gildia.pl

Gildia Muzyki (www.muzyka.gildia.pl) => Forum Muzyki => Wątek zaczęty przez: Kormak w Luty 03, 2005, 02:48:09 pm

Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Luty 03, 2005, 02:48:09 pm
Wychodząc na zapotrzebowanie, oto nowy temat. Nazwa powinna wyjaśniać wszystko, ale lepiej uściślę o co biega. Piszemy tutaj o artyście/zespole/płycie/piosence itd. - rzeczy, która jest przez nas obecnie namiętnie słuchana. Mogą to być nowości lub starocie, wszelkich gatunków.

UWAGA: Anonimowy użytkowniku/użytkowniczko forum! Jednozdaniowce, czyli wpisy w stylu Iron Maiden "Fear Of The Dark" - genialne będą od razu kasowane. Jak nie potrafisz napisać paru zdań, dlaczego coś ci się podoba, dlaczego teraz tego słuchasz, nie pisz wcale.

Nie chcę narzucać minimalnej ilości zdań, które trzeba napisać, przecież wiecie dobrze o co chodzi.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Luty 03, 2005, 04:30:57 pm
teraz i od jakiegos juz czasu (dluzszego nawet) jestem absolutnie zasluchany w HOPESFALL. kapela z nurtu emocore, ale tak naprawde wybija sie poza wszystkie zespoliki (tak przy nich reszta to zespoliki) tego gatunku, i wyprzedza je o lata swietlne. w tej muzyce jest agresja, jest spokoj, jest czas na przemyslenia, jest piekno. bardzo ciezka muzyka, ale przy tym ekstremalnie melodyjna - w zasadzie za kazdym razem odnajduje cos nowego w ich utworach. obecnie na topie (tzn sluchany conajmniej kilkanascie razy dziennie) jest utwor "the broken heart of a traitor". trudno wymienic mi jakis najlepszy utwor tej kapeli, bo moge powiedziec, ze wszystkie sa najlepsze - ale puszczalem roznym znajomym (sluchajacym muzyki innej niz ja oczywiscie) utwor "the end of an era" - i stwierdzali, zeto muzyka na najwyzszym poziomie. kapela wydala 3 plyty i ep'ke w kolejnosci : "the frailty of words" (2000), "no wings to speak of" (2001 ep), "the satellite years" (2002) i "a types" (2004). przy czym z czystym sumieniem moge powiedziec, ze 3 pierwsze wywoluja same mocno pozytywne odczucia, a najnowsze dzielo, w porownaniu do poprzednich jest "nijakie", i co tu duzo mowic, to juz inna estetyka, niebezpiecznie zblizajaca sie do typowego emo.
druga rzecz, ktora wpadla mi w zeszlym tygodniu, i slucham tego bez przerwy to HOPE OF THE STATES "the lost riots" - nie znam sie specjalnie na gatunku w jaki moznaby to wrzucic, ale jak dla mnie to cos w rodzaju symfonicznego-rocka (hard-rocka) - maxymalnie melodyjne, ze swietnymi klawiszami i skrzypcami, a przy kawalku "black dollar bills" odlatuje. ale plyta w calosci raczej melancholijna, i gdzies tam z kazdego utworu przebija sie smutek. enylej moim zdaniem warto posluchac.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Raven w Luty 03, 2005, 06:46:12 pm
Hmmm... To ja muszę wspomnieć o grupie Deathspell Omega. A moze lepiej nie? Nawet tylko  napominaniem o tym zespole mogę na siebie ściągnąć gniew black metalowych, niezbyt przyjaznych dla ludzi mówiącej o ich muzyce kręgów. Deathspell Omega to nie tylko taki kolejny blackmetalowy zespolik, który nap*****la tą swoją ,,tróó" muzyczkę. Ten francuski zespół powstał na szczątkach francuskiej organizacji ,,Les legions noires" zrzeszającej francuskie kapele blackmetalowe na poczatku lat 90tych. Z pewnością daleko im było poziomem muzycznym jak i popularnoscią do osławionego Black Circle. Jednak to właśnie zespoły z legions noires są inspiracją ideologiczną dla współczesnego bm. Ba, gdy dziś prawdziwi obeznani w scenie black metale plują na Euronymousa i oskarżają go o pozerstwo i głupotę, to twórca Mutiilation największego z satanistycznych zespołów z legions noires jest obdarzany niezwykłym szacunkiem. Pod koniec lat 90tych gdy światu zostało zaprezentowane pierwsze demo zespoliku Deathspell Omega, nikt by się nie spodziewał, jak bardzo się on rozwinie. W 2000 i 2002 wydali swoje pierwsze albumy, nagrane odrobinkę może w duchu wspomnianego wczesniej Mutiilation, ale nieodznaczające się niczym szczególnym. Dopiero zeszły rok przyniósł ich największe dzieło. Dzieło odmienne i zaskakujące ,,Si Monvmentvm Reqvires, Circvmspice" Niezwykły album, bijący poprzednich mistrzów BM, świadczący o tym,że w BM drzemie potencjał z którego chyba nie wszyscy sobie zdają sprawę. Ten album jest najczystszą esencję tego czym powinien być Black Metal w załozeniu. Twórcy DO to ludzie o niezwykle skrajnych poglądach, traktujących przesłanie w swojej muzyce bardzo serio. Ich radykalizm przebija nawet Watain, którzy w tej chwili są właściwie symbolem światowego satanizmu.
Jednak płyta ta moze zainteresować nie tylko fanów Black Metalu, ale także ludzi szukających powiewu świeżości w ostrej muzyce. Rzecz jasna mamy tu sporo naprawdę ostrego znakomitego blackmetalowego grania, ale płyta nagrana jest w naprawdę niespotykanie wysokiej jak na BM jakości. Doskonale słyszymy tu gitarę solową nadającej płycie niezwykłego wydźwięku. Wokal brzmi dokłądnie tak jak powinien brzmieć blackmetalowy wokal, ostry demoniczy ryk. A nadający melodii bas i rytmik również brzmią znakomicie. Nawet do perkusji nie mozna się przyczepić.
Na płycie mamy również 3 spokojniejsze ,,modlitwy do Szatana". Wszystkie prayers zrealizowane są w duchu odrobinkę industrialowym. Mamy więc brzmiące z oddalenia wokale i szepty, i towarzyszące im chore rytmicznie powtarzające się dźwięki. W kilku miejscach usłyszymy również chóry, ale nie są to jak się już zapewnie domyślacie typowe ,,chórki" jakich uświadczyć możemy w różnych Therionach i ,,symphonic black metalu". Tutaj nie ma ekspresji w głosie, jest za cicha spokojna modlitwa, monotonna wprowadzajaca nas w niemalże na skraj transu...
Cóż. To chyba tyle na początek. Deathspell Omega to grupa naprawdę warta polecenia. A i coś mi mówi,ze wkrótce usłyszy o niej cały świat  :badgrin:  :badgrin:  :badgrin:
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Formaldehyd w Luty 03, 2005, 07:20:32 pm
No prosze, nie spodziewalem się ze ktos z forumowiczow bedzie kojarzyc Deathspell Omega. Album niezly, aczkolwiek sadze ze nieco przereklamowany. Tak pod wzgledem ideologicznym (osobiscie nie zwracam uwagi na wszelkie "ideologie" ktore w przypadku black metalu sa najczesciej zlepkiem populistycznych haselek, ktore lykaja zakompleksione czlowieczki chcace poprzez ten pseudoelitaryzm dowartosciowac siebie) jak i muzycznym. Wracając zas do tematu - ostatnio najwiecej leci u mnie ostatni rewelacyjny krazek The Cure, bedacy dokladnie tym wszystkim za co wielbie ten zespol. Poza tym "Flowers made of Snow" - skladak made in Cold Meat Industry, ktore to chyba nie musze przedstawiac (przynajmniej paru formumowiczow mam wrazenie bedzie mialo pojecie o czym mowie). Skladak zawiera m.in. kawalki wielbionych przeze mnie Ordo Rosarius Equilibrio, MZ 412, Raison D'etre czy Sephiroth. Duze wrazenie zrobil na mnie takze ostatni krazek Anaal Nathrakh - mimo nieco innego brzmienia i paru nowosci jest to nadal chora, wprost porywająca swoją drapieznascia i szalenstwem muzyka.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Raven w Luty 03, 2005, 08:09:05 pm
Cytat: "Formaldehyd"
No prosze, nie spodziewalem się ze ktos z forumowiczow bedzie kojarzyc Deathspell Omega.
No, ja też jestem jakże mile zaskoczony! :) Z resztą komentarza oczywiście bym polemizował,ale nie zaśmiecajmy tak ciekawego tematu, bzdurnymi kłótniami. Skoro nadarza się okazja to wspomnę o jeszcze jednej grupie której często ostatnio słucham. Mianowicie szwedzki totalitarny industrial/dark ambient Puissance, niezwykle chłodne i sugestywne zarazem utwory wypełniają niemalże każdy ich krążek. Być może moja fascynacja nimi wynika bardziej z tego powodu, iż takie brzmienie jest dla mnie czymś stosunkowo nowym. Z jednej strony bardzo rytmiczne monumentalne perkusyjne utwory na pierwszych płytach, z drugiej tajemnicze, spokojne nieco lżejsze elktroniczne brzmienie na ostatnich. Naprawdę ciekawa i intrygująca grupa. Jeśli miałbym polecić jakąś płytę, to wybiorę ,,War on" jedną z wcześniejszych produkcji.
Oczywiście cieszyłbym się gdyby ktoś poleciłby mi podobne grupy, bo jak już wspomniałem nie mam zupełnie żadnego rozeznania w takiej muzyce.
Dobrze, milknę na razie. Przynajmniej gdy nie poczuję ,ze warto znowu o czymś napisać ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: sas w Luty 03, 2005, 09:38:11 pm
w czym sie ostatnio zasluc**je ? w power metalu :)
Lost Horison, Seventh Son, Kamelot, Angra, Labirynth, Steel Attack ... jakos ostatnio doszedlem do wniosku ze za ciemno i za smutno na jakies blacki czy deathy a tutaj prosze ja was mamy pozytywna, melodyjna, galopujaca, nieco kiczowata muzyczke :)
rzeczywiscie nie jest to muzyka zbyt ambitna (no moze z wyjatkiem Angry) ale cóz ...
"I'm fighting for my king, for his crown and the realm
preparing for the battle for the Kingdom of the light"
czy to nie jest piekne ??? :D
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Piter w Luty 03, 2005, 11:03:27 pm
Ostatnio czesto gosci u mnie w odtwarzaczu plytka Amorphis "Far from the Sun". A dlatego, ze finowie graja taka metalowo-folkowa muzyczke, ktora dziala na mnie kojaco i jakos nawet humor poprawia. Jestem naprawde o krok od nazwania tej plyty "wesola". Bardzo milo sie tego slucha - zadna tam sieka, ale panowie wiedza do czego sluzy gitara. Taki relaksik z wykopem ze sie tak wyraze. Dodatkowo elementy folkowe - jakies tam blizej mi nie znane ludowe instrumenty przygrywaja i nic tylko wybiec na pole pelne makow i tancowac ;P Jest rytmika, jest dobry wokal (no przynajmniej mi odpowiada), riffy czasem tez sie trafia stawiajace na nogi (Killing Goodness) i ten folkowy klimacik. Naprawde klawa plyta.
Poza tym Tad Morose "Modus Vivendi" - power/prog metal taki jaki byc powinien - ciezki, agresywny ale rytmiczny. Plyta bardzo rowna i pomimo sredniego zroznicowania trackow ani troche nie przynudzajaca. Naprawde dobrze ze ktos tak jeszcze umie grac. Szwedzi gora !
Oprocz tego, ciemnym wieczorasem do wiezy wskakuje Dead Can Dance "The Serpent's Egg". Jak dla mnie bardzo mroczna plytka, idealnie budujaca klimat noca. Tylko drazni mnie troche ze od Chant of the Paladin klimat z deka opada. No ale to tylko ja.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: hopatika w Luty 04, 2005, 08:13:07 am
ja mam ostatnimi czasy kilka albumow, ktore walkuje non-stop.
po pierwsze, RICH ROBINSON i jego album Paper - solowa plytka bylego gitarzysty bylego Black Crowes, brata Chrisa (wokalisty). calkiem fajna, mocno w klimacie macierzystej formacji, ale z racji inego wokalisty jednak zdradzajaca roznice. amerykanskie, poludniowe granie z domieszka psychodelicznych Beatlesow. bardzo smaczne.
po drugie, ELECTRIC SIX i album Senor Smoke, czyli rock'n'rollowy power, wtlaczany chyba na sile w przegrodke garage rock revival, chociaz naprawde wiecej ma wspolnego z "odrodzeniem disco", ale tez nie do konca - z jednej strony brzmienie niczym sprzed 20 lat, z drugiej strony, sporo gitarowych jazd. i kapitalne pomysly na piosenki. Dance Epidemic to moj hit ostatnich dni :)
po trzecie, GUS GUS, Polydistortion, czyli klasyka elektroniki sprzed 8 lat. swietny album.
po czwarte, SPACEBRAIN, Going Down, czyli demko polskiej formacji zlozonej z kolesi, ktorzy na co dzien graja w NEWBREED. sporo rocka, elementy progresywne, do przodu i z pomyslem. warto posluchac.
po piate, THE FAINT, Wet From Birth - kolejna kapela, ktora wraca klimatem do brzmien sprzed lat -nastu, i ktora robi to - moim zdaniem - fenomenalnie.
po szoste wreszcie, split INSEMINATOR/NECROLUST z MetalruleZ, czyli dawka deathowej rzezni.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Luty 04, 2005, 02:02:40 pm
Jeżu kolczasty ! Nie sądziłem, że w temacie pojawią sie taaaaaakie rozprawki, ale to miła niespodzianka.

Ostatnio posłuc**je sobie:

Material - Hallucination Engine, czyli kolejna, bardzo dobra propozycja rodem od miłościwie nam panującego Kormaka. I choć odmówie tej muzyce miana genialnego, bo do Spiritchasera DCD to troche brakuje. To jednak płyta, utrzymana w klimatach world music, nagrana przez zespol Billa Laswella nie może nie być dobra.Transowe melodie, dobre, mocne bity, dużo energii, orientalne instrumenty. Dla wielbicieli tego typu rytmow pozycja obowiązkowa.

Łona - Nic dziwnego. Zdażyło dotrzec do mnie kilka recenzji (serwisi, koledzy). Że płyta jest dobra, ale słabsza od oryginału, że Łona ma generalnie kiepskie flow, słabe dobiera rymy, a utwory z drugiej płyty są powtórzeniem satyrycznych pomysłów z płyty pierwszej. I co ? Krowi placek. Łona rozwija się bardzo wyraźnie, kipi świeżością pomysłów, sposobem przedstawienia tematów, pozytywną atmosferą muzyki, świetnymi podkładami i powalającymi wręcz tekstami. Rym i flow także na wysokim poziomie. No i Łona, że to tak ujmę jego 'filozofia' nie ma sobie równych. No po prostu optymizm pełną gębą. Gorąco polecam.

Namiętnie też słucham OSTR, czyli 'Jazzurekcja', o czym napiszę następnym razem.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Naglfar w Luty 04, 2005, 06:51:45 pm
Od jakiegoś czasu słuchałem sobie 3:40 to mało znany zespół z Jeleniej Góry, chyba nie mają w swoim dorobku żadnej płyty, ale jestem posiadaczem demo. Można by twórczość tego zespołu nazwać czymś w rodzaju progresywnego rocka, ciężko powiedzieć. Moło znani, ale ich gra to istna wirtuozeria. Gitary powalają, bas także, a na dokładkę klimatyczne klawisze, świtny wokal, no cóż trzeba usłyszeć.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Luty 05, 2005, 10:48:08 pm
Ponieważ ostatnio poczułem się staro, postanowiłem zapuścić sobie dawno niesłuchanych zespołów, kojarzących mi się z moimi szczenięcymi latami.  ;)  I przypomniałem sobie taką świetną płytkę, jaką jest "Personal Vertigo" kapeli Something Like Elvis. Zespół pochodził z Szubina, wydał 3 albumy i się rozpadł. Jednak podczas swego istnienia zdobył spore uznanie, czego efektem były nie tylko pochlebne recenzje w zinach i prasie muzycznej, ale też trasy koncertowe z m.in. NoMeansNo i Fugazi. Samym SLE zainteresowałem się po usłyszeniu ich kawałka na płycie promocyjnej Anteny Krzyku będącej dodatkiem do któregoś "Brumu" (pamięta ktoś jeszcze tę niezłą gazetkę?). Były to "Holy wars" i numer ten masakrował po prostu - okrutne tempo, wrzeszczący wokal, ciężar i melodia zarazem, na dodatek akordeon. Z tym, że ten ostatni naprawdę pasował do tej muzyki i dodawał jej czadu, nie nasuwał skojarzenia z wiejskim weselem, jak to jest u np. Aliansu. Ogólnie cały albym godny jest polecenia - wszystkie 7 utworów mają w sobie coś, co przykuło mnie do nich na długi czas. I kiedy teraz puściłem to sobie dla odświeżenia pamięci, to poczułem się znowu jak rześki 18-latek  :D  I tak prędko nie wyjmę kasetki z wieży.
Stylistycznie SLE bywa porównywane do połamanego hc w stylu NoMeansNo (na "Personal Vertigo" jest zresztą ich cover, IMHO lepszy od oryginału), mi jeszcze kojarzył się z Piątą Stroną Świata i trochę z noise Ewy Braun z czasów "SeaSea". Tak czy inaczej - polecam.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Luty 06, 2005, 05:10:49 pm
Ja ostatnio słucham płytki polskiego producenta Noon'a "Gry studyjne" wydanej w roku 2003 nakładem Teeto Records. Bardzo dobry materiał. Noon obraca się na tej płycie (jak to na swoich solowych płytach obracać się ma w zwyczaju) w klimatach szeroko pojętej muzyki elektronicznej. W przeciwieństwie do "Bleak Output" (innej płyty tegoż wykonawcy) muzyka jest o wiele lżejsza, momentami pojawiają się szybsze tempa (jednak do tańca to to raczej nie jest  ;) ). Na płycie pojawiają się często przesamplowane texty z jakichś starych, polskich filmów. Dlaczego warto się z tą płytą zapoznać? Ano dla świetnych utworów, i ciepłych, elektronicznych brzmień. Całkowicie zawładnęły moim umysłem utwory: "Studio games" (bogaty w przeróżne brzmienia, ciągle pojawiają się jakieś "przeszkadzajki" - na płycie dołączony jest teledysk), "Satori" i "Emotion Capture" (świetne, "rwane" klawisze). Ech... poezja...
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: burberry w Luty 06, 2005, 06:28:29 pm
Hopesfall. Dlaczego? Bo nigdy wczesniej nie słyszałem czegoś takiego. Ich muzyka wyraza tysiąc uczuć, a każda piosenka inne. Dlatego, że potrafię się z tą muzyką identyfikować i doskonale we mnie trafia. Kiedy słuchasz ich muzyki, jesteś pewien, ze czegoś takiego właśnie szukałeś. Muzyki dotykającej Twojego serca. Generalnie nie znam się na jakichś odłamach hc/ec, etc. :-), ale oni ponoć grają hc. Nie wiem, ile w tym prawdy, wiem jedno: mam to gdzieś, bo muzyka poraża.

http://www.trustkill.com/ - strona ich wytwórni. Są tam ich 2 mp3, polecam utwór "The Bendig" - very, very świetne.

A zespół znam dzięki śmigłowi. :D Dzięki, stary.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Formaldehyd w Luty 06, 2005, 07:54:53 pm
Blut aus Nord - "The work witch transforms god". Rewelacyjna plyta. Bez watpienia jeden z najlepszych krazkow jesli chodzi o black metal jakie sie ostatnio ukazaly. Chory, smolisty i nieco industrialny klimat. Zacne!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kmicic w Luty 07, 2005, 10:50:49 am
Ostatnio jestem maksymalnie zasłuchany w to co dzieje się na albumie grupy LOST SOUL "Ubermensch"... Nabyłem tę płytkę na allegro za niecałe 10 złotych i jestem bardzo zadowolony. Niesamowity chaotyczny jak cholera death metal ze świetnymi wokalami Jacka Greckiego. Partię gitar po prostu sprawiają, że kopara opada do ziemi. Wszystko to podsycone delikatnymi klawiszami i genialnym blastowaniem. Polecam wszystkim maniakom dm :!:
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: 007 w Luty 07, 2005, 12:56:24 pm
Chwilowo słucham międzyinnymi"The Corrs"
chyba widać po Avatarku  8)
Podoba mi się ta mieszanka irlandzkiego folkloru zu popem. Kolega mówi, że to nowoczesne Bangles, ale się nie zna  ;)
Bo fajne laski są  :D  i fajne show robią, widać że muzyka to ich pasja.
Dlatego też już chyba z 10x ich DVD "unplugged" oglądałem, i zawsze gębe rozdziawiam jak Caro w Perkusję i Bodhran młuci, Andrea w Fujarkę dmucha, a Sharon na skrzypkach żympoli  :D
Polecam!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: greah w Luty 08, 2005, 08:23:06 am
obecnie najczęściej leci B'z - japońska kapela rockowa "z tradycjami". grają już 15 lat co na tamte realia fonograficzne jest nie lada wyczynem , sprzedali miliony egzemplarzy swoich płyt a ich solowe projekty robią niemniejszą karierę. są "na fali" od wielu lat, a ich kawałki utrzymują się na wysokich pozycjach przez długie miesiące (podobnie jak płyty, które tuż po premierze trafiają na listę Oriconu). jako jedna z niewielu tamtejszych kapel B'z ma na swoim koncie wiele koncertów w USA, gdzie ma rzesze wiernych fanów a i współpraca z tamtejszymi artystami jest mocno rozbudowana - grali m.in z Aerosmith czy ze Stevem Vai
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: hopatika w Luty 08, 2005, 10:38:58 am
wlasnie slucham MAEROR TRI - Mind Reversal (wersja plytowa, nie kasetowa) i jeszcze nie do konca rozgryzlem co to w zasadzie jest... chwilami klimat ambientalny, chwilami blisko noise, chwilami brzmi niczym fragment Ummagummy, a czasem jak koszmar ruskiego astronauty. dziwne.  :?
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Luty 08, 2005, 10:57:38 am
Kapela Ze Wsi Warszawa / Warsaw Village Band i ich druga płyta "Uprooting". Nie sądziłem, że w końcu doczekam polskiego zespołu grającego rodzimy folk z takim czadem i wykopem. Zero tandety w stylu Brathanków, Golców, zero odpustowego grania i festyniarstwa .Tylko sięganie do źródeł, a jednocześnie korzystanie z nowoczesnych aranżacji. Na płycie oprócz tradycjnych instrumentów pojawiają się np skrecze, garść elektroniki, ale nienachalnie,  akurat żeby dodać smaku całości. Do tego wspaniałe żeńskie wokalizy i jakby to napisał Rafał K. - "podskórna chropowatość" w muzyce.

Kapela Ze Wsi Warszawa w 2004 roku wygrali World Music Award przyznawaną przez stację BBC3. Ich utwory znalazły się na soundtracku do gry "Myst IV: Revelation"

Jeśli musiałbym porównać do zagranicznych twórców, to chyba najbliżej WVB do Hedningarny, Garmarny czy Huun-Huur-Tu. Klasa światowa.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Sir Szmer w Luty 08, 2005, 04:37:35 pm
Ja ostatnio przekonalem sie do Ska dzieki skladance jakichs 4o bardziej znanych, wybranych kawalkow tej muzyki, w tym Madness, The Selecter, the Specials, Desmond  Dekker,  Bad Manners,  The Beat (?), The Special A.K.A. i inni.
   Kiedys myslalem, ze Ska to jakies dziwadlo, krzykliwe bez ladu i skladu, mylilem sie, w tym akurat  wydaniu stoi na wysokim poziomie, bardzo radosna, optymistyczna, swieza, pomyslowa, bezpretensjonalna  ciagle zywa (dla mnie) muzyka
 szkoda, ze w Polsce prawie nieznana.
 A jak sie bede zenil to kaze kapeli grac wlasnie ska :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Luty 10, 2005, 11:40:15 pm
Zespół Isis, płyta Panopticon. Dla wszystkich wielbicieli muzyki Neurosis od płyty A Sun That Never Sets. Naprawdę piękna muzyka, jest w tym czad, melancholia, smutek i agresja. Zresztą, kto zna i lubi Neurosis tego nie trzeba zachęcać.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Last Viking w Luty 11, 2005, 07:49:25 am
Moim numerem jeden od dobrych kilku lat jest: MANOWAR
Rozbuchane Wagnerowskie brzmienie "heroic metalu"w ich wykonaniu, przyprawia o dreszcze. Słuchając ich muzy oczyma wyobraźni widzę szarżujących wikingów (Valhalla), prujące fale drakkary (Sword in the Wind), szczęk bitewny (Battle Hymn, The Crown and the...).
Ich muzyka świetnie pasuje w czasie rozgrywania gier strategicznych w świecie fantasy.

Druga kapela to Blind Guardian Bardowie opowiadają historie ze Śródziemia, w sposób wyrafinowany z bogatym brzmieniem heavy metalowym. Jest w tej muzyce trochę progresji.

Poza tym: Marillion (tylko z Fishem), Genesis (tylko z Gabrielem), Pink Floyd - lubię rock progresywny. To narastające napięcie... ;)
Z innej beczki cała new romantic z lat 80' :D
No i oczywiście WAGNER i cały cykl "Pierścienia Nibelungów" :roll:

Pozdrawiam
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: hopatika w Luty 11, 2005, 05:27:34 pm
XPLODING PLASTIX - Amateur Girlfriends Go Proskirt Agents

intrygujaca muza, mam wrazenie, ze to takie polaczenie ostrzejszego Boards Of Canada z Amonem Tobinem. hm...
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: sama gwarna w Luty 11, 2005, 06:27:19 pm
ostatnio i przez jakiś już czas zachwycam sie płytką my bloody valentine "Isn't anything", ubolewam nad tym, że to mało znany zespół, którego cd nie można kupić w porządnym sklepie muzycznym

to co , że perkusista sie nie wysilał

"Loveless" tez jest świetny

polecam
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Raven w Luty 15, 2005, 07:35:46 pm
Ulver
Kapela która zaczynała od grania melodycznego black/viking metalu. Genialne riffy i klimat przypominający Arcturus czy  Emperor. Jednak w przeciwieństwie do wymienionych wyżej kapel, panowe z Ulver nie cenili sobie black metalu jako najdoskonalszej formy ekspresji muzycznej. Po pierwszym black metalowym dziele nagrali album całkowicie folkowy, wypełniony jedynie brzmieniem akustyka i głębokiego wokalu ,,Kveldssanger". Później na powrót Ulver ,,zaostrzył" nieco swoje brzmienie, by jednak znów stopniowo łagodnieć co wyraźnie już widzimy na albumie ,,Themes From William Blake's The Marriage of Heaven and Hell" w dużej mierze korzystającym ze zdobyczy elektroniki. Zresztą kolejne albumy,wypełnione brzmieniem różnorodnych instrumentów są naprawdę bliskie arcydziełom. Klimat i styl muzyki tworzonej przez Ulver zachwyca, a oni sami w tej chwili z zapałem tworzą soundtracki filmowe.
Rzecz jasna ich muzyka nie jest prosta i bezrefleksyjna. Jej pełne zrozumienie wymaga czasu i spokoju. To naprawdę niesamowite dzieła, na wiele godzin pozwalajace zapomnieć o codzienności. To jedna z grup która uplasowała się w pierwszej piątce moich ulubionych zespołów i ze względu na swoją różnorodność nie przypuszczam by kiedykowiek miała ją opuścić.

No, a tak poza tym to słucham sobie ostatnio pana ee.. DJ Shadow. Ale nie mam bladego pojęcia o gatunkach które on miksuje więc nie wiele mogę o nim powiedzieć, poza tym,ze naprawdę nagrał kilka fajnych rzeczy ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: burberry w Luty 15, 2005, 08:20:36 pm
Ja sobie katuję ostatnio My Dying Bride. Mam sentyment do tej kapeli. Nagrali bardzo dobrą "The Angel and the Dark River", na której.... jak to ktoś powiedział? poszerzono granice awangardowego doom metalu? Nieważne.

Ponadto podoba mi się ich płyta "34.788%... Complete,", którą, niestety, opluwa większość true fanów.  :roll:
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Jimmy w Luty 16, 2005, 04:23:56 pm
David Gilmour i jego dwie solowe plyty: "David Gilmour" (1978) i "About Face" (1984).
Pierwsza przypomina troche plyty Pink Floyd, zwlaszcza te pozniejsze gdzie David gral juz pierwsze skrzypce. Duzo jest tu jego gitary, solowek, w ogole wiecej instrumentow niz spiewania. Dwa swietne kawalki "Raise my Rent" i "No way" to doskonaly tego przyklad. Zarazem jest to muzyka zdecydowanie lzejsza od PF spokojniejsza, na pewno nie progresywna, jest dobra gitara Gilmoura ale nie ma jakichs zdecydowanych popisow, piosenki sa wolniejsze i spokojne ale nawet wtedy cichsze i lzejsze (a nie jak na np" Division Bell" ciezkie i monumentalne - nie znaczy ze zle ;))  Oczywiscie nie znaczy to ze plyta to usypiajace gitarowe plumkanie, znajdzie sie tez chwytliwy kawalek z wpadajacym w ucho wokalem Gilmoura "There's No Way Out Of Here". Doskonaly przyklad rocka lekkiego a przy tym nie popadajacego w prostote (w tym zlym znaczeniu, jak nie przymierzajac niektore kawalki Chrisa Rea zalatujace czasem popem...). Bedzie sie podobac zwlaszcza milosnikom PF (oczywista) ale tez klimatow w stylu Dire Straits
"About Face" przypomina bardzo (niestety) solowe dokonania Rogera Watersa (za ktorymi nie przepadam). Jak dla mnie jest to odejscie w strone prostoty i popowosci. Za bardzo slychac sekcje rytmiczna, za malo jest gitary prowadzacej, przez co piosenki wygladaja... prosto... Zbyt wiele piosenek w ktorych Gilmour spiewa glosno (na poprzedniej plycie robil to ciszej, glos troche zachrypniety, blizszy mruczenia) i wydaje sie popisywac wokalem - niestety nie ma sie tu czym chwalic za bardzo... w jednym miejscu przechodzi to wrecz w zenujacy pisk... Jedyne w czym prezentuje sie lepiej od Watersa to ze przynajmniej nie uzywa chorkow :badgrin: Jest jedna swietna piosenka, "Cruise", znow nie ma w niej nic nadmiernie skomplikowanego, gitara sie specjalnie nie wyroznia, ale za to wszystkie instrumenty doskonale ze soba wspolpracuja no i rytm jest po prostu... bardzo chwytliwy, a instrumentalna koncowka bardzo przypomina radosna, bluesowa zabawe (zwlaszcza fajna perkusja). Posluchac sie da, w tle np: do czytania sprawdza sie niezle, ale zeby nie ten ostatni kawalek to bym za czesto do tej plyty nie wracal.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Jimmy w Luty 16, 2005, 06:29:44 pm
Babe Ruth i ich pierwszy album "First Base" (1972). Kwintesencja starego dobrego rocka, odrobine progresywny, kiedy trzeba troche hard, po prostu miodzio :)
Do posluchania zacheca juz wspaniala (jedna z najlepszych jakie widzialem) okladka nawiazujaca do nazwy grupy (baseball ale... w wydaniu kosmicznym - od razu kojarzyla mi sie z czyms, litery, kolory itp., dopiero pozniej przeczytalem ze zaprojektowal ten sam artysta co okladki Yes) i lista utworow, co prawda tylko 5, ale wszystkie co od  6 do 8 minut.
Kawalki "Wells Fargo" i "Joker" to ich styl - gitarowe solowki, w tle wyrazne klawisze, czasem przebijajace na pierwszy plan na rowni z gitara, wyraziste, zywe i wpadajace w ucho tlo rytmiczne, dwa wokale, oba obowiazkowo piskliwe ;) tym bardziej ze jeden to kobieta (chociaz jakbym nie przeczytal skladu to z reka na sercu powiedzialbym ze facet spiewajacy w stylu Gilliana albo cos). Koncowka pierwszego utworu to swobodna zabawa dzwiekiem, lekko bluesujaca i gdyby nie troche "ciezszy" podklad rytmiczny, brzmialoby zupelnie jak poludzniowy blues-rock w stylu Allman Brothers.
"The Runaways" to wytchnienie od fali dzwiekow i rozpoczyna sie jak delikatna ballada, spiewana tym razem juz bez watpienia kobiecym glosem, przy delikatnym akompaniamencie klawiszy i podkladzie gitarowym. Gdy wokal milknie zaczyna sie kiluminutowa suita, wchodzi sekcja rytmiczna, gitara gra troche glosniej ale rownoczesnie podglasniaja sie klawisze i to one przewodza i "trzymaja" ten utwor.
"King Kong" to ostre gitarowe wygibasy - nic dziwnego, kawalek napisany przez Franka Zappe ;)  Ale... na zmiane z gitarzysta role frontmana przyjmuje klawiszowiec i wcale nie radzi sobie gorzej. Basista i perkusista w tle tez sie nie oszczedzaja.
Kolejny utwor to "Black Dog" - 8 minut porzadnego rockowego grania w a la Rush albo Tractor (w ogole jezeli bym porownywal to najbardziej kojarzy mi sie z Tractor). Gitara, klawisze, bas, perkusja, wokal - kazda czesc ma tu swoja chwile, ale przez cala piosenke wszystko sie doskonale uzupelnia, porywajacy rytm, kilka gitarowych riffow i solowek, wpadajacy w ucho tekst - czego chciec wiecej
"The Mexican" skomponowal Morricone, co widac w powtarzajacym sie na gitarze i klawiszach motywie tak typowym dla ilustrowanych przez Morricone spaghetti westernow, a poza tym to znow instumentalna zabawa, bodaj ich najbardziej znany kawalek
Od kiedy moj ojciec "wynalazl" (czy moze raczej przypomnial sobie ;)) kilka takich "niszowych" plytek kilka lat temu (bo oczywiscie moja wiedza ograniczala sie tylko do tych wielkich i glosnych nazw typu "Deep Purple") to jedna z moich ulubionych do ktorych czesto wracam i jedna z niewielu ktora jest dobra od poczatku do konca - bite 40 minut udanego sluchania, smakowania i podziwiania dzwiekow...
http://www.musiq.pl/htmlP/31/Babe_Ruth_First_Base_BWGWCGG.htm
http://www.bobbyshred.com/baberuth.html
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Clayman_ w Luty 16, 2005, 09:21:28 pm
karma to burn-wszystkie dlugograje

stoner,brak wokalu w wiekszosci numerow,tylko w kilku na pierwszej plycie mozna go posluchac,swietne pomysly jak na w sumie dosyc prostacki gatunek po jakim sie poruszaja,zdecydowanie wybijaja sie  ponad horde kopistow orange goblin i fu manchu,raczej spokojne numery,ale nie monotonne jak co czasami zdarzalo sie kyussowi,bardzo melodyjne,nie popisuja sie solowkami \m/
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zim w Luty 17, 2005, 12:19:14 pm
Lamb of God - Ashes of the Wake
wprost nie moeg sie oderwac od tej plyty ...nie znam tekstow, kocham te plyte glownie za ciezar, swietne riffy i naprawde genialna perkusje. coz moge dodac ...od dluzszego czasu kreci mnie surowosc i ciezar w muzyce, a tego mam pod  dostatkiem w otworach tego LoG ...bez zbednego wglebiania sie w zawartosc merytoryczna :D

Machine Head - Through the Ashes of Empire
podobnie jak wyzej, z tym ze nieco dluzej, od ponad roku walkuje ta plyte kilkanascie razy w tygodniu i wciaz nie mam jej dosc. jeden z niewielu zespolow ktory po raczej srednich, zeby nie napisac slabych plytach podniosl i sie nagral plyte ktora mozna krotko podsumowac 'wypierd z przytupem'  :badgrin: w tym przypadku siegnalem jednak po teksty zawarte na krazku ...i musze stwierdzic ze Rob ma JAJA zeby os takiego napisac. w kazdym slowie czuc szczerosc i bol autora tekstow. to nie sa bezmyslne teksty pokroju wczesnych dokonan Jonathana Davisa - ktore mozna opisac w prostacki sposob > 'o jaki ja jestem nieszczesliwy, mialem zje#ane dziecinstwo, nikt mnie nie kochal, nikt mnie nie lubil' ...to jest generalnie moja opinia, aczkolwiek spotkalem sie z podobnym zdaniem niejednokrotnie, takze cos musi w tym byc (a'propos tekstow Roba Flynna na ostatniej plycie)

Tool i Nine Inch Nails > w tym przypadku daruje sobie jaki kolwiek komentarz ...bo i po co pisac, skoro wszystko bylo jush napisane o tych zespolach ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Luty 18, 2005, 05:09:50 pm
bleeding through - mocny, ciezki agresywny hard-core.
nowe chemical brothers - sredniawka do sluchania, na imprezy pewnie fajna sprawa.
amon tobin "out from out where" - fajne elektroniczne dzwieki.
mouse on mars "radical conector" - uwielbiam myszy. sa totalnie kwasowe i zawsez mi sie tego dobrze slucha.
kid 606 "kill sound before sound kills you" - cos miedzy myszami a atari, duzo polamanych dzwiekow, ale jest tez spokojnie.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Luty 18, 2005, 07:17:47 pm
Cytuj
bleeding through - mocny, ciezki agresywny hard-core.

 :)  "Portrait of Goddes"
Przednia płyta. Na początku kiedy kumpel zapowiedział "hc z klawiszami" to się przestraszyłem, ale po odpaleniu płyty... Ehhh... Przyjemna muza. Melodyjna, momentami ociera się o death metal, klawisze robią dużo przestrzeni + mocny wokal. Do tego świetne brzmienie całego materiału. Naprawdę lubię tą płytę...
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Luty 18, 2005, 07:26:04 pm
Cytuj
"Portrait of Goddes"

hehe dokladnie. ale wczesniejsza plyta "dust to ashes" tez jest bardzo dobra, o wiele bardziej agresywna. no i "turns cold to the touch" z "dust..." pozera wersje z "portrait.." 3 plyta "this is love this is murderous" tez jest swietna - especially kawalek "love lost in a hale of gunfire". polecam.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Luty 21, 2005, 06:25:11 pm
hmm napisalem wczesniej, ze nowe chemical to sredniawka...no to sam siebie kopne w dupe za to. plyta jest swietna. wlasciwie kazdy utwor jest zajebisty. a promujacy plyte "galvanize" jest chyba najslabszym kawalkiem ze wszystkich.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Anonymous w Luty 21, 2005, 10:10:14 pm
Iron Maiden 'Fear of the Dark' - genialne.



Ps. Ta płyta po prostu taka jest. Czasem jedno słowo czy też krótkie zdanie lepiej opisuję muzykę niż bezpłodna paplanina. Nie widzę powodów, dla których miałbym udowadniać komukolwiek co takiego jest w muzyce Iron Maiden co powoduje, że chce mi się jej słuchać i rozpisywać się w nieskończoność. Możesz mi znowu skasować tego posta - nie zmieni to faktu, że Iron Maiden 'Fear of the Dark' to płyta genialna.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: horsie w Luty 21, 2005, 10:40:48 pm
Ayreon - "The Human Equation". Po dłuższy opis zapraszam do tego wątku.. (http://www.forum.gildia.pl/viewtopic.php?t=9659&postdays=0&postorder=asc&start=60)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Celeborn w Luty 21, 2005, 11:19:39 pm
Bedę tu pierwszym fanem rapu :)

Są dwie świetne płyty, których ostatnio słucham: (wcale nie są nowe)

1. Eminem - Encore. Kolejny świetny album Eminema. Świetne teksty, dobre podkłady. Z singli, które promują tę płyte najlepsze są IMO "Mosh" i "Toy Soldiers"....."Just Lose It" ma tylko fajny klip. Z kawałków bez klipów polecam "Puke" i "One shot two shots". Po przesłuchaniu "Encore" kilkukrotnie wcale się nie nudzi. Polecam!

2. Tede - Notes. Tede - najbardziej skomercjalizowany (i jedyny przyznający się do tego) raper w Polsce. Znakomity album, znacznie lepszy od "Hajs, hajs, hajs" . Styl, który jest charakterystyczny dla Tedego jednych może denerwować (większośc textów o kasie, imprezach) mi jednak przypada do gustu. Na tej płycie większość podkładów zrobili mało znani producenci i wywiązali się z tej roli swietnie. Z kawałków polecam: "Wiem, wiem", "Ekipa Wielkie Joł" oraz "Obłęd". Kawałki promujące są fajne, ale te wyżej wymienione są nieco ciekawsze. Teraz czekam na album Kołcza (na stronie www.wielkiejol.com jest napisane, że pracuje nad solowym materiałem).

To nie jest przepisane!! To jest mojego autorstwa :) !!

Pozdrawiam
Adam "Celeborn" Kielar
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: burberry w Luty 22, 2005, 12:29:57 pm
Izrael - Duchowa Rewolucja - klasyka reggae. Dobre teksty, dobra muzyka, piosenki, które wpadają w ucho, siedzą w głowie i nie chcą wyjść. Dobre teksty chociażby w piosenkach "Nikt", "Na co czekasz?". Kawał świetnej muzyki.

Soilwork - Natural Born Chaos - po 2 latach znowu sięgnąłem po tę płytę. Całkiem niezłe granie heavy -  melodic death metalowe. W sumie ja bym wypieprzył klawisze i poprawił wokal w kilku miejscach, ale większości kawałków słucha się z przyjemnością. Kolesie mają pomysł na muzykę. Ostatnio ich słuchałem jak ich najnowszą płytą było "A Predator's Portrait"; od tamtej pory wydali już 2 płyty! Może się kiedyś zapoznam... dobra muzyka, może być.

Samael - "ceremony of opposites" - w końcu się zapoznałem! Niesamowita płyta. Często wracam do niektórych kawałków, np. "Black Trip" czy "son of earth".

Pozdrawiam
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Piter w Luty 22, 2005, 06:59:05 pm
Cytat: "Filarecki"
Samael - "ceremony of opposites" - w końcu się zapoznałem! Niesamowita płyta.


Noo a jaka okladka ;P
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Luty 23, 2005, 10:00:43 pm
Hopesfall - "A Types" Świetna płyta. Po tym co tu nawypisywaliście postanowiłem sięgnąć i nie żałuję. Już pierwszy kawałek "It happens" zaczyna się przyjemnym riffem... A "The Frality Of Words" to już trochę inna bajka, ale nadal świetna muza. Cholera, szkoda, że tak późno je dostałem...  :)
Blue Raincoat - "Small town addiction". To polska kapela z Wołowa. Jak to określić... Rock? Trochu emo? Nieważne. Płyta naprawdę dobra. Brudne, garażowe brzmienie, fajne patenty i odrobina melancholii.
Something Like Elvis - "Cigarette Smoke Phantom". Rewelacja! Płyta dosyć "minimalistyczna", ale za to jaka! Są dowodem na to, że lepiej zagrać trzy dźwięki, ale dobrze, zamiast zawiłych solówek, których i tak nikt nie będzie pamiętał. Świetna, hipnotyzująca muza, rozbudowane utwory. Momentami przechodzi w noise, by później znowu się uspokoić, jakichś elementów jazzu też się można doszukać. Do tego brzmienie - płyta brzmi, jakby była nagrywana na żywca, w jakiejś hali. Polecam gorąco.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Luty 24, 2005, 09:46:11 pm
Musley: jeśli podoba Ci się Blue Raincoat to polecam ich pierwszą kasetkę "Fast at the beginning and then real slow" (jak jeszcze nie słyszałeś). Bardzo sympatyczne  :) I na koncertach fajnie wypadają .
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: darksphere w Luty 25, 2005, 06:22:35 am
Drexciya - Photek - Luomo (Chemical Brothers czy Prodigy przeważnie gdy gram w jakieś shooootery- nakręca  O_o)- zawsze gdzieś w tle muszą gościć dobre beaty i ciekawe aranżacje elektroniczne. Oczywiście w playlistach przewijają się i inne gatunki muzyczne (niestety bez heavy, tutaj tylko klasyki ewentualnie).
W chwilach frustracji Kazik, Republika, Brygada Kryzys (!!!) i Aptekowe cuda .... a po chwili Enya zaśpiewa kojąc do snu  8)

Jeśli ktoś pragnie kosmiczno - psychodelicznych dźwięków to poza Mouse on Mars polecam (oczywiście) OrbITaL, zwłaszcza nagrania koncertowe i radiowe sety / OOze z prześwietnym Restricted Flow / JAcek Sienkiewicz świetne minimale i d'n'bejsy  :roll:
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Luty 25, 2005, 08:12:56 am
w pracy z głosników wali najczesicej Izrael <biad, biada, biada> albo kompilacja Daaba.
w domu mieszam Calibana (ode mnie - sprawdzcie to, na dwa wokale, sam nie wiem co,m emohc? swietne na koncertach), Bridge to Solace, Nasum i ZAO.
Bleeding sprawdziłem,słodkie /
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zombie_dragon w Luty 25, 2005, 02:58:39 pm
u mnie nowa płytka chemicalsów - miałeś rację śmigło, bardzo dobry album  :D  

bleeding through znam tylko ostatnią płytkę, i nie podchodzi mi zupełnie - coś tam musi być nie tak, bo ogólnie to klimaty emo metalcore bardzo lubię.

nie wiem czy caliban to emocore, no może ta ostatnia płyta tak, ale posłuchaj sobie poprzedniej, shadow hearts chyba się nazywa, to już trochę inny klimat


u mnie jeszcze ostatnio królują comeback kid i stretch armstrong - nie do końca wiem jak to określić, chyba oldskull hc, ale takie nietypowe, z dużą ilością punka zalatującego kalifornią. polecam płyty: comeback kid - 'turn it around', stretch armstrong - 'engage' , 'revolution transmition'
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Luty 25, 2005, 03:47:39 pm
Papiesz: dzięki za radę, obadam, obadam  :D .
Hmm... takie spostrzeżenie... Hopesfall, "A Types", utwór "Per Sempre Marciamo" - zaczyna się... hmm... Coś jakby zrzyna z jednego utworu Bleeding Through z "Portrait..."  :D . Nawet wytwórnia ta sama... Będę musiał przesłuchać obie płyty coby się upewnić.
I dzisiaj dostałem płytę od koleżanki z Niemiec: "Still Going Strong" z wytwórni I Scream Records. Kompilacja kapel oldschool/newschool HC, punk itp. Całkiem miła odskocznia od tego, czego ostatnimi czasy słucham.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: sas w Luty 25, 2005, 04:06:57 pm
"wracam do niektórych kawałków, np. "Black Trip" " - a jakie to bylo fajne na koncercie :) aczkolwiek najbardziej rozwalil chyba "the rain" :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Luty 26, 2005, 07:53:52 am
Tab Two - Sonic Tools, spodziewałem się szczerze mowiąc czegoś bardzo energetyzującego, ale to niesamowity acidjazzowy chillout.

Do tego Amon Tobin - 'Permutation' oraz 'Chaos theory'. Co ten pan wyprawia to jest absolutny szok. Czy to je jazz, czy to je trip hop, ale moc garów wgniata w ziemię, zwłaszcza ta druga płyta, gdzie różnego rodzaju trzaski i zgrzyty idealnie komponują się w tytułową, oksymoroniczną teorię chaosu.

Do tego także Garmarna, niesamowity, kompletnie odmienny od Hedningarny skandynawski folk, czasem to i nawet z domieszką elektroniki.

Czym się jeszcze zachwycam ? Ano Kyussem, no po prostu energia pełną gębą, dodajmy do tego 'Songs for the deaf' QOTSA i nie pozostaje mi nic powiedzieć ponad: Go with the flow !
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Luty 26, 2005, 09:37:36 am
Cytuj
A "The Frality Of Words" to już trochę inna bajka, ale nadal świetna muza. Cholera, szkoda, że tak późno je dostałem...  

no to polecam jeszcze pozostale dwie - "no wings to speak of" i "the sattelite years" bo obie sa doskonale.
Cytuj
Nasum

uwielbiam nasum! rzeznia jakich malo, ale za to w jakim stylu!
Cytuj
Hmm... takie spostrzeżenie... Hopesfall, "A Types", utwór "Per Sempre Marciamo" - zaczyna się... hmm... Coś jakby zrzyna z jednego utworu Bleeding Through z "Portrait..."  . Nawet wytwórnia ta sama... Będę musiał przesłuchać obie płyty coby się upewnić.

o to tez sprawdze, bo powiem prawde, ze w "a types" sie specjalnie nie wsluchiwalem, przyzwyczajony jestem do "starego" hopesfall, i ta nowa plyta raczej mi nie podeszla (przynajmniej narazie). a wytwornia faktyczni ta sama - trustkill, duzo bdb hardcore'a wydaja, w wielu roznych odmianach - np. brother's keepers jest swietny - brzmi maxymalnie oldschoolowo.
Cytuj
Do tego Amon Tobin - 'Permutation' oraz 'Chaos theory'. Co ten pan wyprawia to jest absolutny szok. Czy to je jazz, czy to je trip hop, ale moc garów wgniata w ziemię, zwłaszcza ta druga płyta, gdzie różnego rodzaju trzaski i zgrzyty idealnie komponują się w tytułową, oksymoroniczną teorię chaosu.

amon tobin to faktycznie jest rewelacja, ja mecze caly czas plytke "out from out where" i nasluchac sie  nie moge.

a z fajnych rzeczy - coldcut "let us play" - zajebista plytka, w stylu amon tobin/ aphex twin/squarepusher
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Luty 26, 2005, 10:03:51 am
Cytuj
o to tez sprawdze, bo powiem prawde, ze w "a types" sie specjalnie nie wsluchiwalem,

Sprostowanko: Przesłuchałem płytkę Bleeding Through i oświadczam - nie zrzyna  :)  Po prostu podobny motyw otwierający utwór "Per Sempre Marciamo" Hopesfall występuje w "wyciszonym" momencie utworu "Turns Cold To The Touch" Bleeding Through i mi się po prostu skojarzyło...  :D
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zombie_dragon w Luty 26, 2005, 05:46:00 pm
Cytuj
a wytwornia faktyczni ta sama - trustkill, duzo bdb hardcore'a wydaja


z trustkilla polecam głównie Walls of Jericho - rewelacyjne hc z bardzo charyzmatyczną wokalistką. poza tym warte poznania są też: most precious blood, it dies today, throwdown i terror
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Luty 26, 2005, 11:01:50 pm
no mnei z tych wymienionych przez ciebie najbardziej rozpierdala most precious blood. swietnie graja. jakos tak wsciekle. i wokalista ma "jadowity" wokal :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zombie_dragon w Luty 26, 2005, 11:38:29 pm
dokładnie! coś takiego jest w tym graniu, chociaż nie wszyscy to wyczuwają

koncertowo też wypadają rewelacyjnie, wokalista poza świetnym głosem ma też świetny kontakt z publiką. ale w kwestii koncertów, to mimo wszystko walls of jericho ich przebija  :D  byłem na 2, i jak będę miał okazję to napewno jeszcze ich zobaczę. jak słucham ich z płyt w domu, to są świetni, ale ich gigi to jest coś niesamowitego. polecam!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Vallarr w Luty 27, 2005, 12:46:15 am
Klang - Branka ... króciutki utwór , zaledwie minuta i 33 sekundy .... sam wokal , prosty tekst ... a jednak ten utwór mocno trzyma i nie chce puścić :) do tego stopnia , ze razem z "Bitwą" Mechaników jest stałym punktem kazdej imprezy .... niby nic , a jednak ... "gdy łapaczy szyk formuje się , w pierwszym rzędzie możesz ujrzeć mnie ... kto stanie na mojej drodzie dziś- łup stanowi floty wojennej " - i to sie sprawdza , bo to działa podobnie na zdecydowaną większość moich znajomych ... polecam ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Luty 27, 2005, 12:55:12 am
Final Exit. Zespół ze szwedzkiego hardcorowego zagłębia, czyli miasta Umea. Wydali 2 płyty - Umea i Teg. Zajebiste hc starej szkoły, z dającymi do myślenia tekstami. Naprawdę mają w sobie ogień, wystarczy posłuchać choćby takiego kawałka jak "And never again" z płyty Umea i ma się ochotę biegać po ulicy z koktajlami mołotowa. Po prostu muzyka buntu wyznacza rytm. W skład Final Exit wchodzili muzycy takich zespołów jak Refused czy Abhinanda. Kto zna, ten wie, że dobrą muzykę robią. Cóż, w końcu ze Szwecji.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Julek_ w Marzec 01, 2005, 07:43:39 am
nie umiem okrelic, nie umiem dac etykietki Calibanowi. w takim Slizgu okreslają to krosem nowoczesnego, kombinowanego hard-core`a z elementami nu-metalu.

a propo Trustkillu - mnie sie Walls nie podoba, komu sie pdoba i zna to pewnie widziałe te fotki:

http://www.livejournal.com/users/xsheepx/222415.html
http://www.livejournal.com/users/xsheepx/220404.html

Throwdown jest fajny, cos tam ich mam.tera podobno maja wydac cos Sage`a Francisa.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Viruk w Marzec 01, 2005, 07:49:34 pm
Ostatnio słucham skandynawskiej kapeli Wintersun, grają bardzo przyjemny, klimatyczny metal. Troszkę przypominają mi stylem Children of Bodom, chociaż nie są aż tak dobrzy technicznie 8)
Na ich stronce można posłuchać 2 sampli;
http://www.kolumbus.fi/jarimetal/wintersun/wintersun_news.htm
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kuroi w Marzec 01, 2005, 11:41:15 pm
Co mogę napisać, w styczniu byłem całkowicie przypadkiem na koncercie zupełnie mnie nieznanego łódzkiego zespołu "Coma". Osobiście uważam że polska scena muzyczna (jeżeli chodzi o rock progresywny) to dno. Czy się ze mną zgodzicie czy nie to inna sprawa. Chłopaki naprawdę potrafią grać i wydali swoją debiutancką płytę "pierwsze wyjście z mroku", polecam ją wszystkim którzy chcą posłuchać czegoś świeżego. Nie próbuję ich gloryfikować bo mają długą drogę przed sobą, jednakże mają wysoki poziom zarówno tekstów jak i muzyki. Także wokalista odznacza się pewną "muzyczną charyzmą" co nie jest bez znaczenia. Płyta jest w pełni profesjonalnym krążkiem na którym każdy kawałek proponuje coś interesującego i osobiście ciężko jest mi zdecydować który z nich jest najlepszy. Ostatnio w radiu słysałem ich numer "Spadam" który nie jest moim numerem jeden , lecz świadczy to o tym że panowie z łodzi zaczynają wychodzić na szersze drogi. Każdemu polecam posłuchać ich kawałków. oto adresik stronki http://www.coma.art.pl/
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Clayman_ w Marzec 02, 2005, 09:25:35 am
corrosion of conformity-in the arms of god

poczatek pierwszego numeru to niezle zaskoczenie,brzmi jak intro jakiejs gownianej gotyckiej plyty by za chwile przejsc w blusowa solowke,za chwile wchodzi niemal entombedowska gitara i juz wiadomo o co chodzi \m/
plyta zdecydowanie ciezsza niz avd,bardziej w stylu deliverance czy wiseblood,pierwszy powazny minus,nie ma zadnej countrowej balladki,zamiast tego jest utwor w stylu ...eee flamenco?w kazdym razie cos z hiszpania albo meksykiem,no,jest jeszcze crown of thorns ktory brzmi jak balladka w wykonaniu sabbathow,niestety rowniez wokalnie,
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Marzec 04, 2005, 10:51:09 am
Wczoraj generalnie miałem ochotę na muzykę spokojną, relaksującą i wybornie w ten nastrój trafiły trzy płytki, a mianowicie:

Camel - Rajaz, jak głosi etymologia, tytuł ten oznacza pieśni, które nucą sobie arabscy nomadzi w rymt stukania wielbłądzich kopyt. Zapewne Kormak zacznie wołać o pomstę do nieba w tym momencie, ale co jak co - takie delikatne, subtelne gitarowe sołówki, lekko zachaczające o styl Pink Floyd dla relaksu to jest to !

Psychic TV - Trip Reset. Obawiałem się szczerze mówiąc płyty ultrahardkorowej, a tutaj miła niespodzianka. Płyta spokojna, wyciszająca, delikatna, z odrobiną gitar, przepięknym wokalem Rosie McDowall i kawałkiem, który mnie wczoraj niesłychanie zaskoczył - "Black Cat". Polecam wszystkim.

Opeth - "Damnation". Po prostu doskonała, spokojna, refleksyjna, wyciszająca, gitarowa płyta. Z genialnym "Windowpane" na dobry początek.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: sas w Marzec 07, 2005, 02:54:37 pm
Korpiklaani - strasznie porypane i radosne metalowe lojenie ze skrzypeczkami itd ... zadne tam balladkowe smety, tylko zywa muzyka z wokalem a la "trzech narabanych bardów"

tak moim zdaniem powinien brzmiec ten gatunek :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Raven w Marzec 12, 2005, 06:13:48 pm
A ja ostatnio dużo mniej radośnie niż Sas. Mianowicie odkrywam tak zwany post black metal. Ten bardzo szeroki gatunek muzyczny obfituje w w niesamowite i intrygujące zespoły. Zapewne najbardziej znanym z tego gatunku, jest zespół Mayhem w nowym wydaniu, z płytą ,,Grand Declaration of War" na czele. Również dosyć znanym reprezentantem tego gatunku jest zespół Thorns z płytką ,,Thorns". Powolne, ciężkie brzmienie, przeradzający się momentami w szybki, bezlitosny ale bardzo specyficzny black metal pełen ,,industrialnych" wstawek. Zapewne do tego gatunku można by również dołączyć ...And Oceans z płytką ,,Cypher" jak też i całą twórczość genialnego zespołu Aborym. Ten ostatni to wogóle jedno z nawiększych dziwactw ostrego grania. Choćby ich pierwsza płyta ,,Kali Yuga Bizzare" która zaczyna się jakimś symfonicznym black metalem, ale w drugim utworze mamy już do czynienia z czystym potężnym Death Metalem. Potem trudno właściwie określić co się dzieje, parę kawałków czysto elektronicznych, później znowu jakieś fuzje, gdzie słyszymy grajće na przemian z perkusją, niskie techno-bity. Podobnie ale jeszcze ostrzej brzmi brytyjski zespół Void, tam również panuje totalna psyhodelia i chaos muzyczny. Coś pięknego. Na koniec wspomnę o moim własnym faworycie jakim jest ,,Blut Aus Nord", który zaczynał od zwykłego blacku, by na ostaniej płycie przerodzić się w coś naprawdę nieklasyfikowalnego. Kilka bardzo szybkich blackowych kawałków, ale również mnóstwo powolnego, ale dosyć melodyjnego brzmienia, podobnie jak Thorns w dużej mierze wypełnionego industrialowymi kawałkami. Utwór ,,March of the dead clowns" jest najlepszym instrumentalnym black metalowym kawałkiem jakie kiedykolwiek usłyszałem. No cóż. Ostatnio black metal ma się coraz lepiej, a te zespoły to tego najlepsze przykłady.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Nocturno_Culto w Marzec 12, 2005, 07:41:58 pm
Ktoś wcześniej nadmienił, że warto wysłuchać płyty Ubermensch produkcji Lost Soul. W porównaniu z ich ostatnim albumem "Chaostrem" to cieniutkie mleczko. Dzieło to opiewa na 46 minut całkowitej masakry i "gwałtu przez uszy". Muszę jednak przestrzec ,że nie jest to jakaś tam sobie bezmyślna wyblastowana łupanka bez składu i ładu - kompozycje są dopracowane i przemyślane, a jednocześnie bije od nich niezwykła spontaniczność ( to tak jak Bloodbath zawstydziła cały metalowy światek nagrywając po pijaku i dla zabawy Arcydzieło) , w każdym ( bądz prawie) utworze zamieszczona jest porażajaca solówka ( ciary biegnące po plecach gwarantowane) stanowiąca jego integralną część,a nie jak w przypadku Spinal Cord - nie wiadomo o co chodzi  :), teksty również stanową miłe zaskoczenie rzeczowo przedstawiaja problemy trawiące człowieka oraz jego "wiecznie potępioną duszę". Panom z Wrocławia udało się nawet całkiem dobrze zinterpretować wiersz ucznia Crowleya - Johna Parsonsa. Utwór ten stanowi doskonałe zwieńczenie całej płytki. W sumie jak dla mnie ten longplay można postawić przed wszystkimi zeszłorocznymi produkcjami deathowymi. Bije na łeb na szyję nawet Behemotha. Chaostream można nabyć na razie jedynie za pomocą gazetki Empire Records...

Pzdr.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Marzec 12, 2005, 08:49:35 pm
Cytuj
zespół Mayhem w nowym wydaniu, z płytą ,,Grand Declaration of War" na czele

Przenia płyta. Już wprawdzie nie słucham, ale true, true.
Cytuj
Zapewne do tego gatunku można by również dołączyć ...And Oceans z płytką ,,Cypher"

Pamiętam, że ta płyta była szokiem dla tzw. "konserwatywnego środowiska"  ;) . Nie zyskała z tego co pamiętam zbyt wielkiego rozgłosu, ale po czasie się takie rzeczy docenia... W obronie przed gromami - to wyłącznie moja opinia  :D .

A ja ostatnimi czasy zasłuc**ję się w muzykę szwedzkiej formacji hip hopowej Looptroop, płyta "The Struggle Continues". Bardzo solidny materiał. Melodyjne podkłady, ciekawe teksty (po angielsku, nie po szwedzku  :) ), świetne flow trzech panów, pojawiają się jamajskie akcenty. Płyta nastraja bardzo pozytywnie, szczególnie kawałek "Last Song" ma pogodne przesłanie  :) . Zachwycam się i słuchać będę dalej. Czego sobie i wam życzę.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Marzec 12, 2005, 09:26:32 pm
Cytat: "Nocturno Culto"
teksty również stanową miłe zaskoczenie rzeczowo przedstawiaja problemy trawiące człowieka oraz jego "wiecznie potępioną duszę". Panom z Wrocławia udało się nawet całkiem dobrze zinterpretować wiersz ucznia Crowleya - Johna Parsonsa.

Jacka Parsonsa ;P

Ja teraz dużo słucham nowej płyty Daft Punk pt. "Human After All". Jak zwykle Francuzi dali solidną dawkę energetycznego, szalenie przebojowego electro i disco. Kawałki od razu wpadają w ucho i nie chcą wyjść z głowy przez długie długie godziny. Tak samo było z poprzednimi płytami. Otwierający płytę kawałek tytułowy jest rewelacyjny, a co może dziwne, kojarzy mi się bardzo z Queens Of The Stone Age: rytmika, energia, cięte riffy.
I jeszcze jakieś promo Aphex Twina, tylko cztery kawałki ale takie jak najbardziej u niego lubię: połamane rytmy, kliki i trzaski cofnięte głęboko w tle, z przodu delikatne, rozmyte ambientowe plamy dźwiękowe.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Nocturno_Culto w Marzec 13, 2005, 06:14:42 am
Cytuj
Jacka Parsonsa ;P


A to ciekawe bo ja w swej ksiomżeczce mam napisane John Whiteside Parsons zapewne doszło do zbiezności nazwisk, bo mi akurat chodzi o naukowca który zajmował się paliwem rakietowym  :) i przy okazji kultem Babalon ale to już inna sprawa  ;)

Pora opisać kolejną płytkę, która mnie ostatnio że tak powiem wbiła w ziemię. Wróciłem do lat 90 a dokładnie do roku 1997r. bo w sumie w death metalowej muzyce już tak naprawdę nic się nie dzieje ,schematy są powtarzane i poza wspomnanym przezmnie Lost Soulem to w zeszłym roku nie została nagrana chyba żadna ciekawa płyta ( nie wiem jak z tym w undergroundzie ponieważ się tym nieza bardzo interesuję). Mowa tu mianowicie o Vaderowskim Black to the Blind .
Jedna z perełek olsztynian. Jak na ówczesne czasy bardzo dobre brzmienie - morderczo szybkie co nie oznacza od razu że prymitywne. W całym 32 minutowym albumem nie spotakmy się z zadnym fragmentem zrobionym na odwal się co tylko opotwierdza profesjonalizm tego zespołu oraz jego światową klasę. Pamiętam ze jak zapuściłem pierwszy numer "Heading for Internal Darkness" pomyślałem sobie "przeciez to brzmi jak Death" i chyba tak jest ponieważ jeden riff grany między zwrotkami łudząco przypomina ten grany w pewnym numerze w tej chwili zapomniałem ale bodaj z albumu Leprosy. Także perkusista Doc odwala tu kawał dobrej roboty - bębny brzmia jakoś tak mięśiście co dodaje wszystkim utworom ,że tak powiem "magii" :)  Teksty hmm... cóż "Wujcio Al i jego uczniaki" generalnie o wydzwięku promagiczno-okultystycznym antychrzęścijańskim - pare cytatów z Księgi Praw, rozprawa o "Ukrytym Bogu" etc. . Polecam każdemu - spragnionemu mocnej surowej śmierc metalowej muzyki który znużony jest obecnymi działaniami na tej scenie bądz dokonaniami dzisiejszego Vadera.

Pzdr.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Jimmy w Marzec 13, 2005, 10:00:21 am
Black Rebel Motorcycle Club "Take Them On, On Your Own" to kawał fajnego, brudnego i surowego rocka (może nie aż tak surowo jak White Stripes, ale w podobnych klimatach ich muza sie lokuje). Slucha sie szybko, lekko i przyjemnie (o ile taki brudny gitarowy skrzek moze byc lekki ;)) Sa tez dwa jak dla mnie przebojowe kawalki o chwytliwej melodii "In Like the Rose" i "US Government". Jednym słowem bez jakichś wielkich rewelacji i rewolucji ale od czasu do czasu można sobie z przyjemnoscia posłuchac.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Marzec 13, 2005, 11:36:58 am
peaches "the teaches of peaches" i "fatherf**ker" - genialne plyty.  :lol:
wymiata utwor "f**k the pain away", a texty tej pani w ogole rzadza.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Anonymous w Marzec 15, 2005, 10:27:28 pm
A ja właśnie słucham debiutu Iron Maiden. Paul Di'Anno był genialnym wokalistą, szkoda trochę, że odszedł... Słuchając niektórych kawałków (np. 'Strange World') ciarki przechodzą po plecach, hehe. Cóż, niekiedy tak już po prostu musi być!  ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Marzec 16, 2005, 06:56:59 am
Aktualnie, na dobry poczatek dnia, energetyzujace Einsturzende Neubaten - 'Perpetum Mobile'. Ostatnio takze posluc**je sobie:

Loreena McKennitt - 'The book of secrets'. Przepiękna folkowa płyta w klimatach irlandzkich. Głos wokalistki kojarzy mi się z barwą głosu pani Amos co wychodzi oczywiście jej na ogromny plus. A muzyka nie przypomina nam tak wiele razy slyszanych tych samych irlandzkich patentow. To coś bogatego, rożnorodnego, przestrzennego, pięknego. Cudo !

Pearl Jam - 'Vitalogy'. Trzecia płyta PJ (przesluc**je je w kolejnosci chronologicznej). Moznaby podzielic plyty PJ wedle tych na ktorych Vadder przesadnie zawodzi i tych na ktorych Vadder daje rade. Trzy pierwsze beda zdcydowanie podchodzic pod tę drugą kateogorię. Przepiekne ballady (Immortality, Nothingman,Betterman), szybkie energiczne kawałki (Whipping, Spin the black circle). Płyta jednym słowem świetna. Miło jest czasem nie znać takich klasyków, by móc ich z radością odkrywać na świeżo.

Tori Amos - The beekeper - na razie sie nie wypowiadam. Przesluchalem jedynie raz.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Irian w Marzec 17, 2005, 10:38:07 am
Dla mnie najlepszą muzyką jest i prawdopodobnie zostanie progressive metal rock. Nie słuchalam jeszcze odmian blackowych ( chyba, że Opeth do tego zaliczeć ale to by byla chyba zbyt odważna wypowiedź). Za to ostatnio zachwycam sie takstami i muzyką Pain of Salvation z nowej płyty 'Be' oraz z wcześniejszych. Zawsze jednak moim ulubionym zespołem pozostanie The Doors. Wychowalam sie na tej muzyce i pokochalam to. A wiersze Jima dodaja tej muzyce magii, ktorej i bez nich w niej nie brak.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Jimmy w Marzec 17, 2005, 12:16:01 pm
Pewnie znowu będzie że jestem wredny i czepiam się nowych użytkowników...
Droga Irian, temat nie jest o tym jaką muzykę uważasz za najlepszą (przynajmniej nie bezpośrednio, ale to wyniknie z wypowiedzi tutaj i na całym forum) ani o Twój ulubiony zespół (j/w). Tutaj chodzi o powiedzenie czego słuchasz TERAZ, w ostatnim czasie, na dniach - konkretni wykonawcy i konkretne płyty. Oraz napisanie przynajmniej kilku słów uzasadnienia, albo raczej króciutkiego zrecenzowania (bo może być tak że po początkowym zachwycie przychodzi trzeźwe spojrzenie i wychwycenie czegoś co w tej muzyce jednak nie pasuje - przynajmniej ja tak rozumiem ten temat, że nie muszą to być koniecznie pochwalne peany), a nie tylko "ostatnio zachwycam się zespołem A i B" - przeczytaj pierwszy post Kormaka o kasowaniu postów... nie żebym straszył... ;)
Pozdrawiam
P.S. Żeby nie było że ja offtopuję: ostatnio wręcz nałogowo słucham Radia PIN - wykonawcy różni ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Naglfar w Marzec 17, 2005, 12:41:45 pm
Słuchałem sobie ostatnio trzech ostatnich płyt Morbid Angel strzasznie mi się podoba klimacik jaki panuje na nich, jakby nieprzenikniona głębia przywodzoąca na myśl apokaliptyczny obrazek z okładki Gateways to Anihilation. Daiwne okutystyczne teksty, nietypowe, niekonwencjonalne solówki takie jakieś echo czy podźwięk i do tego jakieś inkantacje w języku... sumeryjskim? Naprawde ciekawa, monumentalna kompozycja.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Irian w Marzec 17, 2005, 07:55:09 pm
Przepraszam bardzo za moją niekompetencje i prosze o wybaczenie. :) Płyta, której ostatnio słucham ( a właściwie płyty) to Pain of Salvation: 'Be' oraz 'Remedy Lane' (również PS). Genialne, porywające. Ci ludzie zdecydowanie potrafią grać, budować napiecie i zaciekawic odbiorce swoimi utworami (kto słuchał ten zrozumie)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Marzec 17, 2005, 11:30:28 pm
Third Eye Foundation. Płyty Ghost, Little Lost Soul, You Guys Kill Me i Semtex. Każda z nich inna, każda grzechu warta. Nie wiem jak to opisać. Zacytuję mojego kolegę, który stwierdził, że te płyty brzmią:
Ghost - to tak jakby Joy Division zjedli wór grzybów i nagrali płytę na laptopie

You guys kill me - to tak jakby Alber Ayler przeszedł na islam i robił muzykę klubową

Little Lost Soul - to tak jakby Arvo Part nagrał płytę drum&bass


Dla wielbicieli elektroniki polecam okrutnie. Zresztą w którymś temacie już padały pochlebne słowa dla projektu Matta Elliota.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Marzec 18, 2005, 02:22:27 pm
Papiesz: Dostałem kasetę Blue Raincoat - "Fast At The Beginning And Then Real Slow", zapakowałem w walkmana i słucham często mocno  :) . Porządny kawałek materiału. W zasadzie można powiedzieć, że to... grunge? Naprawdę rasowa muza, świetne brzmienie (tzn. adekwatne do muzyki), dobre patenty, riffy itd. Jednym słowem - zdrowe chłopaki :D.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Jimmy w Marzec 19, 2005, 07:34:08 am
Lady Pank - "Teraz"
Bardzo prosty "radiowo-koncertowy" rock, ale przy tym... bardzo przyjemny do słuchania ;) Trochę szybsze są "Bóg i boogie-woogie" i "Sexy-plexy", a pozostałe to coś trochę wolniejsze "softrockowe" pioseneczki. A na koniec typowa balladka "Ciepły śnieg". W warstwie muzycznej nie wybitne, ale poprawne, w warstwie tekstowej nie odkrywcze i standardowe, ale nie rażące i przyjemne do słuchania, dobrze komponują sięz muzyką. Jedyny zgrzyt to "Stacja Warszawa", która sam już nie wiem czy mi się po prostu nie podoba, czy zbyt często, do obrzydzenia puszczana w radio... I jeszcze "Krzycz mały krzycz", który zbyt przypomina... "Płacz maleńka płacz" (zaskoczenie!). Ogólnie płyta na pewno nie wybitna i może nie zapadająca w pamięć, ale ja lubię jej czasem posłuchać, poza tym jest na tyle "neutralna", że nadaje się do słuchania przez osoby o różnych gustach muzycznych i doskonale zastępuje w tle radio ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Marzec 21, 2005, 10:43:28 pm
Cytat: "Musley"
Papiesz: Dostałem kasetę Blue Raincoat - "Fast At The Beginning And Then Real Slow", zapakowałem w walkmana i słucham często mocno  :) . Porządny kawałek materiału. W zasadzie można powiedzieć, że to... grunge? Naprawdę rasowa muza, świetne brzmienie (tzn. adekwatne do muzyki), dobre patenty, riffy itd. Jednym słowem - zdrowe chłopaki :D.


Ja już boję się określać ich stylistykę, bo 2 lata temu to był "college rock z Wołowa", a teraz mam na ulotce zapowiadającej koncert napisane "brudny alternatywny indie-rock z Brzegu". Ale c**j, ważne że ładnie grają i mają dobre serca  :)

A ostatnio słucham Max Richter - The Blue Notebooks. Bardzo miła, relaksacyjna muzyka. Ponieważ nie chce mi się (jak zwykle) nic wymyślać, zacytuję opinię z nuta.pl, która jest całkiem trafna: Uderzająco piękna minimal music generowana ascetycznymi, swobodnie wybrzmiewającymi dźwiękami tria smyczkowego i fortepianu. Fundamentem jest tu instrumentarium tradycyjne, ale pojawiające się tu i ówdzie przytłaczająco zbasowane uderzenia kotłów czy rzadkie elektroniczne kliknięcia wskazują, że mamy tu do czynienia z artystą świadomym współczesności.
Jak ktoś ma Antenę Krzyku 2/2004 to tam jest na płycie utwór Richtera z The Blue Notebooks i jest bardzo ładny, nie to co jakiś brutalny metal czy hc. Albowiem brzydzę się brutalnością.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Waltari w Marzec 22, 2005, 01:16:48 pm
Allegro rulez! Niedawno wylowilem tam plytke "Ghost Riders" Suicide. No i teraz katuje ja bez ustanku. Swietny koncert! Klaustrofobiczny klimat, jak na studyjnych plytach duetu. Raptem 7 kawalkow, ale nadluzsze maja po 9-10 minut. Wokal Vegi straszy, klawisze Reva robia piekne tlo - slowem Suicide w pelnej krasie.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Marzec 22, 2005, 10:04:36 pm
Grammatik - Światła Miasta. Hejże, hejże hej. Ta płyta jest nie do pobicia.

Forseti - Erde. Mój Boże, a ja głupi myślał że gatunek neofolku kończy sie na DIJ i C 93.

oraz

Pearl Jam - Live at two legs. Koncertówka pełną gębą i co tu dużo mówic, bardzo czadowa, bardzo sympatyczna, dobór może się z moimi faworytami nie pokrywa, ale i tak mamy wielkie utwory PJ, Eddiego w formie (choć pierwszy utwór na wejście to mu delikatnie mowiac nie wyszedł), i dobre brzmienie.

A i jeszcze BB King - the best of.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Marzec 22, 2005, 10:08:02 pm
Znowu zaczynacie z jednozdaniowcami?
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Marzec 22, 2005, 10:20:46 pm
Jesteś niesprawiedliwy.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Jimmy w Marzec 23, 2005, 07:30:57 am
Dlaczego? Kormak ma rację, wyraźnie było napisane na początku żeby wykazywać się jakąś inwencją a nie tylko wymieniać nazwy i tytuły...
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Marzec 23, 2005, 01:05:05 pm
Alez ja sie produkuje, tam gdzie potrafie opisuje swoje wrazenia. Ale czasem to po prostu brak słów wystepuje. Siedze tępo patrzac w monitor  zamieniajac sie w uszy. Nie napisalem nic wiecej nie z lenistwa, lecz z zachwytu. Prosze wiec mnie tutaj nie oczerniac.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Piter w Marzec 24, 2005, 10:32:17 am
Andromeda - Extension of the Wish
Swietny, szybki, techniczno-popisowy prog metal prosto ze Szwecji. Riff goni riff, perkusista trzaska jak szalony a wokalista...hmm no wokalista spiewa i to nawet niezle mu wychodzi. Bardzo fajna, energiczna plyta z rewelacyjnym, superszybkim i hiperzabawowym Star Shooter Supreme na czele ! Zycie jest piekne !
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Last Viking w Marzec 24, 2005, 11:26:16 am
Po okresie fascynacji heroic metalem wracam do korzeni... mojego ukochanego rocka progresywnego.

Wczoraj zakupiłem na DVD koncert Marillion "Recital of the Script" z roku 1983. Nie widziałem tego koncertu od 13 lat! Włączyłem... i ponownie mnie urzekł.
 :p
Już pierwsze takty "Script for A Jester's Tear" wywołują dreszcz emocji i na scenę wychodzi Fish w przebraniu błazna a za nim tak dobrze znane słowa: "So here I'm once more..." Mimika, gestykulacja, olbrzymia ekspresja to ten Marillion który lubię. Następny utwór Garden Party później psychodeliczny "The Web" i subtelny "Chelsea Monday".
W utworze "Forgotten Son" swoistym manifeście przeciwko wojnie na Falklandach, Fish zakłada hełm i panterkę żołnierską, jest agresywny strzela z mikrofonu symulując karabin. Cudowny rock progresywny.
O "Grendelu" nie będę wspominał bo to już była NIRWANA :D

Materiału bonusowego i wywiadu z Fishem nie obejrzałem, gdyż moja "numero uno" zabrała mi pilota :cry:

Chyba zminię avatarka ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Ymir w Marzec 27, 2005, 11:02:12 pm
A ja ostatnio zasłuc**ję się debiutem LEAVES` EYES - "Lovelorn". Zespół nowy, ale muzycy są dobrze znani. Na instrumentach grają panowie z ATROCITY, a wokalistką jest eksliderka THEATRE OF TRAGEDY - Liv Kristine Espenaes, postać dla mnie kultowa.
Fajne jest również najnowsze wydawnictwo zespołu TRISTANIA - "Ashes". Płytka trafiła do sprzedaży na początku tego roku i jest, mam nadzieję, zwiastunem ożywienia na scenie doom/gothic metalowej.
Ostatnio dostałem płytę KATATONI - "Last Fair Deal Go Down", którą nie wiem jakim cudem przegapiłem (jest z 2001 roku). No i miła niespodzianka, bo nigdy nie sądziłem, że tak prosto zrobiona płyta, aż tak mnie wciągnie. Szwedzi postawili na sprawdzone, wręcz banalne rozwiązania, ale wszystko maksymalnie dopracowali i to mi się bardzo podoba.
No i ELIS - "God`s Silence, Devil`s Temptation". Sam nie wiem czemu. Poprostu wpadła mi w ucho, trochę przypomina mi TRAIL OF TEARS.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: burberry w Marzec 28, 2005, 11:49:47 am
Słucham właśnie nowego Hopesfall: płyty A - Types. Cóż mogę powiedzieć... ten album definitywnie różni się od wszystkich poprzednich. Jest łagodniejszy, wokalista, oprócz wrzeszczenia (co mu, nota bene, świetnie wychodzi) śpiewa dość często (wcześniej rzadzko). Właściwie to spiew prawie całkowicie wyparł wrzaski, niestety. Cały album jest o niebo łagodniejszy od poprzednich dokonań, przez co imo Hopesfall wiele traci. Do nowego dzieła będę musiał się przyzwyczaić. Póki co, utwory, które przesłuchałem ponownie to "Icarus" (singiel promujący album) i "The Ones". Zobaczymy, jak pójdzie dalej.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Solitaire w Marzec 30, 2005, 11:42:32 am
Skoro już słuchasz moich dwóch ukochanych pań, to skomentuję...
Cytat: "Josef Knecht"

Loreena McKennitt - 'The book of secrets'. Przepiękna folkowa płyta w klimatach irlandzkich. Głos wokalistki kojarzy mi się z barwą głosu pani Amos co wychodzi oczywiście jej na ogromny plus. A muzyka nie przypomina nam tak wiele razy slyszanych tych samych irlandzkich patentow. To coś bogatego, rożnorodnego, przestrzennego, pięknego. Cudo !

"The Visit" Loreeny polecam więc gorąco. Słucham nieustająco od jakiegoś czasu.
O ile "Book of Secrets" ucieka już troszkę za bardzo w klimaty baśniowe i fantasy - pokrewne, to na "The Visit" ciągle widać inspiracje historią i muzyką etniczną okolic Wysp Brytyjskich. Takie cuda jak "The Lady of Shallot" rzadko się zdarzają w muzyce. Poemat Lorda Tennyson z pierwszej poł. 19 w. z harfą w tle. Głos ma Loreena doskonały i czysty. O ile jeszcze na pierwszej płycie "Elemental" słychać wyraźnie zbytnie ciągnięcie w górę, to na kolejnych zostaje sam miód.
To jest fenomenalna artystka.
Cytuj
Tori Amos - The beekeper - na razie sie nie wypowiadam. Przesluchalem jedynie raz.

Jest naprawdę niezła. Teraz tonę w wersjach koncertowych z 3 programu PR. W niedzielę nadawali. :)
Nie uświadczysz ostrzejszych kawałków w stylu "Crucify" czy "Precious Things", ale płyta jest... nastrojowa. I momentami, zamiast rozbuchanych emocji masz specyficzną zaczepność. Wszystko to spokojniejsze niż kiedyś i nadal fascynujące. No i wokal Tori. Ta kobieta mogłaby nawet bełkotać do muzyki. Głos Bogów. Przesłuc**j dale.j  :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Bajarka w Kwiecień 04, 2005, 04:40:56 pm
Widze,ze tu wszyscy ...słuchaja dobrej muzy... nie komecyjnej :] Coż ja jestem mało oryginalna. Nie słucham psyhodelicznych na mase brzmien itd. Moze dlatego ze jeszcze nie trafiłam na dobra naprawde kapele. hmm Nutka System'u of a down... :] Moze nie całosc jest dobra ale kawałek Aerials podlatuje Black Sabbath'em:]...
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Clayman_ w Kwiecień 04, 2005, 05:00:46 pm
Cytuj
Widze,ze tu wszyscy ...słuchaja dobrej muzy... nie komecyjnej

wszyscy?...nie wiem... ale...chyba nie...
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Kwiecień 04, 2005, 05:05:48 pm
Ostatnio słucham często Sieben i płyty Sex and wildflowers. Sieben to projekt Matta Howdena - skrzypka neofolkowego Sol Invictus, a szczęśliwcy mogli go usłyszeć w zeszłym roku na wrocławskim Industrial Festivalu. Głównym instrumenarium Sieben są, oczywiście, skrzypce, choć może się wydawać, że Howdenowi towarzyszy cała orkiestra, ze względu na mnogość efektów i ponakładane na siebie linie melodyczne. Ogólnie można wpisać Sieben w nurt neofolku, ale jakiegoś świeższego, bardziej urozmaiconego. Może to kwestia pierwszego zauroczenia płytą, lecz wydaje mi się lepsza od większości dokonań Sol Invictus. Nawet wokal Howdena lepszy jest niż u Wakeforda (o co zresztą nietrudno  ;) ).
Dysponuję też innym albumem Sieben,  Our Solitary Confinement, ale dobrze go jeszcze nie przesłuchałem, więc się nie wypowiadam. A najpiękniejsze jest to, że sobie obejrzę Sieben za trzy tygodnie na żywo  8)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Sajuuk' w Kwiecień 04, 2005, 05:38:32 pm
"In The Hall Of The Mountain King" - to jest utwór, którychodzi za mną od jakiegoś czasu. Oryginał jest autorstwa Edwarda Grieg'a, człowieka pochodzącego z Norwegii, zasłuzonego dla muzyki klasycznej. "W Jaskini Króla Gór" jest oczywiście niekwestionowaną pozycją, ale mnie zainspirowały jej różne interpretacje - w wykonaniu Wagnera, Electric Light Orchestr'y oraz... Apocalyptic'y. ;) To miała być mała przerwa w różnych wariacjach metalu, ale czegoś takiego nie mogłem pominąć. Tak więc znalazłem IMO znakomity popis umiejętności grupy Apocalyptic'y, dynamiczny, nawiązujący do pierwowzoru pod względem melodii i tego przyśpieszajacego rytmu, ale dodający elementy zgoła obce muzyce klasycznej - gitary elektryczne, basowe, perkusja itp. Po prostu nowa jakość. ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: riggael w Kwiecień 04, 2005, 05:44:10 pm
Nie potrafie pisać o muzyce za bardzo i postaram sie, aby to nie był jednozdaniowiec. Chciałem się podzielić z wami moją fascynacją, że tak powiem, neo-rockowo-metalową blabla  sceną brytyjską. Wreszcie dostałem w swoje ręce/uszy płytę "Phenomenology" The Blueprint , grupy złożonej z byłych muzyków Pitchshifter, czy earthtone9(voc). Po epce, z której widziałem video  do utworu "sans chorus"wiedziałem, że muszę mieć LP. Czysta energia gitar, świetne riffy, niezbyt rozbudowanego zestawu perkusyjnego (liczy sie technika :D ) dającego razem z basem potężny puls oraz wspaniałego, krzycząco-śpiewającego wokalu o przedziwnym i urzekającym sposobie frazowania,  nie daje siedziec spokojnie.
Nie potrafię tego określić, ale ta muzyka różni bardzo od z-założenia-stylistycznie-podobnych dokonań zza Atlantyku i mi ta inność bardzo odpowida.
Teraz pan Karl - wokalista -  pojawia się w projekcie Twin Zero i znów czekam, aż będę mógł pozwolić sobie na tę płytkę, bo z tego co słyszałem na sieci, TO MUSZĘ JĄ MIEĆ.
 a teraz ... phenomenology...
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Waltari w Kwiecień 04, 2005, 09:41:45 pm
Janerki nowego slucham duzo. Ten facet nie umie nagrywac zlych plyt. Wszystko, co zrobi, jest znakomite. "Plagiaty" sa bardzo spokojne - grany w radio  "Rower" to chyba najszybszy kawalek i nie oddaje kojacej atmosfery calego krązka. Muzyka oczywiscie porabana, sporo akustycznej gitary, co jest pewnym nowum u Janerki. No i odjechane teskty. Niby dopiero kwiecien, ale ten krazek bedzie u mnie bardzo wysoko w podsumowaniu 2005 roku.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Clayman_ w Kwiecień 08, 2005, 09:32:35 pm
electric six-senor smoke

powazny konkurent dla slayera w kategorii plyta roku 2005

po pierwsze:bezbledne teksty

po drugie:pod wzgledem muzycznym nie poszli od czasu fire ani troche do przodu,a nawet chyba sie nieco cofneli

po trzecie:na plycie znowu same hiciory
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Sir Szmer w Kwiecień 09, 2005, 02:53:28 pm
skladanka przebojow Arethy Franklin- Krolowej Soulu
sila jej glosu powala mnie na kolana
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zim w Kwiecień 09, 2005, 03:31:43 pm
Mudvayne - Lost and Found

na pierwszy rzut ucha muzyczka jakich wiele ...jednak po wglebieniu sie w material, na praktycznie wszystkich plytach widac pewien specyficzny urok tego zespolu, ktory tworzy przede wszystkim niekonwencjonalne basowe i perkusyjne granie. nie jest moze jakies super odkrywcze lecz zespol ma swoj styl. do tego nalezy dolozyc charakterystyczny wokal ...to wszystko sklada sie na naprawde interesujacy album.

no i przede wszystkim zapowiedziano jush KONCERT tego zespolu w Polsce :D  :D  :D
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Kwiecień 09, 2005, 04:51:07 pm
Pearl Jam - MTV Unplugged. Oprócz słuchania także oglądam. Przykro, że materiał na tym koncercie obejmuje jedynie "Ten". Zaiste przemiło by było posłuchać utworow z pozniejszych płyt na koncercie akustycznym. A tak to koncert przerodził się w wielkie jamowanie. Energia i żywiół, na koncercie unplugged, zaskoczenie ale pozytywne. No i te przezabawne midy Eddiego, to wcielony szatan po prostu !

Nawet minus, czyli niezbyt ładny videomontaż nie odbiera ducha temu koncertowi. Choć podobne przedsięwzięcia AIC jest poziom wyżej.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Kwiecień 11, 2005, 02:08:44 am
Forseti - Windzeit. O Forseti wspomniał już Josef. Przepiękny neofolk z Niemiec. Tak jak nie lubię niemieckiego, gdyż "język tego narodu brzmi jakby ktoś spadł ze schodów" tak tutaj sprawdza się on znakomicie i nie kojarzy się z okropieństwami typu Lacrimosa. Andreas Ritter ma przyjemny wokal. Jedynym anglojęzycznym wyjątkiem jest ostatni kawałek na płycie - Black Jena, napisany i zaśpiewany przez Douglasa P. z DIJ. I jest to chyba najładniejszy utwór na tym albumie, choć reszta niewiele mu ustępuje.
EDIT: Black Jena do ściągnięcia legalnie z http://seidr.woods.ru/mp3/Forseti-Black_Jena.mp3

Jesu - Heartache. Jesu założył Justin Broadrick z Godflesh. Heartache to w zasadzie singiel. Singiel nietypowy - 2 utwory trwające w sumie ok. 40 minut. Powiem tylko, że materiał wymiata, a jak ktoś chce na ten temat poczytać więcej i uczeniej to niech zajrzy tu: http://www.taboo.art.pl/view.php?ident=229
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Kwiecień 11, 2005, 09:42:08 am
Motorpsycho - "Timothy's Monster" - norwescy kultowi psycho-acid-hippie-noise-grunge-metal-odlotowcy. Naprawdę trudno zaszufladkować ich muzykę, chociaż sami przyznają się do fascynacji takimi artystami jak: Motorhead, The Who, Led Zeppelin, Beatles, Sonic Youth, Sun Ra, John Coltrane, Bob Dylan, Captain Beefheart, Kiss, King Crimson.
A fanami Motorpsycho są np. Queens Of The Stone Age. Polecam każdemu fanowi rockowego grania. No może poza miłośnikami art rocka. I blackmetalu.

Trans Am, słucham na zmianę płyt "TA" i "Liberation". Pierwsza została zjechana przez krytykę, ja ją uwielbiam, między innymi dlatego, że momentami brzmi jak soundtrack do "Miami Vice", te klawisze. Generalnie Trans Am to postrockowcy, dużo tam automatów perkusyjnych i plastikowych klawiszy, ale potrafią też przyłoić niczym Shellac, sporo kawałków to stricte gitarowa nawalanka. Druga z wymienionych przeze mnie płyt brzmi jak połączenie Kraftwerk, Joy Division, New Order i AC/DC. Fantastyczna sekcja rytmiczna. Do tego w warstwie tekstowej zespół zajmuje się wojną w Iraku oraz polityką Busha. Ale bez moralizatorstwa i wyśmiewania, raczej budują przerażąjący wizerunek zniewolenia i ogłupienia społeczeństwa.

Cytat: "Josef Knecht"
Przykro, że materiał na tym koncercie obejmuje jedynie "Ten". Zaiste przemiło by było posłuchać utworow z pozniejszych płyt na koncercie akustycznym. A tak to koncert przerodził się w wielkie jamowanie.

Może i przykro, ale przecież ten koncert został nagrany niedługo po wydaniu "Ten" i nie mieli innych kawałków. A po wydaniu "Vs" już olali MTV.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Kwiecień 11, 2005, 03:09:37 pm
Fisz/Envee - Kryminalny Bluez (singiel)
Uuuuu. Przeeednie. Czekam na płytę "Fru!". Singiel zawiera 4 kawałki + promomix. W zasadzie są to dwa utwory: "Kryminalny Bluez" i "Tłusty Bit". oraz remixy tychże w wykonaniu Emade ("Kryminalny...") i O.S.T.R. ("Tłusty..."). Trudno mi cokolwiek powiedzieć, bo zajarany jestem (szczególnie produkcją Envee). "Kryminalny Bluez" ma całkiem przyjemny (ba! całkiem bardzo!) funkowy podkład - do tego Fisz rymuje (a chwilę już tego - na płytach -  nie robił). Niektórym przywodzi to na myśl Artystę Znanego Niegdyś Jako Prince, który już podobno nie chce być nazywany Artystą Znanym Jako Prince, lecz jako Prince chce być znany po prostu. A tekst to historia o pewnym panu, co to z pewną panią chce się spotykać, "...lecz jak mama przykazała - jak ta lampa w kącie musi  stać...". Jak się metafory doszukam, to dam znać. Surrealizm pełną gębą  :) .
"Tłusty Bit" - bardzo dobry podkład, z "pierdzącym" basem. Wokalnie oprócz Fisza udziela się Iza Kowalewska, która z braćmi Waglewskimi nie od dziś współpracuje.  "Jak taki długi, chudy człowiek może zagadać tak tłusty bit?".
Podsumowując - materiał bardzo świeży i pozytywnie nastrajający.  :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Last Viking w Kwiecień 12, 2005, 12:31:27 pm
Teraz wszystkich zaskoczę.
 :shock:
Mylene Farmer
Rudowłosa francuzeczka śpiewające ckliwe, taneczne piosenki.
Za każdym razem kiedy słyszę jej głos (i język francuski!) odpływam :D
Wczoraj dostałem jej płytę: "Anamorphosee" a dzisiaj "Ansi Soit Je..." i najnowszą z 2005 roku.

Heavy metal idzie do poczekalni... :cry:
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Raven w Kwiecień 12, 2005, 03:46:22 pm
A i racja! Heavy Metal est pour les cuillons. Vive la France! No to ja teraz daję Plasma Pool. Avant-garde'owy węgierski techno-ambient Atilli Csihara, wokalisty norweskiej grupy Mayhem. Mroczne hymny nienawiści i zniszczenia, sączące zło pieśni o totalnej anihilacji i rządach ciemności. To dziwne elektroniczne brzmienie, łączące się z chorym i nienaturalnym wokalem Atilli zapada w pamięć na długo... I z pewnością warte jest poznania dla fanów zarówno ekstremalnego blacku, jak i chorego post industrialu oraz minimalistycznego techno. Czyli zapewne większości forumowiczów. POLECAM!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: riggael w Kwiecień 13, 2005, 10:02:21 am
Ostatnio obejrzałem Blade' a III (nieistotne) i przypomniałem sobie o płycie Legion of Boom , The Crystal Method. Uwielbiam taka elektronikę i zastanawiam się, czy do kogoś to tu(z forumowiczów) trafia, czy jest raczej zbyt rozrywkowa, jak to określił jeden z moich znajomych :?
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: pookie w Kwiecień 13, 2005, 10:31:44 am
Lubimy Crystal Method, a jakże.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Kwiecień 13, 2005, 05:02:58 pm
Guru`s Jazzmatazz - I, II, III. Guru to je raper, z formacji Gang Starr (której jeszcze nie słyszałem). Jazzmatazz to szerokie grono artystow r`n`b, soul, hiphop jazz wykonywujących. Daje to mieszanke wprost wybuchową. Wokal Guru jest stosunkowo miękki, ma płynne flow, ogólnie bardzo przyjemne dzwięki dla uszu. Jezeli chodzi o zaproszonych gości to są to miedzy innymi: Angie Stone, Erykah Badu, Macy Gray, Herbie Hancock i wielu nie mniej utalentowanych. Stylistycznie rozkładają się płyty następująco (wszystkie są okołohiphopowe, ale): na I przewaza acid jazz, na dwójce także, na trzeciej mamy więcej już rapu, r`n`b i soulu. Generalnie najwiekszym atutem tych płyt, zaraz po samych utworach, jest fakt ze to są płyty koncertowe, podkłady są wykonywane na żywo, i jest to muzyka po prostu cudna, taka jaką możnaby określic mianem "czarnej", czyli takiej, gdzie sam rytm wywoluje w sluchaczu pozytywna euforię. Płyty z najwyższej pułki, polecam gorąco.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: sas w Kwiecień 16, 2005, 12:21:48 pm
"Heavy metal idzie do poczekalni... "

zaiste ... jednak u mnie powód nazywa SZWAGIER KOLASKA :)
nie trzeba chyba przedstawiac (ale na wszelki wypadek: to ci od imienin cioci, rumhelki itd). w kazdym badz razie graja muzyke tak genialnie pozytywna (klimatem warszawa z lat 20 z domieszka jakiegos ska :) ), ze ryczace black metalowe rysie i epickie wycie wydaja sie muzyka dla jakis smutasów ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Sajuuk' w Kwiecień 17, 2005, 02:23:38 pm
Cytuj
"Heavy metal idzie do poczekalni... "


Na jakieś 70 minut ;)  Słucham właśnie płyty Jean Michel Jarre "Oxygen". IMO To dość stara płyta, jeszcze z początków muzyki elekronicznej. JMJ popisał się w "tlenie" światnym połączeniem instrumentów (większości z nich nie umniem nawet nazwać :) ), i poczuciem rytmu. Ale uważajcie: Z tej płyty należy słuchać tylko parzystych utworów tzn 2,4,6. Pozostałe są hmm... jak dla mnie nieodpowiednie.  :D
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Raven w Kwiecień 17, 2005, 03:01:13 pm
Oxygene 2 to chyba najlepszy utwór z tej płytki. A tak swoją drogą to godny jest polecenia drugi album "oxygene 8-13" wydany już w latach 90tych, na którym Jarre kontynuuje swoją zabawę muzyką elektroniczną. Wogóle Jarre jest wyjechany w kosmos  8)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Dinki w Kwiecień 17, 2005, 04:21:18 pm
Soundtrack do filmu Ray i nie tylko. Ray Charles przed śmiercią sam wybierał muzykę do całego filmu. Odmienny, od dzisiejszego obraz muzyki rozrywkowej. Szczególnie dzwięki spod palców Raya wyzwalają jak nabardziej pozytywne emocje i aż samemu chce się zasiąść przed klawiszami.

Zapytajcie się rodziców, może mają jeszcze stare kasety :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Solitaire w Kwiecień 22, 2005, 11:14:40 am
Cytat: "Last Viking"
Teraz wszystkich zaskoczę.
 :shock:
Mylene Farmer
Rudowłosa francuzeczka śpiewające ckliwe, taneczne piosenki.
Za każdym razem kiedy słyszę jej głos (i język francuski!) odpływam :D
Wczoraj dostałem jej płytę: "Anamorphosee" a dzisiaj "Ansi Soit Je..." i najnowszą z 2005 roku.

Ma naprawdę fajne teledyski. Radzę poszukać. ;)
A ja zakochałem się w płycie Rockhill zespołu Beltaine. Dostali za nią Złote Gęśle 2005. Top class w dziale muzyki celtyckiej. Niby młody zespół, a dawno już nie słyszałem czegoś tak miłego uchu. Do tańca i do kochania jak znalazł. ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Kwiecień 23, 2005, 09:08:36 am
Z rzeczy, które ostatnio sobie posłuc**je szczególnie warte uwagi są:

Budgie - The Definitive anthology - An ecstasy of fumbling. Dwie godziny i czterdzieści minut rocka w najlepszym wykonaniu. Aż dziw, że ten zespół nie zdobył szerszego uznania, z drugiej jednak strony moze to i lepiej, poniewaz sluchajac ich ostatnie okreslenie jakie przychodzi do glowy to "wapniaki". Świetny, czadowy rock`n`roll na mocno przesterowanych gitarach, energiczne solówki, niepowtarzalne riffy i głos wokalisty (caly czas sie zastanawiam slyszac go czy to z pewnoscia facet) o wielkiej skali głosu. No i "Parents" - ulubiony utwor Polaków ponoć. Piękne solo imitujące dzwięki wydawane przez mewy. Miód !

Tori Amos - From the choirgirl hotel - Kiedyś bezapelacyjnie, bedac pod wrazeniem Under the pink, uznawalem te plyte za najlepsza w jej dorobku. Tymczasem "From. . . " jest równie dobra, ale inna. Dużo tutaj elektroniki, ciekawych, wcześniej nie pojawiających się patentów. A Tori jest w najlepszej formie wokalnej. Utwory, które zasługuja na wyróżnienie (ale to subiketywny wybor, bo tak na prawde na wyroznienie zasluguje cala plyta) to: "Northern lad" - moj ulubiony utwor Tori wogole. Tak przejmujacego, przeszywajacego głosu i tak pieknych partii wokalnych nie uświadczysz nigdzie indziej. Do tego ładujące "Cruel" i wydające się igraszką z własnym głosem "Pandora's Aquarium". Płyta - pierwsza liga.

Osjan - Księga deszczu plus. Tej płyty nie da się określic men. Ta płyta jest nierozkminialna. Osjan to stary, hippisowski zespol z Polski (sluchajac ich nie mozna w to uwierzyc). Ktory na tej plycie zgromadzil . . . no wlasnie co ? Porazajace, spoetyzowane melodie, z uzyciem orientalnego instrumentarium. I co najzabawniejsze - Polacy, nie maja zadnych trudnosci z oddaniem wschodniego klimatu, nastroju uczuc. Po prostu "Mozolnie dzwiga się w górę katedra wiosny".

Uffff, na jeden raz wystarczy.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Deg w Kwiecień 24, 2005, 07:55:45 pm
Oswajam się od jakiegoś czasu ze składakiem Waterboys "'81 - '90" - trudno powiedzieć czy to bardziej blues czy rock, zawodzący wokal Scotta przeplata się z folkowymi niemalże brzmieniami... Jedno jest pewne - granie tej muzyki sprawia im wiele radości i robią to naprawdę dobrze. Warto pozwolić sobie na kilkadziesiąt minut bezczynności, tylko po to by chłonąć te dźwięki...

Odkurzyłem też "Hot & Slow" Scorpions, zestaw ballad z lat 70-tych. Kilka naprawdę genialnych utworów, w niczym nie przypominających późniejszych przebojów. "Yellow Raven", "Crying Days", porywające koncertowe wykonanie "We'll Burn The Sky"... i gitara Rotha... fantazja.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Solitaire w Kwiecień 26, 2005, 09:37:58 pm
No to teraz się przyznam...
Dostałem płytę pewnego zespołu i bardzo mi się przyjemnie słucha. Czysty wokal damski, melodyjne, troszkę gitar. Brzmi dobrze i gości w odtwarzaczu dzisiejszego wieczora. I wstyd mi, bo zawsze podśmiewałem się z takiej muzyki, a teraz patrzcie państwo... Spodobało się Within Temptation... :oops:
Możecie się śmiać.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Clayman_ w Kwiecień 26, 2005, 09:46:36 pm
hahahaha


teraz juz tylko mozesz zrzec sie moderatorstwa na tym forum,nie zaslugujesz na to
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Raven w Kwiecień 27, 2005, 05:11:56 pm
Nile- Annihilation of The Wicked. Boski najnowszy album najlepszej deathmetalowej grupy świata. Można się w nim rozpłynąć... Dokładnie taki powinien być nowy Nile, jeszcze więcej klimatu i potężnym blastów... Znakomita perkusja, ciężkie gitary, ten sam morderczy growl. Perfekcja ponownie osiągnięta. Jak na razie najlepszy album 2005 roku.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Kwiecień 30, 2005, 09:44:37 pm
Przede wszystkim slucham ostatnio Interpol. Zespol jest po prostu klawy. Najprostsze instrumentarium jakie tylko moze przyjsc na mysli, a zdolnosc do czarowania melodiami. W sumie jak to Login zauwazyl zespol stylizujacy sie odrobine na Joy Division. Wokalista o rownie intrygujacej eskpresji w glosie, melodie na pierwszy rzut ucha nie majace w sobie nic specjalnego, a mimo to po prostu magnetyzujace sluchacza.

Do tego spora dawka NASa - Illmatic, Stillmatic oraz Gods son. Rap amerykanski pierwsza klasa. W sumie na pewno nie przekona;oby to zadeklarowanego przeciwnika takiej muzyki. Ale to kwestia zrozumienia klimatu, potem umiejetnosc rozroznienia chalmu od ludzi naprawde wkladajacych w tworzony przez sie rap serce przychodzi sama.

Takze Beltaine, gdzies tutaj wspomniane przez Solitaire`a. Akcentujace przede wszystkim skrzypce, irlandzkie granie. Piekne, intensywne i czyste. Klasa.

Bylem takze na koncercie Sieben, w lubelskiej chatce żaka. Podsumowaniem wystepu byl okrzyk, ktory wydarl sie z gardla jednemu panu: GENIALNE.

W obecnej chwili - Van Halen - Balance.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: horsie w Maj 01, 2005, 07:59:32 am
Ja jestem na etapie fascynacji kapelą Pain of Salvation. Co tu duzo mówić, goście maja talent. Aktualnie słucham płytki Entropia, pierwszej w dorobku szwedzkiej grupy. Połamane rytmy, psychodeliczny klimat, genialny wokalista i people passing by to zdecydowanie najmocniejsze punkty zespołu. Ciężko porównać twórczość Pain of Salvation (z Entropii) do czegoś czego wcześniej słuchałem i może dlatego tak mnie przyciągnął.. chociaż nie, solo z people passing by przypomina mi trochę solo Satriani'ego z forgotten (part 2). Generalnie jest to zespoł naprawdę wart polecenia. Progresywny rock na najwyższym poziomie \m/
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Maj 01, 2005, 03:47:10 pm
The Chemical Brothers - "Push The Button"
Świetna płyta. Większość utworów monotonna, ale przez to relaksująca, nie odciągająca uwagi, nie drażniąca... Miodzio :D. Szczególnie wciągnął mnie utwór "Hold Tight London" z pięknym kobiecym wokalem i subtelną gitarą w tle, czy bujający, oldschoolowy "The Boxer" . No i punkcik za "Galvanize" - Q-Tip z A Tribe Called Quest na featuringu :D. No nic, słucham dalej.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Overkill w Maj 01, 2005, 11:06:10 pm
1234567890987654321
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Maj 03, 2005, 01:02:21 pm
Pokahontaz - Receptura
Rewelacyjna płyta i chyba jedna z lepszych hip - hopowych jakie nam będzie dane słyszeć w tym roku. Dlaczego ta płyta jest taka świetna? Oryginalne flow Rahima i Fokusa, świeża, elektroniczna muzyka, bardzo dobry mastering - wszystko słychać wyraźnie i czysto, tłuste bity ;). Gościnnie pojawia się też Śliwka (Pijani Powietrzem, Ego). Ehhh, rewelacja. Szczególnie zapadł mi w pamięć kawałek "Do Amnezji" z rzeczonym Śliwką na featuringu. Słuchać, słuchać, słuchać!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Raven w Maj 06, 2005, 07:10:47 pm
Karl Sanders- Saurian Meditation.
Znakomity, akustyczny album stworzony przez gitarzystę Nile. Spokojne, tajemnicze brzmienie gitar, i potężnych bębnów, nadaje płycie klimatu, jaki znamy z płyt Nile. Tyle,że ten album to żaden metal, tylko stricte akustyczne arcydziełko. Godne zauważenia i polecenia.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Maj 09, 2005, 04:16:58 pm
nowy system of a down "mesmerize". mysle, ze fani tej kapeli sie nie zawioda zbytnio, bo muza nie odbiega daleko od ostatniej plyty. jak dla mnie plytka zbyt lekka, zeby nie powiedziec rockowa, z elementami popu, ska i punk'a. dla mnie plytka slaba. jedyne utwory, ktore brzmia ciekawie, to "question", "sad statue" i balladka "lost in hollywood" - a to 3 z 11 utworow na tej plycie. no i bardzo slabe texty - jakies tam lalalala, i troche bluzgow jak to zle jest w usa i kalifornii, i telewizji. ogolnie niski poziom, jak na to co zapowiadali. zadna przelomowa plyta, lekka do parokrotnego przesluchania, nic nad czym moznaby sie zatrzymac na dluzej.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: riggael w Maj 10, 2005, 09:12:21 am
()Hmm SOAD i komplex pierwszej plyty? Moim zdaniem przesadzasz, bo to mialoby znaczyc, ze Toxicity byla plyta slaba? Inna niz debiut ale nie gorsza. Wlasnie slucham Mezmerize i juz wiem, ze w przeciwienstwie do poprzedniej, przeslucham ja przynajmniej jeszcze kilka razy.

Zasadniczo jednak chcialem napisac o tym czego slucham od kilku dni:

1. TwinZero - Monolith - debiutancki minialbum brytyjskiej supergrupy(w pewnym sensie), na ktorej powalajace brzmienie sklada sie genialny wokal (ex Earthtone9 i The Blueprint, o czym juz pisalem), potezna sekcja(np. 2 perkusje).
2. Team SLeep - wreszcie LP pobocznego projektu Chino Moreno. Nie jest on tam osoba najwazniejsza i nie jedynym wokalista. Cos z pogranicza triphopu i spokojniejszych kawalkow Deftones(vide Deftones-Deftones)
3. Limp Bizkit- Unquestionable truth - Z Rossem Robinsonem, z Wesem Borlandem graja cos jak na pierwszym albumie i tak ten zespol powinien brzmiec zawsze. Surowo i bez pozerskiej kichy jak na ostatnich dwoch albumach(ktore tez mialy pewne jednak zalety).
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Overkill w Maj 10, 2005, 04:15:36 pm
Meshuggah - Catch 33
Nowa epka szwedow rozwala mozgi i rzuca tesciowa po scianach ! Trzy pierwsze numery to po prostu cos pieknego, sposob w jaki ze soba wspolgraja...ah to trzeba uslyszec po prostu !
Nie ma jak solidna dawka chorej muzyki pod wieczor. Porypane jak brat Zorro dzwieki swietnie wspolgraja ze spiewajacym sopranem (!) wokalista. Trzeba miec !
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Baldwin w Maj 10, 2005, 10:25:01 pm
Ha!U mnie mały powrót do korzeni.Na tapecie Tsatthoggua ze swoją płytą "Hosanna Bizarre".Nazwa kapeli i CD'ka w 100% wyraża charakter tego tworu.Sado-masochistyczne rwanie i szarpanie instrumentów okraszone dzikim rykiem i wizgiem.Świetne.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Maj 13, 2005, 08:46:04 pm
aphex twin "drukqs" pierwsza czesc. genialna plyta. co tu duzo mowic. wybitny na tej plytce jest utwor "mt saint michael mix + st michaels mount" - masakra. moge tego sluchac naokraglo, bez przerwy. instrumenty perkusyjne po prostu rozkladaja czlowieka na czynniki pierwsze.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Raven w Maj 14, 2005, 08:15:12 pm
Cytat: "Śmigło"
bardzo slabe texty - jakies tam lalalala, i troche bluzgow jak to zle jest w usa i kalifornii, i telewizji.

Cytat: "Bajarka"
Teksty momentami zabawne np: Cigaro, a czasem nie...
Polecam:D

Cytat: "Śmigło"
jak dla mnie plytka zbyt lekka, zeby nie powiedziec rockowa, z elementami popu, ska i punk'a.

Cytat: "bajarka"
Jest bardzo bogata i melodyczna. Od hard corowych brzmien po spokojne ballady

Cytat: "Śmigło"
ogolnie niski poziom, jak na to co zapowiadali. zadna przelomowa plyta, lekka do parokrotnego przesluchania, nic nad czym moznaby sie zatrzymac na dluzej.

Cytat: "Bajarka"
Płyta jest niemal perfekcyjna moim zdaniem.

 :roll:  :roll:  :roll:

A ja słucham ostatnio całej twórczości Front Line Assembly, ze szczególnym uwzględnieniem ostatniej płytki "civilisation", która łączy elementy różnorodnych typów elektroniku, z lekką dozą niemal "rockowych" kompozycji. Zankomita muzyka, tworząca niezastąpiony klimat i dajacą zapomnienie na wiele długich chwil :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Anonymous w Maj 15, 2005, 02:17:35 pm
To jest taka forma autoekspresji, musisz zrozumieć.


Magenta "Little Girl Lost"
Płyta bodajże z zeszłego roku, całkiem interesująca. Magenta to norweski zespoł grający hybrydę popu, rocka i - przede wszystkim - elektroniki. Bardzo przyjemna muzyka z damskim wokalem, płyta powinna spodobać się zwolennikom Massive Attack i Portishead. BTW: w jednym utworze Garm ma gościnny występ wokalny, całkiem interesujący.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Sajuuk' w Maj 15, 2005, 04:41:37 pm
Cytuj
To jest taka forma autoekspresji, musisz zrozumieć.


IMO to oznaka chorobliwej chęci zwrócenia na siebie uwagi, oraz niestabilności umysłowej. Tyle, że nadużywanie emotek może się najwyżej spotkać z efektem odwrotnym do oczekiwanego - na tym forum ludzie raczej zignorują " :roll:  :roll:  :roll:  :roll:  :roll:  :roll: " taką osobę.

To tyle jeśli chodzi o moje psychologiczne wywody... chyba już coś takiego pisałem na offie... ;)

Czas napisać coś związanego z tematem:
Czego teraz słucham?

Rammstein - Engel.  IMHO najciekawsza pozycja tego zespołu (chociaż wszystkich utworów jeszcze nie słyszałem). Piosenka jest dynamiczna, szybko wpada w ucho, ponadto jest znakomitym przykładem - jak to nazwali panowie z Niemiec - dance-metalu. ;)  Warto również zobaczyć teledysk, jednak nie oryginalny, ale do Neon Genesis Evangelion. To jest dopiero coś....
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Maj 15, 2005, 04:51:09 pm
Uwaga do wszystkich: w tym temacie skupiajcie się na opisie słuchanej przez siebie muzyki, a nie na kłótniach, bo znowu wszystko się rozjeżdża. Część postów o "Mezmerize" SOAD przeniosłem do nowego tematu, część leci do kosza bo tam jest miejsce śmieci.

Bajarko, trzymaj język na wodzy, śmigło nie zaczął osobistych wycieczek, więc ty także tego nie rób.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Clayman_ w Maj 15, 2005, 07:16:51 pm
wlasnie slucham sobie numeru don't you think this outlaw bit's done got out of hand w wykonaniu jamesa hetfielda(gra na wszystkim i spiewa) i fajnie by bylo gdyby nagral tak cala plyte bo calosc brzmi jak punkowo-countrowa wersja reloada \m/

o yeaaaah
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Ymir w Maj 25, 2005, 09:20:08 pm
Kamelot - "The Black Halo" zajefajny album oparty na "Fauście" Goethego - zajefajnej książce.
Leaves' Eyes - "Vinland Saga" drugie wydawnictwo gothic rockowego zepołu, o ktorego 1. plycie pisalem juz chyba ze 4 strony temu. "Elegy" bardzo przypomina swoja poprzedniczke, ktos chce sie wiecej czegos dowiedziec - niech sie tam o te 4 strony cofnie ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: greah w Maj 25, 2005, 10:30:50 pm
Tomasz Ostrowski - LitaniaDoWszystkichŚwiętych (elektro remix)

jak nie słucham muzyki, w której nie ma gitary tak ta aranżacja mnie zainteresowała. sądziłem, że będzie to jakaś głupawa tłucznia z masą basów i innego tałatajstwa ale "mix" mile mnie zaskoczył. w znaną większości litanię (wersja śpiewana podczas pochówku) zostały wkomponowane chłodne ambientowe nuty, delikatnie wpływające na rytm modlitwy a przy tym nie zakłucające oryginalnej wersji.
jak dla mnie majstersztyk
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Raven w Maj 26, 2005, 05:50:13 pm
Cytat: "Ymir"
Kamelot - "The Black Halo" zajefajny album oparty na "Fauście" Goethego - zajefajnej książce.
Na metal archives, wyczytałem, że w tym projekcie brał udział Shagrath z Dimmu Borgir i jakiś gostek ze Stratovariusa. :D :D :D Jakoś mnie to nie zachęciło...

A sam natomiast słucham: Darkspace-Darkspace Debiutancki album fanatycznych satanistów ze Szwajcarskich, położonych pomiędzy najwyższymi ponurymi szczytami Alp, dolin i lasów. Album chory i psyhodeliczny, traktujący o nieskończonej przestrzeni kosmicznej, otaczającej nas ze wszystkich stron, która mimo ,iż wydaje nam się tak odległa, jest przytłaczająco wielka, i niepawdopodobnie bliska gdy tylko spojrzymy na nocne niebo wypełnione nieskończonę ciemnością.
Ostatnio częste nawiązania do filmów w albumach black metalowych dają o sobie znać i tu. Tym razem jest to Odyseja Kosmiczna 2001, z której użyczono fragment dialogu.
Co do samej muzyki, to podstawą jest tradycyjna black metalowa naparzana w stylu Les Legions Noirs, ale uzupełniona elektroniką. I nie jest to bynajmniej jakieś pitu pitu, ale potężne niskie techno bity, oraz ambientowe soundscape'y które towarzyszą nam niemal przez wszystkie utwory. Brzmienie tego albumu da więc radochę zwolennikom rzeźni, jak i poszukującym w black metalu atmosferycznych utworów. A tutaj każdy z utworów niesie w sobie więcej mroku i ciemności niż całe albumy niektórych norweskich legend...
Warta uwagi jest również strona zespołu: http://www.darkcyberspace.com/default.htm
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Deg w Maj 26, 2005, 06:55:45 pm
VAST "Visual Audio Sensory Theater" i "Nude" - dosyć melodyjna, raczej ostra muzyka gitarowa, z odrobiną elektroniki w kilku miejscach. Może nieszczególnie ambitna, ale dobrze się tego słucha, teksty też nie ranią uszu... U2 mogliby tak dzisiaj grać, gdyby im się chciało. Polecam, "Touched", "Here" czy "Turquoise" to utwory zdecydowanie godne uwagi. A, i to raczej muzyka nocy, w pełnym słońcu brzmi zdecydowanie gorzej...
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Solitaire w Maj 26, 2005, 09:42:52 pm
Jacek Kowalski i Klub św. Ludwika "Rycerze Dobrej Opieki".
Przetłumaczone i zaśpiewane po polsku pieśni wypraw krzyżowych. Sam smak. Rozkosznie chrześcijańskie i politycznie niepoprawne.
Jackowi Kowalskiemu akompaniuje grupa najwyższej klasy instrumentalistów zajmujących się muzyką dawną z Tomaszem Dobrzańskim, wytwórca instrumentów i głównym motorem muzyki dawnej na Dolnym Śląsku, na czele.
Cytuj
Wiedzcie, panowie, kto nie ruszy dziś
Tam, gdzie Bóg poniósł śmierć i z martwych wstał,
Kogo zamorski nie ozdobi krzyż,
Tego zapewne też ominie Raj.
Czyja więc litość w kim jest nieuboga,
Niechaj rusza, ażeby pomścić Boga,
Oswobodzić jego ojczysty kraj.

 :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Maj 26, 2005, 10:47:25 pm
Ostatnio dostałem następujące płytki:

Biosphere - Substrata . Wspaniały, mroźny ambient Geira Jenssena. Czuć chłodny, norweski klimat. Muzyka w najwyższym stopniu relaksująca, aż chciałoby się zrezygnować z gorącego lata, wyjechać do Norwegii, odśnieżyć podjazd i się zczilautować wpatrując się w padajacy za oknem śnieg. (Chociaż po trzecim przesłuchaniu płyta skojarzyła mi się z gorącym latem i chłodnym jeziorem).

Low - The Great Destroyer. Piękna sprawa. Nie wiem co napisać, a nie chcę już powielać recenzji z serwisów muzycznych. Muzyka Low ma dla mnie coś z ducha GYBE!, choć jest w niej trochę więcej drapieżności. Coś między minimalem a noise. Nie podejmuję się definicji, po prostu polecam. Także dla relaksu.

Johnny Cash - American III: The Solitary Man to w zasadzie country. Ale to określenie jest chyba za bardzo obraźliwe. Cash ma coś w sobie z Toma Waitsa czy Nicka Cave'a (albo raczej to oni mają coś z niego, w końcu Cash jest starszy). Tak jak poprzednie dwie wymienione przeze mnie płyty świetnie się nadają do wypalenia lufki, tak gitara i głos Casha prowokują do wyciągnięcia mocnych szlugów i łojenia whisky. Świetna wersja "Mercy seat" jest na tej płycie, polecam też scoverowany przez Casha Hurt NIN'a, naprawdę rzecz godna uwagi (tylko że nie z tej płyty).
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Maj 30, 2005, 06:31:37 am
Na szybkości wpadłem z rana celem poinformowania czego teraz słucham:
Electric Rudeboyz - "Kolejny Krok" - to zespół... nie wiem, z nad morza są :D. Chyba Gdańsk. Ciekawa płyta. Muzyka to całkiem zdrowy drum and bass, do tego pan rymuje, czasem jakaś pani się pojawi ze swoim wokalem nadobnym. 12 dosyć długich utworów (po 4 - 5 minut), więc jest czego posłuchać. Momentami brzmi to trochę archaicznie (2001 rok), czasem drażni maniera wokalna rymującego pana (jadą boombapem, a nie-czarne głosy nie są stworzone do tego stylu).  Tylko ten kawałek "Znowu lato" już samym tytułem odrzuca...
Ale ogólne wrażenia bardzo pozytywne. Zdrowa muza.
POE - Szum Rodzi Hałas - Przesłuchałem tylko kilka razy, więc wiele nie napiszę. Na początku byłem trochę zawiedziony - "w zasadzie nic oryginalnego w porównaniu z tym, co do tej pory słyszałem", ale już po kilku przesłuchaniach dała mi do myślenia. Płyta bardzo luźna (O.S.T.R. mówi, że podeszli do jej nagrywania bez ciśnienia, po 5 minut przed mikrofonem do każdego kawałka), muzyka downtempowa, chillout, rzekłbym. Jak zwykle Adam Ostrowski po mistrzowsku dobiera rymy, łączy je w cholernie długie sekwencje, aż miło posłuchać. Do warstwy tekstowej jeszcze się nie przebiłem - jest dosyć trudna w odbiorze. Ale warto się z tą płytą zapoznać. Jakbym palił to bym przy niej zapalił.  8)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: _eS w Maj 30, 2005, 09:22:32 pm
This is Menace - No End in Sight.
Projekt dwóch byłych muzyków Pitchshiftera - M. Clayden'a(bas) i J. Bowld'a(perkusja). Ciężkie granie w bardzo ciekawym i odświeżającym wydaniu, brak jakichkolwiek kopromisów ;). Dziesięciu różnych wokalistów (a wśród nich zdecydowanie jeden z ciekawszych wokalistów ostatnich lat - Karl Middleton) czyni tą płytę iście wybuchową mieszanką.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Czerwiec 07, 2005, 08:31:56 pm
coil - black antlers. zeszłoroczna i ostatnia już płyta Coila. bardzo dobra rzecz, klimatem przypomina trochę obie "musick to play in the dark", momentami "moon's milk". jest tu coilowa wersja "all the pretty little horses", genialnym kawałkiem jest "wraiths and strays" z koncertu w montrealu, wybija się też "teenage lightning". szkoda, że więcej coil nie nagra żadnej płyty.

matt elliott - drinking songs. koleś od third eye foundation nagrywa teraz pod swoim nazwiskiem. bardzo emocjonalny album, zaś ostatni utwór "the maid we messed" rozwala, jest piękny i bezlitosny. płyta w sam raz na upicie się po zerwaniu z dziewczyną. polecam.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Maciej w Czerwiec 07, 2005, 09:05:08 pm
Modest Mouse - Good News For People Who Love Bad News - dzięksy dla Karola - niezła gitarowa mjuza (nawet hicior jeden jest).. fajne, fajne...

TV On The Radio - desperate youth, blood thirsty babes - zastanawiałem się czy afroamerykanie też grają takie klimaty "indie". A jednak, pojechana nieźle płyta, wokale jakieś na głosy, takie kanony w piosenkach, solista w manierze zmulonego Bowiego, gitara to "rzyrzyrzy"-takie przytłumione, czasami klawisz jakiś, perkusja transowa, sekcja czasami jak z automatu.
Płytka ma lepsze i gorsze fragmenty, ale ogólnie niezły dołek. 8)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Czerwiec 09, 2005, 11:44:26 pm
O mosz! Kiedyś chciałem przesłuchać Wurdulaka, bo mnie zestaw muzyków i wokalistów skusił.
Ja ostatnio zasłuc**ję się w składankę Junoumi 3 z 2003 roku, która ukazała się jedynie na winylu. Co my tam mamy? Wśród Dj-ów są Haem i Taśmy trzaski, muzykę robili min. Kociołek, Magiera, Miloopa, O.S.T.R. Swoje utwory zaprezentowała czołówka polskich wykonawców hip-hopowych, takich jak O.S.T.R., Pezet, Tymon, Gural, 2cztery7. Jest na czym ucho zawiesić. Szczególnie w pamięć zapadły mi kawałkie Ostrego ("Witaj w 2003"), Pezeta ("Rzuciłbym to dawno" z charakterystycznym "rwanym" podkładem Kociołka) i Tymona ("Nie narzekam" ze świetnym, jazzowym podkładem w wykonaniu Miloopy i Magiery).
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Czerwiec 11, 2005, 07:17:49 am
Bez wklejania okładek. Grafiki długo się ładują, czasem rozwalają układ tabelek. No i piszcie kurna więcej o muzyce, bo znowu widzę powrót do jednozdaniowców, które nic a nic nie mówią.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Fenrir w Czerwiec 11, 2005, 08:57:47 am
Billy Corgan - TheFutureEmbrace

Troche wiecej elektroniki tu niz na Smashing Pumpkins. Billy wyraznie inspiruje sie the cure (w jednym utworze nawet uswiadczymy duet ze Smithem). Calosc brzmi mi jak Bloodflowers w wykonaniu Corgana. Dobra plyta.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Czerwiec 12, 2005, 11:31:05 am
W nocy spać nie mogąc i przewracając się z boku na bok do godziny czwartej miałem okazję przysłuchać się paru płytom.
Ninja Tune - Zen - A Retrospective.
To składanka z brytyjskiej wytwórni Ninja Tune, która wydaje przedziwne rzeczy, a przy tym dobre (min. nasz rodzimy Skalpel się do nich załapał, Roots Manuva). Album jest dwupłytowy, więc dobrej muzyki na nim co nie miara. Od klimatów "klubowych szeroko pojętych", przez muzykę downtempową, po tzw. abstract hip-hop i jazz w różnym wydaniu. Wśród wykonawców można usłyszeć min. Dj Food (czterech producentów, którzy, jak się dowiedziałem z ostatniego numeru Polityki, grali 10 czerwca w Katowicach ;)), Coldcut, Mr Scruff, Kid Koala (ten pan robi ciekawą muzykę ze scretchy – umiejętnie wplata je w całość, bawi się dźwiękiem, z resztą wydał dwie ciekawe płyty), Dj Vadim (z Rosji, wydawał różne składanki, min. Eldoka z Grammatika wystąpił u niego gościnnie), Herbaliser (stosunkowo znany producent), The Cinematic Orchestra (dosyć znany, jazzowo/elektroniczny projekt pana Swinscoe) czy Amon Tobin (tego pana chyba nie trzeba przedstawiać).
Z połączenia tego wszystkiego otrzymaliśmy płytę niebanalną, pełną ambitnej muzyki, zróżnicowanej pod względem klimatu, brzmiącą bardzo świeżo. Co i rusz pojawiają się scretche, syntezatory, zmiany tempa… Wspaniała rzecz!

Zero 7 – Simple Things
Co do tej płyty, to uległem pewnej niewieście i podszedłem do materiału dość sceptycznie. Spodziewałem się „smooth jazzu dla bogatych japiszonów z wielkich korporacji”, a wyszła płyta chilloutowo/downtempowa w klimatach jazzu. Dużo kobiecych wokali, pojawiają się subtelnie wkomponowane smyczki, gitara akustyczna, ciepłe brzmienia syntezatorów. Całą płyta jest bardzo łagodna i przyjemnie się jej słucha – nie pojawia się żaden dźwięk, który mąciłby nastrój – jakby ktoś chciał się poprzytulać z dziewczyną, to płyta jak znalazł. Nastrój ulega zmianie pod koniec płyty – robi się nieco głośniej za sprawą smyczków, ale później znów wszystko się uspokaja i przechodzi w łagodny jazz.

Po takiej dawce chilloutu mam ochotę na Walls sof Jericho…
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Czerwiec 13, 2005, 11:23:38 pm
Curse of the Golden Vampires - Mass Destruction. wróciłem do domu prawie trzeźwy, a wiadomo - Polak (zwłaszcza Prawdziwy) trzeźwy to i zły. a CotGV świetnie się nadaje do uwolnienia negatywnych emocji. kryją się za tym Justin Broadrick (Godflesh, Jesu) i Kevin Martin (God). 36 minut i 18 sekund brutalnego, mechanicznego napi****lu pełnego nienawiści do otaczającego świata. o przesłaniu płyty mówią same tytuły, takie jak Total annihilation of self, Manslaughter, czy End Civilization. w każdym bądź razie bardzo sympatyczne.

Bomba W Torcie - Anarchia 666. kolesie ze Stuck On Ceiling (grali niegdyś okrutny crossover w stylu Accused) stworzyli coś na kształt grindu. zero melodii, rytm totalnie połamany, wymiotujący wokal. rzecz strawna tylko dla ludzi pokroju śmigła, który i tak pewnie uznałby to za mało brutalne. do tego pojechane teksty o Doktorze Jelito przejmującym władzę na ziemi. 100% absurdu, nie wiadomo, po co w zasadzie to nagrali. osobiście bardzo mi się podoba. na razie tylko na kasecie, ale niebawem kompaktowa reedycja.

POZDRAWIAM!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Czerwiec 14, 2005, 09:36:53 am
neurosis - "times of grace". plyte ta mam od dawien dawna. wczesniej nie wiedzialem, pozniej nie moglem dostac - tribes of neurot "grace". neurosis jaki jest kazdy wie. chociaz osobiscie uwazam "times..." za ich najlepsza plyte, jest na maxa ciezka, albo raczej przytlaczajaca, wolna, a pomimo tego, kopie w dupe jak malo co. zreszta tego trzeba posluchac.
tribes of neurot, to projekt gosci z neurosis, wlasciwie, to ten sam zespol, grajacy ambient. myk jest taki - ze "times of grace" i "grace" mozna sluchac jednoczesnie, i z dwoch plyt powstaje 3, calkiem nowa,inna jakosc. zreszta, tego trzeba po prostu posluchac.
samo tribes of neurot zajmuje sie ciekawymi eksperymentami muzycznymi, ktore pozniej wydaja na plytkach np. deformacja dzwieku w czasie.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Czerwiec 14, 2005, 06:58:54 pm
Bleeding Through - Dust to Ashes
Ostatnimi czasy mam potrzebę słuchania agresywnej muzyki, tak dla odmiany, a że zespół Bleeding Through darzę sympatią, to na niego padło. Płyta "Dust to Ashes" to solidna dawka zdrowego hardcore'u z Trustkill Records. Tak jakeś mi śmigło polecał obadałem płytę i nie powiem - niezła. Kilka kawałków pojawiło się później, na "Portrait of the Goddess" nieco przearanżowanych. Siłą rzeczy patrzę na nią przez pryzmat "Portrait..." znacznie różni się brzmieniem, jest surowsza i odrobinę traci na dynamice ale to i tak kawał dobrej rzeźni  :D .
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Czerwiec 16, 2005, 02:21:05 pm
podniecilem sie jak nastolatka przed pierwszym stosunkiem albo katolik przed noca poslubna - mam merzbow, to gorsze niz zarazenie sie hivem od stada murzynow. teraz w amoku gwalce swoje osrodki sluchu.
a na dokladke maldoror "she" - projekt pattona i merzbow. troche lzejszy niz solowe wyziewy japonczyka, ale tylko troche. miazga.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Czerwiec 17, 2005, 09:41:46 pm
Ja od dłuzszego czasu niezdrowo sie podniecam zbiorem rapowych utworów, który uczynił dla mnie Piter, którego hołubię za to. Znajdziemy tutaj takich wykonawców jak NAS, Cypress Hill, Krs One, Wu-Tang Clan, Xzibit, Dilated People, DMX i porazajace po mordzie Bone Thugs-N-Harmony. To dobór utworó, ktory sprawia ze nie mozna byc na ten gatunek osobnikiem obojętnym. Przełamują one każdy z zarzucanych hiphopowym artystom schematów. Po prostu miazga.

Pezet/Noon - Muzyka Poważna. Wg mnie i zreszta nie tylko mnie Noon to Tytan. Taki jak widać przez duże T. Każdy podkład za jaki się wział + jego solowe plyty, epki i kooperacje z innymi artystami to po prostu miód. Za Pezetem przepadam średnio - kilka utworów zawsze mu się uda i wyjda kawalki z klasą, ale generalnie drazni mnie jego barwa glosu, flow i tak dalej. Gdyby nie bylo tutaj podkladow Noona, plyte ocenialbym nizej. A tak to jest to rownie solidny material co na Muzyce Klasycznej.

White Stripes - Get Behind Me Satan - trudno mi cos wiecej powiedziec, wlasciwie miazdy mnie tylko utwór pt. My Door Bell. Reszta utworow nie energetyzuje mnie jak kawalki z Elephanta. Choc moze przywyknę. Płyta, choć mniej czadowa, jest naprawde udana i warata przesluchania.

Do tego ostatnio powtorzony seans z 28 Dni Pozniej przypomnial mi o soundtracku. Neil Young przyjemnie zjezjdza wespol z Pearl Jamem glosniki dodatkowo.

Sielanka.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Czerwiec 18, 2005, 01:28:03 pm
zaczalem przygode z coil. chociaz nie za bardzo mi podchodza takie klimaty, to musze przyznac, ze "musick to play in the dark vol1" to kawal dobrze zrobionej i klimatycznej muzyki. zwlaszcza rozpieprzyl mnie utwor "are you shivering" z tym schizujacym urywajacym sie podkladem.
swietny jest tez soundtrack coil do hellraisera.
a nastepne w kolejce czeka current 93 "thunder perfect mind".
+ ile jest wersji utworu "all the pretty little horses" ? narazie slyszalem 5 roznych spod reki coil i current93.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Czerwiec 20, 2005, 10:10:44 am
przygody z merzbow ciag dalszy. merzbow "music for bondage performance" - zastanawiam sie jak tego mozna na powaznie sluchac. no i jak do cholery bawic sie przy tym w bondage? natomiast merzbow & gore beyond necropsy to juz kawal dobrego grindcore'a, ot taki mily rozpieprz, kilkudziesiecio sekundowe utwory doprowadzajace czlowieka do rozstroju nerwowego po pierwszych 3 sek. gdybym kiedys chcial kogos zabic dzwiekiem albo doprowadzic na skraj zapasci psychicznej to puszczalbym mu merzbow. w sumie ciekawa muzyka, zeby pogonic kogos z chaty (np nielubiana ciocie), pogonic kogos spod domu, albo przegonic manifestacje wszechpolakow.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Czerwiec 20, 2005, 11:39:59 am
zainspirowany śmigłem sięgnąłem ponownie po merzbow - satanstornade. w zasadzie od słuchania tego przyjemniejszy byłby onanizm przy użyciu tarki. jeden wielki zgrzyt, kwintesencja noise, rzecz dla odpornych. rok temu wyłączyłem to po 2 minutach. teraz dotarłem do końca. stały progres odpornościowy. może za 2 lata mi się spodoba.

z podobnych rzeczy sutcliffe jugend - when pornography is no enough. naprawdę chora rzecz. maksimum hałasu i ekspresji, mało mi głośników nie zjadło.  spytałem się kolesia, po co takich rzeczy się słucha. odpowiedział, że to się nie musi podobać, ale trzeba takie zespoły znać i mieć, żeby szpanować. coś w tym jest, chociaż najstraszniejsze jest to, że powoli zaczynam się do takiej antymuzyki przekonywać. :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Czerwiec 21, 2005, 07:18:13 pm
current 93 "thunder: perfect mind". kurde spodziewalem sie czegos na miare coil, mrocznych schizow, a tu w zasadzie akustyczne utwory z jakimis sredniowiecznymi (?) instrumentami. po pierwszym przesluchaniu jakos niespecjalnie mi to podeszlo. zdecydowanie najlepsze imo utwory to "thuneder perfect mind 2" i "hitler as kalki". jednak cala plyta ma w sobie cos, co zacheca do powrotu do niej - ciekawe texty utworow i zdecydowanie charakterystyczny glos wokalisty. sa jakies inne godne polecenia plyty tego zespolu?
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: _eS w Czerwiec 21, 2005, 10:45:46 pm
Trivium - Ascendency - druga płyta amerykańskiej kapeli, której brzmienie ktoś określił (mniej lub bardziej trafnie) mianem 'modern trashmetalu'. Muzyka trivium to ciężkie, agresywne gitarowe riffy oraz świetne, rzetelnie zagrane partie solowe(pomimo młodego wieku chłopaki imponują kunsztem technicznym).  Całości dopełniają mocne i szybkie partie perkusyjne oraz 'wykrzyczany' wokal przechodzący momentami w melodyjny śpiew.


http://www.trivium.org/media.php?s=2 <-stąd można pobrać (legalnie oczywiście ;)) dwa kawałki, które dokładnie oddają czym jest Trivium.

Polecam :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Czerwiec 23, 2005, 11:23:47 pm
dalek - absence. cóż, jeśli hip-hop ma tak wyglądać, to dlaczegóż by nie. trio z usa zapodaje niezły flow na tle interesujących noisowo-indutrialnych podkładów. ciekawe, świeże spojrzenie na hip-hop. w teksty jeszcze nie wniknąłem, ale czuć z nich negatywne emocje i niechęć do świata, a to bardzo odpowiada mojej młodej, zbuntowanej osobowości. więcej nie napiszę, bo nie umiem, ale płytę polecam. sam natomiast poszukuję płyty dalek vs. faust, ciekaw jest jak to brzmi.

Cytat: "śmigło"
current 93 - thunder perfect mind (...)sa jakies inne godne polecenia plyty tego zespolu?


jest ich w c**j. sprawdź dog's blood rising i of ruine or some blazing starre i pozamiatane.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Czerwiec 24, 2005, 03:53:08 pm
projekt wokalistki swans - jarboe z gostkami z neurosis - po prostu neurosis&jarboe. slucham tego juz od dobrego tygodnia, niesamowita plyta. wspaniala muzycznie, wolna i ciezka jak na neurosis przystalo, z wkretami noisowymi z tribes of neurot. ale prawdziwym diamentem tej plyty sa wokale jarboe. od szeptow, poprzez melodyjne spiewy do totalnych wrzaskow np w takim utworze jak "erase". utwory sa stosunkowo dlugie, ale w zaden sposob nie nuza. swietne texty, ocierajace sie o doznania duchowe, i religijne np. modlitwa do matki boskiej jarboe w "receive" - bardzo klimatowe. wokalista neurosis udziela sie raptem w dwoch momentach, gdzies tam w tle dla jarboe. plyta zdecydowanie trudna w odbiorze, moze nie spodobac sie od razu, ale kolejne przesluchania zwracaja sie z nawiazka. szczerze polecam wszystkim, ktorzy lubia po prostu bardzo dobra muzyke. warto przezyc jazde z jarboe i neurosis, bo serwuja niezapomniane przezycie.
Cytuj
jest ich w c**j. sprawdź dog's blood rising i of ruine or some blazing starre i pozamiatane.

na papiesza to mozna jednak zawsze liczyc :D na pewno sprawdze te plytki w najblizszym czasie !
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Czerwiec 24, 2005, 04:24:09 pm
Słucham właśnie (w tym momencie nawet) fajnego setu pt. Specific Liquid Mix April 2005. Jest to liquid drum and bass (cokolwiek by to miało znaczyć - różnych setów doświadczywszy doszdłem do wniosku, że "liquid" oznacza coś lżejszego niż grind gore w wersji d'n'b  ;) ). Nazwy wykonawców, których utwory zostały tam wmiksowane nic a nic mi nie mówią. Ale najważniejsze, że dobrze się tego słucha. Mamy tam standardowe będny drum and bassowe, dużo przestrzeni i mnóstwo lekkich, ciepłych brzmień (akwarelystycznych, jak to mój znajomy onegdaj powiedział). Do zassania ze strony www.cardiffdnb.com - podejrzewam, że legalnie (takie mixy chodza za friko po stronach wydawców...).
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Czerwiec 24, 2005, 11:08:20 pm
Słucham juz około tygodnia plyty Johna Frusciantego pt Shadows collide with people - w wersji akustycznej. Co ciekawe, nie słyszałem oryginału. Ta muzyka ma dusze ! Kilkanascie songów wyłącznie na gitarę i zachrypniete gardlo Frusciantego. Jaki to ma klimat. I jeszcze wokal - od delikatnych śpiewów do narkotyzujacych wrzasków. Polecam gorąco.

Cytat: "Śmigło"
sa jakies inne godne polecenia plyty tego zespolu?


Hmm. Zaiste. Oprocz wymienionych przez papiesza polecilbym jeszcze "Lucifer Over London", "All the pretty little horses", "Earth covers earth", "Island", "Christ and the pale queens mighty in sorrow" no i epkę która urzeknie Cie juz samym tytułem, czyli "Crowleymass"  :D
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Czerwiec 29, 2005, 10:52:44 am
jesu "jesu", na ktory moja uwage zwrocil Filarecki. wygooglowalem sobie ten zespol i sie okazuje, ze to panowie z godflesh. dlugosc utworow to srednio jakies 9 i pol minuty. ciezkie, depresyjne ale melodyjne kompozycje z fajnym wokalem, nadajacym im bardzo przestrzenny charakter. na 8 utworow nie znalazlem ani jednego slabego, wszystkie trzymaja wysoki rowny poziom. swietnie slucha sie jako calosci, chociaz to zaden koncept album raczej.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Lipiec 05, 2005, 11:24:17 am
merzbow & genesis p-orridge "a perfect pain". kurde bele bardzo wkretowy noise, z "wokalami", albo raczej monologami tego drugiego. duzo to spokojniejsze, bardziej "melodyjne" i nie jebie tak osrodkow sluchu jak inne dokonania japonczyka, z ktorymi mialem przyjemnosc. powiem, ze to jest nawet do posluchania. tym razem miazdzenie jaj w prasie drukarskiej zostalo zastapione powolnymi torturami pradem elektrycznym. 5 utworow o lacznej dlugosci jakis 60 minut koncentruje sie na bolu :) a chyba najlepiej plyte mozna skwitowac tytulem jednego z utworow - "all beauty is our enemy".
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Lipiec 07, 2005, 10:13:15 am
zeby nie byc nudnym - ep'ka isis i ... merzbow :D . 4 kawalki - 2 "swoje" i 2 covery - "streetcleaner" godflesh i "hand of doom" black sabbath. tylko krotko o tych coverach - "streetcleaner" absolutnie wymiata, oryginal po uslyszeniu tego brzmi jak utwor dla przedszkolakow, wersja isis/merzbow jest mega ciezka, jakby na klate spadala tona betonu, za kazdym razem, kiedy panowie klada ponownie rece na instrumentach, wlasciwie brak wokalu, pojawia sie jakies brudne darcie w koncowce. mega, mega. co do coveru bs - no to black sabbath przy tym co zrobili z tym goscie z isis (bo powiem, ze japonca tam slabo slysze) powinno zlozyc im hold na oltarzach ksiecia ciemnosci, a ozzy powinien wszmac z 6 nietoperzy co 6 minut po 3 razy. wersja isis jest dluzsza, bardziej "dżemujaca", ciezsza i 100% ciekawsza wokalnie. ja za sabbathami nie przepadam, ale gdyby grali wlasnie tak, pewnie nalezeliby do mojej czolowki. pozostale dwa utwory - "emission of the signal" i "house of low culture" to dobre kawalki, z naciskiem na isis, bo merzbow, to raczej wskazowki chyba dawal - niewiele tam jego bialych szumow i zmian czestotliwosci. nie wiem, moze im piece do gitar podkrecal. ogolnie fajna ep'ka zeby zapoznac sie z tworczoscia isis, bo na szok akustyczny przy merzbow zdecydowanie nie przygotuje.
merzbow & masonna "flying testicle" - prawda, ze ladny tytul plyty. masonna, co tlumaczy sie jako - mademoiselle anne sanglante ou notre nymphomanie aureole - nie jest byznajmiej jakas fajna francuska nimfo-dziwka, tylko podopiecznym merzbow'a. oczywiscie z dalekiej japonii. jak to brzmi? troche lzejsze niz merzbow samotnie, wiecej "wokali", i chyba to bardziej pi****lniete niz "mroczne". znaczy sie tak - slucham utworu "romance" i mysle sobie - jak sie kurwo nie zamkniesz to cie zabije, no ale wylaczenie tego byloby zbyt latwe. sa na tej plycie tez przeblyski humoru - utwor "night falls" - w ktorym leci w tle przemowienie hitlera, a ktorys z dwoch artystow go przedrzeznia (jakbym slyszal meltbanana, albo f**k on the beach), no ale to taki chillout w sumie. podsumowujac - jesli kiedykowliek trafie do szpitala psychiatrycznego to zwale to na tych dwoch japoncow, chociaz moze trafie do tego samego, w ktorym oni to nagrywaja...
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Lipiec 07, 2005, 12:10:28 pm
Dälek - Absence - papiesz zachęcił mnie tym noisem i industrialem. Naprawdę kawał oryginalnej muzy. Podkłady to dla mnie mistrzostwo - bardzo gęste, ciągle pojawiają się jakieś sprzęgi, momentami brzmią, jakby ktoś się wyżywał na strunach wiolinowych przesterowanej gitary, ale co najważniejsze - słychać w tym melodię. Przez teksty też się nie przebiłem - nie mogę nigdzie ich znaleźć na necie, ale z tego co do moich uszu dociera, to są zaangażowane politycznie :). Podsumowując - solidna dawka alternatywnego hip-hopu.
A w tym momencie zapoznaję się z Aphex Twin - "Drukqs" - naprawdę ciekawa muza. Na początku słyszałem jedynie set "Drukqs re-phix" - całość w klimatach d'n'b, tylko z bardzo sterylnym brzmieniem i ciężko mi to wchodziło, ale cała płyta prezentuje dosyć dużą rozpiętość gatunową. Jak dłużej posłucham to może coś więcej napiszę.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: burberry w Lipiec 07, 2005, 01:34:11 pm
Ja teraz sie zasluc**je w plytce zespolu Juno Reactor pt. "shango". Rany, sadzilem, ze dokonania JR z Donem Davisem to ich szczyt, a tu prosze. Ogolnie plytka przesycona jakimis orientalnymi wstawkami (to u nich nie nowosc), ciekawe brzmienia instrumentow, ktorych pewnie nigdy na oczy nie widzialem i nie zobacze (np. Solaris). Elektronika na najwyzszym poziomie, masa fajnych wkretow, dobra perkusja (lub czasem jej brak), wlasciwie prawie kazdy utwor ejst b. dobry (Insect, Master of Universe, Nitrogen p. 1 i 2, Pistolero, itd.). Polecam, szczegolnie tym, ktorzy JN znaja tylko z OST do Matrixow.

Poza tym miałem okazję przesłuchać Dillinger Escape Plan - Irony Is a Dead Scene. Jest to 4-utwórowa EPka, która DEP nagrało z Pattonem. Bardzo fajna muzyka, ciężka momentami, a momentami takie lajtowe przygrywanie, ale z zadziorem, z pazurem. Na uwagę zasługuje fakt, że jeden z utworów ("Come to Daddy") to cover Aphex Twina (niestety, jeszcze w oryginale nie słyszałem). Urzekająca, 20kilku - minutowa płyta.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Alice w Lipiec 08, 2005, 12:22:01 pm
Cytuj
UWAGA: Anonimowy użytkowniku/użytkowniczko forum! Jednozdaniowce, czyli wpisy w stylu Iron Maiden "Fear Of The Dark" - genialne będą od razu kasowane. Jak nie potrafisz napisać paru zdań, dlaczego coś ci się podoba, dlaczego teraz tego słuchasz, nie pisz wcale.

Czytać, nie charczeć.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kriss w Lipiec 08, 2005, 05:14:10 pm
Mnie ostatnio strasznie sie spodobało "The Russian Futurist". Nie potrafię określic co to za muzyka, ale po prostu mnie zauroczyło. To tym dziwniejsze, że wlaściwie wokalista nie ma jakiś niesamowitych możliwości głosowych. Ale kawałki mają po prostu w sobie "to coś".
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: sas w Lipiec 08, 2005, 05:43:23 pm
Sorcerer - Metalowa Husaria (tak, to nazwa plyty :])

co tu duzo mówic, chyba widac - rodzimy galopujacy heavy spod znaku mlota i miecza, teksty niezmiernie zabawne ( " ... galopem pedzi w bitwe metalowa husaria, by na swych kopiach zniesc wraze tlumy sklebione ..." ) i znakomicie do tego pasujacy powerowy wokal :)

jednym slowem szabelka w dlon i na koncert :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Lipiec 08, 2005, 09:01:11 pm
pelican - march into the sea. ma to wiele wspólnego z krążkiem jesu - haertache. po pierwsze także jest to singiel z dwoma utworami. po drugie utwory te także są długie i razem trwają ponad 30 minut. po trzecie tutaj też paluchy maczał justin broadrick. najsamprzód dostajemy 20minutowy utwór przywodzący na myśl przede wszystkim najlepsze dokonania isis (czyli te z płyty oceanic) , czy okolice neurosis, ale bez wokalu. numer 2 na płycie to remix utworu "angel tears" z płyty pelicana "australasia" (bardzo zacnej zresztą) wykonany przez w/w broadricka. tutaj czuć już duch jesu tylko że z większym pi****lnięciem. jak dla mnie świetny singiel, te 2 utwory podobają mi się bardziej niż całe panopticon isis.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: greah w Lipiec 09, 2005, 10:16:40 am
Machinae Supremacy - Hybrid - całkiem innowacyjne przedsiewziecie polegające na wpleceniu w hardrockowe kawałki dźwięków bądź całych schematów z produkcji na amigę. sami nazywają swoją muzykę mianem sid metalu (cokolwiek by to znaczyło). kilka z ich kawałków zostało wykorzystanych w ddr gdzie najpopularniejszym (a zarazem najtrudniejszym do wymasterowania) stał się The Great Giana Sisters w aranżacji Chrisa Hulsbeck'a
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Vezyhr w Lipiec 09, 2005, 05:59:31 pm
Tenacious D - cały album tej kapeli zasługuje na miano świetnego. Teksty rodem z debilnych kreskówek, proste riffy i elektroniczne wstawki.
Poprostu zachwycają swoją głupotą i płytkimi tekstami. Naprawdę polecam jako odskocznia od całego true metalu.

P.S.: A pozatym to Slipknot (widać po avatarku), Gorillaz, Sinch.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Lipiec 12, 2005, 11:22:18 pm
DEATH IN JUNE "ABANDON TRACKS"

Ojciec chrzestny neofolku powraca. Tym razem zeskakuje z Tygrysa i serwuje nam zestaw rzadkich nagrań, do tej pory dostępnych tylko na składankach. Oprócz nich znajdziemy tu stare piosenki w nowych wersjach -- w ramach akcji usuwamy wszystko co kojarzy nam się z World Serpent Douglas P. skasował wokale Davida Tibeta i dograł nowe (chociaż na starość chyba słuch mu szwankuje, bo w jednej z piosenek w chórkach nadal słychać jego ex-przyjaciela). Z ciekawostek: nowa wersja Death Of A Man z samplami głosów Jeana Geneta i Yukio Mishimy czy piosenka-klątwa rzucona na uciążliwego sąsiada. Czy muszę dodawać, że sąsiad marnie skończył? Don't f**k with the runes, or the runes will f**k with you.

Słuchajcie Porzuconych Piosenek, popijając niemieckie wino i grzejąc się w promieniach Czarnego Słońca przed bunkrem. Żegnam cytatem niemalże rodem z lennonowskiego "Imagine":

I wish I had a gun
Which set us all free
This is my dream that one day
Everyone will have
An absolute armistice
Unconditionally.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Lipiec 19, 2005, 03:24:43 pm
voivod "phobos" sobie slucham. nie trzeba specjalnie przedtsawiac tego zespolu. ciezar jest, darcie jest, swietne gitarowe granie, z pomyslem, polotem i kombinacja + wypi****liste gary. imo zdecydowanie najlepsza plyta voivod, nie wiem dlaczego tylu ludzi podnieca sie "nothingface", bo to w sumie jakby dwa inne zespoly. zastanawia mnie, ktorego voivoda najbardziej lubi clayman.
Cytuj
w ramach akcji usuwamy wszystko co kojarzy nam się z World Serpent Douglas P. skasował wokale Davida Tibeta i dograł nowe

znalazl nowa wytwornie? jak sie zwie i czy jedzie z wszystkimi wydawnictwami DIJ?
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Clayman_ w Lipiec 19, 2005, 10:02:21 pm
Cytuj
zastanawia mnie, ktorego voivoda najbardziej lubi clayman.

kiedys negatron i phobos ale dawno nie sluchalem i teraz pewnie najbardziej by mnie trafilo dimension hatross


chociaz plyta z newstedem tez jest fajna,malo voivodowa ale taka wesola jakas

dobra,a ja slucham teraz 5plytowego boxu z cowboya bebopa,pomijajac te buczenia,jakies dziwne eksperymenty,dialogi i wersje koncertowe to niemal wszystkie countrowe,blusowe i jazzowe sa bardzo fajne

a szczegolnie dont bother none
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Lipiec 19, 2005, 10:11:46 pm
Cytat: "śmigło"

Cytuj
w ramach akcji usuwamy wszystko co kojarzy nam się z World Serpent Douglas P. skasował wokale Davida Tibeta i dograł nowe

znalazl nowa wytwornie? jak sie zwie i czy jedzie z wszystkimi wydawnictwami DIJ?


teraz płyty dij wydaje chyba label NER, łącznie z reedycjami starych wydawnictw, do których prawa wygrali od worldserpent.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Waltari w Lipiec 20, 2005, 12:08:18 am
Od jakichś trzech godzin, jeden kawałek bez przerwy. "Preciuos" - Depeche Mode". Jesli to nawet nie jest finalna wersja - robi dobre wrażenie. Szykuje się przebój na miarę "Enjoy the Silence" - kawałek jest odrobinę wolniejszy, ale brzmi jak stare dobre DM z lat 80. Sporo rozmaitych dzwięków, analogowe syntezatory, wokal Gahana znakomity. Do premiery płyty trzy miesiące, a pierwszy promujacy ją kawałek już wyciekl do sieci - z firmy, która pracuje nad teledyskiem (animowany bedzie).
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Maciej w Lipiec 20, 2005, 06:53:40 am
Koncertówka Lou Reeda - perfect night life in london z 1997 roku.
Lou im jest starszy, tym gra "prościej". Gitarka i znająca swoje miejsce sekcja rytmiczna... Lou gra swoje największe hiciory (zaczyna od I'll be your mirror  8) ). Troszkę brzmi to tak ogniskowo-blusowo-countrowo, ale w dobrym znaczeniu. Świetny klimat.
Dobra płytka na odpoczynek od "zbyt wielu dźwięków"  8)
Polecam
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Lipiec 23, 2005, 10:40:56 pm
atrax morgue. dwie plyty "paranoia" i "ny ripper". muzyka elektroniczna, a raczej antymuzyka. pod zlowieszcza nazwa kryje sie jeden artysta. czytalem to co ma do powiedzenia, slawny marilyn manson moglby brac u niego lekcje "freakowania". ma np. bardzo ciekawe poglady na seksualnosc, ogolna i wlasna. co do plytek - tytuly utworow takie jak: "hunting for bitches", "childf**ker", " i execrate my eyes" czy np. "sperm on red plastic" daja juz jako takie pojecie o co w tym chodzi. a chodzi o smierc, bol, masochizm, alienacje, seryjnych mordercow itp.
muzyka (?) to jakies dziwne dzwieki o roznych czestotliwosciach, pewnie tak wygladaja fale mozgowe psychopatow. ale nie jest to nic w stylu rzeznickiego japonskiego noise - raczej chilloutowe kompozycje, z monologami wlocha. slucha sie tego ciekawie, mysle, ze idealne bylyby do tego wizualizacje z jakis krwawych horrorow. dziwne i (nie)mile emocje i odczucia wywoluje we mnie atrax morgue. moj osobisty "hit" to "disgusted" z "paranoia". dobre jak znudzila sie komus konwencjonalna muzyka.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Lipiec 23, 2005, 11:57:50 pm
(http://www.noiserecords.com/noiseimg/robertplant/cover.jpg)

Okładkę wkleic postanowilem, bo wyjatkowo ładna. Nowa płyta podstarzałego hippisa, na ktorej to za muzykę sa odpowiedzialni muzycy Portishead i Massive Attack o ile mnie pamiec nie myli. Płyta jest świetna, dawno nie słuchalem tak świeżej i zgrabnej muzyki - polaczenia rocka, bluesa i indyjskich orientalnych wstawek. Trudno mi powiedziec cos po za slowami recenzentow - ktore o dziwo sprawdzily się. Starzejacy się Plant jest jak wino. Z plyty najbardziej urzekly mnie utwory: 'Shine it all around','all the king`s horses' oraz utwor tytulowy. Gorąco polecam.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: darksphere w Lipiec 24, 2005, 12:28:33 pm
Aphex Twin - Hedphelym - Selected Ambient Works 85-92 -1992

... niepokojąco nierealna, nie wszystkim przypadnie do gustu jednak ludzie lubiący słuchać dźwiękowych eksperymentów powinni być usatysfakcjonowani.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Lipiec 25, 2005, 11:51:30 am
satyricon "volcano". z cyklu powroty do korzeni. absolutnie wspaniala plyta, obok "rebel extravaganza" to moja ulubiona plytka norwegow. na "rebel..." pokazali, ze black metal nie musi isc w kierunku pedalskich przyspiewek, gejowskich gotyckich klawiszy itp shittu. "volcano" to black metal, z elementami "rockowymi", zmianami tempa, w utworach non stop cos sie dzieje, frost i satyr sobie po prostu jammuja, robiac muzyke, wybiegajaca poza bm i wybijajaco sie z nurtu, mimo tego nadal tkwiaca gdzies w korzeniach gatunku - wscieklosc, prostota (chociaz w tym wypadku chodzi raczej o szczerosc muzyki, niz jej komplikacje techniczna), przeslanie. dlugie utwory, jadowite wokale satyra, krol frost na perkusji (gra wprost genialnie, chociaz szybkoscia sie tu nie popisuje - to zrobil na "rebel..", od tego ma inne zespoly), w kilku miejscach idealnie zaaranzowany kobiecy wokal (ale nie jakies tam wycie, po prostu kilka wypowiedzianych slow), i genialne riffy gitarowe satyra (yeah!). ukoronowaniem albumu jest ostatni 14min utwor "black lava". jakbym mial porownywac ta plyte do czegos innego w szeroko pojetym metalu - to jedyne co mi sie nasuwa to "load" metallici - bo satyricon zrobil podobny skok jak james i spolka.
"volcano" to po prostu kawal dobrego rockowego (;) grania. album, z ktorym warto sie zaprzyjaznic i ta przyjazn pielegnowac :D
edit: tym bardziej, ze szykuje sie nowy album prawdopodobnie w tym roku (w koncu, bo to juz 3 lata).
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Lipiec 26, 2005, 12:15:47 pm
(http://joein3d.mit.edu/IMG/jamiroquai.jpg)

Jamiroquai. Ten facet to jest spoko gość ! Słucham ostatnio jego nowej plyty pt. "Dynamite". Załuje, ze nie przysluchalem sie jego nagraniom wcześniej. To muzyka imprezowa z klasą, słucha się tego z największa przyjemnością. Mieszanka funku, rocka i disco, wszystko z dobrym wyczuciem. No i zespol nie stracil rozpoznawalnego i charakterystycznego stylu. A wśród tego typu zespolow, ktore rozblysly kiedys, a pozniej o nich przycichlo, dobre powroty zdarzaja sie rzadko.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Lipiec 26, 2005, 12:33:12 pm
Josef, pisz nazwę wykonawcy. Zdziwisz się, jak wiele osób nie wie kto to Jamiroquai. I przestań wklejać obrazki.

Ja teraz dużo słucham 16 Horsepower "Secret South" - taki dziwny, nieistniejący już amerykański zespół. Ich muzyka to połączenie apokaliptycznego folku rodem z Appallachów, mrocznego country, czasem rocka. W warstwie tekstowej mamy do czynienia z nawiedzonymi kaznodziejami nauczającymi o Końcu Świata, ponurymi historiami o zbrodniach, które miały miejsce gdzieś w zamglonych zimnych lasach i moczarach, skazańcami czekającymi w zapadłych dziurach na spotkanie z szubienicą itd. Czasem przypominają mi się ostatnie płyty Johnny Casha (szczególnie w utworze "Praying Arm Lane").   Także grandżowcom, którzy lubią Days Of The New powinien ten zespół przypaść do gustu. 16 Horsepower to najlepszy przykład, że można słuchać grać na banjo i nie być głupim redneckiem. A country to nie tylko Mrągowo.
Aha, no i 16HP mają fantastycznego wokalistę.

Wcześniej chyba Dinki pisał o Woven Hand - to side project muzyków 16HP, bardziej eksperymentalny, folkowy, osadzony w tradycji. Mniej rocka. Też bardzo polecam.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: b_sk w Lipiec 27, 2005, 10:50:03 am
VNV Nation - Matter & Form
Najnowsza płytka tego duetu licząca już sobie parę miesięcy, strasznie eklektyczna i róznorodna, bo znaleźć tam można i radosny synth-pop i elektroniczne balladki i mocne industrialno-elektroniczno-techniawiczne brzmienie i utwór na fortepian i smyczki, czy znowu ostatni kawałek na płycie gdzie perkusja i bas brzmią wręcz rockowo. Bardzo fajnie się słucha i wogóle jak dla mnie są to mistrzowie szeroko pojmowanego electro, chociaż tutaj wielu się pewnie nie zgodzi. :)

Chociaż płytka jest słabsza od swej poprzedniczki "Futureperfect" to serdecznie polecam ją osobom, które całą muzykę elektroniczną przyrównują do DJa Bobo. ;) Bo akurat VNV Nation jest przez wiele osób znielubiane za to, że czasami popadają w brzmienie raczej zarezerwowane dla typowego techno. Nie żeby mi to przeszkadzało, ale wielu chyba przyda się wiedza o tym jakie utwory może nagrywać ktoś kto czasami "popada w techno".  ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Ribald w Lipiec 28, 2005, 02:47:29 pm
Freak of nature "Neurotic states"

Bardzo fajna polska kapela, śpiewająca po angielsku ale za to jak :)
Ciekawe pomysły na piosenki, niezły wokal
ogólnie kawał dobrego rocka z odrobiną psychodeli

grupa trzech chłopaków z Wałbrzycha, teraz cytuję "wypadkowa stylów wczesnego Smashing Pumpkins, Jeffa Buckley’a i Radiohead"
najfajniejsze kawałki z owej płyty: "Isolation" i "Flying too High"
w jednej części płyta potrafi wyciszyć, a w następnej wali mocnymi kawałkami-dla każdego coś miłego; wokal, gitara, bas i perkusja pokazują że nie trzeba wielu instrumentów by stworzyć fajny klimat

pozdr Kormak ;]
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Lipiec 28, 2005, 06:54:46 pm
Ribald, błagam. Z takiego posta jak Twój nic się nie dowiemy o tym zespole i płycie.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Sierpień 01, 2005, 10:29:38 am
"You've started a fire , you've started a fire you can't put out "
tym wersem pochodzacym z utworu "bridges" moglbym scharakteryzowac cala tworczosc Neurosis. panowie zaczeli dawno temu tworzyc inny rodzaj halasu. dzwieki, ktore nie tylko pobudzaja osrodki sluchu ale i osrodek myslenia. ich muzyka przez wszystkie lata ewoluowala w kierunku, ktory chyba tylko oni znaja. az doszlo do momentu,w ktorym cytujac dalej z "bridges" :
"You've burned your bridges, can't go back from where you came"
nie ma dla nich powrotu, do wczesniejszych dokonan.
do "the eye of every storm" przekonuje sie od momentu wydania tej plyty w 2004r. mialem do niej kilka podejsc. za kazdym razem byly to proby nieudanego zrozumienia tego, co spolka z san francisco stworzyla. i dochodze do wniosku, ze to nie z plyta bylo "cos nie tak", tylko wlasnie ze mna :D jedyne co mi sie nasuwa na mysl, sluchajac "the eye..." to - piekno. piekno muzycznego swiata. poczawszy od "burn", poprzez takie utwory jak "no river to take me home", "the eye of every storm", "bridges" a konczac na "i can see you" neurosis oferuje podroz w miejsca, gdzie muzyka przestaje byc juz tylko muzka, a zaczyna dotykac metafizyki. dluugie (8, 9, 11 min) melancholijne kompozycje, z genialnymi liniami melodycznymi, b. dobrym wokalem (ktory czasami kojarzy mi sie z cave'em), wkretami noiseowymi w estetyce tribes of neurot, buduja naprawde niesamowita spokojna, wyciszona (:o) atmosfere (chociaz w paru momentach neurosisowy ciezar przebija sie i gra pierwsze skrzypce :D). czytalem wiele recenzji tej plyty, i pomimo roznych opinii, jedno zdanie przewijalo sie niemalze wszedzie - neurosis sie zmienilo. czy na lepsze? moim zdaniem tak, ciezar ustapil miejsca melodii i klimatowi (ktorego ich kompozycjom nigdy nie brakowalo), zespol postawil kolejny krok na drodze do muzycznego absolutu :D wniosek jest jeden - nie bylem gluchy na "the eye of every storm" - bylem po prostu niezbyt dojrzaly mentalnie i muzycznie, zeby dostrzec co ten album w sobie kryje i co ze soba niesie. absolutnie polecam wszystkim - no, moze nie spodobac sie fanom hiphopu/techno/power i black metalu :p
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Sierpień 01, 2005, 11:30:07 am
Śmigło, co Ty taki filozoficzny ostatnio się zrobiles ?:p

Ja słucham dwóch płyt ostatnio najczęściej, a mianowicie V/A - Cafe Oriental 4 oraz V/A - Arabich Chillout. Pierwsza płyta jest w sumie kontynuacją serii, w której ukazała się jeszcze m.in. płyta Latin Cafe. Spodziewałem się szczerze mówiąc jakiegoś gówienka, z tak popularnych ostatnio wydawnict noszacych miano 'muzyki świata'. Ale mile sie rozczarowałem  :) To elektronicznie podrasowane etniczne brzmienia zebrane z całego świata arabskiego, jest dużo transowych melodii na bębny, jest przepiekny utwor z uzyciem skrzypiec(lub przynajmniej jakiejs arabskiej wersji tego instrumentu), jest to plyta okraszona mala iloscią śpiewów, muzyka jest w sumie spokojna, relaksujaca i odświeżająca. Oczywiście podobać się będzie jedynie fanom muzyki etnicznej, ale sprobowac moze każdy.

Drugi album, składajacy sie z trzech CD, jest w sumie dość podobny. Pobrzmiewaja gdzieś elektroniczne dodatki, przewazaja jednak oczywiscie arabskie nuty. To podobny poziom co u poprzednika. Dość wysoki. A muzyka to tak jak poprzedniego, elektronicznie zmiksowane arabskie etno z roznych stron Arabii.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: ManiaC w Sierpień 01, 2005, 11:54:46 pm
Obecnie jestem w trakcie słuchania Mayhem. Lubię powracać do tej kapeli i zadarza mnie się to dość często. Jeste to zdecydowanie jedyna kapela Black Metalowa, która zafascynowała mnie swoją historią i muzyką. Lubię sobie przejść przez różne etapy istnienia kepeli, a co za tym idzie przez różnie brzmienia różnych albumów poczynając De Mysteriis Dom Sathanas po przez   Wolf's Lair Abyss, Grand Declaration of War kończąc na Chimerze, czy też wydań koncertowych. Teraz po odejściu Maniaca ze składu oczekuję po tej kapeli czegoś reweleacyjnego, czym mogą zaskoczyć swoich fanów. Oczywiście uważam Atille za dobrego wokaliste dlatego też żeby mnie zaskoczyć oczekuję czegoś naprawdę nowatorskiego. Poczekamy zoabczymy.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zim w Sierpień 02, 2005, 09:09:38 am
czegoz ostatnio posluc**je...
Chimaira - Chimaira
In Flames - Used and Abused, in Live We Trust


po pierwszy albumik siegnalem z drzacymi rekoma. gdyz pierwsze dokonania Chimairy byly wprost niesamowite, ujmowaly prostota ale i geniuszem riffow oraz brzmienia zarowno gitar jak i bebnow. druga plytka mimo, iz wciaz bardzo dobra, pozostawila pewien niedosyt. sam nie wiem czym spowodowany ale jednak.
natomiast najmlodsze dziecko tego zespolu jest wprost rewelacyjne. sporo zmian brzmienia, wciaz rewelacyjny wokal ...nie znalazlem slabgo kawalka, po parokrotnym przesluchaniu. jestem naprawde pod wrazeniem! goraco polecam fanom mocniejszego uderzenia.

a jesli chodzi o drugi album ...coz moge powiedziec, solidny zbior solidnych kawalkow solidnej kapeli :D i to wszystko w wersji konertowej. czy mozna sobie wymazyc lepszy 'debestof'?! zdecydowanie nie!
polecam!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Sierpień 04, 2005, 01:58:05 pm
Cytuj
Śmigło, co Ty taki filozoficzny ostatnio się zrobiles ?

no to tym razem bez filozofowania ;)

morbid angel "formulas fatal to the flesh" i "domination". dwie swietne plyty klasykow z usa. niby death metal, ale wlasciwie morbid angel miesza gatunki jak moze - poczawszy od tradycyjnego amerykanskiego  death metalu, poprzez nawiazania do black metalu i grind core'a  konczac na instrumentalnych utworach z roznymi egzotycznymi wkretami i elektronika ("hymn to a gas giant", :hymnos rituales the guerra", "dreaming", "trooper"). do tego zabawne satanistyczno-okultystyczne teksty, i duzo nienawisci do szeroko pojetego chrzescijanstwa. pionierzy jak w morde strzelil. w gatunku, muzyka swieza pomimo 10 lat na karku.
HAAAAAAAAAATEWORK!!!!!!!!!!!!!!!
MY LIFEEEEEEEEEWORK!!!!!!!!!!!!!!!
uwielbiam morbid angel :D
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Sierpień 05, 2005, 11:23:44 pm
Common - The 6th sense [singiel]. Mój pierwszy kontakt z tym raperem. Singiel zawiera dwa utwory w różnych wersjach w tym instrumentalnych wiec przy odpowiednim poziomie substancji rozweselajacych w organizmie mozna sobie nawet porapować do lustra. Musley okreslil ktorąś z płyt tego pana nastepujacymi słowy 'po jej wysluchaniu ma się ochotę życ, kochać i robić wszystko co dobre'. Coś w tym jest. Bity u tego pana są bardzo miękkie, przyjemne uchu, a sam wokal bardzo przyjemny i płynny. Sluchanie po prostu sprawia przyjemnosc  :) . No, do tego pana wrócimy.

Asian Dub Fundation
- Tank. Również pierwszy kontakt z zespołem. Zaangazowani politycznie amerykanie - ta plyta dla przykładu zawiera w nazwie, okładce i tekstach aluzje do amerykańskiej inwazji na Irak. Płyta to dość ciekawa mieszanka dubów, funku, rocka, rapu i kilku orientalnych wstawek.  ;)  Ale wychodzi to im naprawdę zgrabnie i z kopem. Możnaby w sumie klimatem, szczerościa i świeżoscią porównać do RATM, ale muzycznie to kilka sążni wyżej.

Sieben
- Sex & Wildflowers. Płyte posiadam dzieki uprzejmosci Kormaka. 8)  Sieben bylo tu juz chyba dwa razy wspominane. Ponoć najlepsza płyta, choć w starciu z najnowszą nie mozna juz tak jednoznacznie powiedziec. Mam o tyle frajde sluchajac tej plyty zdublowana, ze pamietam wiekszosc utworow z koncertu i przy kazdym dzwieku przypominam sobie jak byl grany. Muzycznie ta plyta jest po prostu piekna, poetyczna i jednoczesnie mocna. Puściłem najlepszy wg mnie utwor 'Love is promise' znajomemu, i gdy potem dowiedzial sie ze slyszal jedynie skrzypce to zdebial  ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Sierpień 06, 2005, 11:32:08 am
Cytat: "Josef Knecht"
Asian Dub Fundation - Tank. Również pierwszy kontakt z zespołem. Zaangazowani politycznie amerykanie

No, widać, że to pierwszy kontakt z zespołem. Inaczej wiedziałbyś, że to Anglicy...

Sinead O'Connor "Sean Nos-Nua" - Mniej znana płyta, a moim zdaniem absolutnie cudowna. Zbiór tradycyjnych irlandzkich piosenek, zaśpiewanych tak, jak tylko Ona potrafi. Bardzo subtelna, wyciszona muzyka. Czasem wystarczy tylko np. akustyczna gitara, jak w Peggy Gordon, słychać też oczywiście dużo skrzypek, gwizdków, akordeonu. Ale jakimś cudem np. w protest songu Oro Se Do Bheatha 'Bhaile pięknie brzmi połączenie irlandzkiego folku z reggae'owym pulsem, a do tego możemy usłyszeć jak Sinead śpiewa po staroirlandzku. Nie ma tu wściekłości pierwszych płyt łysej, ale za to mamy ładunek wrażliwości. Polecam nie tylko fanom celtyckiego folku.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Sierpień 06, 2005, 01:17:28 pm
Common - "Be" Po jej wysłuchaniu ma się ochotę żyć, kochać i robić wszystko co dobre  ;) . Moim zdaniem jedna z najpiękniejszych płyt hip hopowych, jakie miałem okazję usłyszeć. Common serwuje nam na niej 11 utworów pełnych pozytywnego przekazu, zarazem zmuszających do refleksji, wszystko okraszone pięknymi, ciepłymi brzmieniami. W muzyce słychać jazz, R&B (w starym stylu oczywiście), pojawiają się przejścia na fortepianie, smyczki, gitary. W kilku utworach występuje Bilal (amerykański artysta zajmujący się muzyką R&B, który odpowiada za refren z utworu „The 6th Sense” z albumu Commona „Like Water For Chocolate). Świetny zabieg pojawia się w zamykającym płytę utworze pt. "It's your world", gdzie jakieś (Josef, uważaj!) przedszkolaki po kolei mówią kim chciałyby zostać gdy będą dorosłe. No... wzruszające po prostu :D . Także panowie - bierzemy kobietkę, puszczamy Commona i przytulamy się na kanapie. Szczerze polecam, szczęść Boże, Pozdrawiam! :D

Isis - Oceanic; Panopticon Wymieniam te płyty obok siebie i spieszę z wyjaśnieniami dlaczego to robie. Otóż całą muzykę Isis można określić jako piękno zaklęte wśród ścian dźwięku tworzonych przez gitary i pojawiających się czasami hałasów i sprzężeń. Utwory są długie - po 7, czasami 9 minut, a jest w nich tyle zmian tempa i nastroju, że można usiąść w fotelu i w skupieniu wsłuchiwać się w kolejne partie instrumentów. Isis potrafi przygnieść miażdżącymi riffami, by później w tym samym kawałku płynnie przejść w wyciszone partie gitar, powoli wyciągnąć z tego melodię i nieść ją ze zmianami tempa do końca utworu. Kolejna zaleta tej muzyki - panowie nigdzie się nie spieszą - utwory powoli się rozwijają, z zapętlonych riffów wyłaniają się coraz to nowe pomysły... No po prostu cudo. Motyw melodyczny pojawiający się w kawałku "The Beginning and the End" otwierającym płytę "Oceanic" po prostu zwala z nóg.

Pelican - March Into The Sea Tutaj uległem wpływowi papiesza ;) . Jest to 32 minutowa EP'ka zawierająca 2 utwory (po 20 i 12 minut). Pierwszy kawałek pt. "March Into The Sea" kojarzy mi się z Isis. Podczas tych 20 minut naprawdę wiele się dzieje. Pojawiają się różne motywy, melodie, zmiany tempa (od szykich riffów granych tremolo na tłumionych strunach po wyciszone, trwające kilka minut "outro" grane na gitarze akustycznej). Drugi utwór pt. "Angel Tears" to w zasadzie zapetlenie kilku riffów z pojawiającymi się różnymi wstawkami. Dużo przestrzeni robią tam klawisze (chyba że to taki efekt gitarowy  :) ), pod koniec atmosferę zagęszczają syntezatory. Podsumowując - w tych dwóch utworach jest tyle pomysłów, że zrobiłby z nich parę niezłych płyt  :) .
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Sierpień 06, 2005, 02:12:57 pm
Stealpot - Mass Mess.AGE. Płyta 19-latka z Polski, w dodatku debiutancka ! Wprost nie można w to uwierzyć, bo brzmienie tej płyty jest jak Massive Attack + Miles Davis. Płyta zawiera 11 kompozycji utrzymanych w stylistyce trip-hopu, lo-fi, new jazzu itd ;) , muzyka sklada sie z roznego rodzaju przeszkadzajek - trzasków, elektronicznych dzwieków,gdzieś tam wmiksowanych sampli z  fortepianem, fragmentów innych piosenek, wszystko zrobione zgrabnie i ładnie. Nad wszystkim tym unosi się jazzująca trąbka. Płyta test wyśmienita, lekko chiloutowa. W jednym utworze gościnnie udziela sie pani o nicku Essence. Być może komuś znana, mi niestety nie. Polecam !
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Louise w Sierpień 06, 2005, 06:44:12 pm
Aktualnie słucham nowej płyty Mylene Farmer - Avant que l'ombre. Obawiałam się, że po tej kilkuletniej przerwy od Innamoramento, artystka zacznie tworzyć bardziej komercyjne kawałki. Na szczęście zachowała swój unikalny styl.
Co do samej płyty. Tradycyjnie jak to u Mylene jest to pop ale dość specyficzny. Artystka śpiewa po francusku (czasem z angielskimi wstawkami). Ale ona zawsze tworzyła w tym języku, na długo przed modą na piosenki po francusku. Na płytce dominują utwory spokojne ale znajdzie się też parę szybszych kawałków. Nie mogło tu oczywiście zabraknąć znanego zwłaszcza z radia premierowego "f**k them all".
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Maciej w Sierpień 07, 2005, 04:45:28 pm
Właśnie słucham sobie HEE-HAW, niesłusznie trochę zapomnianego debiutu The Birthday Party (pierwszy zespół Nika Kejwa  ;) ).

Niesamowity album (z bonusami z epki nagranej w Australii) z 1979 roku.
Świetne piosenki, energetyczne, z jajem i wykonane bardzo ekspresyjnie :).

To jest jedna z płyt z których mogły zżynać takie zespoły jak VooVoo, Kult, czy Armia - podobne brzmienie przestrzenne dęciaków, ale
zagrane fajniej (to tylko moje zdanie-nie bijcie!).

Inne płyty birthday party aż tak mnie nie wzięły, mimo iż są bardziej zakręcone, brudne i bezkompromisowe.

Polecam - naprawdę warto posłuchać sobie jak Nik w piosnce friendkatcher śpiewa Hiho hihohiho!!!!!!
Tytuł: BUCKETHEAD - pierwszy kontakt
Wiadomość wysłana przez: CaveSoundMaster w Sierpień 07, 2005, 09:31:10 pm
Ostatnio słucham płyty Bucketheada "Colma".

Zainteresowałem się gościem po tym jak mój kumpel ze Szwecji (którego gust bardzo cenię) polecił mi go określając jego grę jako "lepszy Tom Morello".

Wydaje mi się, że słyszałem byłem wcześniej jakiś jego kawałek i był dość mocny, więc po uruchomieniu płyty totalne zaskoczenie. Przestrzenne (acz niedługie - normalnie 5 min - jeśli porównać z innymi rzeczami powszechnie opisywanymi epitetem "przestrzenne"), melodyjne (harmonia dość standardowa - acz bardziej skomplikowana niż w większości utworów rockowych), groovowe (na początku płyty, zajebisty feeling na perce w utworze "For Mom") granie instrumentalne. Generalnie gitara z perką (i buczącym gdzieś w tle prościuteńkim basem, na początku płyty) albo nawet gitara solo (końcówka  płyty). Gitara o bardzo akustycznym brzmieniu (de facto w kilku utworach to jest gitara akustyczna), wspaniałe wykorzystanie efektów (szczególnie delay w pierwszym kawałku), prawie ZERO przesteru. Wszystko spokojne, stonowane, odrobinę melancholijne, kosmiczne, mistyczne. Środek płyty trochę słaby - takie rzadkie, nudne, bez polotu. Końcówka za to na maksa klimaciarska - kto przetrwał środek dociera do mistycznego brzdąkania na gitarze już bez perkusji, z bardziej ciekawą harmonią.

Generalnie co w tej płycie mnie pociąga to klimat, klimat i jeszcze raz klimat (za wyjątkiem słabego środka płyty, którego raczej nie słucham). Melancholia, pod koniec trochę grozy, przestrzeń, przestrzeń i jeszcze raz przestrzeń (zasługa zajebistej barwy gitary i zastosowania efektów - czy się powtarzam? - echo, pogłos...).

Wzdychać i się wzruszać.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: CaveSoundMaster w Sierpień 10, 2005, 06:29:41 pm
Oczywiście, że ktoś słucha aphexa.

Ale na razie w głośnikach King Crimson. W zasadzie przeżywam pierwszy kontakt z tym zespołem (nareszcie!) oparty na czterech płytach: "THRAK", "THRAKattack", "Islands" i "Red". Jak na razie przesłuchałem
a) pierwszych trzech utworków z "Red" (najłatwiej strawne utwory z płyty - ach lenistwo nie pozwoliło mi się skupić na całej płycie... jeszcze...). Normalnie z krzesła spadłem. Rok 1974, myślałem że wtedy nikt tak nie grał - ostre, psychedeliczne riffy, pokręcone rytmy, trochę funku, czasem jakiś balladowy element no i niestandardowe struktury utworów. A wszystko zbudowane na bazie mrocznych, molowych tonacji (podczas gdy wówczas nawet wśród ostrzejszej muzy nie mogło zabraknąć weselszych melodyjek). Dużo momentów bez wokalu (jeden z tych trzech utworów o których mówię jest całkowicie instrumentalny). Popisówy na perkusji, gitary raczej rytmicznie grają niż melodycznie, dodatkowo znajdzie się gdzieś taki "egzotyczny" instrument jak trąbka czy flecik. A wszystko we wspaniałej barwie dźwięków; jakość jak na ten rok jest cudowna. Przesłuchałem tej trójki już parę razy (jutro zabiorę się za cało płytę). Jestem bliski stwierdzenia, że King Crimson to jeden z moich ulubionych bandów.
b) parusekundowe ułamki "Islands" - rok 1971. Klimaty zupełni inne niż na Red. Brzmienie płyty trochę przyciche. Stwierdziłem prawie że brak gitar i multum egzotycznych instrumentów takich jak skrzypce, flety i takie tam. Nie wiem, nie wiem, płyta czeka na dokładniejsze przesłuchanie.
c.d.n.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Sierpień 11, 2005, 11:22:40 am
slayer "divine intervention" pi****le, wreszcie doszedlem do wniosku, ze to ich najlepsza plyta. "reign in blood" ma strasznie stare brzmienie. wniosek prosty :D plyta za*****ala do przodu jak dzika, i mozna w niej wyczuc juz klimaty pozniejszych dokonan. numero uno jest oczywiscie - "213" z wypasionym nekrofilskim textem, ale kazdy kawalek na tej plytce jest genialny i nie ma sie do czego przyczepic. wokal, gitary i bass, texty i klimat calosci sa perfekcyjne. mozna miec watpliwosci co do perkusji, w kilku miejscach, brzmi troche zbyt punkowo, ale to w koncu nie lombardo :p w sumie to tej plyty moge sluchac w kolko, przez tyle lat mi sie nie znudzila, to o czyms swiadczy, no i wywoluje u mnie rozne mordercze instynkty, a o to chodzi przy slayerze. ze jak sie slucha, to ma sie ochote przyspawac komus siekiera w czache.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Sierpień 11, 2005, 12:02:10 pm
old man gloom - christmas. omg to zespół utworzony przez m.in. aarona turnera (isis) i nate'a newtona (converge). moje pierwsze skojarzenia to neurosis z czasów souls at zero czy enemy of the sun - agresja i brutalnośc, a jednocześnie coś urzekającego jest w tym wszystkim. aaron turner po nieco spokojniejszym isis ukazuje tu chyba swoje ciągotki do trochę cięższych brzmień. efekt jest zabijający a takie kawałki jak 'sleeping with snakes' urywają dupę razem z jajami.

fear before the march of flame - art damage. świetny, połamany hc. najbardziej kojarzy mi się to z converge i płytą 'jane doe' (głównie ze względu na zmiany tempa i wokal), ale też jest tu coś z chropowatości i brudu w stylu zeni geva czy today is the day. ciekawa, wciągająca płytka.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Ivy w Sierpień 11, 2005, 02:58:38 pm
Anal Stench - "Red Revolution"- zajefajny death metal. Coolowe gitary zzarabiste aranzacje na 2 swietne wokale a bebenki chodza za az milo  :D Pelna zarabistych kawalkow z czego moj numer jeden - singlowy "Chernobyl Hydrogenic Bomb". Aha i jeszcze "The Internationale" - to jest z tego co wiem radziecka piosenka wojskowa a jej deathowa aranzacja miazdzy!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: b_sk w Sierpień 11, 2005, 09:12:17 pm
Zainspirowany dyskusją o kiczu postanowiłem przypomnieć sobie składankę "Disco Chaos-Nowa Fala 2002". I oddałem się całym sercem muzyce która kiczem żyje i która z czystego kiczu się wywodzi. Składanka jak każda składanka niestety nie jest równa i np. utwory Blondynów odbiegają trochę od poziomu reszty płyty tym niemniej jest to wydawnictwo kultowe na scenie polskiego electro, a takie utwory jak "Supergirl & Romantic Boys-Spokój" to już klasyka, którą znają nawet niewierni nie lubujący się w muzyce czerpiącej pełnymi garściami ze wspaniałych dźwięków elektronicznej muzyki pop lat 80-tych, a także z tamtego imidżu (tak, tak konfetti i brokat na wąsach, białe lateksowe ubranka i elektroniczne perkusje :) ). Po prostu estetyka totalnego i celowego kiczu, samo gęste. Ech człowiek słuchając, aż nie może się doczekać koncerciku pod koniec września.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Sierpień 12, 2005, 11:25:50 pm
current 93 - dawn - płyta wcześniej trochę przeze mnie nie doceniana. wydana w 1987 roku stanowiła jedno z ostatnich świadectw industrialnych ciągotek davida tibeta. niedługo potem nadeszła bowiem płyta "imperium" będąca przełomem łączącym industrialny niepokój z apokaliptycznym folkiem, po którym nadszedł wybitnie neofolkowy okres lat 90tych (przeplatany wszakże płytami takimi jak np. "i have a special plan for this world", czy "great in the small" będącymi powrotem do lat 80tych). dawn zawiera 4 utwory. pierwszy - czternastominutowy "great black time" - wprowadza nas w atmosferę tego przedsięwzięcia. bijące bez przerwy kościelne dzwony, przy których akompaniamencie tibet recytuje tekst, wytwarzają atmosferę nadchodzącego, nieuchronnego końca. następnym numerem jest 'maldoror est mort' będący wariacją na temat 'maldoror is dead' z "nature unveiled". jeśli ktoś czytał kiedyś lautreamonta i jego "pieśni" doskonale wczuje się w ten klimat. "a day in dogland" to trwający ponad 6 minut marsz żałobny, grzebiący wszelkie nadzieje i pozbawiający złudzeń. czwarty utwór: 'extra ecclesian nulla salus' dopełnia dzieła zniszczenia. cała płyta byłaby doskonałym soundtrackiem dla końca świata. apokalipsa o poranku.

current 93 - of ruine or some blazing starre. nie ukrywam, że podchodzę do tej płyty bardzo emocjonalnie i zawsze ją sobie puszczam jak przychodzę do domu w stanie pijackiego rozczulenia. jak dla mnie jeden z najlepszych albumów c93. całość można określić jako koncept album. we wkładce zawarta jest informacja, żeby traktować wszystkie teksty jako całość. nie ma tu takiej gamy inspiracji, jaką można znaleźć na 'thunder perfect mind', jednak jest tu jeden temat przewodni - śmierć. jest to płyta bardzo osobista, jednocześnie zawiera dużo cytatów z louisa wain'a, artysty który wywarł duży wpływ na tibeta. płyta rozpoczyna się fragmentem prozy wain'a, po czym następują 2 piękne suity: 'steven and i in the field of stars' oraz ' the teeth of the winds of the sea'. instrumentarium, jak zresztą na całej płycie, kojarzy mi się trochę barokowo, zwłaszcza że parę utworów opartych jest na XVIwiecznych motywach. utwory takie jak 'the cloud of unknowing' czy 'let us go to the rose' (z francuskim tekstem pierre'a de ronsard'a) uderzają w samo serce, przepięknie wyrażają ból niezrozumienia istoty życia, strachu przed starością i śmiercią. dalej jest bardziej optymistycznie, ale nie da się tego zwyczajnie opisać. liryki tibeta i muzyka tworzona przez cashmore'a i stapletone'a tworzy specyficzny klimat, mistyczny język który dotrzeć może do nielicznych, ale jeśli już dotrze zawładnie ich sercem i duszą na wieki wieków. amen.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Sierpień 12, 2005, 11:32:17 pm
Alec empire vs merzbow
Jakby to powiedzial kormak – alec empire I kolejny brak pomyslu na muzyke. W sumie to zastanawiam sie po co oni nagrali ta plyte. 19 polaczonych ze soba utworow. Strasznie brudne, w wielu momentach wrecz grindcore’owe brzmienie, ba pornogrindowe. O ile wiadomo mi co robi merzbow, a robi to co umie najlepiej, czyli bardzo duzo halasu I elektronicznego syfu w najpaskudniejszym modemowym wydaniu, to rola pana z atr jest zagadka. Znaczy, po prostu powtarza patenty z plyt Atari, czyli znane I lubiane perkusje, zsamplowane gitary, czasami jakies wkrety prosto z wczesnych dokonan techno. I o ile moznaby sie tu spodziewac zawrotnych predkosci, darcia mordy I anarchistycznych tekstow albo zyczenia smierci wszystkim istotom na swiecie – to zawrotna predkosc pojawia sie tylko w jednym utworze – “shock treatment for corporate control”, darcie mordy zostalo sprowadzone do kilku wyrazow wypowiedzianych przez aleca na calej plycie , a texty zawezone tylko do tytulow – bo  utwory wlasciwie sa ich pozbawione. Pomimo tego, ze to merzbow, pomimo wtornosci aleca, plyty slucha sie naprawde dobrze. Po prostu w “utworach” japonczyka, co nie dziwne brakuje rytmu I melodii,a tu pojawia sie rytm I czasami melodia ;) dobra plyta na kilka razy, pozniej zaczyna najzwyczajnie nudzic.

Cytuj
old man gloom - christmas.

papiesz zapytam z ciekawosci, skor zamieszany jest w to pan z isis, to czysa na tej plycie "motywy wodne" ? ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Rhiannon w Sierpień 14, 2005, 01:19:59 pm
Jeśli ktoś jeszcze się z tym nie zetknął :

The Car Is On Fire - The Car Is On Fire czyli debiutancka płyta pewnego warszawskiego zespołu.

Jeśli chodzi o przynależność gatunkową to poddaję się (albo nie odważę się) - mogę napisać tyle, że to okolice punka/rocka. Już z większą pewnością napiszę, że jest to album energetyczny, świeży i garażowo surowy.

Na domiar złego panowie śpiewają po angielsku, brzmią jak zespół z zachodu i "zaprzedali się" już wielkiej wytwórni (EMI).
Mimo to, podczas słuchania tego albumu odnosi się wrażenie, że granie to dla nich po prostu niezła zabawa.  

Osobiście naprawdę mi się podoba, ale de gustibus - na pewno nie zaszkodzi wysłuchać, przynajmniej tych fragmentów, które znajdują się na stronie zespołu - http://thecarisonfire.com
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Sierpień 14, 2005, 07:38:57 pm
Ali Farka Toure + Ry Cooder - Talking Timbuktu.

Miazga ! Po prostu płyta doskonała.

"Ry Cooder to wielka postać świata muzyki. Wybitny bluesman, a później także producent i odkrywca talentów. To właśnie Ry Cooder odkrył i wypromował Buena Vista Social Club.

Na płycie "Talking Timbuktu", nagranej w 1994 roku z Ali Farka Toure'em, Cooder łączy te funkcje. Gra na gitarze, produkuje album, a przy okazji pokazuje światu wielki bluesowy talent z Afryki - właśnie Ali'ego.

Połączenie bluesa z afrykańskim folkiem. Brzmi jeszcze piękniej, niż wskazywałoby to ostatnie zdanie. Osobiście nie znam osoby, której by się ten album nie podobał. Być może dlatego zdobył Grammy w 1995 roku w kategorii "Muzyka Światowa"."
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Sierpień 15, 2005, 11:38:20 am
Aktualnie niezdrowo podniecam się albumem DJ Krush’a – Jaku, którego to wykonawcę kiedyś polecił mi Knechtu. Tak wam powiem, że czasem Knechta warto posłuchać, bo album jest znakomity. Na twórczość Dj Krush’a niewątpliwie wpłynęło jego pochodzenie (jest japończykiem). Na płycie dominują przede wszystkim motywy orientalne umiejętnie przeplatane z np. jazzem (utwór „Slit Of Cloud” jest po prostu fenomenalny – zawodzący, gardłowy śpiew przeplata się z zakręconymi partiami saksofonu). Gościnnie pojawia się też kilku raperów, wokalistów i wokalistek (piękne zaśpiewy w języku najprawdopodobniej japońskim). Album trzyma  klimat od początku do końca, Krush doskonale wplata beaty w orientalną muzykę, do brzmienia nie można się w żaden sposób przyczepić. Cóż więcej można powiedzieć – perełka i jedna z bardziej oryginalnych rzeczy jaką miałem okazje usłyszeć.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Sierpień 15, 2005, 02:02:57 pm
Brighter death now – necrose evangelicum

Chlod, mrok, zlo I calkowite zaprzeczenie wartosci zwiazanych z zyciem. Takie skojarzenia nasuwaja mi sie podczas sluchania tej plyty. Nie ma tu zadnych konwencjonalnych instrumentow, dzwieki to przyklad idealnej antymuzyki, jednak pozbawionej tak czesto spotykanego w niej nieladu. “wilful” pierwszy utwor na plycie to apokalipsa, a w najlepszym przypadku smierc. Caly czas w tle slychac szum, kojarzacy sie chyba tylko z burza piaskowa, do tego dochodza powtarzajace sie rytmicznie  eksplozje I co jakis czas pojawiajacy sie przerazliwy ryk. Chyba wrzask samego Szatana, albo istoty, ktora wsysa dusze sluchacza. Umarlem? Nie, bo koszmar dopiero sie zaczal. Kolejne utwory to juz calkiem inne muzyczne doswiadczenie, chociaz dzwieki  ciezko jest skojarzyc z jakimkolwiek instrumentem. Seria dlugich, wolnych, nieludzkich kompozycji po prostu przeszywa wszystkie komorki ciala, stopniowo je zabijajac, albo prowadzac w miejsca, z ktorych powrot nie jest juz mozliwy. Czasami w tym piekle pojawiaja sie jakies glosy, ale to raczej demony, ktore chca wciagnac czlowieka glebiej, niz przyjazne istoty, chcace pomoc sie stad wydostac. Na nieszczescie wlasciwa droge w tej podrozy gubi sie bardzo szybko, I pozostaje tylko poczucie pustki I winy, ze moze nie zrobilo sie wszystkiego przed przeniesieniem sie na ta druga strone. Nazwalbym ta plyte idealnym soundtrackiem dla konca swiata, dla momentu, w ktorym cale zycie na ziemi przestanie istniec. “necrose evangelicum” to zdecydowanie najlepsza plyta jaka bylo mi dane slyszec od dluzszego czasu. Jest po prostu perfekcyjna w sposobie w jakim ukazuje smierc. To jedno z tych dokonan muzycznych, ktore pozostaje w sluchaczu. Totalnie ciezkie I nieprzyjemne w odbiorze, ale nosi cechy prawdziwego geniuszu. Architektem tej smierci jest Roger Karmanik, szef wytworni cold meat industry. Podobno najlepsza plyta Brighter Death Now jest “innerwar” – jak dla mnie za bardzo przypomina japonski noise, nie ma wlasnego stylu, niepokoju, ktory charakteryzuje I wybija wysoko ponad przecietnosc wlasnie “necrose evangelicum”. Polecam, bo ta plyta to obraza wszelkiego zycia na ziemi.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Igel w Sierpień 16, 2005, 04:37:18 pm
Ostatnio mniej slucham ciezkiej muzy, a coraz czesciej dobrego hiphopu. Teraz znowu wrocilem do rewelacyjnej muzy, jaka serwuje zespol  THE FUGEES na plycie THE SCORE. Nieodzalowani The Fugees, czyli Lauryn Hill, Wyclef Jean i Pras to cos dla fanow naprawde dobrego hiphopu i cos znacznie rozniacego sie od tego calego shitu pokroju 50 centa, ktory promuja media. Mnostwo zajebistych piosenek, ktore chodza potem za czlowiekiem. Cholera, az zal, ze sie rozpadli, bo to swietny zespol byl. Singlowe "Ready Or Not", "Fu-Gee-La" czy cover hitu Roberty Flack "Killing Me Softly" to utwory, ktore mimo uplywu juz 10 lat nadal brzmia rewelacyjnie. Zreszta Lauryn Hill do dzis jest jedna z moich ulubionych wokalistek.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: b_sk w Sierpień 17, 2005, 10:50:39 pm
Od paru dni katuję prawie bez przerwy autorską płytkę duetu Blank & Jones - Monument . Płyta obracaj się w klimacie techno-trance'u i to najwyższej klasy. Utwory praktycznie nie wpadają w fazy monotonnego walenia basu, wręcz przeciwnie, większość z nich to doskonałe przykłady tego, jak należy powoli budować nastrój w muzyce, którą większość osób kojarzy z "Manieczkami"  ;) ( swoją drogą Blank i Jones grali swego czasu w Ekwadorze :D ). Do tego wokale które pojawiają się w niektórych utworach też brzmią dobrze i oddają klimat kompozycji ( W jednym z kawałków wokalnie udziela się nawet Robert Smith ). No i do tego energia która wprost bije z głośników powoduje, że aż człowiek nosi aby wyskoczyć na jakąś imprezkę.  ;)
Zdecydowanie kolejna propozycja dla osób typu: "Nie lubię techno bo to nie jest muzyka, liczy się tylko metal \m/"   ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Sierpień 19, 2005, 10:41:07 pm
ewa braun - esion. zespół ewa braun pochodził ze słupska, jego skład stanowiły z początku 3 osoby: rafał szymański (grający także w guernice y luno i shitface), marcin dymiter (m.in. mapa, mordy, emiter), dariusz dudziński, a po nagraniu drugiej płyty (właśnie esion) doszedł do nich piotr sulik(guernica y luno), notabene brat paulusa z zespołu kinsky. nagrali 5 płyt (do tego 3 kasety), a esion jest wg mnie nie tylko najlepszą w ich dorobku, ale też jedną z najlepszych polskich płyt ubiegłej dekady. do zespołu przylgnęła etykietka zespołu noise'owego, jednak raczej w kontekście dokonań steve'a albiniego (shellac, big black, rapeman) niż jakichś japońskich, niezrozumiałych schiz w stylu merzbow. samo esion jest płytą najłagodniejszą w stosunku do pozostałych. jest to noise "podskórny", jak gdyby odwrócony, co zresztą sugeruje sama nazwa. album ten ma w sobie coś, co przykuło mnie do niego już od pierwszego przesłuchania, a rzadko mi się to zdarza. pierwszy utwór może wywołać skojarzenia z velvet underground, ale jest bardziej transowy. w ogóle cała płyta jest nieco psychodeliczna, niektóre partie powstały w wyniku improwizacji, momentami przewija się tu klarnet, a wszystko układa się w piękną całość. reszty dopełniają teksty, co do których określenie "poetyckie" akurat pasuje (choć wiem, że przymiotnik ten wywołuje raczej pejoratywne konotacje). a najlepszym utworem jest bezsprzecznie "samochodem i domem zajęła się policja".
zdaję sobie sprawę, że niewiele z tego opisu można wywnioskować na temat samej muzyki, ale nawet taki koleś jak rafał księżyk skupił się bardziej na klimacie tej płyty niż na porównaniach. tego trzeba posłuchać, żeby to poczuć. a warto sięgnąć też po inne albumy tego zespołu. i najlepiej zrobić to zanim ewa braun wystartuje w bitwie zespołów bo znowu będzie "ja tego nie znam" i odpadnie z jakimś gównem :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Sierpień 20, 2005, 04:21:02 pm
krzycz - trauma. krzycz to zespół ze szczecina, niestety niezbyt znany. "trauma" jest jego drugim wydawnictwem, jedynym jakie wyszło na cd i zdecydowanie wart jest uwagi. znajduje się tu 9 utworów. są one długie, rozbudowane, rozwijają się z wolna do momentu, w którym następuje nawałnica ciężkich dźwięków, rozjeżdżających niczym walec. ponieważ co drugi opisywany przeze mnie zespół porównuję do neurosis może się to wydać już oklepane, ale sposób budowania utworu jest podobny. powolny, transowy wstęp, po czym brutalny strzał w pysk (najlepsze przykłady to choćby "lost" i "raze the stray" z "enemy of the sun"). do tego dochodzi wokal. trudno powiedzieć, że koleś śpiewa. on po prostu wrzeszczy, drze się, wypluwa płuca. czasem da się wychwycić w tym jakiś tekst (zresztą są one na szczęście we wkładce płyty), czasem głos jest tylko kolejnym instrumentem, głosem prosto z piekła, wciągającym nas do siebie, pozbawiającym złudzeń, przyprawiającym o traumę.
mój pierwszy kontakt z tym albumem był raczej niekorzystny. nie mogłem przywyknąć do takiej muzyki i (zwłaszcza) wokalu. ale z czasem wciągnąłem się w nią jak w wir i do tej pory stoi ona u mnie wysoko (na trzeciej półce dokładnie). rzecz naprawdę godna uwagi.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Maciej w Sierpień 23, 2005, 07:04:12 pm
The Velvet Underground - Live MCMXCIII
Jak sama nazwa wskazuje, jest to koncertówka zespołu, który na momencik się reaktywował (po bodajże 25 latach), zagrał kilka koncertów i ... tyle.

Bardzo dobra płyta. Świetny koncert. Widziałem go kiedyś (z 6-7 lat temu) bodajże na onyxie i nie wiedziałem kto to tak świetnie gra. Zacząłem szukać, ludzi wypytywać, pamiętałem tylko tytuł jednego kawałka (all tomorrow parties) i to że na bębnach gra babeczka. Od tej płyty zaczęła się moja znajomość z Lou Reedem ;)  więc mam do niej sentyment.
Gdy teraz jej słucham, to jednak przedkładam nad ten koncert solowe występy Lou (np. Animal Serenade czy Perfect Night Live in London).
Jednak koncert w wersji  wideo BARDZO polecam! Zagrane z polotem, werwą, fantazją  (jak na takich dziadków) ;)
Rokendrolowa alternatywa z połowy lat '60 jeszcze dzisiaj potrafi sie obronić.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Sierpień 23, 2005, 09:38:45 pm
Happy Pills - "Soft" i "Low-Fi'
Dzięki ci Kormaku za zamieszczenie informacji o możliwości dobrania się do tych płyt, bo do tej pory nazwa Happy Pills gdzieś tam mi się jedynie przewijała. Bardzo przyjemne, melodyjne, gitarowe granie z przytupem i panią na wokalu. Momentami czuć od tego trochę grunge'u, brudne brzmienie choć nie rewelacyjne to jednak dodaje tej muzyce klimatu (w końcu to albumy sprzed 7, 8 lat). Jaram się tym już od kilku dni.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: b_sk w Sierpień 24, 2005, 07:28:49 pm
Ostatnio mnie coś na psychodeliczne klimaty wzięło. No to przypomniałem sobie pierwszą pełnowymiarową płytę Pink Floyd-The Piper At The Gates Of Dawn .  Po prostu esencja brytyjskiego rocka psychodelicznego i jedyna płyta Pink Floyd zdominowana przez późniejszy "crazy diamond" czyli Syda Barrett'a (potem był już zbyt nieprzewidywalny i niestabilny psychicznie, żeby normalnie grać i tworzyć z zespołem  :cry: ). Teksty dziwne, muzyka jeszcze dziwniejsza ale co może wyjść z płyty na którą większość materiału napisał człowiek będący permanentnie pod wpływem LSD. Miła odmiana po tych gigabajtach trance'u których ostatnio słuchałem.  :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Ivy w Sierpień 25, 2005, 05:23:22 pm
Ostatnio mnie wzielo na dwie plyty - Tiamat "Prey" i "Faceless" Godsmacka. Obydwie sa super. Obydwa zesoly maja dobrych wokalistow, fajne linie melodyczne i klimat (szczegolnie Tiamat). Roznica jest taka ze Tiamat gra muzyke zdecydowanie spokojniejsza (az zagielo rodzinke od kiedy ja slucham takiej muzyki  ;) ). GOdsmack ma ciekawy charakterystyczny wokal a w "Releasing The Demons" w pewnym momencie glos jest niemal identyczny jak glos Jamesa z Metalliki pare lat temu. Polecam obydwie plyty.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Anar w Sierpień 26, 2005, 12:31:02 am
Ostatnimi czasy słucham głównie Boreah'a ("Celtica Show") oraz Leszka Możdzera.

Pierwszy zespół, wbrew pozorom, tworzą polscy muzycy. Powstał on w Kołobrzegu, a wspomniana przeze mnie płyta jest bodajże drugą w ich karierze. W skład zespołu wchodzi aż 10 osób, z czego większość gra na conajmniej dwóch instrumantach. I tak mamy tutaj bodhran, penny whistle, skrzypce, gitary akustyczne, basowe oraz elektyryczne, instrumenty klawiszowe, mandolinę oraz perkusję. Do tego pani Małgorzata Mielcarek jest odpowiedzialna za step.
To może cytat z wkładki:

"Grupa tworzy aranżacje w sposób nowoczesny oraz klasyczny, nadając muzyce klimat irlandzkich pub'ów. Począwszy od szaleństwa szybkich jig'ów i dzików reel'ów, poprzez nastrojowe air'y, aż po typowe ballady staroirlandzkie i staroszkodzkie."

A co do pana Możdzera, to jest on pianistą i tylko ten instrument jest wykorzystywany w utworach, które ja miałam niewątpliwą przyjemność słyszeć. Muzyk ten zasługuje z całą pewnośćią na wielkie uznanie, bowiem w swych utworach w niesamowicie realistyczny sposób potrafi przekazać całą gamę emocji. Słuchając go, nie można pozostać obojętnym nawet na jeden dźwięk....
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Sierpień 26, 2005, 11:35:18 am
przytulilem sie ostatnio znowu do slayera. walkuje sobie "ghua" i "diabolus in musica", na okraglo. i stwierdzam, ze to przepiekne plyty. przy czym diabolus jest w sumie slabsza, jesli wziac pod uwage to, ze jest sporo wolniejsza, bardziej core'owa i mniej nienawistna. a z ghua wkurwienie i nienawisc wyplwa kazda dziura, przy czym fantastyczna strona tej plyty sa teksty. naprawde nie rozumiem true fanow slayera, ktorzy zatrzymali sie na "reign in blood" i onanizuja sie ta plyta dyskredytujac wszystko po 91 roku. a slayer gra bardziej agresywnie, i przede wszystkim ciezej. i o to k**wa chodzi.
Can't Stop The
Violence I love it
No one's immune to hate that flows from it
Infectious I feed on it
Every f**king endless day
You're either on my side or else You're In my way
No one stands a chance when I'm lashing out
Random hate there is no other way
It's my discipline it's my way of life
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Wadera w Sierpień 26, 2005, 01:19:13 pm
Obecnie dość dużo czasu poświęcam TSA, czyli muzyce, którą zainteresowałam się przez... Dżem ;) Tak, tak, TSA zbytnio w pewnych kawałkach przypomina mi Dżem, ażebym go nie mogła polubić. Szczególną uwage poświęciłam "51", "Rozmowie", oraz "Alien" - no cóż, nastał czas refleksyjny, kiedy to balladki najlepiej na mnie wpływają. Najmocniej.

Poza tym naszła mnie chęć na Preisnera; wygrzebałam swoją starą płytkę i słucham sobie teraz "Opery Egipskiej".. mmm... hołd dla Preisnera za jego muzykę! A żeby wam smutno nie było, że nie możecie posłuchać tegoż, wstawię fragment [a co, znajcie łaske Pani :p  :badgrin: ]
Tyś jest, tyś jest sam
który wie drogi po niebie
A wicher niebny jest twoim ciałem
Płomieniem wznoszacym się w słońcu
Tys jest latający z jaskółkami
(...)
Jesteś dniem wczorajszym
Jesteś dniem dzisiejszym
Jesteś dniem jutrzejszym
i masz moc urodzić się po raz drugi

Pieśń bodajże do egipskiego boga Re.
Gorąco polecam muzyke Preisnera podczas czytania "Zbrodni i kary". Jednak nie dla ludzi nierozumiejących ni trochę muzyki poważnej ;)

pozdrawiam z południa :D
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Raven w Wrzesień 05, 2005, 06:00:10 pm
Nowy Arcturus- Sideshown symphonies!! Piękna skomplikowana, bogata w różnorodne dźwięki płyta, bedąca jakby połączeniem najlepszych elementów z The Sham Mirrors i La masquerade Infernal. Mamy tu więc nieco mniej dynamiki niż na poprzedniej płycie, ale więcej skomplikowanych kosmicznych melodii i magicznych soundscape'ów. Spuścizną z The Sham Mirrors są odlotowe riffy i super skomplikowana perkusja. Jedyne co mogę zarzucić, to to ,że niewiele na tej płycie innowacji, ma trochę nowych elementów, ale oczekiwałem ich jednak trochę więcej. W każdym razie otrzymaliśmy znakomity progrockowy albumik(bo z BM to tam nie ma już prawie nic)
A powiem szczerze bałem się, że wyjdzie im z tego kupa. Ostatnim album Ulver- Blood Inside, czyli grupy bardzo bliskiej Arcturusowi kiedyś muzycznie, dziś tylko personalnie, jest zupełnie niesłuchalny moim zdaniem. Ulver nagrywający piękne soundtracki i znakomite skomplikowane elektroniczne utwory, nagle postanowił nagrać jakąś pseudorockową śmierdzącą kupę, na której nie ma ani pięknych melodii, ani dynamiki, ani nawet nic ciekawego. Po prostu jest brzydka.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Wrzesień 11, 2005, 12:14:40 am
Guernica Y Luno - "Prawdziwie wolny jestem jedynie wtedy, kiedy równie wolni są wszyscy ludzie, którzy mnie otaczają"
Po pierwsze, nie spodziewałbym się po sobie, że kiedykolwiek jeszcze sięgnę po muzykę zespołu punkowego, ale jakoś tak się złożyło, że miałem okazję i sięgnąłem. Z niejakim sentymentem patrzę na ten album, ponieważ słuchałem go w czasach mojej wczesnej młodości (ach, ten okres adolescencji czternastolatka...) i miał on niemały wpływ na kształtowanie się mojej ówczesnej (jeszcze szczątkowej) świadomości politycznej. Teraz, kiedy mam możliwość zainteresowałem się bliżej historią tej kapeli i jej otoczką.
Jakby to określić... 23 minuty, 14 utworów. Muzyka to nieskomplikowane łojenie, teksty to wywrzeszczana do mikrofonu krótka piłka, bez zabawy słowem ani rozbudowanych metafor. Utwory sprawiają wrażenie nagranych na żywca i rzeczywiście w te 23 minuty. W warstwie tekstowej określiłbym twórczość zespołu jako inteligentny punk rock. Momentami bardzo zradykalizowany, w niektórych tekstach czuć też utopię, jaką muzycy mieli w głowach, ale nie brak też trzeźwego spojrzenia na świat i ówczesną polską scenę (rok 1994). Zaryzykowałbym stwierdzenie, że w tamtych czasach były nawet jakąś prowokacją intelektualną, część z nich jest świeża i dziś ("Seksualny Apartheid", "Bez pośredników", "Antypatriota").
Podsumowując - muzycznie bez rewelacji, ale nieźle. Tekstowo bardzo dobrze. I tak zwycięża w tym przypadku sentyment...
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: elzabbul w Wrzesień 14, 2005, 11:19:56 pm
Raven, Ulvera słuchasz trochę? Proszę, dawno nie gadaliśmy (nie mieliśmy okazji) i jakich ciekawych rzeczy się dowiaduję.

Także teraz Arcturus- Sideshown symphonies Bardzo mi się płyta podoba, podobnie jak La Masquarade Infernale i The Sham Mirrors. Ma swój klimacik, jak zresztą poprzednio wymienione płyty Arcturusa, tradycyjnie melodie mnie miażdżą. Jeszcze nie znam płyty idealnie, żeby się o niej dokłądnie wypowiadać, wokale mi się bardziej na La Masquarade Infernale podobały.

Ostatnim moim odkryciem jest Ulver - Kveldsjanger, bardzo fajna klimatyczna płyta. Miło mi się ją zapuszcza, wokale słabsze niż wyżej wymieniony Arcturus, ale nadrabia także bardzo fajną melodią. Przynajmniej takie jest moje zdanie, ale nie nasłuchałem się jeszcze wystarczająco, jedno-dwa przesłuchania IMHO nie są wystarczające do dania odpowiedniej opinii na temat płyty.

Jak już się nasłucham dwóch wyżej wymienionych, zajmę się katowaniem pożyczonej płyty Suidakra - The Arcanum. W przyszłosci nowa płyta Opeth jeszcze do odsłuchania... Potem zobaczymy
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Raven w Wrzesień 15, 2005, 04:45:26 pm
Cytat: "elzabbul"
Raven, Ulvera słuchasz trochę? Proszę, dawno nie gadaliśmy (nie mieliśmy okazji) i jakich ciekawych rzeczy się dowiaduję.
Ano słucham, i to dużo :) :)
Cytuj
Ulver - Kveldsjanger, bardzo fajna klimatyczna płyta.
Zupełnie innego rodzaju, ale również godna polecenia jest Svid Negger, Perdition City i A Qiuck fix at Melancholy. Ciche szepty, łagodne i delikatne awangardowe brzmienie elektroniczne, tam trochę akustyka, tam trochę spokojnej perkusji, ogólnie miodzio. :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Wrzesień 16, 2005, 09:26:28 pm
coil "horse rotovator". przeszywajaca umysl muzyka. zmiazdzyly mnie przede wszystkim "ostia...", "the anal staircase", "ravenous" i "first 5 min...". doskonale teksty, niepokojace melodie i jakis schizofreniczny klimat. zdecydowanie plyta warta poswieconego jej czasu. na dlugie samotne noce przy lsd lepsza niz "time machines".
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: b_sk w Październik 01, 2005, 12:13:28 pm
Będę bronił honoru battle'owców i coś napiszę.  ;)

Toktok vs. Soffy O - Toktok vs. Soffy O

Właśnie przesłuc**ję, bo swego czasu bardzo spodobał mi się kawałek "Day of Mine (Ludicrous Idiots)". Ogólnie płytka to taki synth-pop, tyle że czasami z naprawdę srogimi bitami, podchodzącymi pod ciężkostrawne wiertary. Płytka do przesłuchania, a "Day of Mine" do zapamiętania, bo utworek jest wprost genialny, niestety reszta płytki trochę od niego odbiega.  :cry: Nie żeby była zła, niektóre utwory mają swoje momenty, ale troszkę za mało tych momentów, a za dużo srogich bitów.  :D
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Październik 04, 2005, 05:09:20 pm
Faust vs Dälek - "Derbe Respect, Alder"

Na początek wyjasnię, że Dälek, to zarówno nazwa całego zespołu, jak i pseudonim jednego z jego członków, a dokładniej mc.

O tej płycie wiele nie mogę napisać, a w zasadzie podsumuję całość jednym słowem: noise. Płytka "Derbe Respect, Alder" to, z tego co wyczytałem twór producenta zespołu Dälek - Octopusa, a powstał ów twór z połączenia muzyki Dälek'a właśnie i zespołu Faust (obecnie chyba nie istniejącego), o którym - przyznam się - jedynie słyszałem, więc może ktoś bardziej kompetentny się na ten temat wypowie.
Wydawnictwo to nie należy do lekkich, łatwych i przyjemnych - dominują ściany dźwięku, słychać sprzężenia, w niektórych momentach dochodzi do kumulacji dźwięku i samplowanej perkusji. Dälek nie rymuje, lecz w pewnych momentach recytuje, czasem coś wykrzykuje, na jego wokal nakładany jest delay (np. utwór "Dead Lies", po wysłuchaniu którego mam wrażenie dezorientacji - naprawdę warto wsłuchać się głębiej, bo dużo się w nim dzieje). Z kolei utwór "Erratic Thoughts" przywołuje u mnie luźne skojarzenia z Saulem Williamsem. Album ma formę setu - jeden kawałek płynnie przechodzi w drugi.
Na dźwiękowym chaosie przebiega nam prawie cała płyta, aż do kawałka "T-Electronique", który najbardziej kojarzy mi się z regularnymi albumami Dälek (najbliższe skojarzenia z ostatnim albumem „Absence”) - po chwili szumu wchodzą charakterystyczne dla Octopusa jednostajne, jazzowe bębny, w tle słychać melodię (choć w przypadku Dälek określenie "melodia" nie jest takie oczywiste), pojawiają się scratche, Dälek rymuje... Wspaniałe zakończenie albumu, po którym następuje jeszcze krótkie outro.
Bardzo dobra płyta.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Październik 17, 2005, 09:38:45 pm
Gas: - "Zauberberg"
            - "Konigsforst"
            - "Pop"


Genialny ambient rodem z niemieckiej wytwórni Mille Plateaux. Trzy płyty Wolfganga Voigta, z czego "Zauberberg" to już płyta-legenda i dzieło na miarę "Czarodziejskiej Góry" Tomasza Manna...
Wagnerowskie drony, powoli przesuwające się masy dźwięku, a z głębi dudni proto-house'owy, transowy bit, odczuwalny przy dobrych głośnikach aż w bebechach. Słuchać Gas to jak znaleźć się w górach i obserwować zalesione szczyty, masę falujących drzew (budzących niepokój jak u Lyncha w "Twin Peaks" ), a na twarzy czuć zimny wiatr i mgłę.

Tylko bez skojarzeń z jakimiś debilami w corpse paintach czy dark ambientem rodem z Cold Meat Industry.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Listopad 05, 2005, 11:02:43 am
lumen "raison d'etre" kapela czeska, a jakze. ale o totalnie swiatowym brzmieniu. 5 utworow o lacznej dlugosci 41min. najblizej tej muzyce do neurosis (ale ciezarem ustepuje), slychac wplywy core'owe ale to co plyte wyroznia, to przede wszystkim spora dawka melodii. kompozycje z naprawde ciezkich przechodza wrecz w rockowe, bardzo przyjemne dla ucha dzwieki. wokal to standardowe darcie ryja (dosc histeryczne jak w hopsefall/ptw) pomieszane z w sumie niczym nie wyrozniajacym sie spiewem wokalisty (ale za to pod koniec 5 utworu pojawia sie pani, ktora jest kolejnym czynnikiem przekonujacym mnie do tej plyty). + kilka nalecialosci powiedzmy orientalnych. jak ktos ma zamiar zaczac przygode z neurosis, ale stwierdzil, ze za mocno napier... to lumen bedzie idealnym wstepem.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Listopad 06, 2005, 09:48:16 pm
Cytat: "śmigło"
lumen "raison d'etre"

Pozdro 600!!! Kocham tą płytę!

Mouse on Mars – “Radical Reactor”
Właściwie nie wiedziałem czego się mogę po tej płycie spodziewać. Czytałem co nieco o zespole, dowiedziałem się, że na przestrzeni swojej działalności tworzyli muzykę bardzo różną. Sięgnąłem więc po „Radical Reactor”, sugerując się tu określeniem śmigła, że „myszy są totalnie kwasowe”. „Acid jazz?” – pomyślałem. Otóż nie…
Myszy serwują nam solidny kawałek muzyki elektronicznej. Niektóre utwory są spokojniejsze, jak okraszony damskim wokalem „Send Me Shivers”, niektóre (a nawet większość) energetyczne, jak genialny moim zdaniem „Spaceship” (z wsamplowanymi rwanymi wokalami), ale wszystkie charakteryzują się stale utrzymywanym tanecznym beatem. Nie wiem dlaczego, ale słuchając tej muzyki przychodzi mi na myśl określenie „elektroniczny funk” – muzyka bardzo buja, jest rozrywkowa, utrzymana w pogodnym nastroju.
Album zamyka spokojny utwór „Stereomission”, który ugładza wrażenia estetyczne wywołane przez pojawiające się pozostałych utworach chaotyczne, rwane dźwięki i zachęca do ponownego przesłuchania płyty. Co niniejszym czynię.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Hanidu w Listopad 10, 2005, 07:06:26 pm
Opeth

Od bardzo już długiego czasu wsłuc**ję się w muzykę szwedzkiej kapeli Opeth. Grają oni bardzo nietypową muzykę, często nazywaną Progresywnym Death Metalem, ale nie obędzie się bez elementów doom czy metalu symfonicznego. Charakteryzują się połączeniem pięknych melodyjnych(*zamykasz oczy i odjeżdżasz) fragmentów, z niezwykle ciężkim brzmieniem. Pojawia się tam zarówno świetny, spokojny głos wokalisty Mikaela Akerfeldta, jak i potężny, nadzwyczaj niski growl tegoż samego człowieka. Ich teksty też są świetne, wiersze, często o silnym znaczeniu symbolicznym.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kmicic w Listopad 11, 2005, 08:32:15 pm
Deep Purple - "Rapture of the Deep"
Świetny album, zaryzykuje stwierdzenia, że może lepszy od "Bananas". Na pewno bardziej progresywny. Na tej płycie znajduje się wszystko, co lubi fan dobrej muzyki - chwytliwe refreny, świetna sekcja rytmiczna, wokal :!: (ah ten Gillan - już nie śpiewa w tych rejestrach co kiedyś, ale nadal jest wyśmienicie), solóweczki (w Morse'owskim stylu, a jakże inaczej :) ), dobre riffy no i ciekawe struktury utworów ("Before Time Began" rządzi w tej kategorii). Polecam gorąco, jak ktoś lubi starych Purpli - oczywiście, jeśli nie - również :D
Hate - "Anaclasis"
Nigdy nie przepadałem za ekipą Adama, Pierwszego Grzesznika :D ale zdecydowałem się na zakup TEA właściwie ze względu na CETI (jeśli byłby sam Hate i jakaś inna kapela, pokroju Dissenter to pewnie bym tego numeru nie kupił, kupuje Thrash 'Em Alla tylko z dobrymi płytami - inna sprawa, że to prawie zawsze :D ). No to wrócę do tematu - odpaliłem "Anaclasis"... Pierwsze wrażenie - takie se, może być. Po 3 utworze wyłączyłem. Następne podejście - dochodze do 4 kawałka "Malediction" - i kopara opada. Świetny refren :!: Miażdży, mieli i takie tam... Od tamtej pory płytka często siedzi w moim discmanie, wieży, kompie i przyznam, że podoba mi się. Nawet bardzo. Całość oceniam na 7-/10.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Listopad 12, 2005, 09:00:54 pm
lustmord - heresy. plytka z 1990roku.
polecam wlaczenie tego przy zgaszonym swietle. zaloze sie, ze po przesluchaniu pierwszego utworu, osoby podejmujace podroz z lustmord beda sie baly otworzyc oczy. strach, to jedyne slowo, ktore kojarzy mi sie z ta muzyka. dzwieki wywolujace ciarki na plecach i przerazenie. najgorsze jest to, ze brak na tym albumie jakichkolwiek wokali (oprocz part VI, ale trudno nazwac to wokalem), co tylko poteguje wrazenie odosobnienia, zagubienia w swiecie koszmarow, w ktory lustmord wciaga.
kompozycje sa dlugie, pozbawione jakichkolwiek tradycyjnych instrumentow , skupione na budowaniu atmosfery grozy i niepokoju. ta plyta bylaby swietnym soundtrackiem do horroru, tylko ciezko
stwierdzic, czy jakikolwiek ekranowy horror moglby jej dorownac w kwestii "straszenia". muzycznie mialem skojarzenia z brighter death now, ale lustmord nie posiada tego chaotycznego, noise'owego, industrialnego (jak zwal tak zwal) przypie...nia, ktore wyroznia plyty pana krarmanika, i dobrze, bo skupia sie na wpedzaniu sluchacza w stan przerazenia a nie obledu.
megaptera - disease
jakby dorzucic do opisanego wyzej "heresy" troche "wokali", troche noise'owych zagrywek, tradycyjne tytulu (the passage to your evil dreams, haunted by daemons itp) i duza dawke obledu, to otrzymalibysmy zapewne to co siedzi w glowie ciezej chorych pacjentow zakladow psychiatrycznych. taki jest wlasnie "disease". wystarczy zapuscic sobie kawalek "the squire goes insane" i punkty poczytalnosci same leca w dol.
jakbym skladal antologie "muzyczny przeglad psychopatyczny" to zarowno lustmord jak i megaptera
zajmowalyby dumne miejsca obok brighter death now i merzbow.
mz.412 - nordik battle signs"
plytke wypuscil cold meat industry, czyli pan roger karmanik, a jakze.
w takim kierunku powinien byl pojsc black metal, zanim zamienil sie ostatecznie we wtorna, niestrawna papke. a mz.412 bynajmniej nie jest kapela bm, nie ma rowniez z bm nic wspolnego w warstwie muzycznej, pomimo tego, ze wywodzi sie wlasnie z tego gatunku. "nordik battle signs"to plyta o zabarwieniu wojennym, co tu duzo mowic, nie przez przypadek kojarzaca sie z nazizmem, ale do tego tematu dorzucajaca jeszcze satanizm, w jednej, ze swoich najskrajnieszych postaci.
 tytulu typu "der kampf geht weiter","satan jugend", "tyranor"czy "global konquering" mowia same za siebie. jest tu jezyk niemiecki stylizowany na nazistowskie przemowy, w "algiz - konvergence...",dziwi spokojny glos ktory deklaruje niemal "matczynym tonem" wypowiedzenie wojny i stracenie boga z niebios.ba jest nawet wspolna modlitwa do Szatana. muzycznie ten album jest wypadkowa miedzy ambientem i ciezko strawnym, noise'em rodem z japonii, tematycznie - wrecz ocieka nienawiscia. "nordik battle signs" to plyta nielatwa w odbiorze (do czego w duzej mierze przyczynia sie jej tematyka), ale posiadajaca cechy tworzace ja plyta bardzo dobra. i nawet jesli ktos nie lubi tych zlych satanow, niesmak (co jest dosc oczywiste)budzi u niego nawiazywanie mniej badz bardziej do nazizmu, a muzycznie nie trawi niczego co wykracza,poza standardowo przyjete normy, to imo i tak powinien ta plyte uslyszec. chocby w ramach uswiadomienia sobie, ze takie rzeczy tez sie w swiecie muzycznym dzieja.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: BlackRider666 w Listopad 12, 2005, 09:07:15 pm
Sacrum "reS Sacra miSer"
Mało znany zespół który gra death metal z połączeniem doom. Płytka którą tu
przedstawiam zawiera 10 utworów które się świetnie nakłądają, tworzą jakby całość (nie nie sa wszystkie takie same :p ) To jak książka z rozdziałami.

Płyta bardzo klimatyczna ze świetnym wokalem i gitarami. Polecam
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: CaveSoundMaster w Listopad 18, 2005, 04:22:27 pm
Nigdy nie interesowałem się tego typu muzą. Odrzucało mnie praktycznie wszystko - od kultu brutalności, poprzez growling i nap*****lanie podwójną stopą non-stop, aż po sceniczny image.

Aż natrafiłem niechcący na płytkę Behemotha "demigod".
Pomyślałem sobie: "a niech tam, w sumie nowe doświadczenie; warto wiedzieć czego się nie lubi". No i przesłuchałem.

Z tekstu nic nie zrozumiałem (no cóż, słuch nie przyzwyczajony do growlowania), może to i lepiej. Behemoth nie wygląda na zespół mający zdrowy dystans do tego co robi, tylko kolejną grupę malujących się na czarno-biało wytatuowanych typków z siekierami.

Ale to czego się nauczyłem po tej płycie, to to że death metal nie musi być maksymalnie prymitywną napieprzanką. Ci goście naprawdę potrafią grać. TEchnicznie i brzmieniowo płyta jest zarąbista, o ile człowiek nauczy się słuchać czegoś takiego jak death metal. Rytmy różne, od zwykłych, do naprawdę ciekawych, riffy niektóre ciekawe, solówki średnie, choć artykulacja wspaniała

W sumie to dzięki tej płycie zainteresowało mnie całe to zjawisko, jakim jest ów gatunek muzyki. Nigdy w sumie nie przesłuchałem żadnej całej płyty ani nawet żadnego całego kawałka death metalowego, aż do teraz. Możłiwe że Demigod jest całkowicie wtórny bo przecież nie mam pojęcia o historii tego gatunku, tak przecież odmiennego od wszystkiego czego słucham. Ale chyba wybiorę się na poszukiwania czegoś, co możnaby nazwać naprawdę dobrym death metalem, zarówno w muzycznej formie jak i w treści.

A jak na razie to gdy mam ochotę na jakiegoś rozpierdalacza to w głośnikach leci Demigod.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Listopad 18, 2005, 08:17:29 pm
pelican "the fire in our throats will beckon the thaw"
nowy pelican. po genialnej ep'ce (po ktora siegnalem dzieki papieszowi, dzieki papiesz :)) i plycie "australasia" kolejny lekko mowiac doskonaly album. 7 utworow, dlugosci w granicach 9 minut :) zapewniaja dluga podroz z panami z chicago. podroz, ktora mozna opisac tylko jako - piekna. brak wokali, niesamowita czystosc i przestrzennosc dzwieku, rozbudowane utwory laczace w sobie spokoj, ciezar i spokoj. mam wrazenie, ze album ten jest lzejszy niz poprzednie dokonania grupy, ale zdecydowanie bardziej refleksyjny, moze nawet rockowy. wow! niesie spokoj ducha :) dopoki nie wyjdzie nowe jesu, wymieniam numero uno muzycznej zadumy z "jesu"/"the eye of every storm" na pelicana.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Listopad 18, 2005, 08:43:18 pm
Skoro CaveSoundMaster słucha ostatnio sieczki, to i ja się przyznam.

Antigama - Zeroland
Wspominałem już o tej płycie w temacie nowe plyty (http://www.forum.gildia.pl/viewtopic.php?p=468178#468178). Przytoczę moją wypowiedź:
Cytuj
Ostatnio warszawski grindowy zespół Antigama wydał płytę "Zeroland". Dodam, że parę lat temu byłem na ich koncercie w Rzeszowie w ramach trasy "Grind Tour de Pologne" i wywarli na mnie spore wrażenie, min. dosyć niekonwencjonalnym podejściem jak na styl muzyki, jaki wykonują.

Cóż to za niekonwencjonalny styl muzyki wówczas wykonywali? Zacznę od wyglądu. W sali wypełnionej po brzegi gniewną, długowłosą młodzieżą w czarnych mundurkach na scenę weszło czterech panów - trzech w baaardzo szerokich bojówkach i jeden w jeansach. I nagle z głośników powiało - połamane rytmy, niemiłosiernie wydzierający się, tarzający po scenie wokalista w czapce w barwach jamajki, basista tłukący w bas na najniższych progach. No chaos po prostu. Żeby jeszcze fajniej było, to zagrali cover Siekiery "Fala".
Co serwują nam na płycie "Zeroland"? Bardzo dobry, techniczny grind/death metal (skłaniający się w stronę death), z elementami noise'u i psychodeli. Już otwierający płytę kawałek "Seed" daje nam do zrozumienia, że chłopaki nie biero jeńców. Dosyć ostra łupanka z ciekawymi wstawkami trwa do końca trzeciego kawałka - "Jazzy", który zamyka trwające kilka sekund sprzężenie wprowadzające nas do utworu "Starshit" - powoli zagęszczającego się dźwiękami wydawanymi jakby z zepsutego radia... Na uwagę zasługują numery „The Viev” i „Sorry” – są dosyć rozbudowane, ze zmieniającymi się tempami. Album zamyka trwający ponad 9 minut utwór „Zeroland” – nałożone są w nim na siebie jakieś kwestie z radia, gęste sprzężenia i temu podobne dźwięki przypominające mi nieco płytę Merzbow „Music For Bondage Berformance”.
Co szczególnego jest w tej płycie? Chłopaki nie boją się eksperymentować. Ich muzyka nie przypomina anal-brutal-vomitory-pornogrindu, jest dużo bardziej… progresywna. Większość partii jest rytmiczna, na wokal nakładane są efekty, czasem daje się wychwycić wstawki noise’owe.
Podsumowując – będą z nich ludzie, ale na raz ciężko zmęczyć te 30 minut…
Cytat: "śmigło"
dopoki nie wyjdzie nowe jesu, wymieniam numero uno muzycznej zadumy z "jesu"/"the eye of every storm" na pelicana.

U mnie na czas zadumy przygrywa Isis "Panopticon" i Pelican "March Into The Sea" - również dzięki Papieszowi :).
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: CaveSoundMaster w Listopad 19, 2005, 04:23:58 pm
Cytuj
U mnie na czas zadumy przygrywa Isis "Panopticon"


No, Isis to ostatnio dużo przesłuchałem:

Celestial
Panopticon
Oceanic


Powyższe nazwy umieściłem w kolejności od najlepszego (moim zdaniem) do najsłabszego. Dlaczego Celestial na pierwszym? Bo ta płyta jest moim zdaniem, choć brzmieniowo jeszcze niedopracowana, to najbardziej bezkompromisowa, pełna świeżych pomysłów kompozycyjnych, różnorakich dziwnych dźwięków, sprzężeń, itp. Utwory długie, raz przywalające długimi ciężkimi pociągnięciami po strunach, raz uspakajające się, pełne melodii jak i wszelkiego rodzaju hałasu.

Dlaczego Oceanic słabszy? Przede wszystkim za końcówkę albumu. Zabrakło pomysłów. W zasadzie nie ma na czym zawiesić ucha. Jakiś pojedynczy motyw na 9cio minutowy kawałek się trafił. Po prostu granie, po którm nic w głowie nie zostaje. Co nie znaczy że album jest słaby jako całość. Początek trzyma poziom, naprawdę oceaniczny klimat, stworzony przez kołyszące, falujące rytmy. Troche ten growl bez sensu powstawiany pomiędzy zupełnie nie pasujące do niego, w miarę spokojne partie. W środku lekka zmiana stylu (przestrzenny, instrumentalny "Maritime"). A "Weight" brzmi prawie jak Ewa Braun.

"Panopticon" to raczej kontynuacja "Oceanica", ale pozbawiona jego błędów. Dobracowane kompozycje, technicznie bardzo spoko, wspaniałe brzmienie (choć już pozbawione urokliwego brudu z czasów "Celestial"), growl w wielu miejscach zastąpiony śpiewem. Jest przestrzennie, spokojnie, napięcie jest odpowiednio rozłożone w czasie. Trochę patetycznie, ale mi się to podoba.

Jeszcze czeka mnie SGNL>5 i The Red Sea i będę miał Isis "z głowy".
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Listopad 25, 2005, 04:54:46 pm
Photek – Modus Operandi
Płyta wpadła mi w ręce za sprawą kumpla. Powiedział po prostu, że muszę wysłuchać, bo jest genialna. Po pierwszym przesłuchaniu zapytałem go po prostu, czemu nie podobały mu się sety drum’n’bassowe podsyłane przeze mnie. Jakoś tam się wykręcił, więc postanowiłem wsłuchać się w płytę dokładniej. No i tak katuję ją od kilku dni.
„Modus Operandi” to naprawdę srogi kawałek dobrego drum’n’bassu, z bardzo ciekawym brzmieniem - elektroniczne sample, bas ma głębokie, zbliżone do kontrabasu brzmienie, rozbudowana perkusja przywodząca momentami na myśl Amona Tobina. Cała płyta jest bardzo spójna brzmieniowo, album ma formę setu (jeden kawałek przechodzi płynnie w drugi). Trwające po 6-7 minut kompozycje naznaczone są nieco drum’n’bassowym minimalizmem, ale wcale nie wpływa to negatywnie na ich odbiór – zazwyczaj w utworze jest motyw przewodni i pojawiające się wstawki, schowane niejako w tle. Nad całą płytą unosi się nastrój tajemniczości, wyciszenia. Szczególnie w pamięć zapadły mi utwory „Aleph 1”, oraz zdecydowanie wyróżniający się tytułowy „Modus Operandi” – trwający 7 minut, nastrojowy, minimalistyczny kawałek jazzowy oparty na perkusji, kontrabasie i klawiszach.
Miłośnikom elektroniki polecam zwrócić uwagę na tą pozycję, bo jest naprawdę… urzekająca.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Hellspawn w Grudzień 15, 2005, 06:50:35 pm
Karl Sanders - Saurian Meditation

Slowy album jednego z chopow odpowiedzialnych z Nile no i hmmm moge powiedziec, ze wgniotlo mnie w ziemie. Na tej plycie znajduja sie wszystkie akustyczne zagrywki ktore czynily Nile tak klimatycznym zespolem, ale podane w innej formie. Plyta wogole nie nudzi, prawde mowiac to bardzo relaksuje. Nie ma na niej slabszych kawalkow, co tylko potwierdza wysoka klase muzyka. W ucho szczegolnie wpadl mi kawalek Whence notraveler returns, ale tak jak pisalem nie ma na tej plycie slabych kawalkow.
Sanders ta plyta potwierdzil, ze potrafi komponowac nie tylko death metalowe kawalki ale tez muzyke spokojna wrecz metafizyczna.
Jak najbardziej polecam ta plyte choc cena w Polsce jest jaka jest to warto kupic lub chociazby sprowadzic z zagranicy (ok. polowe taniej w USA)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Dereq w Grudzień 15, 2005, 09:05:34 pm
KMFDM - Hau Rock

z poczatku malo podobala mi sie ta plyta lecz pozniej docenilem jej walory.
Jest to najnowsza plyta w dorobku tej kapeli I pierwsza ich plyta ktorej dane mi jest sluchac.
a wiec. Rock Industrialny z Niemiec. Ostre riffy,pelno Elektroniki,w wiekszosci utworow zabojcze tempo oraz raczej standardowe texty. Wokal(meski jak i zenski) troche sztuczny.dla bojacych sie niemieckiego mowie odrazu ze spiewaja po Angieslku(z drobnymi wyjatkami)
ogolnie niezle i mechanicznie.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Skrzydlaty w Styczeń 01, 2006, 09:37:04 pm
Tori Amos - Little Earthquakes.

Jakoś zawsze najróżniejsze rzeczy odciągały mnie, aby zabrać się za dorobek tej jakże genialnej kobiety. A to ktoś mówił, że nudne, a to coś... Dziś jednak się przełamałem i wziąłem za płyte o wdzięcznej nazwie Little Earthquakes. I muszę przyznać, że się niemal zakochałem w tej pani ;] Cudowna dawka emocji, niesamowity wokal, pianino, które zdaje się wypływać spod palców ( z tego co wiem, sama śpiewająca na nim gra, jeżeli się myle niech ktos mnie poprawi ) ... W zasadzie te trzy rzeczy wystarczają by zachwycić. Kolejnym punktem wartym poruszenia są teksty - niebanalne i od serca. To czego w tych czasach tak brakuje. Osobom lubiącym posłuchać wieczorem, przy herbacie, muzyki skłaniającej do refleksji naprawdę polecam.

- A z tego co wiem, to nie jest to jej najlepszy album, nie mogę się doczekać, aż w łapki wpadną mi następne ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Luty 01, 2006, 10:19:31 pm
czas odświeżyć trochę temat.

coil - the ape of naples

ostatni album studyjny nagrany z udziałem jhonna balance'a przed jego śmiercią. od razu nadmienię, że album bardzo dobry. ciężko jest porównać go muzycznie z jakimś innym krążkiem coila. tekstowo zaś przychodzi na myśl skojarzenie z "horse rotorvator". zarówno jak tam, tak i tu większość utworów traktuje o śmierci, tak jakby była antycypacją tragicznego wypadku balance'a.
na "TAON" pojawiają się nowe wersje utworów znanych z wcześniejszych płyt, jak np. "the last amethyst deceiver" czy "teenage lightning". są to wersje ciekawe, aczkolwiek niekoniecznie wnoszące wiele nowego. natomiast pozostałe 9 utworów jest, jak dla mnie, świetnych. słychać tu echa "scatology", "horse rotorvator", "musick to play..." czy "moon's milk", ale jednocześnie jest to coś nowego, świeżego i generalnie ciężko coś wyróżnić. płyta trzyma bowiem równy, wysoki poziom.
dodam jeszcze, że jest to album bardzo starannie, choć trochę zbyt delikatnie, wydany.

manyfingers - our worn shadow

chris manyfingers to multiinstrumentalista z bristolu. w zeszłym roku grał przed mattem elliottem, a także towarzyszył mu podczas jego występu. wtedy też usłyszałem go po raz pierwszy. sam koncert był zajebiaszczy, pozamiatał mną na równi z występem elliotta. manyfingers używał klawiszy, perkusji, gitary, jakiejś miniharfy i bodajże wiolonczeli. każdą frazę zapętlał i nakładał na to kolejną (tak samo jak robił to matt howden), do tego dodawał perkusję. efekt był świetny. 4 kawałki, które zagrał pochodziły właśnie z tej płyty zawierającej ogółem 7 utworów. ciężko opisać tę muzykę, przyrównać ją można trochę do ostatnich albumów matta elliotta. bardzo nastrojowa, jednocześnie niespokojna, zrobiona z polotem, nieco melancholijna. jak dla mnie świetna.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: syfon w Luty 01, 2006, 11:44:05 pm
Crimson Jazz Trio - The King Crimson Songbook Volume One

Jeden z większych zespołów wszechczasów grany przez trzyosobowy bandzik. Wyposarzenie standartowe - klawisze, bas, bębny. A wykonanie? Adaptacje są wspaniałe. Mamy tu żywiołowe przekłady na język jazzu takich utworów jak 21st Century Schizoid Man czy Red które momentami doganiają swoją miodością oryginały. Lecz potęgą tego albumu są spokojne, śliczne utwory które z wielką przyjemnością usłyszałbym na żywo jedząc i pijąc w jakiejś restouracyji, najlepszy z nich to I Talk To The Wind w przepięknej 10 minutowej wersji w której wokal zastąpiono delikatnymi dźwiękami fortepianu. Zaś całość przypieczętowuje najlepszy kawałek albumu - Starless z arcygenialną linią basu (nie rózniącą się znacznie od tej oryginalnej) oraz tajemniczością i dynamiką godną oryginału. Absolutny cymes i mus dla fanów jazz bądz KC.

Kanal Audytywny - Neurofotoreceptoreplotyka Jako Magia Bytu

Mniej hiphopowo niż poprzednio, o wiele więcej samej muzyki. Słowiem lepiej. Świtne brzmienia, które ruszają mnie jako słuchacza jazzu a nie hh i to jest chyba najlepsza rekomendacja. Całości dopełnia mistrzowski głos Natali Grosiak. Swietny album.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Luty 10, 2006, 09:26:46 am
The Dillinger Escape Plan - Calculating infinity

Nie wiedzieć czemu, mam ostatnio chęć na taki techniczne, połamane wynalazki (wliczając w to także Meshuggah, czy polską kapelę Orange the Juice). Pierwszy raz z The Dillinger Escape Plan miałem do czynienia przy okazji EP’ki “ Irony Is A Dead Scene” z Patronem na wokalu, którą tu niegdyś polecił Filarecki (błogosławiony nich będzie cover Aphex Twin „Come to Daddy”). Album został wydany w 1999 roku, a mimo to brzmi bardzo… świeżo?
Płyta jako całość prezentuje się bardzo dobrze – rozdarty wokal, połamane rytmy, szybkie tempa, charakterystyczna, „połamana” praca gitar, ciężkie brzmienie. No i tak można by w skrócie scharakteryzować ten album. Taka charakterystyka byłaby jednak krzywdząca. W poszczególnych kawałkach pojawiają się przeróżne smaczki, jak jazzowe, lekkie wstawki gitarowe w utworze „Destro's Secret”, czy bardzo płynnie wkomponowane w monotonny, wybijany werblem rytm akustyczne motywy w „Calculating Infinity”.
Polecam – zarówno fanom ekstremy jak i muzycznych osobliwości, do jakich ta kapela z pewnością należy. Oryginalność moi drodzy, świeżość i oryginalność…
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: CaveSoundMaster w Luty 11, 2006, 12:26:55 pm
Dillinger escape plan?

Przez bez mała parę lat przyznawałem pierwsze miejsce na mojej subiektywnej liście ulubionych zespołów Toolowi. Aż w ręce trafiła mi płyta Dillinger Escape Plan "Miss Machine". Od tego czasu Tool spadł na miejsce drugie, a jego miejsce zajął ten właśnie wyśmienity zespół.

Po pierwsze, są z jednej strony niesamowicie eklektyczni, drą na kawałki współczesną muzyką rokową. (na płycie mamy raz to charakterystyczny wokal mansona, reznora, podkład z nine inch nails, brzmienie queens of the stone age... itd.) Co więcej każdy z tych elementów w ich wykonaniu wydaje się jeszcze lepszy od oryginału. Potem sklejają to w szaloną całość, która - mimo że wprawne ucho wyłapie zapożyczenia - stanowi jeden najoryginalniejszych muzycznych koktajli ekstremalnych emocji...

Po drugie jest to jeden z niewielu zespołów, któremu nie można zarzucić maskowania braku umiejętności przesterami, noisem, punkową bezpośredniością, dobrym sprzętem, dobrą produkcją albumu. Oczywiście, każdy z tych elementów jest obecny i na tym albumie. Ale oprócz tego, gdy ich słucham czuję pewność, że takiej muzyki nie mogli nagrać amatorzy. To mogli być tylko profesjonaliści. W niektórych momentach można pomyśleć, że tylko wirtuozi. Niesamowita precyzja, ciągłe zmiany tempa, metrum, ciekawe harmonie, mieszanie stylów... To co w Toolu słychać na perkusji, to w DEP słychać w każdym najmniejszym aspekcie każdego kawałka na albumie. Po raz pierwszy też słyszę wokalistę który dorównuje Mikowi Pattonowi w każdym calu.

Polecam!!!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Luty 14, 2006, 08:06:18 pm
Isobel Campbell & Mark Lanegan "Ballad Of The Broken Seas"

Większość piosenek spokojnie mogłaby znaleźć się na soundtracku filmu Davida Lyncha („The False Husband”), Quentina Tarantino (cover „Ramblin’ Man” Hanka Williamsa) albo spaghetti-westernu („Revolver”, „Deus ibi est”). W „Black Mountain” linia wokalna budzi skojarzenia z „Scarborough Fair” Simon & Garfunkel. Mamy więc do czynienia z ukłonem w kierunku najlepszych tradycji amerykańskich piosenek. Ta płyta zawiera w sobie esencję mrocznego folku i country, gdzie opowieści o miłość i śmierć stanowią dwie strony tej samej monety. Słychać tu wpływy Johnny’ego Casha z czasów „American Recordings”, Leonarda Cohena, Ennio Morricone, Nicka Drake’a. To dziwny świat rodem z baśni Braci Grimm, ale przeniesiony na Dziki Zachód. Świat, gdzie posępne duchy błąkają się po prerii, wszyscy noszą broń, a niebo zawsze jest zachmurzone.


Reszta mojej recenzji tutaj (http://relaz.o2.pl/muzyka-art.php?id=1053&PHPSESSID=b1414d6659db1a4426ba8e7155a621ed)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Luty 21, 2006, 03:00:35 pm
coil "musick to play in the dark vol.2"
w czesci pierwszej zasluc**je sie juz od dobrego pol roku. po czesc druga siegnalem niedawno. jak dla mnie miazga. pomimo tego, ze zaden z utworow nie dorownuje tu imo genialnemu "red queen", to jako calosc czesc druga wypada lepiej. na jedynce mam swoja trojce, ktorej moge sluchac bez konca - "red queen", "are you shivering" i "broccoli". do reszty potrzebuje specyficznego nastroju. vol.2 jakos tak ladniej uklada sie w calosc, utwory dosc harmonijnie do siebie nawiazuja. absolutnie niszczace jest "batwings", "paranoid inlay", "where are you?" czy "something". dla mnie tak jak w czesci pierwszej koronacja plyty byl "red queen" tutaj jest "ether". z doskonalym elektronicznym wprowadzeniem, niesamowitym pianinem i dziwnymi lamanymi dzwiekami przeplatajacymi sie w tle. podobnie jak w jedynce swietne teksty i wokal balance'a. genialna plyta. ide wylaczyc swoj mozg i wdychac eter!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: iseedeadpeople w Marzec 07, 2006, 10:57:12 pm
3 Inches of Blood - po prostu wymiatają:)Słuchając ich naprawdę czuję MOC...ciekawe konstrukcje utworów ,świetny vocal i klimat rpgowy...ok jest w tym troche hm kiczu ,ale całosc jest naprawdę tym czego szukałem od dawna.Pierwszy album był słabiej przygotowany to fakt...brzmi bardzo dziwnie...słabo...natomiast "Advance and Vanquish" to majstersztyk.Polecam przed sesją "Destroy the orcs":)
The Black Dahlia Murder - death...ale za to jaki!Nie wiem czemu recenzenci włożyli ich do pólki "poprawne" ,jednak to i tak nie ma znaczenia ,bo recenzenci mi wiszą."Miasma" i "unhallowed" to albumy ,które uprzyjemniają mi dzień już od dłuższego czasu i nie czuję znudzenia...a to m.in. mój wyznacznik świetnego albumu.
Lamb of God - ich nie da się opisać...ich trzeba posłuchać!:)przykro mi ,że tak niewiele piszę na ich temat ,ale tak się zasłuchałem ,że palce mi zdrętwiały...
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Cyriel w Marzec 08, 2006, 06:30:43 am
Marduk - Warschau
Jest to koncertówka nagrana w 2005 r. w Warszawskim klubie Proxima, dobrze dobrali utwory jakie znajdują sie na tej płycie. Marduk poraz kolejny potwierdził swoją klasę. Znajdują się tam takie hiciory jak: Panzer Division Marduk czy Burn My Coffin z albumu Those Of The Unlight.
Polecam tą płytkę każdemu kto miał styczność z tym zespołem.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Marzec 19, 2006, 05:16:32 pm
zrobilem sobie ostatnio sentymentalny powrot do moich ulubionych thrashowcow z lat dzieciecych - niemieckiego sodom. polecialem po kolei po wszystkich albumach zaczynajac od ep "in the sign of evil", poprzez tak gigantyczne plyty jak "persecution mania", "agent orange"czy  "better off dead", i z tych "nowszych" (lata '90te) - "tapping the vein" , "get what you deserve", "masquerade in blood" . nie mialem okazji slyszec nowych wydawnictw niemcow, ale k**wa stary sodom to jest takie wypasione granie, ze sluchajac tych plyt, czlowiek czuje sie zlym bolkiem w czarnych skorach, ze smierdzacym piwskiem oddechem szukajacym wiecej piwska, latwych kobiet i miejsca, w ktorym mozna dostac i dac komus po mordzie. yeah!  absolutnie najlepsze jest moje ulubione "get what you deserve" - nie takie heavy-thrashowe, ale bardziej hardcore'owe, na ktorym tom i spolka wyspiewuja o jabbie, tribjutuja moby dicka, sodomizuja i gommoryzuja, bluzgaja na chrzescijanstwo, sa na tej plycie dwie niemieckie piosenki biesiadne i genialne "eat me!" ktorego text nawet tu zamieszcze:
"Number one in your face
Number two on your cans
Orgasmic rush of lust
Rip off my pants

Eat me!

Come on taste my candy cream
Do the cannibal for me
Built like a brick shithouse
G.I.B"
tacy wlasnie ci niemcy sa zdeprawowani. dodajmy do tego jeszcze okladke:

(http://svc087.bri7h.webmetrix.com.au/shopimages/s165.jpg)

mowie wam, sodom zjada na sniadanie takich gigantow kultowej niemieckiej sceny thrashowej jak kreator czy destruction! nie mowiac o tych wszystkich mlodych kapelach, ktore chcialyby grac jak sodom ale im nie wychodzi !
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Marzec 29, 2006, 11:23:41 pm
Ostatnio zasłuc**ję się w płytkę zespołu 2cztery7 - "Funk dla smaku". Album miał premierę blisko rok temu, ale dopiero teraz trafił w pełni w moje gusta.
Po pierwsze - mamy na nim funk. Oczywiście przycięty do hip hopowej konwencji, niemniej jednak muzyka (robiona w większości przez Mesa, ale też z udziałem "żywych" instrumentów) stoi na wysokim poziomie. Chilloutowa, utrzymana w wolniejszych tempach i w większości oparta na nieinwazyjnych brzmieniach.
Po drugie - mamy rap na wysokim poziomie w wykonaniu Mesa, Stasiaka i Piusa (gościnnie występuje min. lubiany przeze mnie Dizkret, czy Emil Blef z Flexxip - macierzystego zespołu Mesa). Przeważa lekka tematyka, ale wcale nie przeszkadza to w odbiorze całości - płyta relaksuje, uspokaja i wyciąga w fotelu na ponad godzinę.
Pojawia się też miły akcent - w utworze "Zwykle nie rapują" na mikrofonach gościnnie pojawiają się Noon, Mormon, Dj Romek i Kociołek, których raczej nigdzie indziej (poza Mormonem na koncertach) usłyszeć nie mieliśmy okazji.
Podsumowując - bardzo dobra płyta na słoneczne popołudnia. Polecam jako soundtrack do poobiedniej sjesty.

[Okładeczka] (http://www.rapgra.com/poleca/images/116/small/1.jpg)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Marzec 31, 2006, 11:35:21 pm
Anaal Nathrakh "when fire rains down from the sky, mankind will reap as it has sown" fajny przydlugi tytul na zajebista 20kilku minutowa ep'ke angoli z 2002r. jak ktos lubi szybki (naprawde zapier..jacy) black metal, z komputerowymi garami zamiast zywego perkusisty, totalnie znieksztalconym darciem  ryja, i kompletnie popier..onymi
 ale w dziwny sposob skladnie grajacymi  gitarami, to spokojnie moze wyciagnac swoje plugawe paluchy po to jeszcze bardzuej plugawe dzielo. z gowna, ktore oferuje brytyjski duet przesluchalem swego czasu wszystko, i musze nieobiektywnie stwierdzic, ze "when fire..." jest zdecydowanie i absolutnie ich najlepszym wyziewem. nie ma owijania w bawelne, jest szybko i na temat. sluchajac tego jakze uspokajajacego wydawnictwa zwisa mi i powiewa przeslanie, ideologia i co tam wokalista wykrzykuje - mam natomiast ochote usciskac  kazda zywa istote na swiecie. z tej epki  na samej muzyce plynie cudowne i pocieszajace przeslanie antyludzkiej nienawisci. predkosciowo nasuwa mi sie tu
 sluszne badz nie skojarzenie z f**k i'm dead. rzyganie krwia i byle do przodu. kupta se bo warto, jak chcecie sie odstresowac, albo wkurwic okolice. zlooo!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Dereq w Kwiecień 06, 2006, 03:42:33 pm
Apoptygma Berzerk - Shine On
Apoptygma Berzerk - You And Me Against The World


hm.
nazwalem to dance-alternative-electronic-rock z kropla idustrialu.
ogolnie proste,latwe i przyjemne, czasem idiotyczne teksty a takze az za schematyczne utwory,naszpikowane elektronika,maja "momenty",chwilami pokazuja potencjal na troche ostrzejsze granie ale tylko chwilami,perka czesto zastepywana plaskim beatem. duzo "8bitowych" dzwiekow prosto z pegazusa, jedzie cholernym  amerykanskim mainstreamem (choc sa z Niemiec)na odleglosc. muzycznie to polaczenie jakby autoluxa,depeche mode,franza ferdinanda i placebo+30 seconds to mars jakkolwiek dziwnie by to polaczenie nie wygladalo.

choc brzmi to czasem tak popowo-podniośle czy bajkowo-cukierkowo, a teksty sa czasem ze az sie zygac chce to calosc slucha sie bardzo dobrze,tupie sie noga, chyba ze wzgledu na bogate uzycie lektroniki i syntezatorow w sposob wysmienity.

tu sam ap, polecam goraco fanom elektroniki, mozna sie odprezyc,bezmyslnie posluchac, i uslyszec czasem kapitalne partie z uzyciem sytezatorow.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Kwiecień 08, 2006, 11:21:47 pm
ordo rosarius equilibrio & spiritual front "satyriasis:somewhere between equilibrium and nihilism". taki dziwny split obu, bo otwierajacy i zamykajacy plyte utwor, to kooperacja miedzy dwoma grupami, natomiast poszczegolne kompozycje artystow sa ze soba umieszczone naprzemian. do kupna w ciemno przede wszystkim zachecila mnie umieszczona na okladce nazwa ordo... bo szczerze to tworczosci  spiritual front nie znalem. ordo tutaj w troszke lzejszej odslonie, utwory sa bardzo melodyjne, rytmiczne, ale pozbawione typowego dla nich marszowego charakteru. w kazdym badz razie, blizej im do ballad niz np dokonan z "make love and war". natomiast fantastycznie zaskoczyl mnie spiritual front - zwlaszcza w otwierajacym plyte "your sex is the scar" i drugim na plycie " song for the old man". oba sa po prostu rozp...dalajace. swietne lekkie, akustyczne utwory z bogatym akompaniamentem instrumentow i elektroniki. a w "song..." tak jakby zalatywalo country :O do tego trzeba dodac ciekawe texty, w wiekszosci obracajace sie wokol spraw zwiazanych z ludzka cielesnoscia, b. dobre (choc typowe dla ordo) wokale, fajne ascetyczne wydanie i zabawe w wojne na okladce (tylko dla doroslych) i jak dla mnie to plytka na 5 w skali 5 stopniowej.
36 minut, ktore od kilku(nastu?) godzin katuje w swoim odtwarzaczu, i za kazdym razem brzmi lepiej. w sumie moge polecic kazdemu.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Kwiecień 12, 2006, 09:50:37 pm
Talib Kweli & Hi-Tek - Reflection Eternal - Train Of Thought

Okładka:

http://images.amazon.com/images/P/B000067CLQ.03._SCLZZZZZZZ_.jpg

Przez takie płyty jak ta Wasz kolega Josef robi się coraz bardziej czarny !
Płyta jest przemocarna.
To rap z najwyższej półki, dla wielbicieli Mos Defa, Commona, Guru czy innych takich. Autor podkladów, Dj Hi-Tek, zaslużył sobie co najmniej na pochwałe Króla Kosmosu. Mamy tutaj przepyszne, miekkie, 'tluste' bity, czasem syntetyczne, bardzo przyjemne dla ucha. Teksty również sa zacne, o czym może świadczyć rozpoczynający album utwór 'Experience dedication', który zaczyna się od słów:

"This is Nelson Mandela.
I represent Johannesburg, South Africa.
In Africa, chilling out, I Listen to Talib Kweli and Dj Hi-Tek, Reflection Eternal."

Obowiązkowa pozycja.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Pepper w Kwiecień 21, 2006, 06:01:57 am
Spock's Beard - The Beard is Out There

koncertówka i to z repertuarem, o którym każdy fan tej kapeli z pewnością marzył. Co jak co, ale albumy "live" tego typu powinien wypuszczać każdy zespół. Płyta zawiera sześć kompozycji, z czego najważniejsze oczywiście są cztery - mianowicie wszystkie ścieżki z pierwszej płyty tych panów "The Light", płyty stanowiącej obecnie czy tego ktoś chce czy nie, klasykę symfonicznego rocka progresywnego. Po dwóch pierwszych utworach Morse z kolegami zafundowali jeszcze Thoughts z drugiej płyty, plus na koniec klasyk Waste Away z tegoż samego krążka, połączony z Hendriksowskim "Fire". Czego więcej chcieć, nie dość że kompozycje wybrali sobie na zagranie wybitne, to wykonali je na poziomie. Docenia człowiek, że na "The Light" nie ma numerów wokalnie męczących i wymagających wybitnych zdolności - Morse wykonuje więc wszystko bezproblemowo, jakby sobie śpiewał pod prysznicem, do czego przecież taki "The Light" się jak najbardziej nadaje.
Na żywo ciężko już co prawda zachować tę atmosferę wielkiej improwizacji, jaka niszczyła na debiutanckiej płycie amerykanów, ale kogo to obchodzi. Szkoda w sumie że publiczność słychać tylko między ścieżkami, ale to daje się zrozumieć, jako że z pewnością podczas każdego utworu leżą zmiażdżeni potęgą dobywającą się ze sceny.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Kwiecień 21, 2006, 02:24:50 pm
stormfagel "den nalkande stormen" debiut neofolkowego duetu wydany przez cmi. plytka to 10 utworow o lacznej dlugosci 42 minut. stormfagel tworza andreas neidhardt i eva mag. pani jest wegierka, i to wlasnie ten jezyk przeplata sie na plycie z angielskim (i prawdopodobnie niemieckim i szwedzkim, ale nie ma tu tekstow utworow, wiec raczej pozostaje to w sferze domyslow). muzyka to bynajmniej nie akustyczne kompozycje pokroju c93, wlasciwie brak tu jakichkolwiek gitar, pomimo tego podklady sa bardzo bogate instrumentalnie: wiolonczele, bodajze skrzypce, roznego typu piszczalki, dzwony, flety (i pewnie w cholere innych typowo folkowych instrumentow, o ktorych nie mam pojecia),  instrumenty klawiszowe, marszowe bebny i sporo elektroniki. muzycznie stormfagel porusza sie zarowno po obszarach ambientowych, dark ambientowych, folkowych (choc raczej nie "tanecznych") jak i industrialnych (a przynajnmniej w kilku momentach o nie zahacza), tworzac bardzo mile dla ucha polaczenie wszystkich wspomnianych.  wokalistka ma fajny spokojny glos (nie piszczy ani nie wyje jak w wielu tego typu zespolach), a w polaczeniu z dosc "orientalnym" (jak dla mnie) i obco brzmiacym wegierskim, jej wokale tworza ciekawy odrealniony klimat. glos meski przewaznie jest znieksztalcony przez przestery, ale nie ma tu jakiegos "noise'owego" darcia mordy,  wszystko splata sie w ladna bardzo dobrze brzmiaca calosc. "den nalkande stormen" jest wydana w dosc typowy dla cmi sposob - brak plastikowego opakowania, mamy za to ladna tekturowa okladke, przedstawiajaca zdjecie dzieci spogladajacych na rozciagajacy sie przed nimi, zapewne szwedzki krajobraz. minimalistyczne wydanie dopelnia brak bookletu. plyty slucha sie przyjemnie, dzwieki plynace z glosnikow sa spokojne i odprezajace. czytalem o tej plytce w jakims serwisie zajmujacym sie tego typu muzyka, i wedlug recenzentow, jest to jeden z bardziej powernych debiutow neofolkowych zeszlego roku. na neofolku specjalnie sie nie znam, ale po tym co uslyszalem jestem sklonny im uwierzyc.  kawalki, ktore mi nabardziej "wpadly w ucho" to "pessimism", "holy sleep" i "a jo lovas katonanak", ale w zasadzie, kazdy utwor na tej plycie zawiera unikalne dla siebie motywy, wiec trudno podac jeden, jednoznacznie charakteryzujacy tworczosc zespolu. plyta swietna i zapewne bede do niej wracal jeszcze nie raz.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Clayman_ w Kwiecień 21, 2006, 06:12:42 pm
dee facto - dee facto
przypomnialem sobie plyte z moich buntowniczych czasow z okresu podstawowki
niezle zdziwienie,bardzo dobrze sie tego slucha,chociaz dzis zwrocilem uwage na troche inne rzeczy niz wtedy gdy ostatnio tego sluchalem
a konkretnie:punk z dodatkiem dyskotekowych klawiszy wgniata w ziemie,wstep do "w strone krzyza" przypomina hity z lat 80 w stylu muzyki z gliniarza z beverly hills,gdyby nie te klawisze wyszloby pewnie zwykle punk-ska z deciakami(tez zreszta uzyskane z klawiszy) a tak jest w bardzo porzadku
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: ASa w Kwiecień 30, 2006, 05:38:47 pm
ja ostatnio wałkuję wszytko green day'a co mi wpadnie w ręce.. ukochałam sobie szczególnie "wake me up when september ends" i "nice guys finish last"... to pierwsze poznałam z jakiegoś programu, listy przebojów czy coś podobnego, a to drugie, mniej znane, po prostu oczarowało mnie tym, że tak łatwo wpada w ucho  :)  jeszcze Juanez "la camisa negra" - choć nie przepadam za hiszpańskimi brzmieniami, facet ma świetny głos i niezły pomysł na tekst  :badgrin: a serio to też wpada w ucho po prostu
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Pepper w Maj 18, 2006, 09:13:59 pm
Monster Magnet - Monolithic Baby!

Mam tę płytę od dłuższego czasu, ale jakoś w sumie nigdy jej nie słuchałem. Raz czy dwa razy poleciała z rok temu, pomyślałem sobie że nawet niezła i odeszła w zapomnienie. Wiem już jaka przyczyna była takiego zachowania z mojej strony. Olśniło mnie gdy wrzuciłem ją sobie na odtwarzacz PRZENOŚNY, założyłem słuchawki, podbiłem basy i poszedłem na miasto pojeździć autobusem i chodzić ulicami. Mianowicie do dupy słucha się takiej muzyki siedząc w fotelu i oglądając fora internetowe. Ona wymaga ruchu, raźnego kroku i pogardliwego spoglądania na stare baby.
Jedyne co przed tym eksperymentem kojarzyłem z tej płyty to chyba Unbroken, Master of Light i Right Stuff, ale ten ostatni to dlatego że mnie wkurwiał. Dzisiaj po odkryciu reszty płyty (w sumie prawie reszty, bo dwa ostatnie numery mi się na odtwarzacza nie zmieściły) uznaję że jest ona kozacka. Nawet Right Stuff mnie już nie irytuje, chociaż nadal uważam że ma głupi refren, ale w pełni to rekompensuje solówkami i motywem "my nerves are made of steel". Co tam jeszcze, Master of Light jak zawsze urywa łeb, a właśnie, bardzo ok są gitary, rzekłbym najbardziej ok w dyskografii MM. Ten motyw początkowy na Monolithic urywa jajca, świetnie się do niego mruży oczy i rozgląda po autobusie szukając lamusów, ogólnie co mnie zadziwiło to fakt, że ta płyta jest w sumie ciężka i chyba nawet wolna, a miałem totalnie odmienne zdanie po pierwszych odsłuchaniach, ale to pewnie przez białą okładkę.
O ile mnie głowa nie boli, to ten album ma już ze dwa lata, więc może niebawem nagrają coś nowego i wtedy przewałkuję do znudzenia, bo jak na razie jestem na etapie zastanawiania się, czy Monolithic Baby! nie jest przypadkiem oby lepszy od Powertripa.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Maj 22, 2006, 08:34:40 pm
słucham sobie od dłuższego czasu płyty ansamblu pod nazwą Budzy i Trupia Czaszka - "Uwagi Józefa Baki". Budzyński i jego koledzy na warsztat wzięli wiersze XVIIIwiecznego jezuickiego poety Józefa Baki. Efektem tego jest znakomita płyta. Budzy pokazał, że zerwanie z brudną i nihilistyczną przeszłością i poświęcenie swego życia Chrystusowi nie odebrało mu jaj i śpiewać nadal potrafi srodze. Ciężko tutaj uniknąć porównań do poprzednich dokonań pana Tomasza, zatem można powiedzieć, że tak obecnie brzmiała by Siekiera. Krótkie, agresywne, punkowe utwory zagrane naprawdę z dużym wykopem, ocierające się miejscami o thrash. Teksty również wpasują się w tę konwecję - krótkie i treściwe liryki przesycone barokową obsesją śmierci, rozkładu, nieuchronności końca i ogólnego prze***ia. Memento mori i nie ma to tamto. Ogólnie rzecz biorąc bardzo dobra płyta, przywodząca nieco na myśl choćby dokonania starej Siekiery czy też Discharge, ale w nowszym wydaniu.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Clayman_ w Maj 24, 2006, 10:23:50 pm
hank williams III-straight to hell
czyli kolejna solowa plyta  basisty superjoint ritual,oczywiscie wiedzialem wczesniej kim jest hank williams junior i jaka muzyke wykonuje ale i tak zaskoczenie jest spore ze syn rowniez nagrywa dokladnie w tych klimatach,tzn najpierw poznalem III jako basiste superjointow a dopiero pozniej solo i dlatego te zaskoczenie jest tak duze ze zarosniety rockman napierdlajacy przez caly koncert bania na solowych plytach gra country
slucham sobie tej plyty od kilku godzin i mam swietny humor,chyba sluchanie o problemach innych ludzi dziala na mnie pozytywnie
szczegolnie low down wpadl mi w ucho
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Josef Knecht w Maj 25, 2006, 07:22:33 am
Black Rebel Motorcycle Club - HOWL

Bardzo dobra płyta. Wcześniejszych tego zespolu nie slyszałem, ale ta wg. recenzji wszelakich przynosi inna stylistykę. Musze rzec, ze mi ona podchodzi. Dużo akustycznych gitar, dużo spokoju, w niektórych kawałkach (Shuffl your feet) czadowe, akustyczne granie 'z przytupem'  ;). Gatunkowo to kojarzy mi się z 16Horsepower (w zasadzie, to nie tylko gatunkowo, także emocjonalnie). Choć to porównanie, jak każde inne, oddaje mniej niż więcej.

Ogólnie bardzo pozytywne wrazenia - polecam.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Triki w Maj 26, 2006, 06:37:12 pm
Jestem wiernym fanem talentu wokalnego Maynarda Jamesa Keenana. Tak więc i zarazem fanem zaspołów Tool, A perfect Circle i projektów Tapeworm, Puscifer.
Tak się składa, że od kilku dni możemy się cieszyć nowym albumem Tool'a 10000 days. Dyskografia zespołu nie jest piorunująca, jak na tak długi staż, ale wydawane płyty rekompensują czekanie. Ulubionym moim albumem jest AENIMA, to poprostu gigant, niedościgniony wzór ciekawej muzyki.
W skrócie o 10000 days można powiedzieć, że jest kontynułacją płyty Lateralus. 11 ciekawie dobranych utworów tworzy niepowtarzalny klimat, a tytułowe 10000 days to perełka w koronie. Widać jednak, że Aenima, to był szczyt możliwości zespołu i ta płyta dalej pozostaje niedościgniona. Ale chłopaki po raz kolejny się przyłożyli do pracy w studiu i oddali kawał dobrej roboty nam słuchaczom. Tak na marginesie to w czerwcu grają koncert w Spodku. Zapraszam
Pozdrawiam
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Maj 28, 2006, 09:17:02 pm
Current 93 - "Black ships ate the sky"

długo trzeba było czekać na najnowszą płytę C 93 ale było warto. David 'Late' Tibet z ziomami serwuje nam 21 utworów dających w sumie ponad 70 minut muzyki. w nagraniach brało udział wiele osób. oprócz (tradycyjnie) Michaela Cashmore'a i Stevena Stapletona gościnnie udzielają się m.in. Marc Almond, Antony (z Antony & The Johnsons), Cosey Fanni Tutti, Baby Dee, Pantaleimon i in.
muzycznie BSATS wpisuje się w akustyczny nurt dokonań C 93, w czym duża zasługa Cashmore'a. nie brak tu jednak niepokojących dźwięków produkcji Stapletona, ani szaleńczych wokaliz Tibeta od których zdążył nas nieco odzwyczaić.
jednym z motywów przewodnich płyty jest utwór Idumea. tekst został napisany przez Charlesa Wesleya, XVIIIwiecznego autora hymnów religijnych. na BSATS znajduje się 10 wersji tego utworu, każda zaaranżowana i wykonywana przez innego artystę (mi osobiście najbardziej podobają się wersje Almonda, Baby Dee i Tibeta). poza tym muzyka na płycie jest zróżnicowana dzięki sporej ilości wykonawców i instrumentów, mamy więc odejście od ascetycznych albumów takich jak Sleep Has His House czy Hypnagogue. muzycznie i tekstowo są oczywiście nawiązania do poprzednich płyt ("Who will deliver me from myself?"), w ogóle tę płytę pod względem klimatu postawiłbym obok TPM, ATPLH i OROSBS, mam podobne odczucia słuchając jej, jak przy tamtych.
no i jeszcze jedna ważna rzecz, a mianowicie wydanie. jest ono przepiękne. do płyty dodana jest gruba książeczka z tekstami i zdjęciami uczestników sesji nagraniowej, całość złożona jest bardzo gustownie, chyba najładniej wydana płyta Currenta jaką widziałem. po prostu cudo!
warto ją kupić, choć z tego co się orientuję, to w polsce jeszcze nie ma jej w sprzedaży.
szczerze polecam wszystkim lubującym się w tego typu muzyce.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Qraq w Maj 31, 2006, 12:45:28 pm
The Flashbulb - Girls Suck but You don't
Połamana muza. Ta płyta to jakaś szalona mieszanka breakcore i drum'n bass. W większości kawałków nie da się wyróznić dominującego rytmu; napieprza jak szalony zmieniając się co minute. Spokojne kawałki przeradzają sie w gonitwę beatów by po chwili znowu zwolnić. Połączenie tego z pięknymi melodiami daje energetyzujący efekt. Polecam jak cholera. Coś bardzo innego.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Dereq w Czerwiec 14, 2006, 01:13:35 pm
Muse - Black Holes And Revelations

kiedy po raz pierwszy uslyszalem singiel promujacy najnowszy album  brytyjskiej trojki a mianowicie 'Supermassive Black Hole' przestraszylem sie, ze nadszedl kryzys. piosena bardzo intrygujaca, skoczna perkusja, polamana solowka, chorki (?) pomieszanie R&B z muse'owa alternatywa, wrecz funkowo no i Bellamy jak nigdy pojechal ala Prince czyli ogolnie nie  w stylu , do ktorego sie przyzyczailem. myslalem, ze wszystko co wypracowali do tej pory poszlo w cholere.
mylilem sie, poniewaz  nie domyslalem sie  konceptu jaki przyjeli muzycy na nowej plycie a jej tytul tez mi nic nie mowil.
do albumu podszedlem bardzo sceptycznie i troche ze strachem ale po pierwszych nutach w mig pojalem o co chodzi.
ten album to istna czarna dziura, ktora wssala multum gatunkow muzycznych i uczynila z tego rewelacyjna mieszanke. Muse nie bali sie polaczyc trance'u i  opery( czyli Take A Bow), styl Nancy Sinatra'y(a dokladnie to jej kawalka 'Bang Bang') z popisami na klawiszach (kawalek Hoodoo), rockowa alternatywe z orientalnymi skrzypcami i Chuck'em Mangione( City Of Delusion), polaczyc western z Queen (Knights Of Cydonia)
czy nawet stworzyc kawalek wrecz wakacyjny (Starlight) a takze mieszanine Muse i hardrocka (Assassin;swietne riffy i momentami perka)
o ile poprzednie 3 albumy byly kroczkami na przod to ten jest absolutnym skokiem.stare albumy zostaly daleko w tyle choc slychac nawiazania (Exo-Politics,Soldier's Poem i kapitalne Map Of The Problematique) plyta bardzo elektryczna, multiinstrumentualna( poraz pierwszy uzyli smyczkow,trabek i w tak duzym zakresie syntezatorow i efektow.btw ciekawe jak beda grac to wszystko live w trojke :roll: ) i bardzo experymentalna.niektore lyriki maja prawdopodobnie wydzwiek natybush(blair?)owski ale to nie razi. byc moze momentami (przynajmniej dla mnie) zbyt chwytliwa ale mimo wszystko
goraco polecam
bezwzglednie wszystkim.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Qraq w Czerwiec 14, 2006, 05:39:48 pm
Cytat: "Dereq"
Muse - Black Holes And Revelations

kiedy po raz pierwszy uslyszalem singiel promujacy najnowszy album  brytyjskiej trojki a mianowicie 'Supermassive Black Hole' przestraszylem sie, ze nadszedl kryzys.[...]myslalem, ze wszystko co wypracowali do tej pory poszlo w cholere.
...ale ja dzielnie trwałem w nadziei, że jeszcze mile nas zaskoczą. Supermassive... jest zbyt dyskotekowy.
Cytat: "Dereq"

ten album to istna czarna dziura, ktora wssala multum gatunkow muzycznych i uczynila z tego rewelacyjna mieszanke.

ot co!
Cytat: "Dereq"

Muse nie bali sie polaczyc trance'u i opery( czyli Take A Bow)
daj sobie spokój z gatunkami techno. Nawet dance byś trance nazwał. :roll:
A sam kawałek jest jednym ze słabszych. Zbyt popowo-electro-jakiśtam.
Cytat: "Dereq"

styl Nancy Sinatra'y(a dokladnie to jej kawalka 'Bang Bang') z popisami na klawiszach (kawalek Hoodoo),
no Bellamy uwielbia zgrywać Chopina. A sam kawałek w typowym dla Muse stylu. Troche przypomina Butterflies&Hurricanes z poprzedniej płyty.
Cytat: "Dereq"

rockowa alternatywe z orientalnymi skrzypkami i Chuck'em Mangione( City Of Delusion)
Chyba najlepszy kawałek albumu. Jest hiszpańsko-bliskowschodnio-meksykańsko-rockowy! naprawdę! Inny niż wszystko co do tej pory stworzyli. Momentami też ma cudowny epicki klimat. Dla mnie cudo.
Cytat: "Dereq"
polaczyc western z Queen (Knights Of Cydonia)
takie to oldskulowe. Hardrockowa(?) gitara, rytm jak z jakiegoś westernu lub czegoś w tym stylu. Klimat przygody. Potem wskakuje chórek jak właśne z Queen. Fajny fajny.
Cytat: "Dereq"

czy nawet stworzyc kawalek wrecz wakacyjny (Starlight)
dokładnie. Pozytywny kawałek. Lajtowe klawisze, lajtowy refrenik. Podoba mi się.
Cytat: "Dereq"
a takze mieszanine Muse i hardrocka (Assassin;swietne riffy i momentami perka)
ten kawałek to cięższe uderzenie na płycie. Troche w stylu Stockholm Syndrome.

Invincible - bardzo ciekawe. Zaczyna się spokojnie, nietypowo dla muse bo z 'wojskową' perkusją. w połowie perka zmienia się na "zwykłą" a na samym końcu grande finale - kawałek przyspiesza, a Bellamy bawi się gitarą w typowym dla siebie stylu. Bardzo dobry. Tylko tekst trąci patosem - mały minus.

Exo-Politics -zaczyna się troche jak Time is Running Out z poprzedniej. Zauważam wpływ gry Franz Ferdinand(gitara). I tekst mi się podoba.
Soldier's Poem - stary styl. Spokojny kawałek. Mam wrażenie że najeżdza na Busha troche.
Map Of The Problematique - początek nie wiem czemu trąci mi Depeche Mode. Zaczyna się ciekawą elektroniką; dynamiczny, ciekawy.

Album jest bardzo odmienny. Chłopaki zmienili styl grania, przesuneli go bardziej na elektronikę. Bellamy też nie zawodzi falsetem tyle co poprzednio, a nawet to lubiłem. Mimo to dalej jest to Muse jakie znałem i lubiłem. Kakofonie na gitarach, piski trzaski i teksty zostały po staremu. Doszła elektronika i lekka zmiana gry.
Bardzo mocny album. Na 10 kawałków 7 mi się bardzo podoba, 2 ujdą i jeden genialny City of Delusion - świetny bilans. Czas pokaże, to może być ich najlepsza płyta. Na razie 1:1 z Absolution.

Muse można kochać lub nienawidzić - trzeba znać!
Polecam jak diabli.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Czerwiec 18, 2006, 05:00:25 pm
Sunn O))) "black one". recenzenci tej plyty zaszufladkowali ja jako black metal (chociaz czytalem tez recenzje, w ktorej gosc napisal, ze to plyta zespolu doom metalowego  :? ) i chyba nie mogli sie bardziej pomylic. pomimo tego, ze muzycy tworzacy sunn o))) wywodza sie ze srodowiska bm i na plycie znajduje sie "cover" immortal (chociaz cover w tym wypadku to chyba zbyt duzo powiedziane) to utwory sa kolejnym, odmiennym spojrzeniem na noise, i ogolnie eksperymenty z dzwiekiem. 2 pierwsze kompozycje(dosc krotkie), to jakby wstep do tego co czeka nas w pozostalych pieciu (tu utwory 10min +). calosc to maksymalnie zdolowane gitary, znieksztalcane do granicy rozpoznania, rzadko pojawiajaca sie perkusja i obledne, ale rowniez rzadkie wokale. do tego sporo brudu i zaklocen niezbyt poprawiajacych czystosc nagran. plyta jest maksymalnie monotonna, trwa ponad 60 minut i wlasciwie ciezko rozroznic poszczegolne kawalki. gdyby nie ciezar spowodowany uzyciem gitar, zastanawialbym sie nad nadaniem tej plycie etykietki "ambient". podsumowujac - zajebista plyta jesli ktos lubi noise'owe pierdy i inne eksperymenty. fani black metalu moga czuc sie oszukani i zagubieni (prawdopodobnie beda musieli zasiegnac porady w kaciku smutnego metala w jakims mhammerze albo innym bravo). plyte polecam ale i tak pewnie nikomu sie nie spodoba.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Czerwiec 18, 2006, 10:05:31 pm
Bonnie 'Prince' Billy - "I See A Darkness"

Od czasu do czasu zdarzają się takie płyty, które niespodziewanie rzucają człowieka na kolana i bardzo długo nie można się podnieść. To właśnie jedna z nich. Will Oldham, znany także jako Bonnie "Prince" Billy, jedna z najważniejszych postaci amerykańskiej sceny alt-country i psych-folka. Niesamowity, łamiący się głos, oszczędne instrumentarium (łagodna gitara, pianino, perkusja), w tekstach pełno opowieści o śmierci, kazirodztwie, sądzie ostatecznym itd. Pełno w tej muzyce zadziwiającego ciepła i mroku jednocześnie. Jak to napisali w jednej z recenzji, ta płyta sprawia, że czujesz się bardzo mały. Miazga to mało powiedziane.

BPB udziela się na najnowszej płycie Current 93. Polecam właściwie wszystko, co ten pan nagrywa, z nowszych rzeczy koniecznie "Superwolf" nagrany w duecie z Mattem Sweeneyem.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Pepper w Czerwiec 18, 2006, 10:09:15 pm
Cytat: "Kormak"
Bonnie 'Prince' Billy - "I See A Darkness"

Od czasu do czasu zdarzają się takie płyty, które niespodziewanie rzucają człowieka na kolana i bardzo długo nie można się podnieść. To właśnie jedna z nich. Will Oldham, znany także jako Bonnie "Prince" Billy, jedna z najważniejszych postaci amerykańskiej sceny alt-country i psych-folka. Niesamowity, łamiący się głos, oszczędne instrumentarium (łagodna gitara, pianino, perkusja), w tekstach pełno opowieści o śmierci, kazirodztwie, sądzie ostatecznym itd. Pełno w tej muzyce zadziwiającego ciepła i mroku jednocześnie. Jak to napisali w jednej z recenzji, ta płyta sprawia, że czujesz się bardzo mały. Miazga to mało powiedziane.

BPB udziela się na najnowszej płycie Current 93. Polecam właściwie wszystko, co ten pan nagrywa, z nowszych rzeczy koniecznie "Superwolf" nagrany w duecie z Mattem Sweeneyem.


a czy na tej płycie są żenujące wrzaski w stylu c93?
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Czerwiec 18, 2006, 10:14:31 pm
Nie.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Titola w Czerwiec 19, 2006, 07:46:48 pm
The Offspring
bo:
jak sie wkurzam to moge sobie poskakać
jak się już wkurzyłam moge się drzeć w niebogłosy a i tak tego nie będzie słychać bo muzyka za głosna
wszyscy pseudo punki słuchają teraz Nirvany i uważają, ze sa bosscy
bo oni sa przeciwni różowym, plastikowym panienkom typu Doda Elektroda
kocham taką muzykę i to powinno wyjasniać wszystko
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: kort w Czerwiec 19, 2006, 09:44:40 pm
:idea:Queens Of the Stone Age

 :arrow: Songs for the Deaf

Z podziękowaniami dla zespołu za niesamowite nawalanie na bębnach przez Dave'a Grohl'a. Poza tym płyta świetna... Niesamowita energia, nietypowe wiosła, masakryczne gary... Ech wokal Homme'a też git... Poza tym czuć, że chłopaki osiągnęli poziom, dzięki któremu mogą grać to co chcą, a nie tylko to co muszą przez ograniczenia techniczne...

:idea:God is an Astronaut

 :arrow: All is Violent All is Bright

Dlatego, że można zagrać AMBIENT przez duże "a" używając do tego tylko i wyłącznie instrumentów, że tak powiem analogowych (gitar, perkusji), z lekką tylko nutką elektroniki... I ten KLIMAAAAAT :!:  :!:  :!:

EDIT

Cytat: "papiesz"

good shit! naprawdę ładne i delikatne granie.


Noooo... Tylko jest jeden problem... Im bardziej się wkręcasz w przedstawiany przez nich świat, tym trudniej z niego wyjść...

PIĘKNE!!!

Jak ktoś nie słyszał, musi, po prostu musi usłyszeć!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Czerwiec 19, 2006, 10:07:28 pm
Spiritual Front - Nihilist

Mój pierwszy kontakt z tym zespołem. Śmigło co prawda pisał wcześniej o ich splicie z Ordo Rosarius Equilibrio, ale nie skusiłem się ze względu ORE, które mnie nuży. "Nihilist" to EP'ka, zawiera 5 utworów urzekających nieco dekadenckim klimatem. Album idealny wprost do picia wódki. Głównym instrumentarium jest fortepian, do tego dochodzą partie na akustyku, ale nie jest to typowo neofolkowe "mroczne harcerstwo" i nudne, jednostajne bicie w struny. Ta muzyka jest pełna życia i emocji, także za sprawą wokalisty śpiewającego ze sporym uczuciem. W ogóle wokal cholernie mi kogoś przypomina, tylko nie mogę sobie przypomnieć kogo, trochę kołacze mi się po głowie Peter Hammill, ale to chyba nie do końca o niego chodzi  ;) Należy również wspomnieć o gościnnym udziale Matta Howdena na skrzypcach, które również wpływają na klimat tego albumu.  

Cytat: "koortshack"
God is an Astronaut

 All is Violent All is Bright


good shit! naprawdę ładne i delikatne granie.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Czerwiec 22, 2006, 01:00:18 pm
Eldo/Bitnix - Człowiek, Który Chciał Ukraść Alfabet
Okładka (http://www.cgm.pl/images/covers/eldo1.jpg)

Rok po wydaniu "3" Grammatika, Eldo pojawił się z trzecią już solową płytą. Pierwsza - "Opowieść o tym co tu dzieje się naprawdę" zdradzała trueschoolowe aspiracje rapera, kolejna - "Eternia", była albumem bardzo refleksyjnym, przepełnionym melancholią. Trzeci album znacząco odbiega od reszty - i to mi się chyba w Eldoce najbardziej podoba, ponieważ jego płyty zawsze wnoszą powiew świeżości...
CKCUA to album przepełniony poetyckimi tekstami i nowocześnie brzmiącymi, jazzowymi podkładami w wykonaniu Bitnixów. Płyta jest tematycznie lżejsza od "Eterni". Jakby mniej ekshibicjonizmu i zaangażowania w tekstach, za to więcej poezji i "sztuki dla sztuki". Więcej jest też fragmentów, w których słychać samą muzykę. Niektórzy zarzucają przez to CKCUA monotonię, jednak słuchaczowi przyzwyczajonemu do instrumentalnych kompozycji nie będzie to przeszkadzać. Tekst i muzyka wzajemnie się uzupełniają, nie gubiąc przy tym proporcji - żaden z elementów nie przeważa w jedną, ani drugą stronę.
Trochę drażnią "echa" z poprzednich płyt - powtarzają się pewne ograne, charakterystyczne dla Eldo wersy.
Podsumowując: przez nieco niezobowiązujący charakter albumu, przełomem w twórczości Elodki on nie jest, ale CKCUA to płyta bardzo dobra. Warto zwrócić uwagę na utwór „Czas (Abstrakt)”. No i ogromny plus za "Książki" z Blefem, "Popołudnie pisarza" z Jimsonem i genialny, duszny, Kafkowski klimat w utworze "Świadek z przypadku".
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Czerwiec 23, 2006, 05:41:53 pm
merzbow vs nordvargr
pierwszego z panow przedstawiac nie trzeba, drugi jest odp. min. za mz.412 i folkstorm. na plycie znajduja sie 3 kawalki o lacznej dlugosci 55minut. slucha sie tego bardzo przyjemnie i w wiekszosci mozna uniknac wypalenia neuronow spowodowanego halasem tworzonym przez akite. nie ma tu zbyt wiele typowego dla japonczyka noise'u, dzwieki w utworach przechodza od bardzo spokojnych, niemalze ambientowych przez dziwne, brudne i znieksztalcone bity az do totalnej sciany, po ktorej faktycznie mozna poczuc sie zdeka zgwalconym (ale takich momentow jest naprawde niewiele). mnie osobiscie bardzo ta wspolpraca cieszy bo jestem entuzjasta tworczosci obu artystow, tym bardziej jesli wychodzi im taki fajny chillout.
a jeszcze dodam, ze na stronie szweda jest do sciagniecia plyta "enter nordvargr 2". to kompilacja 10 utworow, ktore heniek stworzyl na rozne projekty. calkiem fajna rzecz i pokazuje, ze gosc lubi eksperymentowac i porusza sie po wielu gatunkach (anty)muzyki.
http://www.nordvargr.com/en.html
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Pepper w Czerwiec 26, 2006, 06:57:13 pm
AYREON - The Human Equation

Jak na razie tylko pierwsza płyta, trzeba sobie dawkować wrażenia.
Więc o co chodzi, pomijając to całe spuszczanie się nad geniuszem, to bardzo dobra płyta, nie genialna bo zdażają się na niej takie sobie słabsze momenty, czasem przynudza, czasem trochę szkoda zmarnowanego potencjału (szczególnie Townsenda), ale ogólnie to takie bzdury które przytrafiają się 90% płyt.
Słucha się tego bardzo dobrze, w sumie to leci jak strzała, nie czuje się dłużyzn (nie wiem ile pierwsza płyta trwa, nie sprawdzałem, ale jakby mi ktoś powiedział, że godzinę to trochę bym się zdziwił). Główna tego zasługa oczywiście różnorodności wokalistów, choć tu raczej chodzi o ich ilość niż różnice w wokalu, np do czasu przejrzenia spisu myślałem że na płycie śpiewa tylko jedna kobieta, ale to pewnie przez moją ignorancję i marny słuch. Przyznam jednak, że jak tak się człowiek wsłucha i zaczyna rozróżniać wokale pań, to stwierdza że miażdżą. Szczególnie mam na myśli Heather Findlay (głównie sekwencje quasifolkowe, pewnie nie jest pewna czy umie śpiewać pod coś innego niż Mostly Autumn) z jej wyspiarskim akcentem, oraz rewelacyjną Irene Jansen, której jestem fanem od czasu usłyszenia jej partii refrenowej w Day Eleven: Love. Z panów przede wszystkim Eric Clayton, którego wyraźnie odróżnia od jakichś Akerfeldtów czy Ekwalli prawie-że operowa maniera. Powinien założyć jakiś projekt z Ireną, wokalami niszczyli by góry. Trochę Devon Graves mnie zawiódł, bo bardzo lubię jego wokal, ale to chyba wina mało ciekawych partii. No i na koniec Townsend. Został kompletnie niewykorzystany, choć przyznam że rozumiem Arjena - kwestia konceptu i ogólnego brzmienia płyty. Tzn nie chciał pewnie żeby brzmiała dziko, ale Devin umie śpiewać nie drąc japy, więc czemu do wafla zostawił mu tylko refreny w dwóch utworach, gdzie jego wokale są dodatkowo zagłuszane jakimś pierdzeniem, a ten drugi refren na dodatek jest marny, co potęguje wchodząca zaraz po nim masakryczna partia Claytona. Lekki zawód, bo coby nie mówić Townsenda spokojnie można by wstawić za np Graves'a a różnorodność skoczyła by od razu o 10 punktów.
Co do samych zaś utworów - jasne punkty płyty to naturalnie Pain z klawą zwrotką Graves'a plus bębny (klimat ok), klawym refrenem Townsenda (jakieś konkretne wrzaski dzięki Bogu) i zakończeniem będącej jak wspomniałem w rewelacyjnej formie pani Findlay, przerwanym kolejnym, tym razem wyraźnym wrzaskiem Devina. Dalej Hope z rewelacyjną, skoczną melodią wspartą równie dobrymi wokalami Arjena, co buduje w domu swojski, koleżeński klimat i można się uśmiechnąć. Kolejny School na początku męczy tym kaszańskim refrenem Townsenda, ale następująca po nim seria wokali Ekwall-Clayton zrywa beret, co czyni ten numer tym samym jednym z lepszych.
No i ostatni utwór na płycie, singlowy Love o którym można pisać same superlatywy. LaBrie nie dał dupy, nie zepsuł, zaśpiewał ok, Findlay jak zwykle zniszczyła, ale to, co zrobiła w refrenie Jansen z Ekwallem bije całą resztę płyty na łeb.
To w sumie tyle.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: High Elf w Lipiec 08, 2006, 07:34:35 pm
Slipknot - Iowa

Dotychczas lubiłem metal, ogólnie pojęty hardkor. Slipknot mnie nie pociągał - słyszałem "Disasterpiece", "Circle" i mi się znudziło. Potem nadszedł czas kiedy ściągnąłem sobie "Before I Forget" - bo wygrało jakąś tam nagrodę i pisało na onecie. Spodobało mi się. I zaczęło się - "Duality" (mam jako dzwonek w komórce), "Wait and Bleed". W końcu stwierdziłem - dość tego, nie będę ich dłużej testował i okradał, czas kupić oryginał.
Kupiłem Iowę, w empiku. Z początku trochę mnie zaskoczyła, bo spodziewałem się czegoś innego, bardziej jajcarskiego. Mniej znane piosenki - "Everything Ends" "Skin Ticket" "Gently" "People = Shit" po prostu mnie zauroczyły. Muzyka ciężka, nie od razu wpada w ucho (przynajmniej nie ta ostatnia) ale po pewnym czasie podświadomie włączasz ją na cały głos i szybko dochodzisz do wniosku, że nie możesz się powstrzymać od słuchania. Zdecydowanie polecam.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Elune w Lipiec 12, 2006, 03:54:00 pm
Machin Head - Dyskografia :P

Zarąbisty metal, ale jaki to nie wiem :P Zawsze miałem problemy z rozróżnianiem metalów między sobą :P Bo za dużó tych zespołó gra :P Ten bym podał pod trasha, ale pewnie (jak znam życie :D ) to się myle i to jest nu metal... Zaczęłem tego słuchać od usłyszenia jakiejś piosenki tego zespołu. Taka lajtowa. NIe rozumiałem słów :D W angielskim ze słuchu to cieńko u mnie :P Ale coś czułem, że ta pisoenka  coś o mnie mówi. :D Bo zawsze jak jakaś piosenka mówi coś o moim życiu to mogęją dłuuuugo słuchać i tak było. Aż w końcu postanowiłem sobie psrawdzić na necie (po 4 dniach -_- ) Tłumaczenie tej pisoenki. Zgadłem była o mnie ^_^. Zwie się Deafening Silence. No a teraz słucham całej dyskografii. Nie podam nazw otworów, bo ja słucham tak muzyki, że wkładam mego Deli (odtawrzacz :P ) pod pasek zadań i nie widzę co gra :P Wiem, że muza jest zagrzebista ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Dinki w Sierpień 02, 2006, 09:32:40 pm
Dirty Three - She Has No Strings Apollo

Podobno kapela przeszła pewną metamorfozę. Zaczynała od mocniejszego rockowego grania aby przeksztłacić się w końcu w kapele z "szufladki" post-rock, z duża dawką folku. Folkowe inspiracje szczególnie słychać na najnowszych płytach.

Niewątpliwie za klimat całej muzyki odpowiedzialny jest lider zespołu, skrzypek Warren Ellis.

Skrzypki nadają płycie bardzo ostry i niechlujny klimat. Słuchjąc kawałków, na myśl przychodzą mi nieoficjalna jam session na scenie w podrzędnej knajpce jazzowej. Goście w ciemnych kątach sączą, ogrzene przez ich dłonie drinki i zaciągają się kiepskim tytoniem. Kapela , na słabo oświetlonej scenie gra kolejne utwory. Nikt, nigdy by nie przypuszczał  że ktokolwiek z obecnych na sali słucha tego "rzępolenia". Jednak gdy tylko muzycy przestaliby grać akordy, każda z głów nienaturalnie wykręciłaby się w poszukiwaniu przyczyny tej sytuacji.

Gitarzysta tylko co jakiś czas porywa się na bardziej ostre dzwięki, jakby chiał pokazać na co go stać. Jednak zawsze, jak skarcone dziecko powraca do swej monotonnej gry, delikatnej i usypiającej.

Bębniarz przez całą płytę, jest jakby w innej sali. Gra cały czas swoją własną muzykę. Sprawia wrażenie, jakby był zmuszony do wybijania rytmu pod swych kompanów. Mimo tych "kajdanów" nałożonych przez zespół i on znajduje chwilę zapomnienie podczas, której mąci łagodność całego utworu.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: pan_ixs w Sierpień 04, 2006, 04:07:38 pm
Dj Shadow "Endtroducing" - dla mnie najlepszy instrumentalny album ever, takich kawalkow jak "Building Steam With A Grain Of Salt", "Midnight In A Perfect World" czy "Organ Donor" moge słuchać bez końca, mniej interesuje mnie jak to sie nazwie: trip-hopem czy instrumentalnym hip hopem - piękna muzyka
RJD2 "Dead Ringer" i "Since We Last Spoke" - bogactwo brzmienia tego zawodnika Ninja Tune zabija. Jedyne co mi nie pasuje to raperzy na "Dead Ringer" (na "SWLS" ich nie ma), nie chodzi o to, że są to jakieś wacki ale po prostu milej by mi było słuchać płytki w całości instrumentalnej :)
Gang Starr - dyskografia - jak dla mnie obok takich par Dj(Producent)/Raper jak Eric B & Rakim czy Pete Rock & CL Smooth jest to kwintesencja hip-hopu, Dj Premier ze swoimi "ruszającymi" bitami i Guru na majku, który może nie jest mistrzem świata ale na pewno zajebistym raperem to to czego szukam w muzyce hip hop, jak na razie najlepiej słucha mi się ich chyba 5 plytki "Moment of Truth"
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: RValentino w Sierpień 09, 2006, 10:54:51 pm
jazz - Thelonious Monk, Miles Davis, Herbie Hancock, John Coltrane - szczegolnie z okresu konca lat piecdziesiatych. Nie slucham tej muzyki bynajmniej dlatego, ze jestem tak "wysublimowany" ani "artsy fartsy" ale probuje zrozumiec bohaterow On the Road Jacka Kerouac'a ktorzy namietnie oddawali sie sluchaniu tej muzyki w zadymionych knajpkach Nowego Orleanu i innych czesciach Stanow. Kerouac poswieca sporo miejsca w swojej ksiazce opisom koncertow jazzowych i sluchajac tej nuty probuje sobie wyobrazic, co to oznaczalo byc czescia bohemy artystycznej na przelomie lat 40/50 w Stanach, sluchac muzyki tworzonej przez czarnych, ktorzy wtedy nie mieli pelni praw politycznych, jak wygladaly te koncerty, czy rzeczywiscie byly tak pelne energii, improwizacji i interaktywnosci - w sensie ze porywaly ludzi do zabawy i interakcji z zespolem, czy rzeczywiscie byly tak wspaniale i porywajace.
Odczucia mam dosc ambiwalentne i jestem w stanie zrozumiec opisy tak dobrej i zywiolowej zabawy tylko biorac pod uwage fakt, ze bohema nie stronila od roznorakich psychoaktywnych uzywek, ktore zmieniajac sposob percepcji wydarzen, otoczenia mogly wywolywac wrazenia ktore mi sa "na sucho" niedostepne.

Artimus Pyle "f**ked from birth" LP - ciezki, mroczny, bardzo dobrze zagrany hardcore punk z San Francisco. Dolujace teksty pelne zlosci pisane z perspektywy prostych chlopakow ktorzy nie chca lub nie sa w stanie odnalezc sie w rzeczywistosci. Jak na pankrok bardzo dobra realizacja i dobrzy - w ramach stylistyki oczywiscie, bo zadni z nich jazzmeni - instrumentalisci.


Thee Headcoatees - "Punk girl" LP - bo dawno nie slyszalem tak siermieznego, a jednoczesnie uroczego pankroka. Kilka prostych riffow, rozstrojona gitara, odrobinke lepsze niz garazowe brzmienie i glos pani, ktora jest swiadoma prostoty tego co robi, ale ma to w glebokim powazaniu. Zero silenia sie na kreowanie wokol siebie jakiejs artowej otoczki. Muzyke i jej przeslanie moznaby podsumowac prostym motto - "jestem jaki jestem, chce czego chce, i cala reszte mam gleboko w d...".
Takze wielki plus za autentycznosc.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: ajm w Sierpień 15, 2006, 08:45:25 am
Pozwolę sobie wygrzebać z przeszłości jeden post, by oddać sprawiedliwość tym, którym się ona należy. :)

Cytat: "Raven"
Nowy Arcturus- Sideshown symphonies[...]
A powiem szczerze bałem się, że wyjdzie im z tego kupa.


I wyszła. Po nagraniu genialnej "La Masquerade Infernale" i bardzo satysfakcjonującej "The Sham Mirrors" Arcturus oznajmił światu, że z zespołu odchodzi Garm - w tym momencie wiedziałem już, że to jest koniec. Po przejściach z jakimś koncertowym wokalistą, śpiew objął Simen, basista i poboczny wokalista Dimmu Borgir. Chłopak zdolny jest, to fakt, ale typowy metalowiec, Garmowi zaś do pięt nie dorasta. W czasie nagrywania Sideshow Symphonies również Hellhammer zaczął pracę jako muzyk sesyjny w DB. Nie wróżyło to niczego dobrego.
I co? Dostaliśmy płytę koszmarnie nudną, nie reprezentującą sobą niczego. Taki bezsmakowy koktajlik ze wspomnień po LMI i THM, który nie nosi w sobie tak naprawdę ducha żadnej z tych płyt. Znakiem rozpoznawczym tego albumu jest przeciętność, jest dokładnie tak skomponowany, by dotarł w gusta jak największej ilości osób. Przeze mnie przelatuje, nie pozostawiając po sobie niczego.
Gdyby płytę tą nagrał inny zespół, stwierdziłbym: OK, jest płyta, nie jest zła, zobaczymy co będzie dalej. Ale w tym wypadku nie będzie już chyba żadnego "dalej".
W ten sposób wybitny zespół metalowy stał się po prostu zespołem metalowym.

Cytuj

Ostatnim album Ulver- Blood Inside, czyli grupy bardzo bliskiej Arcturusowi kiedyś muzycznie, dziś tylko personalnie, jest zupełnie niesłuchalny moim zdaniem. Ulver nagrywający piękne soundtracki i znakomite skomplikowane elektroniczne utwory, nagle postanowił nagrać jakąś pseudorockową śmierdzącą kupę, na której nie ma ani pięknych melodii, ani dynamiki, ani nawet nic ciekawego. Po prostu jest brzydka.


Najpierw celem sprostowania - Oba zespoły od kilku lat nie są spokrewnione składem.
Ach, mylisz się, jakże się mylisz! Ulver nagrał świetny album, przesycony religijną ekstazą, kipiący od charakterystycznego dla dokonań Garma patosu (vide La Masquerade Infernale, Themes from William Blake, A quick fix of Melancholy). Poza tym, płyta ta jest chyba najbardziej nowatorską wśród wszystkich albumów tej grupy - nikt chyba wcześniej nie nagrywał czegoś takiego. I uwagę trzeba zwrócić na fakt - o którym wspominali zresztą kiedyś sami muzycy - że na tej płycie muzyka i teksty są nierozdzielne, a to też ma duży wpływ na odbiór tego albumu. Polecam wznowić próbę zagłębienia się w tą płytę. Warto, naprawdę. Rzadko zdarza się w muzyce coś tak oryginalnego.

A - i nadal jest to muzyka elektroniczna. Rocka nie grywa się zazwyczaj na analogowych syntezatorach i programowanej perkusji, właściwie bez gitar, z wykorzystaniem partii orkiestry symfonicznej. :) (jak się tak zastanowić, to właściwie ten opis brzmi mało zachęcająco - nie zważajcie jednak na to, a bierzcie i jedzcie z Blood Inside wszyscy!)
Tytuł: A słucham teraz
Wiadomość wysłana przez: bartosz11 w Wrzesień 12, 2006, 06:26:48 pm
Steve Vai - "Real Illusions: Reflections", "Passion and Warfare" i "Fire Garden"
Kiedyś, dawno temu, jak próbowałem zagłebić się w Vai'a, nie mogłem za bardzo objąć tego masywu dźwięku... Było go za dużo i był zbyt złożony... Teraz, kiedy poróciłem do "Passion and Warfare" i poznałem "Fire Garden" powiem szczerze, że Vai to gitarowy gigant, a przy "Real Illusions: Reflections" to już wymiękam...

Slayer - "Christ Illusion"
Póki co - nie trawię... Jest pare fragmentów, kiedy riffy powalają... Ale ogólnie 3.5/5

Liquid Tension Experiment - Liquid Tension Experiment I
Co tu dużo pisać i w ogóle się zagłębiać - majstersztyk gitarowo-basowo-klawiszowo-perkusyjny. Wyższa szkoła jazdy ogólnie rzecz biorąc.

Derek Sherinian - Black Utopia
Derek + goście czyli słuchaj i płacz (i sikaj z zachwytu).

Pozdro
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: b_sk w Wrzesień 18, 2006, 04:44:25 pm
John B - Electrostep
Bardzo miłe połączenie DnB, electroclashu, new romantic i electro (czasami brzmi to nawet lekko rockowo). Odnoszę wrażenie, że DnB jest w tym coraz mniej, co wcale nie osłabia tej mieszanki. Płytka bardzo długa (prawie 3 godziny) ale jak na taką ilość materiału całkiem równa, chociaż różnorodna. Natomiast z tego co się orientuję niektórym Die Hard DnB fanom nie podchodzi. Jak dla porządna dawka dobrej muzyki elektronicznej, jakkolwiek by jej nie nazywać.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Louise w Wrzesień 18, 2006, 09:49:49 pm
Aktualnie nałogowo słucham płyty Pati Yang - "Silent Treatment".
Wczesniej nie miałam kontaktu z jej muzyką. Zasłyszany kwałek "All That Is Thirst" zrobił na mnie bardzo duże wrażenie i zachęcił do posłuchania innych jej utworów.
"Silent Treatment" to świetna trip-hopowa płyta. Doskonała na samotne wieczory, momentami energetyzująca a momentami przygnębiająca. Trudno mi się od niej oderwać, hipnotyzuje od samego początku, duża w tym zasługa świetnego głosu Pati. Pati Yang to dla mnie jak połączenie Moloko i Bjork.
Najbardziej spodobały mi się utowry: "Soul For Me", "Pretty Fin" i "1986".
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Październik 05, 2006, 01:57:46 pm
The Killers "Sam's Town" - bardzo podobał mi się ich debiut, więc na druga płytę ostrzyłem sobie zęby. Niestety, spory zawód. Brakuje porywających singli, masa wypełniaczy, dziwnych pomysłów, grafomańskich tekstów i zrzynki z Morriseya czy Springsteena. Gdyby chociaż na żywo dobrze to brzmiało, ale widziałem ich występ w "Saturday Night Live" - wokalista śpiewa, jakby miał zaraz się udusić. Wielka szkoda, mieli sporo czasu na zrobienie porządnej płyty. Nikt im nie kazał "spoważnieć", bo akurat po The Killers to spodziewają się fani paru hiciorów z zaraźliwymi refrenami i plastikowymi klawiszami a la Duran Duran. Ale nie wyszło.

Więcej o tej płycie dowaliłem tutaj (http://relaz.o2.pl/muzyka-art.php?id=1574).
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Październik 08, 2006, 11:30:08 am
Lamp of the Universe "Earth, Spirit & Sky - nowozelandzki acid folk + psychodeliczny rock. Gitary, tabla, sitar, kojący żeński wokal i odrealniona aura otaczająca muzykę. Za projektem stoi Craig Williamson ze stonerowej formacji Datura. Dobry podkład do enteogenicznych wojaży czy zwyczajnego relaksu. Coś dla fanów oldskulu w rodzaju Incredible String Band, Ash Ra Tempel, Six Organs Of Admittance czy amerykańskiego wyrd-folka w rodzaju Stone Breath czy In Gowan Ring.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Pepper w Październik 08, 2006, 04:06:02 pm
SIXTEEN HORSEPOWER - FOLKLORE
W końcu zabrałem się za konkretniejsze odsłuchiwanie. Płyta jak do tego zespół wszystkich przyzwyczaił na poziomie, niewiele można jej zarzucić, może poza tym że sprawia wrażenie mało spójnej. Brak mi mocniejszego osadzenia muzyki w konkretnym klimacie, jako że niebardzo pasują przejścia z kompozycji gotyckich do power metalowych, czuję się czasem jakbym odsłuchiwał jakieś cholerne greatest hits czy coś w tym stylu, albo leciał z losowym odtwarzaniem. Nic to, warto wspomnieć o fenomenalnych utworach jak Hutterite Mile, Alone and Forsaken czy Sinnerman. Reszta też klawa, choć przed szereg się nie wybija, może oprócz Outlaw Song, który jest bodaj pierwszą kompozycją tego zespołu, jakiej szczerze nienawidzę. Pewnie ze względu na pretensjonalność. Słucha się fajnie, chociaż do opętańczego Low Estate nie ma startu, przynajmniej jeżeli chodzi o muzykę, bo okładka udała im się wielce.
W dodatku razi mnie trochę w tej płycie jej wovenhandowość.
SŁAWA
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Październik 08, 2006, 04:19:06 pm
3moonboys - 3moonboys

3moonboys to jeden z zespołów z zasłużonego, nie istniejącego już (niestety), polskiego wydawnictwa Europeans Records (http://www.europeans-records.com). Jak zaklasyfikować ich muzykę? Hmm, pobrzmiewają tutaj dźwięki kojarzące mi się ze sceną indie, mamy mnóstwo powtarzających się, zapętlonych motywów w stylu Ewy Braun i melancholii przywodzącej na myśl dokonania Blue Raincoat. To, co słychać na płycie nazwałbym muzyką drogi - bardzo nastrojowe, przepełnione wolną przestrzenią kompozycje, schowany, nieinwazyjny wokal i transowość utworów na długo przyciągają do głośników. Album w sam raz na chwile jesiennej zadumy.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Październik 09, 2006, 10:53:30 pm
Esthero - Breath From Another

Tym razem na tapetę idą klimaty, że tak powiem - popowe :o . Ale bez obaw, bo mamy tu do czynienia z muzyką na pewnym poziomie.
Esthero to kanadyjska wokalistka, swoją twórczością ocierająca się o jazz, rock, soul, trip hop, czy muzykę popularną. Oprócz solowych płyt udzielała się też w cudzych projektach (jej głos można usłyszeć min. u Dj'a Krush'a w utworze "Final Home" na płycie "Kakusei", czy w genialnym funkowym kawałku "Weekends" formacji Black Eyed Peas, z  albumu „Bridging the Gap”, z czasów zanim jeszcze wyszli z podziemia aby podbijać świat muzycznego szołbiznesu).
Na płycie "Breath From Another" słyszymy dużo dobrego, inteligentnego popu. Mamy więc trochę rocka w utworze "Heaven Sent", drumandbassowy rytm w otwierającym płytę "Breath From Another", smooth jazzowy "Anywayz", trip hopowe "Country Livin" i "Indigo Boy", czy też zamykający album "Swallow Me" ze świetnym, bonusowym, hip hopowym instrumentalem.
Innymi słowy - polecam album wszystkim tym, którzy mają ochotę posłuchać trochę mniej angażującej, a zarazem trzymającej dobry poziom muzyki. A poza tym, czyż ona nie jest słodka? (http://www.infratunes.com/musique/fotos-artistes/esthero.jpg)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: ManiaC w Październik 10, 2006, 10:43:05 am
Project Pitchfork - Eon:Eon

Nie ulega wątpliwości, że PP to wielka gwiazda sceny goth, electro. Momentami w ich karierze nawet sława ich przeganiała i docierała w pewne miejsca szybciej niż mogliby sobie to wyobrazić.
Co do Eon:Eon to bez wątpienia jest to świetna płyta. Przez wielu fanów uznawana za najlepszy release zespołu. W sumie to jakoś do dzisiaj nie mogę się przełamać, co do PP. NIe jestem ich wielkim fanem i raczej nigdy nim nie będę ale fak faktem przychylam się do stwierdzenia, że Eon:Eon to jest poprostu szlagier.

Pozdrawiam fanów.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Październik 22, 2006, 12:16:28 am
Wolfnacht "Night of the werewolf" jako, ze od czasu do czasu lubie wrocic do kochanego black metalu, a zwlaszcza do jego najprymitywniejszych tworow no i nie udalo mi sie jak do tej pory wyrosnac z black metalu o przeslaniu nazistowskim (nadal bawi mnie thunderbolt, graveland, absurd czy inne lord windy i kriegi) totez wolfnacht wydal mi sie oczywistym wyborem. na plytce jest 8 kawalkow, w tym rozpoczynajace ja standardowe intro z koscie;nymi dzwonami, chba z 3 covery (w tym min cover absurd), a wszystko to zakonczone oczywiscie outrem. muzyka jest prymitywna melodyjna klepanka, i najbardziej ze wszystkiego zaskoczyly mnie wlasnie te pocieszne melodie (no i wycie wilkolaka podczas refrenu w tytulowym utworze - gites!!!). ogolnie oprocz kawalka pt "aufstand", ktory brzmi jak jakis gejowski nazi rock cala reszta trzyma dosc przyzwoity poziom. tzn jest mrocznie, czuc wiatry polnocy, wszystko przesiakniete jest absolutnym zlem i nienawiscia. hiper. zdecydowanie najlepszymi kawalkami sa "night of the werewolf", "black bubonic plague (to the f**king jews)" (tam sa takie glanckie odglosy strzalow z pepeszy, ktore najpierw brzmialy jak pudelko zapalek, ale pozniej sie zorientowalem, ze to jednak pepesza) i o dziwota - cover halgadom "wotans krieger" (a jakze!). fajna plyta do tanca i rozanca, chociaz nie postawilbym jej na polce obok czolowych przedstawicieli nurtu ns takich jak absurd, nargaroth, lord wind czy graveland (o yes!).
Operation racewar "underdog"
a to juz kawal przyzwoitej muzyki, prosto z bialego teksasu (chyba:?). operation racewar to zespol opisywany jako nazi rock, oi-core, ale umowmy sie na najzwyklejszy w swiecie hate core,bo tak to wlasnie brzmi. nie jest to angry aryans, czy blue eyed devils, ale nadal to dobre, nienawistne przypi****lenie. muza jest agresywna i energetyczna, wokal typowo hardcore'owy, dlugosc utworow punkow'a albo raczej grindcore'owa. o dziwo calkiem to wszystko melodyjne, dobrze zagrane i ciekawe. nie wiem jak teksty, ale pewnie obaracaja sie wokol zabijania murzynow itp bzdur. utwory, ktore najbardziej wpadaja w ucho to : "underdog"( ktory jest w pyte), "halmfast" (ktory tez jest w pyte! ), "inferno", "don't f**k with my crew" i "crackhead". reszta trzyma poziom. muza dobra do najebki jabolami i pojedynkow na piesci po pijaku.
Nicole 12 - substitute
jeden z wielu projektow czolowej postaci skandynawskiego noise'u, pana Mikko Aspa (odpowiedzialny min za takie rzeczy jak genialny black metalowy deathspell omega, clandestine blaze, kultowy grunt, czy stoner rockowy fleshpress). nicole 12 obraca sie w kregach takich kapel jak taint czy prurient czyli dosc ekstremalnego ale za to tematycznego noise'u, albo raczej porno noise'u. motywem przewodnim nie tylko albumu "substitute", ale calej tworczosci nicole 12 jest pedofilia. w zasadzie sluchajac dokonan pana aspa ciezko stwierdzic jaki jest jego stosunek do tego zjawiska, gdyz mamy tu do czynienia raczej z zimnymi obserwacjami niz rozwazaniem i potepieniem tegoz. co tu duzo mowic, "substitute" kopie prosto w morde, przede wszystkim warstwa tekstowa, ktora badz co badz jest dosc szokujaca (chocby "ballerina", "substitue", "mental dominance" - miazdzy, "over the edge", zwlaszcza koniec utworu). "muzycznie" tez jest ciekawiej niz w wiekszosci typowego noisowego pierdzenia i zgrzytania. wystarczy posluchac "ballerina", ktory brzmi prawie jak ballada, z klawiszowym podkladem, czy tytulowego "substitue" . zajebisty jest "slut training" w ktorym roznego typu szumy przeplataja sie z transowym podkladem i znieksztalconym wokalem. calosc to 9/10 mozliwych pkt (10 rezerwuje dla merzbowa, brighter death now i mz.412). plyta, ktora nie pozostawia czlowieka obojetnym, kiedy juz przywyknie sie do wszechoobecnego halasu i przebije przez sciane dzwieku. z podobnych pozycji polecam rowniez kooperacje nicole12 i taint pt "candyman" (ciekawe kto pamieta to z wiadomosci), rowniez mocne uderzenie.
Current 93 "black ships ate the sky"
musze powiedziec, ze mnie ta plyta zmiotla z powierzchni ziemi. slucham jej raz dziennie od jakis 3 miesiecy. normalnie mam uczucie oczyszczenia po kazdym seansie, jakbym sie kapal w jakims gangesie. probowalem juz ustawic ja w jakiejs sensownej kolejnosci mojego "currentowego top" i chcac nie chcac wychodzi mi miejsce pierwsze przed "thunder..." przed "lucifer..." przed "dogs blood..." i "all the pretty...". jak dla mnie ta plytka nie ma slabych punktow, tibeth stworzyl prawdziwe dzielo, zarowno muzycznie jak i tekstowo. moglbym pisac jaka ta plyta jest zajebista, jaka piekna, jak mi sie podoba caly koncept itp ale zamiast marnowac na to czas wole sobie czarnych statkow sluchac i nad nimi rozmyslac. piekna plyta, zaryzykowalbym nawet stwierdzenie - wielka i ponadczasowa.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: horsie w Październik 22, 2006, 10:34:49 am
Dream Theater - Score
Jako że DT słucham juz dobrych kilka lat i co nieco wiem o ich trybie pracy, mozna było się spodziewać nowego albumu koncertowego, szczególnie, że kapela obchodziła w zeszłym roku dwudziestolecie swojej działalności. W prezencie od zespołu dostajemy więc nowe wydawnictwo zatytułowane 'Score'. Ktos spyta: czym sie ekscytować, wydaja przecież koncert prawie po kazdym albumie? Otóz Score to koncert troszke inny. Po pierwsze podzielony jest chronologicznie, a przeplatany utworami z nowej płyty. Zestaw jest dość oryginalny i ciężko go porównać z któryms z poprzenich koncertów. Przewaga nowych utworów oraz tych, które oficjalnie nie znalazły sie na żadnej płycie DT sprawia iż wydawnictwo jest świeze i naładowane energią. Mamy tu utwory zarówno z czasów Majesty jak i z najnowszego Octavarium. Co ciekawe, DT odgrywa tu cała suitę Six Degrees of Inner Turbulence. I w tym momencie pojawia sie kolejna niespodzianka. Od tego utworu koncert będzie już grany z orkiestrą. Cóż można powiedzieć, James LaBrie w formie, brzmienie bardzo porządne, zestaw utworów choć nietypowy to jednak imo duzo ciekawszy niz na pozostałych koncertach (może poza Budokan). Warto.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Październik 22, 2006, 04:44:51 pm
across tundras -
nigdy nie myslalem, ze przyjdzie mi to powiedziec o zespolach pokroju pelican, isis, red sparowes i jesu, ale across tundras jest lepsze niz one wszystkie razem wziete. kapela zlozona z bylych czlonkow spirit of versailles gra to, co neurosis przespalo a sleep przepalilo. goscie pochodza z jakiegos amerykanskiego zadupia o nazwie sioux falls, gdzie indianie nadal poluja na bizony, a whiskey przelewa sie w saloonach, i doskonale slychac to w ich muzyce. klimat i jeszcze raz klimat!
jak zaczalem sluchac epki "divides" (31 minut podzielone po prostu na 4 czesci) to mi sie zaczely pojawiac przed oczami obrazy z "ravenous". w czasach mody (bo chyba tak mozna nazwac wysyp klonow isis) na te wszystkie postrockowe (zwal jak zwal) kapele, ktore chca grac jak pelican, isis czy inny godflesh (godspeed, i inni stoner rockowi krolowie), across tundras jest po prostu inne, zimniejsze, bardziej odlegle, mniej przestrzenne, brudniejsze, przysypane pustynnym piachem i pocace sie tania whiskey. jeszcze lepiej brzmi ich pelnometrazowy album "dark
songs of the prairie". posluchajcie sobie np. takiego "the old sexton" i przypomnijcie "deadman" z deep'em, albo "western wind" z zagluszonym instrumentami wokalem. az sie butelka sama do reki pcha.
postawilbym ta plytke o miejsce wyzej niz pierwszego pelicana czy jakiegokolwiek isis, gdzies obok godfleshowego "streetcleanera", i "times of grace" neurosis. gdzies na necie przeczytalem, ze gdyby
neil young spotkal neurosis, to grali by jak across tundras. dobrze, ze across tundras brzmi jak across tundras!
[/b]
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Październik 27, 2006, 11:30:38 pm
ostatnimi tygodniami słuchałem dużo:

Tragedy - Nerve Damage
Tragedy to kapela powstała na gruzach His Hero Is Gone. chłopaki grają srogiego, apokaliptycznego hardkora. na płycie jest ciężko, agresywnie, jednak muzyka nie jest pozbawiona melodii i pomimo ciężkości wpada w ucho od pierwszych taktów. gdyby Discharge grało mniej jednostajnie a bardziej melodyjnie pewnie brzmiałoby jak Tragedy. na scenie hc/punk mój tegoroczny faworyt.

Koli - Szemrany
Koli to projekt pre-Lao Che. płyta inspirowana jest dokonaniami Orkiestry Ulicznej z Chmielnej, a więc warszawski folklor sprzedwojnia. z tym, że do przedwojennych, "grzesiukowych" piosenej dodali hiphopowe rytmy i rymy. wyszła z tego zajebiaszcza mieszanka podwórkowych ballad z uwspółcześnionym brzmieniem i niepowtarzalnym klimatem. wraz z Koli wkraczamy w świat apaszy, szemranego towarzystwa, melin i tanich panienek robiących za femme fatale. nie brak też absurdalnych i surrealistycznych tekstów (zresztą teksty to, moim zdaniem, najmocniejsza część tego albumu). świetne, oryginalne podkłady, momentami jednak całość (zwłaszcza wokal) wieje na kilometr kalibrem (choćby kawałek "Poszłem do sklepu"). gdybym był mniej najebany pewnie napisałbym coś konstruktywniejszego, a tak mogę tylko czystym sercem rekomendować tę, zapomnianą chyba nieco, płytę.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Piekarz w Październik 30, 2006, 06:44:01 pm
Ostatnio jestem zakochany w dwóch, różniących się mocno od siebie, utworach:

David Guetta Featuring The Egg - Love don't let me go
Dostęp do niego mam niestety tylko przez YouTube (http://www.youtube.com/watch?v=fuS-h4lbEPY&mode=related&search=).
Utwór użyty jest w reklamie Citroena.

AcTiVe_sLeeP - Dreaming About Her Heart
Tu już lepiej, bo można ściągnąć mp3 z Wirtualnej Polski (http://mp3.wp.pl/ftp/s/45/45870.mp3?fname=AcTiVe_sLeeP-Dreaming_About_Her_Heart).

W zasadzie trudno mi powiedzieć czemu tak lubię ich słuchać. "Love ..." to utwór bardzo dynamiczny, natomiast "Dreaming... " jest raczej spokojny i "marzycielski". Oba według mnie odznaczają się wyrazistym, głębokim dźwiękiem. Odpowiada mi coś konkretnego i elektronicznego, szczególnie, gdy można to długo "smakować" odkrywając nowe linie melodyczne. W "Love..." bardzo ładnie użyto basów. Są słyszalne, a jednak nie psują mi całości tak jak ma to miejsce w wielu utworach techno.
Generalnie mam dużą słabość do muzyki elektronicznej reprezentowanej przez takich twórców jak Jean Michael Jarre, Marek Biliński, Mikołaj Hertel, zespół Tangerine Dream i szereg anonimowych wirtuozów keyboardów. Gdyby ktoś miał dostęp do legalnych mp3 z tego typu muzyką to proszę o kontakt. Ewentualnie bardziej melodyjne Techno, czy House.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: J'ON w Październik 30, 2006, 08:25:03 pm
Od 2 tygodni nie mogę przestać oglądać (i słuchać) wczesnych kawałków Depeche Mode...Muzyka - genialna....I te klipy...Just can't get enough i Grabbing hands (bo tak to chyba leci) biją na głowę wszystko co widziałem w ciągu ostatnich 3 miesięcy...Chłopcy wygladają naprawdę komicznie, ale muzyka rewelacyjna... Zaczęło się od reklamy H&M w której w tle leciał "jakiś taki znany kawałek"...Długo nie mogłem sobie przypomnieć co to, aż w końcu mnie olśniło - Just can't get...I teraz nie moge przestaćtego nucić:)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: śmigło w Październik 30, 2006, 11:20:16 pm
pewnie nie odkrylem ameryki, ale odkrylemmono. w zasadzie mam split mono/pelican juz od dluzszego  czasu, ale jakos uparcie o mono nie zahaczalem (jeden utwor pt "yearning") i zaginelo gdzies w momentach szczytowania nad pelicanem  (btw akurat pelican na tym splicie jest wyjatkowo kiepski - "ran amber" i mix "angel tears" niejakiego jamesa plotkina). do czasu, kiedy "yearning" przez jakis przypadek nie trafilo spowrotem na liste odtwarzania. mono to kapela z japonii (okazuje sie, ze japonczycy nie graja tylko idiotycznego popu, durnawych pioseneczek do anime, rzeznickiego noise'u i p***banego wscieklego grind core'a) szufladkowana jako postrock (stad pewnie sasiedztwo pelicana). ich pierwsza plyte "under the pipal tree" wydala wytwornia johna zorna ( :D ). po niej wydali kolejne trzy - "one more step and you die", "walking cloud and the deep red sky, flag..." i "you are there". porownywani sa glownie do mogwai. oczywiscie mamy do czynienia glownie z dosc dlugimi, rozbudowanymi gitarowymi kompozycjami (chociaz pojawiaja sie np. instrumenty klawiszowe czy smyczki), chociaz utworow krotszych nie brakuje. wszystko to jest dosc melodyjne, sporo w tej muzyce kombinowania, duzo mniej ciezaru (gdzie u pelican wyraznie widac inspiracje miazga isis, sleep czy earth), ale potrafi byc bardzo (i to naprawde bardzo) glosno. w dluzszych utworach japonczycy bardzo fajnie stopniowo buduja napiecie i kiedy juz sie rozpedza, nie ma zmiluj. troche mi ta muzyka przypomina umarle niedawno hope of the states (z tym, ze mono nie stosuje absolutnie zadnych wokali). swietnie slucha sie mono w calosci, ale kawalki takie jak "com?", "lost snow", "karelia (opus2)" czy "a speeding car" miazdza rownie dobrze w pojedynke. nie wiem, ale jakby genialny nie byl pelican to juz sie nim nasycilem (i przesycilem i musze zrobic dluzsza przerwe), i trzeba pomeczyc sie czyms innym, ale niezbyt daleko padajacym. mono spelnia ta funkcje dosc dobrze, chociaz i tak across tundras jest lepsze :p
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Listopad 11, 2006, 10:01:52 am
Scott Reeder "TunnelVision Brilliance" - solowa płyty eks-basisty Kyussa, a później Unidy i Butchera. Podobno przez 15 lat pisał piosenki na tą płytę i trzeba powiedzieć, że było warto! Bardzo wyluzowana, psychodeliczna muzyka, daleka od brudu stoner rocka, chociaż nie brakuje tu ostrych momentów. Słychać tu echa Desert Sessions, Alice In Chains (linie wokalne, dwugłosy), trochę psychodelii i elektroniki, a nawet... wczesnego U2. Na jednym z fajniejszych kawałków "Diamond" jest kapitalny kyussowy riff, mogę go słuchać w kółko. Co zaskakujące, Reeder ma naprawdę niezły głos, o barwie przypominającej Jerry'ego Cantrella czy Zakka Wylde'a. No i zagrał na wszystkich instrumentach.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: rysia15 w Listopad 11, 2006, 05:36:14 pm
Muse - a przede wszystkim "Knights of Cydonia". Kocham głos wokalisty tego zespołu, aranżacje piosenek i dźwięk gitary prowadzącej. Coś jest w tej piosence lekko marszowego, kowbojskiego (rżenie konia na początku), a w tle słychać coś jakby wystrzały z lasera, Poza tym fajny tekst, a refren przywodzi na myśl kultowe "Bohemian Rhapsody" Queen. Świetny teledysk. Ogólnie najlepsza piosenka z najnowszej płyty, trzyma poziom, a poza tym ostatnio zakochałam się w klimatach militarnych.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Anonymous w Listopad 11, 2006, 11:50:59 pm
luasa raelon - "the poison city"
na plyte sklada sie 5 utworow o lacznej dlugosci jakis 50 minut. artyste ukrywajacego sie pod tym pseudonimem znam juz z wczesniejszych kooperacji z hive mind (miedzy innymi "remixy" sand beasts). i o ile tam klimat byl typowo hive mindowy - tzn ciemne tunele, korytarze wypelnione ekskrementami, brudem i unoszacym sie wszedzie fetorem (srata tata - to takie noise'owe dronowanie, ale bardziej na analogach niz gitarach) - zreszta polecam album "tunnel birth" (wyjatkowo klaustrofobiczny klimat, nadawalby sie na soundtrack do obcego 1 i 3), to tu luasa bardzo przypomina lustmord, z okresu "heresy". budowane sa mroczne, falujace i pulsujace soundscape'y pelne dziwnych odglosow, dochodzacych gdzies zza horyzontu. chcialoby sie powiedziec - panowie, spier... bo w nasza strone zbliza sie ten tego, jakis behemot albo inny satanistyczny dinozaur. polecam, jak ktos lubi sie schizowac, bac albo wprowadzac w stany depresyjno-apokaliptyczne. o, plytka nadaje sie jak najbardziej na podklad do gry w kult, bo pod czarne msze lepiej uzywac mz.412.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Clayman_ w Listopad 16, 2006, 09:26:54 pm
Cytuj
p....a muzyka z kanady

http://img82.exs.cx/img82/8346/lol5xo.jpg


a sory,zapomnialbym

pepper kiedys kaptain sun polecal wiec stwierdzam ze ostatnia plyta jest fajna w polowie,przedostatnia ma kilka fajnych momentow a jeszcze wczesniejsza jest cienka

a poza tym zaczynam sie troche do clutch przekownywac z powodu ich jenego swietnego numeru o tytule willie nelson zamieszczonego na jakims stonerowym skladaku
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zyon w Listopad 16, 2006, 09:48:00 pm
A ja słucham od paru dni takiego składaka American Hardcore - The History of American Punkrock. Właściwie jest to soundtrack do dokumentu muzycznego o tym samym tytule. Bardzo energetyczna rzecz - polecam na jesienne poranki ;) W szczególności kawałki Black Flag, Bad Brains, Minor Threat i D.O.A.
Poza tym od miesiąca katuje stare Misfits - maksymalny kult i maksymalny ooooold school :evil:
Do poduszki z reguły jakiś soundtrack ostatnio u mnie leci - Conan The Barbarian, , LOTR, Natural Born Killers.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: b_sk w Listopad 16, 2006, 10:16:48 pm
Advanced Electronic vol. 1-2-3-4 Bardzo przyjemny cykl dwupłytowych składanek z electro wszelakim, od mocniejszych bitów w stylu Suicide Commando, czy Hocico (nie mam pojęcia jak fachowo to nazwać, bo nazw jest chyba więcej od wykonawców) przez wszelkiej maści EBM-owe mutacje, future-pop, aż po niezobowiązujący synth-pop, electroclash. Jak zwykle przy tak szerokim materiale nie wszystko się będzie podobało, ale generalnie trzyma poziom. Zresztą właśnie wychodzi vol. 5, więc seria ma się całkiem nieźle i musi się całkiem nieźle sprzedawać. :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Bor w Listopad 18, 2006, 04:03:55 pm
Jonny Was, amerykańska kapela punkowa, która wcześniej nazywała się Average Jo. Założona została przez gościa zwącego się Shane West, który poza tym, że jest gitarzystą i wokalistą, to także pracuje jako aktor. Grał chociażby główną rolę w "Szkole uczuć". Dzięki temu filmowi poznałem jego kapelę, bo jedna ich piosenka pojawiła się w filmie. Ściągnąłem siedem następnych i muszę powiedzieć, że bardzo mi się podobają. Typowy amerykański punk, ale mający jednak w sobie jakąś taką energię. Bardzo przyjemnie się ich słucha. Dlatego polecam ich piosenki: "So, what does it all mean", "Jonny Was", "LA Water", "GPK", "Motel 666", czy "Silhouettes".

Jeśli chcielibyście się też dowiedzieć o nich czegoś więcej, to zapraszam nie tylko do ściągnięcia ich piosenek, lecz także do odwiedzenia ich oficjalnej strony:

http://www.jonnywas.com/home.php

Zapraszam także na ich stronę na witrynie My Space:

http://www.myspace.com/jonnywas

Na koniec powiem jeszcze, że jest to zespół, którego ostatnio bardzo często słucham. Naprawdę zachęcam do zapoznania się z nimi i przesłuchania ich piosenek:) A może ktoś ich już zna?:P
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zyon w Listopad 20, 2006, 01:38:00 pm
Slayer - Undisputed Attitude czyli Slayer gra punka :D Chyba najlepszy album z coveram i zarazem jedna z najbardziej energetycznych płyt jakie dane było mi słyszeć. Nagrali coś zupełnie odbiegającego od ich własnej konwencji i wyszło im to świetnie. Odświeżam sobie ten materiał po paru latach przerwy..ciągle kopie  :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Qraq w Listopad 25, 2006, 07:30:00 pm
Armin van Buuren - A state of trance #276
bardzo ciekawy set. Na dzień dobry mamy trance'owy cover Led Zeppelin - Babe, I'm gonna leave you a później remix U2 vs Green Day - The Saints Are Coming. później jeszcze gosci głos Sary McLachlan. Dla mnie bomba.

a także
Saskrotch - Live@SomeDirtyRavePartyInStLouis(2_14_06) debeściacki breakcore w klimatach 8bitów. Dźwięki żywcem wyjęte ze starych gier. :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: MAGOG AGOG w Listopad 28, 2006, 04:50:08 pm
Thrones "Sperm Whale" solowy projekt joe prestona znanego min ze wspolpracy z takimi gigantami jak earth, melvins czy sunn o))). muzyka niemalze w calosci syntetyczna, znieksztalcana za pomoca wszystkich dobr elektroniki. przefiltrowane wokale, automaty perkusyjne i spora ilosc blizej nieznanych mi efektow elektronicznych w polaczeniu z bassem i hiper ciezkimi gitarami daja twor, ktory moge okreslic jako - kosmiczny. na plycie znajduje sie 8 kompozycji, ktore zostaly zebrane i zremasterowane przez prestona, z jego dwoch poprzednich ep'ek. utwory takie jak "oso malo" (z kompletnie odrealnionymi wokalami i totalnie stechnizowana perkusja) czy "nuts and berries" brzmia jakby byly robione przez przybyszow z innej planety, przy czym sa naszpikowane tak duza iloscia ciekawych elementow, ze nie sposob do nich nie powracac. kolejna odslona plyty sa kawalki takie jak "manmtn" i "the anguish of bears" (dla mnie absolutnie najlepszy utwor na plycie), w ktorych do glosu dochodzi drone'owo/doom'owa przeszlosc pana prestona - miazdzy nas ciezarem gitar i powolnoscia tychze, jednoczesnie zaskakuje bardzo dobrym wokalem, i oczywiscie elektronicznymi, kosmicznymi wstawkami ("the anguish of bears" ponownie). kolejna odslona plyty sa "acris venator" i "ephraim", ktore pomimo swojej niklej dlugosci ( 2 i 4 minuty) spokojnie mozna zaliczyc do wyjatkowo udanych, mrocznych soundscape'ow, ktorych nie powstydzili by sie lustmord czy sunn o))), a przy ktorych wiekszosc zespolow black metalowych musialaby udac sie do kacika smutnego metala i przemyslec czy zlo, to na pewno satan i pomalowane geby. natomiast zagadka jest dla mnie utwor "django", wykonywany w blizej nieznanym mi jezyku i brzmiacy jak pijacka piosenka biesiadna przechodzaca w jakis rodzaj folkowej piosenki gorali wypasajacych kozy w albanii... enylej, plyte zamyka 13 minutowy "obolus", ktory jest swietnym podsumowaniem calosci, zawierajacy sporo elementow przewijajacych sie przez cala plyte, w ktorym pozaziemskie dzwieki koncza sie dronowo-perkusyjna eksplozja. "sperm whale" to kawal zajebistej eksperymentalnej muzyki, ktorej zdecydowanie blizej do coil'a niz doom metalu. szczerze polecam.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: MAGOG AGOG w Grudzień 10, 2006, 12:44:02 pm
catacombs "in the depths of r'lyeh" - potezna i wolna plyta. pod pierwszym okresleniem kryje sie mega ciezar, tak jakby gdzies obok toczyla sie armia buldozerow. dodac do siebie isis i godflesh, pomnozyc przez nile i mozna miec namiastke tego, przy czym death metal brzmi jak muzyka z wiejskiej potancowki. do tego nalezy dodac totalnie znieksztalcony growl (chociaz catacombs odzegnuje sie od uzywania tunnel window), zlewajacy sie z riffami i brzmiacy niemalze jak jakis dodatkowy wyciagniety z koszmaru instrument. to wszystko w tempach tak wolnych, ze khanate czy teeth of lions rule the divine brzmia jakby graly z predkoscia kapel metalcore'owych (no moze bez przesady, zwlaszcza, ze to w sumie zespoly drone'owe). catacombs jest kompletnie, ultra powolne, ale nie do tych granic, gdzie riff gitarowy przeistacza sie w montonnie powtarzajacy sie drone (chocby sunn, z black 1). nie brak w tym wszystkim melodii, ktora nadaje plycie moze nie charakteru epickiego, ale rodzaju ponurej monumentalnosci. jestem pozytywnie zaskoczony faktem, ze w 2006 roku komus jeszcze chce sie robic taki rodzaj muzyki. catacombs oprocz powolnego ciezaru ma do zaooferowania jeszcze bardzo dobre czyste brzmienie, totalnie oldschool' owa okladke (btw cala plyta jest w tematyce mitow cthulhu) i utwory o dlugosci od 11 do 17 minut (oprocz "awakening of the world's doom", ktory ma zaledwie 2 min ale to wystarczy, zeby rwal pyte jak pozostale). ogolnie jesli ktos lubi naprawde ciezka i naprawde powolna muzyke o depresyjnym klimacie to z tworu catacombs powinien byc zadowolony.
lair of the minotaur "the ultimate destroyer" amerykanskie trio z perkusista pelicana. dosc za*****alajaca do przodu muzyka, w thrashowym klimacie ale nie brak tu hardcore'owych polaman, no i jest dosc ciezarnie, zarowno na garach jak i gitarach. gdyby nie dracy sie, czasami popadajacy w jakas histeryczna odmiane growlu wokal, to skojarzenia ze slayerem sa jak najbardziej na miejscu. "ultimate..." jest szybsze niz poprzednie wydawnictwo minotaura "carnage", jest tez mocno naladowane energia i mysle, ze nadawalo by sie na optymalny koncertowy rozpi****l. to ten rodzaj muzyki, przy ktorym mozna gubic trampki, zlopac piwsko i krasc dziwki kolegom!
the hiddden hand "divine propaganda" w sumie nie wiem zbyt wiele na temat tej kapeli, bo tafilem na nia przez przypadek. ogolnie wydaje mi sie, ze to dosc malo oryginalna ale na pewno dobrze zagrana muzyka. juz za pierwszym przesluchaniem czulem sie jakbym znal wiekszosc kawalkow na tej plycie. po prostu dobre rockowe granie, w amerykanskim pustynnym klimacie. przy kilku numerach mialem luzne skojarzenia z wczesnym pearl jam, ale tez z tool'em z "brudniejszego" okresu jakim byl czas "undertow". na plytce znajduje sie tez jeden punkowy kawalek (chyba taki uklon w strone korzeni zespolu), cala reszta to dobry rock, z kilkoma odgrzewanymi patentami i fragmentarycznie wystepujacym aczkolwiek dobrze rozlozonym ciezarem (czyt. nie przytlacza).
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zyon w Grudzień 12, 2006, 10:21:45 pm
Gorgoroth-Ad majorem satanhas gloriam. Wróciłem do tej płyty po paru ładnych miesiącach. Jest to właściwie stary dobry Gorgoroth z całym brudem, szaleństwem i piekłem w tle. Wokal jak zwykle pięknie nam skrzeczy, gitary raczej rzężą niż grają, perkusja wali jadnostajnie. True Norewgian black metal w najlepszym wydaniu. Co do klarowności brzmienia to jest na pewno lepiej niż na takim chociążby Destroyer, ale nie jakośc prdukcji świadczy o wielkości tego zespołu. Mamy tu materiał wypluty z odchłani, czarny jak smoła i bardzo, bardzo anachroniczny....i dobrze. Gorgoroth zboczył z śmierzącego nieco death metalem kierunku obranego na poprzednim wydawnictwie, wracając do starej szkoły i do tego co im wychodzi najlepiej. Wyróżniłbym tu monotonny Sign Of An Open Eye - najwolniejszy utwór na płycie, pięknie kroczy przez 3 minuty by pod koniec nabrac nieco tempa,ale z umiarkowaniem. Ghaal zdobyl się nawet na melorecytację by dopiero póżniej zaskrzeczeć jak należy. White Seed to już old school pełną gębą, szaleńcze tempo, odgłosy niewiadomo czego w tle i końcówka, która mogła by być ścieżką dzwiękową do armagedonu. Exit to także przykład klasycznego łojenia z nieco melodyjnym, bardzo fajnym zakończeniem.
 Pomimo niesamowitego natężenia, dzięki obecności kilku doskonale wpasowanych w całość elementów płyta nie nuży. Bardzo dobry, równy i  bardzo gorgorothowy materiał.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: ursmar w Grudzień 14, 2006, 06:30:29 pm
Klaxons Zespół z Londyńskiej sceny Nev Rave. Bardzo interesujące i awangardowe podejście do muzyki, oryginalne teksty w połączeniu z szorstkim syntezatorem i basem mając moc:]
Moim zdaniem świetny debiut roku 2006, jak na razie wydali kilka singli a w styczniu przymierzają się do wydania albumu, to może być coś. Najbardziej znane teksty to „Atlantis To Interzone”, „Magick” i „Gravity's Rainbow”. Mnie urzekła prostota w wykonaniu a zarazem niesamowita oryginalność no i ten hałas!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Waltari w Styczeń 11, 2007, 10:17:40 am
Cytat: "J'ON"
i Grabbing hands (bo tak to chyba leci)

To kawalek "Everything Counts" pewnie jest, z płyty "Construction Time Again".

U mnie w odtwarzaczu najczesciej gosci teraz plyta "Bodypop" zespolu And One. Jak dla mnie - kwintesencja synth-popu. Sporo szybkich numerow, ktore lokowac mozna w okolicach ebm, takich z werwą i zadziorem :) . Jest tez kawalek, ktory od razu skojarzyl mi sie z tym, co robi Nitzer Ebb. And One ma tez lzejsze utwory, moze nawet zbyt lekkie, ocierajace sie o kicz. Coz, wypada sie usmiechnac, potupac nozka i albo przywyknac albo nie sluchac. Na szczescie nie ma takich piosenek duzo, w porownaniu chociazby z plytka "Virgin Superstar", chyba najslabsza w dorobku Niemcow. Sa wreszcie na tym krazku utowry wolne, z ktorymi And One dobrze sobie radzi. Maja fajny klimat (polecam ich spowalniacze chociazby z plyty "I.S.T."). W mocniejszych kawalkach spiewaja zazwyczaj po niemiecku - uprzedzam alergikow, ktorzy nie trawia tej mowy w muzyce.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Zibi w Styczeń 13, 2007, 02:10:57 am
Ostatnio mecze Dwarves - The Dwarves Must Die. Punkowe (?) granie z jajem. Zainteresowalem sie ta kapela po tym jak Josh Homme lekko obil Blaga Dahlie, a Nick Olivieri zaczal z nimi grac. Przyjemne kawalki, sporo elektroniki, glupawe teskty.

Warto zwrocic uwage na okladki ich plyt. Nagie kobiety, krew, etc. ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zyon w Styczeń 15, 2007, 10:02:38 pm
Jackas Number Two - Soundtrack - taka przyjemna, energetyczna muzyka do śniadania na przykład, bardzo fajny wybór kawałków. Jest wesolo, skocznie i nieco punkowo z Turbonego, The Vandals, The Datsuns i Cakecutter. Znalazło się też miejsce na Peaches ze znakomitym f**k The Pain Away, Slayera a nawet Elvisa i A Little Less Conversation
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: mr.maras w Styczeń 18, 2007, 08:10:00 am
Mam na tapecie SYSTEM OF A DOWN i drugi z blizniaczo wydanych ostatnio albumów, czyli Mezmerize. Nadal rzadzi jednak utwór Holy Mountains z Hypnotize. Poza tym LAMB i Best kept secrets - najlepsze utwory z osmiu lat dzialalnosci klimatycznego duetu. Owca zauroczyla mnie kiedys plyta Fear of fours i nadal urzeka. A utwór Gorecki jest po prostu sliczny.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Styczeń 18, 2007, 12:52:36 pm
Birch Book - "Fortunes & Folly" - nowy projekt neofolkowego artysty z In Gowan Ring. Birch Book to szyld, pod którym B'eirth skupia się korzeniach amerykańskiego folku i country. To również znaczne uproszczenie brzmienia i odejście od psychodelicznej formuły znanej z In Gowan Ring. Artysta zrezygnował z imponującego instrumentarium (jest samoukiem, gra na kilkudziesięciu instrumentach), ambientowych dronów i elementów field recordings (nagrań terenowych), które odnaleźć można było na płytach grupy. W zamian otrzymujemy proste, urzekająco piękne, akustyczne piosenki. "Fortune & Folly" to drugi album podpisany jako Birch Book - unosi się nad nim duch twórczości Simona & Garfunkela, Boba Dylana i Neila Younga („Young Souls” spokojnie mogłoby znaleźć się w repertuarze tego ostatniego). W recenzjach pojawiają się także porównania do Nicka Drake’a, Leonarda Cohena, Iron & Wine czy Willa Oldhama. Czasem w utwór wkrada się harmonijka ustna lub gitara elektryczna, ale przede wszystkim to romans między gitarą akustyczną i głosem. To prawdziwa muzyka drogi - B'eirth jest obieżyświatem, który w swoim życiu mieszkał m.in. w Portugalii i Czechach. Motyw podróży nieustannie pojawia się w tekstach ("The Trip Goes On", "The Wandering Boy", "Diaspora"), a okładkę zdobią alegoryczne obrazki Wędrującego Głupca i Koła Fortuny (wywodzące się jeszcze ze średniowiecza, symbolizujące kaprysy losu, których doświadcza podróżnik).

Resztę recenzji przeczytacie tutaj (http://relaz.pl/muzyka-art.php?id=1803)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: MAGOG AGOG w Styczeń 19, 2007, 10:32:06 pm
Minsk "The ritual fires of abandonment" druga plyta amerykanow i zarazem debiut w stajni relapse. minsk to kolejny twor powstaly na fali popularnosci isis i innych kapel z tego kregu, ktore obecnie uwazane sa za prekursorow nurtu zwanego - no wlasnie - post rockiem, post metalem ? to w zasadzie nie ma znaczenia, bo minsk nie tonie w morzu podobnie do siebie grajacych zespolow - klonow isis/pelican. zaryzykuje nawet stwierdzenie, ze minsk oba te zespoly rozklada na lopatki (pomimo tego, ze nie bylo mi dane slyszec najnowszego isis, zabieram sie za to niebawem, ale nie czytalem tez zadnych entuzjastycznych opinii na temat ich nowego dziela), wiecej czerpiac spoza nurtu, i przede wszystkim umieszczajac w swojej muzyce elementy, ktorych naprawde ciezko spodziewac sie po zespole "metalowym". nowy minsk bardziej niz z ich poprzednia plyta - "out of a centre which is neither dead nor alive" kojarzy mi sie z dokonaniami across tundras, mouth of the architect, czy mono (tu przede wszystkim dlugosc utworow, budowanie napiecia, rozbudowane sciezki instrumentalne, wybuchowe koncowki). na plycie mamy 6 utworow, z czego 3 to kawalki w okolicach 5 minut (co dla mnie bylo zaskoczeniem, po ich pierwszej plytce, na ktorej najkrotszy z 6 utworow mial ponad 8 minut) i kolejne 3 to kompozycje przekraczajace 13 minut. co do samej muzyki - widac spora ewolucje - przede wszystkim poteznie powiekszone instrumentarium - w zasadzie mozna zapytac czego tu nie uslyszymy, jest bowiem elektronika (ale ta pojawiala sie w dosc oszczednej formie juz na ich debiucie, tu zreszta jest podobnie, zastosowanie elektroniki w niektorych momentach wspaniale buduje klimat), instrumenty klawiszowe, instrumenty dete i cholera wie co jeszcze. zmienily sie tez wokale, ulegly zlagodzeniu, nie ma w nich juz tej wszechobecnej agresji, ale bynajmniej przekaz zespolu nic na tym nie traci. po prostu siegnieto po inne , bardziej pasujace do calosci srodki. nie oznacza to jednak, ze pewne rzeczy nie sa nam wykrzykiwane prosto w twarz. same utwory sa lekko mowiac miazdzace - ciezar, melodia, zmiany tempa, miejsca calkowicie wyciszone - to wszystko miesza sie ze soba i przeplata, tworzac genialna calosc, daleko wykraczajaca poza ramy zwyklego utworu muzycznego. jakbym mial porownywac nieliniowosc i brak schematu w tych kompozycjach, to jedyne co przychodzi mi na mysl to kawalki z "aenima" tool. minsk po prostu tworzy jedyne w swoim rodzaju soundscape'y, tu o wiele bardziej skomplikowane i zlozone niz na "out of a centre...", w zasadzie nie jest sie w stanie ogarnac calosci za jednym razem. to ten typ plyty, z ktora po pierwszych 10 przesluchaniach czlowiek sie zaprzyjaznia, wiedzac, ze slucha czegos wyjatkowego, a pozniej zaczyna powoli odkrywac jej zlozonosc i ciagle pojawiajace sie nowe elementy. zatem nie jest to plyta ani latwa, ani przyjemna w odbiorze, ale caly wlozony w jej sluchanie trud zostanie po stokroc wynagrodzony. podsumowujac - "the ritual fires of abandonment" kontynuuje podjeta przez minsk na ich debiucie narkotyczna, metafizyczna podroz w stworzony przez nich melancholijny, odrealniony muzyzczny swiat. jednak tym razem minski uzywajac innej gamy halucynogenow siega duzo glebiej, prosto do podswiadomosci sluchacza. ich pierwsza plyta mnie zahipnotyzowala i pozostawila gdzies na amerykanskim odludziu, druga to jak przejscie do krainy wiecznych lowow na duzej ilosci peyotla.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zyon w Styczeń 23, 2007, 05:38:04 pm
Marianne Faithfull - Before The Poison - 10 pięknych utworów stworzonych z udziałem m.in. Nicka Cave'a, Warrena Ellisa i PJ Harvey. W głosie babci Faithfull słychać łągodność - The Mystery Of Love, Crazy Love, smutek -  No Child Of Mine i Before The Poison, refleksję - There Is A Ghost. Jest także miejsce na odrobinę szorstkości w najbardziej rockowych na płycie My Friends Have i Desperanto. Myślę że dzielo bardzo szczere, słychać że duzo serca pani M wlożyła w te piosenki. Płyta czaruje słuchacza.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: MAGOG AGOG w Styczeń 24, 2007, 07:55:31 pm
isis"in the absence of truth"
                              W sumie ostro odwlekalem przesluchanie tej plytki bojac sie
                              chyba rozczarowania podobnego do tego, ktore spotkalo mnie
                              w zwiazku z najnowszym wydawnictwem tool'a. Wiadomo, spore
                              oczekiwania, bo i zespol wielki, a tu kompletna klapa.
                              Samo isis to nie byle kapelka, plumkajaca sobie na gitarach
                              wesole melodie. To goscie, ktorzy kilka lat temu
                              zrewolucjonizowali szeroko pojeta scene metalowa plytami
                              takimi jak genialny "oceanic" czy pozniejszy "panopticon".
                              W tym czasie pojawilo sie sporo zespolow zapozyczajacych
                              rozwiazania wymyslone przez turnera i spolke, badz najzwyczajniej
                              je kopiujac. O dziwo w calym tym natloku ciezko doszukac sie innych wykonawcow,
                              ktorym udalo sie dorownac isis badz tez postawic poprzeczke
                              wyzej. Chocby dlatego rosnie na zespole odpowiedzialnosc
                              za utrzymanie ustanowionego poziomu lub ponowne pchniecie rzeczy
                              naprzod. "In the absence..." ma ok 65minut i podzielona jest na 9,
                              standardowej jak na isis dlugosci, utworow. Pierwsze wrazenie po przesluchaniu
                              jest pozytywne, ale niestety bez rewelacji. Kiedy plytke zacznie sie rozkladac na
                              poszczegolne utwory, mozna zauwazyc, ze panowie zaczynaja popadac w
                              pewien schemat - nie wiem, moze jest to spowodowane dlugoscia utworow,
                              moze specyfika tworzenia z dzwieku tak typowych dla nich krajobrazow,
                              w ktorych brak jest liniowosci i powtorzen. Widoczne na "in the absence..."
                              jest dosc spokojne, lagodne (jak na isis) kolysanie w wiekszosci utworow,
                              przerywane od czasu do czasu ciezszymi wstawkami (przychodzi mi na mysl
                              mono przerywane neurosis) i rosnace napiecie przeradzajace sie w eksplozje
                              w koncowkach. Do tego dochodza bardzo zlagodzone wokale turnera,
                              w ktorych hardcore'owe wyziewy zdarzaja sie coraz rzadziej, ale
                              ciezko zaliczyc to na minus - po prostu pasuja do wrecz post-rockowej
                              stylistyki calego albumu. Natomiast duzym plusem sa bebny,
                              ktore w wielu momentach nadaja plycie plemiennego klimatu (chocby
                              "firdous e bareen). Gdybym mial wyroznic jakies konkretne utwory,
                               ktore wybily sie ponad calosc - to zdecydowanie beda to "not in rivers..."
                                i najlepszy na plycie "dulcinea". Dobre sa tez ambientowo/noise'owy
                               "all out of time..." i wspomniany juz wczesniej instrumentalny "firdous e bareen".
                               Reszta zachowuje  przyzwoity isis'owy poziom (choc musze przyznac, ze
                               ze wzgledu na dlugosc i stosunkowo malo "zrywow" staja sie nuzace).
                              Ciezko powiedziec czego konkretnie spodziewalem sie po tej plycie,
                               zwlaszcza, ze wczesniej w moje rece trafily inne zespoly z tego kregu,
                               takie jak mouth of the architect, bardziej westernowe across tundras
                               czy absolutnie wymiatajacy na swojej najnowszej plycie minsk.
                               W obliczu tych grup nowe isis wypada dosc blado, ale jako niezalezny twor
                               to nadal kawal porzadnego grania. Nowy material nie jest tak swiezy i
                               progresywny jak "oceanic" czy "panopticon", isis jedynie kontynuuje
                               obrana wczesniej droge,malo tego, robi to w lagodniejszy sposob,
                               ale te schematy nie sa pozbawione polotu i swiezosci. Podobne zamierzenie
                               nie wyszlo niestety tool'owi i mysle, ze gdyby panowie z tool'a mieli
                               jaja to graliby tak jak obecnie robi to isis, a nie popadli w dosc zalosna,                                          
                               rzemieslnicza rutyne.Po tej plytce, chyba zaczne nazywac isis mistrzami koncowek
                               i mam nadzieje, ze calosci swej dzialalnosci muzycznej nie zakoncza jednak tak, jak                                
                               zrobil to maynard i jego koledzy.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Geralt Wiedźmin w Styczeń 28, 2007, 01:36:23 pm
Pain of Salvation - Scarsick

Bardzo lubie taki klimat jaki sie wytworzyl po wyjsciu tej plyty. Co moze byc bowiem ciekawszego od kolejnego wielce kontrowersyjnego posuniecia zespolu i kolejnej wyraznej polaryzacji tak zwanych oddanych fanow? Jesli szwedzi beda sie tak zachowywac dalej, to za kilka-kilkanascie lat (zakladajac ze beda jeszcze grali) plyty ich beda rozchodzily sie w nakladzie kilkudzisieciu egzemplarzy. Dzisiaj moge smialo powiedziec, ze jeden z tych egzemplarzy bedzie dla mnie. O ile Be odsialo z zastepu fanow zwolennikow metalu w muzyce Pain of Salvation, to Scarsick zrobil cos dokladnie odwrotnego - tym razem obrazili sie przedstawiciele progresywno rockowej subkultury ubrani w swetry. Za malo dla nich progresywna jest ta plyta, tylko dodac trzeba, ze progresywna w ich pojmowaniu tego pojecia. Jesli bowiem przyjmiemy ich sposob widzenia swiata, czyli za progresywnosc obierzemy nieustanne zmiany tempa, szalejaca perkusje, kilkunastominutowe epic tracks i teksty nie tylko z drugim ale i z trzecim dnem, to przyznac trzeba ze ten krazek jest wrecz antyprogowy. Biorac z drugiej strony progresje jako nieustanne dazenie do zmiany swojej muzyki, ciaglych eksperymentow z nie tylko brzmieniem ale i z samym do niej podejsciem, chec puszczenia w lud za kazdym razem czegos innego, to progresji tej plycie odmowic po prostu nie sposob. Rysuje sie tu jasno i wyraznie zjawisko zdziadzienia kolejnego pokolenia bucowatych "prog rockowcow", tj ludzi ktorzy za progresywnosc przyjeli pewien zespol cech, ktore muzyka musi spelniac by mogla za taka zostac uznana. Progresywnosc zostala wiec zaadoptowana jako kolejny gatunek, jako cos, paradoskalnie, stalego, niezmiennego. Nie sposob wiec sie nie cieszyc ze szwedzi mysla inaczej i dalej robia swoje, w przeciwienstwie bowiem do reszty tych potworkow z Inside Out, graja tak naprawde dla siebie i nie w glowie im, przynajmniej na razie, wpisywanie sie w aktualny trend lansowany przez wytwornie. A juz kropla przelewajaca czare bylo nazwanie tego albumu czescia 2 Perfect Element, plyty ktorej, slusznie z reszta, swetrowcy ci bija poklony. Muzycy zrobili jednak wszystkim wielki zart i z drugiej czesci zrobili po prostu metalowa plyte. I koniec. Zadnych monumentalnych kompozycji przy ktorych niejeden romantyk moglby uronic lze, zadnych skrzypeczkow czy orkiestry, za to - o zgrozo - elementy muzyki disco. No jak oni smieli, jak mogli do muzyki sluzacej dotychczas za orez walki z muzycznym plebsem i towarzyski dowod na nietuzinkowy gust wprowadzic sekwencje brzmiaca jak wyjeta zywcem z plyt Bee Gees? Jak mogli wpisac sie w trend zachodniego pop-rocka i zrobic antyamerykanski quasi-punk? No i w koncu kto im pozwolil przerapowac dwa pierwsze utwory? Taka jest niestety prawda, pomijajac druga strone plyty, ktora moze i troche rehabilituje pierwsza, ale z drugiej strony wcale nie jest taka znowu piekna, to panowie po prostu polecieli sobie w kulki i olali z gory do dolu hordy nastolatkow z zyciowymi problemami. Teraz nie pozostanie im nic innego jak szukac ukojenia i Prawdy w nowych plytach Morse'a (ktory znowu odnalazl boga) czy Redemption, bo Scarsick nie stanowi juz dla nich zadnej terapii.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: morven w Styczeń 29, 2007, 02:12:52 pm
Od dwóch dni jestem posiadaczką nowej płyty zespołu Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach "Lewa strona literki M". Jest to jeden z ciekawszych rodzimych zespołów rockowych... W każdym razie płytą jestem absolutnie zauroczona. Po debiutanckim "Ósmym piętrze" nie sądziłam, że panowie będą w stanie stworzyć coś dorównującego temu rewelacyjnemu albumowi. A jednak - nowa płyta jest podobna w klimacie, chociaż słychać na niej więcej eksperymentów z brzmieniem, nieco więcej elektroniki, a nawet trochę butelek ;) Według mnie to duży plus, że chłopaki chcą szukać nowych muzycznych rozwiązań. Warstwa tekstowa jest jak zawsze zachwycająca, zbudowana za pomocą luźnych skojarzeń i dziwnych metafor. Ta płyta wręcz kipi od emocji... Moje ulubione utwory to przepiękni "Chłopcy z dynamitu", "O czym ja mam z Tobą myśleć?", gdzie po spokojnym początku nagle następuje ostra, dynamiczna druga część, cudowne "Zerojedynki", "Jesienne baterie", "My", "10 lat", "DNA"... Płytę kończy cudownie absurdalny wręcz kawałek "Opowieści z krypty" :D A KDZKPW będzie miał jeszcze coś do powiedzenia w polskiej muzyce...
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Styczeń 31, 2007, 12:59:51 pm
Różni wykonawcy - "Pop Ambient 2007"

To już siódma edycja składanki "Pop Ambient", flagowego wydawnictwa niemieckiej wytwórni Kompakt. Nazwa labelu jest synonimem ambitnej elektroniki spod znaku microhouse i minimal techno początku XXI wieku, a tytuł kompilacji stał się symbolem tego, co najlepsze w ambiencie. Kompakt jest domem takich cenionych artystów, jak Gas (Wolfgang Voigt, jest zresztą jednym z współzałożycieli wytwórni), Reinhard Voigt, Ulf Lohmann, Superpitcher, Klimek czy Triola. O ich wysokiej klasie i renomie świadczy też fakt, że ostatnia studyjna płyta legendy ambientu The Orb ukazała się właśnie w Kompakcie, a ta brytyjska grupa miała olbrzymi wpływ na brzmienie tej wytwórni.

Artyści prezentujący się na kompaktowych składankach są jednak najbliżsi korzeniom nurtu i założeniom, które wyłożył ojciec ambientu, czyli Brian Eno. Główne cechy to minimalizm, oszczędność, powtarzalność oraz fakt, że muzyki tej można słuchać zarówno mocno skupiając się na niej, jak i zupełnie ją ignorować - traktować jako tło, kolejny element wystroju pomieszczenia. Pełny oldschool, dlatego wielką rzadkością są tutaj wyraźne melodie czy rytmy, które można spotkać na płytach określanych jako ambientowych. "Pop Ambient" mimo tego, że jest to przecież muzyka elektroniczna, budzi silne skojarzenia z Naturą i żywiołami, a nie wielkomiejskim zgiełkiem. Podczas słuchania wyobraźnia podsuwa takie obrazy, jak powoli przesuwające się po niebie chmury, leniwie płynąca woda czy pulsujące fale gorącego powietrza. Mamy tutaj do czynienia ze sprzężeniem zwrotnym, bo podczas słuchania dźwięki wpływają na cały organizm, wsiąkają głęboko przez skórę. Jestem przekonany, że nawet fale w mózgu zmieniają się, a bicie serce zwalnia podczas obcowania z łagodnymi dronami "Pop Ambientu".

Więcej moich wrażeń o tej płycie w recenzji na Relazie (http://relaz.pl/muzyka-art.php?id=1834)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Miranda w Luty 04, 2007, 04:47:14 pm
Ayreon - The Human Equation Jak na razie najlepszy concept album z jakim się spotkałam (dobra, może oprócz "The Wall" Pink Floyd...). Dwadzieścia utworów to dwadzieścia dni , podczas których "główny bohater" znajduje się w śpiączce. Teksty to rozmowy owego pechowego uczestnika wypadku drogowego z "głosami", obrazującymi poszczególne uczucia - miłość, gniew, ból, strach etc. Kolejne dni przypominają mu o przeszłości, o tym co doprowadziło go do sytuacji, w której się znalazł. Przyjemne linie melodyczne, ciekawe teksty, dobrze dobrane "głosy"... Ogólnie bardzo interesujący projekt :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Geralt Wiedźmin w Luty 04, 2007, 09:19:01 pm
Cytat: "Miranda"
Ayreon - The Human Equation Jak na razie najlepszy concept album z jakim się spotkałam (dobra, może oprócz "The Wall" Pink Floyd...). Dwadzieścia utworów to dwadzieścia dni , podczas których "główny bohater" znajduje się w śpiączce. Teksty to rozmowy owego pechowego uczestnika wypadku drogowego z "głosami", obrazującymi poszczególne uczucia - miłość, gniew, ból, strach etc. Kolejne dni przypominają mu o przeszłości, o tym co doprowadziło go do sytuacji, w której się znalazł. Przyjemne linie melodyczne, ciekawe teksty, dobrze dobrane "głosy"... Ogólnie bardzo interesujący projekt :)


Projekt faktycznie ciekawy i swietnie sie slucha, bardzo przebojowa plyta, ale koncept podobnie jak koncepty Dream Theater - mocno przereklamowany, zbyt malo niedomowien, zbyt duzo doslownosci i wrecz lopatologicznego prowadzenia fabuly.

Molten Lava Death Massage - Eye of Ra

Ciekawy eksperyment prosto z Hong Kongu, polaczenie thrashu, psychodelii, stonera, sludge'a i bog wie czego jeszcze. Glownie instrumentalne kompozycje momentami doprawione sludge'owym wokalem. Eklektyzm wyszedl plycie tylko na dobre - caly czas cos sie dzieje i nawet ja, ktory nie przepadam za instrumentalami ani chwili sie nie nudze. Nie jest to w sumie nic odkrywczego, kamieni milowych tez nie postawi, ale energii tu zawartej starczyloby na dwie plyty
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: ursmar w Luty 05, 2007, 03:29:34 pm
Ostatnimi czasy oprócz słuchania nowego albumu Klaxons „Myths of the Near Future” który jest bardzo ciekawy, agresywny, taneczny ale niestety też trochę taneczny i za mało awangardowy, zacząłem się jarać takimi bandami jak Crystal Castles i Hadouken.
C.C. grają coś w stylu połączenia Robota Adolva i mocnego garażowego trashu z wokalem pijanej wokalistki! To jest po prostu genialne(polecam) muzyka z comodorka + wokal pijanej wokalistki i nie zrozumiałe teksty…. Genialna muza do słuchania jak się jest nawalonym, polecam na imprezy!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Geralt Wiedźmin w Luty 05, 2007, 06:50:28 pm
Cytat: "ursmar"
muzyka z comodorka


znaczy się 8bit?
rzuć linkiem
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: ursmar w Luty 05, 2007, 06:59:31 pm
no nie wiem czy z comodorka ja sie tan na tym tak nie znam, ale ta muza to niezły przypał jak ten raper z opola!

http://www.myspace.com/crystalcastles
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Geralt Wiedźmin w Luty 05, 2007, 07:25:33 pm
Cytat: "ursmar"
no nie wiem czy z comodorka ja sie tan na tym tak nie znam, ale ta muza to niezły przypał jak ten raper z opola!

http://www.myspace.com/crystalcastles


całkiem nieglupie, co prawda wole raczej "czysty" 8bit niż taka elektronike z jego elementami, ale muzyka jest conajmniej ciekawa.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: ursmar w Luty 05, 2007, 07:37:05 pm
to polecam Robota AdolVa ale nie wiem czy gdzieś jest w necie, był zato na składance "disco chaos - nowa fala 2002"
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Geralt Wiedźmin w Luty 07, 2007, 11:43:23 pm
daj se spokoj z taka komercha
masz:
ftp://ftp.scene.org/pub/music/groups/8bitpeoples/8bp062-01-usk-easty_boys.mp3
to jest moc i zniszczenie
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: ursmar w Luty 08, 2007, 07:23:26 am
Cytat: "Geralt Wiedźmin"
daj se spokoj z taka komercha
masz:
ftp://ftp.scene.org/pub/music/groups/8bitpeoples/8bp062-01-usk-easty_boys.mp3
to jest moc i zniszczenie


niee, to nie czochra mojej moszny, po prostu nie mój styl.. zbyt transowe
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Maciej w Luty 17, 2007, 05:13:35 pm
Ja już kilka dni z rzędu zapodaję sobie różne albumy Eels. Zarówno koncertówki jak też dokonania studyjne.

Najlepszą obecnie fazę mam przy słuchaniu niezwykle ciekawej płytki "Oh What a Beautiful Morning". Udokumentowane są na niej występy solowe pana E supportującego solo Fionę Apple i grupowe zabawy z aranżacjami piosenek z albumu Daisiess of the galaxy z 2000 roku.
Aranżacje są o tyle fajne, że wykonane na kapelę powiększoną o jakieś trąbki, fleciki, saxofony, bandżo itp. Na skrzypkach (i wokalu hehe) dokazuje Lisa Germano, zaś na perkusji wywija niesamowitości Butch. Zapier*dal*ają jakiś blusowy jaam aż się kurzy.


Tu fotka z jakiejś imprezki:
(http://www.eelstheband.com/gallery/images/eready2.jpg)
(http://www.eelstheband.com/discography/images/beautifuldsc.jpg)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zyon w Luty 20, 2007, 02:18:39 pm
Popadłem w melancholię. Od paru tygodni katuję Neurosis -The Eye Of Every Storm - największe smęty to przy tym piosenki z przytupem, jest bardzo monumentalnie, nieco doomowo nawet i bardzo bardzo smutno. Isis - In the Absencece Of Truth - urzekla mnie ta płyta, właściwie moje pierwsze spotkanie z tą kapelą, nieco śmierdzi Lateralusem i w ogóle Tool'em ale generalnie dość oryginalnie granie, rozwala mnie kiedy panowie przy****alają po paru minutowym smuceniu, wchodzi growl, mocne gitary,świetne bębny i w ogóle moc!! PJ Harvey- Uh Huh Her - wszytsko pięknie stonowane, wyciszone, spokojne i ...smutne bardzo.

Oczywiśćie czasami coś wesołego też trzeba posłuchać. Ostatnio jest to The Hives - Veni Vidi Vicious - żadnej ameryki panowie nie odkrywają ale fajnie zapuścić rano(Die All Right!), Monster Magnet - Monolithic Baby! - słyszałem dawno temu, postanowiłem sobie przypomnieć. Jak wyżej acz inaczej..
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Luty 24, 2007, 12:25:07 pm
Michael Cashmore - "The Snow Abides"

po rozczarowaniu, jakim była płyta "Sleep England" nie spodziewałem się zbyt wiele po tym MCD. na szczęście "The Snow Abides" jest o wiele bardziej rozbudowana i mniej monotonna od swej poprzedniczki. przede wszystkim są wreszcie partie wokalne i to w wykonaniu Antony'ego z Antony & The Johnsons, który zapodaje teksty autorstwa Davida Tibeta. przyznam, że na dłuższą metę drażni mnie głos Antony'ego, tak więc gdyby znalazł się tu zamiast niego Tibet to płyta automatycznie miała by u mnie parę punktów więcej. no ale skoro nie ma co się lubi to się lubi co się ma, a w sumie nie ma na co narzekać. muzyka na płycie jest bardzo nastrojowa, główną rolę gra fortepian i skrzypce, co przypomina album Nature & Organisation "Death in a snow leopard winter". Antony jak to Antony - jak ktoś go kiedyś słyszał to wie, jaki ma głos. minialbum zawiera pięć utworów, które z pewnością są lepsze niż "Sleep England", tworzą ciekawy klimat i na pewno są warte uwagi.  ale też nie ma co się zbytnio nad nimi spuszczać. ot, porządna, fajna płyta i tyle.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Luty 28, 2007, 08:54:18 am
Przeczytaj pierwszego posta!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: absynt w Marzec 02, 2007, 10:08:47 pm
Mad Season - "Above"
Od kilku lat słucham Alice In Chains. Nie tak dawno podjąłem decyzję o kupieniu tego krążka Mad Season.
I oczywiście jestem zachwycony.
Doskonały klimat i wspaniały głos Layne'a Stanley'a.
Najlepsze utwory to "River Of Deceit", "I'm Above" i "Long Gone Day".
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Zirds w Marzec 03, 2007, 04:23:20 am
Rank Sinatra - i wanna know what love is

Rank Sinatra (nie mylić z Frankiem), producent i dj różnej muzyki przerabiający utwory na Noise, czyli muzyke składającą się z szeroko pojętych szumów i trzasków.

Noise - (z ang. 'szum, hałas'). Termin ten jest dość wieloznaczny, używa się go w stosunku do pewnych odmian muzyki, zarówno rockowej (zwykle w zestawieniach: noise rock, noise pop), jak i elektronicznej.

W odniesieniu do muzyki elektronicznej oznacza ekstremalnie hałaśliwą formę muzyki industrialnej, skoncentrowaną na wszelkiego rodzaju szumach, trzaskach, zgrzytach, piskach, a w warstwie przekazu często na fascynacji tematyką sadomasochizmu, samobójstw, ludobójstw, dewiacji, seryjnych morderców, systemów totalitarnych itd. Choć nie jest to w żadnym razie warunek konieczny, wiele projektów ma charakter czysto eksperymentalny czy humorystyczny. Scena noise jest mocno rozwinięta w Japonii: Merzbow, Masonna, C.C.C.C., K2, Hanatarashi, Incapacitants, The Gerogerigegege. W Polsce: XV Parówek, Ewa Braun, Godzilla, Genetic Transmission, Mordy, Totenhaus, Plum, Kristen, Ścianka, Technomancer, Antihuman, The Sleep Sessions, Astma, Retrovirus (obecnie retro), Zenial.
(wikipedia)

Prekursorem tej muzyki jest japoński muzyk Merzbow
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: MAGOG AGOG w Marzec 04, 2007, 12:34:07 am
Cytuj
Prekursorem tej muzyki jest japoński muzyk Merzbow
jednym z wielu prekursorow, chociaz raczej nalezaloby go nazwac "popularyzatorem" noise.
Cytuj
Scena noise jest mocno rozwinięta w Japonii

tak samo jak w usa, szwecji, anglii czy we wloszech.
tylko po cholere tu cytowac wikipedie? nie na tym temat polega  :roll:
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: kort w Marzec 07, 2007, 03:44:26 pm
FINNTROLL - UR JORDENS DJUP

Nowo wydana płytka chłopaków od przodującego fińskiego humpaa metalu. Jak zwykle, pomimo zawirowań i zmian w zespole przyjemnie posłuchać. Nieduża powtarzalność utworów, co niestety w przypadku innych humpowców jest dość popularne, Miła dla ucha akustyka łącząca się z niezłym kopnięciem. Klimat wyczuwalny. Tak jak w przypadku pierwszych płyt, podczas słuchania czuć chłodne północne podmuchy (każdy kto zna, wie o co mi chodzi :) ). Jedyny mankament, dla mnie (zaznaczam, że po trzech przesłuchaniach) to solówka z utworu "Maktens spira". Brzmi, tak jakby po nowo wykonanej gitarze (zresztą bardzo ładnej, fińskiej firmy amfisound) Routa przejechał cegłówką :doubt:...


Oceniam 4+/6. Bardzo polecam.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Skavenblight w Marzec 07, 2007, 04:57:41 pm
Picnic at Hanging Rock - soundtrack.

W zasadzie bez muzyki filmu obejrzeć nie sposób. Można przewinąć się przez ciąg jakichś obrazków - całkiem ładnych, ale bez duszy. Nie ma sensu, lepiej sobie odpuścić. Duszą tego filmu jest muzyka - i wcale nie jakaś ponura i groźna, jak na fabułę przystało. Gdybym usłyszała ją przed filmem, może nawet uznałabym ją za radosną. Nie będę się rozwodzić nad szczegółami - bo nie znam odpowiedniej terminologii - powiem tylko, że to muzyka z duszą. Muzyka, która sprawia, że słowa w filmie nie są ważne, ważna jest tylko ta muzyczna ilustracja.

Ocena 10/10
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: 612 w Marzec 20, 2007, 12:02:09 pm
Clutch - From Beale Street to Oblivion

nie jest zle, chociaz spodziewalem sie ze bedzie lepiej, gdzies tak od polowy plyta zaczyna troche przynudzac, zaczyna brakowac dobrych pomyslow i swietnych melodii ktore cec**ja takie numery jak "The Devil & Me" czy "White's Ferry", pewnie znaczy to ze po 6 kawalku plyta robi sie ambitna a ja tego nie rozumiem, no moze pojmuje jeszcze "Rapture of Riddley Walker", ale reszte jakos przez mgle, aha, ja rozumiem ze na poprzedniej plycie panowie wyrobili sobie swoje charakterystyczne brzmienie, ale jak slysze po raz sto dwudziesty ten sam riff i te same patenty na klawiszach to mnie skreca.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Alqua w Marzec 27, 2007, 11:59:13 am
Ja ostatnio załapałem straszna fazę na klimaty filkowe (tak filkowe nie folkowe). Głównie mam na myśli Heather Alexander i Leslie Fish ale także innych wykonawców (np. Meg Davis). Co takiego urzeka w filku? Urzeka zarówno strona muzyczna jak i treściowa. Muzyka filkowa powinna odwoływac się do fantastyki, jednak praktyka wskazuje, że nie zawsze tak jest.
Polecam posłuchać kilku utworów gdyż różnią się one znacznie między sobą zarówno jeśli idzie o jakość nagrania (sporo to piosenki nagrywane na konwentach więc trudno czasami usłyszeć o czym śpiewają) jak i temat utworu (inspirowane SF, fantasy, anarchistyczne, dziwne...) oraz muzykę (podkład folkowy lub inny).
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Hellspawn w Kwiecień 01, 2007, 03:05:20 pm
Vital Remains - Icons of Evil

zlo, szejtan, solowki, wokale tego idioty bentona, wiesniacka okladka, makabryczne blasty suzukiego i utwory po 8 minut. ALE JEST MOC!
chopi ta plyta mnie niszczy!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Pawełek w Kwiecień 06, 2007, 07:58:23 pm
Xploding Plastix - plyta Amateur Girlfriends Go Proskirt Agents,
długo nie mogłem przekonać się do tej płyty. Odłożyłem ją, jednak wróciłem do niej i spodobała mi się. Jest to bardzo dobry, instrumentalny, nowoczesny jazz mocno połączony z elektroniką. Niektóre kawałki na początku mogą wydawać się bardzo monotonne - należy się wsłuchać.
Sama grupa pochodzi z Norwegii. Ogólnie płyta trzyma klimat i gorąco ją polecam fanom takiego gatunku.

Cytuj
Masz łeb stary!


dzięx! :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Lieut. Col. Bill Killgore w Kwiecień 15, 2007, 02:56:01 pm
nowe neurosis - "given to the rising". plyta z jarboe i "the eye...", ktore oprocz tego, ze byly inne niz poprzednie dokonania kapeli byly niestety rowniez slabsze. "given.." to taki powrot do najlepszych czasow - troche "through..." troche" times...", troche "a sun...". po kilku przesluchaniach wydaje sie byc calkiem zajebista plyta, ktora neurosis udowadnia kolegom z pokrewnych kapel, ze w momencie kiedy reszta zaczyna sie wypalac i wydawac sraczke, lokomotywa neurosis dalej za*****ala do przodu. mocna, ciezka, meska rzecz.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Maciej w Kwiecień 16, 2007, 10:23:00 am
No i w końcu zabrałem się za The Good, The Bad & The Queen.
Wrażenia mam bardzo pozytywne. Po opiniach kolegów spodziewałem się wtopy, ale na szczęście miło się rozczarowałem. Bardzo sympatyczna płyta. Kawałki wpadające w ucho ale zagrane z polotem. Najbardziej podoba mi się utwór tytułowy zamykający płytę. Ładnie się rozkręca. Świetna sprawa.  8)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Kwiecień 16, 2007, 12:15:30 pm
Różni wykonawcy - "Sleep Well Chapter III" - Łukasz Pawlak w swojej wytwórni Requiem Records z uporem maniaka nie pozwala nam zapomnieć o tym, że Polacy potrafią robić muzykę elektroniczną. Stoi po obu stronach barykady, jako wydawca i artysta jednocześnie, współtworząc Nemezis, najciekawszą chyba polską grupę obracającą się w nurcie szeroko rozumianego ambientu. Trzecia część składanki "Sleep Well", na której selekcji artystów jak zwykle dokonuje sam Łukasz, nastawiona jest przede wszystkim na piosenki. Dużo tutaj wokali, spora różnorodność gatunkowa. Zamiast ambientu więcej avant-popu, brzmień klubowych a nawet flirtów z post-rockiem. I jak to najczęściej bywa na składankach, raz jest lepiej, raz gorzej. Najfajniej wypada postrockowo-dreampopowo-shoegaze'owy Klimt (w klimacie Slowdive), Nemezis w duecie z Zenialem (mroczny triphop), Konrad Kucz z Karoliną Kozak (podkład a la Brian Eno i świetny wokal!), Marcin Bociński (kliki, trzaski plus ładny fortepian) i Karol Schwarz All Stars (taka lekko hawajska postrockowa kołysanka)- największy potencjał drzemie w tych kompozycjach. Reszta to taka smażalniana muzyka klubowa i czilauty dla fanów Noviki :)

Bardziej szczegółowa recenzja znajduje się tutaj (http://relaz.pl/muzyka-art.php?id=2016).
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: 612 w Kwiecień 26, 2007, 09:02:15 pm
slucham ostatnio na wyrywki utworow z dwoch najlepszych plyt kalibra 44, tj w 60 minut dookola swiata i 3:44, szczegolnie milo slucha sie joki ktory ma barwe glosu nieleczonego debila i wspaniale rymy typu "pozycz mi zetonu musze skorzystac z telefonu", niestety cala radosc potrafi swoim badziewnym stylem zepsuc dab, rymy ma niezle ale jego pedalska maniera wokalna nieslychanie mnie irytuje, uwazam ze gdyby to on wyskoczyl nacpany z okna zamiast magika zespol wiele by na tym zyskal
"ale bez telewizji ja nie zasne, nawet jak sung hi lee zrobi mi laske"
orajt
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Qraq w Maj 04, 2007, 07:11:50 pm
Ostatnio wyciekł do sieci nowy album (pam param) Linkin Park.
...
powiem tak:
1. Słuchałeś tego kiedyś i czekałeś na ten album? to nie ściągaj bo przestaniesz.
2. Nie lubiłeś ich? - tym bardziej nie sciagaj

Chłopaki zjechali po równi pochyłej.
Tak miętkiego i pozbawionego wyrazu zlepku dzwięków dawno nie było mi dane słuchać.
Jeden kawałek jak słuchałem to miałem wrazenie ze to U2, tylko bono brakowało. Pozatym jakieś tam pitu pitu o całym źle tego świata w akopaniamencie militarystycznych rytmów i smętne kawałki na chyba ten sam temat. Nie wsłuchiwałem się za bardzo w teksty zresztą. Dwa kawałki przeskoczyłem po pierwszej minucie. Przesłuchałem całośc raz, a drugi już mi sie nie chce.
No, zmienili tez styl, na bardziej grindejowato-jutowaty, czyli nic ciekawego.

plusy: What i've done już mi się osłuchał i jest całkiem fajny. Ale to na zasadzie podobnej do powtarzania 100 razy kłamstwa...
Given up jest fajny, takie cięższe granie, chwytliwe. No More Sorrow tak samo.
edit: co ja pier$#%
staram sie znaleźć jakiś pozytyw bo w ogólniaku tego słuchalem
/edit

Jest to jednak takie miałkie, że pisząc to teraz muszę przesłuchiwać płytę by coś o niej sobie przypomnieć.

edit:
i gdzie do cholery podział się ich dj? skrecze i reszta efektów poszła gdzieś i nie wróciła.

...dzizaz  - bleed it out polega na powtarzaniu jednozdaniowego refrenu przez 2 minuty.

o i wywale ich z lasta bo mi statsy popsują.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Lieut. Col. Bill Killgore w Maj 06, 2007, 03:52:21 pm
Art of Burning Water "The Voyage Of The Pessimistic Philosoph: An Ode To The Prevailing Law Of Sod" angole nagrali calkiem fajnego lp po ep'ce (chyba :?) z 2002 r "No Tarablus Interablus". w calosci to calkiem dobra plyta- sporo polamanego, zakreconego grania, bardziej przypominajacego hc niz doom metal, warczace wokale, chociaz przesadzono z ich "black metalostwem". Plyta z przytupem, na ktorej znajduja sie dwie perelki - "murder the skies of england" ktory bardziej pasuje na plyte c93 albo sol invictus i "thruthtellers get cancer" - solidny 8 minutowy doom metalowy kawalek, ktory na plycie musi czuc sie dosc samotnie w otoczeniu, krotkich sikthopodobnych utworow.
Baroness "First" - plytka (bo plyta dla 16 minutowego krazka to troche przesadzona nazwa) z 3 niszczacymi obiekty utworami. Po kolei "tower falls", "rise" i "coeur" to calkiem ciezarny doom, z duza iloscia motywow post-metalowych i stonerowych. do tego zajebiscie wpadajace w ucho oldschoolowe riffy. zdecydowanie plyta, przy ktorej mozna wyjebac kilka browarow i wypalic troche ziola.
Beaten Back To Pure "the last refuge of the sons of bitches" a to juz typowe granie z cyklu porzygac sie piwem i whiskey na pustyni w otoczeniu cycatych blondyn. Klania sie Alabama Thunderpussy, Dozer, High on Fire czy Kaptain Sun. Kolejna plyta z przytupem.
Ramessess "We Will Lead You To Glorious Times" byli czlonkowie electric wizard. w sumie jak powiedzial 612 czarodziej to nie jest, ale to nadal konkretna dawka doom metalu, i w sumie kazdy z 4 utworow na swoj sposob kopie w jaja. Zaczynajac od bardziej rockkowego "master your demons" a konczac na zdolowanym "black domina". No i nie da sie nie zauwazyc licznych podobienstw z tworczoscia electric wizard.
Core of the Earth "Loadstone" strasznie melvinsowata plyta, moze az za bardzo, i w pewnym momencie robi sie na tej plycie wiecej psychodelii niz stonera, co niebezpiecznie zbliza ich do tego co melvins zrobili z lustmordem. w sumie, ta plyta po jednym przesluchaniu wydawala mi sie dosc wesola, ale z kazdym kolejnym razem okazywalo sie, ze to ciezkie i wolne granie, duzo bardziej doom'owe niz stonerowe. nie mniej calkiem dobra plyta.
Kobong "Chmury nie bylo" dawno juz nie sluchalem i przypomnienie okazalo sie nad wyraz potrzebne. To jest jednak muzyka najwyzszej klasy, goscie nagrali plyte, o ktorej polskie zespoly moga jedynie pomarzyc, a i wiekszosc kapel zagranicznych moze "cmury..." pozazdroscic. Imo jedna z najlepszych plyt metalowych wszechczasow. Meshuggah moze sie schowac  8)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: 612 w Maj 06, 2007, 11:16:00 pm
powrocilem dzisiaj do dwoch plyt ktorych nie sluchalem juz mase czasu a ktore znam na pamiec, o dziwo nadal brzmia jak nowki, pewnie w tym tkwi sekret ich potegi

Pain of Salvation - Be
mozna lubic ich wszystkie plyty, mozna miec faworyta wsrod nich, ale obiektywnie patrzac na sprawe, to jest wlasnie najwieksze dzielo szwedow, plyta potwor, gigant niszczacy potega wszystko co napotka na swej drodze, nie ma i pewnie dlugo nie bedzie drugiej takiej plyty, jeden z tych krazkow, ktorych nieznajomosc czyni czlowieka ubozszym
na myspace jeden utwor z tego mamuta - Imago:
www.myspace.com/painofsalvationmusic

druga plyta to nic innego jak ostatni projekt Garma, Head Control System - Murder Nature, czyli kolejny dowod na to ze czego on sie nie tknie zmienia to w zloto, bardzo milo jest zawsze widziec ze po nagraniu czegos takiego jak "Blood Inside" jedna z ikon wspolczesnej muzyki nie popada w belkot i megalomanie, tylko nagrywa ot tak po prostu niezwykle swiezo brzmiaca, jajcarska i seksowna plyte. tak, ta plyta jest seksowna. Progresja bez belkotu, nowoczesny rock bez bufonady, receptura na doskonala plyte.
http://www.myspace.com/spiralsektor
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: pandorian w Maj 11, 2007, 10:08:13 pm
Słucham sobie obecnie debiutanckiego krążka jamajskiej gwiazdy reggae Fantana Mojah, zatytułowanego "Hail The King". Album brzmi bardzo rootsowo. Fantan należy do domu (tudzież sekty) Rastafarian zwanych Bobo Dreadami (bądź Bobo Shanti), dzięki czemu należy spodziewać się po płycie "concious" (głębokich, świadomych) tekstów. Płytka obfituje w ciekawe numery, niemniej - jeśli chodzi o mnie - to jest na niej tylko kilka numerów wartych polecenia jak np.: nagrany wspólnie z Jah Cure utwór o tytule "Nuh build great man". Ogólnie album jest spójny, riddimy są przyjemne, wokal Fantana jest świetny i całość trzyma wysoki poziom. Polecam!

Okładka:

(http://ec1.images-amazon.com/images/I/51RJK7QS3ZL._AA240_.jpg)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: 612 w Maj 12, 2007, 02:29:52 pm
Dead Prez - Let's Get Free

nie jestem znawca rapu, ale mysle ze nie pomyle sie grubo twierdzac ze w gatunku tym ciezko jest trafic na plyte, nie bojmy sie tego slowa - wstrzasajaca. Zazwyczaj to co dane mi bylo uslyszec to hardkorowe albo bujajace gangsta rapy, ewentualnie miksowana z r'n'b kaszana spod znaku stacji muzycznych, tym mocniej wiec odczulem potege plynaca z pierwszej plyty Dead Prez. Klasykiem jest ona juz dzisiaj i to fakt a nie opinia, ale powody dla ktorych mozna tak o niej powiedziec znacznie odbiegaja od rapowego standardu klasyfikacji kamieni milowych. Przede wszystkim nie jest to zbior losowych utworow pod strzelanie do pozerow, dymanie tlustej murzynki czy bujanie sie fura po miescie, tylko concept album, soundtrack do afrykanskiej rewolucji w stanach zjednoczonych, kazdy utwor niesie ze soba przeslanie do mlodych mieszkancow getta - od bojkotu szkol bialego czlowieka, przez szacunek do swoich kobiet po zasady zdrowego odzywiania. Warstwa liryczna pomijajac osobiste odczucia gniecie nie tylko sama zawartoscia ale i niewiarygodnie szczerym przekazem na jaki potrafia zdobyc sie dwaj raperzy. Tego typu koncept nie mogl oczywiscie przejsc bez odpowiedniej oprawy, eliminujacej tym samym bolaczke wielu rapowych plyt jaka jest losowosc melodii, konczaca sie wiecznym przeskakiwaniem wybranych utworow - Let's Get Free to praktycznie same hardkorowe bity doprawione podkladami bazujacymi glownie na muzyce klasycznej. Efektem tego jest mocarne, ciezkie, brudne a zarazem monumentalne brzmienie, ktore w utworach takich jak Assassination czy Animal in Man potrafi wywolac ciary na plecach. Gdyby tak wygladal caly rap, w stanach dawno juz mialby miejsce murzynski przewrot na niespotykana dotychczas skale.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Maj 16, 2007, 01:23:26 am
ostatnio notorycznie powracam do następujących płyt.

Facedowninshit - Nothing positive only negative

o albumie dowiedziałem się dzięki śmigłowi. wykurwisty sludge,  wypełniony olbrzymim ładunkiem negatywnych emocji (zarówno muzycznie i tekstowo). miejscami brzmi to jak Black Sabbath zgwałcone przez Eyehategod. riff w "Plasma center blues" i kawałek tytułowy miażdżą a potem jest jeszcze bardziej srogo. genialna płyta jeśli ktoś chce wykrzyczeć swoją nienawiść do świata.

Misery Index - Retaliate

jeśli miałbym wskazać jakiś metalowy album, który mi się podoba to wymieniłbym właśnie ten. okrutny, deathowo-grindowy (a do tego nie pozbawiony melodyjności!) wykurw prosto z USA. pierwsze trzy kawałki na płycie po prostu miażdżą swym ciężarem i prędkością. jeśli do tego wniknie się w teksty (chyba jedne z lepszych jakie czytałem) to ma się pełny obraz nienawiści i frustracji wypełniającej ten album. jest to niezwykle gracko wpadający w ucho death-metal nie pozbawiony hadrcore'owego rdzenia, jak dla mnie miód dla uszu i jedna z najlepszych płyt jakie miałem możliwość usłyszeć.

Misery Index - Great Depression

Kylesa - Time Will Fuse Its Worth

ktoś to gdzieś określił jako mieszankę His Hero Is Gone i Neurosis, czyli jednych z dwóch moich ukochanych zespołów. coś w tym na pewno jest. doskonałe połączenie brudu, intensywności, brutalności i jednocześnie pewnej melodyjności wyżej wspomnianych zespołów. najlepiej zaliczyłbym ich do nurtu d-beat, prezentowanego przez takie zespoły jak His Hero Is Gone, Tragedy czy From Ashes Rise, czyli politycznie, melodyjnie a jednocześnie niebywale ciężko. good shit!

Kylesa - Where The Horizon Unfolds


Pig Destroyer - Terrifyer

ten album da się określić jako ciężkie, szybkie, przeraźliwe szaleństwo. muzyka utrzymana w stylistyce grindcore'a ale tego spod znaku Nasum, Rotting Sound czy Deathbound czyli ekstraklasa. nie bezmyślne nap*****lanie dziesięciosekundowych kawałków ale zaawansowany technicznie hałas dla wybranych, nie pozbawiony melodyjnych riffów. album porównywalny jak dla mnie z doskonałym "Helvete" Nasum, szybkość, ciężar i agresja zdolna zmieść każdego mięczaka, że o cieplakach słuchających emo nie wspomnę.  

Pig Destroyer - Gravedancer (jeden z bardziej lajtowych kawałków z tej płyty)


poza tym zapodaję sobie ostatnio sporo The Incredible String Band, Pearls Before Swine, Dick 4 Dick, Genocide Organ, From Ashes Rise i od c**ja innych zespołów. yeah!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Maj 27, 2007, 08:30:25 pm
Karol Schwarz All Stars - "100 Filmów"

Bardzo dziwny, bo mało znany polski zespół, a to jedno z najciekawszych zjawisk na polskiej scenie muzycznej. Nowa płyta została nagrana gdzieś na wsi w 3 dni podczas improwizacji. Mroczna, intymna, psychodeliczna muzyka pełna brudów. Ciepłe analogi, ambientowe gitary, kliki, trzaski, szumy, nawet noise. Śpiewają po angielsku, ale także po polsku (wykorzystując wiersze Wojaczka). Coś dla fanów Yellow6, Pan Sonic, kapel z Morr Music, Jana Jelinka, Can, Kraftwerk, Tortoise, Sonic Youth...  

Parę kawałków do ściągnięcia tutaj (http://www.salut-rec.com/ksas/index.htm). Szczególnie polecam ostatni. No i dodatkowy plus dla KSAS za tytuł: "Przyjaciele, c**je, cwele".
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: 612 w Maj 27, 2007, 09:16:37 pm
Cytat: "612"
jeden utwor z tego mamuta - Imago:
www.myspace.com/painofsalvationmusic


slodki jezusie moge tego sluchac na okraglo, dzieki za link!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Lieut. Col. Bill Killgore w Maj 27, 2007, 10:05:48 pm
iceburn/the iceburn collective - grupa muzykow, ktora zaczela grac w 92 i bodajze zakonczyla dzialalnosc w 2002. zaczynala od fuzji metalu, rocka i jazzu z kazda kolejna plyta idac w strone wiekszej ilosci jazzowego jammowania i wyluzowanego bluesa, ciagle eksperymentujac z nowymi dzwiekami i formami poprzez dolaczanie coraz szerszej gamy instrumentow. ich szczytowym osiagnieciem jest plyta "the polar bear suite". osobiscie polecam jednak "the poetry of fire" i "meditavolutions" the iceburn collective.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Musley w Maj 30, 2007, 07:38:11 pm
Niektórzy tutaj na pewno kojarzą netlabel Cut-Orgia. Otóż ukazał się w nim swego czasu materiał producenta o ksywie Shirc, pt. "Personal tapes vol. 1 Spring session". Katowałem ostro w ziemie przechadzając się po rzeszowskich ulicach, teraz mam nawroty.
Muzykę Shirca określiłbym jako instrumentalny hip hop z bardzo mocnymi akcentami elektronicznymi. W zasadzie ta czteroutworowa EP'ka bardzo przypomina mi dokonania Noona z "Gier studyjnych", czy "Muzyki Klasycznej" z Pezetem. Na pewno warto sięgnąć po ten materiał.
Do pobrania za friko ze strony Cut-Orgii:

http://www.cut-orgia.pl/Albums/COR-011_Shirc_-_Personal_tapes_vol._1_Spring_session_SP_(www.cut-orgia.com).rar
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Dr.Crane w Czerwiec 01, 2007, 11:14:58 am
Zasluc**je sie starym dobrym Summoning konkretnie plytami "Stronghold" i "Don Guldur" Chlopaki maja power i potrafia niezle zawyć, ale najlepsza jest muzyka -wszystko jest doskonale ulozone jak w klockach domina.Kiedy trzeba robi sie ostrzej a kiedy trzeba nastrojowo. I oto chyba chodzi (przynajmniej mi) w tego rodzaju muzyce.Moim zdaniem od klawiszy sie nie ucieknie jesli sie chce zrobic naprawde mroczna i klimatyczna muzyke...no ale to moje zdanie....
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Ayers w Czerwiec 03, 2007, 02:25:36 pm
Od paru miesięcy, właściwie to od lutego, albo marca, jeśli mnie pamięć nie myli zasłuc**ję się w muzyce zespołu Blackmore's Night.
Trudno mi określić, co to za rodzaj muzyki... taki nawiązujący do dawnych stylów, średniowieczno-renesansowa. Chyba to własnie takie... brzmienie z przeszłości mnie ujęło w ich muzyce. I fakt, że jest grana na żywych instrumentach.
Ich muzyka przywodzi mi na myśl roległe błonia w świetle księżyca, uśpione wody jezior, a czasem szaleńczą galopadę przez las, zacinający deszcz i rozrywające nieboskłon błyskawice. To muzyka radości, optymizmu, pochwała natury i tańca. Ale też melodie smutków i melancholii, wyciszenia się.
Może za tę ich różnorodność tak bardzo cenię twórczość Blackmore's Night. W dodatku wokalistka ma piękny głos. Teksty też są ciekawe. Mówią o magii, tańcu, naturze, o wszystkim.

Pierwszy raz usłyszałam muzykę Blackmore's Night na pożyczonej mp3 od przyjaciółki, kiedy wracałyśmy z nad Morza do domów. Pilnowałam wtedy snu przyjaciółki, która była bardziej zmęczona ode mnie. Do tej pory, kiedy słyszę te parę utworów, których słuchałam w pociągu, wraca do mnie obraz podróży i mijanych krajobrazów: Za oknem widzę zielone (tak, zielone, bo w tym roku śniegu nie było) pomorzańskie pola i lasy, które giną gdzieś we mgle; niebo z wolna jaśnieje, pojawiają się pierwsze nieśmiałe promienie słońca. Wstaje nowy dzień nowego roku. Blackmore's Night zdecydowanie i bardzo zgrabnie komponowało się właśnie z podróżą, która rozpoczęła się tuż przed świtem.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: absynt w Czerwiec 03, 2007, 11:03:51 pm
David Gilmour - Red Sky At Night

Absolutnie cudowny, klimatyczny utwór. Piękne partia instrumentów dętych. Wiele ścieżek dźwiękowych składających się na naprawdę wspaniałą całość.
Podobnie dobra jak i cała płyta "On An Island", która od kilku ładnych miesięcy najczęściej gości w moim odtwarzaczu. Polecam przede wszystkim utwór tytułowy (świetne solo) i "Then I Close My Eyes".
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Adria w Czerwiec 08, 2007, 11:54:54 am
Archive-Lights

Niemożliwei zmiskowana stylkowo płyta, moimi ukochanymi utworami sa Lights i I will fade. Pierwszy raz poznałąm to dzięki mojej kochanej trójeczce... Fold leciało w kółko i było niezłe, ale dopiero jakis czas później w Muzyce Ciszy usłyszałam Again, które nie pochodzi z tej płyty, ale ja nie przywiązuję uwagi do szczegółów :p Ściąhnęłam płytę, której tytuł usłyszałam kilka dni później w inej audycji przy okazji 18,5 minutowego Lights... Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to takie długie...
Dzięki temu utworowi napisałam bardzo dobrze testy gimnazjalne, bo rytm przewodzacy w całym utworze tak zapadł mi w pamieć, ze moża powiedzieć, ze wręcz pisałam w takyt muzyki... To są takie niesamowite chwile... Nie, żeby rozmantyzm brał się we mnei od pisania ważnych egzaminów... 8) Ale od słuchania z przyjacielem jak najbardziej tak.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Dinki w Czerwiec 14, 2007, 12:19:55 am
Soulsavers - It's Not How Far You Fall, It's The Way You Land

Nigdy nie bawiłem się w wybór płyty roku, ale dzięki temu krążku chyba to zmienię. Pomimo, że to dopiero środek roku to Soulsavers pewnie zajmie pierwsze miejsce. Rzadko się zdarza, aby płyta wgniotła mnie w siedzenie i poraziła dźwiękiem za pierwszym przesłuchaniem.

Z początku myślałem, że to kolejna płyta z monotonnym Laneganem, który od pewnego czasu przejadł mi się. Trzeba jednak przyznać, że na każdej płycie, na której się pojawi pozostawia piętno swojego geniuszu. I być może jego obecność oddziaływuje na pozostałych twórców jak magiczna siła. Wyciskająca z nich wszystkie piękne i niepowtarzalne dźwięki, które drzemią gdzieś głęboko w nich, i tylko czekają na odpowiednią osobę, która je wydobędzie.

Pomimo, że Soulsaver to elektroniczny duet, na płycie nie słychać tego. Jest wypełniona posępnymi dźwiękami rodem ze wzgórz owiewanych mroźnym wiatrem, nostalgią i strachem. Samotność, ból i smutek przewija się przez całą płytę. Ale znajdziemy także „weselszy” kawałek, z hip-hopowym bitem (Paper money) i niesamowitym refrenem, dosłownie wykrzyczanym przez Lanegana oraz kobiece chórki.

Jak dla mnie płyta jest genialna, tylko jest jeden malutki problem. Dlaczego znów piosenki o smutku i bólu są dla mnie kwintesencją muzyki? :(

Na koniec jeszcze teletubiś.

Soulsavers - Revival (http://www.youtube.com/watch?v=Wp1rL7DI_D4) - nie ma co zdzierać nalepek na klawiaturze, po prostu zobacz!!!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: 612 w Czerwiec 14, 2007, 12:18:19 pm
teledysk kozacki, z utworem troche gorzej, nie zmienia to jednak faktu ze mam kolejna plyte do przesluchania, jestem juz tak osluchany ze mi zycia nie starcza na to wszystko
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: 612 w Czerwiec 15, 2007, 03:01:36 pm
ULVER - Kveldssanger

wzielo mnie ostatnio na Ulver bo po lbie lataly mi te wszystkie Arcturusy, Head Control Systemy i inne godne podziwu projekty w ktore uwiklany byl/jest Garm. Pisanie recenzji plyt Ulver jest bezsensowne, bo czlowiek zawsze ma wrazenie ze obcuje z czyms czego nie do konca rozumie, rownie dobrze Jezus moglby nagrywac plytki i wez to teraz czlowieku skrytykuj. Nie wiadomo wlasnie czy do konca nie kapuje sie o co biega, czy po prostu nie ma czego krytykowac. Ulver jest zespolem niewiele sobie robiacym nie tylko z takich spraw jak trendy, ale i wierni fani, choc jak mniemam do tych naprawde wiernych moze nalezec tylko ta wspaniala elita o otwartych mozgach - nie ma sie co ludzic ze jakikolwiek zatwardzialy black metalowiec bijacy poklony pod pierwsze wydawnictwa norweskich wilkow zywi jakiekolwiek dalsze zainteresowanie zespolem. Kveldssanger to plyta w calosci folkowa, nagrana prawie wylacznie na akustyki i wokal, czasem jakies "trybalne" bajery typu rog (chyba rog, nie wiem). Z moich odczuc wynika ze nie jest to nowoczesny, wesoly folk, to raczej sieganie gleboko w przeszlosc hen hen do czasow gdy poganie mieli sie dobrze. To muzyka niezwykle zimna, wyobcowana, fenomenalnie oddajaca klimat skutej lodem (no moze przesadzam) Skandynawii, gdzie zaludnienie siega polowy osoby na hektar a po dzikich lasach blakaja sie wszelkiej masci zjawy. Moze to glupio zabrzmi, ale to tez muzyka meska, bazujaca na delikatnej, melancholijnej gitarze i zawodzeniach Garma, ktore na pierwszy rzut uchem przypominaja swojska Bogurodzice.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Lieut. Col. Bill Killgore w Czerwiec 15, 2007, 10:28:25 pm
ostatnio slucham sobie na przemian "nowej aleksandrii" siekiery, "legendy" armii rzucajac jednoczesnie uchem na "chmury nie bylo" kobong. wszystko to by wybrac jedyna sluszna polska plyte wszechczasow. nie ma co sciemniac - w polsce nie nagrywa sie dobrych plyt, polscy muzycy odstaja od swiatowej czolowki, polscy muzycy przede wszystkim nigdy nie tworzyli ani nie mieli wplywu na swiatowe trendy. zwalmy to na komunistyczna izolacje, katolicka wszechciemnote czy stonke ziemniaczana. dlatego tez nie slucham polskiej muzyki, rzadko kiedy zagladam na serwisy by sprawdzic co slychac na polskiej estradzie, polskiej scenie czy w polskim podziemiu. malo obchodzi mnie polska alternatywa nieumiejetnie kopiujaca wzorce zza wszelakich granic. natomiast raz na dekade (lub wiecej) udaje sie polskim muzykom stworzyc prawdziwa plyte. moze nie arcydzielo, moze nie krok milowy we wspolczesnej historii muzyki, ale plyte pelna geba, z klasa, od poczatku do konca dobrze napisana, zagrana i zaspiewana. plyte, ktora gdyby zostala wydana i wypromowana gdzies poza granicami naszego pieknego kraju, stala by sie tworem kultowym i/lub maszynka do nabijania pieniedzy. tak wlasnie bez zadnych watpliwosci jest z kazda z tych trzech plyt. wszystkie te plyty znam od lat, musze sie jednak przyznac, ze o ile zawsze uwazalem kobong za lokomotywe dorownujaca gigantom muzyki ciezkiej z zachodu, o tyle nie docenialem potencjalu armii i najzwyczajniej  lekcewazylem siekiere. jak bardzo sie mylilem. zaczne wiec od plyty nr 3: pomimo tego, ze nie przemawia do mnie warstwa tekstowa armii ani ideologia zespolu, to "legenda" poprzez polaczenie punkowej prostoty i zadziornosci, metalowego brzmienia i ciezaru a takze checi eksperymentowania staje sie kandydatem do miana najlepszej polskiej  plyty punkowej a moze i rockowej. i odlozmy na bok scieme o poetyce tekstow, glebi plynacej z dzwiekow itp. bo pojedynczo to wszystko c**j i dopiero w calosci "legenda" jest pelnometrazowym kopem w jaja, przy ktorym mozna sie zadumac, wesolo pobujac czy napic wodki i pokrzyczec. o kobongu nie bedzie, bo nie ma co pisac, trzeba posluchac, wypalic porzadnego kiepa z trawki narkotycznej i sluchac dalej i wiecej. kobong to jezyk matematyki zamieniony na jezyk muzyki mam nadzieje, ze pod wplywem srodkow poszerzajacych swiadomosc a powszechnie uwazanych za nielegalne. plyta nr 1 musi byc "nowa aleksandria" siekiery. moze i dobrze, ze zespol sie rozpadl, bo perelka, ktora po sobie zostawil tym bardziej mieni sie perla w oceanie wszechobecnego gowna. "nowa aleksandria" to plyta bezprecedensowa, dobitnie pokazujaca, do czego moze ewoluowac prostacki punk rock grany dla wyzywki na koncertach. tu nie ma slabych momentow, wszystko jest dopracowane, od poczatku do konca - szczerze to z tak swietnymi proporcjami elektroniki, rocka i psychodelii spotkalem sie jak dotad tylko u coil. miazdza klawisze, miazdza melodie, miazdza riffy i wykrecaja abstarkcyjne teksty. na tej plycie z kazdym przesluchaniem mozna znalezc cos nowego, i na bank bedzie to cos zajebistego. poczawszy od tytulowego utworu a skonczywszy na totalnym hicie jakim jest "misiowie puszyci" (imo z jednym z najlepszych riffow ever). szkoda, ze czesciej nie zdarzaja sie polskim artystom takie plyty. klip do "misiowie puszysci" - enjoy!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Czerwiec 22, 2007, 10:56:38 am
Ostatnio niestety musiałem słuchać dużo "Carry On" Chrisa Cornella - niestety, bo z recenzji wyszła mi kolejna sesja nienawiści w stylu Comy czy Hariasen. A różnica tutaj jest taka, że jestem wielkim fanem Soundgarden, ale nowy album solowy Cornella to tragiczna pomyłka.

Jak napisali w „Rolling Stone”, wystarczył jeden koncert zreformowanych Rage’ów, aby cały epizod Audioslave zmienić w kpinę. Na swojej drugiej płycie Cornell błaźni się sam, bo w większości jest to wymęczona, niezgrabna, wymęczona buła. Słucha się tego tak fatalnie, że aż zbiera mi się na płacz kiedy pomyślę, iż to ten sam człowiek, który śpiewał niezapomniane „Jesus Christ Pose”, „Outshined”, „Superunknown” czy „My Wave”. Dopiero teraz naprawdę można docenić fakt, ile dla Soundgarden znaczyli jego pozostali członkowie. „Carry On” to zbiór nudnych, w gruncie rzeczy nieznośnie pop-rockowych piosenek, gdzie przeważają ballady, a reszta to „ostre” inaczej (strasznie wygładzone brzmienie i wychuchana produkcja) utwory, które podekscytować mogą chyba tylko fanów Scotta Stappa. Potęga głosu Cornella ginie tutaj zupełnie, prawie wcale nie słychać jego chrypy, śpiewa za czysto i co najgorsza, jakby w ogóle się nie starał. A mówimy o człowieku, który za młodu wrzeszczał lepiej niż Robert Plant w szczytowej formie.

Reszta smutnych wniosków tutaj (http://relaz.pl/muzyka-art.php?id=2163).
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Hellspawn w Czerwiec 25, 2007, 10:15:35 pm
Furia - martwa polska jesien

rozdane, od dawna, naprawde dawna (a dokladniej od black shining leather) nie trafilem na plytke kotra odpowiadala by mi w kazdym calu, nawet sekundzie dzwieku. I w koncu trafilem. Miazga. Taki black metal lubie. Chlopaki bija na glowe Taake na ktorym mozna powiedziec ze poniekad sie wzoruja. Polecam kazdemy ktoremu black metal nie kojarzy sie tylko z pajacami w stylu immortal (bleee) czy prymitywizmem darkthrone.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Katoholiczka w Lipiec 07, 2007, 10:10:31 pm
Nie wiem jak się nadziałam na tą artystkę, ale to była najlepsza "wpadka" w moim muzycznym życiu. Od kilku dni słucham prawie wyłącznie Tori Amos, a szczególnie jednej piosenki "Love Song". Oderwałam się od kolczastej piosenki wiatru, którą maltretowałam moje głośniki. Tori to całkiem inna bajka. W swoich piosenkach tworzy swój własny, niepowtarzalny świat, który odkrywa się z każdą następną piosenką. Jest, moim zdaniem niepowtarzana w tym co robi. Jej płyty to wspaniała alternatywa dla wykalkulowanego i naciąganego popu i pochodnych albo(w moim przypadku) ostrego dawania po garach i grrrrowlingu.  
Jej czysty śpiew, fantastyczne liryki i gra na fortepianie otwierają przed nami wrota do środka naszej duszy, każdą piosenkę można interpretować na swój sposób.
"love song" jest(jak dla mnie) esensją tęsknoty i siły.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Belialina w Lipiec 12, 2007, 03:11:33 pm
Miłośnicy łapania dołów w długie, mroczne, jesienne wieczory z pewnością rozpoznają markę Type 0 Negative . O ich istnieniu uświadomił mnie mój kumpel. Znając T0N jedynie z opowiadań podjęłam wysiłek znalezienia ich teledysków na YouTubie...i oto po paru minutach poszukiwań mogłam się delektować nieocenzurowaną wersją "Christian Woman" (zajebiaszcze, polecam). Pomyślałam:"do ch...Wacława!to jest to!" i tak oto pokolei zaczęłam się zapoznawać z dziećmi Typków.Najpierw "Bloody Kisses"(pozycja obowiązkowa dla wymienionych na wstępie) później niezbyt chronologicznie "Life is killing me", a ostatnio"Dead Again".Kawałki traktują głównie o miłości i to baaardzo nieszczęśliwej miłości, aż trudno uwierzyć, że początkowo T0N grał wyłącznie punka, a jego wokalistą jest mierzący grubo ponad 2m, długo i czarnowłosy :evil: facet. Może nie jest to gothic w najczystszej postaci  i jednak widać wpływy punka, ale prawdziwi jego fani napewno go docenią. Zakochałam się w ich stylu, który jest poprostu nie do podrobienia w przeciwieństwie do stylu większości zespołów gotyckich nie różniących się od siebie niczym więcej jak tylko kolorem włosów wokalistki ;) A więc słuchać i podziwiać proszę!
obowiązkowo do zapoznania się:Christian Woman,Black no.1,Die With Me,I don't wanna be me.A w ogóle wszystkie płyty obowiązkowo! ENJOY!
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Sumiko w Lipiec 29, 2007, 09:03:47 pm
Ja już od ponad dwóch lat słucham z zamiłowaniem Gorillaz.
Ich muzyka jak dal mnie jets dość nietypowa acz kolwiek wmieszane są w nią wszystkie typy muzyki. Bardzo podoba mi się image tego zespołu. Ogólnie do Gorillaz mam wielką sympatię.

Ale oprócz Goryllków lubię posłuchać sobie takich zespołów jak np.Red Hot Chili Peppers. Jestem ich fanką od niedawna. bardzo podoba mi się rock jaki tworzą. Sa doskonałymi muzykami i nie dziwię się że ich utwory tak szybko stają się hitami.

Troszkę sobie podsłuc**ję System of A Down czy 30 seconds To Mars. Lubię taki rodzaj muzyki.

Gustuję równierz w rocku Japońskim. Wiem że to może zabrzmieć dziwnie ale bardzo mi się podobają Japońskie piosenki. Taką moja fav. japońską piosenkarką była by Eiko SHIMAMIYA. Dobrą muzyke tworzy też Kenji Kawai.

I od niedawna lubię posłuchać sobie muzykę filmową.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: kort w Lipiec 30, 2007, 02:04:53 pm
Ostatnio katuję się Dodheimsgard - Supervillain Outcast. Bardzo ciekawe. Niektórzy uważają to za symilarny produkt do Arcturus, choć ja znajduję tu więcej ze Strapping Young Lad niż z avantgarde. Bardzo fajnie "chodzą" wiosełka... Naprawdę warto posłuchać, choć miejscami męczące...

Zmiennikiem do katowania się jest Ayreon - The human Equation. Rewelacyjny concept, w którym wzięło udział z 10 wokalistów i wokalistek. Taka progresywna opera w wykonaniu holendra Arjena Lucassena. Co większości fanów prog metalu/rocka powinno wystarczyć, ale żeby stało się zadość wymienię jeszcze kilku wokalistów. Mikael Akerfeld - Opeth, Heather Findlay - Mostly Autumn, Devin Townsend, James LaBrie - DT i inni... Warto się zagłębić i wsłuchać w tekst.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: ManiaC w Lipiec 30, 2007, 04:30:07 pm
Front Line Assembly

Wczoraj przeżyłem nawrócenie na ten zespół. Co prawda nadal nie jest to moja ulubiona kapela ale  muszę przyznać, że wczoraj na Castle Party zrobili świetne show. Zagrali naprawdę żwawo i ciekawie, kontakt z publicznością wspaniały. Oczywiście nie zabrakło szlagierów np. Mindphaser na bisie. Zdecydowanie świetny koncert.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: kort w Sierpień 01, 2007, 05:21:37 pm
A dzisiaj wielki powrót do Fear Factory. Dla mnie muzyka zjawisko. Rewelacyjne połączenie metalu z syntetyką... Cała dyskografia kojarzy mi się z serią filmową "Alien". No po prostu trzeba posłuchać, bo opisać się nie da. Do tego niesamowity perkusista Raymond Herrera, dla którego sekstiole szesnastkowe nie są żadną trudnością nawet na dużych prędkościach. Odkrywcze.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zyon w Sierpień 01, 2007, 05:29:11 pm
Ano Fear Factory kiedyś wymiatało. Demanufacture to chyba jedna z najlepszych płyt jeżeli chodzi o nowatorskie podejście do tematu a ich wersja Your Mistake Agnostic Front powala za kazdym przesłuchaniem.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Sierpień 23, 2007, 01:22:12 pm
The Duke Spirit "Cuts Across The Land" - bardzo fajny angielski zespół rockowy. Nie indie-rockowy, nie nurockrevivalowy, ale rockowy. Solidne, garażowe, gitarowe mięcho w stylu Pixies, My Bloody Valentine, The Jesus & Mary Chain czy Black Rebel Motorcycle Club plus charyzmatyczna (i ładna!) wokalistka z lekką chrypą i bluesowym zacięciem - można jej posłuchać na najnowszej płycie UNKLE.
--

Kinski "Down Below It's Chaos" - wymiatacze z Seattle, nagrywający dla Sub Popu, co już powinno wystarczyć za rekomendację. Nowy album wyprodukował im Randall Dunn (znany ze współpracy z Earth, Sunn O))) czy Boris) i te kapele słychać na tej płycie. Wyśmienite połączenie stonerowego grzania z postrockowymi pejzażami, czasem przerywane szczyptą Sonic Youth.
--
65daysofstatic "The Fall Of Math" - piekielnie precyzyjne granie, perfekcyjnie łączące eletronikę z postrockiem. Ten zespół nie zawsze brzmiał ciekawie czy oryginalnie, ale ten album to strzał w dziesiątkę. Dla fanów GY!BE, EITS itd., ale i hardcore'a w stylu Ewy Braun.

--
Anoushka Shankar "Live at Carnegie Hall" - taki już jestem głupi, że cały dzień mogę słuchać jak dziewczyna siedzi sobie i gra na sitarze klasyczne indyjskie ragi swojego tatusia. Czasem jakiś mistrz tabli się przysiądzie. I niczego innego mi do szczęścia nie potrzeba.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Spajder w Sierpień 27, 2007, 11:02:51 pm
Dwa lata temu przeprowadziłem się do Włoch i, zostałem postawiony przed trudnym wyborem: mogłem zatkać uszy lub spróbować zrozumieć tę muzykę.
Dwa lata wystarczyły, polubiłem jednych, znielubiłem innych.
Teraz lubię artystę pop, nazywającego się Biagio Antonaci. Na składance Il meglio znajdują się jego w sumie najlepsze kawałki, niestety rodzaj muzyki nie jest przetłumaczalny na język polski. Moje ulubione, to: Sappi amore mio, Patso di lei i Convivendo.
Teraz można mnie zbesztać  :evil:
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kormak w Wrzesień 04, 2007, 02:54:13 pm
Ludzie czytajcie 1 wpis w tym temacie, bo już naprawdę męczy mnie kasowanie waszych jednozdaniowców.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Twoja Trzustka w Wrzesień 04, 2007, 03:11:18 pm
Hm... uzasadniłam dlaczego kawałek mi się podoba i dlaczego go teraz słucham. Wyjaśniłam też jaki to rzekomo gatunek. Czy to naprawdę za mało?:


"Sonic Youth - Drunken Butterfly - lata 80.(w sensie zespół, nie piosenka, gwoli ścisłości ;>) podobno "noise rock", ale cholera ich wie, mnie wszystko jedno jakim mianem się co określa, byle sie słuchac dało.

Poluję jeszcze na "Attraction" w wykonaniu Sweet.
Ogólnie teraz słucham takich rytmicznych kawałków, które mogą lecieć na non stopie, ze względu na rysowanie w trakcie słuchania."



Ale skoro za mało, dobrze:
kawałek ów niezmiernie podoba mi się przez wzgląd na genialne połączenie gitarowych eksperymentów z dwoma skrzekliwymi wokalami - męskim i żeńskim (notabene małżeństwo!). Sonic Youth to zespół, który często można usłyszeć w radiowej trójce, a w Posce pierwszy raz zagrali dopiero w 2007.

Po dłuższym zastanowieniu stwierdzam, że te wywody nie są konieczne...
Widzę w tym temacie wiele jedno-dwuzdaniowych wpisów, które nie są kasowane. Może dlatego, że są konkretne.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Kud7aty w Wrzesień 04, 2007, 06:39:17 pm
Arch Enemy - Doomsday Machine

Do płyty podchodziłem z pewną dozą nieufności, ponieważ jakby na to nie spojrzeć, damski growl jest tworem dość egzotycznym . Jednak po "Nemezis" czy "My Apocalipse" moje wątpliwości zostały rozwiane - dostałem dawkę solidnego, szwedzkiego death metalu. Polecam.

PS Zobaczyć Angele miotającą się po scenie - bezcenne  :D
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: burberry w Wrzesień 08, 2007, 01:00:10 pm
Oidoxie - 10 Jahre Terrormachine

Konkretna plytka znanego, niemieckiego bandu RAC. Nawet nie przeszkadza mi, ze polowa kawalkow jest po niemiecku, slucha sie tego zajebiscie. Dobra plytka RAC, ostra w brzmieniu, mocne gitary i schrypialy, dobry wokal. Jedna z lepszych plytek RAC jakie znam.
pozdro
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Demolka w Wrzesień 22, 2007, 09:46:41 pm
Ostanio słuchałem "Mind Explorer" tą piosenkę wykonuje Paprika Korps. Jest to moim zdaniem najlepsza piosenka albumu "Przede wszystkim Muzyki". Tekst piosenki jest świetny. Sekcja rymiczna piosenki doskonale komponuje się z gitarami.  Piosenka jest bardzo szybka jak na Reggae. Naprawdę polecam posłuchać. Warto.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Qraq w Wrzesień 23, 2007, 09:04:03 pm
God Is An Astronaut - All is Violent, All is Bright
płyta miażdży. Na dziś wieczór mną zawładnęła. Niesamowite bogactwo dzwięków. Do tego kompletny brak wokali. To co lubię: świetne gitary i delikatnie wkomponowana elektronika. Dodatkowo owiane szczyptą geniuszu.
biore sie za ich pierwszą płytę :)

edit: to muzyka, która sprawia, że czasami tętno mi skacze. yeah

Cytuj
Sonic Youth to zespół, który często można usłyszeć w radiowej trójce, a w Posce pierwszy raz zagrali dopiero w 2007.

byłem, widziałem! <unosi się dumą -  lanserka pełną gębą>
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Dzwonsson w Październik 12, 2007, 03:37:49 pm
Metallica ''S&M'', slucham dosyc czesto. Wedlug mnie to jeden z najlepszych koncertow z gatunku. Szczegolnie ostatni track zapada mi w pamiec, ''Battery'' w tym wykonaniu po prostu nie ma sobie rownych.

A teraz z zupelnie innej beczki. Poza ww albumem dosyc czesto slucham czarnego rapu, ostatnio wpadlo mi w ucho kilka trackow the Game'a, w szczegolnosci ''Put You On Game'', swietny bit w wykoaniu Timbaland'a, dobry txt, ogolnie dobrze zmatowany kawalek.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Szwejermann w Październik 12, 2007, 08:36:51 pm
Tragedy - Nerve Damage

przegelnialna plyta, jedna z tych rzadko trafiajacych sie rzezni ktorych mozna sluchac na okraglo bez zenady przed znajomymi czy mama i tata, zaraz po ostatnim dissection najlepszy wybor przy zgrywaniu muzyki na mp3 playera na wyjscia na miasto, az daloby sie komus w morde gdyby nie niedowaga i okulary na nosie
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: ka-gi w Październik 25, 2007, 08:21:28 pm
(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/d/df/FinalElect_The_Dead.jpg)

Elect the Dead - Serj Tankian.

byłam nastawiona dość sceptycznie, ale płyta pozytywnie mnie zdziwiła...
idealne połącznie plumkania z mocniejszym graniem... :) polecam
szczególnie utwory: Money, Lie lie lie, Praise the Lord and Pass the Ammunition :D:D:D
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: burberry w Październik 29, 2007, 01:28:33 pm
Isis - In The Absence of Trurth

Album z 2006 mnie nie zawiodl, hehe. Mozna powiedziec, ze to kontynuacja grania z Panopticon, co zreszta bardzo mnie cieszy. Muzyka jak zawsze przy Isis klimatyczna i doskonale zagrana, oszczedne wokale, ale jak juz sa, to miazdza. Swietna gra instrumentow, ciezkie, brudne brzmienie... zajebisty album i tyle.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Dark Chest Of Wonders w Listopad 03, 2007, 08:58:42 pm
Generalnie teraz w moim radyjku leci cóz dużo mówic ... Queen - Bohemian Rhapsody, utwor piekny i nic dodac nic ująć.
Tak ogólniej ujmując, ostatnio opanowała mnie Dolores O'Riordan ze swoim najnowszym solowym albumem "Are You Listening". Jeśli ktos nie zna to podpowiem może - The Cranberries. Ta kobitka naprawde potrafi opanowac umysł, zaczarowac, po prostu gdy słuchasz tego głosu, muzyki, tego co chce przekazać, czujesz że warto życ przynajmniej po to aby "delektować" sie tymi nutami. Cranberries to oczywiście dla wielu marka która nie przeminie nawet jesli juz ich nigdy nie usłyszymy, choć mam nadzieje ze do tego nie dojdzie.
Zinnei lekko beczułki w moich głośnikach slychac dośc często ostatnio Kaśkę... przdstawiać nie wypada, ale ... Katarzyna Nosowska ze swoim solowym projektem "Unisexblues". Bardzo dobry moim skromnym zdaniem album, któy naprawde warto kilka razy przesłuchac, tresci wywołujace wiele refleksji, do dzisiaj nie potrafie tego do końca zrozumiec, a mam nadzieje że kiedys mi się to uda.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Roody w Listopad 04, 2007, 07:58:39 pm
Ostatnio zwykle Judas Priest i Led Zeppelin, ale o nich nie ma sensu pisać, bo każdy zna.
Napiszę więc, o ty co znalazłem na myspace.com, bo wbrew temu co mówi większość poza tak zwanym syfem są tam dobre zespoły. Pierwszy to Mad Marge and the Stonecutters.
http://www.myspace.com/thestonecutters  Na takie rzeczy chyba się ładnie mówi psychobilly, prawda? Tak więc jest to psychobilly z damskim wokalem, naprawdę dobre i nawet Jimmy Jazz im płytę wydało w Polsce.
Drugi   http://www.myspace.com/unknownhinson tym razem facet śpiewa, co więcej mogę powiedzieć... rockabilly to chyba dobra nazwa, jak nie to nie bijcie...
Do tego jeszcze Frijid Pink i Pavulon Twist (dobre bo polskie :-))
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: brzytki w Listopad 26, 2007, 12:33:54 pm
Necrophagist - Onset of Putrefaction (opcja z '04)

Najbardziej chyba niedoceniana przez mrosznych gimnazjalistow death metalowa kapela wszechswiata. Gitary trudne do podrobienia - muzyka przejmuje kontrolę nad głową od pierwszego przesłuchania. Solówki doskonałe i hipnotyzujące.

Zasadniczą wadą OoP jest perkusja - niestety mamy tutaj do czynienia z automatem, choć na re-issue z 2004 tak czy owak ich jakość jest o niebo lepsza niż w wydaniu oryginalnym.

Tak czy inaczej - dla mrosznych metalofcow pozycja obowiazkowa.

PS. Teksty są kretyńskie do bólu, ale co poradzic.. ;)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: xiters w Grudzień 08, 2007, 06:05:43 pm
Bubba Sparxxx - Album "Deliverance"

Bubba to chyba jedyny przeze mnie znany raper ze stanów, poza Eminem oczywiście. Współpracował m.in. z Missy Elliot, Timbalandem, Ying Yang Twins. Prezentuje ciekawy flow. Ostatnio zarzynam dwie piosenki :) :

http://pl.youtube.com/watch?v=jW7akj4g2f0

http://pl.youtube.com/watch?v=SXp5zHyG_qQ
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Grodzio w Grudzień 08, 2007, 07:01:28 pm
ja teraz i przez dośc dlugi czas słucham Jcka Kaczmarskeigo- polski bard, am naprawde znakomity repertuar piosenek, ballad niektóre maja smieszne teksty, ale wiekszośc daje do refleksji i porzypomina o cieżkich loska powojennej i PRL-owskiej Polski
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: absynt w Styczeń 02, 2008, 01:44:00 am
Death - Symbolic & The Sounds Of Perseverance
Technicznie jest to mistrzostwo świata. Growl może niekiedy jest nieco zabawny, ale całość trzyma poziom. Najlepsze kompozycje to bez wątpienie 'Crystal Mountain', 'Painkiller', 'Story To Tell' i 'Spirit Crusher'.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: burberry w Luty 04, 2008, 09:58:54 pm
ostatnio katuję kilka albumów

1125 - "Płonie mi serce".
W sumie nie słucham jakiejś zajebistej ilości HC, ale dla mnie to najlepsza polska plytka hardcoreowa, jaką w życiu słyszałem. Zajebiste kawałki, teksty dobre (nie wszystko, ale większość) - wokal, dla mnie Wróbel to najlepszy polski wokal hc. Płytkę polecam, nie znam innych albumów 1125, ale ten jest gites.


Agnostic Front - "Warriors"
Calkiem niezla plytka, chociaz bez jakichs rewelacji. Najlepszy kawalek to ten, ktory promowal plytke, "For my Family". Ale sporo dobrych momentow, nie zawiodlem sie na nowym AF.

COCK SPARRER - "Here we stand"
Dlugo oczekiwana plytka, po chyba ponad 10 latach weteranow streetpunka i uslyszalem jedna z lepszych plyt w zyciu. Zajebisty oi!, sam punk rock bez zbednego zwalniania. Najlepszy kawalek to "Suicide girls" z zenskim chorkiem, hehe, no miazga. 100% punk rock.

pozdro, pozniej cos wrzuce jeszcze, bo sporo ostatnio albumow katowalem :)
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zyon w Luty 20, 2008, 09:19:24 pm
Southern Isolation - małżeństwo Anselmów gra sobie spokojnego poludniowego bluesa; pięknie zawodzi nam Stephanie Opal a Filip żwawo przygrywa na gitarze, momentami trochę mruczy; taka southern
PJ Harvey trochę wyszła; totalny muzyczny regres, na tyle przyjemny że tłuke to od miesiąca i póki co nie znudziło mi się.

Waglewski Fisz Emade - Męska muzyka - kolejna wyluzowana płyta; raczej bliżej jej do VooVoo niż do Tworzywa Sztucznego; przez większość kawałków  mamy fajowy akustyczny czilaut(Dziob Pingwina, Niezmiennie); zdarzają się jednak żywsze momenty(Trafiony), regowy rytm(Dwa Po Dwa), a nawet trochę rock n rolla(Badminton); wokale raz starego raz młodego Wagla, eleganckie żywe brzmienie.

Rwake - Voices of Omens - płyta na prawdę wyjątkowa; brutalny doomowy walec, wokale wyryczane wycharczane wydobyte bóg wie skąd, a obok tego...piękne akustyczne momenty, które nie wiem jakim cudem genialnie komponują się z tymi pierwszymi. Czyni to Rwake dość interesującem tworem na scenie pochodnych Neurosis, z któym mimo wszystko Voices of Omens budzi wyrażne skojażenia.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Ahaya_666 w Marzec 09, 2008, 12:40:33 pm
Ostatnio słucham korna, z naciskiem na pierwsze płyty: Life is Peachy. Lubie piosenkę Twist. Lubie też płyty Follow the Leader,Issues i Untouchables. Czasami tez słucham creeda i nirvany. To mnie ostatnio inspiruje. Ale muszę z żalem powiedzieć że z powodu nawału innych obowiązków nie mam czasu na słuchanie muzyki.  :(
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: viatroof w Marzec 21, 2008, 12:12:39 pm
Arbeit- "Zum einem neuen licht"
Słucham i nie mogę się nasłuchać. Klimatami najbliżej chyba do death in june i blood axis, choć nie twierdzę, że podobieństwo jest duże. Dużo orkiestry, trochę elektroniki, wszystko przemieszane z II WŚ. Naprawdę polecam
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zyon w Marzec 23, 2008, 04:57:16 pm
Current 93 - Swastikas For Goddy - dość zróżnicowana płyta z Tibetem brzmiącym raczej zlowieszczo niż smętnie-sielankowo; początki neofolkowego current; cała masa gości z Boydem Ricem i Douglasem P. na czele.

Corrosion Of Conformity- In The Arms Of God - najlepsze coc jakie do tej pory syszalem; klasyczna płyta można powiedziec, duzo zajebistyuch melodii, genialne riffy i wszystko na swoim miejscu od początku do końca; chociaz Pepper'a jako wokaliste średnio trawie na tej płycie mogę go słuchac bez przerwy

Steve von Till - As The Crow Flies
- solowa plyta koleżki z Neurosis; maksymalna deprecha, monotonne akustyczne podkłady w tle zmęczonych zachrypniętych wokali raczej melorecytowanych niż śpiewanych; ciemno w biały dzień się robi; plyta klimatem dość zbliżona do Eye Of The Storm Neuroisis.
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Semiazas w Marzec 30, 2008, 10:42:45 am
teraz i od zawsze Rhapsody(teraz Rhapsody of Fire) Iced Earth i Hammerfall trzy jak dla mnie najlepsze zespoły przynajmnie najlepiej przy ich muzyce gra sie w L2 hihi
Tytuł: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: vader777 w Kwiecień 03, 2008, 11:04:30 am
U mnie aktualnie leci Norther - No Way Back z płytki o tym samym tytule. Polecam fanom bardziej melodyjnych odmian death metalu. Chłopaki oczywiście ze skandynawii (Finlandia).
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Hellspawn w Sierpień 20, 2008, 11:57:17 pm
death metalu dahahahahah dhahahahaahah lol lol
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: xionc w Listopad 03, 2008, 01:15:00 am
Ostatnio mam atak fascynacji tworczoscia Laibacha, zaczelo sie niewinnie od wycieczki do Slowenii i zakupu "Kunst der Fuge" w miescie Koper, potem juz z powrotem dokupilem "Volk" w Empiku, potem na allegro "Krst pod Triglavem" i teraz w kolko to u mnie leci, bo pare plytek mialem juz wczesniej (w tym Rekapitulacije, kupiona na koncercie we Wroclawiu).

Wszystkie te plyty sa swietne, ale "Volk" to juz po prostu poezja.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Dzwonsson w Listopad 08, 2008, 11:36:15 am
Kraak & Smaak, "Plastic People": Trójka holenderskich DJ-ów z Lejdy, tworzących niepowtarzalne mikstury wielosmakowe. Album zawiera utwory o przeróżnej fali, uderzające w kilka odmiennych gatunków muzycznych. W mojej opinii produkcja naprawdę godna polecenia. Na zachętę mogę zaprezentować dwa, według mnie przynajmniej, wyjątkowo ciekawe numery, "Man of the Constant Sorrow" (http://pl.youtube.com/watch?v=Vd2nRbxNSbA) i "Squeeze Me" (http://pl.youtube.com/watch?v=AYeTwfyx0nw).

In Extremo, "Sieben": Chyba najlepszy album tego niemieckiego folk-metalowego bandu. Świetne wykorzystanie muzyki przede wszystkim średniowiecznej w połączeniu z mocnym brzmieniem. Tematyka utworów często porusza kwestie historyczne, o czym można przekonać się między innymi słuchając utworu "Sefardim" (http://pl.youtube.com/watch?v=j1GASmO3-x4) (tutaj poleciłbym zajrzeć na www.dakrlyrics.com w celu odnalezienia tłumaczenia tekstu z hiszpańskiego, choćby na bliższy nam niemiecki). Płytka zawiera jeszcze masę innych mocnych kawałków, na przykład "Erdbeermund" (http://pl.youtube.com/watch?v=2BW0jYUL-jE) (oglądając teledysk zwróćcie uwagę na miano kutra :P [0:27]).

Tinariwen, "Aman Iman": Nie mam właściwie żadnego pojęcia do jakiego gatunku muzycznego przyporządkować twórczość tego zespołu z Mali... Folk zawierający elementy blues'a? Zresztą, nie będę się może rozwodził, polecam przesłuchanie kawałka "Cler Achel" (http://pl.youtube.com/watch?v=3hR6eWexxZA), który winien wszystko wyjaśnić. ;)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Heimnar w Listopad 13, 2008, 08:18:20 am
Z pewnością znany wielu osobom Arch Enemy. Prawdziwa perła wśród zespołów grających ciężki metal. Pomijam kwestię wokalistki, która - nie powiem jest niepowtarzalna i ciekawa, ale śpiewać to mogłaby ładniej. Natomiast dla miłośników gitar - prawdziwa uczta z naprawdę wykwintnymi daniami.
Ciężko nawet opisać co główny maestro kapeli - Michael Amott wyczynia z gitarą, w sumie nie są to jakieś ekwilibrystyczne sztuczki w stylu Yngwie Malmsteena, ale coś co naprawdę można nazwać sztuką wysokich lotów. Wspaniała treść i forma kompozycji, doskonała zdolność prowadzenia melodii, która naprawdę porywa, mistrzowska artykulacja. Można by się długo rozwodzić. Twórczość zespołu jest naprawdę bogata. Ja ze swojej strony polecam - "Fields of Desolation" i "Silverwing". Oczywiście ze szczególnym naciskiem (ucha) na partie gitary prowadzącej i solowej. Jakie to piękne dzieła można tworzyć korzystając z naprawdę nieskomplikowanych metod.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Dzwonsson w Listopad 20, 2008, 02:09:59 pm
Jamal, "Urban Discotheque": Osobiście nie miałem pojęcia dokładnego jaki rodzaj muzyki reprezentuje ten team... Powiem szczerze, że po przesłuchaniu albumu zostałem pozytywnie zaskoczony. Szczególnie przypadły mi do gustu wszelkie fragmenty w językiem francuskim, które stanowią około 50% liryki (jeden z członków zespołu, Nicolas Ribier pseudo Frenchman, jak wskazuje nick, jest z pochodzenia Francuzem od lat mieszkającym w Polsce)... Płyta jest pełna typowo hiphopowych brzmień, jednak można też odczuć inne rytmy, głównie reggae. Album zawiera kilka porządnych produkcji, mnie najbardziej do gustu przypadł track "Afro" (http://pl.youtube.com/watch?v=G8LjP5-mVRc) z Grubsonem na featuringu oraz "Well Well" (http://pl.youtube.com/watch?v=S_tNOyoKycw). ;)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Qraq w Listopad 20, 2008, 05:21:30 pm
Electric Six - Flashy


...słabiutko coś idzie to granie na tej plytce. Ani teksty mnie nie porywają, ani brzmienie. Najlepsze dwa pierwsze kawałki, reszta jakoś nie zostaje w głowie.
Może muszę sie przekonać do tej płyty tak jak do poprzedniej. Zobaczymy
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Raf Fariszta w Listopad 25, 2008, 09:34:16 am
Glasvegas-Glasvegas: póki co jakieś pienia, nie jest to klimat brit rocka jakiego się spodziewałem...nic to słucham dalej...
Ps. Facet ma włoski akcent czy mi się zdaje?
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Dereq w Listopad 29, 2008, 08:46:55 am
Glasvegas-Glasvegas: póki co jakieś pienia, nie jest to klimat brit rocka jakiego się spodziewałem...nic to słucham dalej...
Ps. Facet ma włoski akcent czy mi się zdaje?

strasznie słabo - miałem okazję być na koncercie - występowali w charakterze supportu supportu. Wygląda to tak, że gitarzyści ciągle robią ścianę dzwięku, wokalista jęczy a perkusistka stoi przy bębnach waląc ciągle to samo - prawie że bez przejść. I tak przez pół godziny. Tylko jeden utwór się wyróżniał (Daddy-coś). Czymś.Nuda.


edit : ah no, by nie było OT - to słucham nowego GnR - ogólnie lolson lecz kawałek better - tego szukałem, hvala.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Lu Tzy w Grudzień 01, 2008, 09:55:12 pm
Powrot do korzeni: Maanam. "O!" to dla mnie kandydat do dziesiatki wszechczasow. Znowu rozsmakowuje sie w ich nieokreslonej muzycznej tozsamosci. Nadal nie moge sie zmusic do sluchania niczego po "Rozy", jednak ;) .
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: steelie w Styczeń 13, 2009, 07:47:47 pm
Boyd Rice & Frank Tovey - Easy Listening for the Hard of Hearing

(http://img366.imageshack.us/img366/8729/r182622001um1.jpg)

Fad Gadgeta bardzo lubię, ale dopiero we współpracy z Ricem stworzył cudeńko. Świetny, hipnotyzujący noise. Słuchając go ma się wrażenie zupełnego odosobnienia i spokoju.

A poza tym Venetian Snares & Speedranch - Making Orange Things

(http://tetrakotta.files.wordpress.com/2008/03/333.jpg)

Też noise, też srogi. Ale zupełnie inny. Surowy, brutalny. Ciężko nawet powiedzieć, że się tej płyty przyjemnie słucha. Ona bardziej fascynuje i nie pozwala się oderwać. O tej muzyce jako o jednej z niewielu mogę powiedzieć, że jest ZŁA \m/. Orze mózg całkowicie i wygrzebuje z niego obrazy masakrowanych niemowląt. Moc
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Dr.Agon w Luty 01, 2009, 03:27:15 pm
Sum 41- Underclass Hero- Świetna rockowa płyta mojego ulubionego zespołu. Tak naprawdę to mam zapętlony trzy utwory “The Jester”, “With Me” oraz “So long goodbye”. Kwintesencja akademickiego rocka.

Maroon 5- If I Never See Your Face Again- To na rozluźnienie. Czasami jak nie ma nikogo w domu, to sobie podśpiewuję przy Goodnight, Goodnight. Polecam.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Nehan w Luty 01, 2009, 03:34:09 pm
Cytuj
Sum 41- Underclass Hero- Świetna rockowa płyta mojego ulubionego zespołu. Tak naprawdę to mam zapętlony trzy utwory “The Jester”, “With Me” oraz “So long goodbye”. Kwintesencja akademickiego rocka.
czyli coś w stylu HAPPYSADU?
mój boże :sad:.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: skil w Luty 01, 2009, 03:39:03 pm
Kwintesencja akademickiego rocka.

co to jest akademicki rock? :shock:
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Dr.Agon w Luty 01, 2009, 03:42:31 pm
co to jest akademicki rock? :shock:

U nas czegoś takiego nie ma, gdyż w akademikach słychac jedynie brzdęki butelek i szczęki otwieranych puszek. Akademicki rock- Większość utworów z soundtracków filmów "American Pie"
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Nehan w Luty 01, 2009, 03:43:11 pm
mój boże :sad:.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Dr.Agon w Luty 01, 2009, 03:45:12 pm
Możesz nie lubić, masz prawo.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: xionc w Marzec 09, 2009, 05:10:56 pm
Kitaro.

(http://img.idvd.pl/okl/filmy/dvd/47741.jpg)(http://i17.ebayimg.com/03/i/001/31/47/fd36_2.JPG)

Bardzo fajnie wydane DVD, wkladam do napedu i moge isc cos robic, zaczyna grac samo. Nie lubie, jak dvd wymusza siedzenie przy jakich durnych czolowkach i naciskania guziczkow. Te interaktywne bajery sa irytujace. :)

Ogolnie jest to muzyka new age, na ktora mam ostra alergie, ale Kitaro traktuje jako osobna kategroie, bo on wlasciwie ten gatunek stworzyl (a w kazdym razie przyblizyl masowemu sluchaczowi). Swietnie sie przy tym czyta - nie odwraca uwagi, nie oslabia koncentracji, muzykla tla, ale swietnie skomponowana. Na koncercie takze swietnie zagrana. :)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Twardowsky w Sierpień 17, 2009, 09:32:04 pm
(http://c2.api.ning.com/files/T6yG7eB6nKlviLwutwWuw11Ctf5DtVIRqznsYW5A9StSP*EXX4UAqGRIs1VaIv9bymmPanOiiyev3y7NuUZfeJg57PTe2vdT/lp_ger_jethrotull.jpg)

Po prostu miażdży. Jeżeli na forum są słuchacze radiowej Trójki z pewnością kojarzą Ni to folk, ni to progressive. Z całą pewnością jedna legend rocka.
Za ich najlepszą płytę uważany jest "Aqualung"
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: tercja w Sierpień 24, 2009, 10:26:14 am
mi od jakiś 10 lat nie znudziło się (i nie znudzi;)) słuchanie zespołu SDM- Stare Dobre Małżeństwo:) ich muzyka znana jest w wielu kręgach i słuchana przez różne grupy wiekowe. Można się przy niej świetnie bawić jak i w pełni zrelaksować :) uwielbiam poezję śpiewaną a ten zespół cudownie ją interpretuje, śpiew i instrumenty, na których graja tworzą niesamowitą atmosferę :) polecam ;)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: arox w Wrzesień 08, 2009, 07:36:12 am
Zgłębiam stare kapele typu Judas Priest, Van Halen itd.

Oprócz tego dużo Kultu i Kazika ostatnimi czasy
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Nezumi w Listopad 24, 2009, 03:56:31 pm
http://www.myspace.com/vindensang

szczerze polecam. Połączenie wszystkiego co się da: ambientu, folku, dronów, odrobiny post-rocka, wszystko podlane atmosferą mrocznych lasów Norwegii (mimo, że panowie są z hameryki). całą twórczość można legalnie zassać z lasta (http://www.last.fm/music/Vindensång)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Nocturno_Culto w Listopad 24, 2009, 08:24:23 pm
oblane ciepłem poezji
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Nezumi w Listopad 24, 2009, 08:26:46 pm
nowy singiel - genialny
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: JanJan w Listopad 25, 2009, 07:57:11 am
No więc ja wtej chwili mam dużo nowej muzyki i nawet nie wiem, gdzie zaczącz opisywać! Nowa grupa XX jest świetna, dziewczyna i chłopak razem piszą i  śpiewają piosenki i wesołe i smutniejsze więc są na każdą chwile!
Uwielbiam też Cat Power ponieważ jest bardzo melancholijna, no i niestety lubie bardzo taką muzyke...!
oprocentowanie lokat (http://www.placemniej.pl/lokaty/wybor)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Nezumi w Grudzień 05, 2009, 11:49:25 pm
słucham sobie właśnie takiego jednego zespołu z małego kraju Estonii i powiem, że jest on (to znaczy - zespół, nie kraj; zresztą kraj może też, ale nie miałem przyjemności) bardzo miły dla oka (choć nie ma w nim ładnych młodych kobiet niestety, chodzi mi o artłorki, o na przykład:(http://4.bp.blogspot.com/_5Qcl1S1MdQQ/SqlCMb7DkTI/AAAAAAAAXHY/6WdzNfypL6o/s400/EEFV-7VHGUA.jpg) ) i ucha. Otóż brzmi jakby post-hexowego Earth z całym tym country-stoner-dronowym brzmieniem przyspieszyć, gdzieś tak dwukrotnie. Ot, taki dżamowany instrumentalny kwaśny trip (winamp w polu genre pokazuje mi zresztą 'acid country', hihihihi). Przyjemne, polecam.

a, chyba zapomniałem podać nazwy. Tolmunud Mesipaa :doubt: i nie, to nie są żadni talmudyczni rabini. słowo.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: skil w Grudzień 06, 2009, 12:03:51 am
Tolmunud Mesipaa
brzmi jak jacyś talmudyczni rabini
ale posłucham, bo podsuwasz (czasami (rzadko (ale się zdarza)) dobry stuff.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Miroll w Styczeń 03, 2010, 08:13:34 pm
Ja ostatnio namiętnie wsłuc**ję się w Transatlantic. Świetny progresywny rock w najlepszym wydaniu. Doskonały zbiór najlepszych wirtuozów w swoich fachach. Rewelacyjne teksty i piosenki trwające nierzadko ponad 20 minut. A Duel with the Devil to już prawdziwe mistrzostwo. Gorąco polecam!
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Nezumi w Styczeń 03, 2010, 09:15:57 pm
jezusie, swetry pszybyly
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: analena w Kwiecień 14, 2010, 09:53:42 am
a umnie wlasnie leci znaokimty zespol Oasis ! kawalke wonderwall... nikt nie zaprzeczy ze to kawalek legenda
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: J.K. Gordon III w Kwiecień 14, 2010, 02:44:24 pm
zaprzeczam.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: skil w Kwiecień 14, 2010, 03:07:19 pm
zaprzeczam.
przychylam.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Nezumi w Kwiecień 14, 2010, 04:24:00 pm
przychylam.
przychylam przychelenie.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: KanGax w Kwiecień 15, 2010, 08:07:10 am
przychylam przychelenie.

I jeszcze dalej.

a z tymi Talmudami to nazwy nie przeinaczyłeś? Nigdzie znaleźć nie można :o

edit: a, chyba że przez uu
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Acabar w Kwiecień 21, 2010, 11:34:36 pm
Przejrzałam historię i nikt chyba nie wspominał o Wolfgangu. Jest to filipiński zespół heavy metalowy, chyba mało znany, który cenię przede wszystkim za ballady, np.:
mata ng diyos (http://www.youtube.com/watch?v=vF-6EKsliXg#)
Choć tak naprawdę jest to dla mnie jeden z tych nielicznych zespołów, na którego płytach nie znajduję "słabszych ogniw". Kawałek w mocniejszym klimacie: Halik ni Hudas (http://www.youtube.com/watch?v=u3h**i3ueHHM#)

Jako ciekawostkę dodam, że jeden z ich utworów - No Falter - znajdował się na płycie z soundtrackami do Final Fantasy.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zecik1976 w Lipiec 07, 2010, 03:02:41 pm
Ja od dwóch lat nie mogę jakoś wyleczyć się z Happysad. Ogólnie jestem fanem polskiego rocka takiego z lat 80 i 90 i nie sądziłem, że jeszcze kiedyś w Polsce pojawi się kapela, którą postawię na równi w historii i klasyki polskiego rocka z takimi kapelami z tamtych lat jak np. kobranocka, róże europy, kult, t love, proletariat itp. Zespół Happysad powala mnie na kolana każdą swoją płytą zarówno jeśli chodzi o melodie jak i teksty.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: skil w Lipiec 07, 2010, 03:14:51 pm
Zespół Happysad powala mnie na kolana każdą swoją płytą zarówno jeśli chodzi o melodie jak i teksty.

mnie tesh :???: ??: :???: ??: :???: ??:
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Nezumi w Lipiec 07, 2010, 04:19:05 pm
Ja od dwóch lat nie mogę jakoś wyleczyć się z Happysad. Ogólnie jestem fanem polskiego rocka takiego z lat 80 i 90 i nie sądziłem, że jeszcze kiedyś w Polsce pojawi się kapela, którą postawię na równi w historii i klasyki polskiego rocka z takimi kapelami z tamtych lat jak np. kobranocka, róże europy, kult, t love, proletariat itp. Zespół Happysad powala mnie na kolana każdą swoją płytą zarówno jeśli chodzi o melodie jak i teksty.
słuchasz najgorszego gówna

dziekuje dobranoc
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: J.K. Gordon III w Lipiec 14, 2010, 01:27:26 pm
Ja od dwóch lat nie mogę jakoś wyleczyć się z Happysad. Ogólnie jestem fanem polskiego rocka takiego z lat 80 i 90 i nie sądziłem, że jeszcze kiedyś w Polsce pojawi się kapela, którą postawię na równi w historii i klasyki polskiego rocka z takimi kapelami z tamtych lat jak np. kobranocka, róże europy, kult, t love, proletariat itp. Zespół Happysad powala mnie na kolana każdą swoją płytą zarówno jeśli chodzi o melodie jak i teksty.

tania prowokacja
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Twardowsky w Styczeń 16, 2011, 08:01:15 pm
od dłuższego czasu chodziło mi po głowie i w końcu znalazłem wersję której szukałem
HARE KRISHNA HARE KRISHNA KRISHNA KRISHNA HARE HARE (http://www.youtube.com/watch?v=TQ0cN3sXgBU&feature=related#)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Ribald w Lipiec 09, 2011, 11:07:51 am
Głos tej dziewczyny kojarzy mi się z różnymi rzeczami, ale wszystkie są bardzo sympatyczne:)
Idealne na sobotni poranek.
Rumer - Am I Forgiven? (http://www.youtube.com/watch?v=mQa1L9UT1CM#ws)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: haael w Listopad 25, 2011, 10:09:02 am
Przemogłem się i przesłuchałem teraz parę piosenek Queen. Bałem się, że coś mi się stanie, ale na razie jest OK.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Drawski w Grudzień 03, 2011, 05:18:14 pm
Vader - bardzo dobra muzyka relaksacyjna, do posłuchania przy herbatce u babci. Świetne brzmienia gitary i growl na najwyższym poziomie, jak dla mnie to sto razy lepsze niż Slayer (w ogóle nie przepadam za Heavy Metalem, Trash lepiej mi wpada w ucho).
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: haael w Grudzień 06, 2011, 07:58:47 pm
Moje najnowsze dzisiejsze odkrycie:
Scorpion Bowls at the Hong Kong - GIRAFFES? GIRAFFES! (Pink Magick) (http://www.youtube.com/watch?v=7F3h2jaD3mo#)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Jodlaczek w Luty 14, 2012, 11:39:50 am
Jestem mega fanem dźwięków psytrance. Ostatnio trafiłam na fajny staroć - Total Eclipse - to muzyka z lat dziewięćdziesiątych, kiedy trance rodził się na Goa w Indiach. Piękne przestrzenne dźwięki, melodia, abstrakcja. Bardzo lubię :)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Trisz w Marzec 08, 2012, 10:01:35 am



A ja nabyłam za 7zł płytę Sokoła i Marysi Starosty "Czysta brudna prawda" (w mp3 ;)). Jak tylko się ukazała słuchałam kawałków na youtubie, ale teraz odkrywam na nowo i słucham wedle zaleceń autor -od początku do końca, gdyż jest to uporzadkowana całość.
Bardzo mnie cieszy, że artyści, których słuchałąm jako nastolatka dojrzewają razem ze mną, a nie tkwią w miejscu (no nie wszyscy...). Płyta daje dużo do myślenia, dobrze jest czasem zrobić sobie "reset". Pozwala się zrelaksować i nawet poczuć "cynamon" (niektórzy może nawet kisiel  :badgrin: ), uświadomić ile wokół nas "sztruksu"...
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: miłoszekk w Marzec 13, 2012, 02:51:08 pm
ostatnio, to bodaj Scorpionsi - znów do nich powróciłem.





Tarot (http://www.forum.gildia.pl/[url=http://www.forum.gildia.pl/[url=http://tarot.wrozenie24.pl/)]Tarot (http://tarot.wrozenie24.pl/)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: haael w Wrzesień 07, 2012, 10:28:26 am
Make Them Suffer - Weeping Wastelands (http://www.youtube.com/watch?v=k4Zvvo11MEk#ws)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: haael w Wrzesień 11, 2012, 10:42:53 am
DOROTA MIŚKIEWICZ - JAKBYŚ BYŁ PRAWDZIWY.mpg (http://www.youtube.com/watch?v=aijarSyj63M#ws)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: marcinoski w Wrzesień 12, 2012, 08:15:05 am
w związku z nadchodzącą wielkimi krokami premierą filmu "Jesteś Bogiem" ponownie zacząłem namiętnie słuchać PFK. zawsze przemawiały do mnie ich teksty i teraz nie jest inaczej. za każdym razem, kiedy słucham ich ponownie, udaje się wyłapać jakiś "nowy" fragment, który idealnie pasuje do "obecnej" chwili. mega!!


Link ciachnięty - reklama, regulamin 4f.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Radan w Wrzesień 14, 2012, 01:37:15 am
A ja, drogie dzieci, słucham teraz AMBIĘTU: (chyba, że to nie ambient, a ja po prostu źle użyłem tej nazwy, nie znam się)

http://soundcloud.com/slapwaiker (http://soundcloud.com/slapwaiker)

Tu przykład z jutuba:
Sleepwalker - Growing (http://www.youtube.com/watch?v=Cc1fORim2EA&feature=autoplay&list=UUZ8YN9u9H_tRTi2LTODoXLg&playnext=4#ws)

Oczywiście to zupełnie coś innego, niż Wasi spoceni metalowcy i linkin parki, ale cóż. Może się nawrócicie na muzykę białych ludzi.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Wrzesień 14, 2012, 09:25:45 am
A mnie wzięło na BIOHAZARD.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: haael w Wrzesień 15, 2012, 10:20:52 am
Cytuj
A ja, drogie dzieci, słucham teraz AMBIĘTU
Za mało poj*bane jak dla mnie. Jesteś dwa odchylenia standardowe za blisko mainstreamu.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Radan w Wrzesień 15, 2012, 01:30:49 pm
To w ogóle nie jest p***bane.
To jest przyjemna, spokojna i nienatarczywa muzyka, a nie jakieś, za przeproszeniem, nap*****lanie w gary i darcie mordy w ramach pseudomłodzieńczego pseudobuntu.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: haael w Wrzesień 15, 2012, 02:17:33 pm
Mój pseudobunt już dawno przestał być pseudomłodzieńczy, chłopcze.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: papiesz w Wrzesień 15, 2012, 02:18:49 pm
ostatnie deathspell omega. To jakaś parodia jest.Jestem troche zrobiony i póki co mam beke niezłą wszystko sie wali,leca kartofle tony kartofli...KARTOFLISKO!!!!O ja pi****le ale ogóry szatanas....Łoł.....Co to k**wa ma być????Przyznaję sie nie czaje,ale do pośmiania lepsze niż Aborym chyba...Tam Ludwik Waryński wali z cytadeli z rkmu do ludzi,tu kombajnista kartoflany jeździ hahaha jaaa.Koniec świata baba z szafy coś mędzi jak w starej Kobrze,ale poracha.Zakrzsztuszam sie smiechem i łzy mi naszły w rogówki,czy tam spojówki...Taka wizja..Jezioro Ostrówce koło Żnina,z lasu wychodzi stary nos i w środku zimnej nocy zaczyna najebywać we wszystko co popadnie.Gwałtu rety...Dość ...Krzyczy.Skrzypią stare okiennice ,z okna wychodzi suchotnica Janina i jeno kikutem wymac**jąc głos na dziada podnosi.Idź spać stary nałogu hultaju sk*****nu debilu...
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Doc w Wrzesień 15, 2012, 02:26:13 pm
Pink Floyd - The wall

Ten album to trans, ciemność i ból, niczym wampir   zbliżający się do twego łoża, aby dokonać na tobie mordu. Ten album   jest jak opium, który uzależnia od siebie; jest jak jad żmij, który   zabija już po pierwszym kontakcie; jest jak stado koziorożców biegnących   po twoją duszę. Zespołowi udała się bardzo istotna rzecz, a mianowicie   stworzenie z całości brzmieniową falę, w której obok melancholii,   symfonicznej podniosłości występuje również pierwiastek chaosu,   podsyłający repertuarowi zdozowaną dawkę złowrogiej poświaty. Każdy   utwór oferuje coś od siebie, co oczywiście zapobiega wyrazistej   samoselektywności mogącej obrać płytę z połowy jej zawartości. Nie są   one osiągiem krwiożerczej, brutalnej sylwetki lecz z drugiej strony jak   wspomniałem cieplarnianego efektu nie ma się co obawiać. Materiał   polecam szczególnie na zimowe noce, na pewno ogarnie was niepokój   smutek. Tak więc oddajcie się black księżycowemu diabłowi.  Po prostu   kocham takie przeskoki, kiedy z nowo nabytego rodzynka człowiek   przesiada się w coś bezpłciowego.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: hans w Wrzesień 16, 2012, 12:41:33 am
Za mało poj*bane jak dla mnie. Jesteś dwa odchylenia standardowe za blisko mainstreamu.

Uwaga! Mamy tu hipstera!
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Nehan w Wrzesień 16, 2012, 11:44:44 pm
ostatnie deathspell omega. To jakaś parodia jest.Jestem troche zrobiony i póki co mam beke niezłą wszystko sie wali,leca kartofle tony kartofli...KARTOFLISKO!!!!O ja pi****le ale ogóry szatanas....Łoł.....Co to k**wa ma być????Przyznaję sie nie czaje,ale do pośmiania lepsze niż Aborym chyba...Tam Ludwik Waryński wali z cytadeli z rkmu do ludzi,tu kombajnista kartoflany jeździ hahaha jaaa.Koniec świata baba z szafy coś mędzi jak w starej Kobrze,ale poracha.Zakrzsztuszam sie smiechem i łzy mi naszły w rogówki,czy tam spojówki...Taka wizja..Jezioro Ostrówce koło Żnina,z lasu wychodzi stary nos i w środku zimnej nocy zaczyna najebywać we wszystko co popadnie.Gwałtu rety...Dość ...Krzyczy.Skrzypią stare okiennice ,z okna wychodzi suchotnica Janina i jeno kikutem wymac**jąc głos na dziada podnosi.Idź spać stary nałogu hultaju sk*****nu debilu...

papiesz <33333333333333333333
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Radan w Wrzesień 23, 2012, 09:35:52 pm
1788 - Jacek Kaczmarski (http://www.youtube.com/watch?v=fN_MFnsWDSA#)

Moja nowa ulubiona piosenka Kaczmarskiego.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Sajuuk' w Wrzesień 24, 2012, 09:53:47 pm
(http://3.bp.blogspot.com/_A5ss3nyKBNA/TUs2pH1uBwI/AAAAAAAADBo/qDCA0mkojl8/s1600/209953.jpg)

KVELERTAK! Krew, flaki i wikingowie. Ale bardzo ambitne muzycznie mimo wszystko.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Karol Ogorzałek w Październik 18, 2012, 11:02:16 am
Ja jestem fankom Happysad od kiedy pamiętam. Każda piosenka o czymś innym opowiada, taki sympatyczny i prawdziwy rock kreowany trochę na 80,90 lata :wink: poelcam :wink:
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: haael w Październik 19, 2012, 07:14:35 am
Zdawało mi się, że zobaczyłem trolla.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: KanGax w Październik 21, 2012, 02:49:13 pm
Ja jestem fankom Happysad od kiedy pamiętam

hehe, ale ja nawet dłurzej
btw Karol, jesteś fankom czy fanem?

taki sympatyczny i prawdziwy rock kreowany trochę na 80,90 lata :wink: poelcam :wink:
nawet na 60, 70 lata ! ;) palcem ;)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: haael w Październik 25, 2012, 07:54:48 pm
Diana Krall - Temptation (http://www.youtube.com/watch?v=-J9bwNLRiJU#)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Radan w Październik 25, 2012, 11:03:55 pm
http://soundcloud.com/masala-music (http://soundcloud.com/masala-music)

Czilałtujące!

Utwór znajdujący się pod podanym linkiem jest przyjemny dla ucha i ma właściwości uspokajające.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Październik 28, 2012, 01:15:13 pm
Proszę o stosowanie się do zalecenia z pierwszego posta - ostatecznie przynajmniej jednym zdaniem opiszcie czego się spodziewać po linkowanym utworze / albumie / artyście.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: bezbollah w Październik 31, 2012, 11:32:11 am
Obecnie słucham Kimbra - Good Intent. Uwielbiam jej głos, jej teledyski i w ogóle całokształt :smile: odkryłam ją dzięki duecie z Gotye, którym na początku się zachwyciłam, a teraz mi się przejadł :wink: ale i tak polecam!
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: pluto w Listopad 01, 2012, 11:45:09 pm
Ja namiętnie, o każdej porze dnia i nocy, słucham Red Hot Chili Peppers - nawet ciężko by mi było wybrac moje ulubione piosenki, jest ich aż tak wiele.. :smile: Natomiast moja ulubiona płyta to oczywiście Stadium Arcadium, z której uwielbiam absolutnie każdą nutę. Na czoło wysuwa się piosenka Hey Snow, której właśnie słucham :smile: Ahhh, niebiańskie akordy :smile:
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: bezbollah w Listopad 02, 2012, 10:37:47 pm
RHCP <3 tak pokochałam tę płytę, że podczas pobytu w Anglii wpada w moje łapki :)

Noah Cover of "Sexy and I Know It" by LMFAO (http://www.youtube.com/watch?v=vsvlsuLau5c#ws) Noah Cover of "Sexy and I Know It" by LMFAO
Świetny cover, jak zobaczyłam wokalistę to pomyślałam "ot normalne", a potem zaczął śpiewać i było WOW! Warto posłuchać :)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: haael w Grudzień 13, 2012, 12:25:03 pm
https://www.youtube.com/watch?v=H570ifQfpDk (https://www.youtube.com/watch?v=H570ifQfpDk)
Solówka miażdży mi mózg i mosznę.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: mayka w Styczeń 18, 2013, 04:07:24 pm
Ostatnio wpadła mi ręce płytka Ani Dąbrowskiej,wcześniej jakoś nie miałam odwagi po nią sięgnąć,jednak nie żałuję swojego czynu.Muzyka fenomenalna,chociaż nie łatwa,słychać w niej jakąś tajemnicę,wprawia mnie zawsze w dobry nastrój,sprawia ,że jestem odprężona i zrelaksowana,dodatkowo teksty są solidnie dobrane i niosą jakieś konkretne przesłanie.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: pikselos w Luty 01, 2013, 07:54:36 pm
Ja ciągle jestem przy Gotye Making Mirrors. Uwielbiam ta płyte. Głos Gotye  jest cudowny.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: difm w Marzec 08, 2013, 01:05:58 pm
Ja od miesiąca katuję płytę Radio Pezet - głównie przez serwis Deezer, bo jest tam dostępny cały album. Rap na Dubstepie staje się coraz bardziej popularny. No a obecność Pezeta na Deezer.pl świadczy o tym, że jest w kraju doceniony :)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Marzec 08, 2013, 02:25:39 pm
To chyba żyjemy w innym kraju...
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: bloodbishop w Marzec 18, 2013, 09:40:30 pm
Ja słucham muzyki chyba w tym kraju właśnie niedocenianej. Moje odczucia apropos niej zapisuję na moim subiektywnym blogu muzycznym (http://mauzoleummuzyki.blogspot.com). Każda nuta ma jakąś wartość, jednak każdy ma swoją ulubioną. Lubicie bardziej polską czy zagraniczną muzykę? Czy to nie jest czasem tak, że Polacy kopiują zagraniczne wzorce, ewentualnie twórczo przekształcają? Sami oceńcie, kiedy będziecie się przesuwać po gąszczu narodowego dorobku. Wg mnie najlepszą muzykę robią Brytyjczycy, Amerykanie i Niemcy. Ktoś pomysli,  że nie jestem patriotą może, ale cóż...
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: chester99 w Październik 03, 2013, 10:24:45 am
IRA - Parę Chwil (Oficjalny Teledysk) (http://www.youtube.com/watch?v=V6E46qaySz4#)


Polecam !
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Mysterix w Październik 09, 2013, 11:33:15 pm
Około rok temu odkryłem "Orgone", funkowo - soulowy zespół rodem z elej in kalifornia. Dawno nie słyszałem takich brzmień. Świetni muzycznie, ciekawe riffy gitarowe, sekcja dęta. No i przede wszystkim świetny żeński wokal. Niski, aksamitny, pełen brzmienia. Aż mnie dziwi, że nie mogą się przebić poza swój stan ze swoją muzyką.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Hamtaro666 w Październik 26, 2013, 10:53:13 am
https://www.youtube.com/watch?v=B_kMMYQISeg (https://www.youtube.com/watch?v=B_kMMYQISeg)

MOC!!!
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Wilk Stepowy w Październik 28, 2013, 05:56:20 pm
Jakiś czas temu trafiłem przez przypadek na klip Shaka Ponk i wciągnęło mnie totalnie. Niepowtarzalny klimat będący wypadkową połączenia rocka, funk, hip-hop i elektro oraz kapitalnego wokalu Frah. Dla mnie bomba:
Shaka Ponk - I'm Picky [OFFICIAL VIDEOCLIP] (http://www.youtube.com/watch?v=-LVWXQ2F3KI#)
DO-lodef.mov (http://www.youtube.com/watch?v=kp4ENt3aK-I#)
Shaka Ponk - Sum Luv ~~12 (http://www.youtube.com/watch?v=4xP0ZbPol44#)
shaka ponk Prima Scene Clip (http://www.youtube.com/watch?v=lac1uaVMpOM#)
SHAKAPONK - How We Kill Star FirstClip (http://www.youtube.com/watch?v=j7j43VXIr7Q#)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Itachi w Listopad 28, 2013, 04:51:25 pm
Interesujący, patriotyczny kawałek.

Walczyk Lilu & MRR (Panny Wyklęte) (http://www.youtube.com/watch?v=yf9Kuq8CMK8#)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Fezz w Styczeń 14, 2014, 11:05:56 am
Theatre of tragedy "rose for the dead".
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: emkot w Styczeń 14, 2014, 01:28:26 pm
Ostatnio wsłuc**ję się w XANNAX. Po pierwsze świetne, elektroniczne brzmienie. Zupełnie zagranicznie brzmiące, a tu zaskoczenie, twórcy są z polski. Wokalistka, młoda dziewczyna świetnie uzupełnia bity. Można się wczuć i wyluzować. Polecam.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Itachi w Luty 10, 2014, 02:57:04 pm
Świetny utwór z nowego Hobbita, specjalnie podaję link do samej piosenki, żeby posłuchać bez strony wizualnej. Prosta, genialna nuta :smile:

http://w850.wrzuta.pl/audio/39SP0aNQ8lC/ed_sheeran_-_i_see_fire_music_video (http://w850.wrzuta.pl/audio/39SP0aNQ8lC/ed_sheeran_-_i_see_fire_music_video)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: trapcia w Luty 12, 2014, 12:06:16 pm
genialne, cały soundtrack z hobbita zresztą miażdży :)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Itachi w Luty 16, 2014, 03:19:27 pm
I kolejny świetny utwór, kapitalny wokal jak i gra na instrumentach:


Edit. Jeszcze jeden, trochę klasyki;)


Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Itachi w Marzec 01, 2014, 07:57:23 pm
Theory - Stand By Me

Nuta z The Following, świetnie oddaje klimat serialu. Polecam :wink:
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Sajuuk' w Marzec 10, 2014, 08:59:08 pm
Vita Imana


(http://www.hellpress.com/images/stories/flexicontent/portadas/vita_imana_oceanidae.jpg)


Młody zespół z Hiszpanii, grający groove/death metal. Myślę, że najbliżej im do francuskiej Gojiry, zarówno pod względem stylu, jak i mocy.
Ostatnio pisałem o zespole "kopie dupę" przy okzazji płyty "Heart of Oak" formacji Anciients. Dziś mogę to powtórzyć z całą powagą.


VITA IMANA KOPIE DUPĘ.


http://muzzaica.com/zespoly/vita_imana (http://muzzaica.com/zespoly/vita_imana)


Przesłuchajcie sobie płytę Uluh (która nastrojem zbliża się niekiedy do Mastodona) oraz utwór "Ablepsia" z linka powyżej. Grają genialnie i z chęcią zobaczyłbym ich na polskiej scenie, bo to jest jeden z zespołów, o których będzie się mówiło. Polecam.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Itachi w Maj 18, 2014, 10:01:24 pm
W dzisiejszym odcinku MBTM wystąpiła zwyciężczyni niemieckiej edycji Idola - Aneta Sablik. I zrobiła na mnie wrażenie, za naszą zachodnią granicą to już jest hit, ciekawe jak daleko zajdzie... Mnie tam zajarała swoją osobą :cool:

Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: pirat argh w Maj 27, 2014, 08:44:38 am
Ogólnie jak co jakiś czas nachodzi mnie ochota na odświeżenie niektórych zespołów. I tak teraz w moich słuchawkach gości, pewnie na dłużej, Metallica, Ozzy Osbourn i Nirvana. No dobrze, może ktoś spyta, ale przecież trzy zespoły na 16GB karcie? Owszem, bo jak słucha to na całego :) Czasem człowieka nachodzi taka melancholia, żeby posłucha sobie czegoś od czego się zaczynało swoją przygodę z muzyką. Mnie takie sentymenty chwytają przy Nirvanie. Kocham ten zespół, i ich 'brudny', grungowy styl jednak po tak długim czasie ich słuchania potrzebuję czegoś nowego. Najfajniej jak by wyszła nowa płyta Nirvany ale to raczej mało możliwe. Może zabrzmię dziwnie ale chcę Nirvany jednocześnie nie chcąc tej starej, osłuchanej miliony razy Nirvany. Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma więc po raz kolejny pomęczę Unppluged in NY :P
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Trisz w Maj 27, 2014, 11:37:43 am
W dzisiejszym odcinku MBTM wystąpiła zwyciężczyni niemieckiej edycji Idola - Aneta Sablik. I zrobiła na mnie wrażenie, za naszą zachodnią granicą to już jest hit, ciekawe jak daleko zajdzie... Mnie tam zajarała swoją osobą :cool:

http://www.youtube.com/watch?v=Zyo1KM0eG9c (http://www.youtube.com/watch?v=Zyo1KM0eG9c)
Przyznam, ze w ogóle nie sledzę takich programów, ale na nią wpadłam, przy okazji niemieckiego idola. Jest niezła!
Najfajniej jak by wyszła nowa płyta Nirvany ale to raczej mało możliwe. Może zabrzmię dziwnie ale chcę Nirvany jednocześnie nie chcąc tej starej, osłuchanej miliony razy Nirvany. Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma więc po raz kolejny pomęczę Unppluged in NY :P
Na nową Nirvanę to chyba nie masz co liczyć, ale jak chciałbyś usłyszec coś odważnego, to obczaj płytę Grunge. Na onecie widziałam teledysk, jakiego jeszcze nie widizałam - zetknięcie opery z grungem. Akurat kawałek jest Soundgarden, ale na płycie ma być kilka Nirvany też.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: pirat argh w Maj 28, 2014, 02:29:56 pm
Na nową Nirvanę to chyba nie masz co liczyć, ale jak chciałbyś usłyszec coś odważnego, to obczaj płytę Grunge. Na onecie widziałam teledysk, jakiego jeszcze nie widizałam - zetknięcie opery z grungem. Akurat kawałek jest Soundgarden, ale na płycie ma być kilka Nirvany też.

Teledysk-może być, jakoś specjalnie mnie nie poruszył. Za to piosenka jak najbardziej. Nie powiem, że o to mi chodziło bo sam nie wiem o co konkretnie mi chodzi, natomiast jest ogień. Fajne połączenie, a ta Panią kojarzę z filharmonii uśmiechu, czy coś takiego :biggrin: Bardzo lubię Soundgarden więc jak przeczytałem co to za połączenie to trochę się przeraziłem, że bardzo łatwo można to zepsuć. Ale jednak fajnie jej to wyszło. Poczekam na płytę i zobaczymy jak całość wyszła :smile:
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Itachi w Czerwiec 09, 2014, 04:48:17 pm
Utwór pochodzący z serialu Wikingowie, idealnie komponuje się z tematyką:

Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Mysterix w Czerwiec 15, 2014, 02:50:23 pm
Teledysk-może być, jakoś specjalnie mnie nie poruszył. Za to piosenka jak najbardziej. Nie powiem, że o to mi chodziło bo sam nie wiem o co konkretnie mi chodzi, natomiast jest ogień. Fajne połączenie, a ta Panią kojarzę z filharmonii uśmiechu, czy coś takiego :biggrin: Bardzo lubię Soundgarden więc jak przeczytałem co to za połączenie to trochę się przeraziłem, że bardzo łatwo można to zepsuć. Ale jednak fajnie jej to wyszło. Poczekam na płytę i zobaczymy jak całość wyszła :smile:


Też trafiłem na tę wokalistkę ponieważ moja partnerka siedzi w takich operowych sprawach, a ja jako fun grunge'u nie pogardziłem i też solidnie przekatowałem tę płytkę. zwłaszcza interpretacje Pearl Jamu fajne, teksty Eddiego Veddera pasują do każdego stylu muzycznego
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Fezz w Czerwiec 30, 2014, 11:38:10 am

Broken Social Scene - Album - You Forgot It In people. Kiedyś mi się hipstersko kojarzyli, ale jednak można ich polubić. Zwłaszcza tego instrumentala od 19:55. :)https://www.youtube.com/watch?v=GZh9D2nTB24


Też dzisiaj słuchałem tego - Zapowiedź singla grupy "Miejscovi", ludzi od The Boogie Town, ale po niezłej zmianie, bo to mi brzmi jak hmm jakoś tak bardziej ludowo-popowo. Różne mam zdanie na temat takich połączeń, ale to brzmi spoko. Ciekawe jak w całości.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Trisz w Lipiec 15, 2014, 01:47:35 pm
Grunge Anity Rywalskiej ja uważam za udany.
A teraz słucham:
https://www.youtube.com/watch?v=NHZS8S6O4-Y (https://www.youtube.com/watch?v=NHZS8S6O4-Y)


Ciekawa jestem tego projektu Miejscovi, podoba mi się nazwa. ;)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: haael w Lipiec 16, 2014, 03:31:29 pm
Usłyszałem dzisiaj w radiu i uważam za zaj*biste:

http://www.youtube.com/watch?v=bZwEgt6ktDY (http://www.youtube.com/watch?v=bZwEgt6ktDY)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Ijon Tichy w Lipiec 21, 2014, 10:03:49 am
To jak ja z "When The Rain Begins to Fall" paryt Jermaine Jackson i Pia Zadora: Usłyszałem w radiu i teraz męczę z YT - dziś już tak nie grają...
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: esmeralda098 w Lipiec 28, 2014, 06:32:32 pm
Ostatnio odkopałam taki kawałek : Flipsyde: Someday. Jak dla mnie niezły kawałek. Posłuchajcie
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: rayman11 w Sierpień 01, 2014, 09:19:08 am
Dorota Miśkiewicz - Poza czasem.

Jazzu na co dzień nie słucham, ale odkąd odkryłam D. Miśkiewicz to coraz częściej mi się to zdarza. Ma piękny głos, jej piosenki poziomem odbiegają od innych polskich piosenkarek.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: berkenbruk w Sierpień 08, 2014, 08:44:19 pm
Mnie teraz wzięło na mocniejsze bity, jak tutaj: Miejscovi też spoko, ich nowej piosenki "Dziewczynę mieć ładną" można sobie posłuchać na ich fanpage na fb. Brzmi naprawdę fajnie, czekam tylko na pełny teledysk.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Trisz w Sierpień 25, 2014, 12:37:33 pm
Mnie teraz wzięło na mocniejsze bity, jak tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=gCYcHz2k5x0 (https://www.youtube.com/watch?v=gCYcHz2k5x0)
Miejscovi też spoko, ich nowej piosenki "Dziewczynę mieć ładną" można sobie posłuchać na ich fanpage na fb. Brzmi naprawdę fajnie, czekam tylko na pełny teledysk.
Dokladnie, w weekend słyszałam też w radiu, dla mnie odkrycie na miarę Marysi Sadowskiej - moje osobiste wielkie wow. Głos tej dziewczyny jest niesmowity.

A słucham Dawida Podsiadło całej płytki na fonie.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: margot w Sierpień 26, 2014, 08:40:02 pm
A czy ktoś zasłuc**je się tak jak ja w soundtracku z Gry o Tron?
Uważam, że to jedna z najlepiej skomponowanych ścieżek dźwiękowych do serialu. Słucham jej na zmianę z muzyką z "Wikingów" (autorstwa Wardruny).
Ktoś ma podobnie, albo ktoś się nie zgadza? :)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: haael w Wrzesień 03, 2014, 07:59:24 pm
https://www.youtube.com/watch?v=pDQ-P1UPZF0 (https://www.youtube.com/watch?v=pDQ-P1UPZF0)

Po czymś takim aż ma się ochotę masakrować lewaków.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Itachi w Wrzesień 07, 2014, 05:57:11 pm
Jedna z lepszych nut od T.Love, wcześniej nigdzie jej nie słyszałem. Zwracam uwagę na świetny tekst.

Lucy Phere :  (https://www.youtube.com/watch?v=_sUrkn9ztAg)[/url]

Modlitwa : https://www.youtube.com/watch?v=c5l-oS1bVn4 (https://www.youtube.com/watch?v=c5l-oS1bVn4)

Jeśli Boga nie ma tu:
Edit: Ogólnie cała płyta "Old is Gold" jest znakomita, polecam :wink:
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Deg w Wrzesień 08, 2014, 08:08:58 pm
Pamiętacie zespół Zdrowa Woda? Tak mi jakoś dzisiaj przyszło, kawałek, który pewnie każdy kiedyś słyszał: https://www.youtube.com/watch?v=NRgC5FaHpUA  :cool:  (https://www.youtube.com/watch?v=NRgC5FaHpUA)

Ps. Też zwracam uwagę na świetny tekst  :biggrin:
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: haael w Wrzesień 22, 2014, 01:40:35 am
Nie dla każdego, ale jeżeli ktoś lubi klimaty żydowskie, to zaj*biste:

http://www.youtube.com/watch?v=ckVYO9oI8vc (http://www.youtube.com/watch?v=ckVYO9oI8vc)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: zaciekawiony w Listopad 07, 2014, 12:13:42 am
Od paru dni Gaba Kulka i "Wersje". Aktualnie "Pilot" z tej płyty. Dobry tekst i fortepian:
http://music.gabakulka.com/track/pilot-2
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: aneczka w Listopad 07, 2014, 11:19:24 am
Robin Schulz & Alligatoah - Willst Du - niemoralna piosenka o ćpaniu w lekkim chillowym klimacie. Świetny, lekko abstrakcyjny teledysk.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Tom_WOD w Listopad 19, 2014, 09:16:54 am
ja obecnie nie mogę przestać słuchać piosenki


MAGIC - RUDE!


szczególnie ze mam z nią dobre wspomnienia :smile:
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Deg w Listopad 28, 2014, 09:06:21 pm
Hipnotyczne. Kunsztowne. Utwór bez słów, który mówi.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: haael w Styczeń 08, 2015, 03:11:36 am
Callisto wypuszcza nową płytę. Dwa utwory pożna odsłuchać tu: http://www.callistochaos.com/ (http://www.callistochaos.com/). Wciąż ten sam styl, ale słychać jakąś świeżość.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: anka_cyganka w Luty 12, 2015, 08:54:04 am
Ja teraz naprzemiennie Bjork / Florence and the Machine / Prodigy -> cała trójka wkrótce wydaje nowe płyty więc czekam z niecierpliwością :)

Proszę nauczyć się korzystać z forumowych znaczników.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: kubekwkubek w Kwiecień 08, 2015, 01:33:33 pm
ostatnio znalazłam w samochodzie składankę z kabaretu Starszych Panów i wrzuciłam do odtwarzacza :smile: zapomniałam jakie to fajne i ponadczasowe! Wasowski i Przybora byli geniuszami językowymi, piosenki, które napisali do kabaretu są po prostu majstersztykiem, każda jedna, poczynając od "jeżeli kochać" przez "szuję" aż do "trupa" :smile: Po prostu fenomen:)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: orko w Lipiec 01, 2015, 12:23:31 pm
Słucham sobie teraz najnowszej płyty zespołu GusGus - islandzki zespół. Jeśli ktoś lubi muzykę elektroniczną i islandzkie klimaty to mogę mu polecić ich twórczość.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: haael w Lipiec 07, 2015, 11:11:17 pm
Ej, patrzcie, co odkryłem.

https://www.youtube.com/watch?v=Mt8756kSFyc (https://www.youtube.com/watch?v=Mt8756kSFyc)

Magda Giannikou, laska śpiewa głównie po włosku, ale także po francusku i hiszpańsku.

https://www.youtube.com/watch?v=vzNWHL_gVCQ (https://www.youtube.com/watch?v=vzNWHL_gVCQ)

Zespół nazywa się Banda Magda.

Muzyka przez nich uprawiana może się nie spodobać troglodytom i brudasom o bębęnkach zrytych przez gore-metal, ale artystyczne dusze o wysublimowanym guście z pewnością ją docenią.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: pigi w Sierpień 11, 2015, 09:18:35 am
Nothing Else Matters od lat na okrągło
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: haael w Listopad 10, 2015, 09:39:09 pm
Noise, math, punk i oczywiście post. Wszystko, co ma post.

http://www.scottfrench.com//images/hella.mov (http://www.scottfrench.com//images/hella.mov)

Wrzucam link do nie jutuba, bo tam jest lepsza jakość.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: matik w Listopad 23, 2015, 08:15:34 pm
Aktualnie Pidżama porno - :)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Zdrapaka w Luty 15, 2016, 07:07:45 am
Sylwia Grzeszczak, leci track lista. :)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Fezz w Lipiec 28, 2016, 04:19:56 pm
"Ludzie są fajni" Formacji Nieżywych Schabów - na okładce singla widać piękną tęczę z Placu Zbawiciela, która płonie. To tyle mówi o naszym kraju, ale polecam wsłuchać się w tekst i obejrzeć klip.


Polska na 100% - jakkolwiek to brzmi. :)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Trisz w Sierpień 11, 2016, 08:51:47 am
"Ludzie są fajni" Formacji Nieżywych Schabów - na okładce singla widać piękną tęczę z Placu Zbawiciela, która płonie. To tyle mówi o naszym kraju, ale polecam wsłuchać się w tekst i obejrzeć klip.


Polska na 100% - jakkolwiek to brzmi. :smile:

Spoko piosenka - fajnie, że chłopaki wciąż tworzą.
U mnie teraz Organek w głośnikach <3
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Fezz w Wrzesień 19, 2016, 02:01:44 pm
"Creepy green light" Type o negative - szkoda, że nie ma już tego zespołu. To nie jest jakiś mega ambitna muzyka zerkając na słowa, ale i tak fajnie grali.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: mgnesium w Październik 02, 2016, 02:24:27 pm
oslo, norwegia:

Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: stop_and_stare w Październik 13, 2016, 10:48:19 am
coś z Artura Rojka. bo podoba mi się ten wariat ze scenografią jego filmów i tekstami, które są naprawdę poetyckie
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: kubekwkubek w Październik 14, 2016, 12:23:27 pm
Od tygodnia to samo :smile:  Miejscovi :smile:
https://www.youtube.com/watch?v=lI513ozPIXw (https://www.youtube.com/watch?v=lI513ozPIXw)


fajna folkowa nuta, ale we współczesnym stylu:) zespół, znany kiedyś pod szyldem The Boogie Town, mieli popularną piosenkę "Emily".
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: mgnesium w Październik 28, 2016, 04:38:24 pm
na czasie, do wyborów jeszcze 11 dni:

Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: gildijczyk w Listopad 30, 2016, 11:06:42 am
Aktualnie słucham muzyki klubowej (set Davida Guetty z Tomorrowland 2016), ponieważ jestem jego fanem :)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: mgnesium w Grudzień 17, 2016, 07:54:47 pm
https://www.youtube.com/watch?v=5tOAZkrkuVA (https://www.youtube.com/watch?v=5tOAZkrkuVA)

because why not.

poza tym to progres dla gościa, który do tej pory najczęściej robił mash-upy sampli z produkcji disneya (powyższe to chyba oryginalna kompozycja).
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: kubekwkubek w Marzec 20, 2017, 01:01:47 pm
Dziś nie wychodzi mi z głowy piosenka z filmu "Mój sąsiad Totoro", może dlatego, ze osttanio z siostrzenicvą robiłam sobie powtórkę ;)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: death_bird w Maj 07, 2017, 11:00:28 pm
Będą już dwa lata z haczykiem jak zupełnym przypadkiem trafiłem w radio na Agnes Obel i jej "Aventine".
Ta płyta podbiła mnie całkowicie. Oprócz niej Dunka wydała jeszcze "Philharmonics" (debiut) oraz "Citizen of Glass" (ostatnia).
"Philharmonics" uważam za płytę dobrą, "Citizen..." najwyżej średnią, natomiast "Aventine" jestem niezmiennie zauroczony. To jeden z tych albumów, który jest dobry od pierwszej do ostatniej nuty co wg mnie zdarza się raczej rzadko. "Aventine" polecam bez wahania. Genialna płyta na jesienne wieczory.

 
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: 79ers w Maj 27, 2017, 09:14:30 pm

Chris Cornell  wraz z Soundgarden i projektem Temple of the Dog to ważny kawałek muzyki i niezaprzeczalny filar stylu grunge. A grunge to ten piekny brud, który siedzi w środku  i emocje trafione w punkt.

Dlatego Alice in Chains, Pearl Jam, Soundgarden, Nirvana, Candlebox, Mad Season, Mother Love Bone czy Stone Temple Pilots to kapele,  do których warto powracać po latach. Esencja początku lat 90tych, podobnie jak trash i heavy w latach 80tych.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: LordDisneyland w Maj 30, 2017, 10:08:17 am
"THRASH", na miłość Cthulhu!!!

Ja ostatnio znów znalazłem jakąś zapomnianą cudowność w pudłach z kasetami :smile:
https://www.youtube.com/watch?v=_eDLOBX4DWk&list=RD_eDLOBX4DWk#t=3 (https://www.youtube.com/watch?v=_eDLOBX4DWk&list=RD_eDLOBX4DWk#t=3)


EDIT-
A to do obiadu, cover Wall of Voodoo
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: 79ers w Maj 30, 2017, 04:19:54 pm
"THRASH", na miłość Cthulhu!!!


Jak zwał tak zwał liczy się muzyka !!!
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: LordDisneyland w Maj 30, 2017, 04:50:14 pm
No wybacz, jak człowiek poprawia od roku 1985, to wchodzi w nawyk. Tyle, że wówczas większość nie znała języka angielskiego.
Polecę czeszcziną  "Je te to teraz skandal!"

PS
W nagrodę wysłuchaj w dobrym wykonaniu symfonii Szostakowicza o babciach próbujących zjeść wnuczki [tak, miały miejsce takie zachowania] - ale muzycznie jest to świetne. Piękna środkowa część.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: 79ers w Maj 30, 2017, 07:02:29 pm

PS
W nagrodę wysłuchaj w dobrym wykonaniu symfonii Szostakowicza o babciach próbujących zjeść wnuczki [tak, miały miejsce takie zachowania] - ale muzycznie jest to świetne. Piękna środkowa część.
https://www.youtube.com/watch?v=vRHZu5xoIe0 (https://www.youtube.com/watch?v=vRHZu5xoIe0)

Nie dotrwałem do środkowej części  :roll: , z klasyką u mnie różnie, Bacha jeszcze, ale z ruskich bardziej literatura niż muzyka, a i w tym przypadku częściej wybieram żaboli podobnie jak w przypadku komiksów.

1985? The Long Play Sandry, debiut Whitney, Guns N'Roses czy Roba Zombie był iskrą zapalną :?:

===================
U nasz popularne było Made in China - mówisz jak piszesz, tylko, że wówczas a teraz, wiele znaczeń straciło wartość i sens. Słowa pozostały.

Wszystkie fajne chłopaki mówili trasz i tak mi pozostało, a obecnie dogrzebuj się człowieku do dobrej muzyki, kiedy dookoła same roje plastikowych biedronek.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: LordDisneyland w Maj 31, 2017, 08:46:12 am
Ale kiedyś człowiek musiał sie nakombinować, bo np. na całe blokowisko tylko jeden gość miał kasetę z nagraniami Carnivore i pożyczał na godziny, słono sobie licząc  :lol: a teraz masz jutubę i proszę, pińć sekund i jest- płyta ze wspomnianego '85, ja poznałem ją dopiero w '88



Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: 79ers w Maj 31, 2017, 04:46:18 pm
Od Steele'a bardziej osłuchane mam Type O N..(bardziej doom jak trash), ale Carnivore też daje radę.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: mgnesium w Czerwiec 02, 2017, 12:06:13 pm
https://www.youtube.com/watch?v=wpqm-05R2Jk (https://www.youtube.com/watch?v=wpqm-05R2Jk)

nie słyszałem tego jakieś 10 lat, a wczoraj pojawiło się w moim feedzie na youtube. tytularny utwór z legendarnej płyty - ponad 3500 sampli rozłożone na 18 utworów, zamkniętych w mniej więcej 60 minutach.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Bartek Gawron w Czerwiec 02, 2017, 09:12:45 pm
Ale kiedyś człowiek musiał sie nakombinować, bo np. na całe blokowisko tylko jeden gość miał kasetę z nagraniami Carnivore i pożyczał na godziny, słono sobie licząc  :lol: a teraz masz jutubę i proszę, pińć sekund i jest- płyta ze wspomnianego '85, ja poznałem ją dopiero w '88

https://www.youtube.com/watch?v=JnwF5Jsjouc (https://www.youtube.com/watch?v=JnwF5Jsjouc)

a to, panie misfists, lubisz?

Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: LordDisneyland w Czerwiec 04, 2017, 11:18:35 am
Mowa :)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Bartek Gawron w Czerwiec 04, 2017, 01:41:35 pm
to bardzo niedobrze. powinienes otrzasnac sie z tego trupiego bagna i wziac sie za sluchanie czegos bardziej tkliwego. mam nadzieje, ze to rowniez znasz i lubisz, panie misfits:

Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: 79ers w Czerwiec 04, 2017, 03:00:13 pm
Albo wręcz przeciwnie:
- kolejna, niewątpliwie utalentowana, śpiewająca aktorka.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Bartek Gawron w Czerwiec 04, 2017, 03:17:29 pm
to nie tak. pomijajac fakt, ze wielu uwaza roy jest bogiem, ktoremu nawet elvis nie podskoczy, to wystawione przeze mnie kawalki maja jedna ceche wspolna, mianowicie - jak z pewnoscia mr. misfits wie - cecha ta jest to, ze pochodza z gdańska (muszi wiedzec, sadzac po jego avatarze, ktory tez jest z gdańska). podobnie zreszta jak i ten super kawałek:

https://www.youtube.com/watch?v=O5ckUrWG5cc (https://www.youtube.com/watch?v=O5ckUrWG5cc)
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: 79ers w Czerwiec 04, 2017, 03:24:19 pm
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Bartek Gawron w Czerwiec 04, 2017, 04:20:44 pm


Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: LordDisneyland w Czerwiec 04, 2017, 04:26:26 pm
W kwestii mego lordowskiego awataru... Polecam :
https://www.youtube.com/watch?v=OAC9XQwaGt8 (https://www.youtube.com/watch?v=OAC9XQwaGt8)

Tu więcej, jeśli ktoś lubi takie urokliwe klasyki-
https://www.youtube.com/watch?v=347pjR9A-pw (https://www.youtube.com/watch?v=347pjR9A-pw)

A co do muzyki: bardzo ciekawa płyta, choć niektórzy narzekają na saksofon-
https://www.youtube.com/watch?v=IQ_qi26frjY (https://www.youtube.com/watch?v=IQ_qi26frjY)

i niesłusznie pomijany zapis koncertu dwóch osobowości scenicznych:

Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Bartek Gawron w Czerwiec 13, 2017, 06:44:32 pm
przypomina mi sie co pewien czas od okolo 30 lat i dzis przypominiało mi sie po raz kolejny, zajebista, ale dzis prawie zapomniana polska kapela z romkiem "pazurem" wojciechowskim na wokalu o nazwie ozzy, cos pieknego, nie tylko wokal pazura, ale wszystko, jak na przyklad to prawie czyste wioslo w najwiekszym hicie ozzy:

https://www.youtube.com/watch?v=gh1jAgbLP70&index=2&list=RDu5RpboN_ogk (https://www.youtube.com/watch?v=gh1jAgbLP70&index=2&list=RDu5RpboN_ogk)

no i jeszcze moj ulubiony ze wzgledu na ten szczery, calkowicie bezpretensjonalny tekst od serca:

https://www.youtube.com/watch?v=u5RpboN_ogk&list=RDu5RpboN_ogk#t=66 (https://www.youtube.com/watch?v=u5RpboN_ogk&list=RDu5RpboN_ogk#t=66)

jako ciekawostke podam jeszcze, ze jakis 5 lat temu romek bral udzial w jednym z tych telewizyjnych konkursow typu "must be the music" czy cos w tym stylu, jako jeden z zupelnych swiezakow i oczywiscie nie tylko nie wygral, ale o ile dobrze pamietam, nikt z zacnego jury nie poznal, ze to "ten" wojciechowski. zdaje sie, ze romek jest raczej ukryty, nagrywa i wystepuje sporadycznie, a glownie zyje z hodowli jamnikow (to nie zart).
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: LordDisneyland w Lipiec 14, 2017, 09:56:52 pm
Kolejna niedoceniana w sumie kapela z lat durnych i chmurnych-
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: LordDisneyland w Lipiec 25, 2017, 09:47:43 pm
I dla rozluźnienia w te deszczowe dni-


Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: themain w Styczeń 10, 2018, 10:58:40 pm
Paluch Złota Owca po prostu coś świetnego, jeśli chodzi o rap Paluch jest w tej chwili najlepszy w całej Polsce, bynajmniej ja tak uważam !
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: didi98 w Luty 14, 2018, 12:35:29 pm
cześć wszystkim ! ja obecnie słucham
Talking Heads - Psycho Killerjakoś tak mi  się wkręciło. byłam ostatnio na parapetówce i to leciało. a nigdy tego wcześniej nie słyszałam,
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: LordDisneyland w Luty 14, 2018, 03:45:22 pm
Takie tam do tańca...
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Waldek45 w Luty 24, 2018, 02:52:21 pm
Siemano ja obecnie  słucham jest to genialny soundtrack z gry wiedźmin 3. spodobał mi się w grze wyszukałem i teraz słucham na YT. Polecam zespół Percival nie tylko z tej płyty. Posłuchajcie też innych.
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: wilkolak w Marzec 25, 2018, 08:40:05 pm
Obecnie maltretuję w kółko Circa Survive - Get Out




Daje niezłego kopa. Zawsze to puszczam, jak puszczą mi nerwy, albo jak coś się wydarzy w życiu i jestem wtedy bezsilny, to zamiast się z kimś pokłócić czy coś, wolę na słuchawki zapuścić Get Out i odreagować. A potem już tylko over and over again.

Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: death_bird w Kwiecień 05, 2018, 03:43:48 pm
Generalnie ani gatunek ani zespół to nie moja bajka.
Ale.
Szkolnym szczylem będąc w drugiej połowie szczęsnych lat 90-tych kumpel zafiksował się na tej płycie i odpalał co chwilę. A że sprawował zaszczytną funkcję MG to i gracze często jej słuchali. W efekcie po iluś tam odsłuchach takoż wpadła mi w ucho.
I jak na kilkanaście lat zupełnie zapomniałem o niej tak parę dni temu przez przypadek...:


Sentyment jednak potężną siłą jest.  :roll:
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: LordDisneyland w Kwiecień 05, 2018, 09:21:01 pm

Wojtek na piątek...
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: salomek w Kwiecień 14, 2018, 09:14:53 pm
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: shuri w Maj 13, 2018, 11:04:45 am
Niedawno natknęłam się na to totalnie przez przypadek - Tulia, polski zespół ludowy. Nawet nie słuchałam nigdy żadnej ludowej muzyki, ale w tym jest jakaś magia. Warto się czasem zatrzymać.[/youtube]
Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: LordDisneyland w Maj 13, 2018, 08:28:21 pm
Wracam ostatnio do płyt z ubiegłego stulecia...

Tytuł: Odp: Czego teraz słucham (Przeczytaj pierwszego posta!)
Wiadomość wysłana przez: Ewool w Lipiec 04, 2018, 08:05:56 am
Ja odkryłam nowy zespół słyszał ktoś ?