trawa

Autor Wątek: Grindhouse  (Przeczytany 7477 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline steelie

Grindhouse
« dnia: Lipiec 19, 2007, 12:39:50 am »
Grindhouse
Rodriguez i Tarantino znowu świetnie wyszli na współpracy. Obie części bardzo przypadły mi do gustu, choć każda z innego powodu. Planet Terror - humor, postacie i przede wszystkim doskonała stylizacja, czasem można się było zapomnieć i naprawdę uwierzyć, że to jakiś horror klasy c sprzed kilkudziesięciu lat. Death Proof - jak zawsze u Tarantino dialogi miażdżą, bardzo fajne zdjęcia, niektóre ujęcia po prostu zapierają dech w piersiach, emocjonujące i dynamiczne sceny samochodowe, spokojnie mogę powiedzieć, że jedne z lepszych jakie widziałem. No i diaboliczny Kurt Russel.
A, Thanksgiving i Machete to najlepsze z trailerów

Offline Mysza_

Grindhouse
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 20, 2007, 11:49:44 pm »
w Grindhous, film  Planet terror + wszystkie trailery to zdecydowanie największe plusy tego  "seansu". Z filmem Tarantino jest natomiast problem. łączne 20 minut świetnych technicznie scen samochodowych, świetnie zgrana z obrazem muza + niestety denne i nuudne do potęgi dialogi o dupie maryni. Tarantino zapewne chciał poprzez nie coś przekazać jednak ja nie widzę sensu w (uwaga spojlery :roll:  )  pieprzeniu o niczym. Większość filmu to niestety gadanie, gadanie i gadanie. tak jak w poprzednich filmach T. to gadanie postaci było zadziwiająco wciągające, tak tu wywołuje pytanie: " o co chodzi, co sie dzieje i za co nas reżyser chłosta tymi tekstami po uszach ?! "
  generalnie  Grindhouse można  zobaczyć bo więcej jest plusów niż minusów. czysta rozrywka i tyle( minus gadanie lasek w DP...tak wiem , powtarzam się.)
 widziałem całości i to nie w kinie jakby ktoś pytał. wstyd mi jak cholera >:P  

Offline agata6918

Grindhouse
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 21, 2007, 01:28:20 pm »
Wczoraj widzialam najnowsze dzieło Tarantino "Grindhouse:vol 1. Death proof". Film (jak kazdy Tarantino:)) jest poprostu świetny!! Death proof pozytywnie mnie zaskoczyl, tym bardziej ze slyszalam wiele negatywnych opinii na jego temat-podobno w USA film odniosl straszna klape:( ... Wiem, ze nie wszyscy lubia kino Tarantino, dlatego tez nie sadze zeby kogos namawiac, bo jesli ktos nie lubi jego filmow to i tak na niego nie pojdzie..., a milosnikom Tarantino chyba nie trzeba go reklamowac, bo i tak na niego pojda(o ile juz wczoraj nie poszli)  Film wymiata... Pozdrawiam.
To teraz czekam na "Grindhouse:Planet terror":P

Offline Lieut. Col. Bill Killgore

Grindhouse
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 21, 2007, 07:18:22 pm »
a jak nie jestem fanem filmow tarantino a grindhouse i planet terror mi sie podobaly?
ćpać i ruchać

Offline Krova

Grindhouse
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 26, 2007, 09:51:07 pm »
Death proof.


 Dialogi niby Tarantinowskie, ale nie to co "pulp fiction", tutaj było nudnawo. Ale ostatnie 20 min filmu obejrzałem z bananem na gębie :D
/人◕ ‿‿ ◕人\

Offline 4-staczterdzieściicztery

Grindhouse
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 30, 2007, 10:07:21 am »
"Grindhouse vol. 1: Death Proof" - kolejny film Tarantino, który dobrze się ogląda. Na początku trochę przynudza, ale po scenie pokazującej dlaczego należy zachować przepisy bezpieczeństwa jadąc samochodem ( np. zapinać pasy, siedzieć, a nie leżeć w fotelu ), jest dużo lepiej. Pościgi, Kurt Russell w dobrej formie, kilka ciekawych postaci kobiecych, and last but not least, sporo gadania o niczym, co ma swój urok.

Z zainteresowaniem oczekuję na "Planet Terror".
"Życie to banda włóczących się razem komórek, mających wspólny cel."

Offline Kormak

Grindhouse
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 10, 2007, 01:31:11 pm »
Wczoraj właśnie obejrzałem jeszcze raz "Death Proof" i przychylam posta.
Dziewczyny są boskie, szczególnie Vanessa Ferlito (lap dance!) i Rosario Dawson (tempo i styl jej nawijki rządzą). Kurt Russel pokazał wszystkim jak się gra, kto wie czy to nie jego najlepsza kreacja od czasów Snake'a Plisskena. Jego dialog z Butterfly NISZCZY.


Cały dzień w kółko słuchałem dwóch kawałków z soundtracku - znowu się Tarantino udało. "Hold Tight" Dave Dee, Dozy, Beaky, Mick & Tich w scenie tuż przed pierwsza kraksą genialnie pasuje i buduje napięcie do niemożliwego pułapu. To perfekcyjny przykład na to, jak dobrą piosenką stworzyć nową jakość w filmie.

Offline Kud7aty

Grindhouse
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 18, 2007, 01:34:17 pm »
Obejrzałem Death Proof i nie sposób nie przyznać racji - panienki wymiatają  8) Tylko polscy dystrybutorzy nieco zmniejszyli przyjemność z oglądania tegoż filmu - przecież prawdziwe grind house'y polegały na puszczaniu 2 kiepskich filmów akcji, w przerwie między którymi puszczano trailery filmów podobnej jakości. A to co nam urządzono wygląda mi na zwykłe wyciąganie kasy od widzów  :?
img]http://img220.imageshack.us/img220/622/sygnakudlatybv5.png[/img]

Offline Dr.Crane

Grindhouse
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 18, 2007, 03:34:00 pm »
No wlasnie, co z tymi trailerami? Ktos wie czy je wogle bedzie mozna gdzies zobaczyc? Moze w Planet Terror?
ever see the sky, never touch the sun, nothing more left but run run run...

Offline Kud7aty

Grindhouse
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 18, 2007, 03:48:34 pm »
Cytat: "Dr.Crane"
No wlasnie, co z tymi trailerami? Ktos wie czy je wogle bedzie mozna gdzies zobaczyc? Moze w Planet Terror?


Poszukaj na youtubie, są tam wszystkie :!:
img]http://img220.imageshack.us/img220/622/sygnakudlatybv5.png[/img]

Offline ManiaC

Grindhouse
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 18, 2007, 01:54:43 pm »
Grindhouse vol. 2: Planet Terror.

Wszyscy, którzy poprzestali na vol.1 Death Proof powinni tak trzymać nadal. PT to obraz naprawdę bardzo żenujący. Fabuła filmu jest zbędna, bo chodzi w nim tylko i wyłącznie o tzw. rzeźnie. Latające części ciała po całym ekranie i inne tego typu arażacje są nudne niczym flaki z olejem.
Motys z bronią zamiast nogi to już wogóle dla mnie śmiech na sali i najbardziej żenujący pomysł roku.

Trzymajcie się od Planet Terror z daleka!
Nie staraj się zrozumieć wszystkiego, bo wszystko stanie się niezrozumiałe"

Demokryt

Offline Clayman_

Grindhouse
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 18, 2007, 01:59:24 pm »
bez sesu

najpierw wymieniasz glowne zalety filmu a potem go odradzasz
:<Życie bez rzadów Tuska jest dla mnie niczym...>:.

Offline ManiaC

Grindhouse
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 18, 2007, 02:11:15 pm »
Cytat: "Clayman_"
bez sesu

najpierw wymieniasz glowne zalety filmu a potem go odradzasz


Dla mnie to nie są zalety. To jest żenujący film i tyle.
Chyba, że ktos jest miłośnikiem tego typu klimatów to zrozumiem.
Nie staraj się zrozumieć wszystkiego, bo wszystko stanie się niezrozumiałe"

Demokryt

Offline skil

Grindhouse
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 19, 2007, 06:24:54 pm »
Cytat: "ManiaC"
Trzymajcie się od Planet Terror z daleka!


śmiem stwierdzić, że "planet terror" jest filmem znacznie lepszym od "death proof".
jest żenujący, i właśnie taki miał być. to dziwne, że spore grono osób nie dostrzega ewidentnej ironii i dystansu z jakim ten film traktuje śmiertelnie poważne kino grozy :roll:
qui hic minxerit aut cacaverit, habeat deos superos et inferos iratos

Offline ManiaC

Grindhouse
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 22, 2007, 12:29:34 pm »
Cytuj
śmiem stwierdzić, że "planet terror" jest filmem znacznie lepszym od "death proof".


Żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo do wypowiedzenia swojego własnego zdania, tak samo jak i każdy ma prawo się z nim nie zgodzić.

Cytuj
est żenujący, i właśnie taki miał być. to dziwne, że spore grono osób nie dostrzega ewidentnej ironii i dystansu z jakim ten film traktuje śmiertelnie poważne kino grozy


A to bardzo ciekawa teoria. Skoro sam twierdzisz, że ten film jest żenujący to czego nie zrozumiałeś w mojej wypowiedzi na temat tego filmu? Chcesz mi powiedzieć, że Rodriguez nakręcił ten film niskiej jakości tylko po to, aby pokazać ironię i dystans? Coś ta teoria się całości nie trzyma, a przynajmniej mnie nie przekonuje. Nie wiem jak można tandetą i żenującym obrazem pokrytym grubymi warstwami krwi i flaków cokolwiek zilustrować, a już tym bardziej na coś zwrócić uwagę.
Nie staraj się zrozumieć wszystkiego, bo wszystko stanie się niezrozumiałe"

Demokryt