gildia.pl
Marzec 18, 2010, 08:11:24 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  

Strony: 1 ... 40 41 42 [43]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Twórczość George'a R. R. Martina - uwaga spoilery!!!  (Przeczytany 62709 razy)
Jimmy
Szafarz bracki
*****
Offline Offline

Wiadomości: 3499



« Odpowiedz #630 : Wrzesień 14, 2006, 06:52:04 »

Cytat: "Ubiquity"
Będzie to zbiór najlepszych i najpopularniejszych nowel i opowiadań autora. Chyba dobrze obrazują je chociażby te dwa opisy:
Cytuj
a massive collection of the best of George R.R. Martin's short fiction, containing 32 short stories and novellas, including the Hugo-winning 'A Song for Lya', the Bram Stoker-winning 'The Pear-Shaped Man' and 'The Skin Trade', which won the World Fantasy Award and is generally acclaimed as the finest werewolf story of our time.

Ale czym tu się podniecać, przecież to wszystko już było na polskim rynku, włączeni z wymienionymi powyżej opowiadaniami - prawda że fajnie mieć wszystko w jednym tomie a nie po kilku czasopismach (bo nie wiem czy były wydane jakieś zbiory opowiadań) ale nie jest to nic nowego...
Zapisane
l'ibera!es
Pisarz bracki
****
Offline Offline

Wiadomości: 960



« Odpowiedz #631 : Listopad 21, 2006, 05:23:45 »

Eeeh, przepraszam za nekromancję, ale się wzruszyłem.
Dopiero teraz znalazłem ser Duncana Wysokiego wśród słynnych lordów dowódców królewskiej strazy wymienionych w Nawałnicy Mieczy (str 308 Wink)

 Surprised
Zapisane

i]A potem Bóg rzekł: «Niechaj stanie się ewolucja». I tak się stało.
A wiedział Bóg, że była dobra.
Tak upłynął wieczór i poranek - dzień...[/i]
ramirez
Wyzwoleniec
*
Offline Offline

Wiadomości: 23



« Odpowiedz #632 : Listopad 22, 2006, 10:17:27 »

Czy wiadomo co oznacza słowo "Hodor" dlaczego Hodor całycza je powtarza skoro nie jest to jego imię? Confused:  Confused:
Zapisane

wieździste niebo nade mną, a wszystkie banki przede mną.
Absence of evidence is not an evidence of absence.
l'ibera!es
Pisarz bracki
****
Offline Offline

Wiadomości: 960



« Odpowiedz #633 : Listopad 23, 2006, 01:31:54 »

Nie wiadomo.
Ale jakoś nie spędza nam to snu z powiek.
Zapisane

i]A potem Bóg rzekł: «Niechaj stanie się ewolucja». I tak się stało.
A wiedział Bóg, że była dobra.
Tak upłynął wieczór i poranek - dzień...[/i]
Spartan
Czeladnik
***
Offline Offline

Wiadomości: 228



« Odpowiedz #634 : Styczeń 18, 2007, 12:23:29 »

Ciekawa informacja: HBO otrzymało prawa do ekranizacji ASoIaF, chociaż nie ma konkretnych planów ani terminów. Trochę szczegółów na www.westeros.org w newsach.
Zapisane

nbowed, Unbent, Unbroken
Lieut. Col. Bill Killgore
Zbrojmistrz bracki
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1105



« Odpowiedz #635 : Marzec 31, 2007, 11:04:02 »

ktos wie kiedy nowy tom, bo mnie juz troche wk..a to czekanie.
Zapisane

ćpać i ruchać
Nilgar
Kawaler Bractwa Św. Jerzego
****
Offline Offline

Wiadomości: 593



WWW
« Odpowiedz #636 : Sierpień 13, 2007, 09:12:47 »

Mam newsa z innej beczki. Nie tyczy wprawdzie kolejnego tomu "Pieśni Ognia i Lodu" ale być może zainteresuje was informacja, że nakładem amerykańskiej firmy Dark Sword Miniatures ukażą się niebawem figurki ze świata Westeros kalibru 28mm, tak jak figurki do większości gier bitewnych i RPG. Poniżej pierwsze projekty:



i info prasowe: http://www.darkswordminiatures.com/gallery/GRRMline.htm - dla mnie bomba, bo kolekcjonuję figurki i bardzo lubię te książki...
Zapisane

Jimmy
Szafarz bracki
*****
Offline Offline

Wiadomości: 3499



« Odpowiedz #637 : Sierpień 14, 2007, 08:20:02 »

Cytat: "Jimmy"
Cytat: "Ubiquity"
Będzie to zbiór najlepszych i najpopularniejszych nowel i opowiadań autora. Chyba dobrze obrazują je chociażby te dwa opisy:
Cytuj
a massive collection of the best of George R.R. Martin's short fiction, containing 32 short stories and novellas, including the Hugo-winning 'A Song for Lya', the Bram Stoker-winning 'The Pear-Shaped Man' and 'The Skin Trade', which won the World Fantasy Award and is generally acclaimed as the finest werewolf story of our time.

Ale czym tu się podniecać, przecież to wszystko już było na polskim rynku, włączeni z wymienionymi powyżej opowiadaniami - prawda że fajnie mieć wszystko w jednym tomie a nie po kilku czasopismach (bo nie wiem czy były wydane jakieś zbiory opowiadań) ale nie jest to nic nowego...

No i tak jak mówiłem. Pierwszy tom "Retrospektywy" się ukazał, ale pod względem literackim jakąś wielką atrakcją nie jest, a na pewno nie jest to ja w powyższej zapowiedzi (i jak napisano na okładce) wybór najlepszych opowiadań, bo straszą tam miejscami okropne grafomańskie potworki z początków kariery. A dokładnie połowa z 16 zamieszczonych tam opowiadań to słabiątka albo (co najwyżej) przeciętniaki.

Nie mówię, że ten zbiór to jakaś kicha, ale pomyłką jest wybierać go ze względu na "zbiór najlepszych opowiadań". Ma natomiast "Retrospektywa" trzy inne zalety, które sprawiają, że warto postawić tę książkę na półce:

1) Kilka wartych przeczytania opowiadań po raz pierwszy w formie książkowej (wcześniej rozrzucone po czasopismach). Zwłaszcza "Pieśń dla Lyanny", niewznawiana od czasów pierwszego numeru "Fantastyki" - jak komuś tamta "wycinanka" się rozpadła to ma okazję odnowić Smile

2) Wstępy przed każdym rozdziałem. Martin snuje wspaniałą opowieść o tym jak u młodego chłopaka rozwijała się miłość do fantastyki, tak sf jak i fantasy, jakimi torami szła. No i w ogóle wspaniały pean na cześć fantastyki i wyobraźni, jak ktoś czuje się gorszy że czyta fantastykę a nie mainstream to po tej lekturze już nie powinien. No i spora dawka wiedzy i ciekawostek o amerykańskim fandomie którego od najmłodszych lat uczestnikiem był Martin - sporo znanych nazwisk się przewija. Właściwie to te wstępy są ciekawsze od większości opowiadań i choćby ze względu na nie warto się z "Retrospektywą" zapoznać

3) Dobra droga dla miłośników fantasy do zapoznania się z sf i na odwrót. Jak młodzież nie zatopiona w Forgotten Realms i nie wystawiająca nosa poza elfa z mieczem myśli że Martin to tylko "Pieśń Lodu i Ognia" to ma okazję się przekonać że ten cykl to tylko ukoronowanie długiej kariery a swą pozycję zdobył autor dużo wcześniej i dzięki zupełnie czemu innemu. Z drugiej strony wychowani na "Fantastyce" miłośnicy sf, mogą się bezboleśnie (bo bez zagłębiania się w kilkustronicowe tomiszcza) zapoznać z twórczością fantasy autora "Pieśni dla Lyanny" i "Piaseczników" (ja zaliczam się do tej drugiej grupy i choć trzymam fantasy zwykle na odległość miecza to Martin tutaj pokazał że to też może być fajne - chociaż z drugiej strony pokazał też złe strony fantasy i to co mi się w niej niepodoba...)

Jeśli chodzi o wartość stricte literacką to jak mówiłem, zbiór nie powala, bo zaledwie połowa z prezentowanych opowiadań jest warta zainteresowania:

1) "Fan w czterech kolorach" (rozdział o absolutnych początkach pisarstwa, pisaniu do fanzinów itp.):
a) "Tylko dzieciaki boją się ciemności" - koszmar, komiksowa historyjka o superbohaterze, totalnie głupia i w grafomańskim stylu (ot, taka ciekawostka, mam tylko nadzieję że nie zwiększy się z jej powodu liczba smobójstw jak początkujacy pisarze zobaczą że nawet wielcy zaczynali kiepsko i zaczną sobie wyobrażać niewiadomo jakie kariery a później - d...)
b) "I śmierć jest jego dziedzictwem" - banalne w treści opowiadanie o wydźwięku politycznym
c) "Forteca" - nudne, ilustracyjne wręcz przedstawienie pewnego historycznego wydarzenia, opowiadanie jako zaliczenie pracy semestralnej na uniwerku

2) "Paskudny zawodowiec" (rozdział o pierwszych pieniądzach zarobionych na pisaniu):
a) "Bohater" - taka sobie wariacja na temat żołnierza przyszłości, wtórne
b) "Zjazd do San Breta" - rejony grozy, ale bardziej weird tales niż horror, nic nowego
c) "Mgły odpływają o świcie" - pierwsza perełka i pierwsze nominacje do nagród, znakomita historia o tym że ludzie wcale nie potrzebują zapełniać wszystkich białych plam na mapie i potrzebują zostawić jakieś pole dla wyobraźni
d) "Drugi rodzaj samotności" - zapewne poruszające będzie dla młodszych nastolatków, bo o rozterkach miłosnych, ucieczce od nieszczęścia itp., miało być też bardziej uniwersalni o tym że samotność może być także wśród ludzi, a nie tylko w pustce kosmosu na stacji, ale wyszło zbyt ckliwie i w sumie dla młodszego czytelnika

3) "Światło odległych gwiazd" (rozdział o pierwszych opowiadaniach sf i credo Martina na temat sf oraz spowiedź na temat przyczyn eksploracji gatunku):
a) "Pieśń dla Lyanny" - no tego chyba nie trzeba przedstawiać, gwiazda zbioru
b) "Droga krzyża i smoka" - nagradzane opowiadanie, znane, dobrze napisane, ale po głębszym zastanowieniu banalne w treści
c) "Nie wolno zabijać człowieka" - wciągajace ale zbyt ckliwe i oparte na oklepanym banale: cywilizowany fanatyk vs. szlachetny, pokojowy dzikus
d) "Wieża popiołów" - znów o nieszczęśliwej miłości i niezaleczonych ranach, w sam raz dla masochizujacych emo Bad Grin
e) "Kamienne miasto" - trochę zbyt chaotyczne i o skopanym zakończeniu, ale najlepiej wyraża Martina pęd do obcych fascynujących światów, których cała masa pojawia się w tle, prawdziwa kopalnia pomysłów
f) "Mroźne kwiaty" - bełkot, przeliryzowany i nudny, taka "babska fantastyka" w bardzo złym tego słowa znaczeniu

4. "Dziedzice żółwiowego zamku" (rozdział o początkach w fantasy, które wbrew powszechnemu mniemaniu następowały równolegle z sf):
a) "Pieśń samotności Larena Dorra" - amatorska nuda, biorąca co najgorsze z "Tylko dzieciaki..." (głupotę i niedostatki stylu...) i z "Mroźnych kwiatów" (przesadny liryzm i przerost formy nad treścią)
b) "Lodowy smok" - perełka, przepiękna bajka, bynajmniej nie dla dzieci, cudownie napisana i o wspaniałym klimacie
c) "Na odłączonych ziemiach" - znów świetnie konstruowany nastrój, ale fabuła trochę rozwlekła i w sumie opowiadanie o niczym

Trzeba przeczytać: "Pieśń dla Lyanny", "Lodowy smok", "Mgły odpływają o świcie". Można się zapoznać: "Na odłączonych ziemiach", "Droga krzyża i smoka", "Nie wolno zabijać człowieka", "Kamienne miasto", "Drugi rodzaj samotności". Reszta to tak naprawdę strata czasu, tylko z ciekawości jaką drogą szedł Martin w rozwoju swojego kunsztu.

Ogólnie: polecam, ale bardziej ze względu na autoprezentację w przedmowach niż na jakość opowiadań.
Zapisane
4-staczterdzieściicztery
Szafarz bracki
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2309



« Odpowiedz #638 : Luty 07, 2010, 07:38:55 »

Kilka miesięcy temu postanowiłem przeczytać jakąś sagę fantasy, kiedyś bardzo lubiłem ten gatunek, a przez ostatnie parę lat poza Pratchettami nic z tych rejonów nie czytałem.
Popełniłem ten i zacząłem od "Pieśni Lodu i Ognia", pochłonąłem na raz 4 tomy, a tu jeszcze do pracy trzeba było chodzić i inne rzeczy załatwiać. Zdecydowanie ten cykl biję na głowę wszystko co czytałem w tym gatunku. Mnogość złożonych, często niejednoznacznych bohaterów ( nawet Ci z dalszych planów często są niezwykle interesujący ), mnóstwo spisków i zdrad, brak "świętych krów", wiarygodny i fascynujący świat. Fabuła jest naprawdę dopracowana i co dla mnie ważne, choć może się wydawać trochę dziwne jak na kogoś kto lubi fantasy, pojawia się tu dosyć mało magii, za którą nigdy nie przepadałem.
Czytając zawartość tego tematu, doskonale rozumiem, co czuli inni czytelnicy oczekując wpierw na AFfC, a później na ADwD, sam teraz codziennie sprawdzam not a blog autora wypatrując czy nie ma czegoś o postępach w pracach nad nowym tomem.

Niezmiernie ucieszyły mnie też postępy nad ekranizacją cyklu przez HBO. Nie dość, że to chyba jedyna stacja która może udźwignąć realizację tego projektu. W dodatku producenci podchodzą do tego bardzo poważnie i profesjonalnie, zgromadzili też naprawdę świetną obsadę.
Oby doszło to skutku. Na pewno przysporzyło by to kolejnych fanów książkom. Widzę tylko jedno niebezpieczeństwo, zbyt duże zaangażowanie Martina w ekranizację, może opóźnić i tak ciągnący się niemiłosiernie proces pisania kolejnych rozdziałów.
Zapisane

"Życie to banda włóczących się razem komórek, mających wspólny cel."
Strony: 1 ... 40 41 42 [43]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

© 2008 Gildia.pl Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Forum Q&A: forum@gildia.pl