Autor Wątek: Tyranny  (Przeczytany 3869 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Wilk Stepowy

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 13 807
  • Płeć: Mężczyzna
  • wilk bez zębów
Odp: Tyranny
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 30, 2016, 08:30:51 pm »
Dlaczego w każdym ostatnio temacie o rpg'ach musi być wspominane AoD? Jakaś krucjata, czy co? Walka o jedyną słuszną prawdę?

Offline Joneleth

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 116
  • Szlag mnie trafia, ergo sum.
Odp: Tyranny
« Odpowiedź #31 dnia: Grudzień 02, 2017, 09:19:39 pm »
Kupiłem Tyranny.

Gram już w sumie ponad 10h.
Jak dla mnie setting jest trochę dziwny, ale jak na razie nawet niezłe (chociaż po podobnym czasie gry Wasteland 2 chyba bardziej mi się podobało).

Ciekawie zapowiada się ta intryga.
Trochę żałuję, że już widać, że gra na 10 przejść - ja pewnie ograniczę się do jednego...

Jak na razie największa wada to dla mnie walka.
Niby podobna jak w PoE, ale:
1. Magia jest jakaś dziwna (a ja akurat wziąłem postać miecz/tarcza + elektryczność);
2. Irytują mnie opancerzeni przeciwnicy - tu walki stają się wręcz karykaturalne, gdy przez 2 minuty 4 osoby tłuką w jednego przeciwnika i niewiele z tego wychodzi (tak, pamiętam o używaniu umiejętności);
3. Generalnie walka mogłaby być prostsza.

Co mi się natomiast podoba w walce (w porównaniu do PoE), to bardziej "spektakularne" korzystanie z umiejętności. Wizualnie najciekawiej prezentują się te łucznicze od Zwrotki.

Gdzieś na wcześniejszej stronie Ribald wspominał o czasami zbyt ciągnących się dialogach jako minusie - potwierdzam.
CADE: [...] There shall be no money; all shall eat and drink on my score, and I will apparel them all in one livery, that they may agree like brothers and worship me their lord.
DICK: The first thing we do, let's kill all the lawyers.

Offline Ribald

  • Moderatorzy
  • Starszy Gildii
  • *
  • Wiadomości: 10 000
Odp: Tyranny
« Odpowiedź #32 dnia: Grudzień 03, 2017, 08:09:07 pm »

Spektakularne umiejętności to fakt, chciało się używać.

A co Ci nie spasowało w magii? Dla mnie była całkiem zabawna, zwłaszcza tworzenie nowych czarów.


Tyranny wspominam z dużym sentymentem, jakkolwiek Wastelanda cenię wyżej, nawet jak to piszę to kusi żeby stworzyć nowe postacie i wyruszyć na pustkowia:) swoją drogą jedną z bardziej absurdalnych rzeczy w światku gier, które czytałem było to, że Wasteland był za długi (!) przez co większość osób go nie ukończyła. Nie wiem co się dzieje z tym światem, że tyle zajebiaszczego kontentu wrzuconego do gry może być uznane za wadę. I mówię to z perspektywy osoby, która nie ma za wiele wolnego czasu.
mam swoje zdanie, z którym się nigdy nie zgadzam

Offline Joneleth

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 116
  • Szlag mnie trafia, ergo sum.
Odp: Tyranny
« Odpowiedź #33 dnia: Grudzień 03, 2017, 08:46:08 pm »
Dzisiaj usiadłem na dłużej (nie powiem na ile :eek: ) i muszę powiedzieć, że się wciągam.

Jeżeli chodzi o magię, to powoli zaczynam ogarniać.
Początkowo zupełnie nie podszedł mi właśnie cały ten system tworzenia zaklęć, a zarazem fakt, że zaklęć jest stosunkowo mało (szczególnie na początku - przez długi czas miałem jedno, a później przez znowu długi czas dwa; później się zorientowałem, że te rdzenie do zaklęć można... kupić).

Teraz muszę powiedzieć, że w systemie magii zaczynam doceniać fakt, że w przeciwieństwie do PoE (i wszystkich D&D) zaklęcia działają na zasadzie recharge'u. Zdecydowanie przyspiesza to grę. To jest zresztą jeden z tych elementów, które zawsze zniechęcały mnie do grania magami w dedekach (tu Dragon Age był lepszy).

Jeżeli chodzi o Wasteland, to również czasami mam ochotę na ponowną wyprawę, szczególnie, że teraz jest Director's Cut. Niemniej, z drugiej strony tyle innych gier do ogrania, a tak mało czasu (w kolejce mam DLC do PoE, które zakupiłem w ramach Black Friday)...

Edit:
A, jeszcze jedna rzecz.
Muzyka w Tyranny +++
« Ostatnia zmiana: Grudzień 03, 2017, 08:49:31 pm wysłana przez Joneleth »
CADE: [...] There shall be no money; all shall eat and drink on my score, and I will apparel them all in one livery, that they may agree like brothers and worship me their lord.
DICK: The first thing we do, let's kill all the lawyers.

Offline Joneleth

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 116
  • Szlag mnie trafia, ergo sum.
Odp: Tyranny
« Odpowiedź #34 dnia: Grudzień 09, 2017, 08:10:28 pm »
Przeszedłem.

Szczerze polecam.

Gdy widziałem rok temu pierwsze materiały promocyjne byłem bardzo sceptyczny i w zasadzie skusiłem się jedynie z uwagi na promocję na GOGu.
Bardzo pozytywne zaskoczenie. Nawet zastanawiam się nad New Game+, co w ostatnim czasie zdarzyło mi się jedynie w Wiedźminie (i w New Vegas).

Oprócz tego, co napisałem wcześniej dodam jeszcze takie uwagi:
1. Magia - jest lepsza niż początkowo odnosiłem wrażenie, ale wymaga więcej refleksji niż klasyczne D&D. Na pewno bardziej odpowiada mi w niej brak "X użyć na dzień" na rzecz ładowania w czasie walce. Systemu D&D nigdy nie trawiłem - systemy "manowe" i recharge lepiej mi podchodzą, więc automatycznie bardziej podchodzi mi też Tyranny.
2. Walka też z czasem robi się lepsza niż początkowo. Dla mnie mogłaby być minimalnie bardziej dynamiczna (szybsze machanie mieczem), ale generalnie i tak porównując teraz z PoE (do którego właśnie wróciłem), stwierdzam, że Tyranny mi znacznie lepsze tempo. W DLC do PoE jest to wręcz trudno ogarnąć, bo na ekranie lata tuzin postaci i dziesiątki zaklęć. W Tyranny jest to bardziej estetyczne i taktyczne.
3. Postacie towarzyszące - trochę mi zabrakło postaci noszącej ciężkie zbroje. Miałem poczucie, że mi się marnują przedmioty w ekwipunku.

I kilka refleksji:
1. Coś czuję, że system "hintów" w czasie rozmów może się zacząć pojawiać w kolejnych grach tego typu. Ciekawe rozwiązanie, którego jakoś nie przypominam sobie w innych grach, a jednocześnie ułatwienie pozytywnie wpływające na immersję.
2. Porównania do PoE same się nasuwają. Muszę powiedzieć, że trudno byłoby mi wskazać, która gra jest lepsza. PoE jest dużo bardziej "klasyczne", Tyranny bardziej nieszablonowe. Chwilowo bardziej skłaniam się ku Tyranny, ale może być to efekt długotrwałej ekspozycji, niedawnego ukończenia i obecnie lekkiej irytacji wynikającej z chaotyczności walki w pierwszym DLC do PoE.
3. To czego mi zabrakło w Tyranny (w porównaniu do PoE, Dragon Age i innych większych gier), to większa możliwość wejścia w świat tej gry. Tyranny jest bardziej nastawione na realizowanie wątku głównego i nie daje zbyt dużo możliwości połażenia po świecie bez związku z wątkiem głównym. W pewnym sensie jest to kazus seria Mafia vs GTA.
4. Klimat gry jest bardzo dobry. Tu zdecydowanie na plus wspomniana wcześniej nieszablonowość.
5. Aczkolwiek w tej nieszablonowości trochę mi zabrakło jakiegoś większego konfliktu moralnego wspieranie Ładu Hegemona vs dołączenia się do Rebelii. W sensie, trochę ten dylemat zostaje zarysowany (i to paradoksalnie bardziej na początku niż na końcu), ale chyba jednak można było zrobić to bardziej (w szczególności, gdyby gra była dłuższa). Zabrakło mi jakiegoś mocnego bodźca do refleksji, czy warto się dołączyć do rebelii (w sensie, w moim odczuciu racje podbijanych nigdy nie zostały zarysowane wystarczająco mocno, żeby dać podstawy do konkluzji, że być może lepiej porzucić Imperium). Jak dla mnie trochę zbyt antypatycznie wyszedł również Szkarłatny Chór, a dokładniej Głosy Nareta. Niby ciekawie, ale jakoś trudno byłoby mi grać po ich stronie.
6. Mam poczucie, że ewidentnie końcówka gry była robiona na szybko.
7. Muszę też powiedzieć, że na końcu gry zirytowały mnie trochę dwa wybory (a raczej ich brak):
a) grając po stronie Wzgardzonych, gdy Ashe wybiera sposób postępowania z Kopcem nie można już wypowiedzieć sojuszu (mimo że wcześniej można to było robić w sumie bez żadnego uzasadnienia! tym bardziej irytujące dla mnie, że był to moment, gdy zacząłem mieć ochotę dołączyć do rebelii);
b) w ramach Procesu Archontów trzeba oskarżyć jednego z nich i nie można zrezygnować ze stawiania oskarżenia albo wskazać obu, względnie zaatakować Tunona (ostatecznie problem mi się rozwiązał w ten sposób, że przed pójściem do sądu zabiłem Głosy Nareta, co w ogóle doprowadziło do "umorzenia" sprawy).

8. Dobrze został zrealizowany motyw "Tyranii", napięcia związanego ze wzrostem potęgi Stanowiciela i nieuniknioną konfrontacją z Hegemonem, mającym poczucie zagrożenia. Tu jednak mam poczucie, że mogłoby być jeszcze ciekawiej, gdyby dłuższy był fragment gry, gdy Hegemon napuszcza na siebie Archontów i gdy jednocześnie Stanowicielem zaczyna się bardziej interesować Bleden Mark. W tym kontekście zaczynam rozumieć żale społeczności związane z długością gry (no i ponownie ta uwaga ma związek z tym, że końcówka gry jest trochę "na szybko").
9. System frakcji, to chyba trochę rozwinięcie koncepcji z New Vegas.

Jestem ciekawy, czy gra zrobiła wystarczająco dobry wynik finansowy, żeby pojawiło się Tyranny 2.
Chyba byłbym bardziej zainteresowany niż PoE 2, bo jednak z Tyranny wiąże się większy powiew świeżości, a i historia ciekawsza.
Coś jednak czuję, że Tyranny może mieć mniejsze szanse na sequel w związku z większą nieszablonowością.
No i do tego dochodzi udręka wszystkich gier dopuszczających wiele wyborów - jak te setki kombinacji przełożyć do nowej gry, gdzie musi być jakiś trzon historii.

Z punktu widzenia rozwoju gatunku i PoE 2:
1. Chciałbym, żeby walka w PoE 2 zrobiła się trochę bardziej jak w Tyranny, a nie jak w Białej Marchii.
2. System frakcji mógłby być ciekawy.
3. Podpowiedzi w rozmowach to dobra rzecz.
4. Towarzysze i interakcje z nimi jednak lepsze w Tyranny.

A na koniec, ten motyw:
https://www.youtube.com/watch?v=XX-8ddJdazQ

Przez całą grę przywodził mi na myśl:
https://www.youtube.com/watch?v=e1k9E5KXDbM
oraz
https://www.youtube.com/watch?v=_JYKNqvsbKw

 :cool:

I sądząc po komentarzach pod soundtrackiem do Tyranny nie tylko mi.
CADE: [...] There shall be no money; all shall eat and drink on my score, and I will apparel them all in one livery, that they may agree like brothers and worship me their lord.
DICK: The first thing we do, let's kill all the lawyers.

Offline Ribald

  • Moderatorzy
  • Starszy Gildii
  • *
  • Wiadomości: 10 000
Odp: Tyranny
« Odpowiedź #35 dnia: Grudzień 10, 2017, 10:51:04 am »
GoT tak bardzo, też gdzieś o tym wcześniej pisałem. Co nie zmienia faktu, że soundtrack jest zacny.


Bardzo bym chciał żeby wyszła część druga, fabuła sama  się o to prosi. I może się uda, bo Obsidian dalej kombinuje przy Tyranny. Teraz czytam, że we wrześniu wyszedł dodatek Bastard's Wound, dodający nową zawartość poboczną (jakkolwiek niezbyt obszerną chyba jak za tę cenę) i uzupełniający ostatni akt gry. Wprawdzie czytałem, że wyniki sprzedaży Tyranny były średnio zadowalające, ale może puszczą dwójkę przez Kickstartera czy innego Figa.


Szkarłatny Chór to ekipa trochę w stylu Xzara i Montarona z pierwszego Baldura czy Chaosytów z Tormenta, dodawała grze smaku, przy czym samemu też nie chciało mi się już zagrać po ich stronie.


Z przełożeniem mnogości wyborów na drugą część byłby pewnie problem, przy czym jednak wątek główny ma jedno zakończenie - konfrontację z dotychczasowym hegemonem (chyba że da się w jakiś sposób pozostać lojalnym wobec Kyros? Może wybijając wszystkich?).
mam swoje zdanie, z którym się nigdy nie zgadzam

Offline dra

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 465
Odp: Tyranny
« Odpowiedź #36 dnia: Grudzień 10, 2017, 10:57:18 am »
Jak ktoś nie grał w PoE, polecałbyś zacząć od tego czy od Tyrany?

Offline Joneleth

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 116
  • Szlag mnie trafia, ergo sum.
Odp: Tyranny
« Odpowiedź #37 dnia: Grudzień 10, 2017, 06:23:37 pm »
@Ribald

Cytuj
Bardzo bym chciał żeby wyszła część druga, fabuła sama  się o to prosi. I może się uda, bo Obsidian dalej kombinuje przy Tyranny. Teraz czytam, że we wrześniu wyszedł dodatek Bastard's Wound, dodający nową zawartość poboczną (jakkolwiek niezbyt obszerną chyba jak za tę cenę) i uzupełniający ostatni akt gry. Wprawdzie czytałem, że wyniki sprzedaży Tyranny były średnio zadowalające, ale może puszczą dwójkę przez Kickstartera czy innego Figa.

Nie jestem pewien, co dokładnie dodaje to DLC, ale wydaje mi się (po jakiejś pobieżnej lekturze z okresu, gdy kupowałem samą grę), że DLC w sumie nie dodają nic szczególnego, a uzupełnienie ostatniego aktu gry było wliczone w duży patch, który wychodził przy okazji Bastard's Wound.

Cytuj
Z przełożeniem mnogości wyborów na drugą część byłby pewnie problem, przy czym jednak wątek główny ma jedno zakończenie - konfrontację z dotychczasowym hegemonem (chyba że da się w jakiś sposób pozostać lojalnym wobec Kyros? Może wybijając wszystkich?).

Ja bym się nie zdziwił, gdyby w drugiej części (o ile w ogóle by powstała) protagonistą był ktoś inny niż Stanowiciel.

Dodam też, że ja miałem opcję złożenia przysięgi Kyrosowi, ale była tam zawarta sugestia, że to tylko opóźni konfrontację. Wydaje mi się, że ta opcja to był właśnie jeden z elementów tego patcha od Bastard's Wound.

@dra

Cytuj
Jak ktoś nie grał w PoE, polecałbyś zacząć od tego czy od Tyrany?
Domyślam się, że przynajmniej częściowo czytałeś posty powyżej, więc trochę trudno mi odpowiedzieć.

1. Tyranny i PoE to dwie różne gry w różnych światach;
2. Tyranny korzysta trochę z mechaniki PoE, ale ma swoje różnice (rozwój postaci, umiejętności, magia, klasy postaci). Takie rzeczy jak rozwój postaci i umiejętności są łatwiejsze do ogarnięcia w Tyranny, które chyba jednak bardziej przypomina Dragon's Age, podczas gdy PoE przypomina IWD2;
3. PoE bardzo mocno nawiązuje klimatem do starych D&D z Zapomnianych Krain, aczkolwiek klimatem jest trochę mroczniejsze (według mnie);
4. W Tyranny jest nacisk na podążanie głównym wątkiem fabularnym, natomiast w PoE jest więcej zadań dodatkowych (przy czym nie są jakieś wybitnie rozbudowane);
5. Tyranny jest znacząco krótsze od PoE;
6. Tyranny, mimo że jest bardziej nieszablonowe, jest według mnie bardziej przystępne jeżeli chodzi o zrozumienie świata gry i jego praw. PoE ma bardziej "klasyczną" strukturę świata, ale jako że to nie D&D początkowo pewną barierę stanowią zupełnie nowe realia polityczne, religijne etc. Świat Tyranny jest według mnie bardziej przystępny, bo gra lepiej wprowadza w świat bez konieczności czytania dziesiątek książek i linii dialogowych. Wynika to w znacznej mierze z tego, że w początkowej fazie gry decydujesz, co Twoja postać robiła w pierwszych latach podboju, a później przez całą grę masz w dialogach krótkie podpowiedzi tłumaczące, kim są dane postacie, co zrobiły w przeszłości etc. Bardzo ułatwia to ogarnięcie powiązań między postaciami i frakcjami, czego w PoE brakuje.

Podsumowując:
a) jeżeli jesteś fanem BG/IWD i szukasz czegoś podobnego, co dodatkowo zajęłoby ci jakieś 60h, to zagraj w PoE;
b) jeżeli nie grałeś w PoE, chcesz po prostu pograć w jakieś bardziej "staroszkolne" RPG, ale niekoniecznie z elfami, krasnoludami i całym tym zoo, a do wyboru masz PoE albo Tyranny, to według mnie bierz Tyranny - jest bardziej skondensowane (około 30h), wbrew swojej nieszablonowości bardziej przystępne, a dodatkowo bardziej się odróżnia od BG/IWD.
CADE: [...] There shall be no money; all shall eat and drink on my score, and I will apparel them all in one livery, that they may agree like brothers and worship me their lord.
DICK: The first thing we do, let's kill all the lawyers.