Autor Wątek: Rozmaitości  (Przeczytany 55545 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Radan

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 071
  • Zjem Twój mózg.
Rozmaitości
« dnia: Październik 27, 2010, 04:49:34 pm »
Tak mi przyszło do głowy, że dobrze byłoby stworzyć temat, w którym można podzielić się z innymi użytkownikami różnymi newsami ze świata nauki, bez konieczności zakładania nowych tematów i produkowania na siłę jakichś rozbudowanych komentarzy do zdarzenia, o którym "informujemy". Coś jak "Coś na rozluźnienie", tylko że nie nie na rozluźnienie.

Zacznę:
http://www.tvn24.pl/-1,1677399,0,1,komorki-macierzyste-pierwszy-raz-testowane-na-ludziach,wiadomosc.html

Offline haael

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 10 000
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polska polska nie ciapolska.
Prepara tu palo en mano, que hay vienen los hombres malos.
Prepara tu palo hermano, que hay vienen los hombres malos.

Offline Radan

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 071
  • Zjem Twój mózg.
Odp: Rozmaitości
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 13, 2010, 09:15:47 pm »

Offline haael

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 10 000
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polska polska nie ciapolska.
Odp: Rozmaitości
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 15, 2010, 02:02:18 pm »
Dzięki terapii przeciw białaczce udało się przypadkowo wyleczyć człowieka z AIDS.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8819585,Niemieccy_naukowcy__skuteczna_kuracja_pacjenta_z_HIV.html

Zawsze w takich wypadkach jestem pod wrażeniem możliwości ludzkiego organizmu.

Mało kto wie, że nasze komórki układu odpornościowego ewoluują. Tzn. wewnątrz naszego organizmu, w ciągu życia jednego człowieka, specjalne mechanizmy mutują kod genetyczny określonych limfocytów a następnie poddają je tzw. selekcji klonalnej. Jest to sposób na walkę z bakteriami, które również ewoluują - żaden mechanizm odporności zakodowany raz na stałe nie poradziłby sobie z wciąż zmieniającym się wrogiem.
Niestety (albo stety) owa ewolucja zachodzi tylko w okresie embrionalnym i krótko po urodzeniu. Organizm dziecka w tym czasie uczy się odróżniać własne komórki od cudzych, z lepszym lub gorszym skutkiem. Jeżeli ten mechanizm okaże się nadgorliwy, to występują alergie, choroby autoimmunologiczne w rodzaju SM a także tzw. konflikt serologiczny przeciw białkom matki.

Tyle teoria, teraz eksperyment. Pacjenta poddano terapii przeciw białaczce. Naświetlono go, żeby zniszczyć jego własny system odpornościowy (który stał się nowotworem) i wszczepiono mu komórki macierzyste. Po wszczepieniu układ odpornościowy pacjenta na powrót "stał się dzieckiem" i uruchomiła się selekcja klonalna. Najwyraźniej w tym momencie algorytm ewolucyjny zaimplementowany w limfocytach rozpoznał stare zakażone wirusem HIV limfocyty jako wrogie i... zniszczył je.

Być może wirus HIV umie atakować tylko stały i niezmienny układ odpornościowy. Kiedy jednak zaczyna on ewoluować, nie daje sobie rady. Z pewnością wirus próbował atakować nowe tworzące się komórki i być może w pewnym stopniu mu się to udało, ale zakażone komórki zostały zniszczone przez selekcję klonalną jako wadliwe.
Ten mechanizm nie działa w stu procentach, na co dowodem są choćby dzieci zarażone wirusem podczas porodu przez chorą matkę. Ale ten przypadek pokazuje, że wewnątrz naszych ciał są jednak mechanizmy mogące poradzić sobie z AIDS, wystarczy je aktywować.
Prepara tu palo en mano, que hay vienen los hombres malos.
Prepara tu palo hermano, que hay vienen los hombres malos.

Offline haael

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 10 000
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polska polska nie ciapolska.
Odp: Rozmaitości
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 29, 2010, 11:45:31 am »
Polscy naukowcy z Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie stworzyli urządzenie nazywane "Narodowym Szyfratorem". Informacje prasowe nie pozwalają mi stwierdzić, czy to prawdziwa rewolucja, czy tylko medialny overhype.

Jest to sprzętowa implementacja algorytmu AES-256, plus tajemniczy "algorytm oparty na funkcjach eliptycznych". Sam AES nie jest niczym niezwykłym, całe mięcho tego rozwiązania to właśnie te "funkcje eliptyczne". Czyżby Polska opracowała własny algorytm szyfrowania?

Większość nowoczesnych algorytmów szyfrowania, nie dziwota, powstało w USA. Tamtejsze wojsko jest dobrze dofinansowane i dokonało już wielu przewrotów technicznych. Wystarczy wspomnieć, że to właśnie amerykańskie wojsko wynalazło loty kosmiczne, Internet, radary, GPS i wiele innych rzeczy, bez których obecnie nie możemy żyć. Jedną z takich rzeczy jest szyfrowanie.

Amerykanie traktują algorytmy szyfrujące jako broń i zakazują ich eksportu. Niektóre projekty programistyczne powstające poza granicami USA są w myśl ich prawa nielegalne. Np. wiele dystrybucji Linuxa przygotowuje specjalne okrojone wersje dla Ameryki i osobne dla reszty świata, żeby amerykańscy obywatele mogli ich używać.
Każdy nowy algorytm jest z reguły zakazywany przez amerykański rząd a następnie przepisy są stopniowo luzowane. Dzieje się tak prawdopobnie dlatego, że wojsko uczy się te szyfry łamać.

Algorytmy szyfrujące działają w następujący sposób: Jest sobie jawny ciąg bitów T (tzw. tekst), jest sobie ciąg bitów zwany kluczem K i algorytm A, który produkuje szyfr C. Jest też algorytm deszyfrujący D, który dla danego K i C odtworzy wyjściowy tekst T.
A(T, K) = C
D(C, K) = T

Siła algorytmu zależy od długości klucza. Można zapuścić algorytm łamiący zwany brute-force, który po kolei dla wszystkich kluczy spróbuje odszyfrować wiadomość, aż dostanie jakieś sensowne dane:

K := 0
Powtarzaj:
 T := D(C, K)
 Jeżeli T jest sensowne, to zakończ.
 Jeżeli nie jest:
  Zwiększ K o 1.
  Wykonaj pętlę jeszcze raz.

Czas działania takiego algorytmu jest funkcją wykładniczą rozmiaru klucza. Jeżeli procedurę D umiemy wykonać w milisekundę a klucz ma 256 bitów, to czas całego algorytmu wyniesie: 2 do potęgi 256 milisekund, czyli mniej więcej 3 undecyliony lat (3 i 66 zer). Jak widać, łamanie szyfrów nie jest prostym zadaniem.

Każdy algorytm ma jednak wady. Otóż funkcja szyfrująca musi być różnowartościowa, tzn. każdemu argumentowi przyporządkowywać inną liczbę. Jedną taką funkcję łatwo znaleźć, ale mamy jeszcze klucz. Dla każdego klucza ta funkcja musi być inna, czyli algorytm szyfrowania z kluczem długości 256 to de facto 2 do potęgi 256 funkcji różnowartościowych. Przy takiej ich liczbie łatwo o pomyłki.
Otóż może się okazać, że np. kilka kluczy realizuje po prostu tą samą funkcję różnowartościową. Może się okazać, że część kluczy jest "słaba", czyli np. produkuje funkcję identycznościową. Niektóre klucze mogą być złe, czyli w ogóle nie produkować funkcji różnowartościowej itp. Ilość sensownych kluczy może być zatem mniejsza niż nominalna siła algorytmu.

Zmodyfikowany algorytm łamiący szyfr mógłby zatem wyglądać tak:

L := 0
Powtarzaj:
 Na podstawie znanych słabości algorytmu wygeneruj K zależne od L.
 T := D(C, K)
 Jeżeli T jest sensowne, to zakończ.
 Jeżeli nie jest:
  Zwiększ L o 1.
  Wykonaj pętlę jeszcze raz.

Im więcej znamy słabości algorytmu, tym mniej kluczy musimy przeszukać aby go złamać. Może to istotnie zmniejszyć przestrzeń przeszukiwania. Np. algorytm DES ma klucz w nominalnym rozmiarze 64, ale ma znane słabości, które zmniejszają ją do 56 bitów.

Prawdopodobny scenariusz wygląda więc tak: Ktoś wymyśla algorytm szyfrujący. Amerykański rząd go zakazuje a jednocześnie armia bierze się za jego łamanie. Kiedy już znajdą dostatecznie dużo słabości, że złamanie tego szyfru znajduje się w granicach możliwości wojskowych komputerów, wtedy rząd go legalizuje.
Nikt nie wie, czy tak naprawdę jest. To w rzeczywistości jedna z teorii spiskowych, ale jednak prawdopodobna.

Warto wiedzieć, że inne kraje też tak robią. Np. w Rosji zakazane jest używanie szyfrowanej poczty a w Indiach zakazane są szyfrowane rozmowy telefoniczne. Po tych zakazach można określić zdolności wojskowych matematyków danego państwa oraz siłę ich komputerów. Np. USA zezwala na algorytmy poniżej 256 bitów, Rosja na poniżej 64.

Teraz należy się zastanowić, w jakiej sytuacji jest reszta świata. Otóż Amerykanie publikują tylko takie algorytmy szyfrujące, które sami potrafią złamać. Zatem szyfrowana korespondencja całego świata stoi dla Amerykanów otworem. Jedyna możliwość to wymyślić własny algorytm, którego USA nie umieją złamać.
Być może właśnie zrobili to polscy naukowcy.

Powstanie pytanie, czy wojsko ujawni ten algorytm. Jeżeli nie, to będzie to źle o nim świadczyło. Jest zasada, że bezpieczne algorytmy są jawne. Dotychczasowe działania wokół tego rozwiązania nie wyglądają zachęcająco.

Być może jednak te funkcje eliptyczne to po prostu jakiś mały dodatek o sile zaledwie kilku bitów. Wtedy wynalezienie "Narodowego Szyfratora" byłoby po prostu zwykłą pompą, zachwycaniem się byle czym. Umieściliśmy amerykański algorytm szyfrujący w małym komputerku i się tym podniecamy.

Czas pokaże, jak jest naprawdę. Jeżeli to będzie naprawdę nowy algorytm i naprawdę go ujawnią, to będę nim szyfrował wszystkie moje wrażliwe dane.

Wojny prowadzą dzisiaj naukowcy. Wygrywa ten, kto ma lepiej rozwiniętą technikę. Matematycy to dzisiaj odpowiednik "wsparcia", tylne linie z zaopatrzeniem.

Więcej na temat Narodowego Szyfratora:
http://www.rp.pl/artykul/2,585511_Polacy-stworzyli-nowa-Enigme--.html
http://ipsec.pl/kryptografia/2010/szyfrator-narodowy-ns-premiera.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8878767,Polacy_stworzyli_nowa_Enigme.html

Algorytm AES:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Advanced_Encryption_Standard
Prepara tu palo en mano, que hay vienen los hombres malos.
Prepara tu palo hermano, que hay vienen los hombres malos.

Offline Libero

  • Czeladnik
  • ***
  • Wiadomości: 288
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Rozmaitości
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 02, 2011, 03:30:43 pm »
Daje do myślenia


Offline Radan

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 071
  • Zjem Twój mózg.
Odp: Rozmaitości
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 03, 2011, 10:04:15 am »
Nie jest to co prawda news, ale...
Why do people laugh at creationists? (part 7).
Polecam całą serię. Kreacjoniści miewają takie pomysły, że "Świat Dysku" to przy ich wywodach cykl esejów popularnonaukowych.

Offline haael

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 10 000
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polska polska nie ciapolska.
Odp: Rozmaitości
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 25, 2011, 02:01:08 pm »
Prepara tu palo en mano, que hay vienen los hombres malos.
Prepara tu palo hermano, que hay vienen los hombres malos.

Offline Radan

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 071
  • Zjem Twój mózg.
Odp: Rozmaitości
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 25, 2011, 07:45:13 pm »
Niegłupi pomysł, w sumie. Można zaoszczędzić sporo miejsca.

Offline Radan

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 071
  • Zjem Twój mózg.
Odp: Rozmaitości
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 05, 2011, 12:38:49 pm »
Kevin Warwick - Pierwszy cyborg na świecie

Całkiem ciekawy wywiad. Jeśli chodzi o moją opinię na temat "ulepszania człowieka", to w sumie podzielam zdanie Wawricka. Skoro są takie możliwości, to powinniśmy z nich korzystać. Trzeba iść do przodu.

Offline haael

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 10 000
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polska polska nie ciapolska.
Odp: Rozmaitości
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 07, 2011, 09:04:47 am »
http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,9208722.html

Co myślicie? Osobiście sądzę, że to nie są kosmici, tylko zanieczyszczenie meteorytów ziemskimi organizmami.
Prepara tu palo en mano, que hay vienen los hombres malos.
Prepara tu palo hermano, que hay vienen los hombres malos.

Offline Radan

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 071
  • Zjem Twój mózg.
Odp: Rozmaitości
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 07, 2011, 11:23:00 am »
Poczekamy, zobaczymy...
Ale sprawa wygląda obiecująco.

Warto przejrzeć "Commentaries":
http://journalofcosmology.com/Life101.html
« Ostatnia zmiana: Marzec 07, 2011, 11:39:54 am wysłana przez Radan »

Offline Radan

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 071
  • Zjem Twój mózg.
Odp: Rozmaitości
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 12, 2011, 01:44:13 pm »
Ciekawa sprawa z odkryciem Hoovera.
Można znaleźć w necie mnóstwo artykułów o dosyć sceptycznym wydźwięku, np:
http://www.kosmonauta.net/index.php/Astronomia/Inne/2011-03-08-bakterie.html

Ale:
1. Wszystkie polskie artykuły (jakie znalazłem) na ten temat powołują się na kosmonauta.net, a kosmonauta.net powołuje się na "NASA oraz opinie naukowców z całego świata".
2. Anglojęzyczne artykuły na ten temat niby powołują się na NASA, ale żadnych bezpośrednich linków do takiej deklaracji nie dają, a na stronie NASA nic takiego nie znalazłem. Znalazłem jedynie odnośniki do następnych artykułów w podobnym klimacie (1.)"http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2011/03/07/AR2011030701938_2.html", 2.)"http://astrobiology.nasa.gov/articles/scientists-skeptical-of-meteorite-alien-life-claim/")Wpisując "Hoover" w ich wyszukiwarce można natomiast trafić na: "http://www.nasa.gov/centers/marshall/news/news/releases/2009/09-059.html", "http://www.batse.msfc.nasa.gov/colloquia/abstracts_summer07/rhoover.html" i "http://www.nasa.gov/vision/earth/livingthings/extremophile1.html"
Na podstawie tych trzech linków śmiem twierdzić, że np. ten akapit z artykułu na kosmonauta.net:
Cytuj
Hertz podważył również kwalifikacje dr Hoover do pomiarów biochemicznych, mówiąc, że doktor na co dzień zajmuje się heliofizyką. Oznacza to, że dr Hoover z pewnością nie jest specjalistą w dziedzinie biochemii czy egzobiologii i potencjalnie ma małe doświadczenie w posługiwaniu się mikroskopami elektronowymi. Bardzo możliwe, że nieznane mu są także współczesne metody badania skamieniałości/pozostałości bakterii. Warto tu zauważyć, że od czasu odkrycia domniemanych śladów życia w meteorycie ALH84001 w 1996 roku doszło do prawdziwej rewolucji w dziedzinach związanych z biochemią, łącznie z metodami badawczymi. Publikacja dr Hoovera opiera się natomiast na dość "prymitywnych" pomiarach, częściej wykorzystywanych dla próbek czysto nieorganicznych.

Jest jakiś nieteges.

W ogóle, te sceptyczne artykuły są jakieś dziwne. Obok sensownych argumentów pojawiają się się tam jakieś zarzuty z dupy wzięte, jak na przykład te z powyższego cytatu, czy że Hoover wcale nie ma tytułu phd. A jednak w artykułach z NASA występuje jako dr Hoover, więc wtf?

I na dobrą sprawę nigdzie nikt nie stwierdza, że te skamieniałości na 100% nie są pochodzenia pozaziemskiego.

Poza tym, pod artykułem w Journal of Cosmology też jest pełno komentarzy, raczej przychylnych. Dlaczego te rzesze sceptyków nie odezwały się tam ani słowem? I dlaczego pojawiły się jakiekolwiek optymistyczne komentarze? Przecież "<<I don't think anybody accepts this idea,>> McSween said. <<Nobody thinks they are extraterrestrial.>> ".

Ktoś ogarnia, o co w tym wszystkim chodzi?

Offline Ijon Tichy

  • Słynny gwiazdokrążca.
  • Moderatorzy
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 3 722
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Rozmaitości
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 13, 2011, 10:35:33 am »
Jeżeli to faktycznie leżało u nas (tj na Ziemi) ponad 100 lat, to dziwne gdyby nie było tam swojskich (tj ziemskich) bakterii. Właśnie...
A jeżeli ktoś chce krzyczeć, że to kosmici, to wypadało by znaleźć jakieś- jeśli nie dowody to- chociaż przesłanki za taką opcją.
Uśmiechaj się, zawsze! ;)

Offline Radan

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 071
  • Zjem Twój mózg.
Odp: Rozmaitości
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 13, 2011, 12:50:08 pm »
Jakoś nie odnoszę wrażenia, żeby Hoover i jego "zwolennicy" ograniczali się do krzyczenia, że to kosmici.