Autor Wątek: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów  (Przeczytany 271418 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline LordDisneyland

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 442
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów
« Odpowiedź #2430 dnia: Listopad 16, 2018, 05:23:13 pm »
@ up - A owszem :) Najlepsza jednozdaniowa recenzja od lat :)

Offline gobender

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 319
Odp: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów
« Odpowiedź #2431 dnia: Listopad 26, 2018, 09:54:21 pm »
The Arab of The Future 3 
Inside Moebius 3 
Człowiek, Który Zabił Lucky Luke'a 
One Dirty Tree 

Offline graves

  • Koordynator Forum Gildia.pl
  • Administrator
  • Steward
  • *
  • Wiadomości: 6 935
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów
« Odpowiedź #2432 dnia: Listopad 26, 2018, 09:56:59 pm »
Wygląda jak z gierki komputerowej i to starej. :roll:
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline Koalar

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 365
  • Płeć: Mężczyzna
    • Moja stronka
Odp: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów
« Odpowiedź #2433 dnia: Listopad 30, 2018, 01:09:00 am »
Chodzi za mną ta muzyczka z ostatecznego trailera Aquamana:


W historii maczał palce Geoff Johns, więc już wiem, dlaczego to będzie fajne :smile:
http://pehowo.blogspot.com/ - komiksy PEH, Horror, Buzz i inne bazgrołki.

Offline Marvelek

  • Starszy Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 377
Odp: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów
« Odpowiedź #2434 dnia: Listopad 30, 2018, 03:37:18 pm »
Kolejny serial Netflixa został skasowany - tym razem to Daredevil. Z jednej strony szkoda :doubt: , ale z drugiej rozumiem twórców, którzy jak sami tłumaczą chcą zakończyć serial na bardzo dobrym poziomie. Tym bardziej, że jeśli Disney miałby wziąć się za Śmiałka to lepiej niech go dalej nie realizują. DD ma pojawiać się w innych projektach Netflixa, ale wiadomo, że to nie będzie to samo.
Tak czy inaczej już teraz mogę powiedzieć, że DD był najlepszym Marvelowym serialem od Netflixa i według mnie najlepszą marvelowską adaptacją w ogóle.
Aż dziw bierze, że w Polsce żaden dystrybutor nie pomyślał aby wydać serial na nośnikach z polskim tłumaczeniem :doubt:
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2018, 03:44:38 pm wysłana przez Marvelek »

Offline misiokles

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 476
  • Old spice.
Odp: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów
« Odpowiedź #2435 dnia: Listopad 30, 2018, 03:51:22 pm »
A to Netflix w ogóle miał kiedykolwiek dystrybutorów?

Offline Marvelek

  • Starszy Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 377
Odp: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów
« Odpowiedź #2436 dnia: Listopad 30, 2018, 03:53:19 pm »
A to Netflix w ogóle miał kiedykolwiek dystrybutorów?
Nie wiem jak to jest, ale ogólnie 1 i 2 sezon wyszły na DVD Blue-Ray itd. Czy wydał go Netflix czy ktoś inny nie wiem, musiałbym sprawdzić, ale faktem jest, że serial jest dostępny i to chyba w czterech wersjach językowych. Przydałoby się takie wydanie w PL, ja przynajmniej chętnie bym kupił.

Już sprawdziłem wydawcą jest Disney Ent.

Offline Cringer

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 742
Odp: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów
« Odpowiedź #2437 dnia: Listopad 30, 2018, 07:30:57 pm »
Z jednej strony szkoda :doubt: , ale z drugiej rozumiem twórców, którzy jak sami tłumaczą chcą zakończyć serial na bardzo dobrym poziomie.
średnio mi się chce w to wierzyć. Raczej już Disney zaczął mocno podkopywać projekty serialów Marvelowych od Netflixa i bardziej im się opłaca dać sobie siana z tą licencją niż kopać się z koniem.

Offline Marvelek

  • Starszy Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 377
Odp: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów
« Odpowiedź #2438 dnia: Listopad 30, 2018, 07:44:26 pm »
średnio mi się chce w to wierzyć. Raczej już Disney zaczął mocno podkopywać projekty serialów Marvelowych od Netflixa i bardziej im się opłaca dać sobie siana z tą licencją niż kopać się z koniem.
To jasne, że stosunki z Disneyem były główną przyczyną zdejmowania seriali, mówiono zresztą o tym już od jakiegoś czasu. Myślę, że Disney za bardzo chciał grzebać przy fabułach - żeby było bardziej disneyowsko, poprawnie politycznie itp. Dlatego wolę, że skasowano serial - wystarczy już, że Disney zarżnął niemiłosiernie "Star Wars" :mad:

Offline absolutnie

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 091
Odp: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów
« Odpowiedź #2439 dnia: Listopad 30, 2018, 08:49:54 pm »
średnio mi się chce w to wierzyć. Raczej już Disney zaczął mocno podkopywać projekty serialów Marvelowych od Netflixa i bardziej im się opłaca dać sobie siana z tą licencją niż kopać się z koniem.


Wydaje mi się, że to, co napisałeś, zostało zasugerowane w owym komunikacie o porzuceniu serialu w chwili, gdy jest na bardzo dobrym poziomie. Gdyby nikt się do niego nie wtracał, nie byłoby powodu przypuszczać, że jego poziom może się obniżyć.


Trzeci sezon "Jessiki Jones" i drugi "Punishera" jeszcze są w zapowiedziach Netflixa, ale ciekawe, jak długo.
Imaginary enemies are not hard to conjure into being.

Offline bogi1

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • The Best in the World
Odp: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów
« Odpowiedź #2440 dnia: Listopad 30, 2018, 09:25:00 pm »
Cytuj
Trzeci sezon "Jessiki Jones" i drugi "Punishera" jeszcze są w zapowiedziach Netflixa, ale ciekawe, jak długo.
To jeszcze puszczą, bo już nagrali w przeciwieństwie do reszty skasowanych sezonów

Offline isteklistek

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 577
Odp: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów
« Odpowiedź #2441 dnia: Grudzień 01, 2018, 10:57:14 am »
Trochę szkoda, że wszystko, co zrobił  Netflix prawdopodobnie pójdzie w odstawkę od historii po obsadę. Jeżeli Disney chce budować własną platformę, to wątpię, aby to wyglądało tak, że część seriali, które kontynuują będzie na innej platformie. Sytuacja w której wyprasuje się jakiś kompromis wydaje mi się nierealna. Z drugiej strony Disney mocno dba o PR, więc kto wie, gdyby fani mocno naciskali może by z coś tego wyszło.
Ciekawi mnie jak będą wyglądać te ich seriale. Ogólne  Netflixowi zarzucano, że za mało w nich akcji, walk, postaci najbardziej rozpoznawalnych. Widzowie raczej oczekują bezmyślnej rozwałki, ciągłej akcji, a nie dialogów, więc jeżeli będą dialogi, to raczej jakieś czerstwe żarty. W przypadku Punishera ludzie oczekiwali gościa z czachą na klacie uzbrojonego po zęby, co w każdym odcinku robi wielką rozróbę - teraz to dostaną. Najbardziej boję się o losy JJ, która mocno dialogami stoi -  Netflix miał ciekawy pomysł w drugim sezonie, lecz brak mu było postaci z charyzmatycznej, co było widać przy gościnnym występie Purple Mana.

Offline Marvelek

  • Starszy Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 377
Odp: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów
« Odpowiedź #2442 dnia: Grudzień 01, 2018, 12:55:57 pm »
Trochę szkoda, że wszystko, co zrobił  Netflix prawdopodobnie pójdzie w odstawkę od historii po obsadę. Jeżeli Disney chce budować własną platformę, to wątpię, aby to wyglądało tak, że część seriali, które kontynuują będzie na innej platformie. Sytuacja w której wyprasuje się jakiś kompromis wydaje mi się nierealna. Z drugiej strony Disney mocno dba o PR, więc kto wie, gdyby fani mocno naciskali może by z coś tego wyszło.
Ciekawi mnie jak będą wyglądać te ich seriale. Ogólne  Netflixowi zarzucano, że za mało w nich akcji, walk, postaci najbardziej rozpoznawalnych. Widzowie raczej oczekują bezmyślnej rozwałki, ciągłej akcji, a nie dialogów, więc jeżeli będą dialogi, to raczej jakieś czerstwe żarty. W przypadku Punishera ludzie oczekiwali gościa z czachą na klacie uzbrojonego po zęby, co w każdym odcinku robi wielką rozróbę - teraz to dostaną. Najbardziej boję się o losy JJ, która mocno dialogami stoi -  Netflix miał ciekawy pomysł w drugim sezonie, lecz brak mu było postaci z charyzmatycznej, co było widać przy gościnnym występie Purple Mana.
Myślę, że to jest szerszy problem, który dotyczy wszelkich dzieł wizualnych, także komiksów. Wiele razy można spotkać się czytając opinie o świetnych komiksach, że są przegadane, że mają za dużo dialogów lub za mało akcji. Podobnie jest z filmami a serialami. To właśnie z tego powodu coraz mniej interesują mnie filmy z MCU - schematyczność, mniej lub bardziej udane żarty i nawalanki w różnych składach. Oczywiście nie mam pretensji, że bijatyki w tego typu filmach są, bo to przecież filmy akcji, ale coraz częściej mam wrażenie, że to takie wydmuszki z pięknym opakowaniem w postaci cudownych efektów, ładnych aranżacji walk ale zupełnie pustych w środku. Do dziś nie rozumiem zachwytu, który wzbudziła ostatnia część Avengers, ale może po prostu zrobiłem się za stary, albo fakt, że Avengers nie należą do mojej ulubionej grupy bohaterów sprawia, że jestem jakoś uprzedzony. Seriale Netflixa były  czymś nowym jeśli idzie o komiksowe adaptacje, pomimo wad. Defenders i Iron Fist to oczywiście niewypały, ale Jessica Jones, Luke Cage to bardzo dobre seriale, pomimo, że pierwszy sezon Luke'a istotnie siada jakoś w połowie. Mimo to ogólny odbiór był dla mnie pozytywny. Drugi sezon bardzo miło mnie zaskoczył, choć pierwsze odcinki zapowiadały, że serial skończy się kompletną klapą. Daredevil i to wszystko sezony to w mojej opinii serial rewelacyjny i rzeczywiście szkoda potencjału, który drzemał w ekipie. Ale napewno nie chciałbym na jakieś zgody Disneya pod naciskiem fanów, bo nie wyjdzie z tego nic dobrego. Twórcy, a zwłaszcza tak zgranej ekipy powinni mieć bardzo dużą dozę swobody. Jeżeli nawet Star Wars - lekka i przyjemna seria dla dzieci i dorosłych (można rzec kino familijne) została tak drastycznie przeciśnięta przez disneyowską ideologię poprawności politycznej i koncepcji wychowawczych, to wątpię aby wyjątek zrobiono dla seriali osadzonych w tak mrocznym klimacie. Wątpię by Disney był tak wyrozumiały dla idei sztuki, by dać całkowitą lub znaczną swobodę realizatorom. A wersji disneyowskich seriali netflixowych nie chciałbym zobaczyć. Cancel Jessici i Punishera jest tylko kwestią czasu. Jeżeli rzeczywiście trzeci i drugi sezon są już nakręcone, to jeszcze je wyemitują, ale potem dostaniemy informację o anulowaniu seriali.  Niestety takie czasy - jesteśmy skazani na wciskanie nam półproduktów i bylejakości.

Offline SkandalistaLarryFlynt

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 684
Odp: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów
« Odpowiedź #2443 dnia: Grudzień 01, 2018, 12:59:56 pm »
    Ja tam tak po prawdzie nie będę płakał rzewnymi łzami po tych serialach. Fakt Daredevil 1 i 3 sezon były bardzo dobre, tak samo jak świetny pierwszy sezon Dżesiki Dżons, ale całość jako całość jest mocno przereklamowana. Najsłabszym punktem w planie Netflixa jest to, że postanowił stworzyć własne uniwersum superbohaterów wydając na to 100 dolarów. We wszystkich 5 serialach i jednym crossoverze, akcja dzieje się tak naprawdę w 10 na krzyż tych samych pomieszczeniach a na cały Nowy Jork przypada jeden komisariat policji. W Punisherze większość efektów wystrzałów plus krew to żałośnie wyglądająca komputerowa bazgranina, ja rozumiem że nie starczyło pieniędzy na to aby strzelaniny nakręcił Michael Mann, ale to co widać na ekranie to konkretne przegięcie. Co do tego, że te seriale są przegadane to ja też dołączam do chóru, one są przegadane. O ile w Daredevilu całkiem nieźle wyważono proporcje pomiędzy akcją a samą fabułą, a w Jessice Jones zamiast na akcję postawiono na znany z dreszczowców motyw uciekającego czasu i zagrożenia czyhającego za każdym rogiem, dzięki czemu serial nie nudzi, to taki Luke Cage się ogląda jak trzynastogodzinną wersję reżyserką "Barbershop" tylko wykastrowaną z dowcipów a Punishera jak tani polski pseudodramat obyczajowy połączony okazjonalnie z najtańszym sensacyjniakiem z 2015 ze Stevenem Seagalem. O Iron Fiscie, który zamiast wyglądać na faceta, który ostatnie 20 lat spędził trenując kung-fu w mistycznym klasztorze, wygląda jakby ten czas spędził popalając trawkę i grając na konsoli w piwnicy nie powinienem już wspominać. Te seriale nie mają tak dużej ilości dialogów, bo to wynika z potrzeby scenariusza, tylko dlatego że nie maja budżetu na sceny akcji a postacie stoją i mówią do siebie nie ważne o czym na tej samej zasadzie na której robią to w wenezuelskich tasiemcach, bo coś muszą robić aby zapełnić czas antenowy. Brak wyrazistych czarnych charakterów też wielki minus: Kingpin, Wesley, Killgrave, Bullseye od biedy ten Snake coś tam z drugiego sezonu LC. Reszta nie istnieje.
     Z drugiej strony nie wierzę też za bardzo aby Disney kontynuował seriale w podobnych klimatach, to rodzinna stajnia więc o Fisku roztrzaskującemu głowę jakiegoś nieszczęśnika drzwiami samochodu możemy zapomnieć. Na dodatek patrząc się na poziom takiego podebranego innej wytwórni katastrofalnego Homecoming jestem pełen złych przeczuć co do jakości ich produkcji, chociaż z drugiej strony może zaskoczą jak w Łotrze Jeden? Trochę szkoda świata nocnych marków co ściągneli kalesony, zapowiadało się całkiem interesująco, Netflix miał dobry pomysł (chociaż wykonanie nieco nie te) ale wygląda na to, że to już koniec. Dla mnie na ten moment najlepszy serial w klimatach to zdecydowanie Gotham.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 01, 2018, 01:03:25 pm wysłana przez SkandalistaLarryFlynt »

Offline Marvelek

  • Starszy Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 377
Odp: Filmy/seriale fabularne na podstawie komiksów
« Odpowiedź #2444 dnia: Grudzień 01, 2018, 02:06:59 pm »
Według mnie w Luku problem polega na zbyt znacznym odejściu od komiksowego pierwowzoru. Ogólnie nie ma nic w tym złego, tylko, że główny bohater stanowi zbyt duży kontrast z tłem. Mamy podły i mroczny Harlem i samotnego, nieskazitelnego bohatera. Bardziej odpowiada mi Luke komiksowy muszący z czegoś żyć. Sprawiedliwość jasne, ale rachunki też trzeba zapłacić. Myślę, że serial zyskałby na takiej niejednoznaczności. Co do przeciwników, to uważam, że w Luku najlepiej wypadli Cottonmouth i w drugim sezonie Bushmaster. Diamonback był wprowadzony na siłę a to bieganie z jakimś ustrojstwem zwiększającym siłę było żenujące. O idiotycznym odcinku kiedy ranny Luke bije się w teatrze nie będę wspominał. Serialu nie uważam jednak za przegadany poza licznymi scenami z Clare, na którą po Luku i Iron Fiscie zwłaszcza mam alergię do tego stopnia, że cieszę się, że zabrakło jej w 3 sezonie DD a w 2 Luka zniknęła po kilku odcinkach. Gotham Central jest dobrym serialem, ale ostatnie sezony jakoś leżały mi mniej co jie znaczy, że były złe. Każdy oczekuje czegoś innego tak w filmach jak i w komiksach. Seriale marvelowskie od Netflixa były natomiast szansą na zbudowanie mniej kolorowego uniwersum skierowanego do starszego widza. Widziałbym tam miejsce jeszcze dla Moon Knighta może nowszą wersję Logana. Niestety stało się inaczej. Płakać po serialach też nie będę ale autentycznie mi szkoda. Liczę po cichu, że będzie jakieś wydanie DVD w polskiej wersji językowej. Netflix zrobił kawał dobrej roboty.