Autor Wątek: czytanie ksiazek po kilka razy  (Przeczytany 21683 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Szatanista

czytanie ksiazek po kilka razy
« dnia: Styczeń 17, 2006, 04:58:54 am »
zdarza wam sie przeczytac jakas ksiazke kilka razy, z dowolnych powodow??
ttp://struggletown.deviantart.com
http://myspace.com/strangecolours

Offline Jimmy

czytanie ksiazek po kilka razy
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 17, 2006, 07:48:26 am »

Offline Skubiszon

czytanie ksiazek po kilka razy
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 17, 2006, 05:24:44 pm »
Nie lubie chyba, że po dłuższej przerwie. Jak byłem troche młodszy to Harry Potter poszedl za 2,3 razy :)
ie czytaj tego napisu

Offline VIIIX

czytanie ksiazek po kilka razy
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 17, 2006, 05:38:00 pm »
Jak rzecz jest przednia, to zawsze. Podobna sprawa jak z dobrą muzyką, można słuchać naprawde wiele razy nim jakoś wszytskie aspekty sie ogarnie.
A czytania polegającego na "łyknieciu, przetrawieniu i wydaleniu" nie rozumiem. Znakomitości nie nudzą się zbyt szybko, to ich wielka zaleta, a waracanie do nich, to jedna z większych przyjemności czytelniczych.

Offline Cyriel

czytanie ksiazek po kilka razy
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 17, 2006, 06:53:58 pm »
Więc u mnie zalezy to od obszerności i ciekawości książki, bo jeśli dany utwór ma wiele wątków i można się w nim cały czas doszukiwać czegoś nowego, to jak najbardziej, lecz gdy książka jest przeciętna i nudna to nigdy do niej nie wracam
..Iusiurandum patri datum usqueadhanodiem ita servavi...
Annibal

Offline zorro

czytanie ksiazek po kilka razy
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 17, 2006, 08:40:00 pm »
To oczywiste. Ulubione książki czytam regularnie. Regularność jest różna - raz na 2, 3, 5, 10 lat.
Rzecz w tym, że jestem nałogowcem, jesli nie mam czegoś nowego i dobrego - sięgam po sprawdzoną staroć. Albo też gdy potrzebuję poprawienia nastroju - coż będzie lepszego niz sprawdzona lektura??
Dziś przeczytałem np. kilka opowiadań o Pirxie, "Odruch warunkowy" - extra! a niedawno "Paradyzję" Zajdla.

Offline Andras Dren

czytanie ksiazek po kilka razy
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 17, 2006, 11:53:55 pm »
Zdecydowanie tak.
Niezależnie od tego, jak dobra jest książka i jak bardzo w nią "wsiąkam" zawsze znajdzie się jakieś słowo/zdanie które przeoczę/na które nie zwrócę uwagi.
Przy ponownym czytaniu (za 2,3... razem) takie "momęty" potrafią zmienić sposób postrzegania opisanej historii i czytanie sprawia ponownie frajdę ;)

Offline Christoffis

czytanie ksiazek po kilka razy
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 22, 2006, 11:27:29 am »
Mnie zdecydowanie nie zdarza się czytać książek po kilka razy. Uważam to za stratę czasu, choć wiem jak niektóre książki potrafią wciągnąć, i nie dziwie się osobą które po kilkakroć czytają „Wiedźmina ” lub „ Władcę ...... ” .

Offline Beryl

czytanie ksiazek po kilka razy
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 22, 2006, 05:16:00 pm »
Gdyby się książek po parę razy nie czytało, to by się ich nie opłacało kupować. Nie pozwalam sobie na ksiazki w innych przypadkach niż te, gdy już przeczytam i wiem, że będę do niej wracać na tyle często, by nie opłacało się po nią biegać do biblioteki.
Za pierwszym raze nie da się wszystkiego zauważyć, powiązać - kto by tam po jednym przeczytaniu Hobb na przykład skojarzył scenę, w której bohater spotyka swoją matkę?
awsze mierz wysoko. Być może nie trafisz w cel, ale też nie odstrzelisz sobie stóp.

Offline Palulina

czytanie ksiazek po kilka razy
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 23, 2006, 09:07:55 pm »
I ja również mam kilka książek, do których wracam co jakiś czas...poczynając od Pimpusia Sadełko, Słoneczników, po DonnerJacka.
Są książki, do których wiem, że jeszcze wrócę w przyszłości, bo teraz nie bardzo mam czas, ale bywają i takie, które zamykam z ulgą, że to już koniec.
Ludzie stoją naprzeciwko ludzi
 I wystarczy głośniej krzyknąć,
 żeby ich obudzić ..."

Offline bagienny

czytanie ksiazek po kilka razy
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 23, 2006, 09:23:52 pm »
Szkoda mi czasu. Jakbym nie pracował... to bym czytał coraz nowsze ;]
Zdarzyło mi się przeczytać dwukrotnie cykl Fundację Isaaca Asimova.
Poza tym kilka razy Biblię, Mahabharatę i Koran ;]
ałotny mówi helou
11. numer GNIOTA http://granice.info/
rysunki http://grafica.blox.pl
zdjęcia http://fragment.blox.pl

Offline cyperian

czytanie ksiazek po kilka razy
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 23, 2006, 11:28:36 pm »
jeszcze do niedawna myslalem, ze totalnym nieporozumieniem jest czytanie ksiazek po raz wtory... przeciez wiadomo co sie w nich dzieje ;)....

zmienilem zdanie jak konkretniej zaglebilem sie w teksty Dicka i zaczelo sie ... potrojna lektura "Blade Runnera" oraz wszelakich opowiadan tego autora... w pewnym sensie, to jest tak jak z filmem/albumem audio - jak napisal VIIIX "znakomitosci sie nie nudza" - swieta prawda...

Offline iisjah

czytanie ksiazek po kilka razy
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 28, 2006, 04:31:17 pm »
Tylko kiedy ksiazka jest naprawde dobra ;) Dwa razy przeczytalem 'Piramidy' Pratchetta, drugi raz czytam 'Miecz Prawdy' Goodkinda (mozna na ten tytul psioczyc ale nie zmienia to faktu ze to calkiem dobre heroic fantasy :D) A niedlugo zabiore sie za ponowne przeczytanie Ksiąg nowego słońca (chyba tak sie ten cykl nazywa) Gene Wolfe'a (nareszcie znalazlem 2 ostatnie tomy)
I am a shaman, magician. The sun is purple.
http://iisjah.deviantart.com/

Offline *Haldir*

czytanie ksiazek po kilka razy
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 28, 2006, 05:16:08 pm »
Oczywiście że czytam po kilka razy. Niektóre książki trzeba kilkakrotnie przeczytać aby zrozumieć je w całości np. "Silmarillion". Inne często z tego powodu że są bardzo dobre więc po latach można do nich powrócić.
Gorzej gdy mamy do czynienia z kryminałami czy książkami detektywistycznymi, gdy np. wiemy kto zabił, wtedy nie mamy już takiej przyjemności z czytania po raz wtóry. Chyba że ktos ma sklerozę ;) .

Offline Skavenblight

czytanie ksiazek po kilka razy
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 28, 2006, 06:17:02 pm »
Kilka razy czytałam "Valis" Dicka. Za każdym razem odkrywałam coś nowego, więc pewnie jeszcze będę czytać a czytać.
Są takie książki, które można czytać kilka razy. Są też jednorazówki. To chyba nawet nie zależy od ich jakości. Raczej od konstrukcji.
Cytat: Kapitan Hak
No właśnie, apeluję do posiadacza toksycznych skarpet papy Noigula o bezzwłoczne wypranie ich w święconej wodzie Sigmara.