trawa

Autor Wątek: Alan Moore  (Przeczytany 114705 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gościu

Alan Moore
« dnia: Wrzesień 13, 2003, 07:33:07 pm »
Polscy wydawcy zrobili nam istne święto dla fanów Alana Moore'a.
Są Strażnicy, Liga..., pod koniec września V jak Vendetta, za miesiąc Strażnicy2 i TopTen. Jeśli o mnie chodzi to jestem zachwycony.
Czy ktoś zna Top Ten? Czy jest równie ciekawy jak inne tytuły Moore'a?

Oczywiście w topicu mile widziane są wszelkie spostrzeżenia, refleksje itp związane z tym autorem.

N.N.

  • Gość
Re: Alan Moore
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 13, 2003, 07:58:26 pm »
Cytat: "Gościu"
Czy ktoś zna Top Ten? Czy jest równie ciekawy jak inne tytuły Moore'a?

Jest.

Offline diefarbe

Alan Moore
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 13, 2003, 08:36:18 pm »
Nie czytałem Top Ten, ale mam Prometheę i Toma Strong z ABC i powiem że jestem srednio zadowolony. :?
Widziałem Moora w lepszej formie.
Mam nadzieje że Top Ten jest od nich lepszy. :)
nother day leaves me aching
I try to wake up
But something`s breaking
Here inside me
Deep and hollow
A sound that no other sound could follow
- Pal Waaktaar

N.N.

  • Gość
Alan Moore
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 13, 2003, 09:52:46 pm »
Cytat: "diefarbe"
Nie czytałem Top Ten, ale mam Prometheę i Toma Strong z ABC i powiem że jestem srednio zadowolony. :?
Widziałem Moora w lepszej formie.
Mam nadzieje że Top Ten jest od nich lepszy. :)

Jest.

Offline Błendny Komboj

Alan Moore
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 13, 2003, 10:30:29 pm »
"Top Ten" to chyba najbardziej zakręcony komiks Moore'a, zaś sam Moore... po prostu jest najlepszy. Nie tylko jako scenarzysta, ale wogóle jako opowiadacz nie ma sobie równych wśród pisarzy i filmowców naszych czasów. W swoich najlepszych rzeczach dowodzi wyższości umiejętnie zrobionego komiksu nad innymi sztukami. Czytam kolejno wszystkie tomy "Swamp Thinga" i chyba sporządzę listę seriali, komiksów i filmów, które Moore nieświadomie zainspirował. Będzie tego trochę.
Lord of the Rings" is a piece of crap.

Anonymous

  • Gość
Alan Moore
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 14, 2003, 01:04:55 am »
taka domena jak Top Ten troszke mi wychodzi prawym poldupkiem, a w ogole powinniscie poczytac "1963" Moore'a (jesli nie padniecie po pierwszych paru stronach), komiks dla dzieci i starych dziadow na LSD - wg mnie Alanek jest najlepszy, ale nie zamierzam sie zachwycac wszystkim, co wydusi - Komboj, czytales Tomorrow Stories? to jest fajnie zakrecone i lajtowe (to dla tych, co twierdza ze najlzejszy komiks Moore'a to Liga)

Offline Błendny Komboj

Alan Moore
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 14, 2003, 10:46:24 am »
"Tommorow Stories" kupuję od Szyłaka. Zobaczymy, czy jest bardziej pokręcone niż "Top Ten". :)
Lord of the Rings" is a piece of crap.

Offline Clayman_

Alan Moore
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 15, 2003, 12:01:05 am »
na plus
zabojczy zart
watchmen
spawn:w niebie

na minus:liga(ciagle nie rozumiem tego fenomenu,momentami mam wrazenie ze ludzie sie tym zachwycaja bo tak wypada,ja nie widze tam nic rewelacyjnego)

od biedy ujdzie:
spawn:wybryk
:<Życie bez rzadów Tuska jest dla mnie niczym...>:.

Offline DevilRed

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 971
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Digital Sin Team/DNN Squad
    • profil MySpace
Alan Moore
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 15, 2003, 05:43:42 pm »
ja sie nie zachwycam Liga bo wypada hehe. naprawdę mi się podoba :D  nie wiem jak reszta.
 watchmen -classico  :D
zabójczy żart  -zabójczy... komix
spawny były do strawienia.
chciałbym widziec jego miniserię z Image pt. "Voodoo" i jego run w Wild Cats.
http://www.myspace.com/digitalsin1 - "we keep disco evil"

http://www.myspace.com/dnnpl - "we say dance Dance DANCE!"

Offline konradkonrad

Alan Moore
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 16, 2003, 12:02:06 am »
Dopiero co przeczytałem sobie rozpętany jeszcze dziś wątek o Alanie Moorze na forum TCJ, który to wątek jest o tyle ciekawy, że porównuje się w nim Moore'a nie do innch twórców mainstreamowych, ale do tamtejszej alternatywy i pada sporo mocnych twierdzeń.

Ogólnie rzecz biorąc, dyskusje tego typu są o tyle ciekawe, że oferują bardziej całosciowe spojrzenie na komiks zza oceanu, podczas gdy większa częśc opinii na temat Watchmenów czy Sandmana, które przenikają do Polski przed pojawieniem sie tychze tytułów w naszym kraju, to pokłosie amerykańskiej krytyki zorientowanej na mainstream i kierujacej się specyficznymi dlań standardami.

Dla zainteresowanych nieco odmienną perspektywą:
http://www.tcj.com/messboard/ubb/Forum2/HTML/001945.html

Anonymous

  • Gość
Alan Moore
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 16, 2003, 12:33:20 am »
Liga jest dobra, szczegolnie w serii drugiej nabiera rozpedu, podoba mi sie w niej to, jak Moore ironicznie traktuje swoich bohaterow - nie ma tam tego pompatycznego nadecia jak w Watchmen czy Vendeccie, i zaryzykowalbym stwierdzenie, ze wlasnie w tym wymiarze jest dojrzalej.
Patos jest OK, ale zawsze latwiej jest go wywolac niz usmiech.

Offline Błendny Komboj

Alan Moore
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 17, 2003, 10:05:05 am »
Patos. "Daredevil: The Man Without Fear" był komiksem utrzymanym od początku do końca w patetycznym tonie (w pozytywnym znaczeniu słowa "patos"). W "Watchmen" też jest trochę patosu, ale jest on równoważony scenami o innej temperaturze, a dialogi są żywe i nieraz zabawne. O jakim "patetycznym zadęciu" mowa? To, że komiks jest poważny nie znaczy jeszcze że jest nadęty.

Humor.  "Top Ten" oceniam nieco wyżej niż "Ligę", m.in. dlatego że jest zabawniejsze i mniej "dęte". Z obiektywnego punktu widzenia jest to komiks tej samej klasy - niezobowiązująca rozrywka na bardzo wysokim poziomie, świetnie opowiedziana historia, ale bez szaleństw narracyjnych, bez tego pesymizmu i powagi jakie cec**ją "Watchmen", "From Hell", czy choćby "Zabójczy żart"  (przypuszczam, że "Vendettę" również). "Top Ten" jest polewką z kina policyjnego, z policyjnych akcji "na żywo", jakie oglądamy w TV - taka parodia policji w mieście, gdzie każdy obywatel ma jakąś supermoc. Jak zwykle u Moore'a rządzą dialogi, fajne postacie pierwszego i drugiego planu, porządnie przemyslana fabuła. Jako komiks rozrywkowy "Top Ten" sprawdza się o wiele lepiej niż "Liga".

"Zabójczy żart". Jako mainstreamowy komiks z Batmanem - niezrównany; jednak uważam go za jeden ze słabszych komiksów Moore'a, o czym zadecytowały względy obiektywne: jedynie 48 stron nie pozwoliło Moore'owi rozwinąć skrzydeł w pełni; cała historia Jokera jest okropnie melodramatyczna, jak z jarmarcznej literatury i przez to niezbyt wiarygodna (inna rzecz, że pod znakiem zapytania stoi jej "autentyczność" - może Joker, miłośnik kiczu, sam ją sobie wymyślił), schemat fabuły sztampowy (Joker jak zwykle narozrabiał i Batman jak zwykle idzie go za to ukarać, co jak zwykle finalizuje się w rękoczynach). Zwycięstwem Moore'a jest natomiast to, że w ten mainstreamowy schemat wrzucił garść swoich obsesji (jak ta, że świat jest żartem, co zostało rozwinięte w "Watchmen" w osobie Komedianta) i nadał mu swoje piętno (charakterystyczna dla Moore'a narracja, charakterystyczne kadrowanie, mocny epilog).

Historyjki do "Spawna" lepiej przemilczę. Żenada.
Lord of the Rings" is a piece of crap.

Offline freshmaker

Alan Moore
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 18, 2003, 08:17:44 pm »
top ten przenosi typowy amerykanski posterunek policji w realia superbohaterskie. czytajac mialem duzo skojarzac z roznymi policyjnymi serialami. dodatkowo (jak w lidze) w kazdym kadrze ukrytych jest mnostwo smaczkow - przewaznie odwolan do innych komiksow, kreskowek, filmow. dodatkowo duzo humoru.
a co sadzicie o komiksie "tom strong"? wielki powrot komiksu przygodowego?
"...żyję jak król i łamię non-stop prawo..."
mój ulubiony aktor antysemita Mel Gibbons

Offline diefarbe

Alan Moore
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 19, 2003, 05:44:54 am »
Dobra Tom Strong jet spoko ale po Alanie oczekiwałem czegoś wiecej.
 :(  :(  :(
Mam tylko pierwszy TPB wiec jeśli dalej jest lepiej powiedzcie bo na razie mnie to nie urzekło.
nother day leaves me aching
I try to wake up
But something`s breaking
Here inside me
Deep and hollow
A sound that no other sound could follow
- Pal Waaktaar

Offline freshmaker

Alan Moore
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 19, 2003, 09:21:06 am »
a ile zeszytow zbiera pierwszy tpb? ja czytalem chyba 7 albo 8 pierwszych. w kazdym razie do momentu podrozy w czasie. jak dla mnie zabawne to i ciekawe. dodatkowo konwencja starych amerykanskich komiksow o superbohaterach.
"...żyję jak król i łamię non-stop prawo..."
mój ulubiony aktor antysemita Mel Gibbons