Autor Wątek: Assassin's Creed  (Przeczytany 19751 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Joneleth

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 892
  • Szlag mnie trafia, ergo sum.
Odp: Assassin's Creed
« Odpowiedź #45 dnia: Lipiec 16, 2016, 07:52:00 pm »
Z braku kolejnego odcinka w tym roku postanowiłem kupić Rogue.
Generalnie klon Black Flag, żadnych szczególnych nowości.
Fabuła taka, że można grać bez zażenowania.
Nie najgorszy pomysł z zakończeniem i związaniem w jakiś sposób AC3/Black Flag/Unity.

Chyba więcej rozrywki było w Syndykacie, ale wynika to głównie z tego, że Syndykat jest nowszy.
No i Rogue mocno traci na byciu klonem Black Flag.
Minusem Syndykatu jest natomiast brak powiązania z innymi częściami serii, co z kolei w Rogue można liczyć za plus.

Grając w Rogue doszedłem też do wniosku, że Unity, mimo ogromu niewykorzystanego potencjału było najlepszą częścią z zestawu Rogue/Unity/Syndykat.
CADE: [...] There shall be no money; all shall eat and drink on my score, and I will apparel them all in one livery, that they may agree like brothers and worship me their lord.
DICK: The first thing we do, let's kill all the lawyers.

Offline Doctus

  • Czeladnik
  • ***
  • Wiadomości: 245
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Assassin's Creed
« Odpowiedź #46 dnia: Luty 21, 2017, 02:53:09 pm »
Dziś skończyłem ponownie całość (niestety bez DLC) Assassin's Creed III. Choć rozumiem słowa krytyki wobec rozgrywki, braku wysokich budowli i innych charakterystycznych cech serii, nadal uwielbiam te grę za fabułę. Connor to jeden z moich ulubionych Asasynów, i zdecydowanie najbardziej ludzki, choć momentami trochę nieporadny (co tylko dodawało mu uroku). Świetnie wypadło przedstawienie Zakonu jako pieśni przeszłości, która dopiero odradza się po latach niebytu. W historii znalazło się dosłownie wszystko, czego fabuła tych gier potrzebuje - osobisty wątek bohatera skrywającego się w danym momencie pod kapturem, konflikt ideologiczny, a także relacja uczeń - mentor. Okres czasowy (Wojna o Niepodległość USA) również zaliczam na plus. Gra została naprawdę chłodno przyjęta, a dla mnie była swego rodzaju rewolucją w serii.