Gildia Filmu (www.film.gildia.pl) > Forum Filmu

Co ostatnio oglądałeś BEZNADZIEJNEGO? II

(1/70) > >>

Jimmy:
Dla ułatwienia moderacji, wątek w nowym wcieleniu.


Są dwie proste zasady:

1) Oczywiście obowiązuje regulamin Forum Filmu i regulamin ogólny

2) Szczególną uwagę zwracam na punkty 4-7 regulaminu, to znaczy:
a) jeżeli o danym filmie istnieje odrębny temat to w nim prowadzimy dyskusję
b) nie spamujemy, wypowiadamy się grzecznie, nie obrażamy, nie używamy wulgaryzmów, piszemy po polsku (nie po "polskiemu")
c) wypowiadamy się obszerniej niż jednolinijkowe stwierdzenia (przypominam że to forum DYSKUSYJNE) typu Widziałem "ABC" - niezła chała - to samo tyczy się komentarzy do wypowiedzi wcześniejszych (mówiąc inaczej: nie informujemy tylko, że ostatnio coś obejrzeliśmy, albo że się nie zgadzamy z przedmówcą, ale wyjaśniamy dlaczego nam się podoba skoro umieściliśmy go w temacie "co fajnego widziałem", lub dlaczego się nie zgadzamy)

Oczywiście zasady te będą egzekwowane - od usuwania postów po wlepianie ostrzeżeń notorycznie łamiącym...
Miłych i owocnych dyskusji :)

Gietki:
Nie wiem czy to był... zły film, bo fabułę miał nawet zabawną... ale to z pewnością najobrzydliwszy film jaki widziałem. Wiem wiem. Realizm, ale na miłość boską bez przesady. Mowa o APOCALIPTO.

Kormak:
"WAR" - jak można z filmu, w którym na przeciwko siebie stają Jason Statham i Jet Li, zrobić taki niewypał? Sztampa do bólu, każdy dialog i scenę da się przewidzieć zanim nastąpi. Kiepskie walki (i mało ich), a to dziwne, bo robił je Corey Yuen. Wątki tak nieprawdopodobnie głupie, że aż przykro było patrzeć, jak tacy fajni aktorzy kina akcji marnują się w tym gnoicie. "Transporter" czy "Crank" miały przynajmniej styl, fajne zdjęcia i widowiskowe walki. "War" jest gorsze nawet od durnych filmów Andrzeja Bartkowiaka.

ManiaC:
Live Free or Die Hard, czyli w skrócie Die Hard 4.

Zdecydowanie przekombinowana część najbardziej ze wszystkich.
Jeżeli to już jest koniec serii to w raczej słabym stylu.
Film się poprostu opgląda i nic więcej. Bez polotu bez wczuwania się.
Obejrzeć, odznaczyć i zapomnieć.

potworek:
Wesele w reżyserii Andrzeja Wajdy - zrobione zbyt chaotycznie. IMO ciekawe, fantastyczne postacie zbyt poucinane. Film ogląda się bardzo ciężko. Jedyny plus to Maja Komorowska i taniec pana młodego przed domem (chyba najlepsza scena w filmie - nie ma jej w wersji książkowej)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej