Autor Wątek: Deadpool  (Przeczytany 56135 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline misiokles

Odp: Deadpool
« Odpowiedź #45 dnia: Luty 22, 2016, 04:31:37 pm »
Wiem że to komiks amerykański, ale chociażby wspomniane "Bohaterów, prądem" wywołało uśmiech na twarzy.
Szczególnie, że - wg tłumacza - w tym miejscu w oryginale żadnego dowcipu nie było.

Offline rand34

Odp: Deadpool
« Odpowiedź #46 dnia: Luty 23, 2016, 06:36:19 pm »
Widzę duże rozbieżności w opiniach na temat nowego Deadpoola. Może powiem dwa zdania od siebie. Komiks zacząłem zaraz po seansie w kinie. Nie byłem nastawiony w żaden sposób do tego komiksu, miałem po prostu ochotę spędzić jeszcze trochę czasu z Wadem, skoro film się skończył pozostał mi ten komiksowy. Muszę przyznać ze fajnie się to czytało, nie jest to może wybitne dzieło, ale pare razy podczas czytania uśmiechnąłem sie, a nawet roześmiałem co przy czytaniu komiksów raczej mi się nie zdarza.
Ogólnie polecam jeżeli komuś spodobał się film. Dla mnie takie 7/10.

Offline Malibu

Odp: Deadpool
« Odpowiedź #47 dnia: Luty 26, 2016, 09:24:43 am »
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2016, 09:33:27 am wysłana przez Malibu »

Offline rzem

Odp: Deadpool
« Odpowiedź #48 dnia: Luty 26, 2016, 10:01:21 am »
Czy ktoś miał styczność z Deadpoolem zapowiedzianym na marzec w kolekcji WKKM? Jeśli tak, dzięki za przybliżenie jakichś informacji i opinii. Jestem ciekaw, jak osądzacie ten tytuł.

Offline Szczoch

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 769
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ani czarny, ani kwadrat, ani na białym tle.
Odp: Deadpool
« Odpowiedź #49 dnia: Luty 26, 2016, 10:03:54 am »
Czy ktoś miał styczność z Deadpoolem zapowiedzianym na marzec w kolekcji WKKM?

Anionorodnik miał ;)
A poza tym uważam, że "Iznogud" oraz "Saga o Potworze z Bagien" powinny zostać w całości wydane po polsku.

Offline rzem

Odp: Deadpool
« Odpowiedź #50 dnia: Luty 26, 2016, 10:16:24 am »
Anionorodnik miał :wink:


Pytanie, czy uchyli teczek?

Offline 8azyliszek

Odp: Deadpool
« Odpowiedź #51 dnia: Luty 26, 2016, 10:26:22 am »
@UP
Nie uchyli, bo Mucha ma teczkę na niego i go nią szantażuje. :biggrin: Dlatego musi milczeć a my musimy czekać do 9 marca.

Deadpool wraca do dyskontów ale będzie droższy o jakieś 4-5 zł. O 22 zł które zapłaciłem w promocji Empiku, można zapomnieć. :D

Offline Anionorodnik

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 255
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Sebastian Smolarek
Odp: Deadpool
« Odpowiedź #52 dnia: Luty 26, 2016, 10:52:14 am »
Uchylę, uchylę.

W latach 1970-1976 Wade Wilson był tajnym współpracownikiem SB i... ekhm, sorry, to nie ta teczka.  :wink:

"Wojna Wade'a Wilsona" to elseworld rozgrywający się w świecie, gdzie superbohaterowie Marvela są tylko postaciami z komiksu. W tej rzeczywistości Deadpool, Domino, Bullseye i Silver Sable od lat 80. działali jako ściśle tajna rządowa grupa do zadań specjalnych. Fabuła skupia się na tym, że w związku z pewną aferą Wade przesłuchiwany jest przez senacką komisję i opowiada o genezie i poczynaniach swojej grupy.



Jest sporo akcji (strzelaniny, wybuchy, krew, headshoty), trochę nieżenującego humoru i kilka naprawdę ciekawych zwrotów akcji. Komiks skupia się raczej na prezentacji rozbitej i niepokojącej psychiki Wilsona niż na przeskakiwaniu od jednego śmiesznego tekstu do drugiego. Nie jest to czołówka historii z Deadpoolem, ale myślę, że ten tom się spodoba. Trochę mi się kojarzyła z twórczością Tarantino, a to chyba plus. Rysunki są w porządku.

Tom uzupełnia one-shot, w którym Deadpool szuka kompetentnych ludzi do przeniesienia na ekran historii jego życia. Ten komiks jest nieco słabszy. Rysunki są trochę jakby na kolanie robione, a fabuła zaczyna naprawdę bawić dopiero pod koniec.

Wydaje mi się, że "Martwi Prezydenci" i "Wojna Wade'a Wilsona" to bardzo różne komiksy. Ciekawe jak wypadnie ich porównanie na forum.
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2016, 11:01:36 am wysłana przez Anionorodnik »

Offline 8azyliszek

Odp: Deadpool
« Odpowiedź #53 dnia: Luty 26, 2016, 11:08:33 am »
A jakiej jakości są pozostałe "niemieckie" Deadpoole - Sucide Kings i  Teams Ups and downs? No chyba że ich nikt tutaj nie czytał.

Offline rzem

Odp: Deadpool
« Odpowiedź #54 dnia: Luty 26, 2016, 11:30:01 am »
Dzięki bardzo za przybliżenie tego wydania.

Offline Jaxx

Odp: Deadpool
« Odpowiedź #55 dnia: Luty 26, 2016, 12:03:36 pm »
Ja znalazłem coś takiego:

http://www.ranker.com/list/best-deadpool-comics/ranker-comics

"Suicide Kings" na 5 miejscu, "The Good, The Bad and The Ugly" (czyli 3 tom MarvelNOW) na 2.

Nie wiem tylko na jakiej podstawie sporządzony jest ten ranking i czy w ogóle jest wiarygodny...
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2016, 12:28:01 pm wysłana przez Jaxx »

Offline 8azyliszek

Odp: Deadpool
« Odpowiedź #56 dnia: Luty 26, 2016, 12:17:37 pm »
To Sucide Kings jest z Punisherem? OOOO  :eek: - to teraz to musi wyjść po polsku. Punishera w naszym języku, ciągle mi mało.

Offline Jaxx

Odp: Deadpool
« Odpowiedź #57 dnia: Luty 28, 2016, 12:48:17 am »
Mając dzisiaj 1,5 godziny wolnego czasu, usiadłem do lektury "Martwych prezydentów" i... kurcze, dawno tak koncertowo nie straciłem tyle czasu. Ten komiks jest bardzo, bardzo słaby, żeby nie rzec fatalny. Nie nadaje się nawet jako odmóżdżająca rozrywka na sobotni wieczór. Humor wymuszony aż trzeszczy, do tego na poziome łazienkowej błazenady dzieci w podstawówce - zero polotu czy finezji. Nie wiem, ile z tego to zasługa tłumacza, ale naprawdę, niektóre teksty brzmią tak dziwnie kuriozalnie, że szczerze dziwię się, że coś takiego poszło do druku. Spodziewałem się rynsztokowych żartów i niewyszukanych dialogów, ale otrzymałem je z najgorszego możliwego sortu.2, może 3 żarty na cały tom były udane, reszta wzbudzała tylko politowanie i niedowierzanie, że można wypuszczać do ludzi takie durne rzeczy. I nawet pomimo wcześniejszych negatywnych opinii, które po znakomitym filmie poprzeczkę oczekiwań ustawiły mi dość nisko, jestem sporo rozczarowany tym tomem. Sama fabuła też mnie jakoś nie urzekła, po raz kolejny komiks oparty na bezmyślnej sieczce, skaczący od jednej jatki do drugiej. Karykaturalne rysunki nieco ratują sytuację, ale to za mało, żeby wyciągnąć tom z dołka. Nawiązania do polskości mnie osobiście nie raziły - jeżeli kulturowe nawiązania stają się niejasne po przełożeniu ich na nasz język, uważam, że można zastąpić je pasującymi do sytuacji zamiennikami, byle tylko zachowany został sens. 

Film bardzo mi się podobał, dawno się tak dobrze nie bawiłem w kinie, tu jednak nie ma niczego, co na dużym ekranie zagrało tak pięknie - pasji, pomysłu, szacunku dla odbiorcy, poziomu (to tak w kontekście poprzednich postów, że komiks spodoba się fanom filmu). Wcześniej czytałem tylko Deadpoole powiązane z "House of M" i "Civil War" i chociaż razem wzięte były dużo krótszą lekturą, niż "Martwi prezydenci", zapewniały o wiele więcej frajdy i dobrej zabawy.

Reasumując - z mojej strony potężne rozczarowanie. Bardzo liczę na tom z WKKM, bo naprawdę chcę polubić komiksowego Deadpoola. Z tego też powodu dam szansę kolejnym tomom z MarvelNOW - a nuż dalej będzie lepiej, a tom 1 to tylko falstart niedoświadczonego na tym polu scenarzysty. 

Offline 8azyliszek

Odp: Deadpool
« Odpowiedź #58 dnia: Luty 28, 2016, 08:14:45 am »
"jako odmóżdżająca rozrywka na sobotni wieczór" się nadaje jak najbardziej. Nie wiem czemu maż aż tak krytyczne odczucia w stosunku do tego komiksu @Jaxx. Jasne - nie jest to wybitna rzecz, bo to Deadpool. Ale żeby aż tak jechać? Szkoda, że ci się nie podoba. Też liczę na Wade Wilson War. I na Thunderboltsów z MN. Szkoda, że nie ma szans na polskie tłumaczenie Deadpool & Cable.

Offline winckler

  • Kawaler Bractwa Św. Jerzego
  • ****
  • Wiadomości: 460
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Deadpool
« Odpowiedź #59 dnia: Luty 28, 2016, 09:00:52 am »
Od kilku dni się zbieram, żeby coś miłego napisać o Wadzie. Bo strasznie dużo szlamu na niego nasza wspólnota wylewa. Nie żeby mu się nie należało za całokształt, ale mimo wszystko...
(Ok, ok, pisze dlatego, ze przyszedł do mnie wczoraj z Kaczrem Howardem i powiedział, że jeśli nie zainterweniuję, to będzie mu przykro, a Howard dodał, że w przypadku braku sensownego podważenia tak tych najbardziej drastycznych tez na forum wypisanych ("najgorszy scenariusz, jaki miałem okazję przeczytać", "zero polotu i finezji") i poparcia tych pozytywnych (jest przyjemnie graficznie, jest rozpierducha i rynsztokowe żarty") spali mi kolekcję Semiców i podleje ją moczem z orangutana. Howard miał na sobie komżę i mówiąc to ostatnie zdanie poprawił koloratkę. Ci, którzy słyszeli o moich doświadczeniach z młodości, rozumieją, jak to na mnie zadziałało.
Zatem...)
Deadpool JEST komiksem wyszukanym i (w swojej klasie) dość jednak finezyjnym. Jego finezja polega w moim odczuciu na tym, by rynsztokowe żarty korelować z toczoną w rytm siekania mieczem dyskusją o poziomie amerykańskiej popkultury (długo pracowałem nad tym zdaniem). Dzieje się to wszystko w ramach fabuły, która tej relacji współczesności z przeszłością w planie narodowym dotyczy. A że fabuła jest tak schematyczna, jak we większości komiksów, które tu, w przymierzalni lateksowych wdzianek, czytamy jest chyba założone, by autotematyczne żarty bohaterów i pewne zaskoczenia fabularne (
Spoiler: pokaż
śmierć Preston
) miały "od czego się odbić".

Nie przekonuję, że to ma śmieszyć. I zapewniam, że śmieszniej (czy też "śmiesznie inaczej") właściwie nie będzie. Po przeczytaniu odpowiednika kolejnych pięciu przyszłych polskich tomików mogę potwierdzić, że przez chwilę, na wysokości wspomnianej The Good, The Bad and The Ugly  będzie poważniej (i graficznie, i w warstwie dialogów) i to w myśl wypracowanego chyba w "Cable&Deadpool" założenia (poprawcie, proszę, jeśli się mylę) by nasz bohater ukazywał "inną twarz" projektu "Weapon X". Potem, na zasadzie fabularnej huśtawki nastrojów, znów jest lżej i choć konsekwencje fabularnych objawień tej mrocznej opowieści będą modelować historię Posehna już (chyba) do samego końca, Rzecz polega na konsekwentnym budowaniu napięcia między "teraz" a "kiedyś" i (przy okazji) nieustannym komentowaniu mechanizmów przemysłu rozrywkowego i rozkoszach estetycznego w ich obrębie funkcjonowania (vide np. numer #27
Spoiler: pokaż
ze ślubem Wade'a
). Dzieje się to i na poziomie estetycznym (numery pastiszujące styl komiksowychdekad minionych) i w wymiarze budowania postaci (rozwijanie wątków z prehistorii Wade'a). Twórcom zależało, by postać Deadpoola (teraz się uśmiejecie) rozbudować i dotrzeć do głębszych warstw jego psychiki. Okiełznać chaos. I pokazać metodę w szaleństwie. I to jest dopiero ryzykowne. Ale tez intrygujące. I na pewno nie aż tak częste. Ergo: trochę WYSZUKANE.

No dobra. Żartuję. Troszkę. Mi się cała ta zabawa generalnie podoba, ale (myślę, myślę) dlatego, że ta pulpa jednak momentami przybiera kształt cebuli! A cebula, jak wiemy, ma warstwy! Co jest intrygujące. Przy obieraniu cebuli  płaczemy. a z łez wynika mądrość i lekcja, by cebuli unikać. A jednak - minie trochę czasu - i do cebuli się wraca. Bo wierzy się w sedno rzeczy, które odkryć trzeba (albo bo się wie, że bez niej pomidor nie smakuje w pełni). I tak samo do Deadpoola się wraca. Nawet tu większość malkontentów, mimo wszystko, chce dać mu drugą szansę, bo wyczuwają, że coś, co zaczyna się od siekania prezydentów, rokuje na bardzo dobry gulasz.

No. Jak mi poszło Wade? Howard....?

Anybody...?
         
„Wszelkie zbieranie jest konserwatywne".

„I absolutnie nie piszę tego złośliwie, tylko tak to obiektywnie wygląda z mojego puntu widzenia".

 

anything