Autor Wątek: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych  (Przeczytany 13117 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline absolutnie

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 841
Odp: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych
« Odpowiedź #105 dnia: Listopad 13, 2017, 08:50:58 pm »

Likwidator to raczej korzysta z zapisów o wykorzystaniu wizerunku w przypadku, gdy ktoś pełni funkcje publiczne, a nie prawie do satyry - czymkolwiek miało to by być.




Satyra jest gatunkiem "żerującym" na tym, co znane, publiczne, czy też zrobione przez kogoś innego. Jej istotą jest pokazanie w krzywym zwierciadle osoby publicznej, innego dzieła itp. (polityka, celebryty, gwiazdy filmowej, ale też fabuły filmu i jego bohatera), czyli - między innymi - wykorzystanie czyjegoś wizerunku w celu prześmiewczym. Prawo autorskie daje twórcom satyry prawo do korzystania z tychże bez konieczności ubiegania się o zgodę zainteresowanych i bezpłatnie.


Z drugiej strony: aktor jest osobą publiczną, a czasem stworzona przez niego postać też może zostać uznana za osobę publiczną. Stąd można wyciągnąć wniosek o dostępności jego wizerunku do użycia w dziełach artystycznych, takich jak satyra itp. Dlatego postać Charliego może pojawiać się w różnych utworach i kontekstach zupełnie bezkarnie. Z reklamą sprawa jest inna, bo to utwór, którego celem jest sprzedawanie towaru: uważam, że jeśli używamy czyjegoś wizerunku w celu sprzedaży samochodów, perfum, prezerwatyw czy choćby bułek, to powinniśmy (a nawet musimy) go najpierw zapytać, czy nam wolno.

Imaginary enemies are not hard to conjure into being.

Offline NuoLab

  • Czeladnik
  • ***
  • Wiadomości: 227
Odp: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych
« Odpowiedź #106 dnia: Listopad 13, 2017, 09:10:11 pm »
Z Chaplinem sprawa ma się jeszcze nieco inaczej, bo on w 1972 r. założył firmę, która zastrzegła sobie prawa do wizerunku stworzonej przez niego postaci Małego Trampa. Tak, że sytuacja pod względem praw do wykorzystania jest podobna do tej z bohaterami superhero, trzeba uzyskać zgodę firmy posiadającej te prawa.

KukiOktopus

  • Gość
Odp: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych
« Odpowiedź #107 dnia: Listopad 13, 2017, 09:20:14 pm »
Starcek wyrazajac stwierdzenie o satyrze ma tutaj zapewne na mysli art. 81 ust. 2 pkt 1 Prawa autorskiego. Uwazam rowniez, iz uwaga Starceka o tym, ze w tym komiksie o 4 pancernych byc moze mamy do czynienia nie tyle z adaptacja powiesci, co z adaptacja filmu, co pociagaloby zmiane pola eksploatacji wizerunku, jest tropem interesujacym i wartym rozwazania.

Offline turucorp

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 3 660
    • http://turucorp.blogspot.com/
Odp: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych
« Odpowiedź #108 dnia: Listopad 13, 2017, 10:03:17 pm »
A dlaczego sprawa ewentualnego komiksu z Watahy byłaby czymś innym? Bo zrobiona współcześnie?
Bo znacznie łatwiej można ustalić status prawny potencjalnej adaptacji.
W przypadku "Pancernych" tak naprawdę nie wiemy, czy Przymanowski wyraził zgodę, a jeśli wyraził, to czy na obie komiksowe wersje? A jeśli nie wyraził, ale wiedział, że powstały, to czy miał coś przeciwko temu, czy może nie przywiązywał do tego znaczenia? Wydaje mi się to conajmniej trudne do wyjaśnienia, szczególnie, że zdaje się, że nawet ustna umowa jest wiążąca?
Ba, nie wiem jak ze statusem "Pancernych" jeżeli zostaliby potraktowani jako utwór propagandowy?

« Ostatnia zmiana: Listopad 13, 2017, 10:14:21 pm wysłana przez turucorp »

Offline Manis

  • Kawaler Bractwa Św. Jerzego
  • ****
  • Wiadomości: 575
Odp: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych
« Odpowiedź #109 dnia: Listopad 13, 2017, 11:34:19 pm »
W przypadku "Pancernych" tak naprawdę nie wiemy, czy Przymanowski wyraził zgodę, a jeśli wyraził, to czy na obie komiksowe wersje?

Na pewno wiedział o tej narysowanej przez Wróblewskiego, bo nawet redakcja Dziennika Wieczornego zapłaciła za możliwość drukowania pod paskami fragmentów powieści. I - jak wspominał redaktor DW - wysłano mu komplet gazet z paskami :)

Offline Kokosz

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 840
    • www.relax.nast.pl
Odp: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych
« Odpowiedź #110 dnia: Listopad 14, 2017, 01:02:04 am »
Uwazam rowniez, iz uwaga Starceka o tym, ze w tym komiksie o 4 pancernych byc moze mamy do czynienia nie tyle z adaptacja powiesci, co z adaptacja filmu, co pociagaloby zmiane pola eksploatacji wizerunku, jest tropem interesujacym i wartym rozwazania.

Trzeba by porównać rysunki komiksu i ujęcia z serialu.

W przypadku "Pancernych" tak naprawdę nie wiemy, czy Przymanowski wyraził zgodę, a jeśli wyraził, to czy na obie komiksowe wersje? A jeśli nie wyraził, ale wiedział, że powstały, to czy miał coś przeciwko temu, czy może nie przywiązywał do tego znaczenia? Wydaje mi się to conajmniej trudne do wyjaśnienia, szczególnie, że zdaje się, że nawet ustna umowa jest wiążąca?

Turu, ale jakie to ma znaczenie czy wiedział i czy się zgodził?

Czy się zgodził, czy nie - i tak pozostał właścicielem praw, zarówno do powieści, jak i wszelkich utworów zależnych, chyba, że zostałaby sporządzona umowa w której Przymanowski oddaje / odsprzedaje komukolwiek prawa majątkowe np. do adaptacji. W innym wypadku adaptacja wciąż pozostaje utworem zależnym, do którego prawa należą do autorów (lub spadkobierców) i scenariusza komiksu, i rysunków komiksu, i pierwowzoru - powieści.
« Ostatnia zmiana: Listopad 14, 2017, 01:05:07 am wysłana przez Kokosz »

Offline starcek

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 397
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych
« Odpowiedź #111 dnia: Listopad 14, 2017, 06:50:51 am »
No cóż, a samo wykorzystywania podobnych (jeśli nie tożsamych) do aktorów wizerunków w komiksie nie jest przesłanką do tego twierdzenia (no i czas powstania komiksu: po emisji pierwszej serii Pancernych) o adaptacji serialu? A jeśli to nie jest adaptacja serialu, to w takim razie to wykorzystywanie  jego popularności w celu większej popularności komiksu, czyli też czerpie korzyści z dzieła.


Adaptacja serialu chyba nie musi przerysowywać kadrów, niewykluczone, że sam fakt wykorzystania warstwy wizualnej (wizerunków) kwalifikuje do takiego twierdzenia?  Ale oczywiście to tylko takie gdybanie.


Analogicznie z rynku zachodniego - spójrzmy komiksy o Draculi. Do wersji Mignoli, która weszła razem z filmem, gdzie mieliśmy odrysowane twarze Oldmana, Hopkinsa et cetera, też raczej była potrzebna zgoda aktorów. Czy to był przypadek, że osoby w komiksie wyglądały niczym aktorzy? Spoko - może nikt nie ich ie rozpozna?



To ciekawe, że argumentem jest fakt, że coś można ustalić łatwiej. No pięknie. Z drugiej strony - nie byłoby problemu reprywatyzacji, a mój znajomy nie szukałby spadkobierców 1/68 (czy coś koło tego) części pewnej kamienicy.  :smile:

I jedno - Przymanowski wiedział, tak wynika z powyższych informacji - ale mam wrażenie, że Turu zakłada jednocześnie bezterminową licencję do wykorzystania dzieła. A to raczej  - Kokosz jako wydawca będzie wiedział najlepiej - w przypadku licencji, to chyba raczej nieczęsta praktyka? To ciekawe założenie, że skoro kiedyś - ponad 40 lat temu - ktoś dał zgodę, to po latach jest to wiążące.

EDIT: Ale jest faktem, że jeśli podpisywać umowę o adaptację, to raczej od razu warto zastrzec sobie reedycje niż potem się  bujać i na nowo zdobywać prawa.

Ciekawe w jakiej formie zachowały się umowy twórcy ze zleceniodawcą (Dziennikiem?) jeśli idzie o ten komiks.

« Ostatnia zmiana: Listopad 14, 2017, 08:23:00 am wysłana przez starcek »
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?

Offline turucorp

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 3 660
    • http://turucorp.blogspot.com/
Odp: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych
« Odpowiedź #112 dnia: Listopad 14, 2017, 10:08:03 am »
Hm... to się robi coraz bardziej babilońskie o_O'
Faktycznie, jeśli nawet założyć, że ustna (bo jak rozumiem piesemnej nie ma) akceptacja Przymanowskiego to forma licencji (niewyłącznej, skoro powstały dwa komiksy), to jego spadkobiercy mogą blokować reedecję.
Ale zaraz... sięgam na półkę po "Portret pamięciowy", Przymanowski jest autorem scenariusza do wersji Kobylińskiego, więc tutaj sprawa poniekąd jest rozwiązana, trzeba negocjować ze spadkobiercami.
Kwestią otwartą pozostaje status wersji Wróblewskiego z "Dziennika Wieczornego", i tutaj to chyba Ongrys jest w stanie wyjaśnić co i jak?

Offline starcek

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 397
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Relax - Antologia Opowieści Rysunkowych
« Odpowiedź #113 dnia: Listopad 14, 2017, 10:54:57 am »
Patrząc na historię dyskusji stawiam na to, że podpisano umowę ze spadkobiercami Wróblewskiego - zapewne licencję na korzystanie z dzieła - wrzucając do niej formułkę, że Licencjodawca ma pełne prawa do dzieła i za ewentualne roszczenia osób trzecich Licencjobiorca nie odpowiada, i tyle.

A sprawa praw do adaptacji, czy wizerunków w ogóle nie zostały szczegółowo w niej ujęte.

Należałoby raczej sprawdzić brzmienie umowy Wróblewskiego z Dziennikiem - o ile takowa była - czy to było dzieło na zlecenie Dziennika, czy nie, i jakie prawa wnosił Dziennik. Ale też mam przeczucie, niemal graniczące z pewnością, że o ile kwestia adaptacji z powieści (skoro Przymanowski wiedział) mogła się tam pojawić - to o wizerunkach nic nie było. Kokosz -  z punktu widzenia wydawcy - kwestii wizerunków tutaj nie widzi. Tym bardziej te prawie 50 lat temu nikt na pewno tym sobie głowy nie zawracał.

A całość pokazuje, że to wcale nie takie hop siup wydać reedycję komiksu sprzed lat. Zwłaszcza adaptacji innego dzieła.
- Dlaczego zawsze odpowiadacie pytaniem na pytanie?
- A jakie było pytanie?