Autor Wątek: Metalheart - Fallout wciąż niepokonany...  (Przeczytany 1747 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline SirAlexander

Metalheart - Fallout wciąż niepokonany...
« dnia: Listopad 23, 2005, 02:30:45 pm »
http://www.gry.gildia.pl/gry/metalheart_replicants_rampage/recenzja

ostatnio miałem okazję pograć sobie w metala. Mieszane odczucia - co dokładnie mam do powiedzenia na temat gry możecie przeczytać w recenzji...

ciekaw jestem na temat waszych odczuć zwiazanych z tą grą. A w szczególności odczuć w nawiazaniu do Fallouta. Wiem, że to nie to samo, ale dla mnie Metal zapowiadał się na ciekawą pozycję mogącą nawiązać walkę z F. Co wy o tym sądzicie?
SirAlexander
SZARA STRONA MOCY

Offline SquizzZ

Metalheart - Fallout wciąż niepokonany...
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 23, 2005, 04:40:50 pm »
No cóż, z recenzji wynika, że radość z grania w tę grę jest wprost proporcjonalna do stopnia przymróżenia oka na pewne (bardzo poważne) niedogodności i uproszczenia. Ja osobiście lubię klimaty postnuklearne - lubię też trudne gry. Chętnie bym nawet zagrał, tylko nie wiem czy to pójdzie na moim prehistorycznym (jeszcze sprzed wybuchu ;)) sprzęcie. :/
i]Jeśli wydaje Ci się, że coś mogłoby umknąć uwadze niebieskiego piracika, to masz rację - wydaje Ci się :P[/i]

Offline śmigło

Metalheart - Fallout wciąż niepokonany...
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 26, 2005, 03:00:18 pm »
kupilem ta gre tylko jak ja zobaczylem na polce. pierwsza mysl - fallout :D czytam na pudelku - post nuklearny swiat, cyborgi jakies tam rasy itp. instaluje, wlaczam - jakas przydupiasta fabula, grafika taka tam sredniawka, dwojka bohaterow - ciecie bez charakteru. a jak zaczalem walczyc ze skorpionami to po chwili gre wylaczylem. po 15 minutach gry stwierdzam, ze to niewciagajaca sredniej jakosci kopia niesmiertelnego fallouta. no to powrot do hl2.
ps. kto wie kiedy cod:big red 1 wyjdzie na pceta?
we charge traidition with being an exuse for idleness, unpersonality and regression"
b.a.n.
"we destroy you"
b.d.n.

 

anything