|
madulka
|
 |
« Odpowiedz #90 : Luty 08, 2010, 11:05:05 » |
|
Fabuła jakaś sensowna a nie takie żenuła jak w Avatarze.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Ijon Tichy
|
 |
« Odpowiedz #91 : Luty 08, 2010, 12:48:02 » |
|
Wg mnie aż tak źle nie było- ja się EFEKTÓW SPECJALNYCH spodziewałem. Miało wciskać w fotel itd... a jakoś mnie nie wcisło... Choć zawsze lepiej jak efekty są cześcią opowieści- a nie odwrotnie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Uśmiechaj się, zawsze!   Fanatyk Rei!
|
|
|
|
Ryceros
|
 |
« Odpowiedz #92 : Luty 08, 2010, 04:36:24 » |
|
Właśne to, że teraz filmy 3D zaczną wyrastać jak grzyby po deszczu jest tą rewolucją. Dokładnie. Dodam, że coraz lepsze i coraz bardziej dokładne. Wprost: Fabuła nie stanowi problemu. Zawsze się znajdzie jakiś koleś z zajebistym pomysłem; ale to co jest w stanie stworzyć komputer i to co będzie mógł zaoferować za lat 20 sprawi, że jego pomysł nabierze sugestywności +1000. W skrócie: zajebisty film z zajebistą fabułą + nieograniczony sposób możliwości odebrania dzieła. Koniec czasów 2D, nadchodzi czas wirtualnego świata i wirtualnych opowieści, w której widz czuje, że odgrywa jakąś rolę. Np. jest wrzucony bezpośrednio w wir walki + kąt widzenia 360 o. Ja się nie mogę doczekać 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
4-staczterdzieściicztery
|
 |
« Odpowiedz #93 : Luty 08, 2010, 07:13:27 » |
|
Właśne to, że teraz filmy 3D zaczną wyrastać jak grzyby po deszczu jest tą rewolucją. Dokładnie. Dodam, że coraz lepsze i coraz bardziej dokładne. Wprost: Fabuła nie stanowi problemu. Zawsze się znajdzie jakiś koleś z zajebistym pomysłem; ale to co jest w stanie stworzyć komputer i to co będzie mógł zaoferować za lat 20 sprawi, że jego pomysł nabierze sugestywności +1000. W skrócie: zajebisty film z zajebistą fabułą + nieograniczony sposób możliwości odebrania dzieła. Koniec czasów 2D, nadchodzi czas wirtualnego świata i wirtualnych opowieści, w której widz czuje, że odgrywa jakąś rolę. Np. jest wrzucony bezpośrednio w wir walki + kąt widzenia 360 o. Ja się nie mogę doczekać  To, że wszyscy się zachłysną 3D, to niekoniecznie zaleta. Poza tym to nie tyle rewolucja co wyznacznik nowej mody. Jeśli te nowe filmy, nie spełnią oczekiwań finansowych, mimo władowania dodatkowych pieniędzy na 3D, to moda może się skończyć. Kino 2D wciąż będzie miało się dobrze, tak mi się wydaję, że 3D, ma sens tam gdzie da się to wyraźnie zauważyć. Nieprzypadkowo wiele filmów 3D, szczególnie tych zapowiadanych jako kolejne "rewolucje", to filmy fantastyczne ( "Beowulf", "Avatar" ), czy filmy przeznaczone dla dzieci ze sporą liczbą elementów fantastycznych. Obawiam się, iż nikt nie będzie się przejmował fabułą, byle film był 3D. Spodziewam się zalewu cienkich filmów, ale za to 3D. No chyba, że o taką "rewolucję" chodzi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Życie to banda włóczących się razem komórek, mających wspólny cel."
|
|
|
|
TC
|
 |
« Odpowiedz #94 : Luty 08, 2010, 07:59:38 » |
|
Nieprzypadkowo wiele filmów 3D, szczególnie tych zapowiadanych jako kolejne "rewolucje", to filmy fantastyczne Raczej: filmy Fantastyczne z dużym budżetem i wypasionym, drogimi efektami specjalnymi. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
4-staczterdzieściicztery
|
 |
« Odpowiedz #95 : Luty 08, 2010, 09:02:54 » |
|
Raczej: filmy Fantastyczne z dużym budżetem i wypasionym, drogimi efektami specjalnymi.  No, po to właśnie jest 3D, żeby pokazać, że mamy do czynienia z dużym budżetem i drogimi efektami specjalnymi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Życie to banda włóczących się razem komórek, mających wspólny cel."
|
|
|
|
Ryceros
|
 |
« Odpowiedz #96 : Luty 08, 2010, 10:37:05 » |
|
Kino 2D wciąż będzie miało się dobrze, tak mi się wydaję, że 3D, ma sens tam gdzie da się to wyraźnie zauważyć. Nieprzypadkowo wiele filmów 3D, szczególnie tych zapowiadanych jako kolejne "rewolucje", to filmy fantastyczne ( "Beowulf", "Avatar" ), czy filmy przeznaczone dla dzieci ze sporą liczbą elementów fantastycznych. Zgoda. Gdyby "Wyznania Gejszy", "Wszystko o Mojej Matce", "Kika", "Powiększenie", "etc, etc" były w 3D nic by to nie dało. Tylko tyle, że produkcja byłaby 3x droższa. 3D to gra komputerowa. Oglądając seans w trójwymiarze automatycznie nastawiam się na 100%-ową integrację z obrazem, a nawet oczekuję bycia integralną częścią tego obrazu. W skrócie: oczekuję mocnych wrażeń, i tyle. Jest masa filmów, które lepiej wyglądałyby w 3D jak choćby "Jurassic Park". 3D to pole do popisu dla: filmów dokumentalnych, koncertówek, filmów akcji, czy właśnie fantastyki. O pornografii nie wspominam. Obawiam się, iż nikt nie będzie się przejmował fabułą, byle film był 3D. Spodziewam się zalewu cienkich filmów, ale za to 3D. No chyba, że o taką "rewolucję" chodzi. Dobre powieści SF czekają, ważne tylko by nikt tego po prostu nie spi****lił.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Luty 10, 2010, 02:39:10 wysłane przez Ryceros »
|
Zapisane
|
|
|
|
|
4-staczterdzieściicztery
|
 |
« Odpowiedz #97 : Luty 08, 2010, 11:49:11 » |
|
"Jurrasic Park"? Moim zdaniem, niektórym filmom już nic nie pomoże, nawet 3D.
Fantastyka, filmy akcji, czy koncertówki, tu można spokojnie zastosować tą technikę. Obawiam się jednak, że będzie to głównie modny trik, a nie tak by rzeczywiście coś wnosiła do obrazu. Wiele produkcji może się spokojnie obyć bez tego. Mnóstwo dobrych fabuł ( w tym powieści sf ) czeka by koncertowo je spartolić.
Branża porno chyba będzie musiała poczekać aż technologia potanieje.
Ale w filmach dokumentalnych to raczej przerost formy nad treścią, jasne obraz powinien być sugestywny, ale można to osiągnąć dużo łatwiej niż przy użyciu 3D.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Życie to banda włóczących się razem komórek, mających wspólny cel."
|
|
|
|
Ryceros
|
 |
« Odpowiedz #98 : Luty 09, 2010, 02:22:42 » |
|
Znaczy się cały czas mówimy o technologii zastosowanej w Avatarze - czyli siedzisz, ogarniasz cały ekran wzrokiem i patrzysz na ruchome-wypukłe obrazki. Przyjmijmy do wiadomości jednak, że za 10 lat film w 3D będzie polegać na zupełnie czymś innym. Właśnie np. na tym, że ekran będzie tak wielki, że będzie się trzeba rozglądać (załóżmy kąt widzenia 180o). Dla filmów wojennych, czy scen batalistycznych w tematyce Fantastycznej to kopalnia złota.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Radan
|
 |
« Odpowiedz #99 : Luty 09, 2010, 07:30:37 » |
|
Fantastyka, filmy akcji, czy koncertówki, tu można spokojnie zastosować tą technikę. Obawiam się jednak, że będzie to głównie modny trik, a nie tak by rzeczywiście coś wnosiła do obrazu. Wiele produkcji może się spokojnie obyć bez tego.
Jasne, że wiele produkcji się może obejść bez 3D. Bez kolorowego obrazu i dźwięku też można się obyć. Właściwie to wiele produkcji "obyłoby się", gdyby nigdy nie były filmami. Możnaby z nich zrobić książki. Dobrej fabule i to wystarczy. Reszta to moda. Zastanów się. Nie wiem jak Ty, ale większość ludzi (w tym ja) szuka w kinie rozrywki. A dobra fabuła jest po prostu mile widziana. Ale jeśli film i bez niej dostarcza emocji, to dla mnie wszystko jest ok. Gdyby producenci/twórcy filmowi rozumowali w ten sposób, że "najważniejsza dobra fabuła, reszta to tylko głupia moda", to nie byłoby sensu chodzić do kina. Książkę to sobie można w domu poczytać.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
To co napisałem to prawda więc nie wiem jak trzeba być ciemnym żeby się z tego śmiać. 
|
|
|
|
potworek
|
 |
« Odpowiedz #100 : Luty 09, 2010, 07:33:34 » |
|
No ja niestety nie mogę się zgodzić  Pamiętam, jak chodziło się na Matrixi, Gwiezdne Wojny, Piratów z Karaibów po kilka razy, z powodu efektów specjalnych. Aktualnie chodzę raczej na ciekawe fabularnie, potrafiące zainteresować filmy. A książka i film to dwie różne rzeczy 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
o Ty wiesz o Mitrilu?
|
|
|
|
Radan
|
 |
« Odpowiedz #101 : Luty 09, 2010, 07:38:24 » |
|
No właśnie. A Wy książki i filmy w tych samych kategoriach rozpatrujecie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
To co napisałem to prawda więc nie wiem jak trzeba być ciemnym żeby się z tego śmiać. 
|
|
|
|
Lord Kupa
|
 |
« Odpowiedz #102 : Luty 09, 2010, 08:23:26 » |
|
Nie wiem jak Ty, ale większość ludzi (w tym ja) szuka w kinie rozrywki. A dobra fabuła jest po prostu mile widziana.
To tak samo jak koncerty Dody. Ludzie idą popatrzeć, a muzyka jest tylko dodatkiem. Cóż skoro większość woli w filmach fabularne porno, to boje się myśleć jak będą wyglądać filmy za 10/20 lat  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
anorexia
Niewolnik
Offline
Wiadomości: 4
|
 |
« Odpowiedz #103 : Luty 09, 2010, 09:44:33 » |
|
Uczepiliście sie tego Avatara jakby naprawde byl jakąś siłą nieczystą którą należy wyplenić. Moim zdaniem osoba która jako takie pojęcie o kinie posiada, i idzie do kina na film jamesa camerona i spodziewa sie wyłuznadego psychologicznie filmu to nie posiada owego jako takiego pojecia w ogole. Kazdy jego film jest przewidywalny i zobiony z rozmachem(oprócz jego pierwszych filmow rzecz jasna) Titanic, prawdziwe kłamstwa, kuzwa przeciez to juz wszystko bylo. historie proste, a aktorstwo marne.
film jest dobry. warto isc do kina. czego wiecej potrzeba? niczego moim zdaniem. A jak ktos chce filozoficzno - psychologiczne kino to niech zacznie ogladac offowe filmy francuskie w kinie. W kinie slowo klucz. Kazdy pewni udaje ze chodzi na takie filmy a nikt tego nie robi.
pozdrawiam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Radan
|
 |
« Odpowiedz #104 : Luty 09, 2010, 11:33:39 » |
|
To tak samo jak koncerty Dody. Ludzie idą popatrzeć, a muzyka jest tylko dodatkiem. Cóż skoro większość woli w filmach fabularne porno, to boje się myśleć jak będą wyglądać filmy za 10/20 lat  . A weź nie pieprz.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
To co napisałem to prawda więc nie wiem jak trzeba być ciemnym żeby się z tego śmiać. 
|
|
|
|