trawa

Autor Wątek: Stare ale jare  (Przeczytany 6882 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Manowar

Stare ale jare
« dnia: Styczeń 19, 2007, 03:14:44 pm »
Rozwój gier planszowych obecnie opiera się w dużej mierze na grach na podstawie gier komputerowych (Warcraft), czy dzieł literackich (Game of Thrones). Gierka na podstawie G.R.R. Martina bardzo mi się podoba, zawiera wiele nowych pomysłów, jak również zawiera w sobie kilka już poznanych. Może i nowe planszówki są jakościowo lepsze i bardziej udoskonalone, ale nie wiem czy przebiją te stare. Na pewno wszyscy / lub większość, pamięta jakim hitem była Magia i Miecz i te spędzone godziny z przyjaciółmi prowadząc swoich bohaterów przez przeróżne, jakby nie patrzyć, krainy. Do niezapomnianych także śmiałbym zaliczyć serię gier firmy Encore. Gwiezdny Kupiec choć może z pozoru trudny, ale jak dla mnie do dzisiaj doskonały. Z innej beczki, wychodziły takie gry, przynajmniej znałem je ze strony niemieckojęzycznej. Podkładka tekturowa, a ściany i figurki plastikowe. Może był to Dungeons & Dragons, nie wiem, ale chodziło się po lochach i wbijało się szkieletory z powrotem w ziemię, aż dochodziło się do jakiejś wieży gdzie czekał mag, który wykańczał całą drużynę. A jakie są wasze odczucia ze starych planszówek?

Offline MAGOG AGOG

Stare ale jare
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 19, 2007, 11:15:52 pm »
Cytuj
Rozwój gier planszowych obecnie opiera się w dużej mierze na grach na podstawie gier komputerowych (Warcraft), czy dzieł literackich (Game of Thrones)

absolutne bzdury pleciesz. wlasciwie jedynym wydawnictwem, ktore tworzy gry na podstawie znanych juz gdzie indziej, wyrobionych marek jest amerykanskie fantasy flight games - z ktorego pochodza obie wymienione przez ciebie pozycje. swiat gier planszowych jest o wiele szerszy - wystarczy wspomniec o bijacych na glowe i cieszacych sie o wiele wieksza popularnoscia wsrod fanow gier planszowych eurograch. ot chocby wydany niedawno Caylus, ktory wskoczyl od razu do 1 dziesiatki najlepszych gier planszowych czy wydany pod koniec zeszlego roku, przez francuskie days of wonder - battlelore (ktory w zasadzie jest wypadowa miedzy eurogra, amerykanska planszowka i gra bitewna), ze nie wspomne ogromnej ilosci innych, co roku ukazujacych sie tytulow, przy ktorych dokonania ffg sa kropla w morzu.
Cytuj
Może i nowe planszówki są jakościowo lepsze i bardziej udoskonalone, ale nie wiem czy przebiją te stare.

przebijaja. piszesz o magii i mieczu, podrobce games workshopowego talsimanu - obecnie jest conajmniej kilka gier przygodowych, ktore zlozonoscia i wykonaniem mim'a rozkladajana lopatki - ot chocby runebound (z dziesiatkami dodatkow), descent, world of warcraft, arkham horror, wydawany u nas i dosc popularny dungeoneer itd itp. zreszta podobno talisman (czyli magia...) ma byc wznowiony w tym roku na zachodzie (bedzie to juz bodajze 3 edycja)
Cytuj
Gwiezdny Kupiec choć może z pozoru trudny, ale jak dla mnie do dzisiaj doskonały.

lubisz gry ekonomiczne - proponuje caylusa czy puerto rico, niekwestionowanych krolow wsrod gier ekonomicznych na swiecie. wolisz klimaty s-f - twilight empire - laczy strategie, dyplomacje i ekonomie - obecnie ukazal sie pierwszy dodatek wprowadzajacy wiele urozmaicen do i tak jednej z najbardziej rozbudowanych gier jakie istnieja.
Cytuj
Może był to Dungeons & Dragons, nie wiem, ale chodziło się po lochach i wbijało się szkieletory z powrotem w ziemię, aż dochodziło się do jakiejś wieży gdzie czekał mag, który wykańczał całą drużynę

a moze byl to warhammer quest? obecnie godnym a i zapewne przebijajacym questa i inne dungeon crawlery tytulem jest descent: journeys in the dark - gra, w ktorej druzyna graczy walczy przeciwko mistrzowi podziemii (takze gracz, ukladajacy scenariusze) goniac za potworami, doswiadzceniem i skarbami - ot istne przeniesieni komputerowego diablo na plansze.
Cytuj
A jakie są wasze odczucia ze starych planszówek?

ano takie, ze sentyment sentymentem, ale to co obecnie jest wydawane, stoi na tak wysokim poziomie zarowno pod wzgledem zasad jak i oprawy, ze w "stare" gry mozna pograc wlasnie tylko z sentymentu. jesli oczywiscie ma sie czas, bo nowe tytuly wychodza w zastraszajacym tempie i ilosciach (sam mam ich sporo i na dobra sprawe rzadko, o ktorych moge powiedziec, ze udalo mi sie je wyeksploatowac).
 will summon every kind of terror against Gog, says the Lord GOD; every man's sword will be against his brother.
Exekiel 38:15-23

Offline Manowar

Stare ale jare
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 20, 2007, 08:45:06 am »
W nawiasach podawałem tylko przykłady gier, a nie że to są jedyne gry na świecie. Poza tym pisałem "nowe planszówki są jakościowo lepsze i bardziej udoskonalone", zatem to chyba świadczy o tym, że moje poglądy są podobne do Twoich. Z tym, że nowe nie pobiją tych starych w głównej mierze chodzi o sentyment i klimat ówczesnych moich młodych lat. Co do gier ekonomicznych to niestety jeszcze nie grałem w Twilight Empire. Miała się odbyć sesja ale nie wyszła, podobnie z Mare Nostrum. Zawsze biorą górę turnieje w systemy bitewne. Fantasy Flight Games jest zdecydowanie liderem na rynku gier planszowych, przynajmniej dla mnie. Inne firmy jakoś nie zrobiły na mnie wrażenia. No ale mieliśmy pisać o grach starych, stąd pomysł na taki temat, a nie inny.

Offline MAGOG AGOG

Stare ale jare
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 20, 2007, 12:56:21 pm »
Cytuj
Fantasy Flight Games jest zdecydowanie liderem na rynku gier planszowych, przynajmniej dla mnie. Inne firmy jakoś nie zrobiły na mnie wrażenia.

wszystko zalezy od tego, jakie gry cie interesuja. dla jednego liderem bedzie columbiagames wydajaca strategie historyczne, dla kogos innego rio grande games itd itp
Cytuj
No ale mieliśmy pisać o grach starych, stąd pomysł na taki temat, a nie inny.

wojna o pierscien. epicka zetonowka. przebrnalem przez dwie rozgrywki i padlem. nie mam sentymentu ;) i jesli bylbym fanem swiata stworzonego przez tolkiena to wybralbym obecnie war of the ring.
"przeklenstwo mumii" - to byla calkiem sympatyczna gierka przygodowa, wydana przez sfere na licencji GW.
"komandosi" - pamietam na okladce byl chyba arnold :) szybko sobie ta gre odpuscilem.
"labirynt smierci" - to byla prawdziwa tragedia. zetonowy dungeon crawler z przebrzydla grafika i wyjatkowo kiepskimi regulami.
"obcy" - taka mniej udana wersja "space hulka", w ktorego jesli sie gralo to nie ma sie sentymentu do polskiego "obcego".
"troll football" byl sympatyczna gra, ale nie da sie ukryc, ze to w zasadzie plagiat bloodbowl'a.
"wampir" - kolejny plagiat dokonany przez sfere na grach gw. calosc zostala przeniesiona w realia 19wiecznej polski. obecnie ffg wydalo reedycje, na licencji GW pod tytulem "Fury of dracula" - bardzo ladnie wydana i calkiem przyjemna gra. jedyne "ale", ktore sie pojawia, to fakt, ze osoba grajaca dracula, musi gre znac i umiec grac, inaczej "fury..." nie dostarczy zbyt duzo frajdy.
 will summon every kind of terror against Gog, says the Lord GOD; every man's sword will be against his brother.
Exekiel 38:15-23

Offline Manowar

Stare ale jare
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 20, 2007, 02:33:42 pm »
"Przeklenstwo Mumii" jedna z gier poziomowych. Całkiem fajna, szkoda tylko, że kiedyś pożyczyłem tą grę i tyle ją widziałem. Co do "Labiryntu Śmierci" to nie powiem aby gra była jakś oszałamiająca, ale dla szaraczka nie znającego się wówczas jeszcze na planszówkach to w sam raz. Zresztą większość gier Encore była w porządku. "Troll Football" jak na plagiat to rewelacja, można było sobie z kumplami nawet jakieś rozgrywki ligowe powymyślać. Ale gdy wziąć realia zasad oraz możliwość tworzenia postaci "Blood Bowla"... no ale wtedy człek był jeszcze zacofany i nie znał tej gierki, nie wspominając o dostępności na rynku polskim. Co do "Wampira" czy to było o tym, że jest trzech łowców z odpowiednim sprzętem i jeździsz sobie liniami kolejowymi i drogami w poszukiwaniu wampirka? Najbardziej i tak lubiłem planszówki strategiczne jak "Ardeny", "Bzura" czy "Wojna o pierścień". Fakt, że gra czasami pochłaniała dwa dni, a żetony samoczynnie potrafiły się zdmuchnąć z planszy, ale cóż, IBM dopiero zaczął wchodzić na polski rynek. Zresztą po dziś dzień nie lubię męczyć oczu przed monitorem komputera (a właściwie nie grywam w gry na pc) i zdecydowanie wolę bitewniaki i planszówki. Nie wiem czy do gier planszowych można zaliczyć takie cuś jak "Mundial". Co prawda wszystko odbywało się na planszy, która reprezentowała boisko, bramki plastikowe zahaczało się w odpowiednie miejsca, piłkarze jako proste figurki o zaokrąglonych podstawkach kopały sobie piłkę w kształcie monety. W sumie piłka była wyciskana spod piłkarza. Gra fajna, ale niedopracowana.

Offline MAGOG AGOG

Stare ale jare
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 20, 2007, 02:49:27 pm »
Cytuj
Co do "Wampira" czy to było o tym, że jest trzech łowców z odpowiednim sprzętem i jeździsz sobie liniami kolejowymi i drogami w poszukiwaniu wampirka?

dokladnie. dlatego jesli ktos ma sentyment do "wampira" nie powienien miec zadnych zachamowan przed kupnem "fury...". gra pieknie wydana (min figurki lowcow i draculi) i do tego z odswiezona strona wizualna i mechanika.
Cytuj
Najbardziej i tak lubiłem planszówki strategiczne jak "Ardeny", "Bzura" czy "Wojna o pierścień".

taktyka i strategia ;) ja za to niezbyt za tego typu grami przepadalem, stad chetniej niz po gry typu "sciezki chwaly" czy "europa engulfed" siegam po polsrodek typu - "m44", "hammer of the scots" (btw swietna gra! z ukrytymi jednostkami - bardzo fajnie oddany "fog of war") czy najnowszy "battlelore" (chociaz ta gra to wypadkowa heksagonalnej strategii i wfb).
Cytuj
Nie wiem czy do gier planszowych można zaliczyć takie cuś jak "Mundial".

kiedys mi sie ta gra obila o uszy, ale niestey nigdy nie gralem. to taka zrecznosciowka planszowa ;)
 will summon every kind of terror against Gog, says the Lord GOD; every man's sword will be against his brother.
Exekiel 38:15-23