Autor Wątek: Prosiak/Owedyk  (Przeczytany 23385 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online mkolek81

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 654
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Prosiak/Owedyk
« Odpowiedź #75 dnia: Luty 08, 2017, 01:54:08 pm »
Świetny komiks, chyba najlepsza polska rzecz od lat. Jedynie epilog na minus. Niepotrzebny i nie pasuje do całości.
Wg mnie epilog jest bardzo celny. Dla przypomnienia, czy ktoś pamięta takiego wokalistę jak Robert Friedrich, znanego również jako Litz z zespołu Acid Drinkers? A czy ktoś pamięta taki zespół jak Arka Noego? Czy trzeba coś jeszcze więcej napisać?
skończyło mi się miejsce na komiksy :(

Offline skil

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 782
Odp: Prosiak/Owedyk
« Odpowiedź #76 dnia: Luty 08, 2017, 02:19:06 pm »
Wg mnie epilog jest bardzo celny. Dla przypomnienia, czy ktoś pamięta takiego wokalistę jak Robert Friedrich, znanego również jako Litz z zespołu Acid Drinkers? A czy ktoś pamięta taki zespół jak Arka Noego? Czy trzeba coś jeszcze więcej napisać?

Jako nawiązanie do powyższego - świetne, w odniesieniu do samej treści komiksu - od czapy.
qui hic minxerit aut cacaverit, habeat deos superos et inferos iratos

Offline Szczoch

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 704
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ani czarny, ani kwadrat, ani na białym tle.
Odp: Prosiak/Owedyk
« Odpowiedź #77 dnia: Luty 08, 2017, 02:49:52 pm »
Ja akurat do epilogu dot. Lorda Soo nie mam zastrzeżeń, zwłaszcza że czytam go a rebour i widzę w nim właśnie wizję tytułowego piekła. Trochę gorzej z epilogami dotyczącymi naszych "pozytywnych" bohaterów. Z jednej strony - ulga, że tak im się ułożyło. Z drugiej strony - to jednak trochę zbyt bajkowe...
A poza tym uważam, że "Iznogud" oraz "Saga o Potworze z Bagien" powinny zostać w całości wydane po polsku.

Offline Deg

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 896
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Prosiak/Owedyk
« Odpowiedź #78 dnia: Luty 08, 2017, 06:18:02 pm »
Dla przypomnienia, czy ktoś pamięta takiego wokalistę jak Robert Friedrich, znanego również jako Litz z zespołu Acid Drinkers?
Jako Litza :smile:
Ja akurat do epilogu dot. Lorda Soo nie mam zastrzeżeń, zwłaszcza że czytam go a rebour i widzę w nim właśnie wizję tytułowego piekła.
Od tej strony w sumie na to nie patrzyłem, dobre :)

A komiks znakomity, dawno nie wchłonąłem takiej cegły za jednym zamachem.
This is my truth, tell me yours.

Offline kelen

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 914
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Prosiak/Owedyk
« Odpowiedź #79 dnia: Luty 08, 2017, 08:15:41 pm »
Ja akurat do epilogu dot. Lorda Soo nie mam zastrzeżeń, zwłaszcza że czytam go a rebour i widzę w nim właśnie wizję tytułowego piekła.

Też to odebrałem jako właśnie odniesienie do tytułu i tego, co mu powiedział Tarantul.
Archiwum audycji Prosto z Kadru: https://www.youtube.com/user/ProstozKadru

Jeśli potrzebujesz pomocy przy zdalnych zakupach na Dniach Otwartych Multiversum, wyślij wiadomość na mvmdni@gmail.com

Offline KukiOktopus

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 350
  • Malowanie Gekonami
Odp: Prosiak/Owedyk
« Odpowiedź #80 dnia: Luty 09, 2017, 02:44:56 pm »
Wg mnie epilog jest bardzo celny. Dla przypomnienia, czy ktoś pamięta takiego wokalistę jak Robert Friedrich, znanego również jako Litz z zespołu Acid Drinkers? A czy ktoś pamięta taki zespół jak Arka Noego? Czy trzeba coś jeszcze więcej napisać?
Po pierwsze, Friedrich nie byl wokalista w Acid Drinkers tylko gral na wiosle (bialy BC Rich); wokal i bas to Titus.
Po drugie, gdy gral w Acid trudno powiedziec, ze mial duzo kasy, ale za to mial coraz wiecej dzieci, ktore produkowal z Dobrochną w malym mieszkanku na Wildzie w Poznaniu.
Po trzecie, gdy gral w Acid raczej daleko bylo mu do fiuta a la Lord, a wrecz przeciwnie.
Ale, po czwarte, faktem jest, ze po operacji serca ujrzał swiatlo boze, rzucil metal i sie "nawrocil", w szczegolnosci zakladajac Arke Noego, ktora, nawiasem mowiac, pewnie przynosila mu wiecej kasy, anizeli przynosila gra w Acid (zatem jak widac warto sie nawracac).

Podsumowujac, jesli szukac Litzy w przedmiotowym komiksie, to zostal on rozbity na dwoch bohaterow: Tarantula i L. Solo (ten ostatni ze wzgledu na koncowkę).

Sam komiks genialny (a jeszcze bardziej dla ludzi znajacych sie na metalu ze wzgledu na cala mase wystepujacych w nim smaczkow) - jak dla mnie poziom swiatowy i imo Prosiak powinien go w swiat puscic. Jedynie koncowka jak dla mnie mdla troche, ale to szczegol.
Znaczy kake masz a nie kolekcje. Gimbusem jesteś a za oldskulowca się podajesz!!!
A tę buźkę możesz sobie głęboko w tyłek wsadzić.
Bardzo chętnie wyjaśniłbym Ci to wszystko w cztery oczy frajerze.

Online mkolek81

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 654
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Prosiak/Owedyk
« Odpowiedź #81 dnia: Luty 09, 2017, 05:45:03 pm »
Nie jestem, aż tak obeznany w kwestii Acid Drinkers. Chodziło mi bardziej  o to napisał skill, że epilog na minus i że niepotrzebny i nie pasuje do całości. Bardziej chciałem mu pokazać, że takie rzeczy dzieją się naprawdę, że gościu który grał metal, rzucił go i się "nawrócił", nie chodziło mi o porównanie Litza do Lorda Solo, bo on na pewno nie jest na nim wzorowany. Nie posiadam takiej wiedzy o metalu, aby szukać odpowiednika jego w rzeczywistości.
skończyło mi się miejsce na komiksy :(

Offline KukiOktopus

  • Stolnik bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 350
  • Malowanie Gekonami
Odp: Prosiak/Owedyk
« Odpowiedź #82 dnia: Luty 09, 2017, 06:37:24 pm »
Tak, tak, oczywiscie wiem o co Ci chodzilo, napisalem posta zeby przypadkowy, potencjalny czytelnik Twojego posta nie pomyslal, ze Litza jest/byl jakims totalnym przypalem, malowanym satanista , ktoremu w dupie sie przewracalo tak jak temu Lordowi Solo, bo to nieprawda. Twoja uwaga byla jak najbardziej celna, bo jesli chodzi o koncowke komiksu, to mnie Litza tez natychmiast przyszedl do glowy, ale takze przez mysl przeszlo mi kilku innych rock'n'rollowcow, bo w pewnym momencie "nawracanie sie" stalo sie w kregach ostrej muzy dosc popularne: pomijajac mniej znanych "nawroconych" przywolam tutaj jeszcze Tomka Budzynskiego (Armia m.in.), ktory tez sie "nawrocil" mniej wiecej w tym samym czasie co Friedrich, ale - o ile mnie pamiec nie myli - dosc szybko mu przeszlo, gdy zauwazyl, ze slowo apostolskie nie chroni go od dostania po ryju od jakichs przypadkowych, niewyedukowanych skinow, ktorzy po prostu na Biblii i religii sie za bardzo nie znali.
Znaczy kake masz a nie kolekcje. Gimbusem jesteś a za oldskulowca się podajesz!!!
A tę buźkę możesz sobie głęboko w tyłek wsadzić.
Bardzo chętnie wyjaśniłbym Ci to wszystko w cztery oczy frajerze.

Offline blackwaterpark

  • Kawaler Bractwa Św. Jerzego
  • ****
  • Wiadomości: 606
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Prosiak/Owedyk
« Odpowiedź #83 dnia: Luty 09, 2017, 08:00:43 pm »
Kurczę, coś mnie tknęło i mówi mi: ''Nie wchodź tam!''.
Wszedłem. Czytam.
Przez te wasze zachęcające recenzje musiałem ''Będziesz smażyć się w piekle'' dołożyć do koszyka...  :sad:

 :lol: Będziecie smażyć się w piekle.  :evil:   

Online horror

  • Młodszy Mistrz
  • ***
  • Wiadomości: 326
Odp: Prosiak/Owedyk
« Odpowiedź #84 dnia: Luty 10, 2017, 06:06:23 am »
Tak, tak, oczywiscie wiem o co Ci chodzilo, napisalem posta zeby przypadkowy, potencjalny czytelnik Twojego posta nie pomyslal, ze Litza jest/byl jakims totalnym przypalem, malowanym satanista , ktoremu w dupie sie przewracalo tak jak temu Lordowi Solo, bo to nieprawda. Twoja uwaga byla jak najbardziej celna, bo jesli chodzi o koncowke komiksu, to mnie Litza tez natychmiast przyszedl do glowy, ale takze przez mysl przeszlo mi kilku innych rock'n'rollowcow, bo w pewnym momencie "nawracanie sie" stalo sie w kregach ostrej muzy dosc popularne: pomijajac mniej znanych "nawroconych" przywolam tutaj jeszcze Tomka Budzynskiego (Armia m.in.), ktory tez sie "nawrocil" mniej wiecej w tym samym czasie co Friedrich, ale - o ile mnie pamiec nie myli - dosc szybko mu przeszlo, gdy zauwazyl, ze slowo apostolskie nie chroni go od dostania po ryju od jakichs przypadkowych, niewyedukowanych skinow, ktorzy po prostu na Biblii i religii sie za bardzo nie znali.

Budzynski w dalszym ciagu pokazuje trojkaciki na koncertach Armii, a jak graja stare kawalki Siekiery to sie metamorfuje i zaklada na ten czas czapeczke blazna. powiedzialbym, ze na koncertach wciaz 'nawrocony' choc nie znam i nie sledze obecnych trendow w pogladach TB.

Offline Itachi

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 210
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Prosiak/Owedyk
« Odpowiedź #85 dnia: Wrzesień 03, 2017, 11:10:10 pm »
Będziesz smażyć się w piekle, w końcu po miesiącach odwlekania zabrałem się do lektury i muszę przyznać że gdzieś w okolicach połowy komiksu pozycja wbija na poziom totalnego odjazdu i nie można się od niej oderwać. Sam nie sądziłem, że tematyka jaką zaserwował autor będzie mnie interesowała, ale jednak wkręciłem się w to wszystko co widniało na kadrach. Świetna ludzka historia o jednostkach, które poświęcają się swojej pasji i oddają jej serce, a także o sk*****nach których każdy z Nas spotyka w życiu. Epilog mi nie przeszkadza, pasuje czy nie to pogląd autora i jego wizja katharsis.

Przejmująca historia z rozterkami postaci, co ważne trzymająca klimat w pewnych momentach wzruszająca i powodująca, że mamy ochotę sami pomóc (bez spojlerów). Na pewno jeden z najlepszych polskich komiksów, pozycja idealna dla osób, które nie miały jeszcze do czynienia z gatunkiem komiksu.

9/10

Szczerze polecam, póki Będziesz smażyć się w piekle jest dostępna na rynku - kupujcie i czytajcie, w Merlinie kosztuje grosze.

Offline tomb

  • Terminator
  • **
  • Wiadomości: 169
Odp: Prosiak/Owedyk
« Odpowiedź #86 dnia: Wrzesień 04, 2017, 09:10:26 am »
Wczoraj przeczytałem. Jako wierny czytelnik Prosiakowych komiksów uważam, że "Będziesz..." jest jedną z jego najlepszych pozycji. Dostajemy to, co zwykle - obyczajową dramę w środowisku muzycznej alternatywy,  płynnie opowiedzianą,  przyprawioną sporą dozą humoru, narysowaną w stylu charakterystycznym dla tego autora. I choć w książce znajdziemy elementy stałe dla historii Owedyka,  to tym razem rzecz jest jednak mniej prowokacyjna ideowo, a fabuła nabiera w pewnym momencie ciężaru gatunkowego większego, niż można się spodziewać po zajawkach z internetu. Autor, przy zachowaniu charakteru ("klimatu") swoich dotychczasowych prac, serwuje opowieść bliską realiom życia każdego z nas, przez co całość wydaje się być poważniejsza, niż to, do czego przyzwyczailiśmy się w Prosiackach. Przywołana przez wydawcę na skrzydełku "Ósma czara" jest chyba najbliższa najnowszemu dziełu, ale tylko w podanym tam kontekście - czy "Będziesz..." jest lepszym od niej komiksem? Bo zawartość to zupełnie inna bajka. Polecam każdemu!

Kwestia Dworfa - fakt, trudno go czasem zrozumieć, ale w dobie internetu, gdy pod ręką jest każdy słownik, nie jest to takim wielkim kłopotem.

Kwestia plotkarska - dyskografia Deathstar złożona z przeplatających się albumów długogrających i EPek, jeden lider i stale zmieniający się skład, przypominają zespół Vader, którego szef - Peter - jest kolekcjonerem militariów (co w środowisku metalowym nie jest chyba specjalnie wyjątkowe). Marketingowo oblatany Lord Solo to być może przycinek do Nergala z Behemoth i jego aktywności medialnej. Pewną podpowiedzią są pojawiające się w komiksie nazwy obu zespołów. Ale o ile się orientuję, ani Nergal, ani Peter nie mają takiej opinii, jaką wystawilibyśmy bohaterowi komiksu, więc nie sądzę, by można wyciągać daleko idące wnioski.


Zakończenie - odbieram jako żart. Może uszczypliwy, pijący do środowiska okołoarmijnego (bardziej 2TM 2,3), ale tylko żart. Żadne tam katharsis bohatera, zwykła kpina.

Edycja: Doczytałem wasze komentarze i odczytanie epilogu jako ziszczonej klątwy Tarantula trafia do mnie. Kupuję to, zwłaszcza w kontekście Prosiakowego poczucia humoru i jego poglądów.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2017, 09:49:17 am wysłana przez tomb »

Offline Mefisto76

  • Zbrojmistrz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 1 008
Odp: Prosiak/Owedyk
« Odpowiedź #87 dnia: Wrzesień 04, 2017, 10:50:33 am »
Kwestia plotkarska - dyskografia Deathstar złożona z przeplatających się albumów długogrających i EPek, jeden lider i stale zmieniający się skład, przypominają zespół Vader, którego szef - Peter - jest kolekcjonerem militariów (co w środowisku metalowym nie jest chyba specjalnie wyjątkowe). Marketingowo oblatany Lord Solo to być może przycinek do Nergala z Behemoth i jego aktywności medialnej. Pewną podpowiedzią są pojawiające się w komiksie nazwy obu zespołów. Ale o ile się orientuję, ani Nergal, ani Peter nie mają takiej opinii, jaką wystawilibyśmy bohaterowi komiksu, więc nie sądzę, by można wyciągać daleko idące wnioski.

Nie można. Co prawda w Vader faktycznie rządzi twardą ręką Generał, który często nagle pozostaje sam na "placu boju", ale daleko mu jednak do Lorda Solo. Z kolei w Behemoth również lider jest co prawda jeden, który jednak zdaje sobie sprawę, że bez reszty nie istnieje i na każdym kroku podkreśla rolę pozostałych członków (choć oficjalnie zespół liczy ich tylko 3, a drugi gitarzysta jest jedynie muzykiem koncertowym i sesyjnym), to skład ich pozostaje od wielu lat stabilny, a mając w pamięci ich ostatnie wyprzedane aktywności koncertowe, panowie raczej nie mają na co narzekać. 
I'm wreck, I'm sleaze, I'm ROCK N'ROLL DISEASE!

Offline misiokles

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 2 437
  • Old spice.
Odp: Prosiak/Owedyk
« Odpowiedź #88 dnia: Wrzesień 04, 2017, 11:17:33 am »
Jest tyle książek, seriali i filmów o despotycznych przywodcach, że naprawdę nie trzeba szukać tej jednej inspiracji, dodatkowo w światku metalowym. Postać Lorda Solo jest steoretypowym villianem, a stereotypowego villiana można łatwo zaadaptować do każdej opowieści.