Autor Wątek: Scream Comics  (Przeczytany 504880 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline TePe

Odp: Scream Comics
« Odpowiedź #540 dnia: Grudzień 10, 2015, 09:32:01 pm »
Bunkier to podobna historia do Sanktuarium, a chwilami do Pieśni strzyg.
Jeśli podobało się Sanktuarium brać Bunkier.

Offline tucoRamirez

  • Zbrojmistrz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 010
  • Total likes: 0
  • Hijo de una gran puta!
Odp: Scream Comics
« Odpowiedź #541 dnia: Grudzień 10, 2015, 09:50:29 pm »

Fakt. Oceny na BD niebyt zachęcające. Zazwyczaj 3,3/5. Na ile jest to wiarygodne? Wszystko zależy od indywidualnych preferencji czytelników.

Mnie się na przykład nie podobało... choć wiem, że z jakichś powodów niektórych czytelników te seria zachwyca. Osobiście przebrnąłem tylko przez pierwszy tom, ale podobno później robi się ciekawiej.
Z wszystkiego, co kiedykolwiek napisano, lubię tylko to, co autor napisał własną krwią.

ramirez82

  • Gość
Odp: Scream Comics
« Odpowiedź #542 dnia: Grudzień 15, 2015, 05:27:28 pm »
Kolejny Jodorowsky od SC w 2016 roku:

Cytuj
Piękna i próżna Diosamante włada królestwem Arhas, ale jej poddani nie są szczęśliwi pod jej rządami. Królowa, chcąc pozbyć się konkurencyjnego władcy, cieszącego się powszechnym poważaniem, wyrusza w samotną wyprawę, która jednak zmienia się w mistyczne poszukiwanie jedności i duchowej głębi.

Inicjacyjna opowieść o pięknej królowej i jej mistycznej wyprawie została napisana przez słynnego scenarzystę komiksów i twórcę filmowego Alexandro Jodorowsky’ego, zaś specyficzny kształt graficzny nadał jej niezwykły rysownik Jean-Claude Gal. Dwa lata po jej opublikowaniu w 1992 roku Gal zmarł przedwcześnie, pozostawiając po sobie zaledwie pięć wydanych albumów, w tym Diosamane – jedyny, jaki zrealizował w kolorze. Drugi tom cyklu, nad którym rysownik pracował do śmierci, nie został niestety przez niego ukończony, ale zachowały się początkowe plansze oraz projekty i szkice do dalszej jego części.

Choć w 2002 roku tom ten ukazał się w realizacji graficznej chorwackiego twórcy Igora Kordeya, po latach scenarzysta i wydawcy postanowili przygotować kompletne wydanie opowieści w wyjątkowej postaci, jaką nadał jej Jean-Claude Gal.
 Edycja ta wzbogacona jest o liczne materiały robocze, które w pełni ukazują niezwykłość twórczej wyobraźni i talentu zmarłego rysownika.

Hmm... ma coś w sobie...


Offline Death

Odp: Scream Comics
« Odpowiedź #543 dnia: Grudzień 15, 2015, 05:31:09 pm »
Fabularnie zapowiada się gorszy sort komiksu.  :wink:  Czyli takie czytadełko cycki, węże, ch*je muje. Ale rysunki fajne. :smile:

Offline donTomaszek

Odp: Scream Comics
« Odpowiedź #544 dnia: Grudzień 15, 2015, 05:39:41 pm »
Mialem wydanie Humanoids, ktore... bez zalu sprzedalem. Jedyne co z tego komiksu pamietam to te fajne, bardzo szczegolowe rysunki.
Sometimes I'd like to get my hands on God...

Offline Holsten

Odp: Scream Comics
« Odpowiedź #545 dnia: Grudzień 15, 2015, 06:20:09 pm »
Rysunki prezentują się świetnie. Ja komiks biorę.

Offline starcek

Odp: Scream Comics
« Odpowiedź #546 dnia: Grudzień 15, 2015, 06:38:53 pm »
Czyli takie czytadełko cycki, węże, ch*je muje.
Słowem komiksowa "Gra o tron".
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline tucoRamirez

  • Zbrojmistrz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 010
  • Total likes: 0
  • Hijo de una gran puta!
Odp: Scream Comics
« Odpowiedź #547 dnia: Grudzień 15, 2015, 07:01:19 pm »
Słowem komiksowa "Gra o tron".
taaa.... delikatnie mówiąc: nie powiedziałbym!
A jeśli już coś mamy porównywać do czegoś innego, to wypada nowe do starego, daję głowę, że Diosamante jest starsza niż Gra o tron. I wiem-wiem, to był tylko taki żarcik.


A tak już całkiem na poważnie, to zachęcam do zapoznania się z tym komiksem. Za rysunki odpowiada tu legendarny Jean-Claude Gal, autor z niewielkim może dorobkiem, ale to właśnie on (do scenariusza Dionneta) narysował "Conquering Armies" - jedną z kilku pozycji, które ukazały się w pierwszych numerach (równie legendarnego i) kultowego magazynu "Heavy Metal".
Z wszystkiego, co kiedykolwiek napisano, lubię tylko to, co autor napisał własną krwią.

Offline pokia

Odp: Scream Comics
« Odpowiedź #548 dnia: Grudzień 15, 2015, 07:02:13 pm »
To jest komiks na który czekam od lat. Graficzny majstersztyk.

Offline arczi_ancymon

Odp: Scream Comics
« Odpowiedź #549 dnia: Grudzień 15, 2015, 07:08:45 pm »
Jodo zawsze i wszędzie, ale mogliby najpierw wydać Przed Incalem i Bouncera...

ramirez82

  • Gość
Odp: Scream Comics
« Odpowiedź #550 dnia: Grudzień 15, 2015, 07:20:13 pm »
A tak już całkiem na poważnie, to zachęcam do zapoznania się z tym komiksem. Za rysunki odpowiada tu legendarny Jean-Claude Gal, autor z niewielkim może dorobkiem, ale to właśnie on (do scenariusza Dionneta) narysował "Conquering Armies" - jedną z kilku pozycji, które ukazały się w pierwszych numerach (równie legendarnego i) kultowego magazynu "Heavy Metal".

Ja na pewno zapoznam się, jestem bardzo ciekaw tego Gala - pierwszy raz o nim słyszę. Plansze z Diosamante zachęcające, ale w czerni i bieli robi jeszcze większe wrażenie. Tutaj plansze z Épopées fantastiques:



Offline tucoRamirez

  • Zbrojmistrz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 010
  • Total likes: 0
  • Hijo de una gran puta!
Odp: Scream Comics
« Odpowiedź #551 dnia: Grudzień 15, 2015, 07:24:23 pm »
Jodo zawsze i wszędzie, ale mogliby najpierw wydać Przed Incalem i Bouncera...
Przed Incalem to tak zwana trzecia woda po kisielu, rzecz dla fanów Incala i zbieraczy wszystkiego od Joda.
A Diosamante to Jodo, który pisze scenariusz specjalnie pod Gala, którego określa we wstępie do tego komiksu "more than an illustrator, Gal was for me a mythic hero..."; śmiem twierdzić, że nawet (początkowo) współpracę z Moebiusem traktował Jodo mniej serio niż pisanie scenariusza do Diosamante. Co wcale nie znaczy, że jest to komiks lepszy niż chociażby Incal, ale porównanie do Przed Incalem czy jakichś cycków z Gry o tron - nie przystoi :wink:
Z wszystkiego, co kiedykolwiek napisano, lubię tylko to, co autor napisał własną krwią.

Offline kuba g

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 949
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • a fuel injected suicide machine
Odp: Scream Comics
« Odpowiedź #552 dnia: Grudzień 15, 2015, 07:39:25 pm »
ukazały się w pierwszych numerach (równie legendarnego i) kultowego magazynu "Heavy Metal".


Chciałeś napisać Metal Hurlant oczywiście  :wink:  (tak, czepiam się ale to w końcu dwa lata różnicy i nie tylko).
perły przed wieprze

Offline tucoRamirez

  • Zbrojmistrz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 010
  • Total likes: 0
  • Hijo de una gran puta!
Odp: Scream Comics
« Odpowiedź #553 dnia: Grudzień 15, 2015, 09:55:04 pm »

Chciałeś napisać Metal Hurlant oczywiście  :wink:  (tak, czepiam się ale to w końcu dwa lata różnicy i nie tylko).
Jasne, że zdaję sobie sprawę, że Metal Hurlant było pierwsze. Ale, z racji bariery językowej, Metal Hurlant mogłem jedynie przeglądać, natomiast Heavy Metal - jak najbardziej czytać. Patrzę więc przez swój własny pryzmat, ale też z punktu widzenia typowego odbiorcy anglojęzycznego z końca lat '70. Nie wiem, jak to dokładnie wyglądało u Franków, ale w Stanach magazyn Heavy Metal wpłynął znacząco na postrzeganie komiksu, jako czegoś więcej niż przysłowiowych facetów w rajtkach; no i właśnie Gal i Dionnet pojawili się (obok Druilleta, Corbena, Cazy, Mezieresa, Tardiego, Bilala, Moebiusa...) w pierwszych numerach amerykańskiego HM, a ich komiks "Conquering Armies" był pierwszym (obok "Dena" R. Corbena) długometrażowym komiksem w odcinkach w HM.
Z wszystkiego, co kiedykolwiek napisano, lubię tylko to, co autor napisał własną krwią.

Offline kuba g

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 949
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • a fuel injected suicide machine
Odp: Scream Comics
« Odpowiedź #554 dnia: Grudzień 15, 2015, 10:44:38 pm »
no i właśnie Gal i Dionnet pojawili się (obok Druilleta, Corbena, Cazy, Mezieresa, Tardiego, Bilala, Moebiusa...) w pierwszych numerach amerykańskiego HM, a ich komiks "Conquering Armies" był pierwszym (obok "Dena" R. Corbena) długometrażowym komiksem w odcinkach w HM.


Pierwszy Metal Hurlant też zaczynał tą historią Dru-Gala (stąd była ta dygresja) ;)


Nie no, ja wiem o co Ci chodzi i tak jak zaznaczyłem to jest takie nieszkodliwe czepianie się... ale jednak nie ma co też zapominać, że w 1977 Heavy Metal był przede wszystkim anglojęzyczną edycją Metal Hurlant i publikował w sumie to przedruki.

 (swoją drogą uwielbiam patrzeć na stare okładki HM i przypominać sobie, że dało się zamieszczać na froncie coś innego niż pinupy dla fanów słabego power metalu)
perły przed wieprze

 

anything