Autor Wątek: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...  (Przeczytany 33950 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Szobako

  • Wyzwoleniec
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #30 dnia: Kwiecień 24, 2009, 11:16:06 am »
A mojej koleżance dziś śniło się, że stoi przed akwarium z pięknymi rybkami, a pod koniec snu zaczęły zdychać jedna po drugiej...było to tak nieprzyjemne, że momentalnie się zbudziła...popatrzyła odruchowo na akwarium a tam? Jedna z jej rybek pływała do góry brzuchem. Jak to wyjaśnicie? Bo ja myślę, że w ludzkim mózgu znajduje się ośrodek odpowiedzialny za widzenie przyszłości, lecz rzadko się uaktywnia. Oczywiście to teoria jak każda inna, ale nie umiem tego inaczej wytłumaczyć.


Offline Sajuuk'

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 019
  • Płeć: Mężczyzna
  • z'; DROP TABLE profile; --
    • sireliah.com
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #31 dnia: Kwiecień 24, 2009, 12:32:45 pm »
A nie prościej było by to wytłumaczyć tym, że po prostu otworzyła oczy przez sen? Przecież to powszechne zjawisko, że bodźce zmysłowe wpływają na kształt marzeń sennych, tyle, że są zwykle dźwiękowe, albo dotykowe no i oczywiście bardzo zniekształcone.
"Był to chłopak tak piękny, że nie musiał się nawet myć" - T. Konwicki, "Dziura w niebie"

Offline Szobako

  • Wyzwoleniec
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #32 dnia: Kwiecień 24, 2009, 06:45:16 pm »
Nawet jeśli otworzyła oczy przez sen, to musiała by specjalnie obrócić głowę, i się bardzo dokładnie przyjrzeć akwarium stojącemu na drugim końcu pokoju, więc ta teoria jest raczej wątpliwa. Nie zapominajmy też, że była noc i było ciemno.

Offline Szobako

  • Wyzwoleniec
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #33 dnia: Kwiecień 24, 2009, 06:49:16 pm »
Swoją drogą ja miałam podobną sytuację, tylko tego już nie wytłumaczysz 'otwarciem oczu przez sen'.
Śniło mi się, ze w szkole będziemy robić pewien projekt na konkretny temat (nic wcześniej o tym w szkole nie wspominano ;) )
Rano, jak co dzień udałam się na zajęcia i co? Robiliśmy dokładnie taki projekt jaki przyśnił mi się w nocy...

Offline Sajuuk'

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 019
  • Płeć: Mężczyzna
  • z'; DROP TABLE profile; --
    • sireliah.com
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #34 dnia: Kwiecień 24, 2009, 09:08:16 pm »
Dlaczego wątpliwa? To najprostsze wytłumaczenie, które nie wymaga wprowadzania elementów nadprzyrodzonych jak proponujesz.

Co do kazusów proroczych snów to był bym ostrożny. Każdej nocy mamy snów co najmniej kilka, niezależnie czy je zapamiętujemy czy nie. Zawsze trafi się sen, który na pewnym poziomie abstrakcji ma elementy, które spotykamy później w rzeczywistości, jeśli przypadkiem wszystko do siebie pasuje to od razu wbijamy sobie do głowy, że to nie może być przypadek, choć poprzednie osiemdziesiąt snów nie było prorocze.
Cóż, czasem zachodzi też ponowna interpretacja snu, który często pamiętamy niedokładnie, ot mogłeś dopasować post factum treść snu do tego co zaszło w rzeczywistości. Oczywiście wszystko dzieje się podświadomie, często z uczuciem deja vu.
"Był to chłopak tak piękny, że nie musiał się nawet myć" - T. Konwicki, "Dziura w niebie"

Offline Szobako

  • Wyzwoleniec
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #35 dnia: Kwiecień 25, 2009, 12:09:17 pm »
Twoje tłumaczenie do mnie nie trafia, ponieważ gdy śni mi się coś tak złożonego, bogatego w szczegóły jak konkretny projekt na bardzo ścisły temat, to nie można tu mówić o przypadku. Bo już mało prawdopodobne jest to, że w mojej głowie tworzy się coś o czym świadomość nie ma pojęcia, coś wymagającego konkretnej wiedzy, a tu jeszcze dochodzi fakt, że sprawdza się to w przyszłości, w dodatku kilka godzin po owym śnie...
Ja nie tłumacze tego czymś nadprzyrodzonym...ośrodek w mózgu odpowiadający za przyszłość wydaje mi się bardzo naukowym i 'przyziemnym' wyjaśnieniem.

Offline Sajuuk'

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 019
  • Płeć: Mężczyzna
  • z'; DROP TABLE profile; --
    • sireliah.com
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #36 dnia: Kwiecień 25, 2009, 12:42:16 pm »
Cytuj
Ja nie tłumacze tego czymś nadprzyrodzonym...ośrodek w mózgu odpowiadający za przyszłość wydaje mi się bardzo naukowym i 'przyziemnym' wyjaśnieniem.

Haha, naukowym? Masz na myśli scjentologicznym chyba.  :D Wyjaśnij skąd mózg miał by wiedzieć co się zdarzy w przyszłości w inny sposób, niż ekstrapolując wcześniejsze doświadczenia (jeśli rzucisz przedmiot, spadnie na ziemię, dlatego można się tego spodziewać). Bardzo mnie interesuje jak w ogóle można przewidywać przyszłość na gruncie fizyki, jesteś w stanie uporać się z tym problemem w "naukowy" sposób? Bo przyjmując tezę, że przyszłość jest już zdeterminowana i można się dowiedzieć jaka będzie podważasz hurtem co najmniej kilka paradygmatów tej nauki.

Inna sprawa to dowody, jak do tej pory nikomu nie udało się potwierdzić żadnych ludzkich zdolności parapsychicznych w warunkach laboratoryjnych.
"Był to chłopak tak piękny, że nie musiał się nawet myć" - T. Konwicki, "Dziura w niebie"

Offline Ramidas

  • Młodszy Terminator
  • **
  • Wiadomości: 145
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #37 dnia: Kwiecień 25, 2009, 01:13:57 pm »
Przypuszczalnie przyszłość jest deterministyczna.
Prosty obrazek:
Mamy układ słoneczny, znając jego stan w chwili początkowej i znając reguły rządzące ruchem planet jesteśmy w stanie określić w jakim położeniu będą planety w dowolnej innej chwili.
A teraz zmniejszmy skalę do poziomu atomów, elektronów etc. Czy mając pełną wiedzę o stanie układu (Wszechświata?), jesteśmy w stanie przewidzieć w jakim stanie znajdzie się on kiedy indziej?

Pełnej informacji o stanie układu mieć nigdy nie będziemy, czego zresztą dowiódł Shroedinger, nie mniej wnioski płynące z tej tezy są dosyć przerażające. Otóż nie istnieje coś takiego jak nasza wola, bo i na jest już zdeterminowana, los, czy coś w ten deseń, mówiąc nieładnie wszystko zostało już ułożone i my nie mamy na nic wpływu, a nasze poczucie posiadania na coś wpływu jest również częściom tego ułożenia. Ba! Nawet myśli! Wszystko!

Jest na szczęście jeszcze jedna teza, która zakłada, że jeżeli jest we wszechświecie coś co jest naprawdę losowe i nie zdeterminowane przez nic to być może mogą to być właśnie cząstki elementarne w atomach. A współczesne badania fizyków, że cząstka może się znajdować jednocześnie w kilku miejscach jest dosyć poważnym argumentem za.

Ale chyba za bardzo odbiegłem od tematu... sorka :P Potraktujcie to jako dygresję o przyszłości, a na temat determinizmu zrobię osobny wątek bo temat w sumie ciekawy.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2009, 01:18:17 pm wysłana przez Ramidas »
Gdy rozmawiasz z idiotą dobrze jest mieć pewność, że on nie robi tego samego...

Offline Szobako

  • Wyzwoleniec
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #38 dnia: Kwiecień 25, 2009, 01:39:53 pm »
Ja naukowcem nie jestem, więc w naukowy sposób nie porozmawiamy (może za 10,15 lat już tak, dziś jeszcze nie posiadam dostatecznej wiedzy). Ale wiem jedno, że wielką zagadką jest dla mnie czasoprzestrzeń jak i możliwości ludzkiego umysłu, i mimo, że nauka nie uporała się jeszcze z pewnymi zagadnieniami, to nie znaczy, że one nie mogą istnieć. Np. ja stawiam założenie, że być może w jakiś sposób, poprzez tą zagmatwaną czasoprzestrzeń, jesteśmy w stanie dowiedzieć się czegoś o przyszłości. Nie wiem jak, nie mam pojęcia. Może jesteśmy w stanie przeniknąć przez przestrzeń, czas....w jakiś niewyjaśniony dla mnie sposób (może w jakimś miejscu czasoprzestrzeni, nasze życie już się wydarzyło, minęło?, jakkolwiek głupio to nie brzmi ;) ). Ja w zasadzie jestem racjonalistką, wszystko staram opierać się na nauce, ale nauka nie jest ani dla mnie ani dla samych naukowców 'nieomylna' i przede wszystkim jest nieskończona, podejrzewam, że zawsze będzie można odkryć coś nowego. Sny, podświadomość, wszystkie zdolności parapsychiczne, które posiadają niektórzy ludzie...są jedną wielką niewiadomą. Ja się zbyt często nad tym wszystkim nie zastanawiam, bo i tak do żadnych odkrywczych wniosków nie dojdę. Wiem tylko tyle, że nie raz miałam sny 'prorocze', ale nie takie 'dowolnie' interpretowane, tylko z jasnym przekazem, klarowne, spełniające się w 100%. Weźmy też pod uwagę wróżki, ale nie WSZYSTKIE, bo wiadomo, że większość to oszustki. Ale takie, których wiedza na temat przyszłości i przeszłości jest przerażająca. Np. takie wróżki, które pracują dla policji. W jakiś sposób muszą przenosić się w czasie, aby zebrać informacje. I tu znów zaznaczam, że to nadal próżna gadka, bo osobiście, żadnej takiej wróżki nie spotkałam. Ale przy założeniu, że istnieją, jak wyjaśnił byś ich zdolności? (np. wróżka dokładnie podaje, gdzie leżą zwłoki)...Dla mnie to dość ciekawy temat.

Offline Sajuuk'

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 019
  • Płeć: Mężczyzna
  • z'; DROP TABLE profile; --
    • sireliah.com
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 25, 2009, 02:12:01 pm »
Okej, rozumiem Twój punkt widzenia i nie będę udawał, że to nie jest ciekawe zagadnienie, bo też mnie interesuje, ale zupełnie z innej strony. Nie z perspektywy nauk, które mają wyjaśnić otaczającą nas rzeczywistość, a raczej tych, które badają samego człowieka. Dlaczego ludzie tak bardzo chcą wierzyć, że istnieje pewien obszar, w którym nauki empiryczne będą bezsilne? W ogóle skąd się bierze tendencja do wychodzenie poza dotychczasową wiedzę i dokonywanie naukowych rewolucji? To nie jest dziedzina w której realizują się tylko wszelkiego rodzaju szarlatani i new age'owcy, bo wiele przewrotów dokonywano w ten sposób (kopernikański, einsteinowski, kwantowy) - u ich autorów istniało przekonanie, że ówczesna nauka nie radzi sobie ze wszystkimi problemami i należy coś zmienić. Zaznaczam, że było to często samo przekonanie, na udowodnienie którego trzeba było jeszcze lat pracy.

Zatem jest w człowieku coś, co nakazuje mu odstąpić od sceptycyzmu by mogła dokonać się rewolucja. Jestem zdania, że ten sam czynnik odpowiada za usilną wiarę w jakąś najwyższą istotę, stwórcę czy wielkiego mechanika wszechświata, choć to zupełnie niemożliwe do udowodnienia. Rzecz jednak w tym, żeby tak zgrać sceptycyzm i otwartość umysłu, by nauka szła naprzód a nie wikłała się w jakieś transcendentalno-magiczne rwetesy.  :)
"Był to chłopak tak piękny, że nie musiał się nawet myć" - T. Konwicki, "Dziura w niebie"

Offline Szobako

  • Wyzwoleniec
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Płeć: Kobieta
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #40 dnia: Kwiecień 25, 2009, 02:50:14 pm »
Ja w żadną najwyższą istotę nie wierzę, ponieważ zrodziła by ona pytanie bez odpowiedzi "skąd wzięła się najwyższa istota'. Więc uważam, że bez sensu komplikować sobie świat i mechanizmy nim kierujące.

Uważam, że ważne są nauki badające otaczającą rzeczywistość jak i człowieka, tylko razem mogą wnieść coś nowego. Ale teoria, jakoby człowiek (jakaś jego część, nieważne jaka) mogła krążyć w czasoprzestrzeni, nie jest moim zdaniem, jak to nazwałeś "transcendentalno-magicznym rwetesem". Może się okazać, że to całkiem logiczne wyjaśnienie pewnych zjawisk.

Mnie ogólnie szalenie interesuje pojęcie czasu, przestrzeni i materii. Sądzę też, że nauka na obecnym poziomie, w odniesieniu do tego ile jeszcze przed nią wyzwań i kolosalnych odkryć, nie prezentuje się jakoś szczególnie rewelacyjnie. A trzeba też pamiętać, że nasze obecne pojmowanie rzeczywistości, nie musi być tym właściwym. Ja to biorę zawsze pod uwagę. Wiele jeszcze może nas zaskoczyć. A kluczem do postępu naukowego jest stawianie sobie pytań (hipotez), nawet tych odbiegających od, jak wcześniej napisałeś, paradygmatów. Aha, no i podkreślam, że dostrzegam granice absurdu (teoria kreacjonistów).

Offline Sajuuk'

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 019
  • Płeć: Mężczyzna
  • z'; DROP TABLE profile; --
    • sireliah.com
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #41 dnia: Kwiecień 25, 2009, 10:21:40 pm »
Cytat: Szobako
Ja w żadną najwyższą istotę nie wierzę, ponieważ zrodziła by ona pytanie bez odpowiedzi "skąd wzięła się najwyższa istota'. Więc uważam, że bez sensu komplikować sobie świat i mechanizmy nim kierujące.

W porządku, nie musisz przedstawiać racjonalistycznego "wyznania wiary", tu są sami tolerancyjni ludzie.  :)

Chodzi mi raczej o to, że jeśli przyjmiesz możliwość zobaczenia przyszłości we śnie, to niewiele już brakuje by odrzucić hurtem całą weryfikowalną wiedzę i zacząć czytać horoskopy, badać wpływ konfiguracji planet na życie, unikać przechodzenia pod drabiną i nosić króliczą łapkę, bo przecież nie zaszkodzi.   :)

Oczywiście celowo przesadzam, jednak wiesz o co mi chodzi. Bazując jedynie na wiedzy hmm... indywidualnej czy też zasłyszanej można nieźle się przejechać, najlepszy przykład Crookes'a, który zajął się w końcu parapsychologią i jako naukowiec zaczął budzić najwyżej politowanie (to chyba on dał się oczarować tej dziewczynie, Florence, co miała się zamieniać w ducha Katie King  :D ). Chodzi mi też o to, że dziś znacznie trudniej pojedynczemu człowiekowi uporać się z ogromem nauk, by choćby je dobrze zrozumieć, a nie wspominając już o stawianiu tez i bronieniu ich. Grunt jest grząski i niewiele trzeba by naruszyć tabu i znaleźć się poza nawiasem "poważnych" badaczy.

Uważam, że nie warto zanadto przejmować się treścią snów, o ile odbiega jakoś radykalnie od normy (jeśli co noc kogoś mordujesz, to trzeba już interweniować.  :) ). Sny mogą mieć jakiś ewolucyjny sens, ale nie oznacza to, że koniecznie zawierają jakąś fundamentalną prawdę. Niewykluczone, że są taką ślepą kiszką - właściwie niczemu nie służy, jest tylko efektem ubocznym ewolucji. Tak samo o ile faza REM przydaje się bo człowiek może się z niej szybko wybudzić i szybciej obronić przed drapieżnikiem, to nie sądzę by sny dawały jakąś przewagę w przetrwaniu. Oczywiście wysłucham kontrargumentów, bo to teoria pisana na kolanie. 
"Był to chłopak tak piękny, że nie musiał się nawet myć" - T. Konwicki, "Dziura w niebie"

Offline haael

  • Starszy Gildii
  • *******
  • Wiadomości: 10 000
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polska polska nie ciapolska.
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #42 dnia: Kwiecień 27, 2009, 05:54:03 pm »
Cytuj
Oczywiście wysłucham kontrargumentów, bo to teoria pisana na kolanie.
Moim zdaniem sny mogą przepowiadać przyszłość, ponieważ każdy z nas ma tą naturalną zdolność. I zero w tym parapsychologii - potrafimy przewidzieć, że jeżeli puścimy piłkę, to spadnie na dół, prawda? Nie jest to żaden dar proroctwa, tylko zwykła "znajomość" praw rządzących światem. Każdy z nas ma intuicję, która pozwala z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, co się stanie w naszym życiu emocjonalnym, wykształconą przez ewolucję. Teoretycznie na jawie też mamy taką zdolność, ale nikt się jej nie uczy wykorzystywać.

Snów nie należy interpretować dosłownie ani przy pomocy senników. Najlepiej opowiedzieć je psychologowi.

Cytuj
Dlaczego ludzie tak bardzo chcą wierzyć, że istnieje pewien obszar, w którym nauki empiryczne będą bezsilne?
To przecież niezaprzeczalny fakt. Chyba, że nasze mózgi są w stanie zrozumieć wszystko.
Prepara tu palo en mano, que hay vienen los hombres malos.
Prepara tu palo hermano, que hay vienen los hombres malos.

Offline Ramidas

  • Młodszy Terminator
  • **
  • Wiadomości: 145
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #43 dnia: Kwiecień 27, 2009, 07:54:27 pm »
A nie są?

Dla mnie sny, to po prostu skutki konsolidacji pamięci, efekt uboczny odprężania się mózgu, który wchodzi na nieco niższe częstotliwości. Mieszanka wspomnień, lęków, obaw, pragnień, etc. A ponieważ dziennie ludzki mózg odbiera tak astronomiczną liczbę bodźców i wykonuje tyle operacji (gdyby próbować to zapisać przy pomocy jednostek pamięci komputera naprawdę wyszłaby astronomiczna liczba), to szansa, że mózg podczas snu może zmontować z tego coś co się następnego rzeczywiście się wydarzy jest nawet całkiem spora. Zresztą jaka jest proporcja waszych snów proroczych do wszystkich pozostałych? 1:10? 1:100? 1:1000?

Jak to jest, że u wielu osób po dniu spędzonym na grzybobraniu (podczas którego przez parę godzin usilnie wizualizujesz sobie grzyby pod każdą kępką mchu) śnią się grzyby? Czemu znacznie częściej śnimy o codzienności, a nie np, o rzeczach z grubsza nierealnych?
Gdy rozmawiasz z idiotą dobrze jest mieć pewność, że on nie robi tego samego...

Offline Sajuuk'

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 019
  • Płeć: Mężczyzna
  • z'; DROP TABLE profile; --
    • sireliah.com
Odp: Sny - widzenie przyszłości, czy ludzkie marzenia...
« Odpowiedź #44 dnia: Kwiecień 27, 2009, 08:10:13 pm »
Cytat: haael
I zero w tym parapsychologii - potrafimy przewidzieć, że jeżeli puścimy piłkę, to spadnie na dół, prawda?

Zadziwiające, że sam dałem w tym temacie taki przykład, nie zastanawiałeś się przypadkiem czy jesteś moim subkontem?

Cytuj
To przecież niezaprzeczalny fakt. Chyba, że nasze mózgi są w stanie zrozumieć wszystko.

Obszar niepoznawalny naukami empirycznymi a nie za pomocą naszych mózgów. Wbrew pozorom to kolosalna różnica, bo mózg jest tylko (czy też aż) produktem ewolucji i można wyobrazić sobie potężniejsze narzędzie poznania. Jednak jeśli pewna część rzeczywistości nie da się wyjaśnić za pomocą systematyki naukowej, to siedzimy po uszy w g, no krótko mówiąc mamy przewalone, bo to oznacza, że pełne poznanie WSZYSTKIEGO* jest z gruntu niemożliwe.

*Oczywiście nie chodzi mi o pędy, położenia, itp. wszystkich cząstek tylko o prawa nimi rządzące.

Cytuj
Dla mnie sny, to po prostu skutki konsolidacji pamięci, efekt uboczny odprężania się mózgu, który wchodzi na nieco niższe częstotliwości.

Przez analogię komputery śnią najprawdopodobniej podczas defragmentacji dysku.  :D
"Był to chłopak tak piękny, że nie musiał się nawet myć" - T. Konwicki, "Dziura w niebie"