Autor Wątek: Zginą?  (Przeczytany 7985 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jimmy

Zginą?
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 06, 2005, 10:39:08 pm »

Offline Radan

Zginą?
« Odpowiedź #31 dnia: Grudzień 30, 2005, 08:27:01 am »
Jak człowiek wyginie, ewolucja ruszy z kopyta. Na razie troszkę ją chamujemy.

Offline Dinki

Zginą?
« Odpowiedź #32 dnia: Grudzień 30, 2005, 01:56:19 pm »
Skąd takie wnioski?

Offline Radan

Zginą?
« Odpowiedź #33 dnia: Grudzień 30, 2005, 05:44:03 pm »
Mało gatunków wytępiliśmy??

Offline Tomsik

Zginą?
« Odpowiedź #34 dnia: Grudzień 30, 2005, 07:45:05 pm »
Cytat: "radan"
Mało gatunków wytępiliśmy??

To się nazywa dobór naturaly, te zwierzęta, które nie są w stanie żyć w pobliżu człowieka giną, powodując powstawanie osobników, które są w stanie przetrwać w pobliżu człowieka. (i są w stanie się rozmnożyć)

Tak z trochę innej perspektywy.
emoniszcze! Tysiacletnia wskazówka i krewetki!

Offline Sajuuk'

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 019
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • z'; DROP TABLE profile; --
    • sireliah.com
Zginą?
« Odpowiedź #35 dnia: Grudzień 30, 2005, 08:08:10 pm »
Zgadza się, a poza tym w rzeczywistości ludzkość doszczętnie zniszczyła tylko trzy gatunki, jeśli dobrze pamiętam. Był to wilk workowaty, gigantyczny ptak nielot z epoki megabestii i jeszcze jeden zwierzak. Reszta jakoś trwa i ma wystarczająco dużo osobników by odbudować populację, jeśli przystosują się wystarczająco.

Btw. człowiek nie wyginie, zostanie razem ze szczurami i karaluchami.  ;)
"Był to chłopak tak piękny, że nie musiał się nawet myć" - T. Konwicki, "Dziura w niebie"

Offline Dinki

Zginą?
« Odpowiedź #36 dnia: Grudzień 31, 2005, 02:05:42 am »
Cytat: "Sajuuk'Khar"
Zgadza się, a poza tym w rzeczywistości ludzkość doszczętnie zniszczyła tylko trzy gatunki, jeśli dobrze pamiętam. Był to wilk workowaty, gigantyczny ptak nielot z epoki megabestii i jeszcze jeden zwierzak. Reszta jakoś trwa i ma wystarczająco dużo osobników by odbudować populację, jeśli przystosują się wystarczająco.

Jak to tylko trzy?:)

Tarpan (coś podobnego do konia)
Alka olbrzymia
Gołąb wędrowny
Dodo
Moa (chociaż tutaj ludzie osobiście chyba nie zawinili)
Tur
Krowa morska Stellera
Jeleń olbrzymi

I kupa innych, mniej "sławnych".

Cytat: "radan"
Mało gatunków wytępiliśmy??


Zbytnio nie rozumiem stwierdzenia, że ewolucja zwolniła.
Wpływamy zaledwie 2000 lat ( czas sporny, bo można nawet przyjąc że 500 lat) na środowisko. I po tak krótkim czasie wnioskujesz że ją spowalniamy?

Wpływ na pewno jest, temu nie można zaprzeczyć. Ale aby stwierdzić czy wolniejszy (szybszy) trzeba by było chyba jasnowidza o zdolnościach quasi-boskich. Nie da się stwierdzić jaki wpływ ma 2000 lat na proces trwajacy od około 500 mln. Mówiąc oczywiście w ujęciu globalnym. Bo rozpatrując układ lokalny to nasze działania są jak gilotyna, która co chwila zamyka historię ewolucji poszczególnych gatunków.

Ale jeżeli już "gdybamy" to ja nawet jestem skłonny powiedzieć o przyśpieszeniu ewolucji. Wpływ człowieka jest tak silny na środowisko, że tylko jego zdecydowana reakcja implikująca przyśpieszenie ewolucji może zapobiec wymarciu wszystkich gatunków. Jednak z drugiej strony nasze niechlubne działania są tak błyskawiczne, że mało jaki gatunek może się przed nimi obronić.

Nawet pasuje tu reguła Le Chateliera-Brauna.Każde zdarzenie wywołuje skutki, które działają przeciw zdarzeniu, które je wywołało. Im bardziej napieramy na układ( środowisko) tym bardziej ono się broni.

Offline Radan

Zginą?
« Odpowiedź #37 dnia: Grudzień 31, 2005, 10:44:43 am »
Cytat: "Dinki"


Cytat: "radan"
Mało gatunków wytępiliśmy??


Zbytnio nie rozumiem stwierdzenia, że ewolucja zwolniła.
Wpływamy zaledwie 2000 lat ( czas sporny, bo można nawet przyjąc że 500 lat) na środowisko. I po tak krótkim czasie wnioskujesz że ją spowalniamy?

Wpływ na pewno jest, temu nie można zaprzeczyć. Ale aby stwierdzić czy wolniejszy (szybszy) trzeba by było chyba jasnowidza o zdolnościach quasi-boskich. Nie da się stwierdzić jaki wpływ ma 2000 lat na proces trwajacy od około 500 mln. Mówiąc oczywiście w ujęciu globalnym. Bo rozpatrując układ lokalny to nasze działania są jak gilotyna, która co chwila zamyka historię ewolucji poszczególnych gatunków.

Ale jeżeli już "gdybamy" to ja nawet jestem skłonny powiedzieć o przyśpieszeniu ewolucji. Wpływ człowieka jest tak silny na środowisko, że tylko jego zdecydowana reakcja implikująca przyśpieszenie ewolucji może zapobiec wymarciu wszystkich gatunków. Jednak z drugiej strony nasze niechlubne działania są tak błyskawiczne, że mało jaki gatunek może się przed nimi obronić.

Nawet pasuje tu reguła Le Chateliera-Brauna.Każde zdarzenie wywołuje skutki, które działają przeciw zdarzeniu, które je wywołało. Im bardziej napieramy na układ( środowisko) tym bardziej ono się broni.


Chyba faktycznie źle sformułowałem zdanie. Ale, tak czy inaczej, dzięki ludziom, liczba gatunków się zmniejsza. Jak nie zmienimy swojego postępowania, to ewolucja na nic się tu nie przyda.