gildia.pl

Gildia Komiksu (www.komiks.gildia.pl) => Komiks - tematy ogólne => Wątek zaczęty przez: Julek_ w Maj 23, 2006, 07:39:39 pm

Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Maj 23, 2006, 07:39:39 pm
KSIĄŻKI POLSKIE

1. D. L. Auser Analiza światopoglądowa treści komiksu Mała Sierotka Ania [w:] Metody badań socjologicznych, Warszawa 1965
2. A. Banach, Pismo i obraz, Kraków 1966
3. S. Barańczak Kapitan Żbik w świetle najnowszych ustaleń historii sztuki europejskiej, Blurp, [w:] Książki najgorsze i parę innych ekscesów krytycznoliterackich, Poznań 1990
4. J. Dunin Papierowy bandyta. Książka kramarska i brukowa w Polsce, Łódz 1974
5. E. Gombrich Sztuka i złudzenie. O psychologii przedstawienia obrazkowego, przeł. j. Zarański, Warszawa 1981
6. M. Głowiński Teoretycznoliterackie tematy i problemy, Wrocław 1982
7. J, Jastrzebski Komiks i stereotypy [w:] Czas relaksu. O literaturze masowej i okolicach, Wrocław 1982
8. B. Kurc Opowiadanie obrazem Łódz 2003
9. B. Kurc Trzask-Prask
10. J. Młodkowski Obraz w codziennej aktywności współczesnego człowieka. Wybrane zagadniena obrazowania i wizualizacji w kulturze współczensej [w:] Aktywność wizualna człowieka, Warszwa 1998
11. R. K. Przybylski Słowo i obraz w komiksie [w:] Pogranicza i korespondencje sztuk pod red. T. Cieplikowej i J. Skawińskiego, Wrocław 1980
12. W. Obremski Krótka historia sztuki komiksu w Polsce
13. A. Rusek Tarzan, Matołek i inni. Cykliczne historyjki obrazkowe w Polsce w latach 1919-1939, Warszawa 1998
14. J. Szyłak Komiks, Kraków 2000
15. J. Szyłak Komiks i oklioce kina, Gdańsk 2000
16. J. Szyłak Komiks i okolice pornografii, Gdańsk 1996
17. J. Szyłak Komiks w kulturze ikonicznej XX wieku, Gdańsk 1999
18. J. Szyłak Komiks. Świat przerysowany, Gdańsk 1998
19. J. Szyłak Poetyka komiksu: Warstwa ikoniczna i językowa, Gdańsk 2000
20. K. T. Toeplitz Sztuka komiksu. Próba definicji nowego gatunku artystycznego, Warszawa 1985

----------------------------------------------------------------------

KSIĄŻKI OBCOJĘZYCZNE

1. M. Barker A Haunt of Fears. The Strange History of the British Horror Comics Campaign, Jackson and London 1992.
2. M. Bourgeois Erotik und Pornographie im Comic Strip, Linden 1981
3. M. J. Estren History of the Underground Comics, Berkeley, California 1993.
4. N. Finer (A Suivre) 1978-1997 : Une Aventure en Bandes Dessinées
5. M. Horn The World Encyklopedia of Comics, New York 1976.
6. A. C. Knigge Comic Lexikon Frankfurt/M., Berlin 1988.
7. A. C. Knigge Sex im Comic, Frankfurt/M., Berlin 1985.
8. Y. Locroix Philippe Sohet - Andreas : Une Monographie
9. S. McCloud Understanding Comics. The Invisible Art, New York, 1993.
10. S. McCloud Reinveventing the Comics. How Imagination and Technology are Revolutionizing an Art Form, New York 2000.
11. R. Reitberger, W. Fuchs Comics. Anatomy of a Mass Medium, Studio Vista London 1972
12. T. Robbins The Great Women Superheroes, Northampton 1996.
13. R. Sabin Comics, Comix and Graphic Novel. A History of Comic Art, London 1996
14. F.L. Schodt Manga! Manga! The World of Japansese Comics, Tokyo - New York - London 1983
15. F. Wertham Seduction of the Innocent, Rinehart & Winston, New York 1954.
---------------------------------------------------------------------

ARTYKUŁY :

1. S. Arski, Superman i powrotny analfabetyzm, <Nowa Kultura> 1952.
2. A. Borowska, Superman Żbik, <Perspektywy>, 1977, nr. 19
3. M. Cetnarowski, Wiatr od wysp, <Magazyn Fantastyczny> 2006, nr 1.
4. M. Cetnarowski, Batman - ciemny płomień Boży, <Magazyn Fantastyczny> 2006, nr 2.
5. Ł. Chmielowski Neil Gaiman (prze) twórca legend, <Sfera> 2003, nr. 1
6. Ł. Chmielowski Sześć dekad nietoperza, <Sfera> 2003, nr. 2
7. Ł. Chmielowski Legenda Daredevila, <Sfera> 2003 nr. 3
8. J. Depczyński Hulk będzie bił, <Sfera> 2003, nr. 4
9. Heska-Kwaśniewicz Koziołka Matołka bój ze stalinizmem, <Tygodnik Powszechny> 2003, nr. 33
10. N. Honsza Nobilitacja komiksu, <Życie literackie> 1976, nr. 15
11. K. Kuliczkowska W komiksowym mikroświecie, <Literatura na świecie> 1974, nr. 8
12. H. Markiewicz Literatura a mity, <Twórczość> 1987, nr. 10
13. S. Magala Komiks w kulturze narodowej, <Kultura> 1978, nr. 34
14. K. Mirowski Fantastyka w polskim komiksie. <Sfera> 2003, nr. 5
15. P. Pawłowski Świat komiksu, <Sztuka> 1978, nr. 2
16. A. M. Polasik X-Men - świat mutantow, < Sfera> 2003, nr. 4
17. A. M. Polasik LXG - Ich własna liga, <Sfera> 2003, nr. 5
18. W. Tkaczyk Polityka w komiksach USA, "Magazyn Fantastyczny" 2006, nr 2.
19. K. T. Toeplitz Spacer Walentyny czyli zaproszenie do komiksu, <Kultura> 1977, nr. 52
20. P. Zwierzchowski Comicsy w służbie imperializmu, <Kultura Popularna> 2004 nr. 1
---------------------------------------------------------------------

PUBLIKACJE NAUKOWE

1. A. Czaplińska Forum Mangi i Anime w Polsce, Toruń 2006.
2. S. Frąckiewicz Wojna narysowana czyli historia w serii komiksowej "Kapitan Kloss"i antologii komiksu polskiego "Wrzesień", Poznań 2004.
3. K. Lipka-Chudzik Przekaz werbalny i niewerbalny w komiksie, Warszawa 1995.
4. M. Puźniak Współczesny komiks Polski - wersja niezależna, Rzeszów 2005.
5. H. Ronek Parakomiksowa twórczość Kornela Makuszyńskiego, Piotrków Trybunalski 2003.
6. P. Szarek Przeglądając się w Supermanie. Komiks jak zwierciadło współczesnej kultury, ???
7. M. P. Szwabowicz Po co nam Superman? Rozmyślania o komiksie, Toruń 2005.
8. K. Wiśniewski Kategoria potoczności w komunikacji językowej. Analiza językowa, Radom 2006[/i]
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Viritim w Maj 23, 2006, 07:51:58 pm
Pomysł mi się podoba - wart przyklejenia

Może warto stworzyć stale updatowaną bibliografię z podziałem na wydawnictwa polskie, angielsko(i inno)języczne.
Myślę, że warto to zrobić zgodnie z regułami sztuki, z rokiem wydania, wydawcą, itd.

Może równolegle stworzyć bazę ważnych publikacji prasowych i netowych. No, ale to już wymaga sporo zachodu....
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Maj 23, 2006, 07:54:39 pm
Temat zakładam generalnie z pobudek egoistycznych - dla poszerzenia swojej wiedzy - poniżej umieszcze liste komiksowych lektur, które tematem zajmująsie na poważnie.
Chciałbym edytować poniższego posta w miarę, kiedy inni forumowicze będą przysyłali mi swoje propozycje i tak powstanie nam mała bibliografia, pelna pozycji, którą każdy komiksiarz znać powinien.

A tak przy okazji to może być dobre panaceum na wszelakich maturzystów szukających materiałów do swojej prezentacji czy co tam tera się robi.

Mam taką liste, poprawcie mnie jeśli się mylę - do Timofa, którą gdzies tam wygrzebałem. Smaże właśnie taką listę.

Sugestia - z przyjemnościa uwzgledniłem bym licencjaty i magisterki, gdybym jakie miał :D
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Viritim w Maj 23, 2006, 08:00:52 pm
Trzeba zrobić mailing po uczelniach
Proponuję zacząć od Uniwersytetu Gdańskiego  ;)
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Maj 23, 2006, 08:01:04 pm
jeśli bylby ktoś do tego chętny,
ja na pewno nie teraz - nie mam za bardzo czasu
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Lavamancer w Maj 23, 2006, 08:21:59 pm
Nie lepiej w pierwszym poście listę robić ?
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: schabla w Maj 25, 2006, 09:00:55 am
Jest jeszcze "Krótka historia sztuki komiksu w Polsce" Wojciecha Obremskiego - dobra pozycja, ale raczej dla ludzi, którzy nie znają, a chca poznać sztukę komiksu w polsce. Fan nic nowego tam nie znajdzie, nowicjusz - wręcz przeciwnie.

No i "Trzask Prask" bartosza Kurca, bardzo fajnie przeprowadzone wywiady z twórcami komiksu polskiego i nie tylko.
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Robert Zaręba w Maj 25, 2006, 09:38:41 am
Artykuł:
M. Cetnarowski, Wiatr od wysp, "Magazyn Fantastyczny" 2006, nr 1.
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Anonymous w Maj 25, 2006, 09:46:59 am
z tego co widze- a zauwazylem to juz dawno dawno
o hiostorii komisku dowiemysie calkeim sporo
natomiast brakuje u nas czegos na temat komiksu bardzo wspolczesnego - ostatnich 10 lat nowych trendach nowych tworcach
generlanie o tym jak bardzo komiks sie zmienil
 
niestety na nowa ksiazke Jerzego szyłaka sie nei zanosi nad czym boleje
natomiast ksiazka Kurca jest pobeizna magisterka de facto o niczym.. choc przepraszam zbyt duzo przepisal byl z Szylaka zeby to niczym nazwac

mysle ze na temat definicji komiksu i jego historii powiedziano wystaczajaco duzo
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: empro w Maj 25, 2006, 11:39:29 am
Cytat: "karol_konw"

natomiast brakuje u nas czegos na temat komiksu bardzo wspolczesnego - ostatnich 10 lat nowych trendach nowych tworcach
generlanie o tym jak bardzo komiks sie zmienil
 


święta prawda,
w polskim komiksie wiele się dzieje i działo ostatnio, a młao o tym się pisze,
o wszystkich undergroundowych rzeczach, i w ogóle
szczerze mówiąc nie natknałem się jeszcze na nic o tej tematyce a ciekawe to mogłoby być :)
Tytuł: Analizy
Wiadomość wysłana przez: Łoś w Maj 25, 2006, 12:51:40 pm
xDrugiejSzansy: dzieki za bibliografie. Przyda sie, bo pisze wlasnie licencjat o komiksie.
Zgadzam sie z twierdzeniami, ze definicji komiksu juz jest za duzo. Dlatego postanowilem sie wziac za te sztuke od strony bardziej praktycznej - istota mojej pracy jest analiza "Miasta grzechu" Millera.

W zwiazku z tym poszukuje analiz komiksow. Czy zna ktos takowe? Zarowno w prasie, ksiazkach, jak i w necie.

Z gory dzieki
Tytuł: Re: Analizy
Wiadomość wysłana przez: Kingpin w Maj 25, 2006, 01:25:18 pm
Cytat: "Łoś"
Dlatego postanowilem sie wziac za te sztuke od strony bardziej praktycznej - istota mojej pracy jest analiza "Miasta grzechu" Millera.

Nie powiem, jestem zaintrygowany. :badgrin:
Chciałbym przeczytać efekt końcowy. Poważnie.
I co tam (i jak) analizujesz w tym "Mieście grzechu"? Robisz to na podstawie wydania polskiego, czy amerykańskiego?
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Maciej w Maj 25, 2006, 02:10:46 pm
taniec Nancy też analizujesz?  ;)
Tytuł: Re: Analizy
Wiadomość wysłana przez: Łoś w Maj 26, 2006, 02:11:51 am
Cytat: "Kingpin"

Nie powiem, jestem zaintrygowany. :badgrin:
Chciałbym przeczytać efekt końcowy. Poważnie.

Nie ma sprawy. Jak napisze to w jakis pososb postaram sie udostepnic. Lecz nie obiecuje ani tego, ze udostepnie w necie, ani, ze udostepnie w calosci. Mam bowiem nadzieje, ze ktos bedzie zainteresowany publikacja mojej pracy:) Juz mi sie bowiem zdarzylo napisac cos niecos.
A jesli nie, wtedy z pewnoscia zamieszcze w necie:)
Ale na fragmenty mozesz liczyc na pewno. tylko przypomnij mi sie! Oprocz tego, ze mam licka, to jeszcze ostra sesja trwa (wiec zaprzatniety jestem mocno).
Cytat: "Kingpin"

I co tam (i jak) analizujesz w tym "Mieście grzechu"? Robisz to na podstawie wydania polskiego, czy amerykańskiego?

Co i jak to mam nadzieje, ze zobaczysz niedlugo. Jak napisze rozdzial poswiecony analizie, to Ci podesle. Podaj jakas strone z komiksu, to postaram Ci sie ja opisac pokrotce:)
A analize przeprowadzam w oparciu o obie wersje. Bazuje na polskim (bo to mam w wersji papierowej i jest wygodniejsze w uzyciu), ale siegam tez do oryginalu, ktory mam na kompie.
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Łoś w Maj 26, 2006, 02:15:07 am
Cytat: "Maciej"
taniec Nancy też analizujesz?  ;)

Zebys wiedzial:p
Tytuł: Re: Analizy
Wiadomość wysłana przez: Kingpin w Maj 26, 2006, 08:31:50 am
Cytat: "Łoś"
Podaj jakas strone z komiksu, to postaram Ci sie ja opisac pokrotce:)

Czy mam z tego rozumieć, że analizujesz komiks kadr po kadrze?
Jestem ciekaw jak to wygląda od strony metodologicznej.
Tytuł: Re: Analizy
Wiadomość wysłana przez: empro w Maj 26, 2006, 08:52:06 am
Cytat: "Kingpin"
Cytat: "Łoś"
Podaj jakas strone z komiksu, to postaram Ci sie ja opisac pokrotce:)

Czy mam z tego rozumieć, że analizujesz komiks kadr po kadrze?
Jestem ciekaw jak to wygląda od strony metodologicznej.


a mi to zaczyna zionąc:
podmiot liryczny w wierszu mówi.....

jak mozna analizowac komiks kadr po kadrze, strona po stronie ?
rozumiem że skupiasz się na szczegółach, tylko z grubsza patrząc na całośc ? ale czy cos takiego ma sens ? czy w ten sposób nie ogranicza postrzegania komiksu jako całości ??
nie wiem 8)
Tytuł: Re: Analizy
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Maj 26, 2006, 09:52:48 am
Cytat: "empro"
Cytat: "Kingpin"
Cytat: "Łoś"
Podaj jakas strone z komiksu, to postaram Ci sie ja opisac pokrotce:)

Czy mam z tego rozumieć, że analizujesz komiks kadr po kadrze?
Jestem ciekaw jak to wygląda od strony metodologicznej.


a mi to zaczyna zionąc:
podmiot liryczny w wierszu mówi.....

jak mozna analizowac komiks kadr po kadrze, strona po stronie ?
rozumiem że skupiasz się na szczegółach, tylko z grubsza patrząc na całośc ? ale czy cos takiego ma sens ? czy w ten sposób nie ogranicza postrzegania komiksu jako całości ??
nie wiem 8)


Najlepszą analizą typu kadr po kadrze było to, co Toeplitz zrobił ze spacerem Walentyny. I dodam, że jedynie analiza "kadr po kadrze" ma sens, ale analiza nie jest celem samym w sobie tylko dzialaniem prowadzącym do interpretacji: a interpretacja jest - wynikającym z analizy - spojrzeniem na komiks jako pewną całość.
Tytuł: Re: Analizy
Wiadomość wysłana przez: empro w Maj 26, 2006, 09:58:56 am
Cytat: "N.N."

 I dodam, że jedynie analiza "kadr po kadrze" ma sens, ale analiza nie jest celem samym w sobie tylko dzialaniem prowadzącym do interpretacji: a interpretacja jest - wynikającym z analizy - spojrzeniem na komiks jako pewną całość.


toś mnie zabił,
słowa już złego nie powiem  :D
Tytuł: Re: Analizy
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Maj 26, 2006, 10:19:47 am
Cytat: "empro"
Cytat: "N.N."

 I dodam, że jedynie analiza "kadr po kadrze" ma sens, ale analiza nie jest celem samym w sobie tylko dzialaniem prowadzącym do interpretacji: a interpretacja jest - wynikającym z analizy - spojrzeniem na komiks jako pewną całość.


toś mnie zabił,
słowa już złego nie powiem  :D


Miałem kiedyś taką idee fixe, żeby wziąć jakiś odcinek ze środka serialu (wybrałem sobie zeszyt z "Books of Magic"), opisać jego analizę - kadr po kadrze i odtworzyć proces poznawania przez czytelnika świata przedstawionego i fabuły. Chodziło mi też o uchwycenie tego, jak budzona jest ciekawość odbiorcy, co przykuwa jego uwagę, o relacje, między tym, co czytelnik wie i czego się dowiaduje w trakcie lektury...
Wyszedł z tego tekst dlugi, nudny i zawiły, a w dodatku mało odkrywczy...
Tytuł: Re: Analizy
Wiadomość wysłana przez: Łoś w Maj 26, 2006, 11:14:06 am
Cytat: "Kingpin"
Cytat: "Łoś"
Podaj jakas strone z komiksu, to postaram Ci sie ja opisac pokrotce:)

Czy mam z tego rozumieć, że analizujesz komiks kadr po kadrze?
Jestem ciekaw jak to wygląda od strony metodologicznej.

Tak, analizuje komiks kadr po kadrze. O szczegolach nizej:)

Cytat: "empro"
Cytat: "Kingpin"
Cytat: "Łoś"
Podaj jakas strone z komiksu, to postaram Ci sie ja opisac pokrotce:)

Czy mam z tego rozumieć, że analizujesz komiks kadr po kadrze?
Jestem ciekaw jak to wygląda od strony metodologicznej.


a mi to zaczyna zionąc:
podmiot liryczny w wierszu mówi.....

jak mozna analizowac komiks kadr po kadrze, strona po stronie ?
rozumiem że skupiasz się na szczegółach, tylko z grubsza patrząc na całośc ? ale czy cos takiego ma sens ? czy w ten sposób nie ogranicza postrzegania komiksu jako calosci ??
nie wiem 8)

Oczywsicie ze analizuje komiks kadr po kadrze. Na tym wlasnie polega analiza (nie mylic z anal-Iza). Analiza - czyli rozklad, rozbior na czynniki pierwsze. A to wymaga nie tylko analizowania poszczegolnych stron, ale i poszczegolnych kadrow, a w nich jeszcze pomniejszych elementow.
Oczywiscie to nie tylko drazenie w celu dotarcia do jak najmniejszej czastki. To tez np. opis ramek - czy kadry w sanym komiksie maja ramki, jesli tak to jakie, czy na kolejnych stronach sa takie sam, czt sie roznia.
Wszystko posiada znaczenie w dziele sztuki - w komiksie nawet rodzaj czcionki, czy dymkow.


Cytat: "empro"
Cytat: "Kingpin"
Cytat: "Łoś"
Podaj jakas strone z komiksu, to postaram Ci sie ja opisac pokrotce:)

a mi to zaczyna zionąc:
podmiot liryczny w wierszu mówi.....

A, byłbym zapomniał - analiza niekoniecznie musi prowadzić do interpretacji. Może być - tak jak to napisał N.N. - środkiem do innego celu. Możesz np. zbadać to, w jaki sposób komiks przyciąga czytelnika, jak kieruje jego uwagą itp. (N.N. napisał, że coś w tym stylu stworzył).

N.N.: czy ten Twój tekst jest dostępny w sieci? Lub czy mógłbyś mi go udostępnić?
Swoją drogą pomysł miłeś niezły. Ludzie robią tak np. z filmami. Analiza pojedynczej sceny wcale nie jest w filmoznawstwie rzedkością.
Tytuł: Re: Analizy
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Maj 26, 2006, 11:37:46 am
Cytat: "Łoś"

N.N.: czy ten Twój tekst jest dostępny w sieci?

Nie jest, bo nigdy go nie dokończyłem

Cytuj

Lub czy mógłbyś mi go udostępnić?

Chyba wysłałem go w niebyt, ale sprawdzę, może gdzieś się zawieruszyła jakaś wersja..

Cytat: "Łoś"
Wszystko posiada znaczenie w dziele sztuki

Mniej więcej takie zdanie napisał Roland Barthes - Gaiman użył go jako motta w "Signal to Noise"
Tytuł: Re: Analizy
Wiadomość wysłana przez: Łoś w Maj 26, 2006, 11:52:29 am
Cytat: "N.N."
Cytat: "Łoś"
Wszystko posiada znaczenie w dziele sztuki

Mniej więcej takie zdanie napisał Roland Barthes - Gaiman użył go jako motta w "Signal to Noise"

Mam nadzieję, że nie zostanę posądzony przez Pana Gaimana, a tymbardziej, przez Barthesa o plagiat;)
Nie wiedziałem, że to słowa Barthesa (ani że Gaiman go cytował), ale stoję murem za tym stwierdzeniem.
Choć przypuszczam, że nie raz, właśnie przez nie, dochodziło do nadinterpretacji:)
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Viritim w Maj 26, 2006, 03:00:30 pm
Powyższa dyskusja przypomniała mi, że w Cahiers du Cinema, w numerze, bodajże lipiec-sierpień 1966, wyżej wzmiankowany Barthes przedstawił fantastyczna analizę pojedynczych klatek/zdjęć z różnych filmów (o ile pamiętam "Zwyczajnego faszyzmu" i "Obywatela Kane") i odnalazł w nich dodatkowy poziom przekazu. Nazwał to chyba "trzecim sensem".
Naprawdę interesująca rzecz (najlepszy dowód, że ją pamietam, mimo, że czytałem to ponad dwadzieścia lat temu).

Zastanawiam się, czy nie możnaby analogicznej rzeczy zrobić dla komiksu.
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Maj 26, 2006, 04:14:59 pm
Cytat: "Viritim"
Powyższa dyskusja przypomniała mi, że w Cahiers du Cinema, w numerze, bodajże lipiec-sierpień 1966, wyżej wzmiankowany Barthes przedstawił fantastyczna analizę pojedynczych klatek/zdjęć z różnych filmów (o ile pamiętam "Zwyczajnego faszyzmu" i "Obywatela Kane") i odnalazł w nich dodatkowy poziom przekazu. Nazwał to chyba "trzecim sensem".
Naprawdę interesująca rzecz (najlepszy dowód, że ją pamietam, mimo, że czytałem to ponad dwadzieścia lat temu).

Zastanawiam się, czy nie możnaby analogicznej rzeczy zrobić dla komiksu.


Tekst Barthesa o trzecim sensie ukazał się w którymś numerze "Kina" - nie pamiętam którym. Osobiście jednak wolę jego tekst o punkcie zerowym stylu literackiego i nawet próbuję go zastosować do komiksów...
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Viritim w Maj 26, 2006, 06:23:14 pm
Cytat: "N.N."

Tekst Barthesa o trzecim sensie ukazał się w którymś numerze "Kina" - nie pamiętam którym. Osobiście jednak wolę jego tekst o punkcie zerowym stylu literackiego i nawet próbuję go zastosować do komiksów...


Tworząc je, czy analizując?
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Maj 26, 2006, 10:37:06 pm
Cytat: "Viritim"
Cytat: "N.N."

Tekst Barthesa o trzecim sensie ukazał się w którymś numerze "Kina" - nie pamiętam którym. Osobiście jednak wolę jego tekst o punkcie zerowym stylu literackiego i nawet próbuję go zastosować do komiksów...


Tworząc je, czy analizując?


Analizując, ale doceniam złośliwość...
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Łoś w Maj 27, 2006, 01:09:10 am
Cytat: "N.N."

Tekst Barthesa o trzecim sensie ukazał się w którymś numerze "Kina" - nie pamiętam którym. Osobiście jednak wolę jego tekst o punkcie zerowym stylu literackiego i nawet próbuję go zastosować do komiksów...

Nie miałem przyjemności. Czy to on stanowił podstawę wyjścia dla pracy Przylipiaka (lub chociaż jej tytułu)?
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Maj 27, 2006, 01:15:01 am
Cytat: "Łoś"
Cytat: "N.N."

Tekst Barthesa o trzecim sensie ukazał się w którymś numerze "Kina" - nie pamiętam którym. Osobiście jednak wolę jego tekst o punkcie zerowym stylu literackiego i nawet próbuję go zastosować do komiksów...

Nie miałem przyjemności. Czy to on stanowił podstawę wyjścia dla pracy Przylipiaka (lub chociaż jej tytułu)?

Tak, chociaż pośrednio, bo wcześniej do Barthesa odwołał się i jego koncepcję na grunt filmowy przeniósł David Bordwell
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Łoś w Maj 27, 2006, 02:15:32 am
Wracając do tematu (książki o komiksie:)) - wiecie moze, czy pojawiło się ostatnio (lub ma pojawić) coś ciekawego? Chodzi mi o jakieś profesjonalne opracowania teoretyczne lub wprowadzające teorię w czyn (konkretne analizy). Ostatnio nie mogę trafić na nic, co by mi pomogło w analizie i w rozwinięciu własnych propozycji teoretycznych. Na dniach będę ściągał książkę "Language of comics" by Mario Saraceni. Czytałem fragmenty i niestety wydaje mi się, że nie autor nie powie już nic czego nie znalibyśmy od Szyłaka:/ Swoją drogą wszystkie ostatnie teksty o komiksach, jakie czytałem, wydają mi się podobne. Każdy zaczyna się lamentem nad nastawieniem laików do komiksów, później nieco historii, szczypta teorii, lecz de facto nic nowego:(
Chociaż też nie bardzo jestem pewien kto i dla kogo miałby pisać. Ile nas (interesujących się badaniem komiksu) jest? Jak się wie, jak szukać (mi idzie coraz lepiej:)), to w necie można coś znaleźć. Ale publikacji papierowych prawie nie uświadczysz, a nawet jeśli są, to dotrzeć do nich łatwo nie jest (jeśli dobrze się orientuję to "Komiks i okolice kina" miał nakład 300 egzemplarzy!).
Gdzie szukać winnych braku publikacji o komiksie? Wśród autorów? badaczy? wydawnictw? a może czytelników? Chyba każdy po trochu macza w tym swoje paluszki - kwestia tylko kto ile!?
Oj, chyba się rozpisałem... Czasem mnie tak nachodzi, jak nic długo nie jem. Jeśli kogoś zainteresował, któryś z poruszonych problemów, proponuję założyć nowy temat.
P.S.
Jeśli natomiast ktoś zainteresowany rzeczoną książką, zapraszam na prva:)
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Viritim w Maj 27, 2006, 12:15:23 pm
Cytat: "N.N."
Cytat: "Viritim"

Tworząc je, czy analizując?


Analizując, ale doceniam złośliwość...


Eee tam... Od razu złosliwość.
Zwykły figiel i tyle  ;)


I jeszcze adresik w temacie wątku:

http://pbl.ibl.poznan.pl/dostep/index.php?s=d_biezacy&f=zapisy&p_tytul=komiks&submit.x=47&submit.y=12
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Maj 27, 2006, 02:25:38 pm
Cytat: "Łoś"
Wracając do tematu (książki o komiksie:)) - wiecie moze, czy pojawiło się ostatnio (lub ma pojawić) coś ciekawego? Chodzi mi o jakieś profesjonalne opracowania teoretyczne lub wprowadzające teorię w czyn (konkretne analizy).

Wkrótce będzie:
Leksykon polskich bohaterów komiksowych napisany przez Adama Ruska - więcej szczegółów podaje Aleja Komiksu;
Cytuj

Gdzie szukać winnych braku publikacji o komiksie? Wśród autorów? badaczy? wydawnictw? a może czytelników?

To przede wszystkim brak czytelników -
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Łoś w Maj 27, 2006, 06:50:56 pm
Cytat: "N.N."
Cytat: "Łoś"

Gdzie szukać winnych braku publikacji o komiksie? Wśród autorów? badaczy? wydawnictw? a może czytelników?

To przede wszystkim brak czytelników -

To rzeczywiście jest problem. Ja staram się namawiać znajomych do czytania komiksów, ale ich nastawienie jest z założenia negatywne - komiks kojarzą z "Kaczorem Donaldem" lub "Supermanem".
A jak wg Ciebie można przekonać ludzi, by czytali. Ja założyłem, że jeśli uda mi się opublikować jakieś praca naukowe dotyczące sztuki komiksu, to w jakiś sposób udowodnie ludziom, że jest on wartościowy, że posiada wartości artystyczne, że nie można go postawić na połce poniżej literatury, malartstwa czy filmu.
Wiem, że moje ambicje "nawracania" potencjalnych odbiorców wydawać się mogą Kichotowym zadaniem, lecz uważam, że jakoś trzeba działać. A im więcej osób pomaga, tym lepiej.
Ale komiksem zająłem się stosunkowo niedawno. Do tej pory siedziałem wyłącznie w filmie. Także moja wiedza opiera się głównie na teorii. Bo rozeznanie wśród komiksów, muszę przyznać mam niewielkie (przynajmniej w porównaniu z osobami z tego forum). No ale staram się, jak mogę, by nadrobić.
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: graves w Maj 27, 2006, 08:10:26 pm
Łoś >> nie piszemy kilku postów pod rząd (jeżeli czas ich zamieszczania jest krótszy niż 24 godziny), tylko używamy opcji "Edytuj", aby coś dopisać. Przerobiłem w ten sposób Twoje 3 posty jeden pod drugim z poprzedniej strony. Następnym razem - będą kasowane.

pozdrawiam
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Maj 27, 2006, 08:14:07 pm
Cytat: "Łoś"

To rzeczywiście jest problem. Ja staram się namawiać znajomych do czytania komiksów, ale ich nastawienie jest z założenia negatywne - komiks kojarzą z "Kaczorem Donaldem" lub "Supermanem".

Myślałem raczej o braku czytelników książek o komiksach. Nawet czytelnicy komiksów po nie nie sięgają, więc jak liczyć, że sięgnie po nie ktoś, kto komiksem się nie interesuje...
Cytuj

A jak wg Ciebie można przekonać ludzi, by czytali. Ja założyłem, że jeśli uda mi się opublikować jakieś praca naukowe dotyczące sztuki komiksu, to w jakiś sposób udowodnie ludziom, że jest on wartościowy, że posiada wartości artystyczne, że nie można go postawić na połce poniżej literatury, malartstwa czy filmu.

Też kiedyś tak założyłem.
Cytuj

Wiem, że moje ambicje "nawracania" potencjalnych odbiorców wydawać się mogą Kichotowym zadaniem, lecz uważam, że jakoś trzeba działać. A im więcej osób pomaga, tym lepiej.

Angażowanie się w z góry przegrane sprawy ma swój urok. Ja to lubię.
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Łoś w Maj 27, 2006, 08:38:30 pm
Cytat: "N.N."
Cytat: "Łoś"

To rzeczywiście jest problem. Ja staram się namawiać znajomych do czytania komiksów, ale ich nastawienie jest z założenia negatywne - komiks kojarzą z "Kaczorem Donaldem" lub "Supermanem".

Myślałem raczej o braku czytelników książek o komiksach. Nawet czytelnicy komiksów po nie nie sięgają, więc jak liczyć, że sięgnie po nie ktoś, kto komiksem się nie interesuje...

Tego typu książki interesują dwa typy ludzi:
1) fanów (choć może raczej zelotów)
2) badaczy
Fani biorą się chyba raczej za opracowania typu "Leksyykon bohaterów komiksów". Twoje pozycje interesują chyba raczej wyłącznie badaczy (chyba że te z "Obywatela").
Cytat: "N.N."

Cytuj

A jak wg Ciebie można przekonać ludzi, by czytali. Ja założyłem, że jeśli uda mi się opublikować jakieś praca naukowe dotyczące sztuki komiksu, to w jakiś sposób udowodnie ludziom, że jest on wartościowy, że posiada wartości artystyczne, że nie można go postawić na połce poniżej literatury, malartstwa czy filmu.

Też kiedyś tak założyłem.

Pomogło?
Cytuj

Wiem, że moje ambicje "nawracania" potencjalnych odbiorców wydawać się mogą Kichotowym zadaniem, lecz uważam, że jakoś trzeba działać. A im więcej osób pomaga, tym lepiej.

Cytat: "N.N."

Angażowanie się w z góry przegrane sprawy ma swój urok. Ja to lubię.

Czy taką sprawą byłaby na przykład idea założenia Instytutu Do Badań Nad Komiksem?
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Maj 27, 2006, 08:49:29 pm
Cytat: "Łoś"

Cytat: "N.N."

Cytuj

A jak wg Ciebie można przekonać ludzi, by czytali. Ja założyłem, że jeśli uda mi się opublikować jakieś praca naukowe dotyczące sztuki komiksu, to w jakiś sposób udowodnie ludziom, że jest on wartościowy, że posiada wartości artystyczne, że nie można go postawić na połce poniżej literatury, malartstwa czy filmu.

Też kiedyś tak założyłem.

Pomogło?

Mi na pewno. Napędzany tym założeniem napisałem i opublikowałem kilka książek. I pewnie jeszcze parę napiszę.

Cytuj

Czy taką sprawą byłaby na przykład idea założenia Instytutu Do Badań Nad Komiksem?

Bardziej sensowna wydaje mi się idea stworzenia archiwum, muzeum lub innej placówki zajmującej się gromadzeniem, katalogowaniem, dokumentowaniem i propagowaniem twórczości komiksowej (jakieś próby już były). Zaistnienie takiej placówki z pewnością ułatwiłoby podjęcie bardziej systematycznych badań nad komiksem i mogłoby przyczynić się do powołania Instytutu. Bo póki co, badaniem komiksu zajmuje się w Polsce zbyt mało naukowców, by mogli zakładać cokolwiek (poza zakładaniem, że to, co robią, ma jakiś sens).
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Łoś w Maj 27, 2006, 09:00:57 pm
Cytat: "N.N."

Bardziej sensowna wydaje mi się idea stworzenia archiwum, muzeum lub innej placówki zajmującej się gromadzeniem, katalogowaniem, dokumentowaniem i propagowaniem twórczości komiksowej (jakieś próby już były).

Czy może próbowałeś zainicjować coś podobnego?
Cytat: "N.N."

Zaistnienie takiej placówki z pewnością ułatwiłoby podjęcie bardziej systematycznych badań nad komiksem i mogłoby przyczynić się do powołania Instytutu. Bo póki co, badaniem komiksu zajmuje się w Polsce zbyt mało naukowców, by mogli zakładać cokolwiek (poza zakładaniem, że to, co robią, ma jakiś sens).

Stworzenie chociażby odziału komiksowego w bibliotece dużo by dało. Jeśli badacz chce analizować jakiś rzadszy lub starszy komiks, musi go sobie kupić. A badaczy nie są najbogatszymi ludźmi w Polsce.
Niestety.
A w którym miejscu w Polsce znajduje się najbardziej aktywne środowisko badaczy komiksów?
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Maj 27, 2006, 09:28:10 pm
Ja tymczasem uzupełnie listę.
Za wszytskie propozycje serdecznie dziękuje a prosze, żeby umeszczać je zgodnie z prawidłami, z jakimi ja na liście umieszczam (czyli tak jak zrobił to Robert Zaręba).

Fajnie, że ta lista się komuś przydała.

Co do dyskusji między Łosiem a NN - sądze, że takie książki stricte naukowe i powiedzmy - popularn-naukowe są potrzebne badaczom - owszem, ale fanom już nie. Bo ja nie rozumiem tego pojęcia fan (w kontekeście czystko komiksowym) i nie wiem co w sobie zawiera.
Rozumiem, że jako fan powiedzmy Stendhala, inaczej-miłośnik jego twórczości, w swojej bibloteczce będe miał liczne opracowania jego twórczości ( i to wcale nie w stylu, co poeta miał na myśli, na miłośc boską), liczne opracowania dot. samego autora, liczne publikacje dot. okresu, romantyzmu, historii itd.

Ale jak to się odnosi do fana komiksu? Czy fana jakiegoś twórcy, serii ... ? Nie wiem. To tak ad hoc.
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Maj 27, 2006, 11:19:50 pm
Cytat: "Łoś"

Stworzenie chociażby odziału komiksowego w bibliotece dużo by dało.

W Gdańsku taki oddział powstał i to wcale nie z mojej inicjatywy. Obok niego powstała pracownia organizująca spotkania z tworcami, warsztaty itp. Jeszcze jest to w powijakach, ale - mam nadzieję - rozwija się
Cytuj

Jeśli badacz chce analizować jakiś rzadszy lub starszy komiks, musi go sobie kupić. A badaczy nie są najbogatszymi ludźmi w Polsce.

W Bibliotece Narodowej w Warszawie pracuje Adam Rusek, który dokłada wszelkich starań, żeby temu jakoś zaradzić.

Cytuj

A w którym miejscu w Polsce znajduje się najbardziej aktywne środowisko badaczy komiksów?

Moim zdaniem nie istnieje w Polsce coś takiego jak środowisko badaczy komiiksow, ale od kilku lat w Łodzi 9jako impreza towarzysząca Festiwalowi) odbywają się sympozja komiksologiczne
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Dariusz Hallmann w Maj 27, 2006, 11:29:53 pm
Cytat: "xDrugiejSzansy"
Za wszytskie propozycje serdecznie dziękuje a prosze, żeby umeszczać je zgodnie z prawidłami, z jakimi ja na liście umieszczam

Sorki wielkie! :oops: Miejsce wydania pozycji 16-tej i 17-tej to Gdańsk. :)
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Maj 29, 2006, 11:25:51 pm
Proponowałbym dodac jeszcze książki:
Jerzy Szyłak, Zgwałcone  oczy.  Komiksowe  obrazy  przemocy  seksualnej, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego 2001

Jerzy Szyłak, Gra ciałem. O obrazach kobiet w sztuce współczesnej, [Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego] Gdańsk 2002

Jerzy Szyłak, Biseksualne anioły i inne takie drobiażdżki, [Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego] Gdańsk 2003

W każdej z nich są obszerne fragmenty poświęcone komiksom (choć tylko pierwsza jest poświecona wyłacznie im).
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Manis w Maj 30, 2006, 12:17:36 am
To ja tak "poreklamuje" s.p. pismo ktore mialem przyjemnosc kiedys robic i ktore obszernie sie o komiksie rozpisywalo. Podaje tylko te obszerniejsze materialy - mniejszych tekstow o komiksie jest tam cala masa.

Chmielewski Lukasz, Neil Gaiman (prze) twórca legend, Sfera 1 (1/2003)
Chmielewski Lukasz , Sześć dekad nietoperza, Sfera 2 (2/2003)
Obywatel w palącej potrzebie - wywiad z Jerzym Szyłakiem, Sfera 3 (3/2003)
Chmielewski Lukasz, Legenda Daredevila, Sfera 3 (3/2003)
Depczynski Jan, Hulk będzie bił, Sfera 4 (4/2003)
Polasik Anna Monika, X-Men - świat mutantow, Sfera 4 (4/2003)
Polasik Anna Monika, LXG - Ich własna liga, Sfera 5 (5/2003)
Mirowski Krzysztof, Fantastyka w polskim komiksie, Sfera 5 (5/2003)

W prawie kazdym numerze dodatkowo komiks Andrzeja Janickiego na 2-3 plansze, oraz ilustracje Simsona, Jacka Michalskiego i Filipa Myszkowskiego.
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Łoś w Maj 30, 2006, 01:18:20 am
Cytat: "xDrugiejSzansy"

Co do dyskusji między Łosiem a NN - sądze, że takie książki stricte naukowe i powiedzmy - popularn-naukowe są potrzebne badaczom - owszem, ale fanom już nie. Bo ja nie rozumiem tego pojęcia fan (w kontekeście czystko komiksowym) i nie wiem co w sobie zawiera.
Rozumiem, że jako fan powiedzmy Stendhala, inaczej-miłośnik jego twórczości, w swojej bibloteczce będe miał liczne opracowania jego twórczości ( i to wcale nie w stylu, co poeta miał na myśli, na miłośc boską), liczne opracowania dot. samego autora, liczne publikacje dot. okresu, romantyzmu, historii itd.

Ale jak to się odnosi do fana komiksu? Czy fana jakiegoś twórcy, serii ... ? Nie wiem. To tak ad hoc.

Niestety nie całkiem rozumiem, o co pytasz:/
Czy pytasz o to w jaki sposób publikacje naukowe mogą interesować fanów? (jeśli dobrze złapałem, to piszesz, że wg Ciebie nie mogą). Poniekąd zgadzam się z Tobą w tej kwestii - tzn. że fan komiksu (może być fan serii lub autora czy pojedynczej powieści graficznej) niekoniecznie potrzebuje prac naukowych o komiksie (dlatego w nawiasie napisałem "choć może raczej zelotów"). Ale są tacy, których interesuje na przykład sposób oddziaływania komiksu na czytelnika, czy też cechy poetyki ich ulubionego autora. Są to przypadki rzadkie, ale jednak istnieją. Problem jest jednak taki, że nawet gdyby była dostateczna liczna chętnych na podobne publikacje (np. kilka tysięcy), to i tak bez większego nakładu pieniędzy (reklama) niełatwe byłoby dotarcie do tych osób.
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: mistrzu zagłady w Maj 30, 2006, 01:51:48 am
hej, a wspominał już ktoś (czy przegapiłem może??) o książce (duże słowo dla tej publikacji, ale jednak chyba...) Huberta Ronka "Komiks na przełomie tysiącleci" - jest to undergroundowa publikacja, jak by nie było książkowa, pisana z punktu widzenia twórcy, wydawcy i czytelnika zarazem, skupia się autor na komiksach wydanych w Polsce głównie.
zawiera publikacja owa szereg subiektywnych ocen rynku i komiksów; choć w tej chwili raczej nie do dostania (mikronowy nakład).
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Robert Zaręba w Czerwiec 19, 2006, 11:57:21 am
Artykuły:
M. Cetnarowski, Batman - ciemny płomień Boży, "Magazyn Fantastyczny" 2006, nr 2.
W. Tkaczyk, Polityka w komiksach USA, "Magazyn Fantastyczny" 2006, nr 2.

Wywiad:
W. Leszczyńska, Wywiad z Zygmuntem Similakiem, "Magazyn Fantastyczny" 2006, nr 2.
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Sierpień 14, 2006, 03:15:19 pm
Odświeżyłem temat, uzupełniłem bibliografię i będę sukcesywnie ją wzbogacał i uzupełniał.

I mam prośbę do moderacji - czy samej listy nie dało by się przykleić, jeśli szanowna moderacja nie ma nic przeciwko a forumowiczom to odpowiada i są za?
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Sierpień 23, 2006, 08:13:32 am
dodałem nową kategorię  :shock:
wszytko do znalezienia na Lagafium.

Proszę o dalsze propozycje i wytykanie mi błedów!
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: xionc w Wrzesień 13, 2006, 10:51:21 pm
Czy ksiazki o tworcach lub pismach komiksowych tez sie kwalifikuja?

Mam dwie w domu, to moglbym dorzucic do spisu... :)

Nicolas Finer - (A Suivre) 1978-1997 : Une Aventure en Bandes Dessinées (http://www.cnbdi.fr/index.php?option=com_content&task=view&id=122&Itemid=46)

 Yves Locroix, Philippe Sohet - Andreas : Une Monographie  (http://www.bedetheque.com/serie-5229-BD-AUT-Andreas.html)
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Październik 01, 2006, 04:27:24 pm
dzięki xiendzu, pozycje przez Ciebei zaproponowane prze Ciebie dodoane
jakoś wczesnie Twego postu nie zauważyłem  :shock:
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: pszren w Styczeń 29, 2007, 11:57:36 am
ukazała się moja książeczka Rozmowy Wewnętrzne - Autowywiady Poemiksowe. pełny tekst dostępny jest tutaj:
http://poemiks.comicgenesis.com/autowywiady.html

jako że w pierwszym poście z tego tematu zamieszczane są nie tylko książki stricte o komiksie, ośmieliłem się zaproponować również tę pozycję. oczywiście motywy komiksowe się tam przewijają. dołączenie tej książki do zbioru lektur zalecanych komiksiarzom byłoby dla mnie wyróżnieniem.

pamiętajmy, że:
Aby atakować poemiks, trzeba być nieuczciwym, nierozgarniętym i niekulturalnym, ale żeby nienawidzić mnie, wystarczy jedna z tych cech.

PSzren
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Kwiecień 20, 2007, 12:16:53 pm
W książce "Ikoniczność znaku. Słowo - przedmiot - obraz - gest", pod red. E. Tabakowskiej,Universitas, Kraków 2006, znajduje się tekst Aleksandry Machury pt. "Ikoniczność w komiksach". Autorka analizuje onomatopeje, rodzaje liternictwa w dymkach, uzycie speed lines i znaczenie niesione przez ramki. I robi to na przykładach wziętych z komiksów wydawanych przez DC (są ilustracje).
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Kwiecień 20, 2007, 04:38:27 pm
Dzisiaj właśnie nabyłem wspomną pozycję  :D
Nie podoba mi się jakość papieru.
Po ilustracjach - autor wziął na tapetę głównie mainstream i Todda Kleina.
Tytuł: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Charlie_Cherry w Kwiecień 21, 2007, 04:48:56 pm
Na Alei jest spis ksiazek o komiksie, ale na razie jeszcze niepelny -http://komiks.nast.pl/artykuly/36/

Mimo wszysko pewnie sie niejednej osobie przyda.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Memling w Kwiecień 24, 2008, 10:13:16 am
Dzisiaj właśnie nabyłem wspomną pozycję  :D
Nie podoba mi się jakość papieru.

czy chodzi o to, że ten papier jest cienki i taki bibułowaty? Wszystkie książki Universitasu, które mam, są wydrukowane na takim papierze. Można się przyzwyczaić.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Kwiecień 29, 2008, 01:05:08 pm
Kumpel z pewnego serwizsu naprowadził mnie na niniejsze dziełko:
 http://www.empik.com/the-blue-beetle-companion-his-many-lives-from-1939-to-today,2599332,p
 
 Czegoś takiego - osobnych monografii poświęconych postaciom z amerykańskiego (choć nie tylko) mainstreamu - zawsze bardzo mi brakowało.
 
 
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: krasnyludek w Maj 07, 2008, 08:32:25 am
Bardzo mi przypadł do gustu ten temat i pomysł z bibliografią tekstów o komiksie! Jako, że kilka lat temu musiałem sam  coś spłodzić para-naukowego o opowieściach rysunkowych, zebrało mi się kilka rzeczy o komiksie. Wykorzystałem narzędzie do robienia blogów i wrzucam to systematycznie do neta (głównie starsze materiały). A nóż widelec komuś się to przyda. Chociażby w uzupełnieniu listy tutaj na forum :). Pozdrawiam i zapraszam.
http://komiksografia.blogspot.com/2008/04/start.html
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Brychu w Listopad 06, 2008, 04:13:01 pm
Witam, ze względu na to, że zaczynam pisać prace magisterską o polskim rynku komiksowym, reklamach i innych formach promocji na tym rynku, prosiłbym o wskazanie mi książek, w których byłby przybliżony rynek komiksowy od strony promocji i dystrybucji. Z góry dzięki za pomoc.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Jarek Obważanek w Listopad 06, 2008, 08:00:06 pm
Od strony promocji? O, to będzie krótka praca!  :lol:
Na temat polskiego rynku nie ma żadnych tego typu opracowań.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: ljc w Listopad 07, 2008, 07:35:10 am
książek nie ma, ale także na tym forum znajdziesz wiele postów traktujacych o promocji, dystrubucji, cenach i wydawaniu komiksów w Polsce - a właściwie, jak powinno to wyglądać... wrażenia z lektury bezcenne...
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: xionc w Listopad 11, 2008, 07:48:04 pm
Witam, ze względu na to, że zaczynam pisać prace magisterską o polskim rynku komiksowym, reklamach i innych formach promocji na tym rynku, prosiłbym o wskazanie mi książek, w których byłby przybliżony rynek komiksowy od strony promocji i dystrybucji. Z góry dzięki za pomoc.

Kiedys w newsweeku bodajze byl artykul o polskim rynku komiksowym. Jesli juz, to raczej szukaj w prasie niz w ksiazkach.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: CESARZ w Listopad 15, 2008, 02:39:07 pm
Wczoraj ukazała się książka "Manga". Wydało ją wydawnictwo PWN. Za piękne wydanie w twardej okladce cena wynosi 89 zł. Kupiłem i nie żałuję.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: hans w Październik 09, 2013, 07:54:13 am
Jeśli chodzi o książki emefka była bardzo udana. Na książkę o TM-Semic nakręcałem się, gdy tylko się o niej dowiedziałem. I to ją zacząłem czytać jako pierwszą (myślę, że szybko ją łyknę).

Kupiłem też "Komiks kontra sztuka", która okazała się dla mnie bardzo na czasie, bo akurat z powodu wyjazdu poznałem matkę mojej dziewczyny (nocowaliśmy u niej). Dużo czasu z nią przegadałem o tym czy komiksiki to rzeczywiście coś poważnego. Opór materii był duży - była już po "Parentezie", którą podrzuciła jej moja druga połówka, doceniła "Parentezę", a i tak trudno jej było przyznać, że można coś wartościowego opowiedzieć w ten sposób (kobieca logika? :wink: ). Dlatego książkę Beaty'ego powitałem z radością.

Nakręciłem się też na książkę na Seana Howe'a po świetnym spotkaniu poświęconym tej książce. Mówiono o tej książce bardzo ciekawie i zaangażowaniem. Jeśli książka będzie tak obiektywna, jak to przedstawili, to zapowiada się świetna rzecz. Szkoda, że premiera dopiero w styczniu :sad:
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Motyl w Październik 09, 2013, 07:58:13 am
Książka Howe'a ma się ukazać 6 listopada, tylko pewnie przez dwa pierwsze miesiące będzie w sprzedaży tylko w empikach.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: hans w Październik 09, 2013, 08:03:12 am
Szkoda. Z jednej strony - mam co czytać, a rabat w Gildii kusi. A z drugiej - chciałoby się już ją dostać. Logika podpowiada, żeby poczekać. Ale logika nie zawsze wygrywa :)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Październik 09, 2013, 09:28:12 am
Hans: Na książkę o TM-Semic nakręcałem się, gdy tylko się o niej dowiedziałem. I to ją zacząłem czytać jako pierwszą (myślę, że szybko ją łyknę).

 Ciekaw jestem Twojej opinii. Bo ja na swój egzemplarzyk trochę poczekam. O ile w ogóle go dopadnę, bo zainteresowanie jest znaczne, a nakład chyba jednak za niski.
 
W ogóle ten rok pod względem komiksowych książek jest wyjątkowo świetny. Póki co naliczyłem aż osiem tytułów (w tym pięć już wydanych). Nich mnie ktoś poprawi, ale chyba takiej obfitości wcześniej nie zaznaliśmy.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: hans w Październik 09, 2013, 10:38:13 am
Ciekaw jestem Twojej opinii. Bo ja na swój egzemplarzyk trochę poczekam. O ile w ogóle go dopadnę, bo zainteresowanie jest znaczne, a nakład chyba jednak za niski.

No właśnie też byłem zdziwiony, gdy przeczytałem, jaki jest nakład książki. Byłem przekonany, że z racji sentymentalnych będzie się dobrze sprzedawać. Ale ja nigdy nie umoczyłem kasy, więc rozumiem ostrożność wydawcy. Przecież nowi-starzy fani, którzy powrócili za sprawą WKKM, niekoniecznie kupią książkę o komiksie. W sumie powiedziałbym, że jest na to niewielka szansa.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Październik 09, 2013, 11:22:08 am
Z tego co słyszałem 50 dowiezionych egzemplarzy sprzedało się w przeciągu dwóch-trzech godzin. To chyba niezły wynik. Z zamówieniami w sklepach internetowych też jest ponoć nieźle. Zobaczymy. Ja w każdym razie bardzo jestem ciekaw oceny działalności TM-Semic przez autora, który z tego co można mniemać po jego twórczości, preferuje kompletnie odmienną estetykę niż ta, z którą zwykliśmy mieć do czynienia w większości produkcji tego wydawnictwa.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Qwant w Październik 09, 2013, 11:55:12 am
Na spotkaniu na MFKiG o tej publikacji padło pytanie, czemu nakład jest tak mały. Odpowiedzieli, że trudno im było oszacować zainteresowanie, ale "współczesna technika umożliwia dodruki".
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Październik 09, 2013, 12:01:26 pm
Podejrzewam, że dodruk będzie wręcz niezbędny; podobnie jak z "Wyznaniami spisanymi" Janicza i Śmiałkowskiego (i to jeszcze przed feralnym 15 listopada 2008 r.). Z tego co pamiętam również wówczas mało kto spodziewał się tak znacznego zainteresowania książką.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Jaszcząb w Październik 09, 2013, 12:03:03 pm
Z tego co autor mówił o tej książce, to nie jest to ocena działalności wydawnictwa, tylko opis jego historii. Duży udział w powstaniu tej książki miał Marcin Rustecki, z którym Łukasz Kowalczuk przeprowadził długi wywiad. Jeśli spodziewasz się jakiegoś hejtu na komiksy o superbohaterach, bo autor jako rysownik tworzy undergrandowe komiksy, to raczej się zawiedziesz.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Październik 09, 2013, 12:17:10 pm
Szczerze pisząc ani przez moment nie spodziewałem się "zapieklizmu". Raczej przesunięcia akcentów z bezkrytycznego uwielbienia wobec superbohaterów na dowartościowanie tej części oferty wydawnictwa o której zwykle się nie wspomina (np. "Żółwie Ninja"). Przede wszystkim jednak odrobiny sceptycyzmu w całościowej ocenie działalności wydawnictwa bez dowalania tym i owym. 
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Jaroslaw_D w Październik 09, 2013, 12:24:43 pm
A tak w ogóle to jest to rozszerzona magisterka, którą autor pisał pod opieką Jerzego Szyłaka  :wink:
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Październik 09, 2013, 12:35:12 pm
A przy okazji: ktoś dopadł "Grę Ciałem"? Jak ewentualne wrażenia?
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Październik 26, 2013, 02:53:54 pm
Zaczałem czytać "Komiiks kontra sztuka" Beaty'ego i muszę przyznać, że to świetna książka, chociaż po omówieniu jej przez Frąckiewicza spodziewałem się, że będzie o czymś innym. Beaty zaczyna od tego, że dla przedstawicieli świata sztuki (artystów i krytyków) komiksy są czymś, z czego się korzysta i co się wyśmiewa, co jednak nigdy nie będzie traktowane tak samo, jak dzieła sztuki. A potem analizuje te dwa światy: świat sztuki i świat komiksu.
Cenne jest to, że Beaty powołuje się na wiele rzeczy u nas mało znanych: na recenzje i wypowiedzi opublikowane w prasie, na mało znane dzieła itd. itp. Beaty opisuje świat komiksu od wewnątrz, siedzi niemal w centrum, otoczony przez morze zjawisk z tworzeniem, sprzedawaniem, czytaniem i krytykowaniem historyjek obrazkowych. My na ten świat patrzymy z dużego dystansu i siłą rzeczy widzimy dożo mniej.
Chciałbym móc przeczytać więcej takich książek i niecierpliwie czekam na "Niezwykłą historię Marvel Comics".
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Październik 26, 2013, 06:34:09 pm
nie wiem dlaczego Timof zaczal od najnowszej ksiazki Beaty'ego, mam nadzieje, ze z czasem wyda jego wczesniejsza publikacje (dla mnie znacznie ciekawsza)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Październik 26, 2013, 06:52:48 pm
nie wiem dlaczego Timof zaczal od najnowszej ksiazki Beaty'ego, mam nadzieje, ze z czasem wyda jego wczesniejsza publikacje (dla mnie znacznie ciekawsza)
Zaczął od najnowszej, bo jest najnowsza i dlatego, że Frąckiewicz o niej pisał na swoim blogu. Myślę (ale jest to tylko moje domniemanie), że publikacji towarzyszyło przekonanie, że ktoś, kto tak się rozpisał o wydaniu tej książki za granicą, napisze też o tym, że książka ukazała się w Polsce i że ukazała się tak szybko.
A z tego, co wiem, Timof planuje wydanie także tej wczesniejszej.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Jaroslaw_D w Październik 31, 2013, 03:44:53 pm
Można już zamawiać Historie Marvela

http://merlin.pl/Niezwykla-Historia-Marvel-Comics-Tw_Sean-Howe/browse/product/1,1294680.html (http://merlin.pl/Niezwykla-Historia-Marvel-Comics-Tw_Sean-Howe/browse/product/1,1294680.html)
 
(http://merlin.pl/Niezwykla-Historia-Marvel-Comics-Tw_Sean-Howe,images_product,25,978-83-7924-081-4.jpg)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: chch w Październik 31, 2013, 07:04:20 pm
Wiadomo jaki nakład i kiedy będzie dostępna w dyskontach?
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: endriu84 w Październik 31, 2013, 08:58:57 pm
Książka już od 22 pazdziernika jest rozsyłana przez http://www.labotiga.pl/marvel (http://www.labotiga.pl/marvel)
W sprzedaży oficjalnie ma być od 6 listopada, ale tylko w wybranych księgarniach.
W Gildii dopiero w styczniu.

Do mnie własnie dzisiaj dotarl egzemplarz. Małym fortelem - z kodem promocyjnym - książkę kupiłem za niecałe 48 zł (razem z przesyłką - list polecony 0,00 zł).
Książka wrzucona w kopertę bąbelkową - zabezpieczenie słabe - ale dotarla bez uszczerbku.

Jeśli ktoś jest zainteresowany fortelem - proszę o kontakt przez PM :)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Listopad 06, 2013, 11:49:58 am
Jutro premiera:
 
 http://lanceparkin.wordpress.com/magic-words-the-extraordinary-life-of-alan-moore/ (http://lanceparkin.wordpress.com/magic-words-the-extraordinary-life-of-alan-moore/)
 
 Fanów Moore'a całkiem u nas sporo; więc może pewnego dnia doczekamy się także polskiego przekładu.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: mr.castor w Listopad 06, 2013, 12:32:22 pm
Chętnie bym przeczytał, poza tym nawiązując do ostatnich dyskusji w paru wątkach bardzo mi się podoba okładka  :eek:
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: hans w Grudzień 21, 2013, 09:03:43 pm
Zacząłem czytać "Komiks kontra sztuka" i jestem zaskoczony słabym tłumaczeniem takiej istotnej pozycji. Pomijam już notoryczne literówki. Bardziej przeszkadzają mi zdania wyglądające, jakby tłumacz wahał się między dwiema wersjami by w ostateczności zlepić z nich bełkotliwe "coś". Dla przykładu na stronie 48 mamy:
"Co więcej, w ostatnim czasie odnotowano nałożenie się na siebie zjawiska rozwoju systemu bezpośredniego rynku w Ameryce Północnej, a wzmożoną kulturową legitymizacją komiksów."
Oczywiście, że gdy się człowiek zastanowi, to odgadnie, co autor miał na myśli, ale nie o to chyba chodzi.
Jestem ciekawy, czy cała książka jest tak słabo tłumaczona (bo np. wstęp czytało się gładko). W tym celu zacząłem szukać recenzji w polskich Internetach.
I tu kolejne zaskoczenie - fakt wydania tej książki przeszedł praktycznie bez echa. Nie znalazłem żadnych recenzji (choć pewnie jakieś przeoczyłem).
W takim razie pytanie do tych osób na forum, które przeczytały polskie wydanie. Czy cała książka jest tak niechlujnie tłumaczona?
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Styczeń 11, 2014, 09:49:59 am
18 grudnia minionego roku gościem Poznańskiej Dyskusyjnej Akademii Komiksu był profesor Jerzy Szyłak, który wygłosił wykład pod tytułem "Problemy z terminem powieść graficzna". Niestety, nie mogłem wówczas pójść do Biblioteki Uniwersyteckiej, gdyż (parafrazując delikatnie Larkina) praca, ten ciężki cień płaza siedział mi na głowie. Przy okazji pomyślałem sobie, że przygotuję poniższą listę książek i magazynów „o komiksie”, które zostały wydane w ubiegłym roku. Może się komuś przyda...

http://kolorowezeszyty.blogspot.com/2014/01/szyak-i-inni.html (http://kolorowezeszyty.blogspot.com/2014/01/szyak-i-inni.html)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: isteklistek w Styczeń 12, 2014, 10:49:21 am
Od dłuższego czasu zastanawiam się na zakupem książek, których autorem jest Maciej Parowski. Z opisu oba tomy wydają się ciekawe, czy ktoś czytał i może w kilku zdaniach napisać czy warto?
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Lipiec 24, 2014, 08:51:45 pm
Odkopuje temat.

31 lipca swoją premierę będzie miał "Komiks i jego konteksty". Antologia pod redakcją Izoldy Kiec i Michała Traczyka to efekt naukowej współpracy badaczy z całego kraju.

Z artykułów zgromadzonych w tomie Komiks i jego konteksty przebija wrażliwość na wszelkie zmiany i niuanse rzeczywistości kulturowej, społecznej, politycznej. Ich autorzy wydeptują własne ścieżki, czasem się spotykając, czasem korzystając ze wskazówek i map (różnych metod i inspiracji), każdorazowo eksplorując nowe obszary badań bądź odświeżając to, co już odkryte. Łączy ich doświadczenie – wspólnie bowiem zaznaczają wyraźny punkt na mapie polskiego komiksoznawstwa.

Wśród autorów -  Jerzy Szyłak, Wojciech Birek, Ksenia Frąszczak, Piotr Klonowski, Tomasz Marciniak, Adam Rusek, Magdalena Lachman, Damian Kaja, Przemysław Zawrotny....

Jeśli chcecie wiedzieć więcej to na Kolorowych pojawiła się obszerna zapowiedz. Oprócz tego Kolorowe Zeszyty objęły patronat nad tą publikacją.

http://kolorowezeszyty.blogspot.com/2014/07/1674-komiks-i-jego-konteksty-zapowiedz.html#more
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Lipiec 24, 2014, 10:18:36 pm
Od dłuższego czasu zastanawiam się na zakupem książek, których autorem jest Maciej Parowski. Z opisu oba tomy wydają się ciekawe, czy ktoś czytał i może w kilku zdaniach napisać czy warto?
Maciej Parowski zbiera w tych ksiązkach to, co dotychczas napisał: artykuły, recenzje, felietony, inne takie. Za jednym zamachem przeczytać to trudno, ale czytane na wyrywki sprawia sporą przyjemność. Trochę na zasadzie podrózy sentymentalnej: I nie chodzi o powtórkę z rozrywki dla tych, ktorzy czytali wcześniej teksty Parowskiego, ale o możliwość ponownego spojrzenia na zjawiska sprzed kilku czy kilkunastu lat. Nie zawsze się z Parowskim zgadzam w tym, co pisze, ale wcale mi to w lekturze nie przeszkadza. Sa tam także wywiady z twórcami komiksowymi (Rosiński, Baranowski, Mleczko, Giraud). W tomie "Obrazy" oprócz tekstów jest jeszcze - przedrukowany w calości komiks "Naród wybrany". Są też inne komiksowe smaczki. Są też - wcale liczne - zdjęcia, na których widać starych wyjadaczy w czasach, gdy byli piękni i mlodzi
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Jaroslaw_D w Lipiec 28, 2014, 08:27:06 am
Nie do końca, ale jednak w temacie. Za nami premiera książki Japonizacja, anime i jego polscy fani. Może ktoś będzie zainteresowany. Dostępna jest wersja papierowa i elektroniczna. Ta druga jest zresztą w promocji.

http://wnkatedra.pl/pl/japonizacja-piotr-siuda-anna-koralewska.html (http://wnkatedra.pl/pl/japonizacja-piotr-siuda-anna-koralewska.html)

(http://photos01.istore.pl/30295/photos/big/34775322.jpg)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Koalar w Lipiec 28, 2014, 10:33:16 am
Nie do końca, ale jednak w temacie.

To ja też. Gość ma w lewej dłoni 6 palców - ale może tak miało być.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: peta18 w Lipiec 28, 2014, 10:49:17 am
To ja też. Gość ma w lewej dłoni 6 palców - ale może tak miało być.
Hehehe :) rzeczywiscie, ale wiesz cyborgizacja, wszczepy itp. to podstawa anime sf :)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Emeryt w Lipiec 28, 2014, 07:59:20 pm
To ja też. Gość ma w lewej dłoni 6 palców - ale może tak miało być.
To nie jest palec.

Hentai się kłania.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Jaroslaw_D w Sierpień 09, 2014, 07:35:54 pm
PRzeczytałem tę książkę o Japonizacji. hmm zupełnie do mnie nie trafiła. Nie obrażając nikogo trochę taki naukowy bełkot. Anime w tym wszystkim bardzo mało, a jeszcze mniej polskich fanów. Pominięto wszystko co wydarzyło się związanego z anime w Polsce (nie ma nic o anime w kinach, nic o wydawaniu anime na dvd), a po lekturze mam wrażenie, że całość stworzona tylko po to, aby pochawlić tworzących napisy do anime. W tych osobach autorzy dopatrują się osób odpowiedzialnych za popularność anime w Polsce (sic) i bez nich nie byłoby fanów japońskiej animacji. Co ciekawe pośród tych peanów pochwalnych nikt nie zająknął się nawet w kwestii tego, że wydawcy jako główny powód nie wydawania anime w Polsce podają własnie piracenie, ktore jest w pewnym sensie rozpowszechnione przez napisy tworzone przez tych ludzi.
 
Co do tytułu "Anime i jego polscy fani" to jedna z osób, która wypowiadała się w książce z rozbrajającą szczerością powiedziała, że ona to nawet fanem anime nie jest, tylko lubi tłumaczyć napisy...
 
N.N. czytałeś może tę książkę? Jestem cholernie ciekaw Twojego zdania w tym temacie. Może Twoje - naukowe - podejście do sprawy będzie inne. Ciekaw jestem czy Tobie się ta pozycja podoba i uważasz ją za wartościową. Pamiętam, że poprzednia książka o anime/mandze, która ukazała się w Polsce nie przypadła Ci do gustu. Jeśli zechcesz to podziel się proszę swoją opinią.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: N.N. w Sierpień 11, 2014, 01:42:28 pm
N.N. czytałeś może tę książkę? Jestem cholernie ciekaw Twojego zdania w tym temacie. Może Twoje - naukowe - podejście do sprawy będzie inne. Ciekaw jestem czy Tobie się ta pozycja podoba i uważasz ją za wartościową. Pamiętam, że poprzednia książka o anime/mandze, która ukazała się w Polsce nie przypadła Ci do gustu. Jeśli zechcesz to podziel się proszę swoją opinią.
Nie czytałem jeszcze tej książki, chociaż mam ją na półce.
Chciałem jednak zwrócić uwagę na inną książkę, w której nie ma nic o polskich fanach, ale jest co nieco o anime, podanego przystąpnie i rzeczywiscie wzbogacającego naszą (przynajmniej moją) wiedzę na ten temat:
 http://www.universitas.com.pl/ksiazka/Brak_absolutu__Pojecia_dobra_i_zla_w_japonskiej_popkulturze_3295.html
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Jaroslaw_D w Październik 28, 2014, 04:14:35 pm
Wspominałem powyżej o pewnej książce o anime. Na japonia-online.pl jest moja recenzja tej pozycji jeśli kogoś interesuje.


http://japonia-online.pl/article/381
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: KukiOktopus w Październik 28, 2014, 04:49:56 pm

Wspominałem powyżej o pewnej książce o anime. Na japonia-online.pl jest moja recenzja tej pozycji jeśli kogoś interesuje.
http://japonia-online.pl/article/381 (http://japonia-online.pl/article/381)
Przeczytałem recke i oczywiście nie tknę tej książki bez żadnych wyrzutów sumienia, ale nie o książce chciałem tutaj napisać. Zainteresowało mnie bowiem to, co napisałeś w odniesieniu do terminu otaku, iż jest on uważany za obraźliwy, a czego wcześniej nie wiedziałem. Poszperałem w necie i dowiedziałem się, że termin ten jest obraźliwy w Japonii. Poszperałem trochę dalej i znalazłem coś takiego: Otaku is extremely negative in meaning as it is used to refer to someone who stays at home all the time and doesn't have a life (no social life, no love life, etc). Usually an otaku person has nothing better to do with their life so they pass the time by watching anime, playing videogames, surfing the internet (otaku is also used to refer to a nerd/hacker/programmer).I tak naprawdę, to nadal nie wiem dlaczego nazywanie kogoś otaku miałoby być czymś obraźliwym. Szczerze mówiąc, to ten opis dość mocno pasuje do mnie i zupełnie się tego nie wstydzę, a wręcz przeciwnie, jestem bardzo zadowolony, że jestem właśnie taki. I dlatego od dziś z dumą będę przedstawiał się jako Kuki Oktopus Otaku.

EDIT: Po chwili namysłu doszedłem do wniosku, że Kuki Oktopus Otaku nie brzmi dobrze. Będę przedstawiał się raczej jako Kuki Otaku Oktopus.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Jaroslaw_D w Październik 28, 2014, 05:00:51 pm
[size=78%]Termin Otaku od zawsze było traktowane nieco obraźliwie. Tak jak zresztą nawet sam napisałeś to osoby, które całkowicie unikają "żywych" ludzi. Nie może więc dziwić, że ludzi traktują takie osoby nieco z pogardą. Otaku to synonim osoby, która nie wychodzi z domu, żyje tylko światem wirtualnym. Taka ciapa kochająca się w postaciach z komiksów. Tak można to - oczywiście upraszczając - podsumować ten termin. W Polsce też tak było praktycznie od zawsze, że nazwanie kogoś otaku nie było przyjemne. [/size][size=78%]A nieco historycznie to termin ten kojarzy się źle od momentu, gdy niejaki Tsutomu Miyazaki porwał, zgwałcił, poćwiartował i po części zjadł cztery dziewczynki w wieku od 4 do 7 lat... w jego pokoju znaleziono mnóstwo komiksów i media określiły, go że jest otaku i od tej pory (przynajmniej przez kilka następnych lat)każdy fan mangi/anime był podejrzany. Termin ten nie kojarzy się dobrze.[/size]
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: KukiOktopus w Październik 28, 2014, 05:14:47 pm
Otaku od zawsze było traktowane nieco obraźliwie. Otaku to synonim osoby, która nie wychodzi z domu, żyje tylko światem wirtualnym. Taka ciapa kochająca się w postaciach z komiksów. Tak można to - oczywiście upraszczając - podsumować ten termin. W Polsce też tak było praktycznie od zawsze, że nazwanie kogoś otaku nie było przyjemne.
Twój opis pokrywa się zatem w dużej mierze z przytoczonym przeze mnie opisem angielskim. W rzeczy samej, "taka ciapa żyjąca tylko światem wirtualnym i kochająca się w postaciach z komiksów", to właśnie dokładnie ja. 
Cytuj
A nieco historycznie to termin ten kojarzy się źle od momentu, gdy niejaki Tsutomu Miyazaki porwał, zgwałcił, poćwiartował i po części zjadł cztery dziewczynki w wieku od 4 do 7 lat... w jego pokoju znaleziono mnóstwo komiksów i media określiły, go że jest otaku i od tej pory (przynajmniej przez kilka następnych lat)każdy fan mangi/anime był podejrzany. Termin ten nie kojarzy się dobrze.
No, to już o wiele więcej wyjaśnia w odniesieniu do negatywnych konotacji terminu. Jeśli chodzi o mnie, to zapewniam, że nikogo zjadam, ani nic z tych rzeczy. Po prostu jestem zupełnie nieszkodliwym, ciapowatym otaku, który nie lubi wychodzić na zewnątrz, a to forum aktualnie całkowicie zaspokaja moją potrzebę kontaktów międzyludzkich.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Kwiecień 21, 2016, 08:28:37 pm
Czy ktoś z Was kupił już sobie książkę Kamili Tuszyńskiej w sklepie gildii lub gdziekolwiek indziej?
Pytam, bo w Sklepie Gildii nagle stała się niedostępna i nie wiem, czy już się rozeszła, czy sklep jej nie dostał, czy też wydanie zostało opóźnione?


Z góry dziękuję za odpowiedź
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: KukiOktopus w Kwiecień 21, 2016, 09:29:00 pm
Czy ktoś z Was kupił już sobie książkę Kamili Tuszyńskiej w sklepie gildii lub gdziekolwiek indziej?
Pytam, bo w Sklepie Gildii nagle stała się niedostępna i nie wiem, czy już się rozeszła, czy sklep jej nie dostał, czy też wydanie zostało opóźnione?
Chyba czegoś tutaj nie rozumiem, bo mnie sie wyswietla "Dostępność: 1-2 dni robocze":
http://www.sklep.gildia.pl/literatura/299841-kamila-tuszynska-narracja-w-powiesci-graficznej (http://www.sklep.gildia.pl/literatura/299841-kamila-tuszynska-narracja-w-powiesci-graficznej)

Z góry dziękuję za odpowiedź
I proszę się nie wywyższać.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Kwiecień 21, 2016, 09:38:48 pm
Chyba czegoś tutaj nie rozumiem, bo mnie sie wyswietla "Dostępność: 1-2 dni robocze":
http://www.sklep.gildia.pl/literatura/299841-kamila-tuszynska-narracja-w-powiesci-graficznej (http://www.sklep.gildia.pl/literatura/299841-kamila-tuszynska-narracja-w-powiesci-graficznej)
Godzinę temu było: "produkt niedostępny". Bez żadnych dodatkowych informacji.
W każdym razie: dziękuję.



Cytuj
I proszę się nie wywyższać.




Uniżenie przepraszam. Więcej nie będę.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Kamila Tuszyńska w Kwiecień 22, 2016, 03:36:45 pm

Z tego, co mi wiadomo, książka powinna być już dostępna na Gildii - przynajmniej taką informację dostałam od wydawcy.
Na pewno jest na stronie Empiku i oczywiście PWN.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Kwiecień 22, 2016, 05:01:11 pm
Z tego, co mi wiadomo, książka powinna być już dostępna na Gildii - przynajmniej taką informację dostałam od wydawcy.
Na pewno jest na stronie Empiku i oczywiście PWN.



Jaka miła niespodzianka. Witamy na forum :smile:


Nieobecność Pani książki w sklepie Gildii była chwilowa. Zamówiłem jeszcze wczoraj. Wiele sobie po niej obiecuję, bo też i reklama obiecuje wiele.

Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Kwiecień 22, 2016, 05:24:39 pm
Wiele sobie po niej obiecuję, bo też i reklama obiecuje wiele.

W srode ide po czipsy, chociaz, jak wczoraj otwarlem paczke, to akurat Orlinski wylecial z tematu na fejsiku :(
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Maj 10, 2016, 08:19:36 pm
(http://images.gildia.pl/_n_/sklep/254/254046-450.jpg)


Jest zapowiedż. Jest też możliwość zamówienia:
http://www.sklep.gildia.pl/literatura/254046-jerzy-szylak-i-inni-powiesci-graficzne-leksykon
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: 8azyliszek w Maj 10, 2016, 08:33:18 pm
Najwyższy stopień ewolucji gatunku?? Że niby komiksowe adaptacje dzieł literatury? Nie zgadzam się. Wolę komiksy oryginalne, tworzone od początku do końca w tej formie. Adaptacje jednak stoją u mnie niżej w hierarchi.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: kenji w Maj 10, 2016, 08:33:52 pm
Pedrosa na okładce??
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: mgnesium w Maj 10, 2016, 08:41:46 pm
Najwyższy stopień ewolucji gatunku?? Że niby komiksowe adaptacje dzieł literatury? Nie zgadzam się. Wolę komiksy oryginalne, tworzone od początku do końca w tej formie. Adaptacje jednak stoją u mnie niżej w hierarchi.

przecież i tak nie przeczytasz tej książki, więc może daruj sobie komentowanie. teza kontrowersyjna, na pierwszy rzut oka również się z nią nie zgadzam, ale z chęcią dowiem się, dlaczego ludzie lepiej zaznajomieni z medium ją postawili i co według nich za nią przemawia.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Garf w Maj 10, 2016, 08:53:00 pm
Najwyższy stopień ewolucji gatunku?? Że niby komiksowe adaptacje dzieł literatury? Nie zgadzam się. Wolę komiksy oryginalne, tworzone od początku do końca w tej formie. Adaptacje jednak stoją u mnie niżej w hierarchi.

8azyliszku, z tego, co rozumiem z opisu, tezą autorów nie jest to, że komiks osiąga maestrię, gdy jest adaptacją, tylko że osiągają ją utwory, które "mają najwięcej wspólnego z literaturą" - zapewne chodzi tu o sposób prowadzenia fabuły, zaawansowany wachlarz technik narracyjnych, skłaniającą czytelnika do rozmyślań tematykę...
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: gobender w Maj 10, 2016, 09:33:31 pm
przecież i tak nie przeczytasz tej książki, więc może daruj sobie komentowanie. teza kontrowersyjna, na pierwszy rzut oka również się z nią nie zgadzam, ale z chęcią dowiem się, dlaczego ludzie lepiej zaznajomieni z medium ją postawili i co według nich za nią przemawia.

całkowicie się zgadzam z bazyliszkiem i nie zamierzam wcale sie zapoznawać z uzasadnieniem, bo mam własne zdanie wyrobione na podstawie własnych doświadczeń i własnego odioru komiksu, i nie uwazam, jej za mniej wartościową tylko dlatego, ze tamta została wydrukowana w książce :D. Dla mnie im mniej literacki komiks tym lepszy. A etykieta powieść graficzna jest (nie tylko moim zdaniem) całkowicie sztucznym pretensjonalnym tworem, z czym od dawna zgadza się nawet wielu twórców powyższej. próby tłumaczenia jej i sankcjonowania zwłaszcza w dzisiejszych czasach uważam za śmieszne i snobistyczne
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Maj 10, 2016, 10:26:17 pm
A etykieta powieść graficzna jest (nie tylko moim zdaniem) całkowicie sztucznym pretensjonalnym tworem, z czym od dawna zgadza się nawet wielu twórców powyższej. próby tłumaczenia jej i sankcjonowania zwłaszcza w dzisiejszych czasach uważam za śmieszne i snobistyczne


Zwróć uwagę, że jest to druga książka o powiesciach graficznych, jaka pojawia się w tym miesiącu.  A do końca roku daleko.


(http://images.gildia.pl/_n_/literatura/tworcy/kamila-tuszynska/narracja-w-powiesci-graficznej/okladka-450.jpg)


I są to książki polskich autorów.
Ciekaw jestem, co byś napisał, gdyby któryś z naszych wydawców zaczał wydawać książki o graphic novels, które ukazują się za granicą:


(http://d.gr-assets.com/books/1302323221l/10352660.jpg)




(https://ahermitsprogress.files.wordpress.com/2015/08/graphic-novel-intro.jpg)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: 8azyliszek w Maj 10, 2016, 11:24:08 pm
Ja bym chciał polskiego wydania jakiejś książki w stylu "Niezwykłej Historii Marvel Comics". Ona była świetna, ale praktycznie urwała się, na chwili odejścia Mac Farlane'a. Poza tym trochę za bardzo skupiała się na chciwych scenarzystach i rysownikach :D a nie na komiksach i treści ważnych historii. Chciałbym coś w ten deseń - o Marvelu i/lub DC.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Maj 11, 2016, 01:03:52 am
Przychylam @8azylowi, po co tracić kasę na jakieś WKKM skoro można wydać książkę ze streszczeniami, do tego atrapę grzbiecików (półka się nie wygnie nie i kurzu nie zbiera), a ile kasy się oszczędzi :)
Swoją drogą intrygujące byłoby obserwowanie go podczas lektury książki Tuszyńskiej.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Maj 11, 2016, 07:03:32 am
Książki tego pana raczej u nas nikt nie spolszczy; a przydałoby się.

(http://images.complex.com/complex/image/upload/c_limit,fl_progressive,q_80,w_680/rxiwihl4jvbekhhem1qx.jpg)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: gobender w Maj 11, 2016, 08:09:08 am
I są to książki polskich autorów.
Ciekaw jestem, co byś napisał, gdyby któryś z naszych wydawców zaczał wydawać książki o graphic novels, które ukazują się za granicą:

Dokłądnie to samo, zwłaszcza, że opis nie sugeruje takiej tezy jak w powyższej.
Dodatkowo jeśli przykładami są Slowes czy Ware (jako twórca wręcz meta komiksów) to tym bardziej.

@ Nawimar 
aż tak znów dużo do tłumaczenia to tam nie ma ;), obie pozycje (DC i Marvel) to jednak głównie ilustracja z rozbudowanymi podpisami + wstęp)  Przeszkodą bardziej w tym przypaku jest rozmach samego wydania (nawet tego poszerzonego, rozbitego na mniejsze tomy, który powoli się ukazuje)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: 8azyliszek w Maj 11, 2016, 08:44:35 am
O to to @Nawimar
Widziałem tego pana w filmie Secret Origin of DC Comics - był chyba jednym z naczelnych wydawnictwa. W każdym razie - można by z tego zrobić kilkutomową pozycję, w mniejszym formacie i wydać w ekonomicznym wydaniu dla Polaków. W końcu książka Howiego chyba się sprzedała.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Maj 11, 2016, 08:59:36 am
8azyliszek - no niestety ponoć nie sprzedała się tak jak się spodziewano. Ale kto wie, może pewnego dnia ktoś się jednak skusi na tę pozycje. Nadmiaru obiektywizmu po Levitzu raczej nie ma się co spodziewać (w końcu przez wiele lat współkierował wydawnictwem), ale zasób informacji w tej pozycji jest znaczny.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Kamila Tuszyńska w Maj 14, 2016, 03:15:04 pm

Jaka miła niespodzianka. Witamy na forum :smile:


Nieobecność Pani książki w sklepie Gildii była chwilowa. Zamówiłem jeszcze wczoraj. Wiele sobie po niej obiecuję, bo też i reklama obiecuje wiele.

Również witam :smile:


 W srode ide po czipsy, chociaz, jak wczoraj otwarlem paczke, to akurat Orlinski wylecial z tematu na fejsiku(http://www.forum.gildia.pl/file:///C:/Users/Kamilka/AppData/Local/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image001.gif)
 
@turucorp
Pan Orliński nie wyleciał, tylko autor podwątku usunął swoje komentarze razem z jego - wyciął cały wątek.


 Przychylam @8azylowi, po co tracić kasę na jakieś WKKM skoro można wydać książkę ze streszczeniami, do tego atrapę grzbiecików (półka się nie wygnie nie i kurzu nie zbiera), a ile kasy się oszczędzi(http://www.forum.gildia.pl/file:///C:/Users/Kamilka/AppData/Local/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image002.gif)
 Swoją drogą intrygujące byłoby obserwowanie go podczas lektury książki Tuszyńskiej.
 
@turucorp
Obserwowanie kogo byłoby intrygujące? W natłoku wiadomości umknęło mi nazwisko.

Zwróć uwagę, że jest to druga książka o powiesciach graficznych, jaka pojawia się w tym miesiącu.  A do końca roku daleko.I są to książki polskich autorów.Ciekaw jestem, co byś napisał, gdyby któryś z naszych wydawców zaczał wydawać książki o graphic novels, które ukazują się za granicą:
@absolutnie
O pierwszej publikacji (Robert S. Petersen, Comics, Manga, and Graphic Novels: A History of Graphic Narratives, 2011) wspominam w swojej książce, a drugą (J. Baetens, H. Frey, The Graphic Novel: An Introduction) obszernie komentuję :wink:
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Maj 14, 2016, 06:00:59 pm
O pierwszej publikacji (Robert S. Petersen, Comics, Manga, and Graphic Novels: A History of Graphic Narratives, 2011) wspominam w swojej książce, a drugą (J. Baetens, H. Frey, The Graphic Novel: An Introduction) obszernie komentuję :wink:


Tak, wiem. Jestem w trakcie lektury "Narracji w powieści graficznej".


Swoją drogą ktoś ohydnie skopał indeks :shock: , bo według niego o książce Petersena wcale Pani nie wspomina.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Maj 14, 2016, 06:22:21 pm
Swoją drogą ktoś ohydnie skopał indeks :shock:

meh, indeks to nic, ja sie od poczatku lektury zastanawiam, dlaczego czesc komiksow w bibliografii, ma podane daty tylko polskiej publikacji?
BTW podobno jest jakis problem z egz., ktore powinny byc ustawowo dostarczone do bibliotek? Autorce gratuluje, ze naklad tak szybko sie rozszedl, ale, skoro juz nawet panstwowe wydawnictwa maja wywalone na biblioteki, to nie jest dobrze.

Dobra, strzelamy sie tutaj po zakonczeniu lektury?
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Maj 14, 2016, 11:50:52 pm
meh, indeks to nic, ja sie od poczatku lektury zastanawiam, dlaczego czesc komiksow w bibliografii, ma podane daty tylko polskiej publikacji?
BTW podobno jest jakis problem z egz., ktore powinny byc ustawowo dostarczone do bibliotek? Autorce gratuluje, ze naklad tak szybko sie rozszedl, ale, skoro juz nawet panstwowe wydawnictwa maja wywalone na biblioteki, to nie jest dobrze.

Dobra, strzelamy sie tutaj po zakonczeniu lektury?




Jeśli do mnie jest skierowane to pytanie o strzelanie się, to nie, nie widzę powodu, żeby się strzelać. O wiele bardziej interesowałoby mnie stanowisko samej autorki, ale Kamila Tuszyńska pojawia się na forum niczym Jozek z piosenki Bajmu i nie wiem, czy można na nią liczyć.


Ach. Książka się nie rozeszła. Ona pojawia się (w ofertach) i znika (z ofert) niczym Kamila Tuszyńska na Forum Gildii, ale ciągle jest w sprzedaży.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Maj 15, 2016, 03:40:21 am
Ach. Książka się nie rozeszła. Ona pojawia się (w ofertach) i znika (z ofert) niczym Kamila Tuszyńska na Forum Gildii, ale ciągle jest w sprzedaży.

Hm... Rafał Wójcik stwierdził jednoznacznie, że PWN świadomie nie przysłał obowiązkowego egzemplarza do BU w Poznaniu, tłumacząc się, że skończył im się nakład.
Czyli mamy książkę, która pojawia się i znika, autorki, która pojawia się i znika?
W dodatku nie do końca wiadomo, do kogo skierowana jest ta książka (wbrew zapewnieniom (z okładki)Tomka Kołodziejczaka), mam poważne wątpliwości co do tego, że jest ona skierowana do "fachowców i zainteresowanych laików", ba, mam wrażenie, że nawet wśród badaczy nie otworzy ona, niestety "dyskusji o fenomenie powieści graficznej".
To jest napisane w sposób tak hermetyczny i naszpikowany "fachowym słownictwem", że jedynie baaaardzo wąskie grono naukowców odnajdzie jakąś przyjemność w lekturze.
W dodatku mam dziwne wrażenie, że autorka część omawianych tematów opiera nie na znajmości komiksów, tylko na podst. subiektywnych i fragmentarycznych tekstów o tych komiksach (vide "styl rosyjski" czy komiks czeski).
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Maj 15, 2016, 11:23:27 am
Hm... Rafał Wójcik stwierdził jednoznacznie, że PWN świadomie nie przysłał obowiązkowego egzemplarza do BU w Poznaniu, tłumacząc się, że skończył im się nakład.
Czyli mamy książkę, która pojawia się i znika, autorki, która pojawia się i znika?
Mój znajomy księgarz najpierw poinformował mnie, że nakład jest wyczerpany, a jakiś czas potem książkę sprowadził. Jako, że w tym czasie kupiłem ja w sklepie Gildii (też nie bez przygód, bo i tu pojawiła się, zniknęla i znowu pojawiła), to jej od niego nie wziąłem. Może PWN ją odkupi, żeby zrealizować ustawowy obowiązek?


Cytuj
W dodatku nie do końca wiadomo, do kogo skierowana jest ta książka (wbrew zapewnieniom (z okładki)Tomka Kołodziejczaka), mam poważne wątpliwości co do tego, że jest ona skierowana do "fachowców i zainteresowanych laików", ba, mam wrażenie, że nawet wśród badaczy nie otworzy ona, niestety "dyskusji o fenomenie powieści graficznej".
To jest napisane w sposób tak hermetyczny i naszpikowany "fachowym słownictwem", że jedynie baaaardzo wąskie grono naukowców odnajdzie jakąś przyjemność w lekturze.
W dodatku mam dziwne wrażenie, że autorka część omawianych tematów opiera nie na znajmości komiksów, tylko na podst. subiektywnych i fragmentarycznych tekstów o tych komiksach (vide "styl rosyjski" czy komiks czeski).


Za parę dni ukaże się Leksykon powieści graficznych, którego formuła uniemożliwia hermetyczność i nadużywanie "fachowego słownictwa". Razem pewnie będą te książki występować na zasadzie "dla każdego coś miłego", chociaż w leksykonie raczej nie znajdziesz niczego na temat "stylu rosyjskiego" i komiksu czeskiego.


W tej chwili najbardziej brakuje mi na rynku ksiązki Birka, bo Tuszyńska napisała swoją tak, jakby była dalszym ciągiem tamtej - zna ją zresztą i cytuje. 
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: winckler w Maj 17, 2016, 09:35:18 pm
Męczę się z książką Kamili Tuszyńskiej. Chciałem dobrnąć do końca i coś napisać, ale chyba pomału szkoda mi czasu. Mam wrażenie, ze jest to rzecz nie tyle poświęcona komiksowi (wróć: powieści graficznej!), co epokowemu faktowi zainteresowania się autorki tematyką i przeczytania o niej wielu książek w siedmiu językach. Co samo w sobie mogłoby być zresztą konstruktywne, zreferowanie nurtów badawczych obecnych w światowych badaniach nad komiksem byłoby zjawiskiem na naszej scenie ze wszech miar pożądanym. Ale sposób, w jaki robi to autorka, nie pozwala mi do końca czuć się bezpiecznie i być przekonanym o miarodajności zreferowanych treści.   

(...)
W dodatku nie do końca wiadomo, do kogo skierowana jest ta książka (wbrew zapewnieniom (z okładki)Tomka Kołodziejczaka), mam poważne wątpliwości co do tego, że jest ona skierowana do "fachowców i zainteresowanych laików", ba, mam wrażenie, że nawet wśród badaczy nie otworzy ona, niestety "dyskusji o fenomenie powieści graficznej".
To jest napisane w sposób tak hermetyczny i naszpikowany "fachowym słownictwem", że jedynie baaaardzo wąskie grono naukowców odnajdzie jakąś przyjemność w lekturze.
W dodatku mam dziwne wrażenie, że autorka część omawianych tematów opiera nie na znajmości komiksów, tylko na podst. subiektywnych i fragmentarycznych tekstów o tych komiksach (vide "styl rosyjski" czy komiks czeski).

Nie jest mi teoretyczny sposób myślenia bliski, ale kilka książek teoretycznych przeczytałem. I obawiam się, że teoretycy czytający "Narrację w powieści graficznej" przyjemności szczególnej nie odczują. Niezależnie bowiem, iloma językami sami władają, gdy dotrą do autorskiej definicji powieści graficznej, gdy spotkają się z niezwykłym (jak na zadeklarowaną przez nią samą postępowość Tuszyńskiej) konceptem relacji między autorem i narratorem albo gdy na przykład zagłębią się w mędrkowanie o metatekstach ich radość ograniczyć się będzie mogła najczęściej do złośliwego chichotu (i to oczywiście wtedy jedynie, jeśli złośliwi z nich ludzie).
Wielość mądrych słów maskuje tu często, zgadzam się z turucorpem, brak realnej pracy interpretacyjnej.  Jałowe to na dłuższą metę i gdy ostatecznie autorka za interpretacje się bierze, to nieszczególnie wiele z tego (w moim odczuciu) wynika. Wytacza na przykład solidne teoretyczne działa na Manarę (jest tu i Łotman, i Bachtin, i Genette, i McHale, i Fludernik, i McCloud, i nawet Szary-Matywiecka...), by dojść do wniosku, że autor narusza przyzwyczajenia czytelnicze odbiorców komiksów, a regułą, która rządzi "HP i Giuspeppe Bergmanem" jest intertekstualność. Mocne? Chyba mocne. Sami byśmy się przecież nie domyślili, a teraz już wiemy na pewno.

I jakoś tak już mi się nie chce dalej. Choć nie lubię zostawiać książek, nawet tych wyjściowo rozchełstanych.

 
 
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: KukiOktopus w Maj 17, 2016, 09:57:57 pm
W tej chwili najbardziej brakuje mi na rynku ksiązki Birka
Jaką książkę Birka masz na myśli?
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Maj 17, 2016, 10:06:07 pm
Jaką książkę Birka masz na myśli?


"Główne problemy teorii komiksu". Od pewnego czasu w kuluarach mówi się o tym, że wkrotce wyjdzie, ale to "wkrotce" się - niestety - przeciąga.

Ostatnio było o tej publikacji w zapowiedziach Timofa:
http://ziniol.blogspot.com/2016/01/zapowiedzi-2016-timof-i-cisi-wspolnicy.html
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: KukiOktopus w Maj 17, 2016, 10:18:22 pm
Ach, o to chodzi. Doktorat. Te kuluary to nawet swego czasu do mnie doszły (dzieki uprzejmości autora, wraz ze stosowanym plikiem, którego niestety, z braku czasu, nie dane mi było przestudiować tak dogłębnie, jak z pewnością na to zasługuje). 
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Czerwiec 03, 2016, 09:58:02 pm
Właśnie dotarła do mnie książka Marcina Jaworskiego "Urodzony, żeby rysować. Twórczość komiksowa Jerzego Wróblewskiego":
(http://emp0pwn0cdn0blob0prod.static-osdw.pl/images/487358920b)


Trochę ponad 350 stron tekstu + katalog prac, spis wystaw, bogata bibliografia.
Bardzo solidna rzecz. Szczegółowa, bogato ilustrowana (są różne ciekawostki, np. plansza próbna do "Kapitana Klossa". Przystępnie napisana
Szczerze polecam.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: mgnesium w Czerwiec 04, 2016, 11:58:14 am
dziękuję za powyższe polecenie. na razie (powoli) czytam książkę macieja jasińskiego, ale już teraz wiem, że chętnie siegnę po inne pozycje dotyczące twórczości jerzego wróblewskiego. sam pewnie bym jej nie znalazł.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: gobender w Czerwiec 10, 2016, 08:01:55 am
Okołokomiksowe zapowiedzi Taschena

Little Nemo by Winsor McCay: A Life of Imaginative Genius
https://www.amazon.co.uk/Little-Nemo-Winsor-McCay-Imaginative/dp/383656310X/ref=sr_1_24?s=books&ie=UTF8&qid=1465541743&sr=1-24&keywords=taschen (https://www.amazon.co.uk/Little-Nemo-Winsor-McCay-Imaginative/dp/383656310X/ref=sr_1_24?s=books&ie=UTF8&qid=1465541743&sr=1-24&keywords=taschen)

oraz pomniejszone (choć nadal w tym zakresie cenowym będzie to spory fromat) i tańsze wydanie
75 Years of DC Comics: The Art of Modern Mythmaking
https://www.amazon.co.uk/75-Years-DC-Comics-Mythmaking/dp/3836554569/ref=sr_1_10?s=books&ie=UTF8&qid=1465541540&sr=1-10&keywords=taschen (https://www.amazon.co.uk/75-Years-DC-Comics-Mythmaking/dp/3836554569/ref=sr_1_10?s=books&ie=UTF8&qid=1465541540&sr=1-10&keywords=taschen)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Październik 18, 2016, 11:11:25 am
(https://images.gildia.pl/_n_/literatura/tworcy/praca_zbiorowa/historia-komiksu-w-polsce-i-na-swiecie/okladka-450.jpg)


Wszedłem dziś do empiku i na półce znalazłem książkę "Komiks na świecie i w Polsce" (wyżej reprodukcja okładki ze strony sklepu gildii - prawdziwa ma inny tytuł). Wcześniej nic o niej nie słyszałem, chociaż ma książka ośmiu patonów medialnych, w tym Gildię, KZ, "Zeszyty komiksowe" i Aleję Komiksu. Możliwe, że nie słuchałem zbyt uważnie.
Rzecz jest pomyślana jako rodzaj prostego wprowadzenia do komiksu: krótka historia komiksu na świecie i nieco bardziej szczegółowe omówienie dziejów komiksu w Polsce. Garść wyjaśnień, co jest czym, wskazanie najważniejszych zjawisk, twórców i dzieł. Bogato ilustrowane. Dobrze opracowane. przystępne,


W sklepie Gildii jeszcze nie ma, ale jest zapowiedź:
https://www.sklep.gildia.pl/literatura/317575-michal-traczyk-komiks-na-swiecie-i-w-polsce







Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Ystad w Październik 18, 2016, 01:15:12 pm
(https://images.gildia.pl/_n_/literatura/tworcy/praca_zbiorowa/historia-komiksu-w-polsce-i-na-swiecie/okladka-450.jpg)


Wszedłem dziś do empiku i na półce znalazłem książkę "Komiks na świecie i w Polsce" (wyżej reprodukcja okładki ze strony sklepu gildii - prawdziwa ma inny tytuł). Wcześniej nic o niej nie słyszałem, chociaż ma książka ośmiu patonów medialnych, w tym Gildię, KZ, "Zeszyty komiksowe" i Aleję Komiksu. Możliwe, że nie słuchałem zbyt uważnie.
Rzecz jest pomyślana jako rodzaj prostego wprowadzenia do komiksu: krótka historia komiksu na świecie i nieco bardziej szczegółowe omówienie dziejów komiksu w Polsce. Garść wyjaśnień, co jest czym, wskazanie najważniejszych zjawisk, twórców i dzieł. Bogato ilustrowane. Dobrze opracowane. przystępne,


W sklepie Gildii jeszcze nie ma, ale jest zapowiedź:
https://www.sklep.gildia.pl/literatura/317575-michal-traczyk-komiks-na-swiecie-i-w-polsce (https://www.sklep.gildia.pl/literatura/317575-michal-traczyk-komiks-na-swiecie-i-w-polsce)

Książka miała kilkukrotnie przesuwaną premierę.
okładka też rózni się od pierwotnego zamysłu.
Tę okładkę pewnie kojarzysz, bo pojwiała się już kilkukrotnie
(http://i.imgur.com/qyEouTD.jpg)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Październik 18, 2016, 01:23:58 pm
Książka miała kilkukrotnie przesuwaną premierę.
okładka też rózni się od pierwotnego zamysłu.



Pamiętam zapowiedź, okładkę i dyskusję o tym tytule. I muszę powiedzieć, że wbrew ówczesnym obawom książka prezentuje się dobrze i rzeczowo.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: LordDisneyland w Październik 18, 2016, 08:41:36 pm
Odgrzebałem podczas przemeblowania książkę KTToeplitza o sztuce komiksu....nie da się czasami czytać , i  nie chodzi o teplicowsko-komunistyczne zacięcie..... Słabo z aparatem krytycznym, dobór przykładów jakby nadany z "góry". Cóż... tak czy siak, o wielu komiksach sie z tej książki w 1991 roku dowiedziałem... Generalnie w krótkich formach prozatorskich KTT był lepszy.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Listopad 26, 2016, 10:18:30 am
Poczytuję sobie książkę Gąsowskiego i subiektywnie wydaje mi się, że jest ona dużo lepsza od pracy Tuszyńskiej. Pewnie dlatego, że autor stara się przez cały czas pracować na przykładach i analizuje konkretne komiksy (dużo ilustracji - często zaskakujących):
(https://images.gildia.pl/_n_/literatura/tworcy/pawel-gasowski/wprowadzenie-do-kognitywnej-poetyki-komiksu/okladka-450.jpg)


Natomiast ludziom, którzy są w szczególnej potrzebie (np. piszą jakąś pracę o komiksie, np. magisterską) polecam "Liberackość dzieła literackiego" Agnieszki Przybyszewskiej. Jest tam rozdział "Liberatura a komiks" (liczacy 26 stron), a w nim streszczenie koncepcji Szyłaka przedstawionych w kilku jego książkach, zestawienie ich z innymi koncepcjami, a nawet krytyka i uzupełnienie (np. o komiks internetowy). Krótko, zwięźle, kompetentnie i uważniej niż w pracy Tuszyńskiej i Gąsowskiego razem wziętych. Pewnie dlatego, że Przybyszewska nie próbuje przedstawić siebie jako osoby, która ma o komiksie powiedzenia dużo więcej niz poprzednicy.


Tak czy inaczej, warto po to sięgnąć, zamiast brnąć przez (czasem trudne do zdobycia) prace Szyłaka.



(https://images.gildia.pl/_n_/sklep/283/283302-450.jpg)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: isteklistek w Listopad 26, 2016, 10:53:41 am
Książka Gąsowskiego jest ciekawa i warto mieć. Spotkanie w Szczecinie było jej poświęcone, jeżeli kogoś interesuje, to w zakładkach "Spotkania w Szczecinie" jest materiał z tego spotkania.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: kuba g w Listopad 26, 2016, 12:32:30 pm
O, fajnie, że ktoś wyciągnął ten temat to coś dodam.

Primo, w temacie komiks od kuchni ostatnio skończyłem książkowy zapis konwersacji Eisner/Miller od Dark Horse i The Mighty One, autobiografia Steve'a MacManusa, dziś już legendarnego edytora 2000AD. Rozmówki Millera z Eisnerem chyba dały mi najwięcej satysfakcji z wielu książek "o Eisnerze" jakie przez lata dorwałem ale jednak to The Mighty One przede wszystkim polecam, przez to, że ta książka jest... czymś zupełnie innym.

Rzadko mamy możliwość tak intymnego wejścia w historię wydawnictwa/komiksu, obserwowania pracy zespołu edytorskiego i poznawania historii komiksowych legend. Wszystko jeszcze napisane w ciepło i zabawnie. The Mighty One to raptem 10 funtów (zaraz będzie dodruk bo wydawca wyprzedał w kilka miesięcy cały nakład) więc polecam każdemu kto nie boi się angielskiego.

Teraz tylko skończyć Komiks: W okół warstwy wizualnej i można zamówić coś nowego.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Listopad 27, 2016, 10:54:46 pm



Dyskusja jest z września, ale dopiero teraz ją odnalazłem na YouTube. Mowa tam o leksykonie "Powiesci graficzne" i trochę o nowej (wtedy jeszcze niewydanej) ksiązce Szyłaka i o komiksach w ogóle. Wadą jest to, że nie widać sali i często nie słychać głosów widzów. A szkoda, bo z kontekstu wynika, że siedziało tam kilkoro twórców.


Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Kwiecień 30, 2017, 08:44:41 am
Fajny tekst. Celna recenzja:
http://alejakomiksu.com/artykul/6747/Dluga-droga/
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Szczoch w Maj 10, 2017, 07:49:57 pm
Chciałbym ze swojej strony zwrócić uwagę na książkę, dziś właśnie reklamowaną na Gildii:
http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/tomasz-zaglewski/kinowe-uniwersum-superbohaterow
Tak się złożyło, że jakiś rok temu czytałem jej obszerny rozdział i byłem pozytywnie zaskoczony. Obawiałem się, że będzie w tym za dużo "fanowstwa" i banału, a za mało profesjonalizmu. Chciałem, żeby taką książkę napisała np. Barbara Szczekała...
Ale dr Żaglewski stanął na wysokości zadania. Podejście do sprawy ma kompetentne, spostrzeżenia trafne i "otwierające", a frazę przystępną (jak na poważną pracę naukową). Jak na rodzimą publikację na ten temat wygląda to zachęcająco. Z ciekawością zapoznam się z pełną wersją.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: wilk w Czerwiec 21, 2017, 09:08:06 am
Przeczytałem "Wstęp do kognitywnej poetyki komiksu" Pawła Gąsowskiego. Książkę zażyczyła sobie żona, gdy skończyła czytać "Zrozumieć komiks" McClouda bo, jak sądzę, próbuje zrozumieć dlaczego wciąż czytam komiksy lub co jest w nich takiego fascynującego. :wink: W każdym razie, zanim zabrała się do lektury, ja ją już skończyłem.

Mam mieszane odczucia. Widać, że jest to praca naukowa z mnóstwem przypisów, bibliografią, spisem ilustracji itd. Mimo tego napisana jest raczej przystępnie. Autor często przywołuje wspomnianego wcześniej McClouda, choć z drugiej strony polemizuje z nim w kilku miejscach, moim zdaniem niezbyt przekonująco. Podczas lektury w co najmniej kilku miejscach miałem odruch przeczącego kręcenia głową. Nie notowałem sobie tych tez z którymi się nie zgadzam więc nie jestem w stanie ich tutaj wszystkich przytoczyć, jednak nie były to jednostkowe przypadki. Oczywiście nie jestem naukowcem tak jak autor i nie przeczytałem tych wszystkich prac naukowych, które cytuje więc moje osobiste poglądy mogą być błędne.

Najbardziej zainteresował mnie chyba rozdział o definicji komiksu. Tutaj pamiętam, że nie mogłem zrozumieć dlaczego autor ogranicza komiksy tylko do tych, które są rysowane. Co w takim razie z fotokomiksami czyli narracją opowiedzianą przy pomocy zdjęć, a nie rysunków? Czy to już nie są komiksy? W takim razie czym są? Dodatkowo stwierdzenie tego typu, że komiksy nieme nigdy nie zyskają szerszej popularności dlatego w definicji komiksu akcentujemy element werbalny komiksu, jest moim zdaniem nieporozumieniem.

Zabrakło mi też podejścia bardziej "biologicznego" do tematu, o ile można użyć takiego zwrotu, np. tego jak z organicznego punktu widzenia człowiek odbiera lekturę komiksu, jakie procesy zachodzą w mózgu itp. Czegoś podobnego jak pisał Thierry Smoldern (Smolderen?) w Komiksie-fantastyka "Komiks i prawa półkula (http://www.komiks.gildia.pl/publicystyka/komiks_i_prawa_polkula)". Zresztą artykuł ten nie znalazł się w tej książce jako jedno ze źródeł dociekań autora, a szkoda.

Książka wydaje się bardziej przeznaczona dla osób, które nie czytają komiksów bo rozważania autora dotyczące wyjaśnienia tego jakie techniki są stosowane przez twórców komiksu, żeby wywołać określone efekty wydają mi się oczywiste.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: isteklistek w Czerwiec 21, 2017, 09:12:17 am
Byłem na promocji książki i autor wyjaśniał tam o co mu chodziło, gdy pisał książkę -
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Czerwiec 21, 2017, 09:46:21 am


Podczas lektury w co najmniej kilku miejscach miałem odruch przeczącego kręcenia głową. Nie notowałem sobie tych tez z którymi się nie zgadzam więc nie jestem w stanie ich tutaj wszystkich przytoczyć, jednak nie były to jednostkowe przypadki. Oczywiście nie jestem naukowcem tak jak autor i nie przeczytałem tych wszystkich prac naukowych, które cytuje więc moje osobiste poglądy mogą być błędne.



Twoje podejście do lektury jest oparte na zlej podstawie. Jeśli nie zgadzasz się z tłumaczeniem autora, to znaczy, że albo coś ci źle wytłumaczył, albo nie ma racji, albo przeczytałeś jego wywód mało uważnie. On po to te wszystkie książki przeczytał, żeby móc Cię przekonać za pomocą zaczerpniętych z nich argumentów lub by ci o nich opowiedzieć w przystępny sposób. Jeśli kręcisz głową i pozostajesz nieprzekonany, znaczy to, że coś mu się nie udało.

Cytuj
Najbardziej zainteresował mnie chyba rozdział o definicji komiksu. Tutaj pamiętam, że nie mogłem zrozumieć dlaczego autor ogranicza komiksy tylko do tych, które są rysowane. Co w takim razie z fotokomiksami czyli narracją opowiedzianą przy pomocy zdjęć, a nie rysunków? Czy to już nie są komiksy? W takim razie czym są?


Fotografia operuje mechaniczną reprodukcją rzeczywistości 1:1. Rysunek to czyjaś subiektywna wizja tej rzeczywistości i równie dobrze może być hiperrealistycznym odwzorowaniem rzeczywistości (jej fotograficznego obrazu) jak i radykalnym uproszczeniem przedstawienia do kilku kresek. W fotokomiksie to aparat robi obrazy, a twórca tylko je kadruje, porządkuje i dokleja dymki. W komiksie rysownik wybiera narzędzia, styl, w jakim wykona rysunki, stopniuje ekspresję, raz rysując starannie, raz bazgrząc z rozmachem itp. Inny warsztat, inne efekty, inna relacja wobec rzeczywistości przedstawionej, krotko mówiąc - wszystko inne.


Jak sama nazwa fotokomiksy" to "foto-komiksy" - odmienny gatunek artystyczny, powszechnie zresztą uważany za mało artystyczny. Może kiedyś to się zmieni, ale póki co, nie ma o czym gadać.




Cytuj
Dodatkowo stwierdzenie tego typu, że komiksy nieme nigdy nie zyskają szerszej popularności dlatego w definicji komiksu akcentujemy element werbalny komiksu, jest moim zdaniem nieporozumieniem.


Nie mam książki pod rąką, ale jeśli rzeczywiście taki argument tam pada, to jest to nieporozumienie. Element werbalny komiksu jest zazwyczaj akcentowany, ponieważ komiks "opowiada" historie, a narzedziem opowiadania jest język. Harvey wręcz stwierdził (i to także jest kontrowersyjna teza), że słowo w komiksie jest obecne domyślnie. Pamiętam, że Gąsowski wobec takich koncepcji się dystansuje - jako koncepcji logocentrycznych - i dąży do stworzenia opisu, w ramach którego język nie byłby uprzywilejowanym narzędziem, ale konkretnego fragmentu wywodu nie pamiętam.

Jeśli chodzi o "biologiczne" podejście do tematu, to przyznam, że pod wpływem lektury Gąsowskiego zdecydowałem się na zakup "Imagii" Piotra Francuza - książki o neurokognitywnej teorii obrazu, która może w pełni zaspokoić głód osoby spragnionej opisu procesów, jakie zachodzą w mózgu podczas oglądania obrazów (także komiksowych).
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: wilk w Czerwiec 21, 2017, 10:21:33 am
Fotografia operuje mechaniczną reprodukcją rzeczywistości 1:1. Rysunek to czyjaś subiektywna wizja tej rzeczywistości i równie dobrze może być hiperrealistycznym odwzorowaniem rzeczywistości (jej fotograficznego obrazu) jak i radykalnym uproszczeniem przedstawienia do kilku kresek. W fotokomiksie to aparat robi obrazy, a twórca tylko je kadruje, porządkuje i dokleja dymki. W komiksie rysownik wybiera narzędzia, styl, w jakim wykona rysunki, stopniuje ekspresję, raz rysując starannie, raz bazgrząc z rozmachem itp. Inny warsztat, inne efekty, inna relacja wobec rzeczywistości przedstawionej, krotko mówiąc - wszystko inne.
Nie zawsze jest tak że fotografia odwzorowuje świat w proporcji 1:1. Poprzez użycie filtrów, przesłon, panoram i innych technik fotograficznych można uzyskać różne efekty. Jestem przekonany, że profesjonalny fotograf może uzyskać diametralnie odmienny efekt używając jedynie aparatu niż np. ja robiąc zdjęcie komórką - tego samego obiektu, w tym samym czasie.

Jak sama nazwa fotokomiksy" to "foto-komiksy" - odmienny gatunek artystyczny, powszechnie zresztą uważany za mało artystyczny. Może kiedyś to się zmieni, ale póki co, nie ma o czym gadać.
Nie wiedziałem, że fotokomiksy kwalifikuje się jako odrębny gatunek. Dzięki za wyjaśnienie. Nie zgadzam się jednak z tym, że jest on mało artystyczny przynajmniej nie z definicji. Skoro fotografia jest uznanym gatunkiem artystycznym to dlaczego narracja tworzona przy zastosowaniu fotografii miałaby nie być? Co do praktycznych przykładów - być może jest mało artystyczna. Na myśl przychodzą mi fotokomiksy z Bravo czytane za młodu, które oczywiście artystycznej wartości nie miały żadnej. Tym niemniej dlaczego nie wykorzystać twórczo i artystycznie potencjału, który, moim zdaniem, kryje się również w tym gatunku?


Nie mam książki pod rąką, ale jeśli rzeczywiście taki argument tam pada, to jest to nieporozumienie. Element werbalny komiksu jest zazwyczaj akcentowany, ponieważ komiks "opowiada" historie, a narzedziem opowiadania jest język. Harvey wręcz stwierdził (i to także jest kontrowersyjna teza), że słowo w komiksie jest obecne domyślnie. Pamiętam, że Gąsowski wobec takich koncepcji się dystansuje - jako koncepcji logocentrycznych - i dąży do stworzenia opisu, w ramach którego język nie byłby uprzywilejowanym narzędziem, ale konkretnego fragmentu wywodu nie pamiętam.
Nie, wprost takie zdanie w książce nie padło. Jedynie tak odczytałem przekaz autora, być może mylnie. Pamiętam jednak, że padło zdanie o marginalnej roli niemych komiksów i o tym, że autor nie przewiduje aby to się zmieniło. A jako, że było to w rozdziale o definicji komiksu i, o ile pamiętam, przyjęta przez autora definicja komiksu, jednak zawiera element werbalny, to tak to mi się właśnie ułożyło.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Czerwiec 21, 2017, 10:54:05 am
Nie zawsze jest tak że fotografia odwzorowuje świat w proporcji 1:1. Poprzez użycie filtrów, przesłon, panoram i innych technik fotograficznych można uzyskać różne efekty.
Jak zapewne wiesz, pewne sposoby wykorzystania (takiej przetworzonej, poddanej obróbce) fotografii w komiksie zostały zaakceptowane (Dave McKean, późny Bolton, van Fleet), ale reguła, którą opisałem wciąż rządzi.



Cytuj
Nie wiedziałem, że fotokomiksy kwalifikuje się jako odrębny gatunek. Dzięki za wyjaśnienie. Nie zgadzam się jednak z tym, że jest on mało artystyczny przynajmniej nie z definicji.
Nic nie jest mało artystyczne "z definicji" i to, co napisałem o jakości artystycznej foto-komiksów nie było częścią ich definicji, ale zwykłym stwierdzeniem, że do tej pory foto-komiksy nie zachwyciły krytyków do tego stopnia, żeby Ci zaczęli poświęcać im uwagę. Szerszego grona odbiorców chyba też nie.




Cytuj
...dlaczego nie wykorzystać twórczo i artystycznie potencjału, który, moim zdaniem, kryje się również w tym gatunku?
Są twórcy, którzy próbują. Niektórzy, od lat (jak Richard Corben czy wspomniany van Fleet). Jeszcze wszystko się może zdarzyć.


Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: wilk w Czerwiec 21, 2017, 11:54:57 am
Jak zapewne wiesz, pewne sposoby wykorzystania (takiej przetworzonej, poddanej obróbce) fotografii w komiksie zostały zaakceptowane (Dave McKean, późny Bolton, van Fleet), ale reguła, którą opisałem wciąż rządzi.
Tyle tylko, że jak sam wskazujesz, ci twórcy stosują twórczą obróbkę fotografii w komiksie (tu można dodać też np. Templesmitha). A mi chodziło o fotografię przed jej przetworzeniem, o którym pisałeś, przy zastosowaniu samego aparatu fotograficznego i zdolności samego fotografa, o wywołanie różnych efektów, które nie będą odzwierciedlały świata rzeczywistego w proporcji 1:1. Najprostszy z możliwych przykładów - fotografia czarno biała nie odwzorowuje przecież świata, gdyż pomija kolory.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Czerwiec 21, 2017, 01:16:26 pm
Tyle tylko, że jak sam wskazujesz, ci twórcy stosują twórczą obróbkę fotografii w komiksie (tu można dodać też np. Templesmitha). A mi chodziło o fotografię przed jej przetworzeniem, o którym pisałeś, przy zastosowaniu samego aparatu fotograficznego i zdolności samego fotografa, o wywołanie różnych efektów, które nie będą odzwierciedlały świata rzeczywistego w proporcji 1:1. Najprostszy z możliwych przykładów - fotografia czarno biała nie odwzorowuje przecież świata, gdyż pomija kolory.


OK, jasne. Zauważ, ze funkcje opowieści obrazkowej spełniają od lat fotografia reportażowa (pojedyncze zdjęcie, które opowiada historię, wybierając z niej znaczacy moment) oraz reportaż fotograficzny (cykl zdjęć, które coś przedstawiają lub opowiadają historię). Fotoreproteży mają swoich mistrzów i arcymistrzów i chyba cieszą się uznaniem większym niż twórcy komiksów.
Zauważ też, że typowym (i bardzo zbliżonym do komiksu) opowiadaniem obrazkami, opartym na fotografii, jest film.


Wobec takiej konkurencji fotokomiks nie ma szans nawet na obszarze sztuk uprawianych za pomocą aparatu fotograficznego i chyba na zawsze pozostanie w ich cieniu.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: gobender w Czerwiec 21, 2017, 01:35:48 pm
Wobec takiej konkurencji fotokomiks nie ma szans nawet na obszarze sztuk uprawianych za pomocą aparatu fotograficznego i chyba na zawsze pozostanie w ich cieniu.

Osobiście nawet średnio widzę sens istnienia takiego medium, które z góry jest obarczone upośledzeniami zarówno względem filmu jak i obrazu rysowanego. Pewnie gdyby ktoś się wspiął na wyżyny kreatywności to mógłby zrobic coś nad czym bym się pochylił i zainteresował. Ale dzieci z tego raczej by nie było.

Swoja drogą, podziwiam chłopaki. Gdyby to ode mnie zależało to tego typu pozycje (teoria sztuki, komiksu etc) natychmiast stałyby sie nielegalne.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Bartek Gawron w Czerwiec 21, 2017, 04:50:27 pm
(...) Jak sama nazwa fotokomiksy" to "foto-komiksy" - odmienny gatunek artystyczny, powszechnie zresztą uważany za mało artystyczny. Może kiedyś to się zmieni, ale póki co, nie ma o czym gadać.
moim zdaniem traktowanie fotokomiksow jako gatunku odrebnego od komiksow jest co najmniej sztuczne, o ile nie bledne. po pierwsze, co z takimi rzeczami posrednimi jak chocby kwapiszon czy fotograf? po drugie, nierzadko bywa, zwlaszcza w tlach mang, ze mangacy biora zywcem fotografie i przetwarzaja ja komputerowo celem "udawania" normalnego, czarno-bialego rysunku. po trzecie, troche na boku, ale nawiazujac do zastosowania komputerow jako antytezy "czystego" warsztatu rysownika: co w takim razie powiedziec o juz dzis niemal powszechnym stosowaniu w komiksach efektow komputerowych, jak chocby w zakresie efektow oswietlenia i rzutowania cieni, a takze o samym rysowaniu wspomaganym komputerowo? i po czwarte, skrajny przypadek komputerowy: jak nazwac cos, co charakteryzuje sie narracja obrazkowa charakterystyczna dla komiksu, ale w ktorym obrazy zostaly zrealizowane poprzez "robienie fotek" wirtualnego swiata 3D, ktory calkowicie zostal wymodelowany przy wykorzystaniu programow do modelowania 3D (takich jak np. 3D studio czy blender), oswietlony i zwizualizowany przy wykorzystaniu stosownych algorytmów tzw. wizualizacji realistycznej czy innej, na zasadach analogicznych jak ma to miejsce w grach 3D?

dlatego, powtorze raz jeszcze: moim zdaniem podzial taki jest sztuczny i dla mnie jedynym sensownym kryterium, wzgledem ktorego mozna uznac cos za komiks, jest narracja prowadzona obrazkami (w sposob nieciagly, zeby wykluczyc film), natomiast jak te obrazki zostaly stworzone nie ma juz zadnego znaczenia. oczywiscie czy to jest artystyczne, czy nie, to juz inna sprawa.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Czerwiec 21, 2017, 06:01:13 pm
moim zdaniem traktowanie fotokomiksow jako gatunku odrebnego od komiksow jest co najmniej sztuczne, o ile nie bledne. po pierwsze, co z takimi rzeczami posrednimi jak chocby kwapiszon czy fotograf?
Jak już sam odpowiedziałeś są "rzeczami pośrednimi". Skoro tak o nich piszesz, to znaczy, że widzisz różnicę pomiędzy nimi i komiksami.


Cytuj
po drugie, nierzadko bywa, zwlaszcza w tlach mang, ze mangacy biora zywcem fotografie i przetwarzaja ja komputerowo celem "udawania" normalnego, czarno-bialego rysunku.
Rysunek jest tutaj zrobiony/przetworzony: to już nie fotografia, ale konkretny twór plastyczny stworzony dzięki jej wykorzystaniu (ocena jakości tego działania, to inna sprawa).


Cytuj
po trzecie, troche na boku, ale nawiazujac do zastosowania komputerow jako antytezy "czystego" warsztatu rysownika: co w takim razie powiedziec o juz dzis niemal powszechnym stosowaniu w komiksach efektow komputerowych, jak chocby w zakresie efektow oswietlenia i rzutowania cieni, a takze o samym rysowaniu wspomaganym komputerowo?
A jaki to ma związek z fotografią?


Cytuj
i po czwarte, skrajny przypadek komputerowy: jak nazwac cos, co charakteryzuje sie narracja obrazkowa charakterystyczna dla komiksu, ale w ktorym obrazy zostaly zrealizowane poprzez "robienie fotek" wirtualnego swiata 3D, ktory calkowicie zostal wymodelowany przy wykorzystaniu programow do modelowania 3D (takich jak np. 3D studio czy blender), oswietlony i zwizualizowany przy wykorzystaniu stosownych algorytmów tzw. wizualizacji realistycznej czy innej, na zasadach analogicznych jak ma to miejsce w grach 3D?
A jaki to ma związek z fotografią?


Cytuj
dlatego, powtorze raz jeszcze: moim zdaniem podzial taki jest sztuczny i dla mnie jedynym sensownym kryterium, wzgledem ktorego mozna uznac cos za komiks, jest narracja prowadzona obrazkami (w sposob nieciagly, zeby wykluczyc film), natomiast jak te obrazki zostaly stworzone nie ma juz zadnego znaczenia. oczywiscie czy to jest artystyczne, czy nie, to juz inna sprawa.


Właśnie nazwałeś "komiksem" mnóstwo rzeczy, ktorych nikt nigdy tak nie nazywał (np. fotoreportaż).


I a propos uwagi w nawiasie: film prowadzi narrację w sposób nieciągły. W trakcie wyświetlania go z projektora, w ciągu jednej sekundy oglądamy 24 nieruchome kadry (ruch to złudzenie, jakiemu ulegamy). "Ale można powiedzieć, że zanim zostanie wyświetlony, film to bardzo, bardzo, bardzo powolny komiks" - jak to zgrabnie ujął Scott McCloud
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Bartek Gawron w Czerwiec 21, 2017, 06:44:41 pm
Jak już sam odpowiedziałeś są "rzeczami pośrednimi". Skoro tak o nich piszesz, to znaczy, że widzisz różnicę pomiędzy nimi i komiksami.

nie, nie widze. nazwalem je "posrednimi" w odniesieniu do wyrazonej przez ciebie tezy. niemniej jednak, jak rozumiem, wg ciebie kwapiszon nie jest komiksem, czy tak?

[o mandze] Rysunek jest tutaj zrobiony/przetworzony: to już nie fotografia, ale konkretny twór plastyczny stworzony dzięki jej wykorzystaniu (ocena jakości tego działania, to inna sprawa).
jesli uwazasz, ze obraz powstaly po zastosowaniu filtru krawedziowego do oryginalnej fotografii i ew. niewielki retusz mozna uznac za "twor plastyczny", to moge tylko na to wzruszyc ramionami.

[efekty komputerowe] A jaki to ma związek z fotografią?
taki, ze wymienione efekty maja za zadanie podniesienie realizmu rysunkow zblizajac je do fotografii; algorytmy stojace u podloza tych efektow wykorzystuja nierzadko symulacje fizyczne sledzenia fotonow (takie jak np. photon tracing), w krancowym przypadku celem uzyskania realistycznego efektu tzw. globalnego oswietlenia. zatem zgodnie z popierana przez ciebie teza, autorzy komiksow stosujacy takie efekty staraliby sie w ten sposob zminiejszyc komiksowosc swoich prac, co raczej byloby dziwne.

[fotografia swiata wirtualnego] A jaki to ma związek z fotografią?
taki, ze zamiast fotografowania tzw. swiata rzeczywistego, fotografuje sie tutaj swiat wirtualny, przy czym z punktu widzenia technik fotografii to ostatnie niemalze nie rozni sie od fotografowania aparatem cyfrowym. 

Właśnie nazwałeś "komiksem" mnóstwo rzeczy, ktorych nikt nigdy tak nie nazywał (np. fotoreportaż).
tak, fotoreportaz rzeczywiscie stanowi tutaj pewien problem. ale to jak na razie jedna rzecz, a napisales "mnostwo". co zatem jeszcze?

I a propos uwagi w nawiasie: film prowadzi narrację w sposób nieciągły. W trakcie wyświetlania go z projektora, w ciągu jednej sekundy oglądamy 24 nieruchome kadry (ruch to złudzenie, jakiemu ulegamy). "Ale można powiedzieć, że zanim zostanie wyświetlony, film to bardzo, bardzo, bardzo powolny komiks" - jak to zgrabnie ujął Scott McCloud
nie zgadzam sie tutaj z McCloudem, bo, to co nazywa on filmem, jest tylko jednym z mozliwych nosnikow fizycznych filmu, natomiast do zaistnienia filmu potrzebna jest jego projekcja (oraz rzecz jasna widz).
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 21, 2017, 07:02:22 pm
I a propos uwagi w nawiasie: film prowadzi narrację w sposób nieciągły. W trakcie wyświetlania go z projektora, w ciągu jednej sekundy oglądamy 24 nieruchome kadry (ruch to złudzenie, jakiemu ulegamy). "Ale można powiedzieć, że zanim zostanie wyświetlony, film to bardzo, bardzo, bardzo powolny komiks" - jak to zgrabnie ujął Scott McCloud

Tak gwoli ścisłości, w formacie telewizyjnym 25 klatek, w tzw. full HD 30 klatek, a w 4K  30 klatek w rozdzielczości zbliżonej do stosowanej w grafice. O ile film analogowy był rzeczywiście 24 fotografiami wyświetlanymi w ciągu sekundy, o tyle zapis cyfrowy zmienił całkowicie technikę zapisu (i odtwarzania). W chwili obecnej zapis "przestrzenny" (360°), superszybki (1000 klatek/sek)  i "rozszerzona rzeczywistość" są praktycznie dostępne dla każdego i stanowią zaczyn cichej rewolucji kina/filmu jakiej jeszcze w historii nie było od wynalezienia kamery.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Czerwiec 21, 2017, 08:45:05 pm
nie, nie widze.
Nie moja wina.


Cytuj
jesli uwazasz, ze obraz powstaly po zastosowaniu filtru krawedziowego do oryginalnej fotografii i ew. niewielki retusz mozna uznac za "twor plastyczny", to moge tylko na to wzruszyc ramionami.
W odpowiedzi ja też nimi wzruszę.

Cytuj
wymienione efekty maja za zadanie podniesienie realizmu rysunkow zblizajac je do fotografii; algorytmy stojace u podloza tych efektow wykorzystuja nierzadko symulacje fizyczne sledzenia fotonow (takie jak np. photon tracing), w krancowym przypadku celem uzyskania realistycznego efektu tzw. globalnego oswietlenia. zatem zgodnie z popierana przez ciebie teza, autorzy komiksow stosujacy takie efekty staraliby sie w ten sposob zminiejszyc komiksowosc swoich prac, co raczej byloby dziwne.
Albo źle zrozumiałeś, co napisałem, albo celowo coś mi imputujesz. To nie jest moja teza.


Cytuj
taki, ze zamiast fotografowania tzw. swiata rzeczywistego, fotografuje sie tutaj swiat wirtualny, przy czym z punktu widzenia technik fotografii to ostatnie niemalze nie rozni sie od fotografowania aparatem cyfrowym.


W kontekście do którego się odnosisz, kiedy piszę o "fotografii", nie mam na myśli "fotografii cyfrowej". To dwa różne media.


Cytuj

tak, fotoreportaz rzeczywiscie stanowi tutaj pewien problem. ale to jak na razie jedna rzecz, a napisales "mnostwo". co zatem jeszcze?


Cykl obrazów w galerii, murale w Mexico City, sceny wykute na tarczy Achillesa, picturebooki, a nawet pseudo-katalog z aukcji, sporządzony przez Leanne Shapton, zatytułowany Important Artifacts and Personal Property from the Collection of Lenore Doolan and Harold Morris, Including Books, Street Fashion, and Jewelry
prace Mairy Kalman itd. itp.


Cytuj
nie zgadzam sie tutaj z McCloudem, bo, to co nazywa on filmem, jest tylko jednym z mozliwych nosnikow fizycznych filmu, natomiast do zaistnienia filmu potrzebna jest jego projekcja (oraz rzecz jasna widz).


Z tego wynika, że staroświecka taśma filmowa, leżąca sobie w metalowym pudełku lub kręcąca się w projektorze, będąca fizycznym nośnikiem filmu i nazywana potocznie "filmem" jest (zgodnie z Twoim rozróżnieniem) komiksem, ale obraz rzucany na ekran już nie.Myślę, że powinieneś przemyśleć swoje stanowisko i je uściślić. Bo na razie wychodzi na to, że flip-book oglądany powoli jest według ciebie komiksem, a kartkowany szybko już nie.


[
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Bartek Gawron w Czerwiec 21, 2017, 09:59:33 pm
te z wymienionych przez ciebie utworow uznałbym za przynajmniej w odpowiednich ich fragmentach za komiksy, jesli taki fragment moze byc zinterpretowany jako jakas narracja, w szczegolnosci reprezentowana przez przynajmniej jedna sekwencje narracyjna, oraz glownym nosnikiem tej narracji sa obrazki, niezaleznie od tego, jaki material fizyczny jest nosnikiem tych obrazkow.

flip-book nie jest dla mnie komiksem przy zadnej szybkosci kartkowania, bo jest to narracja realizowana obrazami w sposob ciagly na identycznych zasadach jak animacja; jesli nie jest kartkowany lub jest kartkowany zbyt wolno flip-book pozostaje jedynie nosnikiem tej animacji - nie "emituje" animacji. ciaglosc narracji prowadzonej przy uzyciu obrazow, tak jak to pisalem, nie ma nic wspolnego ze fizyka/mechanika lezaca u jej podstaw, tylko jej percepcja; stad moja fenomenologiczna definicja filmu: do zaistnienia filmu potrzebna jest projekcja odpowiedniego nosnika oraz widz, jesli widz widzi ruch to jest to narracja realizowana obrazami w sposob ciagly, w odroznieniu od tej obecnej w komiksie, w ktorej ruchu czytelnik nie postrzega w sposob bezposredni i co najwyzej w jego umysle moze powstac idea ruchu.  gdyby uczepic sie ciaglosci w sensie fizycznym, to okazaloby sie, ze zaden ruch we wszechswiecie nie odbywa sie w sposob ciagly w sensie matematycznym, poniewaz brak ciaglosci wynika z kwantowej natury materii.   

niemniej, odchodzimy od glownego problemu, wiec zapytam inaczej:

1. jak wg ciebie uznanie fotokomiksu za gatunek odrebny od komiksu rozwiazuje "problem fotoreportazu"? tzn. jesli nawet przyjmiemy zalozenie, ze fotokomiks jest czyms innym niz komiks, to jak wowczas w swietle takiego zalozenia odroznic fotoreportaz od fotokomiksu?

2. jesli uznajesz, ze fotografia przetworzona w sposob niemalze automatyczny przy wykorzystaniu tych nieszczesnych filtrow krawedziowych jest juz "tworem plastycznym" (twoje wzruszenie ramion interpretuje tutaj jako powiedzenie "tak"), ktory moze egzystowac w komiksie na takich samych zasadach jak klasyczny rysunek komiksowy, nie pozbawiajac zawierajacego go utworu miana komiksu, to czy wg ciebie przetworzony fotoreportaz filtrami krawedziowymi jest juz komiksem, czy tez nie?

3. jesli za McCloudem uznajesz, że "zanim zostanie wyświetlony, film to bardzo, bardzo, bardzo powolny komiks", a klatki filmu fabularnego to przeciez nic innego jak fotografie, to dlaczego taka sekwencje fotografii jestes sklonny uznac za komiks (bardzo, bardzo, bardzo powolny, ale zawsze), a fotokomiks juz wg ciebie komiksem nie jest?

4. i koncu, wciaz nie ustosunkowales sie do mojego pytania, czy wg ciebie kwapiszon jest komiksem, czy tez nie? (zapytalem, bo wczesniej dalbym glowe, ze kwapiszona za komiks bez problemu bys uznal.)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Czerwiec 21, 2017, 11:07:00 pm



Masz dziwny, rzekłbym nawet: ohydny zwyczaj przypisywania rozmówcy poglądow, ktorych nie wyraził. I w dodatku robisz to tak nagminnie, że zacząłem podejrzewać, iż nie zdajesz sobie z tego sprawy. Dlatego posłużę się przykładem, żeby pokazać, co właściwie robisz:


3. jesli za McCloudem uznajesz, że "zanim zostanie wyświetlony, film to bardzo, bardzo, bardzo powolny komiks", a klatki filmu fabularnego to przeciez nic innego jak fotografie, to dlaczego taka sekwencje fotografii jestes sklonny uznac za komiks (bardzo, bardzo, bardzo powolny, ale zawsze), a fotokomiks juz wg ciebie komiksem nie jest?



Jeśli cofniemy się do momentu, w którym zacytowałem McClouda, zauwazymy, że zrobilem to, bo Ty stwierdziłeś, że:
"jedynym sensownym kryterium, wzgledem ktorego mozna uznac cos za komiks, jest narracja prowadzona obrazkami (w sposob nieciagly, zeby wykluczyc film)"

Zarówno cytat jak i stwierdzenie, że taśma filmowa zawiera narrację prowadzoną nieruchomymi obrazkami, były argumentami, które miały pokazać, że Twoja definicja komiksu jest niewystarczająca.
Zareagowałeś tworząc bardzo skomplikowane definicje filmu (który jest filmem, jak się go wyświetla i jak ludzie na niego patrzą) i flip-booka i nawet tego, kiedy ruch jest ruchem, a kiedy nie jest.   

Teraz z kolei przypisujesz mi twierdzenie, że - za McCloudem - uznałem film za komiks i w związku z tym sam sobie przeczę, bo fotokomiksu za komiks nie uznałem.

W sumie to uważam, że prowadzisz tę dyskusję sam ze sobą i nie jestem Ci tu do niczego potrzebny.
Baw się dobrze. Byle nie moim kosztem.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Bartek Gawron w Czerwiec 21, 2017, 11:33:22 pm
dzieki za odpowiedzi. znajac twoj sposob prowadzenia dyskusji na forum, przyznam, ze innych nie oczekiwalem i dlatego nie czuje sie zawiedziony. 
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Czerwiec 21, 2017, 11:53:14 pm
dzieki za odpowiedzi. znajac twoj sposob prowadzenia dyskusji na forum, przyznam, ze innych nie oczekiwalem i dlatego nie czuje sie zawiedziony.


Nie z tobą dyskutowałem i nie dyskutowałem wcale o tym, o czym ty chciałeś dyskutować. Wpakowałeś się ze swoimi pretensjami, zaczepnymi uwagami i prostackimi definicjami w cudza rozmowę, a teraz pozujesz na skrzywdzoną czy też nieuczciwie potraktowaną dziecinę.


Prawda jest taka, że unikam jak mogę, dyskusji na tym forum, żeby uniknąć takich właśnie zaczepek, jak Twoja.
Czuję wręcz fizyczny ból i mdli mnie, kiedy ktoś, kto nawet nie postarał się, żeby przeczytać do końca to, co napisałem i wcale nie zamierza próbować zrozumieć, o co mi chodzi, zaczyna bombardować mnie jakimiś wydumanymi zarzutami, które w dużej mierze oparte są na tym, co sam sobie wymyślił i mi tylko przypisał.


Nie wiem, czy się przed kimś popisujesz, czy też sam sobie chcesz udowodnić, że jesteś mądrzejszy ode mnie , ale już sobie odpuść. Bo ja tylko udaję inteligentnego, a w rzeczywistości jestem cham i prostak, który czyta komiksy i niczego z rozmowy ze mną nie wyniesiesz.











Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: gobender w Czerwiec 22, 2017, 06:06:12 am
Wpakowałeś się ze swoimi pretensjami, zaczepnymi uwagami i prostackimi definicjami w cudza rozmowę

Serio? Mamy przejść casting, by móc coś napisać w wątku, w którym aktualnie dyskutujesz?
Może po prostu filtruj prostaków, będzie Ci łatwiej nie zniżać się do naszeog poziomu.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Bartek Gawron w Czerwiec 22, 2017, 06:30:34 am
Nie z tobą dyskutowałem i nie dyskutowałem wcale o tym, o czym ty chciałeś dyskutować. Wpakowałeś się ze swoimi pretensjami, zaczepnymi uwagami i prostackimi definicjami w cudza rozmowę, a teraz pozujesz na skrzywdzoną czy też nieuczciwie potraktowaną dziecinę.

Prawda jest taka, że unikam jak mogę, dyskusji na tym forum, żeby uniknąć takich właśnie zaczepek, jak Twoja.
Czuję wręcz fizyczny ból i mdli mnie, kiedy ktoś, kto nawet nie postarał się, żeby przeczytać do końca to, co napisałem i wcale nie zamierza próbować zrozumieć, o co mi chodzi, zaczyna bombardować mnie jakimiś wydumanymi zarzutami, które w dużej mierze oparte są na tym, co sam sobie wymyślił i mi tylko przypisał.

Nie wiem, czy się przed kimś popisujesz, czy też sam sobie chcesz udowodnić, że jesteś mądrzejszy ode mnie , ale już sobie odpuść. Bo ja tylko udaję inteligentnego, a w rzeczywistości jestem cham i prostak, który czyta komiksy i niczego z rozmowy ze mną nie wyniesiesz.

mysle ze masz problem. a jesli elita (jak siebie gdzies tutaj okresliles) reprezentujaca jakas dziedzine ma taki problem jak ty, to stanowi to duze zagrozenie dla tej dziedziny. na szczescie zajmujesz sie komiksami, a komiksy to tylko komiksy i nic poza tym.

chcialem pokazac te nasza "dyskusje" moim kolegom, ktorzy naprawde sa w elicie i to w nieco powaznieszych dziedzinach niz komiksy, zeby po prostu te dyskusje obiektywnie ocenili. jednak sobie odpuszcze, bo wowczas musialbym sie przed nimi wstydzic, ze tak jak ty rowniez czytam komiksy. 
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Szczoch w Czerwiec 22, 2017, 09:38:33 am
Z zakłopotaniem przeczytałem tę dyskusję, która mogła być "Tysiąc sześćset dwudziestym trzecim sonetem o Giewoncie" (ale zawsze jakoś i dla kogoś pouczającym), a skończyła się na waleniu się po łbach panów z tytułami...

Ale że naturę mam przyczynkarską i wtrącającą, to nie mogę się powstrzymać, by jednego wątku stąd nie wyciągnąć, bo wydaje mi się ważny i dotyczy kluczowej książki o komiksie.
Chodzi o różnicę zdań na temat definicji komiksu zawartej w "Zrozumieć komiks" Scotta McClouda. Jego dzieło przeczytałem z wypiekami na twarzy, ponieważ nie mogłem się oprzeć wrażeniu doskonałego dostosowania formy wypowiedzi do tematu. A przy tym biegłości intelektualnej, doświadczeniu i zmysłowi dramaturgii autora. Co nie znaczy, że w szczegółach wszystkie elementy jego wywodu "kupiłem".
Zastrzeżenia budziła we mnie m.in. definicja komiksu, w której zabrakło mi (o ile pamiętam) wyraźnego podkreślenia, że komiks jest sztuką narracyjną (jak epika, teatr, czy film). Co zaś do porównania komiksu z taśmą filmową, to musimy pamiętać, że dzieło McClouda ma już charakter historyczny. I ten aspekt widać bodaj najpełniej właśnie w tym porównaniu. Gdy w 1993 r. ukazywało się "Zrozumieć komiks" nowe media dopiero zaczynały zmieniać rzeczywistość, a Lew Manowicz rozpoczynał właśnie pracę nad "Językiem nowych mediów". A zatem, jak słusznie zauważył turucorp, od tego czasu ogromnie wiele się zmieniło i droga komiksu i filmu rozjechała się nieco bardziej. Wydaje mi się, że dziś McCloud takiego zgrabnego porównania by już nie proponował...
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: turucorp w Czerwiec 22, 2017, 10:04:13 am
Wydaje mi się, że dziś McCloud takiego zgrabnego porównania by już nie proponował...

Warto zauważyć, że nasza percepcja "filmu" ogranicza się do tego klasycznej sekwencji szybko wyświetlanych obrazów, dla dzieciaków, pokolenia "cyfrowego", zapis cyfrowy jest czymś naturalnym, podobnie jak strumieniowy przesył danych czy przestrzeń nieograniczona ekranem. Drogi komiksu i filmy mocno sie rozchodzą, a fotografia zostaje gdzieś "pomiędzy". Mając na uwadze fakt, że fotografia cyfrowa (a szczególnie coraz bardziej rozbudowane aplikacje mobilne), pozwala na tworzenie w czasie rzeczywistym modyfikacji i zniekształceń fotografowanego obrazu nie przekreslałbym tak jednoznacznie potecjału "fotokomiksów", szczególnie, że juz teraz tzw. "komiksowe memy" bazują na tej szybkiej obróbce (fakt, że to wszystko to mocno zwulgaryzowana i mocno uproszczona forma).
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: absolutnie w Styczeń 12, 2018, 11:16:10 pm

Może nie do końca jest to książka o komiksie, ale zawiera prawie 60-stronicowy tekst Szyłaka "Komiksy i ksiązki obrazkowe. miejsca wspólne". Zawiera też parę innych, znakomitych tekstów mówiących o tym, co się w świecie opowieści obrazkowych dzieje. W tym dwa teksty Bettiny Kummerling-Meibauer, która jest dzis specjalistą numer jeden od picturebooków w Europie, a także tekst Kristin Hallberg, który  jest czymś na kształt świętego Graala wszystkich badaczy książki obrazkowej, tak jak tekst Toussainta był świętym Graalem dla komiksologów, dopóki Szyłak go nie opublikował w "Komiksie w szponach miernoty", pokazując, ze jest on o czymś innym niż im się wydawało. Tekst Hallberg też jest o czymś innym niż twierdzą ci, co o nim piszą, a Szyłak jest jednym z redaktorów tego tomu.



(https://assets.gildia.pl/system/thumbs/000/353/882/353882/1513431865/800.jpg)




Cena śmiesznie niska. Polecam.

Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: helsing w Marzec 22, 2018, 05:46:43 pm
Książka, może nie bezpośrednio o komiksie, ale o rywalizacji wydawnictw komiksowych. Ktoś zna oryginał i może coś więcej napisać?

Cytuj
18 kwietnia nakładem Wydawnictwa Agora ukaże się polskie wydanie książki Reeda Tuckera "Mordobicie. Wojna superbohaterów. Marvel kontra DC Comics" (oryg. “Slugfest: Inside the Epic, 50-year Battle between Marvel and DC”). Tłumaczenie: Krzysztof Kurek

http://wydawnictwoagora.pl/mordobicie-wojna-superbohaterow-marvel-kontra-dc-comics-premiera-18-kwietnia/

Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Marzec 22, 2018, 06:52:36 pm
Brzmi zachęcająco. Mam tylko nadzieję, że zaangażowano w ten projekt tłumacza, który ma względnie niezłe pojęcie o historii obu wydawnictw i tego czym się one zajmowały/zajmują. Wolałbym aby nie uraczono nas translacyjną komedią omyłek w wykonaniu anglisty z tzw. łapanki.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: helsing w Marzec 22, 2018, 07:00:33 pm
Jeśli to ten sam Krzysztof Kurek to z komiksami nie miał za wiele do czynienia.
http://opac.ciniba.edu.pl/1000199038401,kurekkrzysztof.html

Sama książka wydaje się być ciekawa. Na amazonie i goodreads raczej pozytywne opinie zbiera.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Damballa w Marzec 22, 2018, 07:03:37 pm
Wrzucam do koszyka. Zobaczy się, też mam nadzieję, że przekład będzie na poziomie. Na gildii już jest, cena - okładkowo 45zł za 480 stron i twardą oprawę - nieźle.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: brzon w Marzec 22, 2018, 07:04:48 pm
Super. Kilka dni temu zainteresowałem się tym wydawnictwem na Amazonie, myślałem nawet o zakupie.
W opisie zastanawia mnie jedno - Stan Lee faktycznie przeniósł się do DC???
Edit: Bonito za 35 zł z promocją 20%, a będzie jeszcze niższa :)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Marzec 22, 2018, 07:08:34 pm
Helsing: "Jeśli to ten sam Krzysztof Kurek to z komiksami nie miał za wiele do czynienia"
 
Faktycznie; tematycznie inna bajka. Chociaż Christopher Reeve może okaże się dobrym znakiem i nie otrzymamy "Pogromcy" w zastępstwie "Avengers" czy "magicznej maści" zamiast "czynnika gojącego".
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: LucasCorso w Marzec 22, 2018, 07:12:07 pm

W opisie zastanawia mnie jedno - Stan Lee faktycznie przeniósł się do DC???



Tak. Więcej szczegółów nie podaję, pewnie będą w książce
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: helsing w Marzec 22, 2018, 07:20:02 pm
"magicznej maści" zamiast "czynnika gojącego".

Gdzieś coś takiego już było? :D
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Marzec 22, 2018, 07:26:24 pm
Helsing - było jak najbardziej; do tego w "pakiecie" z  bodajże "pazurami ze stali bromowej" (czy jakoś tak) przy okazji prezentacji Logana w "The Punisher" nr 3/1991. O ile wówczas było to na swój sposób zrozumiałe (redakcja TM-Semica dopiero się tworzyła) o tyle obecnie cieszyłbym się gdyby podobnych osobliwości udało się uniknąć.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: helsing w Marzec 22, 2018, 08:01:59 pm
Jeśli to z czasów TM-Semic to jestem w stanie zrozumieć i wybaczyć aczkolwiek bawi mnie to niezmiernie. Sądziłem że to coś z ostatnich przypadków. Takich ekstremalnych wpadek z tłumaczeniem teraz nie powinno już być. 18 kwietnia się przekonamy.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: LordDisneyland w Marzec 23, 2018, 07:03:50 pm
Właśnie znalazłem przypadkiem książkę na cdp [za 30 ;) ]i zastanawiałem się, czy ktoś już to "Mordobicie " może zna... O autorze tyż niewiele wiem.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: winckler w Kwiecień 27, 2018, 11:01:52 am
To w sumie nie monografia, tylko numer periodyku literaturoznawczego, ale chyba jednak bardziej na miejscu o tym tu niż w dziale o mediach. Piąty numer "Tekstów Drugich" z 2017 roku zawiera trzy pokaźne teksty o komiksach: Michała Jutkiewicza ("Paradoks dystynkcji. Komiks na rynku kultury w Polsce"), Tomasza Żaglewskiego ("Białe Orły komiksu. Wokół polskiej specyfiki narracji superbohaterskich"), i Jerzego Szyłaka ("Komiks w czasach niekoniecznie normalnych"). (Podałem w kolejności ich opublikowania w czasopiśmie).

Jutkiewicz wykorzystuje kategorie socjologii kultury Pierre'a Bourdieu do oglądu sytuacji komiksu w oczach polskich konsumentów kultury, pisze o nieufności akademików i trochę też o sporze Jerzego Szyłaka z Krzysztofem Skrzypczykiem i Michałem Woynarowskim, udokumentowanym książką "Komiks w szponach miernoty". Tekst bez konkluzji wyraźnej, ale dający do myślenia na pewno.
Jerzy Szyłak z kolei omawia miejsce komiksu w kulturze PRL-u i w latach dziewięćdziesiątych, zwracając szczególną uwagę na sprzeczne głosy na temat tego czasu. Autor ma swoje ulubione epizody w tej historii, które wyrastają nieco ponad tekst ("Burza" Parowskiego i Gawronkiewicza, "Rewolucje" Skutnika), ale całość czyta się dobrze i z postawioną diagnozą, że po 1989 roku aż do zakończenia wydawania "Produktu" (bo tu Szyłak zamyka epokę) nie było aż tak smutno, jak niektórzy chcieliby, żeby było, można się w efekcie tej przekonującej lektury zgodzić.
Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem też tekst Żaglewskiego, który atrakcyjnie w kontekście amerykańskiego monomitu rekonstruuje ambitne naśladownictwa i próby renegocjacji mitycznej struktury w obrębie polskich historii superbohaterskich. Najwięcej (i najciekawiej) jest w finale o "Janie Hardym" Jakuba Kijuca. Ale i bohaterowie PRL-u mają tu swoje pięć minut, i Wilq (obok Białego Orła) też się godnie prezentuje.

Jeśli ktoś chciałby sprawdzić, jak dziś się mają polskie badania nad komiksem, jest to próbka, wydaje się, atrakcyjna. Szkoda że Redakcji nie udało się zrobić całego numeru monograficznego, ale widać komiksowe badania nie są tak mocne jak studia nad grami. Numer 3/17 był im poświęcony i można o nim mówić jako o monograficznym, bo ponad 2/3 zawartości to teksty na ten temat. Nie tylko w Łodzi gry zatem dominują. Na akademickie salony też wdarły się szybciej i z solidniejszym efektem.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: bambule w Maj 19, 2018, 05:01:22 pm


Na jesieni będzie miec premierę książka o Stanie Lee - Boba Batchchelora.
Fragment dostępny na festiwalu książek
(https://www.wsqn.pl/wp-content/uploads/2018/05/stan-lee-okladka.jpg)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Szczoch w Czerwiec 01, 2018, 08:24:01 am
Po małej przerwie wróciłem do lektury i dokończyłem "Mordobicie" Reeda Tuckera. I muszę nieco zweryfikować zbyt krytyczną (bo zbyt pochopną) opinię, którą wyraziłem w związku ze spotkaniem jej poświęconym na Komiksowej Warszawie (na które zresztą nie dotarłem). Tak więc oto autopolemika:
Przy okazji dodam, że książkę czyta się leciuteńko. Ten aż nazbyt lekki styl nieco mnie wręcz irytuje, ale jakoś pasuje.
Czasem żarty wtykane przez autora są wysilone i w ogóle bez sensu, czasem jednak są udane i licujące z tematem oraz specyfiką komiksu superbohaterskiego. Ujęło mnie np. porównanie szoku jaki wywarła na fanach wieść o bankructwie Marvela w latach 90. do wrażenia jakie zrobiłaby na dzieciach informacja że Świnka Peppa ma raka.
Całość jest właściwie opowieścią o DC i Marvelu od lat 60. do dziś, pisaną ze skupieniem się na roli i perspektywie redaktorów.
Fakt, że Złota Era i ówczesny rynek komiksów superbohaterskich został potraktowany bardzo skrótowo i właściwa narracja rozpoczyna się od lat 60. Wygląda jednak po prostu na to, że Tucker najlepiej "czuje" lata 80. i 90., które zna z autopsji i o nich pisze najbardziej szczegółowo i najciekawiej.
Tucker zarzeka się, że nie jest stronniczy, ale więcej szpil - zwłaszcza na początku - wbija DC.
...ale pod koniec większe cięgi zbiera od niego Marvel. Więc równowaga jest.
A jednak dla mnie (preferującego Marvela) właśnie ustępy o DC były ciekawsze. Może dlatego, że o Marvelu czytałem więcej, a taka "Niezwykła historia Marvel Comics" Seana Howe bije jednak "Mordobicie" na kwaśne jabłko...
Po przeczytaniu całości mogę potwierdzić, że stylistycznie i merytorycznie Tucker ustępuje Howe'owi, ale nie jest to poddanie pola. Po prostu najciekawiej pisze mu się właśnie o latach 80. i 90. (czyli w drugiej połowie książki), a więc jego praca jest faktycznie pociągnięciem książki Howe'a dalej. O ile pamiętam, Howe lata 80. już trochę skracał, a o 90. pisał bardzo zdawkowo.
Dodam, że jak zwykle w tego typu publikacjach wydawca nie pokusił się o dodanie jakiegokolwiek indeksu, co uważam za zbrodnię na czytelniku. Tłumacza też kilka razy dało się przyłapać na błędzie. Najgorszy, to pisanie o legendarnej Flo Steinberg jako o "byłym asystencie" Stana Lee. Agoro, dbająca o parytety itd. - byś się wstydziła!
Takich błędów faktycznie trochę jest. Płeć zamieniono też Ann Nocenti, która przez większość książki jest kobietą, ale pod koniec w pewnym momencie staje się mężczyzną.

Dodam jeszcze, że z książki Tuckera emanuje autentyczna sympatia dla opisywanych zjawisk, która nie przeszkadza mu być miejscami bardzo krytycznym a nawet złośliwym. Jak prawdziwy fan, który wielbi, ale zarazem też potrafi bezlitośnie ganić (zwykle redaktorów, ale i scenarzystów, czy całą politykę wydawnictwa).
Oprócz pewnej liczby ciekawostek jest też tu kilka dających do myślenia refleksji na temat dawnej i obecnej sytuacji rynku komiksowego oraz całej branży rozrywkowej. Do mnie np. bardzo trafiło "obwinienie" arcydzieł komiksu superbohaterskiego ("Strażników", "Powrotu Mrocznego Rycerza") o swoisty impas obecnej produkcji. Tamte dekonstrukcje rozpaliły wyobraźnię dojrzalszych fanów i zachęciły starszych czytelników, ale też obnażyły konwencje do tego stopnia, że dziś bardzo już ciężko do niej wrócić, a dekonstruować nie można bez przerwy. Nie mówiąc już o tym, że nie każdy umie robić to jak Moore, czy Miller...

Mam nadzieję, że jeśli kogoś zniechęciłem tamtymi uwagami, to teraz jednak trochę zainteresowałem.
Dla fanów na polskim rynku "Mordobicie" wydaje mi się pozycją mimo wszystko nie do pominięcia.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: mkolek81 w Czerwiec 01, 2018, 09:07:25 am
Wygląda jednak po prostu na to, że Tucker najlepiej "czuje" lata 80. i 90., które zna z autopsji i o nich pisze najbardziej szczegółowo i najciekawiej....
Z tym się nie zgodzę. Autor bardzo pobieżnie traktuje odejście ojców założycieli Image. A przecież tam był większy konflikt z wydawnictwem niż on to zarysował w książce, akurat w tej kwestii Howe spisał się lepiej.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Szczoch w Czerwiec 01, 2018, 11:51:15 am
Z tym się nie zgodzę. Autor bardzo pobieżnie traktuje odejście ojców założycieli Image. A przecież tam był większy konflikt z wydawnictwem niż on to zarysował w książce, akurat w tej kwestii Howe spisał się lepiej.
To prawda. Ale sądzę, że - podobnie jak pobieżne potraktowanie Golden Age - wynika to z tematu książki, którym jest rywalizacja dwóch największych wydawnictw pomiędzy sobą, a nie ich interakcje z całym minestreamem.
Też bym więcej o tym przeczytał, ale jako zarzut trudno mi to traktować.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: mkolek81 w Czerwiec 01, 2018, 12:28:49 pm
Też bym więcej o tym przeczytał, ale jako zarzut trudno mi to traktować.
No racja. To nie jest zarzut. Mam jednak wrażenie, że jak wcześniej DC dostaje sporo (i zasłużenie) krytyki, to jednak Marvel dostaje jej mniej. To co podałem, zostało potraktowane bardzo skrótowo, a nawet powiedziałbym że twórcy zostali pokazani jako ci źli którzy porzucili wydawcę, który dawał i kupę kasy z tantiem (to jest wyraźnie zaznaczone). A przecież Jim Lee ostatecznie później sprzedał cały swój imprint WildStorm do DC, co w kontekście rywalizacji idealnie by się wpasowało.
Mało też jest o polityce wyprzedaży praw do ekanizacji, albo dlaczego Marvel prawie upadł w latach 90. Autor przeleciał po tym błyskawicznie. Tak jakby to były mało znaczące rzeczy, a przecież odcisnęły spore piętno na Marvelu i mają wpływ po dziś dzień. Ok, o prawie upadku było sporo, ale to Howe przybliżył ten problem dogłębnie. W kontekście rywalizacji to jest bardzo ważne, że jedno z wydawnictw mogło przestać istnieć.
Książka dla fana komiksu jest bardzo dobra. Ale osobiście uważam, że bez uzupełnienia w postaci Niezwykłej historii Marvela można mieć trochę zaburzony pogląd na niektóre sprawy.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Lipiec 02, 2018, 10:37:23 am
Podczuteję w wolnych chwilach to całe "Mordobicie" i pomimo różnistych "ale" ogólnie to niezła lektura. Śmiać mi się chciało gdy na stronie 118 trafiłem na coś takiego: "Jedna z najbardziej dziwacznych opowieści pojawiła się w zeszycie Superman's Girlfirend Lois Lane # 106 (...). Historyjka (...) nosiła tytuł I Am Curious (Black)! (Ciekawi mnie, jak to jest być czarną) i opowiadała o Lois Lane, która używa maszyny transformacyjnej Supermana, by przemienić się na jeden dzień w Afroamerykankę i przeprowadzić pewne dochodzenie dziennikarskie w dzielnicy Little Africa (...) w Metropolis. Ogarniacie to? Bo my nie".
 
Wygląda na to, że kolega Tucker nie słyszał o ofiarności "naszych" dziennikarzy takich jak ów jegomość poniżej:
(http://3obieg.pl/wp-content/uploads/2016/11/z20986353VJacek-Hugo-Bader-ucharakteryzowany-przed-Marszem-N.jpg)
Żeby było śmieszniej książkę wydała Agora zatrudniająca "ofiarnika". Ten zaś poradził sobie bez korzystania z kryptonijskiej technologii! Szkoda, że polska redakcja nie zechciała o wspomnieć o tym wyczynie w stosownie sformułowanym przypisie  :lol:
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: SkandalistaLarryFlynt w Lipiec 02, 2018, 10:50:05 am
Michnik i jego ekipa z Baderem na czele zawsze w awangardzie przecież. Są bardziej postępowi niż zachodnia lewica.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Lipiec 02, 2018, 11:43:39 am
A do tego jak widać bardzo skromni, bo nie omieszkali wspomnieć o swoim oddaniu dla sprawy :smile: Czytam dalej zaciekawiony jakie jeszcze trafią się "kwiatki".
 
P.S. Trochę szkoda, że autor polskiego tłumaczenia nie zadał sobie trudu rozpoznania terminologii superbohaterskiej funkcjonującej w polskich edycjach tych komiksów. Stąd zamiast m.in. "Amerykańskiego Stowarzyszenia Sprawiedliwości" z przedruków Egmontu zaserwował "Amerykańskie Towarzystwo Sprawiedliwości". Pewnie się czepiam ale przy niewielkim trudzie ujednolicenie wersji z powszechnie dostępnymi komiksami wyszłoby bardziej fachowo.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: tomb w Lipiec 03, 2018, 11:13:56 am
Dziwi zdziwienie Tuckera, bo w Ameryce znaną pozycją jest wydana w 1961 roku Black As Me Johna Howarda Griffina (przetłumaczona na polski jako Czarny jak ja i wznowiona niedawno przez WAB).
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: starcek w Lipiec 04, 2018, 11:22:05 am
Eee tam. Steranko to jest dopiero tytan.  8)
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: sum41 w Lipiec 04, 2018, 12:16:55 pm
Eee tam. Steranko to jest dopiero tytan.  :cool:
W sumie masz racje bo to widać już po samym stylu  bycia/ubierania się totalny maczo/mafioso włoski :D
Oprócz SHIELD to reszta rzeczy już takiego sukcesu nie odniosła chyba że nie znam.
Tytuł: Odp: Książki o komiksie
Wiadomość wysłana przez: Nawimar w Sierpień 03, 2018, 09:35:19 pm
Z poślizgiem zapoznałem się w końcu z opracowaniem Matusza Szlachtycza (wpieranego przez Maxa Suskiego) dotyczącym tzw. Supermana z MO ("Kapitan Żbik: portret pamięciowy"). Jest to pozycja pisana ze swadą, humorem, dużym znawstwem podjętego tematu, a przy okazji łatwo dostrzegalną pasją (niektórym czytelnikom preferującym przybliżanie tematu "na zimno" takie podejście przeszkadza; mi nie). Nie raz i nie trzy tęgo się uśmiałem (m.in.  z dowcipnych opisów do ilustracji), a przy okazji uporządkowałem swoje rozpoznanie tej serii/fenomenu popkulturowego. Swobodny (acz kompetentny) styl sprawia, że książkę wchłania się błyskawicznie. Jeśli ktoś miał sposobność zapoznać się z tekstami Bartosza Koziczyńskiego (m.in. zbiorem "333 popkultowe rzeczy PRL") i mu podeszło to z niemałym prawdopodobieństwem nie zawiedzie się także na "Portrecie pamięciowym". Książka zawiera ponadto obfitą ikonografie. Dobre wrażenie psuje nieco końcówka w której autor dał wyraz swoim obsesjom na tle "żołnierzy wyklętych" i - nazwijmy to umownie - "pełzającego faszyzmu"; do tego w histerycznym, nieprzystającym do zasadniczej części pisanej na luzie książki tonie (tzw. klasyka lemingradzka - nie przeskoczymy tego); niemniej i tak z pełnym przekonaniem polecam. Do tego nie tylko fanom "Rycerza Prawa" odzianego w "granatową zbroję", ale ogólnie wszystkim zainteresowanym historią polskiej popkultury, w ramach której Żbik wciąż pozostaje łatwo rozpoznawalnym (przynajmniej w niektórych środowiskach) elementem.