Autor Wątek: Thorgal  (Przeczytany 585849 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline death_bird

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 754
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2670 dnia: Sierpień 06, 2018, 07:38:34 pm »
Przez weekend przeczytałem całość "Louve" i tym samym z wyjątkiem "Młodzieńcze lata" mam za sobą całość lektury Thorgala. Przy czym żeby sprawa była jasna: około 85-90% całości to był ten "pierwszy raz". Za czasów szczenięcych przeczytałem może z pięć albumów (więcej aż do teraz nie wpadło mi w ręce).
Wniosek zasadniczy jest banalny. Najbardziej podobały mi się te historie, które czytałem w podstawówce.  :roll: Czyli "Nad jeziorem bez dna" (zdaje się tak to się wtedy nazywało), "Gwiezdne dziecko", "Między ziemią a światłem" (Matyldo, jak ja przez długi czas zastanawiałem się co się później stało z tą niebrzydką czarnulką  :cool: ) i przede wszystkim "Władca gór".
A teraz ze zdziwieniem odkryłem, że Drewniana Noga to nie jest postać, która występowałaby w komiksie na stałe. Z jeszcze większym zdziwieniem skonstatowałem, że miał bratanka/siostrzeńca (jak tam było temu nicponiowi?). Pozostaje mi tylko żałować, że jednak nie udało się przeczytać jak najwięcej jak najwcześniej. Zupełnie inaczej postrzegałbym pewnie te historie i miałyby dla mnie zapewne zdecydowanie większe znaczenie emocjonalne - to akurat dostrzegam w pełnej okazałości. Z tego wszystkiego co czytałem pierwszy raz najlepszym jak dla mnie albumem chyba jest "Łucznicy" (nic nie poradzę - Kriss rządzi). "Alinoe" jakoś zupełnie do mnie nie przemówił - w ogóle nie czułem tej grozy. Fabuły "Wilczyca" zupełnie nie pamiętam. I przyznam, iż nie dotarł do mnie ciężar gatunkowy "Piętno wygnańców" (a to przecież ten album, w którym nie ma Thorgala!  :shock: ).
Myślę, że całkiem szczerze mogę napisać to jedno: zazdroszczę tym, którym seria towarzyszyła w okresie dziecięcym/dorastania. Doskonale rozumiem czym musi dla Was być i... no zwyczajnie zazdroszczę.
Teraz pewnie przeczytam ponownie całość na spokojnie, tom za tomem. Może trochę bardziej analitycznie.  Przy czym podejrzewam, że zadam sobie po raz wtóry pytanie: po jaką cholerę ten wiking, który co chwila powtarza, że chce tylko spokojnego życia z rodziną pakuje manatki i ją opuszcza (to był zupełnie niezrozumiały i nieprzekonywujący motyw)???  :???: ??: I w sumie na koniec trochę herezji: zarówno "Kriss de Valnor", jak i "Louve" jako całości są całkiem przyjemne. Serię poświęconą małej Aegirsonównie brałem z mieszanymi uczuciami, bo przecież "co chłopu w moim wieku może się spodobać w przygodach kilkuletniej dziewczynki". Sympatyczne zaskoczenie. Nie są to komiksy wybitne, ale czytało się dobrze a ilustracje momentami zachwycały. W sumie nie wiem dlaczego, ale strasznie podoba mi się sposób rysowania tej postaci. Pod tym względem moja druga ulubiona - za klasyczną Kriss. Generalnie jak to jednak punkt widzenia zależy od momentu czytania.  :neutral:
P.S. No dobra. Gdyby kazaliby mi wybierać między Kriss a Vlaną to żywcem nie potrafiłbym i zostałbym bigamistą.  :biggrin:
« Ostatnia zmiana: Sierpień 06, 2018, 07:43:13 pm wysłana przez death_bird »
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline misiokles

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 388
  • Old spice.
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2671 dnia: Sierpień 13, 2018, 07:52:59 am »
Znamy już okładkę nowej Kris! Młodnieje nam kobieta :smile: Szkoda tylko, że Dorisonowi nie pozwolili dokończyć tego, co tak ciekawie rozpoczął w tomie siódmym...

Offline radioblackmetal

  • Kawaler Bractwa Św. Jerzego
  • ****
  • Wiadomości: 422
  • Płeć: Mężczyzna
  • ... .. .
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2672 dnia: Sierpień 13, 2018, 08:27:06 am »
Fajna okładka ale w ogóle nic nie mówi o potencjalnej zawartości albumu  :doubt:
The darkness will swallow everything

Offline Tiall

  • Redakcja KZ
  • Stolnik bracki
  • *
  • Wiadomości: 1 814
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2673 dnia: Sierpień 13, 2018, 10:05:32 am »
opis fabuły udostępniony przez wydawcę też niewiele mówi:https://thorgalverse.blogspot.com/2018/08/okadka-i-zapowiedz-kriss-de-valnor.html

Offline rzem

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 872
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2674 dnia: Sierpień 13, 2018, 11:02:31 am »
Jak usunąć imiona bohaterów, to brzmi jak opis fabuły jakiegoś eventu superhero :-)

Offline death_bird

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 754
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2675 dnia: Sierpień 13, 2018, 02:23:53 pm »
Znamy już okładkę nowej Kris! Młodnieje nam kobieta :smile:
Raczej funduje sobie kolejne operacje plastyczne. Z "Kriss Rosińską" nie ma ta okładka zbyt wiele wspólnego...  :doubt:
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline kenji

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 806
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2676 dnia: Sierpień 14, 2018, 07:27:51 pm »
a przypadkiem to nie Rosiński malował tą okładkę...?

Offline graves

  • Koordynator Forum Gildia.pl
  • Administrator
  • Steward
  • *
  • Wiadomości: 6 919
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2677 dnia: Sierpień 14, 2018, 07:46:09 pm »
a przypadkiem to nie Rosiński malował tą okładkę...?
Przecież to oczywiste - jest podpisana.
"It is an old maximum of mine that when you have excluded the imposible, whatever remains, however improbable, must be the truth."

Offline Klint

  • Czeladnik
  • ***
  • Wiadomości: 276
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2678 dnia: Sierpień 14, 2018, 08:02:33 pm »
Okładka nawet niezła bardziej martwi mnie brak Dorisona wśród autorów.

Online 79ers

  • Kawaler Bractwa Św. Jerzego
  • ****
  • Wiadomości: 471
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2679 dnia: Sierpień 14, 2018, 08:03:29 pm »
Raczej funduje sobie kolejne operacje plastyczne. Z "Kriss Rosińską" nie ma ta okładka zbyt wiele wspólnego...  :doubt:

Zestarzała się, zmieniła orientację i jest już zmęczona śledzeniem losów Thorgala i jego dzieci. Prawdopodobnie czytelnikom wystarczy cierpliwości na jeszcze kilka tomów serii głównej. Serie poboczne nie są aż tak złe jak początkowo twierdzono, mają tą zaletę, że skracają czas oczekiwania na kolejne tomy serii głównej i Thorgal bez mistrza Rosińskiego - chociaż to nie to samo- daje radę.


PS. Thorgal tom36 - Aniel    - nie wiem czy już gdzieś było info; wśród autorów Yann Dorrison .
« Ostatnia zmiana: Sierpień 15, 2018, 08:26:39 pm wysłana przez 79ers »

Offline death_bird

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 754
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2680 dnia: Sierpień 23, 2018, 08:41:27 pm »
Czytam sobie teraz powtórnie całość po jednym tomie i "Wilczyca" byłaby bardzo dobrym albumem, gdyby nie
Spoiler: pokaż
"Quasimodo-Wolverine"
(o ile w kwestii komiksu sprzed 28 lat funkcja spoiler ma jakikolwiek sens  :lol: ). Ta postać jest tak przegięta, że zwyczajnie zabija cały klimat. Natomiast faktycznie "Wilczyca" wydaje się być tomem przełomowym. "Strażniczka kluczy" to już "wtórności" (
Spoiler: pokaż
Volsunga i jego powrót traktuję jako mocno naciągany motyw
) a "jej" zakończenie to jak dla mnie jeden z największych nonsensów (o ile nie numer jeden) całej serii.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline Death

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4 983
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2681 dnia: Sierpień 23, 2018, 10:06:01 pm »
Wspomniana postać z Wilczycy jest świetna. Te sceny podczas burzy robią cały klimat. :)

Offline death_bird

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 754
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2682 dnia: Sierpień 23, 2018, 10:32:53 pm »
No właśnie robiłyby klimat gdyby nie ten absurd. Nigdy nie zadawałeś sobie pytania skąd on u licha ma te
Spoiler: pokaż
pazurki
?
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline misiokles

  • Szafarz bracki
  • *****
  • Wiadomości: 3 388
  • Old spice.
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2683 dnia: Sierpień 24, 2018, 09:40:59 am »
Od urodzenia. Zawsze traktowałem gościa jako postać takimi potworowatymi wadami genetycznymi.

Offline Mruk

  • Nosiciel Wody
  • *
  • Wiadomości: 48
Odp: Thorgal
« Odpowiedź #2684 dnia: Sierpień 24, 2018, 11:47:13 am »
Od urodzenia. Zawsze traktowałem gościa jako postać takimi potworowatymi wadami genetycznymi.
Oj, słabo pamiętasz. Na pierwszych stronach albumu ma normalne dłonie, obydwie.

Spoiler: pokaż
Te pazury to zwykłe, ostre kawałki metalu. Taka proteza. Nie było to wyjaśnione, ale sądzę, dla jakiegoś kowala zrobienie czegoś takiego to pikuś w porównaniu np. z mieczem. Nie sądzę, żeby technika wykonania i mocowania była znacząco inna niż np. drewnianej nogi. Dla mnie nie był to nigdy problem...