Podróże w czasie są bardzo popularnym motywem w książkach/filmach Science-fiction, na pewno nie jeden z was oglądał kiedyś słynny film "Powrót do przyszłości", a tudzież czytał "Wehikuł Czasu" napisany pod koniec XIX wieku. Wszystko to oczywiście fikcja, lub jak kto woli bujda na resorach. Choć z drugiej strony, kto wie, może podróże w czasie na prawdę są możliwe?
Pod koniec 2000 roku na pewnym forum zaczęły się pojawiać posty tajemniczego osobnika znanego jako TimeTravel_0, tudzież John Titor. Tajemniczy jegomość podawał się za podróżnika w czasie, który przybył do naszych czasów (przy pomocy wehikułu czasu rzecz jasna) z dość odległej (wtedy) przyszłości, to znaczy z 2036 roku(podobno nasz bohater urodził się w 1998 roku...). Jakby nie mogło być inaczej, Titor bardzo chętnie opowiadał o tym, co działo się w przyszłości (powiedzmy że w okresie od 2000 do 2036 roku), a nawet pokazał zdjęcia które rzekomo miały przedstawiać jego wehikuł czasu.
Czego można było się dowiedzieć o przyszłości, z której przybył Titor?
- W USA wybuchła druga wojna secesyjna, która skończyła się w 2015 roku.
- W 2015 wybuchła III Wojna Światowa.
i wiele wiele innych rzeczy, o których możecie sobie poczytać
Tu i na Wikipedii, o których nie chcę się w tym momencie rozpisywać.
W 2001 roku Titor oświadczył, że wraca do swoich czasów. Wkrótce po tym przestał się udzielać, i wszelki ślad po nim zaginą. Do dziś nie udało się ustalić, kim (a może czym) był ów mistyczny podróżnik w czasie...
Sama sprawa wygląda dość ciekawie, jednak jest dość grubymi nićmi syta, i ciężko ją brać poważnie, w końcu w internecie można spotkać wszystko, z podróżnikami w czasie/mesjaszami/pedofilami (nie potrzebne skreślić) łącznie. Anonimowość w sieci sprawia, że ludzie są w stanie stworzyć, a następnie nie bacząc na nic opublikować nawet największe fantazje, nawet tak nie prawdopodobne, jak historia Johna Titora. Dalej jednak nie znamy odpowiedzi na pytanie, kim był John Titor, ani co nim kierowało kiedy zaczął robić swoją sieciową karierę, może była to tylko zwykła prowokacja, której celem było udowodnienie, że ludzie są w stanie uwierzyć we wszystko, kawał, czy raczej dobry żart, próba zasłynięcia w sieci i zrobienia szumu wokół własnej osoby, sposób na zaspokojenia swojej własnej nieskrępowanej niczym wyobraźni, zwykłe oszustwo, albo jest to po prostu dowód na to, że rzekomy podróżnik w czasie po prostu nie był do końca normalny? A może prawda jest zgoła inna? Obawiam się, już nigdy, nawet w przyszłości nie poznamy odpowiedzi na te pytania...
A co wy sądzicie o tej całej historii?
P.S. Zdjęcia, które przedstawiają rzekomy wehikuł czasu Titora:


http://www.johntitor.com/ - strona w całości poświęcona Titorowi.