Autor Wątek: "Daytripper – dzień po dniu"  (Przeczytany 3835 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Dariusz Hallmann

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 391
  • Total likes: 0
  • Batman: Ben Affleck Case
"Daytripper – dzień po dniu"
« dnia: Grudzień 02, 2012, 05:17:12 pm »
W związku z tym, że na Alei Komiksu ukazała się moja recenzja pozbawiona kilku zdań, daję tutaj moje director's cut. :)
No i zapraszam do dyskusji o komiksie.



„Daytripper – dzień po dniu”

Bliźniacy Fabio Moon i Gabriel Ba zdobyli za „Daytrippera” w 2011 r. nagrodę Eisnera w kategorii najlepsza zamknięta seria. Nie dziwi mnie to, ponieważ komiks zrobiony jest z talentem, rozmachem, kreatywnością i wyczuciem, które autorów prawie nigdy nie zawodzi. Na dodatek akcja rozgrywa się w ich ojczyźnie – Brazylii, a warto wiedzieć, iż twórczość Willa Eisnera jest tam bardzo popularna. Pamiętajmy, że w tym ponaddwustumilonowym kraju uwielbia się historie o ludzkich losach, w których celował przecież klasyk amerykańskiego komiksu. Fabio Moon i Gabriel Ba również nie mają się czego wstydzić. 

Album zawiera dziesięć odsłon z życiorysu Brasa de Olivy Domingosa. Wszystko opiera się na prostym, ale nośnym pomyśle, aby opowieści brakowało chronologii, w każdym rozdziale bohater był w innym wieku i na końcu każdego rozdziału umierał. Ten zabieg powoduje, że bardzo szybko i z dużą intensywnością zaczynamy odczuwać smak życia Brasa, a kto wie, czy i nie życia jako takiego.

To komiks stricte obyczajowy, skupiający się na charakterystycznych dla tego typu historii motywach: związkach z kobietami, relacji z ojcem, ambicjach zawodowych i przyjaźni. Oprócz pomysłowego zabiegu, o którym wspomniałem powyżej, ogromną rolę w ochronie „Daytrippera” przed zakusami banału i wtórności odgrywa efektowne wykorzystanie komiksowego języka.

Sprawny montaż kadrów, świetnie prezentujący się na soczyście pokolorowanych przez Dave’a Stewarta planszach (tego od „Hellboya”, więc taka paleta barw nieco zaskakuje), wsparty jest znakomitą kreską, która w równym stopniu obdziela wyrazistością bliższy i dalszy plan. Niestety, w czasie przygotowań do polskiego wydania musiało dojść do fatalnego zaniedbania, ponieważ w albumie znajdują się strony, na których kolory zostały przeinaczone i niewiele mają wspólnego z oryginałem. Szczególnie dotyczy to rozdziału trzeciego.

„Daytripper” jest jak brazylijska telenowela, ale w pozytywnym sensie – nie nadyma się, pozwala nieść się nurtowi życia (tudzież śmierci) i czasami, w sposób delikatny i wiarygodny, ociera się o sentymentalizm, któż bowiem nie doświadcza podobnych stanów w rzeczywistości? Instynkt zawiódł twórców jedynie w rozdziale ósmym, gdzie zbyt dosłownie nawiązali do poetyki hollywoodzkiego wyciskacza łez.

Ktoś mi kiedyś powiedział: „Śmierci nie trzeba się bać – tylu ludzi już umarło i jakoś to przeżyli. Gorzej sprawa ma się z życiem – każdy stara się jak może, a mimo to umiera”. Bo oczywiście sztuka polega na tym, aby nie bać się życia i znaleźć własną ścieżkę pomiędzy carpe diem a memento mori.

Życzę miłego dnia po dniu!

N.N.

  • Gość
Odp: "Daytripper – dzień po dniu"
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 26, 2013, 02:44:50 pm »
To taki świetny tekst. przepraszam, że wcześniej przegapiłem.

Offline YohnJossarian

  • Redaktor Gildii Filmu
  • Starszy Mistrz
  • *
  • Wiadomości: 385
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: "Daytripper – dzień po dniu"
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 26, 2013, 03:29:19 pm »
Mnie też on umknął. Rzeczywiście, bardzo dobrze napisana rzecz.

"Daytripper" odstraszył mnie swoją ceną - kiedy wychodził miałem ograniczony budżet i nie mogłem sobie pozwolić na jego zakup. Słyszałem też o nim mocno różne opinie. Twoja recenzja bardzo zachęca do nadrobienia zaległości, aczkolwiek chwaląc go bardzo tutaj, jednocześnie umieściłeś go dopiero na 35. miejscu w podsumowaniu roku, daleko w tyle za kilkoma raczej przeciętnymi pozycjami (wg mnie, oczywiście). No to jak to jest?

Offline Dariusz Hallmann

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 391
  • Total likes: 0
  • Batman: Ben Affleck Case
Odp: "Daytripper – dzień po dniu"
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 27, 2013, 05:04:19 pm »
To taki świetny tekst. przepraszam, że wcześniej przegapiłem.
Dziękuję! Tym bardziej doceniam, bo wiem, że lubisz ten komiks.

Mnie też on umknął. Rzeczywiście, bardzo dobrze napisana rzecz.

"Daytripper" odstraszył mnie swoją ceną - kiedy wychodził miałem ograniczony budżet i nie mogłem sobie pozwolić na jego zakup. Słyszałem też o nim mocno różne opinie. Twoja recenzja bardzo zachęca do nadrobienia zaległości, aczkolwiek chwaląc go bardzo tutaj, jednocześnie umieściłeś go dopiero na 35. miejscu w podsumowaniu roku, daleko w tyle za kilkoma raczej przeciętnymi pozycjami (wg mnie, oczywiście). No to jak to jest?

Dziękuję również!
W temacie dotyczącym podsumowania już wspomniałem, że moja pierwsza pięćdziesiątka to komiksy co najmniej bardzo dobre. Poza tym nie zapominajmy, że to tylko zabawa, chociaż mnie pozwalająca przemyśleć wrażenia z lektur.
Pewnie poczułem też pismo nosem, bo w końcu "Daytripper" w ogólnym podsumowaniu znalazł się w pierwszej dziesiątce. :) 

Offline kenji

Odp: "Daytripper – dzień po dniu"
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 07, 2014, 08:25:19 pm »
A u mnie wędruje na listę 10 najlepszych komiksów przeczytanych w życiu!!!


Wart każdych pieniędzy

Offline maximumcarnage

Odp: "Daytripper – dzień po dniu"
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 07, 2014, 09:01:49 pm »
Wart każdych pieniędzy

Tak, ten komiks jest naprawdę wspaniały. Zajmujący i skłaniający do refleksji. To jedna z tych pozycji, które czyta się jednym tchem, bez dzielenia na części. Szkoda, że tak niedoceniony w porównaniu z innymi pozycjami Muchy. W moim prywatnym rankingu komiksów z tego wydawnictwa, zajmuje drugie miejsce.

Offline Sokratesik

Odp: "Daytripper – dzień po dniu"
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 07, 2014, 09:17:49 pm »
Polecane szczególnie dla wszystkich zabieganych, zapracowanych, święcie przekonanych, że robią w życiu coś ważnego i nie mają nawet czasu się zastanowić, czy to faktycznie jest ważne, a jeśli nawet jest, to - dlaczego?  Dajcie se trochi luzu :) bo jutro może Was nie być :sad:

Offline blackwaterpark

Odp: "Daytripper – dzień po dniu"
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 12, 2014, 09:12:09 pm »
W temacie dotyczącym podsumowania już wspomniałem, że moja pierwsza pięćdziesiątka to komiksy co najmniej bardzo dobre.

Mam prośbę: podajcie mi linka do tego tematu z podsumowaniami. Dopiero raczkuję w tej materii, a dzięki takim rankingom czasami można odkryć coś naprawdę wartościowego (tak przypadkiem zakupiłem właśnie Daytripper).

Offline maximumcarnage

Odp: "Daytripper – dzień po dniu"
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 12, 2014, 09:15:28 pm »
Mam prośbę: podajcie mi linka do tego tematu z podsumowaniami. Dopiero raczkuję w tej materii, a dzięki takim rankingom czasami można odkryć coś naprawdę wartościowego

Na przykład tutaj http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,35926.0.html

(tak przypadkiem zakupiłem właśnie Daytripper).

I jak wrażenia?

Offline blackwaterpark

Odp: "Daytripper – dzień po dniu"
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 12, 2014, 09:56:16 pm »
Na przykład tutaj http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,35926.0.html

I jak wrażenia?

Nie doszedłem jeszcze - mam zaległości mierzone w kilogramach  :lol:
Ale gdybym nie sugerował się Waszymi ocenami, to być może znowu nie zdążyłbym tego komiksu kupić (na bonito jest jeszcze 5 szt., a Pinokio właśnie mi uciekł - miałem go dołożyć pod koniec miesiąca do listy zakupów grudniowych).

Dzięki za linka!

Offline Sokratesik

Odp: "Daytripper – dzień po dniu"
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 12, 2014, 10:40:57 pm »
Tak, ten komiks jest naprawdę wspaniały. Zajmujący i skłaniający do refleksji. To jedna z tych pozycji, które czyta się jednym tchem, bez dzielenia na części. Szkoda, że tak niedoceniony w porównaniu z innymi pozycjami Muchy. W moim prywatnym rankingu komiksów z tego wydawnictwa, zajmuje drugie miejsce.
U mnie chyba pierwsze. Albo...? Co jest lepsze, bo może jednak przeoczyłem mucha's nr.1 ?

Offline maximumcarnage

Odp: "Daytripper – dzień po dniu"
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 12, 2014, 10:43:56 pm »
Co jest lepsze, bo może jednak przeoczyłem mucha's nr.1 ?

Nie Przeoczyłeś, bo nie podałem. Dla mnie nr 1 to "Detektyw Fell".

Offline Sokratesik

Odp: "Daytripper – dzień po dniu"
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 12, 2014, 10:59:35 pm »
hiehie - "przegapiłem" czyli nie przeczytałem. Ale przeczytałem. No i mam chyba podobny gust, bo Fell też mi bardzo podszedł, ale jednak mucha's nr. 1 pozostanie dla mnie na razie ten sam (nie zdążyłem jeszcze przeczytać fatale tak rozreklamowanego, czy chew... a raczej czekam na więcej części, więc kto wie - może się to zmieni)

Offline mack3

Odp: "Daytripper – dzień po dniu"
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 12, 2014, 11:01:43 pm »
Czy detektyw fell to jeden, zakończony komiks czy seria?
Rozumiem, że nie powinienem się zastanaiwać i kupić? Czy to klimaty trochę Fatale?

Offline maximumcarnage

Odp: "Daytripper – dzień po dniu"
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 12, 2014, 11:12:51 pm »
Czy detektyw fell to jeden, zakończony komiks czy seria?
Rozumiem, że nie powinienem się zastanaiwać i kupić? Czy to klimaty trochę Fatale?

To jest seria i do tego niedokończona. Mimo wszystko komiks wart każdej złotówki.
Zerknij też tutaj http://www.forum.gildia.pl/index.php/topic,12373.msg1187067.html#msg1187067
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2014, 11:22:14 pm wysłana przez maximumcarnage »

 

anything