Autor Wątek: Koziorożec (spoilery)  (Przeczytany 145515 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline duel.at.kitanoji

  • Wyzwoleniec
  • *
  • Wiadomości: 23
Odp: Koziorożec (spoilery)
« Odpowiedź #660 dnia: Kwiecień 23, 2018, 08:18:39 pm »
Dwa dni temu przyszła paczka m.in. z ostatnim tomem Koziorożca. Odpuściłem czytanie po kilku stronach. Powód jest banalny - zupełnie nie rozumiem co jest grane :). Powinienem przeczytać wszystko od początku i dopiero zmierzyć się z "Mistrzem". Tylko jakoś tak nie mam na to ochoty. Z ciekawej, intrygującej lektury, zrobiło się wyzwanie...

Offline mibartek

  • Kawaler Bractwa Św. Jerzego
  • ****
  • Wiadomości: 528
Odp: Koziorożec (spoilery)
« Odpowiedź #661 dnia: Kwiecień 30, 2018, 06:42:13 pm »
Ja mam podobnie - muszę czytać od nowa po przerwie.
Ale przyznam, że już tak parę razy miałem i często okazuję się, że było warto czyać ponownie bo dostrzegam pewne detale, które mi umknęły przy okazji pierwszej lektury. No i na pewne epizody patrzy się inaczej mając już w głowie zarys tego co stanię się potem.

Offline graves

  • Koordynator Forum Gildia.pl
  • Administrator
  • Steward
  • *
  • Wiadomości: 6 926
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Koziorożec (spoilery)
« Odpowiedź #662 dnia: Kwiecień 30, 2018, 10:19:54 pm »
Ja dzisiaj przeczytałem "Mistrza".
Po przeczytaniu towarzyszyło mi... rozczarowanie.
Po ponownym przeczytaniu i przejrzeniu wszystkich poprzednich tomów (dosłownego przejrzenia i poszukanie kluczowych dla ostatniego tomu elementów - "podobnych" elementów, w sumie albumy z początku serii i końca) - trochę mniejsze rozczarowanie.
Ostatni tom Koziorożca jest podobny do ostatniego tomu Rorka. Autor na bardzo małej powierzchni zawarł materiał na kilka albumów.
Całość sprawia wrażenie jakby można było napisać z tego pracę doktorską po studiowaniu poszczególnych fragmentów pod różnymi kontami przez następne 20 lat. Oczywiście po tych dwudziestu latach może być tak, że dojdziemy do wniosku, że "król jest nagi" i tak naprawdę zamiast wielkiego dzieła mamy do czynienia z "wydmuszką"... Wszystko jest możliwe. Ponieważ jednak nie mam 20 lat, aby je tak spożytkować - pozostanę w przekonaniu, że to coś wielkiego, czego nigdy w 100% nie zrozumiem :) Niemniej "studiowanie" Koziorożca byłoby pewnie przednią zabawą i pewnie jest to jakiś pomysł dla kogoś na życie...
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline Koalar

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 356
  • Płeć: Mężczyzna
    • Moja stronka
Odp: Koziorożec (spoilery)
« Odpowiedź #663 dnia: Lipiec 03, 2018, 12:36:09 am »
Spojlery pewnie jakieś są, zgodnie z tytułem wątku...
Kurcze, strasznie mnie ten Kozio wymęczył... Zaczyna się toto dość lekko, taka lekka przygodówka, ale potem intryga się zagęszcza. Tyle że to zagęszczenie jest tak gęste, że ciężko mi się było poruszać. Czułem się momentami jak dziecko zagubione we mgle, jak widz Wielkiej gry - biję brawo, ale za bardzo nie wiem, o czym tam człowiek opowiada... Andreas mistrzem jest i basta, bardzo lubię jego zabawy kadrowaniem i w ogóle rysunki, ale to prowadzenie akcji... Cały album budowanie napięcia, po czym w końcówce, a jakby, nowa tajemnica!... Eh, po iluś tomach tego typu powinienem się do tego przyzwyczaić. Albo jakiś koleś obserwuje bohatera. Po chwili dostrzegamy, że tego kolesia obserwuje jeszcze  inny gość... Do tego ciągły recykling bohaterów, no i bardzo dużo odniesień do Rorka. Mimo że czytałem Kozia w zasadzie dzień po dniu (czasem kilka tomów), to i tak ciężko mi się było odnaleźć. Mam wrażenie, że to taka seria, gdzie trzeba by robić jakieś notatki, mieć pod ręką wszystkie tomy i tam, gdzie jest gwiazdka, to literalnie przeczytać cały tom od nowa (no i Rorka...). Najbardziej wymagająca seria, jaką kojarzę. Może nie dla mnie po prostu. A może nie dziwota, że były obawy, że zostanie zamknięta...
Poza tym jakoś tak dziwacznie wszystko jest rozwiązane. Bodaj w 10. tomie po prostu tam ktoś opowiada, co i jak się wydarzyło (wolałbym sam po części to odkrywać, a tam wszystko jest pogmatwane jak... w ARQ, a potem po prostu dostajemy wszystko na tacy). Podobnie w 21. tomie.
Z jednej strony mam więc szacuneczek do Andreasa, że sobie to wszystko wymyślił dwadzieścia ileś lat temu i mu się chciało to rysować tyle lat, a z drugiej wolałbym, żeby wsiadł w maszynę Pasażera i narysował to wszystko od nowa, prościej. Wolę w sumie takie pojedyncze albumy (Bez tytułu, Chińczycy), więc liczę, że teraz jeszcze parę fajnych rzeczy popełni.
http://pehowo.blogspot.com/ - komiksy PEH, Horror, Buzz i inne bazgrołki.

Offline donTomaszek

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 238
Odp: Koziorożec (spoilery)
« Odpowiedź #664 dnia: Lipiec 11, 2018, 10:28:18 pm »
Jakis czas temu skonczylem Koziorozca...

Podobnie jak wiekszosc (khe khe czy raczej jak te kilka osob, ktorym sie chcialo cos skrobnac) mam mieszane uczucia. Z jednej strony jestem pod wrazeniem tytanicznej, precyzyjnej pracy, ktora Andreas na przestrzeni lat w te serie wlozyl i jak to sobie obmyslil. Z drugiej strony - czy on zawsze musi wszystko tak niesamowicie zakrecic?

Do albumu Zarkan jakims cudem mialem to mniej wiecej ogarniete, kto, co i po co. To dwa ostatnie zeszyty wywrocily wszystko do gory nogami. Przed lektura odswiezylem sobie cala serie, przeczytalem powolutku, w skupieniu wszystkie czesci. I niewiele to pomoglo.

Mistrz to material na przynajmniej 2-3 albumy.Skondensowana fabula, kolejne tajemnice i niesamowity twist
Spoiler: pokaż
gdzie Kozio "wraca" do alternatywnej rzeczywistosci, ale wydarzenia tocza sie inaczej niz pierwotnie
zostawil mnie z wielkim WTF.
Albo
Spoiler: pokaż
czy Koziorozec to przypadkiem nie jeden z Watmannow, ktory zostal poddany testowi i stad jego wszystkie przygody w alternatywnym swiecie?

Czy nie mozna bylo rozwiazac tego proscie? Ja wiem, taka natura komiksow Andreasa, ale to meczy na dluzsza mete. Kolejne pytania, kolejne watki. Coraz mniej odpowiedzi.

Do serii pewnie jeszcze kiedys wroce, bo przy kazdej ponownej lekturze odkrywalem cos nowego, czego na pierwszy rzut oka nie widac, ale watpie zebym to ogarnal, tak jak autor sobie wymyslil. Jesli nie, coz - gonic kroliczka to tez przyjemnosc, nawet jezeli jego nory nigdzie nie widac.
Sometimes I'd like to get my hands on God...

Offline xionc

  • Redakcja KZ
  • Radca bracki
  • *
  • Wiadomości: 4 558
  • Świecki krzewiciel wiary
    • age of reason
Odp: Koziorożec (spoilery)
« Odpowiedź #665 dnia: Lipiec 16, 2018, 06:39:29 pm »
A dla mnie to fajny komiks, ktory przyjemnie sie czytalo :)
Nie zakladam, ze musze wszystko rozumiec, Andreas z reguly ma wszystkie wyjasnienia w glowie i czasem cos tam tlumaczy, ale jednak jak wiekszosc tworcow woli, zeby jego dziela mowily za siebie.
Studiowanie komiksu, zeby zrozumiec wszystko to troche strata czasu jak dla mnie :)
Twoje zapytanie nie jest wystarczająco specyficzne. Spróbuj użyć dłuższych słów.

Offline misiokles

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 417
  • Old spice.
Odp: Koziorożec (spoilery)
« Odpowiedź #666 dnia: Lipiec 16, 2018, 06:57:07 pm »
Niemniej jednak w ostatnim Koziu wyjaśnienia są zapodawane z szybkością karabinu maszynowego i pozostawia niesmak i wrażenie pośpiechu a nawet chaosu wręcz.

Offline graves

  • Koordynator Forum Gildia.pl
  • Administrator
  • Steward
  • *
  • Wiadomości: 6 926
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Koziorożec (spoilery)
« Odpowiedź #667 dnia: Lipiec 16, 2018, 09:45:42 pm »
Niemniej jednak w ostatnim Koziu wyjaśnienia są zapodawane z szybkością karabinu maszynowego i pozostawia niesmak i wrażenie pośpiechu a nawet chaosu wręcz.
Tak jak w ostatnim Rorku.
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline Death

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 990
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Koziorożec (spoilery)
« Odpowiedź #668 dnia: Lipiec 24, 2018, 06:28:58 pm »
Przeczytałem dzisiaj ostatnie 5 tomów i połowy nie zrozumiałem (tak jak reszta osób, które się tu wypowiadały). Uwielbiam Andreasa, ubóstwiam niektóre tomy (np. genialny bez tytułu i Operację), ale koniec końców trochę zostawił mnie z ręką w nocniku. On nas wszystkich zostawia z tym nocnikiem. Nie dlatego, że nie rozumiesz, tylko dlatego, że nie musisz rozumieć, bo czytasz te wszystkie tomy, a pod koniec i tak się okazuje, że całość to była jakaś alternatywa wymyślona przez bohatera komiksu i w "prawdziwym świecie" wydarzenia przebiegały inaczej. Chcesz rozwiązania, a potem okazuje się, że to wszystko nie miało sensu, autor 99% wymazał gumką, prawda jest inna i mało tego tę prawdę podaje w tempie przyspieszonym na małej ilości plansz, a wcześniej nieprawdą kazał nam się rozkoszować przez wiele godzin. Taki trochę komiksowy troll z Andreasa. W Arq też w ten sposób wymazał te kilkanaście tomów, bo tak właściwie to wszystko się nie zdarzyło i bohater komiksu sobie wymyślił.

U Alana Moore`a w Strażnikach i Miraclemanie czy u Gaimana w Sandmanie da się dogonić króliczka, upiec na ruszcie i zjeść ze smakiem, a tutaj biegniesz, biegniesz i na końcu Andreas wykopał wilcze doły. Wpadasz, a króliczek ucieka. Fajnie się goniło, ale to wszystko nieprawda. Tak też można, ale po co? I dlaczego znowu, ty piekielny trollu Andreasie? :smile:

Offline maxim1987

  • Służący
  • **
  • Wiadomości: 82
Odp: Koziorożec (spoilery)
« Odpowiedź #669 dnia: Sierpień 26, 2018, 07:49:00 am »
Ostatnio kupiłem 21 tom polskiej edycji i postanowiłem odświeżyć sobie całość historii.
Czytalem wg schematu Kozio 1-4, Rork 1-7, Kozio 5-21.
Po lekturze nasunęło mi się kilka wniosków:
1. Przeczytanie samego Rorka sporo odbiera temu komiksowi. Kozio bardzo ciekawie rozwija wątki, które są niedookreślone w Rorku
2. Czytanie Kozio bez znajomości Rorka powoduje, że wiele smaczków umknie czytelnikowi
3. Wg mnie Kozio jest jednak lepszy (to się zaraz zacznie fala hejtu) - zarowno na gruncie fabularnym jak i graficzno-kompozycyjnym. Niektóre tomy Kozia to majstersztyk. Mój ulubiony to Sen w klatce.
PPodsumowując - ludzie, bierzcie i kupujcie Kozia! Tym bardziej, że całą serię (no prawie, bo bez ostatniego tomu) można kupić w Dedalusie za naprawdę nieduże pieniądze.