gildia.pl
Marzec 20, 2010, 04:46:33 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  

Strony: 1 ... 19 20 21 [22]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Co ostatnio czytaliście II  (Przeczytany 64964 razy)
HaaYaargh
Nosiciel Wody
*
Offline Offline

Wiadomości: 69


Jestem strasznym piratem


WWW
« Odpowiedz #315 : Styczeń 01, 2010, 03:07:59 »

Przeczytałem książkę Trzej Muszkieterowie Aleksandra Dumas

Jakie są moje odczucia? Bardzo pozytywne, zawsze podobały mi się takie awanturnicze opowieści w konwencji Płaszcza i Szpady, panowie z podkręcanym wąsem, z zawadiackim kapeluszem szlachetnie walczą w obronie honoru swojego i jak swoich ukochanych.

Książka opowiada o przygodach trzech muszkieterów Atosa, Portosa i Aramisa, oraz D'Artagnana który dopiero po około 3/4 książki wstąpił do oddziału pana de Treville. Z początku mamy do czynienia z pojedynkami, kiełkującą przyjaźnią bohaterów, przystosowywaniem się D'Artagnana to życia w Paryżu. Później akcja nabiera tempa, intryga goni intrygę, dworskie spiski sa na porządku dziennym, wszystko zdaje się dotyczyć naszego młodego szermierza, a do tego te problemy miłosne...

Co do bohaterów, to skromnym moim zdaniem tytuł nie pasuje, owymi postaciami choć zawsze są w centrum postaci nie zajmuje się autor za często, szczególnie poczciwym Portosem który przypomina archetyp Krasnoluda Wink Praktycznie cała rzecz dzieje się wokół D'Artagnana, którego do w tytule nie uwzględniono, po równo miejsca z Portosem autor przeznacza dla służących Plancheta, czy Grimuarda.

Końcówka była tak zawiła, że musiałem ją doczytać bez robienia sobie przerwy, dlatego teraz jem zimny obiad, knucia Milady naprawdę zrobiły na mnie wrażenie, nie spotkałem się jeszcze z tak przebiegłą, do cna zepsutą famme fatale, gdybym pisał teraz maturę, wziąłbym temat o Kobiecie fatalnej, i wyrzuciłbym stamtąd oklepaną Lady Makbet. Jak mówiłem nie spotkałem jeszcze takiej osobistości jak i rl jak i w powieściach (wszak poprzednie książki jakie czytałem trudne sprawy rozwiązywały prościej, np: "Giń paskudny pomiocie piekieł, rach, ciach."). Z postępowania bohaterów jestem zadowolony, bo czasem się tak zdarza że wyzwę ich od niegodziwców, żal trochę ich straty, za dużo też miałem książek w których wszystko dobrze się kończyło, a ostatnie trzy były inne pod tym względem.

Swoją drogą lubię takie książki w których akcja długo podąża po bocznych torach, po prostu widać przygody bohaterów, podróże, rozwój postęp (to z gier rpg), wydarzenia które nie są na tyle ważne by po nich napisać The End, do których można się tak przywiązać by odkładać zakończenie tomu na następne dni, takim wzorem był dla mnie np. Wiedźmin.

Końcówka w której D'Artagnan dostaje awans od swojego największego wroga trochę mnie zaskoczyła, może przez ten fortel? Ale kogóż by on obchodził. W książce kardynał był przedstawiany w sposób jednoznacznie negatywny, wg. moich odczuć inaczej niż w rzeczywistości, ale musiał być prawda jakiś szwarc charakter Wink

Obaczajac powieść na wiki, zobaczyłem że są jeszcze dwie książki które traktują o naszych bohaterach, a o których nie słyszałem, pewnikiem, gdy znajdę je w mojej bibliotece zabiorę się za lekturę, tym czasem, czekam muszę uzbroić się w cierpliwość.

Edit:

I po przeczytaniu tej książki doszedłem do wniosku że nie trzeba być wielkim erudytą, mistrzem słów i półsłówek, nie potrzeba umiejętności pisania monologów o istocie człowieczeństwa na cztery strony, wystarczy dobry pomysł na fabułę i znajomość rzeczy.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 02, 2010, 02:57:08 wysłane przez HaaYaargh » Zapisane
Ribald
Steward
*
******
Offline Offline

Wiadomości: 6697



« Odpowiedz #316 : Styczeń 04, 2010, 02:51:16 »

Miasto i Psy - Mario Vargas Llosa

Przy nadmiarze innych zajęć lektura zajęła mi z górą pół roku, co niekoniecznie dobrze wpływało na moją percepcję opowieści. Llosa lubi czytelnikowi komplikować życie mieszając w narracji i chronologii wydarzeń; z drugiej jednak strony każdorazowe wejście w stworzony przezeń świat było momentem fantastycznym. Opowieść o kadetach ze szkoły Leoncio Prado nie pozostawiała obojętnym, a zarazem zmuszała do elastycznego podejścia w sympatiach/antypatiach do bohaterów. Autor świetnie rozprawił się z kulturą machismo, nie dając jednak przy okazji łatwych recept. Gdzieś cały ten świat jest unurzany w gównie, z którego jednak próbuje się na rożne sposoby wydobyć. Czy udanie to już temat na inną opowieść..
Zapisane

mam swoje zdanie, z którym się nigdy nie zgadzam
Hollow
Radca bracki
******
Online Online

Wiadomości: 4357


Pervert Mode lv 5


« Odpowiedz #317 : Styczeń 27, 2010, 03:02:58 »

Jacek Piekara "Ja. Inkwizytor" - i znowu powrót do świata gdzie Jezus zstąpił z krzyża i utopił we krwi ziemie świętą ze słowami "zabijajcie wszystkich uczniowie. Pan rozpozna swoich". Niestety zamiast kontynuować akcję z "Łowców Dusz" tym razem poznajemy historię kiedy Mordimer odbywał praktyki u inkwizytora będąc jeszcze w akademii, a potem jak rozwiązywał jedną ze spraw jako młodszy inkwizytor. W książce są niestety tylko dwa opowiadania, ale za to dość obszerne.
Zapisane

Joneleth
Służący
**
Offline Offline

Wiadomości: 82



« Odpowiedz #318 : Styczeń 27, 2010, 06:03:02 »

Z rzeczy, które ostatnio czytałem i mógłbym polecić.

Awantury na tle powszechnego ciążenia - Tomasz Lem

Wspomnienia syna na temat jego ojca. Kim był ojciec nie trzeba chyba mówić. Mogę polecić, aczkolwiek jest to raczej książka na wieczór, dwa. Łatwa, prosta, przyjemna. Dla fanów twórczości m.in Cyberiady pozycja obowiązkowa. Z uwagi na fakt, że nie jest pisana przez dziennikarza, a po prostu przez bliską osobą otrzymujemy raczej obraz "domowy", a nie zostajemy zarzucani jakimiś szczegółami z życia zawodowego, czy różnego typu wywodami filozoficznymi.

Dla mnie osobiście książka mogłaby być bogatsza, ale jak ostrzegł młodszy Lem na wstępie - wszystko co uznał za zbędne zostało wycięte. Niemniej jednak przyznam, że było kilka momentów, które naprawdę mnie rozbawiły. A zdarza się to raczej rzadko.
Zapisane
Ryceros
Szafarz bracki
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2613



« Odpowiedz #319 : Styczeń 28, 2010, 08:49:44 »

Ostatnio czytam sporo literatury rosyjskiej i niedawno wpadła mi w ręce książka (samego Nabokova wyobraźcie sobie):
"Obrona Łużyna".

Książka skończona już była pod koniec lat 20-tych, i po raz pierwszy drukowana była w odcinkach na łamach jakiegoś rosyjskiego emigracyjnego czasopisma wydawanego w Paryżu.
W Polsce natomiat oddana do druku została dopiero w 2005 roku nakładem wydawnictwa Muza SA.

Książka jest o walce człowieka z powracającą obsesją i o pogrążaniu się w coraz to większą paranoję.
Arcymistrz szachowy, Aleksander Iwanowicz Łużyn, po porażce z włoskim szachistą, kiedy to po pierwszych kilku ruchach upada jego starannie przemyślana obrona, doznaje załamania nerwowego. Słuchając porad lekarza i swojej żony postanawia zerwać z szachami raz na zawsze.
Niby to po udanej terapii, Łużyn trafia między ludzi i próbuje się "wkleić w tłum". Niestety z dnia na dzień traci kontakt z rzeczywistością i ponownie wpada w pochłaniający jego życie świat łamigłówek i kombinacji szachowych. Przestaje się niemal odzywać do ludzi, nie ma żadnych przyjaciół, jest gruby, nieporadny życiowo i święcie przekonany, że za to wszystko odpowiedzialny jest los, który rozgrywa z nim partię na "szachownicy życia", gdzie pionkami i figurami jest każdy napotkany człowiek, a skazanym na przegraną jest on sam. Bohater próbuje skupiać się niemal na każdej podejrzanej czynności wykonywanej przez ludzi otaczających go i doszukiwać się szac**jących podstępów, i coraz bardziej pogrąża się w beznadziejnej walce.

To także książka o wielkiej miłości bardzo nieszczęśliwego człowieka, która cały czas napotyka na swej drodze przeszkody. Trudno też powiedzieć, czy samobójcza śmierć bohatera jest przegraną, czy też uwolnieniem od niekończącej się, absurdalnej i paranoidalnej obsesji.

Szczególnie polecam ludziom lubiącym grywać w szachy Wink
Zapisane
Ryceros
Szafarz bracki
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2613



« Odpowiedz #320 : Styczeń 28, 2010, 08:53:04 »

Cytat: ryceros
szac**jących
ja jebe... Rolling Eyes
Zapisane
RossO
Niewolnik

Offline Offline

Wiadomości: 3


« Odpowiedz #321 : Luty 08, 2010, 03:27:21 »

A ja teraz czytam 5 część "Kluczy do Królestwa" Gartha Nixa. Jest to seria która opowiada o nastoletnim chłopcu Artuhurze, który ma problemy z astmą i podstępem zostaje wciągnięty przez Pana Poniedziałka w walkę z Dniami o klucze do Domu, który zbudowany został przez Architektkę jak i również poślednie królestwa (czyli ziemia i inne planety). Każda kolejna część począwszy od pierwszej nie wciąga na samym początku (przynajmniej mnie) lecz przeczytałem pierwszych kilka stron i książka wciąga jak mało która. Jeżeli nie umiecie czytac szybko(a lubicie czytac) to przeczytacie ponad 200 stron w kilka godzin jeśli się uprzecie. Ja przeczytałem 4 części z ciągu 1,5 tygodnia. Jeśli macie dostęp do tej serii to nie zastanawiajcie się tylko bierzcie ją do ręki i wciągnijcie się w wir walki z różnymi Niconiami i nie tylko. Ale nie będę tu dużo pisał bo wam opowiem każdą część i nie będziecie chcieli jej przeczytać...Wink
Zapisane
dahel
Niewolnik

Offline Offline

Wiadomości: 2


« Odpowiedz #322 : Luty 09, 2010, 10:02:58 »

"Achaja" Andrzeja Ziemiańskiego. Świetne, ciekawe, rozbudowane, pomysłowe i 3-tomowe:).
Zapisane

Now that you've found it, it's gone..
Now that you feel it, you don't..
...........You've gone off the rails....
Radan
Szafarz bracki
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2358


Zjem Twój mózg.


« Odpowiedz #323 : Luty 10, 2010, 05:16:18 »

To także książka o wielkiej miłości bardzo nieszczęśliwego człowieka, która cały czas napotyka na swej drodze przeszkody. Trudno też powiedzieć, czy samobójcza śmierć bohatera jest przegraną, czy też uwolnieniem od niekończącej się, absurdalnej i paranoidalnej obsesji.

Ożesz ty, kurna Confused.
Ryceros:
OSTRZEGAJ O SPOILERACH
Zapisane

Cytat: Anfan
To co napisałem to prawda więc nie wiem jak trzeba być ciemnym żeby się z tego śmiać.
Ryceros
Szafarz bracki
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2613



« Odpowiedz #324 : Luty 11, 2010, 01:14:00 »

Wrzuć na luz człowieku...
Zapisane
Radan
Szafarz bracki
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2358


Zjem Twój mózg.


« Odpowiedz #325 : Luty 11, 2010, 06:13:31 »

Ależ ja się nie spinam. Po prostu wydaje mi się, że to gruby spoiler.
Zapisane

Cytat: Anfan
To co napisałem to prawda więc nie wiem jak trzeba być ciemnym żeby się z tego śmiać.
Ryceros
Szafarz bracki
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2613



« Odpowiedz #326 : Luty 11, 2010, 06:54:22 »

Cytat: Radan
wydaje mi się, że to gruby spoiler.
Widywałem grubsze, na tylnich okładkach.
Zapisane
HaaYaargh
Nosiciel Wody
*
Offline Offline

Wiadomości: 69


Jestem strasznym piratem


WWW
« Odpowiedz #327 : Luty 17, 2010, 05:29:10 »

Jestem już na finiszu kolejnej książki Aleksandra Dumas, Hrabiego Monte Christo, mogę śmiało powiedzieć że jest to the best of the year książka z tych które czytałem, w roku 2009 (jest już 2010, ale podciągnąłem). Często mam tak z bardzo dobrymi książkami że odkładam ich zakończenie, po prostu nie chcę od razu kończyć, tylko dawkować ostatnie rozdziały, nawet i przez najbliższy tydzień.

To dzieło, gdzie intryga jest w intrydze, ostrze w ostrzu, wszystkie dążenia do zemsty Hrabiego są doskonale przemyślane, delikatnie i stopniowo wprowadzane w życie, choć czasem można odnieść wrażenie że oprócz osób zainteresowanych, nie ma innych na świecie, wszyscy "źli" się dorobili i wyprowadzili do Paryża. Dodatkowo jeszcze ta aura XIX gentelmenów, Paryża, to co lubię to co mi się podoba.

Sam pisarz, co też liczę na plus, unika gigantycznych monologów na pół strony o życiu i śmierci, metafizyce i innych bzdetach. Będę musiał poszukać po bibliotekach / sklepach innych książek jego autorstwa, bo reszta jest dosyć ciężko dostępna.
Zapisane
achillemarozzo
Czeladnik
***
Offline Offline

Wiadomości: 258


« Odpowiedz #328 : Luty 18, 2010, 04:24:26 »

Wziąłem i przeczytałem sobie powieść Michaela Fabera "Szkarłatny płatek i biały" - i naszła mnie jednoczesnie satysfakcja i irytacja. Pokrótce, pod koniec lat 70-tych XIX wieku bogaty a obleśny mieszczuch kontraktuje sobie na stałe usługi luksusowej kur...tyzany, dzieweczki inteligentnej, wrażliwej a tłamszonej przez bezlitośnie dziki kapitalizm. Satysfakcjonujący i to bardzo, jest sposób, w jaki knigę napisano: scenografia (Londyn) przyprawia dosłownie o zawrót głowy, język jest bardzo plastyczny, człek się czuje jakby sam się znalazł na proszonych balach, w operze, a za chwilę w nożowniczym zaułku czy norze gruźliczej panienki za szylinga. Tyle, że za nic nie mogę zrozumieć, czemu to całe bogactwo posłużyło do opowiedzenia o romansie, którego strony zachowują się w dosyć niezrozumiały sposób. Czyli za wykonanie nalezy się szóstka, za treść już tylko 4-. Ale czyta się jednak bardzo smacznie.               
Zapisane

"Żądam, by uszanowano we mnie godność człowieka, to jest jednostki o wartości nie mniejszej niż świnia!"
                                                                         KuK feldkurat Otto Katz
zielony129
Wyzwoleniec
*
Offline Offline

Wiadomości: 5



WWW
« Odpowiedz #329 : Luty 25, 2010, 02:37:10 »

A ja czytam "Historie Templariuszy". Ostatnio mam pociąg do książek historycznych Smile A jak skończę to się zastanawiam nad
"Córką Krwawych- Tom I Trylogii Czarnych Kamieni". Czytał może ktoś może? Bo po opisie to się nie zdecydowałem do końca czy warto  Confused
Zapisane
Strony: 1 ... 19 20 21 [22]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

© 2008 Gildia.pl Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Forum Q&A: forum@gildia.pl