Autor Wątek: Terminator 4  (Przeczytany 2691 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline anakin

Terminator 4
« dnia: Czerwiec 10, 2009, 11:52:15 pm »
Kilka pytań nasuwa się po obejrzeniu. (to chyba SPOILERY będą)

Czy amerykanie nie potrafią już zrobić filmów dla widza o przynajmniej przeciętnej inteligencji? Czy sformułowanie "ciąg przyczynowo-skutkowy" już na zawsze zniknęło z pojęć stosowanych przy superprodukcjach? Czy tzw. przesłanie filmu zamiast ukryte między wierszami musi zostać wypowiedziane w najbardziej łopatologiczny sposób i powtórzone kilkukrotnie, żeby debile-widzowie zrozumieli?

Na rozpoczęcie brakowało tylko piesków preriowych (ewentualnie szynszyli lub wiewiórek) wprowadzających akcent humorystyczny.

Terminatory to nie perfekcyjni zabójcy, tylko kukiełki do rzucania ludżmi (tak, by ich broń boże nie uszkodzić). Postapokaliptyczny świat to nie miejsce, gdzie ludzie boją się wychylić nosa z kryjówki, tylko urządzają sobie helikopterowo-wybuchowe polowania (oczywiście - maszyny ich nie wykryją). Do głwnej bazy Skynetu mozna sobie wlecieć i wylecieć bez problemu (pod warunkiem, że chce się uratowac głównego bohatera). Skynet tłumaczy bohaterowi dlaczego go wykorzystał i daje szanse na pokrzyżowanie swoich planów. W ramach konspiracji główny bohater dzień przed tajną akcją nadaje przez radio na cały świat, żeby atakujący trochę poczekali z rozpoczęciem. Głównej bazy Skynetu broni jedna wieżyczka i dwóch terminatorów (jeden schowany - wyskoczy w ostatniej chwili).

Film jest ładny, dzieje się dużo, dużo wybucha i strzela. Ale sensu za grosz.

Jak na razie co kolejna produkcja z "Terminator" w tytule, to gorsza. Ze strachem czekam na piąta część.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 10, 2009, 11:57:07 pm wysłana przez anakin »

Offline Bociek

Odp: Terminator 4
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 11, 2009, 02:11:21 am »
lepsze niż 3 część, batman kompletnie nie pasuje, fabularnie faktycznie bieda. Mają w rękach naprawdę dobry materiał na film a wypuszczają gówno, nie pierwszy raz. A szkoda.

Offline Ryceros

Odp: Terminator 4
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 11, 2009, 03:22:16 pm »
Dokręcanie kolejnych części dla pieniędzy zawsze tak się kończyło i kończyć będzie.
Tak samo było np. ze Star Wars, gdzie G. Lucas miał wizję na początku kręcąc całą trylogię po kolei i wiedząc dokładnie co chce osiągnąc. Później, skapnąwszy się że idzie z tego niezła kasa, dokręca trzy gówniane części (I, II, III) i zarabia mnóstwo pieniędzy dzięki logo SW.

Bracia Wachowscy też wymyślali fabułę Matrixa 2 i 3 na szybko, dla pieniędzy. Pierwsza część, ze wszech miar genialna, okazawszy się hitem SF doczekała się Neo w postaci Supermana i innych bajduł zbijających gruby kwit po prostu na nazwie.

Offline Dariusz Hallmann

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 391
  • Total likes: 0
  • Batman: Ben Affleck Case
Odp: Terminator 4
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 15, 2009, 02:49:37 pm »
Ostatni "Terminator" bez wątpienia poległ jeszcze w fazie scenariusza. Natomiast film podoba mi się pod względem realizacji (zdjęcia, montaż, pomysły na niektóre sceny - szczególnie te z terminatorami). Dużo obiecywałem sobie po wątku cyborga, który myśli, że jest człowiekiem, ale kompletnie to nie wyszło. No i ten brak charakterystycznego motywu muzycznego, skompowanego przez Brada Fiedela - duuuuży minus...
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 15, 2009, 02:52:45 pm wysłana przez Dariusz Hallmann »

Offline Radan

Odp: Terminator 4
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 15, 2009, 05:55:16 pm »
Terminator 4 to jeden z tych filmów, które można określić mianem "fajnych". Ni mniej, ni więcej. Fajne efekty, fajna muzyka i fajne aktorki. Ale fabuła jakaś taka...
6/10

Offline Bociek

Odp: Terminator 4
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 16, 2009, 12:31:42 am »
fajne aktorki? wymień 3?
no chyba, że jesteś pedo i kręci Cie ta mała czarna : )

Offline Radan

Odp: Terminator 4
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 16, 2009, 08:43:19 am »
Jakbyś zarywał noce od tygodnia, to też by Cię kręciła mała czarna.

Offline Watcher

Odp: Terminator 4
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 02, 2009, 12:38:44 pm »
Do ogródka dorzuciłbym jeszcze zakończenie, pod względem łzawości przebija nawet Gladiatora.
Film miał potencjał, ale niestety bawiły mnie jedynie odniesienia do poprzednich części (Axl z magnetofonu roxx :) ) i strona wizualna. Nie oczekiwałem od filmu nie wiadomo czego, ale nawet z zastrzeżeniem, że to przecież rozrywkowe s-f jest, film jest dość słaby :/
Marcet sine adversario virtus

Offline Max

Odp: Terminator 4
« Odpowiedź #8 dnia: Lipiec 12, 2009, 09:43:27 pm »
Trochę się zawiodłem na filmie, jak ma być szczery. Film został nakręcony chyba wyłącznie dla pieniędzy. Owszem, dużo wybuchów jest, trochę smaczków, ale mało... hmm... sensu? Film uważam za przeciętny i mi się po prostu NIE PODOBA! Spodziewałem się czegoś wielkiego a doczekałem się... badziewia. Podejrzewam że po tym nie wypale p.Bale będzie się rwał aby szybko wystąpić w sequelu "Mrocznego Rycerza". I dobrze bo jak na razie to tylko tam dla mnie dobrze się spisał. Tęsknie za czasami kiedy Arnold był jeszcze młody... to były czasy.

« Ostatnia zmiana: Lipiec 13, 2009, 07:46:33 am wysłana przez Max »

Offline caritman

Odp: Terminator 4
« Odpowiedź #9 dnia: Lipiec 14, 2009, 01:31:48 pm »
Wystarczyło dać do przeczytania, nawet nie scenariusz a zwykły opis filmu kilku fanom filmu lub gatunku, a twórcy uniknęliby wielu bzdur. Ten Skynet miał chyba inteligencję godną ATARI lub Commodore skoro najważniejszej bazy broniło jedno działo i najwyżej kilka terminatorów. Maszyny dobrze wiedziały gdzie znajduje się kryjówka bandyty nr 2 ("wodne" terminatory namierzyły przecież Johna w śmigłowcu) a mimo to nie zaatakowały. To nie była wojna partyzancka tylko zwykłe działania w których skynet nie odważył się zaatakować jednej z baz.
To najzwyklejsze sprzeniewierzenie się głównej idei, zgodnie z którą ludzie żyli i walczyli w ukryciu.
No i po kiego grzyba wróg nr 1, gdy już został schwytany i zidentyfikowany, nie został od razu rozstrzelany?
W 1 lub 2 człowiek gdy tylko zbliżył się do terminatora był martwy, tutaj komputerowy Arni rzucał Johnem aż miło. Co to? Wrestrling? Zapasy?
Czy twórcy naprawdę mają widzów i fanów za ostatnich baranów?
W kinie czułem się, jak by mi ktoś w pysk dał. Taki chłam podają jako dzieło? Efekty to dodatek, nie zmienią kiczu w dobre kino.

I jeszcze jedno.
Zauważyliście, że film był krótszy od tego co podawane jest w opisie na oficjalnej stronie i nawet w kinie? Ponadto nie było wielu scen, które z kolei widziałem w trailerach. Pracownik kina (dzwoniłem z reklamacją) potwierdził moje obawy. Tez zauważył braki scen oraz krótki czas wyświetlania. Twierdził, że każde kino tak wyświetla i czas podany na plakatach różni się od tego podawanego na materiale.
Chyba trzeba będzie obejrzeć wersję reżyserską. Co prawda to chłam ale jestem wiernym fanem Terminatora....
« Ostatnia zmiana: Lipiec 14, 2009, 03:38:02 pm wysłana przez madulka »