Autor Wątek: Into the wild (lub też beznadziejnie przetłumaczone Wszystko za życie)  (Przeczytany 3730 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ziemniakento

Film niezwykły. Świetne zdjęcia, umiejętnie połączone koraliki z życia Supertrampa. Obraz idealisty, który chce wyrwać się ze szponów systemu i stać się niezależną jednostką na tym złym świecie. MCCandel wydaje się być miłym, sympatycznym gościem aż do ostatnich scen gdy /spoiler ginie na Alasce z zatrucia i wycieńczenia, po wielu dniach głodu, gdzie okazuję się być egoistycznym gnojem zapatrzonym w swoje marzenia/spoiler. Film nieco przydługi i nieco naiwny ale nie wychodzi to mu na złe.

Polecam każdemu.

Offline madulka

Odp: Into the wild (lub też beznadziejnie przetłumaczone Wszystko za życie)
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 04, 2008, 09:59:09 am »
Film świetny, widziałam już parę razy. Niby naiwny, ale zwyczajnie mądry. Wydaje się, że ciężko jest nakręcić taką historię bez patosu i nadęcia, ale Penn dał radę.
Pierwszy raz byłam w kinie na seansie, gdzie wszyscy na sali siedzieli na tyłkach aż do zakończenia napisów i jeszcze chwilę potem.
No i nie zapominajmy o cichym bohaterze całego obrazu - rewelacyjny soundtrack Veddera.

Wywiad z Pennem i Vedderem o filmie (Spoilery):

http://pl.youtube.com/watch?v=rXuvc4QCQuU
« Ostatnia zmiana: Maj 04, 2008, 10:51:34 am wysłana przez madulka »

Offline Spider_Jerusalem

  • Zbrojmistrz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 142
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Misanthropic syndrome
Odp: Into the wild (lub też beznadziejnie przetłumaczone Wszystko za życie)
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 12, 2008, 05:37:38 pm »
Jestem po seansie i nasuwa mi sie tez mysl, ze jest to takze film o bohaterze. ktory w pewym sensie rzuca wyzwanie naturze, ale przegrywa.

Offline madulka

Odp: Into the wild (lub też beznadziejnie przetłumaczone Wszystko za życie)
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 16, 2008, 08:52:17 pm »
Ja tak sobie mysle, ze on bardziej przegral w walce ze spoleczenstwem niz z natura.

Czytam teraz ksiazke i jest to swietne uzupelnienie filmu uwazam. Mozna sie dowiedziec o paru bardziej lub mniej istotnych sprawach, ktorych Penn w filmie nie poruszyl. Ponadto opisane sa podobne historie innych osob. I chyba lepiej najpierw zobaczyc film, a potem ksiazke przeczytac w tym konkretnym przypadku.

Offline zyon

Odp: Into the wild (lub też beznadziejnie przetłumaczone Wszystko za życie)
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 16, 2008, 08:55:34 pm »
I chyba lepiej najpierw zobaczyc film, a potem ksiazke przeczytac w tym konkretnym przypadku.


tak właśnie zrobie ;-)


You can’t snort a line of coke off a woman’s ass and not wonder about her hopes and dreams, it’s not gentlemanly.

Offline madulka

Odp: Into the wild (lub też beznadziejnie przetłumaczone Wszystko za życie)
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 16, 2008, 08:59:14 pm »
I chyba lepiej najpierw zobaczyc film, a potem ksiazke przeczytac w tym konkretnym przypadku.


tak właśnie zrobie ;-)

Za sto lat, biorac pod uwage twoja chec i zapal do obejrzenia tego filmu :P

Offline zyon

Odp: Into the wild (lub też beznadziejnie przetłumaczone Wszystko za życie)
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 16, 2008, 09:06:53 pm »
soundtrack bardzo zachęcający w każdym bądż razie :D


You can’t snort a line of coke off a woman’s ass and not wonder about her hopes and dreams, it’s not gentlemanly.