gildia.pl
Marzec 18, 2010, 11:06:53 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  

Strony: 1 2 [3]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Bajabongo  (Przeczytany 7400 razy)
JAPONfan
Pisarz bracki
****
Offline Offline

Wiadomości: 867


Maruda


WWW
« Odpowiedz #30 : Czerwiec 14, 2008, 04:36:51 »


Ale o to chyba chodzi. Teraz już nie Ty dyktujesz co jest czym i jak to odbierać w tym co stworzyłeś Smile, tylko każdy czyta i odbiera to jak chce i potrafi. Dlatego będę bronił pani od recenzji, wyszedłeś z pudełka do mas więc słuchaj co mają Ci do powiedzenia. A swoją drogą zżera mnie lekka zazdrość. No może nie lekka Cool


Ja w szkole dostalem pale za taka recenzje bo wedlug pani polonistki to bylo streszczenie i to kiepskie w dodatku.
Poza tym o ile mnie pamiec nie myli i wlasne oczy to Marek Turek nie interpertowal piosenki "Bajobongo". Po drugie " zwolennicy ideologii absurdów" czy autorka zna znaczenie słów ktorych uzywa? Zreszta surrealizm czy absurd? Ale to tez znaczenie słów. Turek rysuje gęsto. Hmmm że małe kadry czy co? Po kolejne, ostatnim razem kiedy sprawdzałem to jedna z cech postmoderznimu było cytowanie. A wedlug autorki (albo okej "ja, czytelnik tak do odebrałem") "B" jest poprzez cytaty w opozycji do postmodernizmu. No chyba ze chciala napisac ze fajnie że autor czuje bluesa co jest modne i tez tak robi. Po kolejne kolejne, skąd autorka wie że wiekszosc sytuacji jest wyimaginowanych? I ta rada "Można odczytać je jako symboliczne" super, fajnie moge, ale nie musze, dzieki ci o panie ze dales mi mozliwosc niedostrzegania symbolizmu.

I na tym koncze bo to dopiero drugi akapit wiec rece opadaja mi nizej niz mam klawiature.
Zapisane
gość
Czeladnik
***
Offline Offline

Wiadomości: 238


WWW
« Odpowiedz #31 : Czerwiec 14, 2008, 05:07:06 »

Drogi Japonfanie to co napisałeś i tak niczego nie zmienia. Pani recenzentka jest z braci dziennikarskiej a ta może pleść co jej ślina na język przyniesie bez najmniejszych konsekwencji. Moim zdaniem wczuła się w rolę napisała zgrabną recenzyjkę (a swoją drogą czytałem znacznie gorsze i to pisane przez komiksowych redaktorów)  i teraz tylko trzymać kciuki by porwała ona rzesze czytelników, którzy wykupią cały nakład. 
Zapisane
JAPONfan
Pisarz bracki
****
Offline Offline

Wiadomości: 867


Maruda


WWW
« Odpowiedz #32 : Czerwiec 14, 2008, 05:11:01 »

zgrabną recenzyjkę

Ale ja nadal utrzymuje ze ani to zgrabne ani recenzjowate. I rzeszy nie porwie bo autorka zapomniala o calkiem waznym elemencie "B". ze to komiks niemy.
Zapisane
turucorp
Szafarz bracki
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2595



WWW
« Odpowiedz #33 : Czerwiec 14, 2008, 06:08:29 »

Turu. Nie obrażaj się za moje "przystawka do Otta"

ja sie nie obrazam, po prostu w ciagu bodaj tygodnia dowiedzialem sie, ze jestem jakas "wisienka na torcie" i "przystawka", a przy okazji co chwila wpadam na odniesienia do Otta... do tego stopnia, ze boje sie zagladac do lodowki, bo a noz tam Ott bedzie siedzial Surprised
btw jakbym mial cos do Ciebie, to skometowalbym na "motywie", wiec naprawde nie masz sie czym przjemowac i z czego tlumaczyc.

bo kot
zachorował
i
wziął
i
się na te albumy wyrzygał
wybacz turu

wybaczam (bycmoze Twoj kot po prostu jest urodzonym recenzentem),
powrotu do zdrowia mu zycze

Teraz już nie Ty dyktujesz co jest czym i jak to odbierać w tym co stworzyłeś Smile, tylko każdy czyta i odbiera to jak chce i potrafi. Dlatego będę bronił pani od recenzji, wyszedłeś z pudełka do mas więc słuchaj co mają Ci do powiedzenia.

co bynajmniej nie pozbawia mnie prawa do obrony przed takimi "recenzjami".
a zreszta, co to za "masy" Rolling Eyes

moderator znów nie zawahał się użyć nożyc!

to gadaj do rzeczy jak wypowiadasz sie w moim temacie Neutral

Ale ja nadal utrzymuje ze ani to zgrabne ani recenzjowate. I rzeszy nie porwie bo autorka zapomniala o calkiem waznym elemencie "B". ze to komiks niemy.

ja nie potrzebuje porywac "rzesz czytelnikow", wystarczy te pare setek, ktore zalapia o co mi chodzi.
Zapisane

karolk
Kawaler Bractwa Św. Jerzego
****
Offline Offline

Wiadomości: 430



WWW
« Odpowiedz #34 : Czerwiec 14, 2008, 06:22:11 »



wybaczam (bycmoze Twoj kot po prostu jest urodzonym recenzentem),
powrotu do zdrowia mu zycze


jeden z moich kotów chorwał ale czuje się dobrze dziękuje w imieniu
nei jest recenzentem
ja z kolei poelciałem
do sklepiku
kupiłem conieco
w tym bajanarame
i czytam

turu
póki co: nie jesteś żadną przystafffką jak dla mnie:|
baaaardzo meni zaskoczyłeś
pozytywnie
więcej jak skończę
Zapisane

hans
Starszy Mistrz
****
Offline Offline

Wiadomości: 401



« Odpowiedz #35 : Czerwiec 15, 2008, 12:43:28 »


to gadaj do rzeczy jak wypowiadasz sie w moim temacie Neutral


a ja myślałem, ze to temat Jaszcząba Wink
Zapisane

ljc
Pisarz bracki
****
Offline Offline

Wiadomości: 798



« Odpowiedz #36 : Czerwiec 25, 2008, 09:26:32 »

Właśnie wróciłem z  Bajobongo. Świetna wycieczka. Wszystkim polecam tego przewoźnika. To zdecydowanie najlepiej zorganizowana wycieczka, w jaką zabrał mnie Marek Turek. 
Mocne otwarcie – zwłaszcza graficznie. Obrobione zdjęcia jako tła są jak najbardziej uzasadnione fabularnie – wszak to wycieczka przecież, ale mi się nie podobają. Choć odbieram to jako celowy zabieg, to tła pozostawiają u mnie mimowolnie niesmak pójścia na łatwiznę (nawet gdyby z technicznej strony były trudniejsze i bardziej czasochłonne niż rysunek). Jak sam turu pisał, ewidentnie pokazuje w tym komiksie, że nie brakuje mu pomysłów – tym bardziej moją niechęć wzbudzi podobieństwo do Sztuki spadania Bagińskiego (trzeba było ich z procy lub armaty wystrzeliwać:P) – choć jeśli mnie pamięć nie myli, kiedy czytałem ten fragment (arte pro arte jest na gildii) nie budziło to aż takiej niechęci jak teraz. Niepokój mój wzbudził także sześciorąkiej tancerki naszyjnik, w którym zmieniała się w niezrozumiały dla mnie sposób liczba czaszek i nóż etnicznego bojownika, który ewidentnie żył własnym życiem (długość głowni i rękojeści zmienia się w zależności od potrzeb fabularnych). Nie rozumiem też dlaczego w samolocie z ust zamachowca padła krówka – tzn. posłużono się aż tak charakterystyczną i zinfantylizowaną ikonką. Fabuła jest pełnokrwista, wciąga. Świetnie oddaje rytm wycieczki. Zdaje się, że to Bauman pisał, że każda wycieczka/wyjazd niesie w sobie podskórną nadzieję na seks. A w Bajabongo było to wliczone w cenę? Grozę dobrze podkreślają rysunki. Co najważniejsze: fabularnie komiks, choć porusza trudne i ważkie współcześnie problemy, to daleki jest od tandetnego patosu i małomiasteczkowej metafizyki. Historia jest bezpretensjonalna. Czekam na kolejne komiksy!
Zapisane

tamtam!
wilk
Szafarz bracki
*
*
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2590


Rysowane żyletką.


WWW
« Odpowiedz #37 : Czerwiec 25, 2008, 09:45:50 »

Nie rozumiem też dlaczego w samolocie z ust zamachowca padła krówka – tzn. posłużono się aż tak charakterystyczną i zinfantylizowaną ikonką.

To akurat było zabawne. I chyba taki był też cel. Smile

Ja z kolei nie rozumiem dlaczego ikonka krówki powinna być niecharakterystyczna. Im więcej czytelników jest w stanie odczytać znaczenie obrazu tym chyba lepiej? I nie sądzę, że ikonka krówki z kefiru jest w jakiś sposób infantylna. Jest po prostu szeroko rozpoznawalna, a przy tym zawsze fajnie dla odmiany uśmiechnąć się na widok takiego zestawienia. Bo cały komiks jest, jak zwykle, mroczny i ciężki, mimo tematyki.
Zapisane
ljc
Pisarz bracki
****
Offline Offline

Wiadomości: 798



« Odpowiedz #38 : Czerwiec 25, 2008, 10:24:39 »

hmn - wątek krowy czytałem jako głos w kwestii różnic kulturowych i braku ich zrozumienia oraz poszanowania (brak relatywizmu), a także jako głos o terroryzmie i konflikcie wogóle (religijnym, etnicznym, rasowym, kulturowym) - a taka krówka (mi się z cukierkami krówkami skojarzyła a nie z jogurtem:), która pada z ust "etnicznego" bohatera to takie pokazanie, że głupi jest on i jego prawa, dzikus i tyle (debil też) - gdyby powiedział krowa, a ludzie zrozumieni krówka, to co innego... słowem, ja taką krówkę odbrałem jako spłycenie problemu i szyderstwo
Zapisane

tamtam!
wilk
Szafarz bracki
*
*
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2590


Rysowane żyletką.


WWW
« Odpowiedz #39 : Czerwiec 25, 2008, 10:48:53 »

Aha, no ja jednak tego fragmentu i całego komiksu nie odebrałem aż tak poważnie.

P.S.
Kefirem! Nie jogurtem. Wink Aczkolwiek możliwe że krówki-mordoklejki też mają taką ikonkę. Smile
Zapisane
turucorp
Szafarz bracki
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2595



WWW
« Odpowiedz #40 : Czerwiec 25, 2008, 11:18:45 »

Jak sam turu pisał, ewidentnie pokazuje w tym komiksie, że nie brakuje mu pomysłów – tym bardziej moją niechęć wzbudzi podobieństwo do Sztuki spadania Bagińskiego (trzeba było ich z procy lub armaty wystrzeliwać:P) – choć jeśli mnie pamięć nie myli, kiedy czytałem ten fragment (arte pro arte jest na gildii) nie budziło to aż takiej niechęci jak teraz.

powiem tak:
Jungowska interpretacja snow o spadaniu, Moebius z jego obsesyjnym powracaniem do motywu spadania, malowanie za pomoca modelek oblanych farba i odbijajacych swoje ciala na plotnie, wypchane zwierzeta, spreparowane ludzkie ciala i zdychajacy pies na uwiezi jako dziela sztuki itd. itp. to tylko fragment dlugiej listy inspiracji i ani Baginski, ani tym bardziej ja, nie jestesmy w tej dziedzinie prekursorami.
Acha, dorzuce sobie: religijna ofiara z czlowieka (w koncu akcja dzieje sie w swiatyni), podnoszenie wartosci dziela poprzez sygnature znanego artysty, prywatne, niedostepne dla szerszej publicznosci kolekcje dziel sztuki jako wyroznik najbogatszych sfer spoleczenstwa, nawiazanie do Nerona i jego "ognistego dziela zycia", a dalej to prosze sobie samemu dospiewac.

A krowa to potwierdzam, nie z "krowki" tylko zupelnie powazna, z kefiru.
Zapisane

ljc
Pisarz bracki
****
Offline Offline

Wiadomości: 798



« Odpowiedz #41 : Czerwiec 25, 2008, 06:37:25 »

Jak sam turu pisał, ewidentnie pokazuje w tym komiksie, że nie brakuje mu pomysłów – tym bardziej moją niechęć wzbudzi podobieństwo do Sztuki spadania Bagińskiego (trzeba było ich z procy lub armaty wystrzeliwać:P) – choć jeśli mnie pamięć nie myli, kiedy czytałem ten fragment (arte pro arte jest na gildii) nie budziło to aż takiej niechęci jak teraz.

powiem tak:
Jungowska interpretacja snow o spadaniu, Moebius z jego obsesyjnym powracaniem do motywu spadania, malowanie za pomoca modelek oblanych farba i odbijajacych swoje ciala na plotnie, wypchane zwierzeta, spreparowane ludzkie ciala i zdychajacy pies na uwiezi jako dziela sztuki itd. itp. to tylko fragment dlugiej listy inspiracji i ani Baginski, ani tym bardziej ja, nie jestesmy w tej dziedzinie prekursorami.
Acha, dorzuce sobie: religijna ofiara z czlowieka (w koncu akcja dzieje sie w swiatyni), podnoszenie wartosci dziela poprzez sygnature znanego artysty, prywatne, niedostepne dla szerszej publicznosci kolekcje dziel sztuki jako wyroznik najbogatszych sfer spoleczenstwa, nawiazanie do Nerona i jego "ognistego dziela zycia", a dalej to prosze sobie samemu dospiewac.

A krowa to potwierdzam, nie z "krowki" tylko zupelnie powazna, z kefiru.

odpiowiem tak: a Różewicz na to: spadaj :P
a poważnie - czego byś nie napisał i jak by to mądre lub głupie nie było, także dlatego że jesteś twórcą komiksów i dlatego że Sztuka Spadania jest (prawie) powszechnie znana nie unikniesz porównań i kręcenia nosem zwłaszcza po za gettem komiksowym - to nie zarzut, ale opinia...
Zapisane

tamtam!
turucorp
Szafarz bracki
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2595



WWW
« Odpowiedz #42 : Czerwiec 26, 2008, 05:20:41 »

nie unikniesz porównań i kręcenia nosem zwłaszcza po za gettem komiksowym - to nie zarzut, ale opinia...

no coz, liczylem sie z tym od poczatku.
Zapisane

kolec
Młodszy Czeladnik
***
Offline Offline

Wiadomości: 203


Hasło - Ziuk


WWW
« Odpowiedz #43 : Wrzesień 13, 2008, 07:28:28 »

Taką recenzyjkę kiedyś popełniłem,
linkowaną już na blogu Marka i KG:

"Komiks pięciogwiazdkowy"
http://images33.fotosik.pl/331/5d38fa9fdf8c6205.gif
Zapisane

Strony: 1 2 [3]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

© 2008 Gildia.pl Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Forum Q&A: forum@gildia.pl