Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 4 ... 10
1
Komiks - tematy ogólne / Odp: Wyprzedaże/promocje- komentarze.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Szekak dnia Listopad 24, 2017, 11:41:56 pm »
Ale mamy porąbane czasy... A wolałbym wejść do księgarni i ściągnąć sobie na spokojnie tytuł z półki, zapłacić przy kasie i nie siedzieć w internetach po naście godzin tygodniowo, by w promocji dać taniej o złotówkę, niż gdzieś indziej w internetach...
Kto Ci broni kupować w księgarni? ;)
2
Komiks - tematy ogólne / Odp: Wyprzedaże/promocje- komentarze.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kokosz dnia Listopad 24, 2017, 11:34:17 pm »
Ale mamy porąbane czasy... A wolałbym wejść do księgarni i ściągnąć sobie na spokojnie tytuł z półki, zapłacić przy kasie i nie siedzieć w internetach po naście godzin tygodniowo, by w promocji dać taniej o złotówkę, niż gdzieś indziej w internetach...

Ale to jest niewykonalne. Każda sprzedaż bezpośrednia - czy to sklep stacjonarny, czy stoisko na targach, czy cokolwiek, generuje większe koszty niż duży i dobrze zorganizowany sklep wysyłkowy. Czyli w wysyłce zawsze będzie taniej.
3
Forum RPG / Odp: Scenariusz z prośbą o krytyczne spojrzenie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dra dnia Listopad 24, 2017, 10:51:49 pm »
5. Też racja, powinno to mieć znaczenie. Chyba się nawet nad tym zastanawiałem, ale nie mogłem wymyślić niczego sensownego w kontekście pustej wioski - prowiant jest jakimś pomysłem. Co do konia przewidziałem tylko taką konsekwencję, że po walce w wiosce któryś z BG może go uspokoić i zabrać jako swojego wierzchowca.

Mi na myśl wpadają takie rzeczy: koń to zawsze jakaś pomoc w walce ze zwierzoludźmi. W WFRP walka jeździecka jest słabo rozwiązana mechanicznie ale zawsze to jakiś plus. Mogą to być 2 lub 3 wierzchowce nawet, gracze lubią wyciągać każdą najmniejszą przewagę. Sztandar: na myśl przychodzi mi np. bonus do jakichś testów odwagi czy morale gdy zaczynają ponosić straty i wyskakują kolejne potwory. Jakiś test kradzieży w obozie dla kilku dodatkowych kolczug czy np pistoletów etc.

W ogóle moi gracze w tej chwili lubią militarne klimaty i czesto dowodza jakimś oddziałem, który ma do wykonania jakieś zadanie. W kolejnych scenach mogą coś uzyskać albo częściej stracić czy to przez dylemat moralny czy ryzykowne testy. Pod koniec wszystkei te decyzje mają wpływ na przebieg ostatecznej bitwy. Jeśli wszystko wybiorą nie tak, ostateczna bitwa będzie zbyt trudna i zginą. Ale w większości jednak ileś tam tych punktów zrealizują + wymyślą kilka własnych i idzie im lepiej. Niemniej już tyle razy przegrali bo np. nie chcieli zabrać głodującym wieśniakom prowiantu, że nauczyli się takie momenty wychwytywać znakomicie i potem wyczekują efektów ich działań na sesji w scenie końcowej.

Cytuj
9. O tempie też myślałem pisząc, ale zostawiłem tak, jak jest - zobaczę jak wyjdzie. Pomyślałem, że taki podwójny finał (walka ze zwierzoludźmi, a potem odkrywanie intrygi wioskowej - to ostatnie w sumie zależy od woli graczy czy będą się chcieli angażować) też może być interesujący. Choć jestem świadomy, że sprzeciwia się pewnemu kanonowi pisania. Ale też chciałem podrzucić graczom różne aktywności, skoro to będzie ich pierwszy scenariusz, stąd to spowolnienie w karczmie po walce. Będę obserwował reakcje :) Swoją drogą trudno mi powiedzieć ile taka przygoda zajmie, to też będzie dla mnie nauka.

Spoko, to nie jest jakiś schemat zapisany w kamieniu. Jest to po prostu wyjątkowo wygodne a powody są dwa:
1. sesje kończysz mocnym uderzeniem. gracze wychodzą podnieceni, chcą więcej więc wrócą z przyjemnością na następną. Drugą opcją jest skończenie jakimś cliffhangerem.
2. problem dużej walki w połowie (w niektórych systemach) polega na tym, że może jeden albo dwóch graczy zwyczajnie umrzeć i wtedy masz problem :P

Cytuj
Cieszę się, że jakieś elementy Ci się podobały :)

Spoko, jest fajnie. Widziałem dużo więcej gorszych scenariuszy spisanych.

Cytuj
A to, że nie biorę jeńców, to a propos długości przygody? ;)

Po prostu masę pracy w to włożyłeś.





[/quote]
4
Komiksy amerykańskie / Odp: Tłumaczenie pseudonimów postaci w komiksach superbohaterskich
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Garf dnia Listopad 24, 2017, 10:41:12 pm »
Ależ kompetentna odpowiedź, bardzo trafnie mnie Pan wypunktował. :wink:

No już nie przesadzajmy, a szczególnie z tym "Panem". Na forum zwracamy się do siebie na "ty" :)

Jeśli chodzi o Daredevila, na szczęście nie mamy czegoś takiego jak "oficjalny glosariusz polskich nazw", bo nie wyobrażam sobie, żebyśmy nagle mieli zacząć go spolszczać. Pojawił się w zbyt wielu komiksach (i innych mediach). To powiedziawszy, wydaje mi się, że "Śmiałek" jest czasami używany w rozmowach o DD jako żartobliwe "niby-tłumaczenie", więc z racji pewnego ugruntowania byłby lepszą opcją.

Tak jak zauważyłeś, "Doom" to nazwisko, więc próby tłumaczenia go byłyby raczej niewskazane. Poza tym "kres" jest w miarę neutralny, podczas gdy "doom" budzi w języku angielskim silnie negatywne skojarzenia (tak jak u nas "zguba" i "zagłada"). Zauważ też, że jeśli zdecydujesz się przełożyć nazwę "Doom", to trzeba to rozciągnąć na wyrazy utworzone od niej, takie jak "Doombot" czy stolica Latverii, Doomstadt (a to może być raczej ryzykowny zabieg).

W kwestii Iron Fista (kolejna przyjęta już u nas angielska wersja) i zmian rodzaju, oczywiście można przełożyć pseudonim tak, aby np. mężczyznę określała nazwa w rodzaju żeńskim, ale zawsze trzeba najpierw ocenić, czy nie będzie to niepotrzebnie niezgrabne. To chyba jeden z istotniejszych czynników przy decyzji, czy daną nazwę własną spolszczamy, czy zostawiamy w brzmieniu oryginalnym.

Problem polega na tym, że w przeciwieństwie do polskiego, angielskie rzeczowniki i przymiotniki nie mają rodzaju gramatycznego i nie odmieniają się (prawie wcale) przez przypadki, dlatego tam łatwiej jest nadawać takie kryptonimy i potem ich używać. Po przełożeniu na polski nabywają one jednak tych cech i często powstaje nieobecny w oryginale problem: na przykład w wołaczu do Iron Fista trzeba by dość niezręcznie mówić "Żelazna Pięści, chodź tu natychmiast". Z "Zieloną Latarnią" i "Ludzką Pochodnią" jest o tyle łatwiej, że ich wołacze dzięki końcowemu "-o" brzmią mniej zgrzytliwie dla naszego ucha :) To sprawia, że nawet mimo "dosłownego" przetłumaczenia polska nazwa nie jest w takiej sytuacji dokładnym ekwiwalentem angielskiej, ponieważ właśnie z racji dziwnej czy śmiesznej budowy może budzić w czytelnikach docelowych skojarzenia, których nie mieli odbiorcy źródłowi.

Jeśli dobrze pamiętam, to właśnie problemy z rodzajem stały za jedną z istotniejszych zmian przyjętych tłumaczeń pseudonimów w ostatnich latach: "Rzecz" jako kryptonim Bena Grimma, "Thinga", został porzucony na korzyść "Stwora", który zgadza się rodzajem i jest nieporównanie łatwiejszy w odmianie ("byliśmy tam z tym Rzeczą"? "to ten Rzecz"?). Zwykle jestem zdecydowanym zwolennikiem zachowania w tych kwestiach spójności z wcześniejszymi przekładami, ale tę akurat decyzję bardzo pochwalam.

Jak już wiele razy pisałem podczas dyskusji w takich tematach (nawet chyba w poprzednich postach w tym wątku, jeśli pamięć mi dobrze służy), zarówno nastawienie "wszystko należy przekładać", jak i "wszystko należy zostawiać po angielsku" prowadzi w końcu do ślepej uliczki (o ile, oczywiście, nie dyskutujemy w ramach zabawy, tak jak teraz :) ). W "poważnym" tłumaczeniu ostateczną decyzję w każdej sprawie trzeba podjąć indywidualnie.
5
Forum RPG / Odp: Scenariusz z prośbą o krytyczne spojrzenie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Ribald dnia Listopad 24, 2017, 09:50:00 pm »
Wielkie, wielkie dzięki! Za przeczytanie i bardzo dobre uwagi! Co tylko udowadnia, że drugi punkt widzenia, zwłaszcza osoby doświadczonej jest bezcenny, bo teraz sam się zastanawiam jak nie wpadłem na niektóre rzeczy.


1. Absolutnie tak, jakoś umyśliłem sobie, że jak zrobię samą narrację, to gracze nie będą mieli szansy niczego spieprzyć (a tym samym przeżyją bitwę), a przecież można im dać tę ułudę wpływu na akcję, o której piszesz. Przy okazji może to zresztą posłużyć jako mały tutorial mechaniki walki. Dzięki wielkie za przykłady jak to można zrobić, biorę w ciemno :)


2. Też racja, chyba trochę chodziło mi o wprowadzenie na początek jakichś prostych testów żeby gracze zorientowali się o co w tym chodzi, ale nie trzyma się to szczególnie sensu.


3. Jasne. Nie zamierzałem zresztą tego deklamować;) Bardziej jest to dla mnie baza do tego, co dany BN może powiedzieć, zgodnie z tym co pisałeś. Jak mi przyszło coś ciekawego do głowy, co można by bohaterom niezależnym włożyć w usta, to pisałem i jakoś tak się ostała monologowa konstrukcja.


5. Też racja, powinno to mieć znaczenie. Chyba się nawet nad tym zastanawiałem, ale nie mogłem wymyślić niczego sensownego w kontekście pustej wioski - prowiant jest jakimś pomysłem. Co do konia przewidziałem tylko taką konsekwencję, że po walce w wiosce któryś z BG może go uspokoić i zabrać jako swojego wierzchowca.


9. O tempie też myślałem pisząc, ale zostawiłem tak, jak jest - zobaczę jak wyjdzie. Pomyślałem, że taki podwójny finał (walka ze zwierzoludźmi, a potem odkrywanie intrygi wioskowej - to ostatnie w sumie zależy od woli graczy czy będą się chcieli angażować) też może być interesujący. Choć jestem świadomy, że sprzeciwia się pewnemu kanonowi pisania. Ale też chciałem podrzucić graczom różne aktywności, skoro to będzie ich pierwszy scenariusz, stąd to spowolnienie w karczmie po walce. Będę obserwował reakcje :) Swoją drogą trudno mi powiedzieć ile taka przygoda zajmie, to też będzie dla mnie nauka.


Cieszę się, że jakieś elementy Ci się podobały :)
A to, że nie biorę jeńców, to a propos długości przygody? ;)




6
Komiks - tematy ogólne / Odp: Ultimate Comics
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Szekak dnia Listopad 24, 2017, 09:11:06 pm »
Ale badziew, już nie zastanawiam się nad kupnem.
7
Komiksy amerykańskie / Odp: Omnibusy i inne "cegły" od Marvela, DC itd
« Ostatnia wiadomość wysłana przez przemo1 dnia Listopad 24, 2017, 08:18:31 pm »
VENOMNIBUS VOL. 1 HC
 Written by DAVID MICHELINIE, CARL POTTS, D.G. CHICHESTER, LEN KAMINSKI, DANNY FINGEROTH, ANN NOCENTI, BRUCE JONES, PETER DAVID, TERRY KAVANAGH, HOWARD MACKIE, MIKE LACKEY, LARRY HAMA & GREGORY WRIGHT
 Penciled by MARK BAGLEY, RON LIM, TOM LYLE, SCOTT MCDANIEL, KEVIN HOPGOOD, TODD SMITH, KELLEY JONES, BOB MCLEOD, JIM CRAIG, LIAM SHARP, MARK TENNEY, ANDREW WILDMAN, STEVEN BUTLER & RON RANDALL
 Cover by
 Spider-Man’s symbiotic sparring partner goes solo as he heads to San Francisco — but is he a deadly villain or lethal protector? Find out, along with the Punisher, Daredevil, Iron Man, Hulk, Darkhawk, Juggernaut, Spidey and more! Venom faces madness, vengeance and a bad case of separation anxiety — plus the ultimate symbiote showdown with the psychopathic Carnage! It’s a Brock-buster volume that could only be called a Venomnibus! Collecting VENOM: LETHAL PROTECTOR #1-6, VENOM: FUNERAL PYRE #1-3, DAREDEVIL (1964) #323, IRON MAN (1968) #302, DARKHAWK #35-37, VENOM: THE MADNESS #1-3, VENOM: THE ENEMY WITHIN #1-3, INCREDIBLE HULK VS. VENOM #1, VENOM: THE MACE #1-3, NIGHTWATCH #5-6, VENOM: NIGHTS OF VENGEANCE #1-4, SPIDER-MAN: THE ARACHNIS PROJECT #6, WEB OF SPIDER-MAN (1985) #118-119, SPIDER-MAN (1990) #52-53, VENOM: SEPARATION ANXIETY #1-4, VENOM: CARNAGE UNLEASHED #1-4 and material from SILVER SABLE & THE WILD PACK #18-19, plus Venom subplot pages.
 1096 PGS./Rated T ...$100.00

I kolejny wydatek.
8
Komiks - tematy ogólne / Odp: Giełda 3 (oferty wymiany / handlu poza tym tematem będą usuwane)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez mack3 dnia Listopad 24, 2017, 07:52:29 pm »
Sorry za post pod postem, ale osobna kwestia.


KUPIĘ: Komplet Lucyfera od Egmontu w dobrej cenie.
9
Komiks - tematy ogólne / Odp: Wyprzedaże/promocje- komentarze.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez juras9 dnia Listopad 24, 2017, 07:42:06 pm »
Deja vu, czarna owca jak widać nie potrafi wyprzedać tych komiksów, rok temu było to samo (chyba nawet taniej?).
10
Komiks - tematy ogólne / Odp: Wyprzedaże/promocje- komentarze.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Sokratesik dnia Listopad 24, 2017, 07:41:52 pm »
Tylko to trzeba robić przez stronę Sonia Draga - nie klikać w baner do komiksów NSC, bo to przenosi do innego sklepu.
Ahaaaaaaa.... To wiele wyjaśnia :)
Cóż, miałem wydać na merlinie, zamiast tego wydałem na Sonii... Jeden stracił, inny zyskał, w przyrodzie nic nie ginie  :biggrin:
Strony: [1] 2 3 4 ... 10