Autor Wątek: Fałszywe skamieniałości  (Przeczytany 3047 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zaciekawiony

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 801
  • Płeć: Mężczyzna
Fałszywe skamieniałości
« dnia: Lipiec 07, 2013, 12:50:26 pm »
Tak jak we wszystkich dziedzinach, równierz w geologii i archeologii   częste są przypadki błędów, pomyłek i oszustw. Stosunkowo dobrze znany   jest przypadek Człowieka z Pitdown, mającego być pośrednim ogniwem   ewolucji a w rzeczywistości będący sklejeniem kilka różnych kości.
Ja   natomiast natknąłem się na trzy przypadki wyjątkowe, gdzie badacz bądź   dał się oszukać, bądż sam oszukiwał, bądź też oszukał samego siebie:

Cytuj
Profesor medycyny Jan Bartolomeusz Adam Beringer był dziekanem   wydziału medycyny na uniwersytecie w Wurtzburgu, a oprócz tego zapalonym   zbieraczem minerałów. Zwykle poszukiwał okazów na pobliskiej górze,   gdzie często znajdował drobne skamieniałości. Nieoczekiwanie począwszy   od roku 1725 zaczął odnajdywać kamienie z niesamowicie dobrze   zachowanymi skamieniałymi zwierzętami i roślinami odciśniętymi w skale.   Pojawiały się tam owady, zachowane z pancerzykami i czułkami, gniazdo os   z zachowaną osą właśnie wylatującą z niego, przeplatające się   jaszczurki, dżdżownice; ślimaki z zachowaną muszlą, ciałem a nawet   czułkami; plastry wosku, ryby składające ikrę z ikrą obok, pająki na   swej sieci...
  Niesamowita sprawa.
  Znalezisk było tak wiele, że udało mu się przeprowadzić wstępną   klasyfikację. W owych czasach nie było za bardzo wiadomo jak właściwie   powstają skamieniałości, te konkretne musiały należeć do szczególnego   typu, skoro wydawały się zbudowane z takiej samej litej skały jak ta   otaczająca. Beringer próbował tłumaczyć to teorią plastyczną, wedle   której niektóre skamieniałości spontanicznie powstały wewnątrz skały,   pod wpływem pewnych sił. (...)
To jednak nie było jeszcze nic nadzwyczajnego.
Wraz z wężami, jaszczurkami i ślimakami znajdował też kamienie z dosyć niewyraźnymi ale możliwymi do odczytu skamieniałymi napisami. Wszystkie one wykonane były w piśmie i języku łacińskim, lub arabskim lub też hebrajskim, i często sąsiadowały z odkrytymi skamielinami, i powtarzało się w nich jedno słowo, imię Boga JHWH. Rozważając ich powstanie Beringer brał po uwagę możliwość, iż były wyrzeźbione przez pogan zamieszkujących niegdyś te ziemie, zaraz jednak odrzucił ten pogląd zauważając, że przecież poganie nie znali imienia Pana. Wobec tego sam Bóg musiał uformować je wewnątrz skały, tak jak uformował niektóre skamieliny. Jednym z dowodów było to, że w rytach dało się dostrzec wyraźne ślady noża lub dłuta, których przecież nie używali dawni poganie, toteż ślady niewątpliwie musiały powstać podczas boskiej kreacji wizerunków dawnych organizmów. (...)
 Aż niedługo po wydaniu w 1726 roku książki o znaleziskach wybuchła bomba stulecia - Beringer został zrobiony w konia!
(...)

Tym co zniszczyło japońskiego geologa Chonosuke Okamurę nie były   szczególne okoliczności zewnętrzne, lecz nadmierna wyobraźnia. Ludzki   umysł jest tak już skonstruowany, że skłonny jest dopasowywać   obserwowane elementy świata do znanych mu podstawowych wzorców, często   przybiera to formę pareidolii - dostrzegania wzorów tam, gdzie   ich nie ma. Dwie kropki i kreska dają twarz, kilka plam może wyglądać   jak twarz Elvisa a niektóre zacieki jako żywo przywodzą na myśl matkę   boską z dzieciątkiem. Pół biedy, gdy takie dopasowanie daje rozrywkę   marzycielom wpatrującym się w zmienne kształty chmur. Gorzej, gdy geolog   oglądając pod mikroskopem ziarna mineralne, dostrzega w nich kształty   mikroskopijnych zwierząt i ludzi. I wierzy w nie.
  Już w pierwszym doniesieniu z 1972 roku opisywał skamielinę   miniaturowej kaczki o długości 9 mm, w osadach z okresu Syluru, około   425 mln lat temu. Kolejne sprawozdania, które z czasem zaczął publikować   we własnym biuletynie laboratorium, bo czasopisma przestały je   przyjmować, opisywał miniaturowe gatunki podobne do tych współczesnych,   wśród nich znalazły się: minigoryl, minipies, minibrontozaur, a nawet miniczłowiek , wszystkie o rozmiarach od 2 do 15 milimetrów.
(...)

Gdy w stanie Nowy Jork rozeszła się wieść, iż niedawno, to jest 16   października 1869 roku, w miasteczku Cardiff, podczas kopania studni   robotnicy wykopali skamieniałego biblijnego olbrzyma, nikt nie sądził   jakie rozmiary przybierze histeria wokół odkrycia.
  Wedle pierwszych doniesień, gdy robotnicy kopali studnię na ziemi   Wiliama Newela, w pewnym momencie odsłonili dużych rozmiarów stopy.   Robotnicy podejrzewali, że to stary indiański pochówek, jednak gdy   odkopywali postać stwierdzili, że ma wysokość 3 metrów i bardzo   pierwotne rysy. Wkrótce rozeszła się wieść, że są to doskonale zachowane   szczątki jednego z olbrzymów, o których wspomina stary testament, i   którzy nie załapali się na arkę. Jego szczątki przykryte popotopowymi   osadami skamieniały, stając się podobne do wapienia.
  Liczba chętnych obejrzeć ten "naoczny dowód prawdziwości Biblii" była   tak wielka, że właściciel ziemi rozłożył nad postacią namiot, i pobierał   opłaty za wstęp. Plotka rozszerzająca się z szybkością dobrego konia   sprawiła, że mieszkańcy Syracuse urządzali wycieczki do tego miejsca.
Była to przedziwna postać - bardzo chuda, skurczona w agonii, widocznie   nagle zatopiona wielką falą. Drobne żyłki w kamieniu przywodziły na myśl   żyły, niewielkie otworki na całej powierzchni bardzo przekonująco   oddawały porowatą strukturę skóry, zaś smugi erozji wskazywały na   ogromną starożytność obiektu. Wprawdzie naukowcy mówili, że to rzeźba   ale ludzi to nie przekonywało. Czyż biedny rolnik mógłby wykonać   niezauważenie taką ogromną figurę? Protestancki pastor z Syracuse   oświadczył "Nie jest to dziwne, że żaden człowiek po obejrzeniu tej   doskonale zachowanej postaci, nie może zaprzeczać świadectwu swych   zmysłów, a wierzę że jest to tak oczywisty fakt, że mamy tu skamieniałą   postać, zapewne jednego z gigantów wspomnianych w Piśmie". Szybko   odnaleziono też legendy miejscowych Indian o ogromnych postaciach jakie   żyły kiedyś w tej okolicy
więcej:

http://curioza.blogspot.com/2013/07/skamieniaa-biblia-kaczka-w-sylurze-i.html
« Ostatnia zmiana: Lipiec 07, 2013, 11:11:24 pm wysłana przez zaciekawiony »
Różni są ludzie na tej ziemi.

http://nowaalchemia.blogspot.com/