Autor Wątek: Najgorszy horror / książki waszego życia  (Przeczytany 90771 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Formaldehyd

  • Terminator
  • **
  • Wiadomości: 185
Najgorszy horror / książki waszego życia
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 24, 2005, 11:24:48 pm »
Graham Masterton - "Manitou" - zakonczenie "komputerowe" wbiło mnie w fotel. Jak mozna wymyslec cos tak glupiego?
"Queen of the Damned" - totalne dno, juz nizej upasc nie mozna. Bez watpienia jednen z najgorszych filmow jakie kiedykolwiek widziałem.
 am the son of a bitch and Edgar Allan Poe.

Offline Kormak

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 5 138
    • http://magia.gildia.pl
Najgorszy horror / książki waszego życia
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 25, 2005, 04:56:51 am »
Ale czy "Queen Of The Damned" to w ogóle horror?

A co do "Manitou" - czemu nie może być ducha w komputerze? Od dawien dawna maszyny też są przez nie nawiedzane (np. gremliny w samolotach podczas II wojny światowej)

Offline Formaldehyd

  • Terminator
  • **
  • Wiadomości: 185
Najgorszy horror / książki waszego życia
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 25, 2005, 08:16:12 am »
Cytat: "Kormak"
Ale czy "Queen Of The Damned" to w ogóle horror?

A co do "Manitou" - czemu nie może być ducha w komputerze? Od dawien dawna maszyny też są przez nie nawiedzane (np. gremliny w samolotach podczas II wojny światowej)


W programie stało, ze to horror:) Mniejsza z tym.
Jesli natomiast idzie o Mastertona - nie mowie ze nie moze byc ducha w komputerze. Pomysl na takie zakonczenie jednak moim zdaniem zniweczył zupelnie klimat tej powiesci. Ja jestem troche konserwatywny i najlepiej bawie sie przy tworczosci E.A. Poe czy H.P. Lovecrafta. Tak czy owak zakonczenie "Manitou" moim zdaniem bylo beznadziejne.
 am the son of a bitch and Edgar Allan Poe.

Offline Jimmy

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 487
Najgorszy horror / książki waszego życia
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 25, 2005, 08:34:53 am »
Zakonczenie "Manitou" bylo slabe o tyle, ze szybkie, na sile, nie do konca wynikajace z fabuly, nie przystajace do klimatu itp itd. Ale sam pomysl manitou nowoczesnych maszyn uwazam za jak najbardziej poprawny ;)
A sam "Manitou" to jedna z moich ulubionych ksiazek dziecinstwa, zwlaszcza poczatek ma swietny...

Offline Formaldehyd

  • Terminator
  • **
  • Wiadomości: 185
Najgorszy horror / książki waszego życia
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 25, 2005, 08:42:04 am »
Cytat: "jimmy"
Zakonczenie "Manitou" bylo slabe o tyle, ze szybkie, na sile, nie do konca wynikajace z fabuly, nie przystajace do klimatu itp itd. Ale sam pomysl manitou nowoczesnych maszyn uwazam za jak najbardziej poprawny ;)
A sam "Manitou" to jedna z moich ulubionych ksiazek dziecinstwa, zwlaszcza poczatek ma swietny...


Tak, mam podobne wspomnienia odnosnie "Manitou". Sentyment jest, ale po latach potrafie dostrzec ze nie jest to najwieksze osiagniecie Mastertona, szczegolnie na tle takiego np. zacnego "Wyklętego".
 am the son of a bitch and Edgar Allan Poe.

Offline Kormak

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 5 138
    • http://magia.gildia.pl
Najgorszy horror / książki waszego życia
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 25, 2005, 07:49:10 pm »
A co powiecie na zakończenie "Zemsty Manitou"? O wiele lepsze. W ogóle "ZM" uważam pod każdym względem za bardziej udaną książkę.

Offline Jimmy

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 487
Najgorszy horror / książki waszego życia
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 25, 2005, 08:15:36 pm »
Cytat: "Formaldehyd"
Tak, mam podobne wspomnienia odnosnie "Manitou". Sentyment jest, ale po latach potrafie dostrzec ze nie jest to najwieksze osiagniecie Mastertona, szczegolnie na tle takiego np. zacnego "Wyklętego".

Hmm... no i znowu mam dziwne wrazenie ze w kolejnych postach wypisujesz sprzeczne zdania, beznadziejne, ale jednak fajne i ulubiona lektura mlodosci, ale jednak slabe i bywaly lepsze ;)
"Wyklety"? Tak do polowy, moze i dluzej rzeczywiscie zajebisty klimat, ale tutaj to jest dopiero sp... zakonczenie... :?
Cytat: "Kormak"
A co powiecie na zakończenie "Zemsty Manitou"? O wiele lepsze. W ogóle "ZM" uważam pod każdym względem za bardziej udaną książkę.

Hmm... nie do konca sie zgodze. Klimat IMO slabszy (nie liczac ducha z szafy straszacego syna - to bylo dobre), nie bylo tej swiezosci, nie bylo zaskoczenia - ale gwalcace przescieradla byly fajne :evil: - i nawet sam sposob pisania jakos mniej mi sie podobal (moze dlatego ze przy pierwszym Manitou zona Mastertona byla w ciazy i poczatek ksiazki byl autentycznym opisem niepokoj zwiazanych z oczekiwaniem na rozwiazanie?) a koncowka znow na zasadzie deus ex machina... No fakt, wczesniej bylo wspominane i pewne naprowadzenia byly ze mozna rozwiazac akcje w ten wlasnie sposob, wykorzystujac duchy bialych osadnikow, ale mimo wszystko...

Offline Formaldehyd

  • Terminator
  • **
  • Wiadomości: 185
Najgorszy horror / książki waszego życia
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 25, 2005, 08:52:34 pm »
Cytat: "jimmy"
Cytat: "Formaldehyd"
Tak, mam podobne wspomnienia odnosnie "Manitou". Sentyment jest, ale po latach potrafie dostrzec ze nie jest to najwieksze osiagniecie Mastertona, szczegolnie na tle takiego np. zacnego "Wyklętego".

Hmm... no i znowu mam dziwne wrazenie ze w kolejnych postach wypisujesz sprzeczne zdania, beznadziejne, ale jednak fajne i ulubiona lektura mlodosci, ale jednak slabe i bywaly lepsze ;)
"Wyklety"? Tak do polowy, moze i dluzej rzeczywiscie zajebisty klimat, ale tutaj to jest dopiero sp... zakonczenie... :?
Cytat: "Kormak"
A co powiecie na zakończenie "Zemsty Manitou"? O wiele lepsze. W ogóle "ZM" uważam pod każdym względem za bardziej udaną książkę.

Hmm... nie do konca sie zgodze. Klimat IMO slabszy (nie liczac ducha z szafy straszacego syna - to bylo dobre), nie bylo tej swiezosci, nie bylo zaskoczenia - ale gwalcace przescieradla byly fajne :evil: - i nawet sam sposob pisania jakos mniej mi sie podobal (moze dlatego ze przy pierwszym Manitou zona Mastertona byla w ciazy i poczatek ksiazki byl autentycznym opisem niepokoj zwiazanych z oczekiwaniem na rozwiazanie?) a koncowka znow na zasadzie deus ex machina... No fakt, wczesniej bylo wspominane i pewne naprowadzenia byly ze mozna rozwiazac akcje w ten wlasnie sposob, wykorzystujac duchy bialych osadnikow, ale mimo wszystko...


Widzisz sprzecznosci :) ? Moze dlatego, ze oceniasz moje wypowiedzi z perspektywny "czarne lubi białe" nie dostrzegajac innych odcieni? :) Nieistotne. Wracając do tematu - Clive Barker i "Potempiencza gra". Moim zdaniem najslabsza pozycja Barkera. Czytal ktos?
 am the son of a bitch and Edgar Allan Poe.

Offline śmigło

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 903
Najgorszy horror / książki waszego życia
« Odpowiedź #23 dnia: Styczeń 25, 2005, 10:46:34 pm »
czytalem, i powiem, ze to jedna z moich ulubionych ksiazek barkera - zdecydowanie odbiega od "typowego" horroru, ale zachowuje chory klimat barkerowskich fantazji. dla mnie Ostatni Europejczyk i Breer z Plemienia Polykaczy Żyletek, to para najdziwniejszych i najbardziej szalonych/zwyrodnialych postaci jakie w ogole kiedykolwiek sie w horrorach ukazaly - duet normalnie nie do pobicia. za o wiele slabsz ksiazki barkera uwazam "wielkie sekretne widowisko", "everville" czy te nowosci, ktore obecnie tworzy. "potepiencza gra" na mojej liscie jest gdzies miedzy "ksiegami krwi" a "hellraiserem", "kobiercem"i "kabalem". az nie moge sie doczekac filmu na podstawie "potepienczej gry" - a podobno ma powstac. no i to pierwsza powiesc barkera, wiec chocby za to szacuneczek.
we charge traidition with being an exuse for idleness, unpersonality and regression"
b.a.n.
"we destroy you"
b.d.n.

Offline Formaldehyd

  • Terminator
  • **
  • Wiadomości: 185
Najgorszy horror / książki waszego życia
« Odpowiedź #24 dnia: Styczeń 25, 2005, 10:55:01 pm »
Cytat: "śmigło"
czytalem, i powiem, ze to jedna z moich ulubionych ksiazek barkera - zdecydowanie odbiega od "typowego" horroru, ale zachowuje chory klimat barkerowskich fantazji. dla mnie Ostatni Europejczyk i Breer z Plemienia Polykaczy Żyletek, to para najdziwniejszych i najbardziej szalonych/zwyrodnialych postaci jakie w ogole kiedykolwiek sie w horrorach ukazaly - duet normalnie nie do pobicia. za o wiele slabsz ksiazki barkera uwazam "wielkie sekretne widowisko", "everville" czy te nowosci, ktore obecnie tworzy. "potepiencza gra" na mojej liscie jest gdzies miedzy "ksiegami krwi" a "hellraiserem", "kobiercem"i "kabalem". az nie moge sie doczekac filmu na podstawie "potepienczej gry" - a podobno ma powstac. no i to pierwsza powiesc barkera, wiec chocby za to szacuneczek.


Nie powiesz mi chyba ze jedna z tych nowosci - "Imajica" to gniot?
 am the son of a bitch and Edgar Allan Poe.

Offline śmigło

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 903
Najgorszy horror / książki waszego życia
« Odpowiedź #25 dnia: Styczeń 25, 2005, 11:06:20 pm »
"imajica" to akurat staroc juz jest. mowie np. o "coldheart canyon", "galilee" czy "abarat". gdzies ten clive sie od horroru oddalil, a szkoda, bo o wiele lepsze rzeczy pisal niz nudziarz king.
we charge traidition with being an exuse for idleness, unpersonality and regression"
b.a.n.
"we destroy you"
b.d.n.

Offline Formaldehyd

  • Terminator
  • **
  • Wiadomości: 185
Najgorszy horror / książki waszego życia
« Odpowiedź #26 dnia: Styczeń 25, 2005, 11:14:32 pm »
Cytat: "śmigło"
"imajica" to akurat staroc juz jest. mowie np. o "coldheart canyon", "galilee" czy "abarat". gdzies ten clive sie od horroru oddalil, a szkoda, bo o wiele lepsze rzeczy pisal niz nudziarz king.


Nudziarz King? Co ty mowisz :)? King rzadzi!  8)
Wracając jednak do Barkera - nie uwazasz ze wlasnie "Coldheat cCnyon" jest niejako powrotem do horroru? Po wycieczkach na tereny fantasy/horror Barker napisal ksiązke ochydna ale jednoczesnie fascynującą. Oczywiscie podobne zalozenie - wielości swiatów - istnieje nadal; mam jednak wrazenie ze w przypadku "Wąwozu Kamiennego Serca" nacisk polozony zostal na warstwe grozy. Niestety ta teoria nie znajduje juz zastosowania w przypadku "Galilee", bo jest to pozycja diamteralnie rozna, co jednakowoz nie oznacza ze nieciekawa. Barker ewoluuje i moim zdaniem dopiero teraz tak naprawde pokazuje na co go stac. Pokazuje ze jest po prostu dobrym pisarzem.
 am the son of a bitch and Edgar Allan Poe.

Offline śmigło

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 903
Najgorszy horror / książki waszego życia
« Odpowiedź #27 dnia: Styczeń 25, 2005, 11:31:00 pm »
alez ja nie twierdze, ze jest pisarzem zlym (zreszta to moj ulubiony pisarz horrorow), zgadzam sie nawet, ze ewoluuje, tylko, ze brak mi w tych ksiazkach tego "klimatu", ktory posiadaly jego wczesniejsze dziela. tak jakby na rzecz warsztatu stracil troche tego specyficznego "szalenstwa i zla", ktore mozna bylo wyczuc w niemalze kazdym opowiadaniu z "books of blood" czy w innych, starszych ksiazkach. mam takie wrazenie, ze mocno zlagodnial.
co do kinga... nie lubie, coz taki los.
we charge traidition with being an exuse for idleness, unpersonality and regression"
b.a.n.
"we destroy you"
b.d.n.

Offline Formaldehyd

  • Terminator
  • **
  • Wiadomości: 185
Najgorszy horror / książki waszego życia
« Odpowiedź #28 dnia: Styczeń 26, 2005, 08:25:30 am »
Cytat: "śmigło"
alez ja nie twierdze, ze jest pisarzem zlym (zreszta to moj ulubiony pisarz horrorow), zgadzam sie nawet, ze ewoluuje, tylko, ze brak mi w tych ksiazkach tego "klimatu", ktory posiadaly jego wczesniejsze dziela. tak jakby na rzecz warsztatu stracil troche tego specyficznego "szalenstwa i zla", ktore mozna bylo wyczuc w niemalze kazdym opowiadaniu z "books of blood" czy w innych, starszych ksiazkach. mam takie wrazenie, ze mocno zlagodnial.
co do kinga... nie lubie, coz taki los.


Poniekąd się z tobą zgodze, ale czy wlasnie "Wąwoz kamiennego serca" nie jest dowodem, ze potrafi pisać jeszcze te "szalone i zle" rzeczy?
 am the son of a bitch and Edgar Allan Poe.

Offline śmigło

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 903
Najgorszy horror / książki waszego życia
« Odpowiedź #29 dnia: Styczeń 26, 2005, 11:00:52 am »
no w sumie "coldheart canyon" jest takim "powrotem do przeszlosci", ale to nadal ksiazka slaba jesli by porownywac do starszej tworczosci. jednak o wiele bardziej horrorowa niz to dziwne "darkfantasy", ktore zaczal tworzyc (w sumie takie watki przewijaly sie przez jego tworczosc wczesniej ale jej nie dominowaly). ogolnie jak sie nad tym zastanowic, to faktycznie "kanion..." nie jest taki zly ;)
we charge traidition with being an exuse for idleness, unpersonality and regression"
b.a.n.
"we destroy you"
b.d.n.