Autor Wątek: Najlepsze zagraniczne komiksy 2018  (Przeczytany 384 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline gobender

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 422
Najlepsze zagraniczne komiksy 2018
« dnia: Grudzień 27, 2018, 09:01:51 am »
Nie sądzę, żeby był sens na jakikolwiek plebiscyt, ale zachęcam do podzielenia się rekomendacjami.
Jest tu wiele osób, których typowania chętnie bym poznał i sięgnął po ich rekomendacje.

Zacznę od siebie.




1.
Sabrina
Nick Drnaso



Dla mnie komiks roku. W miarę czytania coraz bardziej niepokojąca, duszna, obserwacja współczesnego świata, opakowana w świetny, trochę "kliniczny" rysunek, idealnie pasujący do scenariusza. Gotowy materiał na film, o którym się myśli i siedzi w głowie tygodniami. Po lekturze natychmiast sięgnąłem po poprzedni tytuł autora "Beverly", który także gorąco polecam.

2.
The Arab of The Future 3
Riad Sattouf



Co tu dodać, czego nie by nie można było powiedzieć o pierwszych dwóch tomach? Nic. Czyta się równie zachłannie. Wciąga, bawi i dziwi tak samo. Po trzecim tomie, chcę kolejnego równie mocno jak poprzednio. Na szczęście - jest, na nieszczęście - będzie trzeba na niego poczekać.


3.
Parallel Lives
Olivier Schrauwen



Jeśli ktoś docenił i polubił oniryczny powab Arsene, z pewnością doceni najnowsze dzieło Schrauwena. (Moim zdaniem geniusza współczesnego komiksu). Tym razem autor zaserwował nam zbiór 6 historyjek sci-fi, okraszonych wyrafinowanym stylem kreski (bliższym temu z Arsene, niż Mojego Syna). Oryginalne, zabawne, niezmiennie stymulujące.

4.
On a Sunbeam
Tillie Walden



Skoro, mowa o oryginalnym sci-fi, to od razu przychodzi na myśl także On A Sunbeam. Czegoś takiego wcześniej nie czytałem. Opowiedziana z niesamowitą lekkością kameralna, ludzka historia, nie oglądająca się na konwenanse, z niecodziennymi pomysłami i absolutnie unikalną, budującą niesamowity nastrój, warstwą graficzną (dawno nie widziałem tak innowacyjnej gry cieniem). Tropiciele wszelkiego rodzaju propagand - to komiks nie dla Was.
A Wasze typy?


Offline wujekmaciej

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 782
  • Płeć: Mężczyzna
  • City of Smoke...
Odp: Najlepsze zagraniczne komiksy 2018
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 27, 2018, 03:00:21 pm »
u mnie trochę mniej ambitnie, ale co tam :)

1. Gideon Falls
Lemire'owski horror z dusznymi rysunkami Sorrentino idealnie wpasowującymi się w klimat opowieści. sporo tu niedopowiedzeń, a każde zdarzenie nawarstwia kolejne wątpliwości. do tego kameralny klimat, do którego Lemire przyzwyczaił nas wcześniejszymi komiksami. trochę czułem zapach lasów Twin Peaks.

2. Doomsday Clock
kontynuacja Strażników, która nie miała prawa się udać. a jednak.
Watchmenowe postaci przenikają do świata DC i tworzą złożoną opowieść eksplorującą mitologię wszechświata i dodającą do niego kilka ciekawych elementów. pisze Johns, a rysuje Frank, co powinno gwarantować dobry scenariusz i genialną szatę graficzną.

3. Mister Miracle
Tom King, kolejny raz po Omega Men i Visionie, wziął pod lupę drugoplanowego superherosa i stworzył zajmującą opowieść skupiającą się w głównej mierze na psychice tytułowego bohatera. pomimo trochę rozczarowującego ostatniego zeszytu (mam nadzieję, że nie bedzie to również udziałem dwóch powyższych pozycji) tworzy jedną z najciekawszych historii superbohaterskich ostatnich kilku lat.

4. Donny Coates - zbiorowo: Thanos, Cosmic Rider i Venom
bo to taki nowy powiew w Marvelu, gdzie z ogromnym szacunkiem dla uniwersum Donny bawi się schematami, przekręcając, trochę dodając, a trochę odejmując. daje to w efekcie najciekawsze opowieści w wymienionymi bohaterami ever. taki bardzo mokry sen geeków :)

Offline Dembol_

  • Redakcja KZ
  • Stolnik bracki
  • *
  • Wiadomości: 1 387
  • Płeć: Mężczyzna
    • kzet.pl
Odp: Najlepsze zagraniczne komiksy 2018
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 31, 2018, 02:06:30 pm »
  • Dementia 21, Shintaro Kago - seria opowiastek o młodej pracowniczce domu starców, która przez spisek koleżanki zazdrosną o jej wyniki w pracy zostaje wysyłana do coraz cięższych przypadków. Przykładowo do kobiety obdarzonej zdolnościami psionicznymi, która zapada na Alzheimera i rzeczy i ludzi o których zapomina znikają. Oczywiście każdy z odcinków zaczyna się niewinnie, a potem pomysł eskaluje do kompletnego absurdu. Bardzo ładne wydanie z dodatkowymi grafikami autora i wywiadem, gdzie bardzo lakonicznie odpowiada na pytania.
  • Dead Dead Demon's De-de-de-destruction, Inio Asano - opowiada o grupce nastolatek, które żyją w cieniu inwazji kosmitów. Dosłownie, bo statek kosmitów wisi nad Tokio i od czasu wypuszcza pojazdy zwiadowców, które są szybko likwidowane. Sytuacja wróciła do normy, więc większość ludzi prowadzi normalne życie i to na tym koncentruje się autor. W tle ciągle wisi widmo zagłady. Wizja nieubłaganego końca znacząco wpływa na ludzi, relacje, ich życie itp.
  • My Lesbian Experience with Loneliness, Kabi Nagata. Pamiętnik, w którym autorka opisuje jak (nie) radziła sobie z samotnością, orientacją seksualną i depresją. Robi to z humorem i zawiera bardzo dużo analizy własnej osoby i zachowań. Wydaje mi się, że nawet osoby nie będące 20-letnimi lesbijkami w Japonii mogą znaleźć w tym coś ciekawego.
  • Charley's War, Pat Mills/Joe Coulqhoun. Bardzo dobrze pokazuje praktycznie wszystkie aspekty zmagań pierwszej wojny światowej przez pryzmat prostego chłopaka z klasy robotniczej, który rusza na front. Często antagonistami są nie Niemcy, ale brytyjscy oficerowie gardzący i pomiatający życiem prostego żołnierza, który znosił trudy walki w okopach. Pat Mills wykonał świetną pracę badawczą. Wydanie zawiera świetne przypisy do prawie każdego paska.
  • Extremity, Daniel Warren Johnson. Plemiona w dalekiej przyszłości żyją na dziwnych lewitujących skałach. Wojownicze plemię najeżdża latającym okrętem dom plemienia bohaterów, które było raczej pokojowo nastawione. Główna bohaterka, która pięknie rysowała traci rękę oraz matkę w trakcie ataku. Jej ojciec staje się równie wojowniczym watażką co najeźdźca, a ona sama dołącza do zemsty. Prosta opowieść, ale ma dużo ciekawych drobiazgów jeśli chodzi o świat przedstawiony w komiksie i mówi też trochę o tym co wojna robi ze zwykłymi ludźmi. Do tego rysunki DWJ są świetne i bardzo dynamiczne. Czekam na kolejny jego komiks pt. Murder Falcon o Jastrzębiu cyborgu - fanie Heavy Metalu (a dokładniej na TPB, bo wychodzi właśnie 4. zeszyt).