Gildia Filmu (www.film.gildia.pl) > Forum Filmu

Co ostatnio oglądałeś FAJNEGO? II

(1/175) > >>

Jimmy:
Dla ułatwienia moderacji, wątek w nowym wcieleniu.


Są dwie proste zasady:

1) Oczywiście obowiązuje regulamin Forum Filmu i regulamin ogólny

2) Szczególną uwagę zwracam na punkty 4-7 regulaminu, to znaczy:
a) jeżeli o danym filmie istnieje odrębny temat to w nim prowadzimy dyskusję
b) nie spamujemy, wypowiadamy się grzecznie, nie obrażamy, nie używamy wulgaryzmów, piszemy po polsku (nie po "polskiemu")
c) wypowiadamy się obszerniej niż jednolinijkowe stwierdzenia (przypominam że to forum DYSKUSYJNE) typu Widziałem "ABC" - niezła chała - to samo tyczy się komentarzy do wypowiedzi wcześniejszych (mówiąc inaczej: nie informujemy tylko, że ostatnio coś obejrzeliśmy, albo że się nie zgadzamy z przedmówcą, ale wyjaśniamy dlaczego nam się podoba skoro umieściliśmy go w temacie "co fajnego widziałem", lub dlaczego się nie zgadzamy)

Oczywiście zasady te będą egzekwowane - od usuwania postów po wlepianie ostrzeżeń notorycznie łamiącym...
Miłych i owocnych dyskusji :)

steelie:
Wielka cisza
Niemal trzygodzinny film, sytuacje, w których ktoś się odzywa można policzyć na palcach jednej ręki. Dokument o mnichach z zakonu w Grenoble - najbardziej rygorystycznego na świecie. Rozmowy dozwolone tylko w pewnym określonym czasie, ubóstwo, praca. Piękny film, pokazuje rytm życia klasztoru na tle natury, na tle świata, powolny, niezmienny. Świetna jest scena na samym początku, gdy klasztor pojawia się na chwile w mgle, po chwili znowu się w niej zanurzając. Ma się wrażenie, jakby to miejsce było poza naszą rzeczywistością, nierealne. W oczach zakonników widać niesamowity spokój i cichą determinację i można uwierzyć, że ta tytułowa wielka cisza, ich niekończące się ora et labora pozwoliło im dojrzeć coś niezwykłego, że są oni po prostu bardzo szczęśliwymi ludźmi.

Jimmy:
"Ludzkie dzieci" (Children of Men, 2006, reż. Alfonso Cuaron) - niezła fantastyka bliskiego zasięgu, fajne niepokojące klimaty beznadziei i upadku społeczeństwa, chaosu i pustki (oglądając przychodziły mi na myśl - w sumie sam nie wiem czemu, chyba właśnie ze względu na taki klimat, bo tematycznie trochę odległe - 28 dni później (ten mi się jeszcze przypominał ze względu na montaż i pracę kamery) i 451 Fahrenheita; były głosy porównujące do V jak Vendetta ze względu na totalitaryzm na Wyspach, ale osobiście tego ostatniego nie widziałem). Dobry Clive Owen, bardzo dobry Michael Caine. Ciekawy pomysł. Niestety równocześnie trochę słabe poprowadzenie i rozwiązanie fabuły i, chyba, rozłożenie akcentów. Miałem wrażenie, że twórcy nie mogą się zdecydować czy kręcą fantastykę, moralitet i rozważania nad kondycją ludzkości, czy głos polityczny o autorytaryzmie i polityce imigracyjnej Brytyjczyków. Fajnie zobaczyć dobry angielski film, fajnie zobaczyć fantastykę bliskiego zasięgu, bez obcych, wybuchów, statków kosmicznych itp. Szkoda, że pomysłowi, aktorom i nastrojowi filmu, trochę nie dorównał scenariusz.

greah:
Transformers

Sądziłem, że odpuszczę po 10 minutach seansu a tu mnie nieźle zaskoczono. Jako ekranizacja komiksu idealny - bardzo dobrze oddaje cukierkowość przepełnionych patosem kreskówek z lat '90. W kilku momentach z lekka mdły ale nadrabia to scenami jak ta z muzyką Hotei czy dialog nt. japońskiego pochodzenia robota.
Nie wiem jaką kategorię wiekową dostał ale widać, że to produkcja dla dzieci - przez cały film nie widać tu ni kropli krwi (nie licząc delikatnie zakrawionej ręki żołnierza w katarskiej wiosce), nie ma dramatycznych scen a wszystko kończy się happy endem.

Twórcy poszli w dobrą stronę - sądziłem, że ten film to będzie mroczna historia walki dwóch obozów gdzie trup ściele się gęsto, matki opłakują swe dzieci a wielk zły robot przegrywa ale i tak zabiera ze sobą wielkiego dobrego robota a dostałem ekranizację "z jajem" i właśnie to mi się najbardziej podoba.

Charlie86x:
"Tropiciel" – (Pathfinder)

Całkiem przyzwoity film, opowiadający (rzekomo) indiańską legendę o przybyciu na ich ziemie wikingów. Film ten nie grzeszy ilością dialogów, ale to nadaje mu tylko specyficznego uroku.
Pod względem graficznym film jest pierwsza klasa, kostiumy wikingów i scenografia naprawdę ”przypadają” do gustu.
Co do fabuły to porzucony podczas pierwszego najazdu wikingów chłopiec, mści się na nich kiedy wracają po latach. Całość to wielka gonitwa i ucieczka. Co ja będę tłumaczył, ten film naprawdę warto obejrzeć.
Aha coś więcej na temat filmu:
http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=23495

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej