Autor Wątek: Blueberry  (Przeczytany 103884 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kenji

  • Kawaler Bractwa Św. Jerzego
  • ****
  • Wiadomości: 665
Odp: Blueberry
« Odpowiedź #435 dnia: Marzec 20, 2017, 08:01:41 pm »
przeczytałem całość. prawie miesiąc i ... duży smutek, że to już koniec.
Cała seria jest genialna. Świetnie się zmienia, widać jak rosną umiejętności scenarzysty i rysownika.
Ostatnie tomy , mimo że "inaczej" napisane ( co od razu jest wyczuwalne) wspaniale kończą historię. Chociaż właśnie - dlaczego kończą ? W sumie można by ją ciągnąć dalej.


Czy ktoś z Was ma wiedzę czy Giraud planował jeszcze koleje tomy Blueberrego? i w sumie dlaczego zakończył tą historię ?


Polecam ten komiks!

Offline Archelon

  • Zbrojmistrz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 175
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mane, tekel, fares
Odp: Blueberry
« Odpowiedź #436 dnia: Marzec 20, 2017, 09:02:25 pm »
Giraud (i Francois Boucq) stworzyli projekt Blueberry 1900 z przygodami bohatera w starszym wieku. Fabuły nie zaakceptował Philippe Charliel, syn Jean-Michela, z przyczyn stosowania przez Blueberrego narkotyków, tematyki nauk okultystycznych, szamanizmu.


Zakończenie cyklu głównego było związane prawdopodobnie ze stanem zdrowia autora.


Tu ciekawy cytat:
Cytuj
"Blueberry não pode nunca morrer, eu tive a certeza e a prova depois que li a biografia que Charlier escreveu antes de nos deixar. Ele é um personagem muito mais rico que alguém pudesse imaginar no lançamento. Segundo Jean-Michel, Blueberry é capaz de rodear Eliot Ness. A história, de um tipo como ele, não pode nunca ter fim...

Jean Giraud em "Les Dossiers de la Bande Dessinée" nº 27, junho/julho de 2005. BFB, Paris, França, 2005.


Odnośnie tytułu Blueberry 1900, to w roku 2000 Giraud miał gotowy scenariusz na pięć albumów.
Tutaj troszkę więcej o pomyśle (plus szkic postaci):
http://comicwiki.dk/wiki/Blueberry_1900

« Ostatnia zmiana: Marzec 20, 2017, 10:23:58 pm wysłana przez Archelon »
"Seria jest bardzo fajna. Ten kto nie kupi jest nędznym sclavusem. Albo innym Bazyliszkiem."

Offline robbirob

  • Starszy Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 403
Odp: Blueberry
« Odpowiedź #437 dnia: Marzec 23, 2017, 11:15:03 am »
@up
Dzięki za informację i link.
Fajnie ten zamysł wygląda. Aż by się chciało przeczytać coś ze starym (dosłownie) Blueberrym w roli głównej.

Offline vision2001

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 422
Odp: Blueberry
« Odpowiedź #438 dnia: Marzec 31, 2017, 08:40:00 am »

Czekałem, czekałem i się doczekałem. Album #0. Bez tych historii nie chciałem w chodzić w serię. Wcześniejszego polskiego wydania nie posiadam, więc miałem nadzieję, że jednak pojawi się on w tej samej edycji co pozostałe albumy z Blueberrym.
Ale niestety coś ciężko mi się to czyta... Na razie jestem po dwóch historiach #0 i nie zauroczyłem się jakoś grafiką, a co do samego scenariusza to są "przebłyski" gdy czyta się to bardzo dobrze i historia wciąga (ucieczka Blueberrego przez Indianami, przejażdżka przez pustynię...). Jak na razie to Comanche jest dla mnie ciekawszą serią. (ups... ale tak właśnie czuję). Widzę, że radef we wrześniu 2016 pisał, że tom 2 i 3 jest świetny Death ocenia, że #3 jest najlepsza. Hmmm... I co mam teraz zrobić? :)


Nie przebranąłem przez cały wątek, więc (jeśli już to było poruszone) przepraszam za pytanie:
Egmont wydał #1 bez znacznika numerowego na grzbiecie albumu, potem wydał 2, 3, 4 itd. W międzyczasie zrobili dodruk #1 - czy na grzbiecie pojawiła się cyfra 1?


Wiem, że różne wpadki przytrafiają się rysownikom, ale to, co zrobił Moebius w "Tropem Navaho" na stronie 29 to naprawdę zadziwiające.
Po której stronie Blueberry ma ścianę?
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/51/b5/88/51b5881359e11ffed3e0f8c30f3fc6e5.jpg
Niezłe!
Tak zablokujesz wyświetlanie postów jednego takiego:
Profil > Modyfikuj Profil > Lista znajomych/ignorowanych > Edytuj listę ignorowanych

Online mappy

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 773
Odp: Blueberry
« Odpowiedź #439 dnia: Marzec 31, 2017, 08:43:13 am »
W międzyczasie zrobili dodruk #1 - czy na grzbiecie pojawiła się cyfra 1?
Tak. Jest cyfra 1 na grzbiecie.

Offline vision2001

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 422
Odp: Blueberry
« Odpowiedź #440 dnia: Marzec 31, 2017, 08:49:40 am »
Tak. Jest cyfra 1 na grzbiecie.
Dzięki.

Czytam zatem do końca #0 i zastanawiam się co poczniem, co poczniem, co poczniem co? A lista komiksów do zakupów strasznie długa...
Ciekawe jak bardzo #0 odstaje od #2 czy #3? Czy reszta historii jest w stanie urwać mi cojones?

Tak zablokujesz wyświetlanie postów jednego takiego:
Profil > Modyfikuj Profil > Lista znajomych/ignorowanych > Edytuj listę ignorowanych

Offline gobender

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 265
Odp: Blueberry
« Odpowiedź #441 dnia: Marzec 31, 2017, 08:59:31 am »
Rysunki w kolejnych tomach są coraz lepsze. W późniejszych to majstersztyk. Jeśli nie podejdzie Ci historia  to choćby tylko dla nich warto mieć tego klasyka. Mnie Blueberry ośobiscie lekko nudzi w ogóle, jako całość, ale nie wyobrażam sobie mojej półki bez tej pozycji i prac mistrza. W tomie 0 styl się dopiero rodzi. Ale później, mało kto jest mu w stanie dorównać. Jeśli w ogóle.
Dungeon: Parade 1: A Dungeon Too Many ****
Dalston Monsterzz ****
Dungeon: Zenith 1: Duck Heart - *****
The Retreat ****
B.P.R.D. The Devil You Know #2 ***

Online wilk

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 301
  • Płeć: Mężczyzna
  • Rysowane żyletką
    • Cromwell Stone - komksowe różności
Odp: Blueberry
« Odpowiedź #442 dnia: Marzec 31, 2017, 09:19:20 am »
Rysunki w kolejnych tomach są coraz lepsze. W późniejszych to majstersztyk. Jeśli nie podejdzie Ci historia  to choćby tylko dla nich warto mieć tego klasyka. Mnie Blueberry ośobiscie lekko nudzi w ogóle, jako całość, ale nie wyobrażam sobie mojej półki bez tej pozycji i prac mistrza. W tomie 0 styl się dopiero rodzi. Ale później, mało kto jest mu w stanie dorównać. Jeśli w ogóle.
Do Blueberrego mam podobne podejście. Trochę przynudza bo jest zbyt przegadany i przez to trochę przyciężkawy w lekturze. Zbytnie zagęszczenie kadrów na planszy też robi swoje. Autorzy przyjęli podział aż na 4 poziome pasy i trzymają się tego układu do końca. Dla porównania np. w Thorgalu plansze podzielone są na 3 pasy, co powoduje, że czyta się taki komiks szybciej i "lżej".

Za to graficznie jest z każdym tomem coraz lepiej. Ostatnio nawet zastanawiałem się, który album pod tym względem podobał mi się najbardziej. Padło na "Złamany Nos" czyli tom 18, u nas w wydaniu zbiorczym oznaczonym jako 5. Poziom jest ten sam co w "Feralnym Majorze" i w "Oczach kota". Zresztą orzeł też pojawia się w tym albumie. ;)


Offline KukiOktopus

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 301
  • Malowanie Gekonami
Odp: Blueberry
« Odpowiedź #443 dnia: Marzec 31, 2017, 09:19:53 am »
Pod wzgledem fabularnym "zerowka" Blueberrego (czyli 5 pierwszych albumow) jest nieco gorsza niz kolejne czesci (bo dopiero rzecz sie rozkrecala i w sumie nawet jeszcze wtedy nie bylo wiadomo, ze sam Blueberry bedzie tak dominujaca postacia, jak sie pozniej okazalo, ze powinien byc). Jednak zawsze mialem i nadal mam z tym komiksem problem, ze tak powiem, natury "formalnej", powodowany duza iloscia wystepujacego tam tekstu. Choc jest to czesto charakterystyczna cecha komisowej ramotkowsci, to jednak dla mnie wystepujaca tam ilosc tekstu jest niemal przytlaczajaca i na granicy dopuszczalosci w komiksie jako medium, przynajmniej z punktu widzenia dzisiejszych standardow, do ktorych przywyklem czytajac rzeczy nowsze. Pewnie na moje krecenie nosem ma rowniez wplyw to, ze mnie - podobnie jak @gobendera - tez to jezdzenie Blueberrego "wte i wewte" troche nudzi (co nie ma miejsca np. w przypadku Valeriana, ktory tez ma duzo tekstu). Osobiscie jak chce miec duzo tekstu, to po prostu czytam ksiazki (ktore to medium zreszta przedkladam nad komiksy, bo przy ksiazkach mam wieksza "wczuwke", ale to temat na inna dyskusje). Tak czy owak, majac powyzsze na uwadze, tez mi sie chyba Comanche bardziej podoba od Blueberrego, szczegolnie ostatnio wydane czesci. Niemniej jednak, jestem podobnego zdania jak @gobender, ze kazdy szanujacy sie komisiarz powinien Blueberrego przeczytac i byc moze miec go na swojej polce.
Znaczy kake masz a nie kolekcje. Gimbusem jesteś a za oldskulowca się podajesz!!!
A tę buźkę możesz sobie głęboko w tyłek wsadzić.
Bardzo chętnie wyjaśniłbym Ci to wszystko w cztery oczy frajerze.

Offline tomb

  • Terminator
  • **
  • Wiadomości: 159
Odp: Blueberry
« Odpowiedź #444 dnia: Marzec 31, 2017, 10:41:08 am »
Też uważam, że jest przegadany i przepełniony rozwiązaniami fabularnymi, które odeszły już do lamusa. W zamian otrzymujemy, prócz świetnych rysunków, niesamowicie gęstą historię i jeśli popatrzeć na serię z dystansu to patrzymy na obraz niesłychanie bogaty, pełny, kreślony z rozmachem. Monumentalny.

Offline Garf

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 222
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Blueberry
« Odpowiedź #445 dnia: Kwiecień 02, 2017, 12:35:47 pm »
Ale niestety coś ciężko mi się to czyta... Na razie jestem po dwóch historiach #0 i nie zauroczyłem się jakoś grafiką, a co do samego scenariusza to są "przebłyski" gdy czyta się to bardzo dobrze i historia wciąga (ucieczka Blueberrego przez Indianami, przejażdżka przez pustynię...). Jak na razie to Comanche jest dla mnie ciekawszą serią. (ups... ale tak właśnie czuję). Widzę, że radef we wrześniu 2016 pisał, że tom 2 i 3 jest świetny Death ocenia, że #3 jest najlepsza. Hmmm... I co mam teraz zrobić? :smile:

Mogę Cię zapewnić, że później będzie lepiej. O wiele lepiej, zarówno scenariuszowo, jak i graficznie. Nie trać ducha! :)
http://garfield.com/ -  codziennie świeży Garfield!

Offline tucoRamirez

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 932
  • Hijo de una gran puta!
Odp: Blueberry
« Odpowiedź #446 dnia: Kwiecień 02, 2017, 02:11:12 pm »
Mogę Cię zapewnić, że później będzie lepiej. O wiele lepiej, zarówno scenariuszowo, jak i graficznie. Nie trać ducha! :smile:
Potwierdzam! Pierwsze 4 zeszyty (wchodzące w skład tomu 9, czyli zerowego) to słabizna, w kolejnym widać już przedwiośnie zmian, natomiast następny integral (czyli ten z nr 1 lub bez numeru) jest już po prostu świetny, kolejny jeszcze lepszy.....
Miałem podobnie, gdy Podsiedlik wydał pierwsze zeszyty, pacnąłem się w czoło, bo byłem przekonany, że po czymś takim to daleko nie dojedzie z serią. Powinni wówczas zacząć od dalszych, acz nieporównywalnie lepszych albumów, może by co z tego było.....
Z wszystkiego, co kiedykolwiek napisano, lubię tylko to, co autor napisał własną krwią.

Offline gobender

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 265
Odp: Blueberry
« Odpowiedź #447 dnia: Czerwiec 27, 2017, 07:10:14 pm »
Taka ciekawostka



vs

Dungeon: Parade 1: A Dungeon Too Many ****
Dalston Monsterzz ****
Dungeon: Zenith 1: Duck Heart - *****
The Retreat ****
B.P.R.D. The Devil You Know #2 ***

Online mappy

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 773
Odp: Blueberry
« Odpowiedź #448 dnia: Czerwiec 27, 2017, 09:32:00 pm »
To wydanie francuskie z 2015? Czemu takie, a nie inne kolory?
Osobiście lubię w westernach kolor Hermannowski. Ten z francuskiego jakoś nie pasuje.
Jak to się ma stronę wcześniej? Dostaliśmy bez paru kadrów?

Offline gobender

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 265
Odp: Blueberry
« Odpowiedź #449 dnia: Czerwiec 27, 2017, 09:51:37 pm »
Ten francuski kolor jest taki dziwny tylko na dwóch stronach, potem jest taki sam jak w polskim.
A strony wcześniej nie ma :) Dopiero teraz zauważyłem, że nasz się zaczyna od planszy 2, w dodatku także okrojonej. 

Przypuszczam, że było jakieś francuskie wydanie w ten sposób zrobione, bo nie podejrzewam, by Egmont ot takie sobie uciął i poprzestawiał kadry.
Dungeon: Parade 1: A Dungeon Too Many ****
Dalston Monsterzz ****
Dungeon: Zenith 1: Duck Heart - *****
The Retreat ****
B.P.R.D. The Devil You Know #2 ***