Autor Wątek: Jodorovsky - Alexandro a Alejandro?  (Przeczytany 46455 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline tomb

Odp: Jodorovsky - Alexandro a Alejandro?
« Odpowiedź #75 dnia: Maj 19, 2016, 12:50:51 pm »
Pomyślałem o Dicku, pisząc swojego posta. Raz, że Dick powielał motywy filozoficzne mnie bardziej interesujące (czy to, co widzę, jest prawdą, a jeśli nie, co nią jest), a Jodo powtarza oklepane figury (szczery nieszczęśliwy zgnębiony uczciwy słabeusz kontra zwyrodnialec reprezentujący wynaturzoną instytucję).
Dwa - świetnym przykładem odwołania się do tradycji i wierzeń "alternatywnych" jest użycie księgi i-ching w Panu z Wysokiego Zamku (zarówno w fabule, jak i w procesie pisania powieści).
Słowem - wolę Dicka. Ale nawet on ma wiele słabizn na koncie. Głównie przez swą powtarzalność.

Offline bluebeery

Odp: Jodorovsky - Alexandro a Alejandro?
« Odpowiedź #76 dnia: Czerwiec 01, 2016, 10:11:59 pm »
Jestem świeżo po lekturze komiksu ,,Przed Incalem" od Scream Comics. Kupiłem to wydanie(podobnie jak i Incala ) ze względu na oryginalne kolory, bo posiadam również wersje Egmontowskie. Zdziwiłem się gdy porównałem oba wydania i okazało się że nie tylko kolory są zmienione, ale i w wydaniu Egmontu brakuje dobrych paru dymków z tekstami oraz prawie wszystkie sceny nagości są ,,ocenzurowane ''... Czy ktoś orientuje się dlaczego Francuzi ocenzurowali wydanie Beltranowskie?

Offline kuba g

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 949
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • a fuel injected suicide machine
Odp: Jodorovsky - Alexandro a Alejandro?
« Odpowiedź #77 dnia: Czerwiec 11, 2016, 09:24:32 pm »
Taka ciekawostka, Humanoidzi przygotowują budżetowy tomik, który na anglojęzycznych rynkach ma pomóc laikom wejść w uniwersum Incala. 5$, 112, zawartość zbudowana w oparciu o fragmenty Incala, Metabaronów, Technokapłanów i Megalexa.


Jako, że Jodo to dalej sekciarska zajawka w US (i nawet w UK, gdzie wielu znajomych ostro siedzących w komiksowym sci-fi często o Incalu ma dopowiedzenia co najwyżej tyle, że "no jest coś takiego") to widzę to jako dobre zagranie.


perły przed wieprze

Offline gobender

Odp: Jodorovsky - Alexandro a Alejandro?
« Odpowiedź #78 dnia: Czerwiec 11, 2016, 09:43:05 pm »
No to chyba jednak nie nazwałbym tego ostrym siedzieniem w sci-fi ;). Może to nie ta generacja. Ale pamiętajmy, że Jodo siedział razem z Moebiusem w Heavy Metalu, od prakycznie samego początku. Czyli od lat 70tych. Humanoids jak już zaczął wznowienie Incala to nie może przestać, nie wiem który dodruk juz robią tego najzwyklejszego trejda. Piąty? Szósty? I cały czas super szybko sie wyprzedaja. Nie tylko Incale a całe Jodoverse.

Offline kuba g

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 949
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • a fuel injected suicide machine
Odp: Jodorovsky - Alexandro a Alejandro?
« Odpowiedź #79 dnia: Czerwiec 12, 2016, 01:56:06 am »
No to chyba jednak nie nazwałbym tego ostrym siedzieniem w sci-fi :wink: .


Powiem Ci tak zupełnie bez złośliwości, że tak można podważyć wszystko. Idąc w moją niszę, dla mnie ludzie, którzy zgrywają fanów postapo a nie znają filipińskiej sceny filmów postapo są pozerami. Pozostaje pytanie, czy oni są pozerami bo nie znają np. Wheels of Fire, czy ja po prostu jestem wariatem? Bo dla mnie jest to oczywistość, że to po amerykanach i włochach był największy rynek takiego kina...

Czy Brytyjczyk który ma takie komiksy sci-fi jak Planet Of The Damned, lub ma też całe wieloletni jankesie dobro niedostępne tak łatwo nam, powinien bardziej znać właśnie swoje brytolskie sci-fi czy jednak powinien być omnibusem nad omnibusami i jechać pod inne rynki, które tak w cale nie wychodziły do niego naprzeciw? Modlić się do Incala? I czy to, że my tu pałujemy się Incalem a wspomnainego Planet Of The Damned czy nawet takiego banału jak Dan Dare nie mamy nie świadczy o tym, że to my "nie siedzimy ostro w sci-fi". Serio, u nich Incal nie znaczy nic przy kulcie jakim jest otoczony Dan Dare, a ilu z nas może z czystm sumieniem powiedzieć, że "czytało i zna" (można podbić stawkę, każdy kto nie ma Dana na półce nie ma pojęcia o komiksowym sci-fi, wiem, głupota, ale chyba rozumiesz o co mi chodzi).

Serio. Byłbym daleki od takiej oceny... Ta, wiem, offtop ;)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 12, 2016, 02:08:38 am wysłana przez kuba g »
perły przed wieprze

Offline gobender

Odp: Jodorovsky - Alexandro a Alejandro?
« Odpowiedź #80 dnia: Czerwiec 12, 2016, 06:49:04 am »
Wiesz, to nie jest kwestia sięgania po jakies ultra nisze i zakamuflowanye opcje filipińskie. Wydaje mi się, że jasno to uzasadniłem. Brytyjczycy i amerykanie mieli znacznie więcej możliwości zapoznania sie z twórczością Jodo na przestrzeni minionych DEKAD niż my. To było u nich wydawane nie raz i nie dwa. Poczawszy od HM, które jednak miało spory wpływ na swiadomość komiksową za oceanem i w UK skończywszy zwłaszcza na ostatnich latach. Daleko mi też do oceniania czegokolowek. Uznaj to bardziej jako luźną teorię. ;) A już na pewno nie złośliwą. Oczywiście, że maja wielokrotnie bardziej zróżnicowany rynek i z pewnoscią Incal nie ma takiego statusu jak we Francji, ale nie pwoiedziałbym też że jest bardzo mało znany. Wielokronie wyprzedane nakłady jednak mówia za siebie. Na komiksowych forach też jakoś nie zauważyłem nigdy zbytniej konsternacji jak powiał się tytuł Incal czy nazwisko Jodorowskiego.
Reasumując: nie krytukuję, że nie znają. Bardziej wydaje mi sie, że przesadzasz, mówiąc że nie znają ;)

Offline kuba g

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 949
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • a fuel injected suicide machine
Odp: Jodorovsky - Alexandro a Alejandro?
« Odpowiedź #81 dnia: Czerwiec 12, 2016, 10:29:32 am »
Reasumując: nie krytukuję, że nie znają. Bardziej wydaje mi sie, że przesadzasz, mówiąc że nie znają :wink:


Twierdzę, że słabo znają (co nie jest niczym złym), nie, że nie znają. Moje doświadczenie z fandomem w UK (a mam wrażenie, że niestety znam go lepiej niż nasz krajowy) jest takie, że po pierwsze Moebius > Jodorowsky, Yodo poza Moebiusem istnieje też tylko gdy odpowiada za to Ladronn, a Ladronn i tak tylko przez to jak kojarzy się czytelnikowi z Inhumans Carlosa Pacheco/komiksami Starkingsa.

Ów wielokrotnie wyprzedane nakłady anglojęzycznych Humanoidów były skierowane i tak przede wszystkim na rynek US.

W sumie nie będę kruszył kopii bo koniec końców chodziło mi o to - fajnie, że wydają coś takiego starając się bardziej wypromować Jodoverse wśród szarego czytelnika komiksów (premiera zbiorku będzie na SDCC, później normalna sprzedaż przez LCSy i mimo, że nie potrzeba mi tego wydania, to i tak na 100% je zamówię dla sportu).
perły przed wieprze

Offline tucoRamirez

  • Zbrojmistrz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 010
  • Total likes: 0
  • Hijo de una gran puta!
Odp: Jodorovsky - Alexandro a Alejandro?
« Odpowiedź #82 dnia: Czerwiec 14, 2016, 09:04:05 am »
Z wszystkiego, co kiedykolwiek napisano, lubię tylko to, co autor napisał własną krwią.

Offline kuba g

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 949
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • a fuel injected suicide machine
Odp: Jodorovsky - Alexandro a Alejandro?
« Odpowiedź #83 dnia: Czerwiec 14, 2016, 09:27:44 am »
Rysunki niczego sobie, ciekawe, jak się to ma do oryginalnej historii.


No stary, to Ladronn, nawet jak scenariuszowo zostanę rozczarowany to i tak spełnia się moje marzenie i po Ladronnie bawiącym się w Blade Runnera teraz dostanę pełnoprawnego westernowego Ladronna (i nie mam tu na myśli takich półśrodków jak okładki All-Star Western).
perły przed wieprze

Offline Dembol_

Odp: Jodorovsky - Alexandro a Alejandro?
« Odpowiedź #84 dnia: Czerwiec 14, 2016, 09:40:46 am »
Okładka mi się podoba, plansze zresztą też. Nie wiem czy to trochę nie jest odcinanie kuponów od popularności filmu. Takie powroty po latach są zawsze podejrzane.

Offline gobender

Odp: Jodorovsky - Alexandro a Alejandro?
« Odpowiedź #85 dnia: Czerwiec 14, 2016, 09:49:53 am »

No stary, to Ladronn, nawet jak scenariuszowo zostanę rozczarowany to i tak spełnia się moje marzenie i po Ladronnie bawiącym się w Blade Runnera teraz dostanę pełnoprawnego westernowego Ladronna (i nie mam tu na myśli takich półśrodków jak okładki All-Star Western).

Mało już pamiętam z filmu (trzeba odkurzyć dvd), ale z tego co pamiętam westernem chyba bym tego nie nazwał ;) (EDIT: Już pamiętam, pomyliło mi sie z Fando y Lis ;)
Niemniej ciekawe, na pewno trzeba będzie zbadać.

EDIT 2: Rysunki bosko wygladają. Scream, do dzieła!
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2016, 10:06:54 am wysłana przez gobender »

Offline gobender


Offline gobender

Odp: Jodorovsky - Alexandro a Alejandro?
« Odpowiedź #87 dnia: Lipiec 10, 2016, 04:07:22 pm »
Po lekturze Screaming Planet stwierdzam, że:

a) jest to baaaardzo słabe. Nawet jak na Jodo to historie są totalnie wtórne i niezbyt interesujące. Może poza jedną (dodatkowo z fajnym rysunkiem Landronna)
b) wbrew wsześniejszym doniesieniom na forum, nie ma to nic wspólnego z Jodoverse


Offline Archelon

  • Zbrojmistrz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 221
  • Total likes: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mane, tekel, fares
Odp: Jodorovsky - Alexandro a Alejandro?
« Odpowiedź #88 dnia: Październik 11, 2016, 04:03:14 pm »
Kilka przykładowych plansz z komiksu wspomnianego 2 posty wyżej. Może jakieś wydawnictwo będzie zainteresowane tytułem w przyszłości.
http://www.bdgest.com/preview-2054-BD-meta-baron-orne-8-le-techno-cardinal.html


"Seria jest bardzo fajna. Ten kto nie kupi jest nędznym sclavusem. Albo innym Bazyliszkiem."

Offline Koro

Odp: Jodorovsky - Alexandro a Alejandro?
« Odpowiedź #89 dnia: Październik 11, 2016, 04:42:54 pm »
Czy ktoś czytał/kupił Kastę Metabarnów? Jakieś wrażenia co do wydania lub samego komiksu?