Autor Wątek: Najlepsza scena filmowa jaką widziałeś(aś)...  (Przeczytany 41130 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zaciekawiony

  • Pisarz bracki
  • ****
  • Wiadomości: 769
  • Płeć: Mężczyzna
Najlepsza scena filmowa jaką widziałeś(aś)...
« Odpowiedź #60 dnia: Sierpień 17, 2005, 06:23:49 pm »
Komedia ,,1945", kiedy diabelskie koło wpada do morza tocząc się po molo.

chyba raczej "1941"
j.
Różni są ludzie na tej ziemi.

http://nowaalchemia.blogspot.com/

Offline tymon

  • Wyzwoleniec
  • *
  • Wiadomości: 14
sceny
« Odpowiedź #61 dnia: Wrzesień 11, 2005, 08:42:52 pm »
porachunki- gra w pokera oraz rozwałka u handlarzy marycha
przekret-modlacy sie timmy , boksujacy mickey , ogolnie wystepy  j. stathama
gangi nowego yorku-scena na poczatku filmy jak ginie neeson i bija sie gangi - ta muzyka ta brutalnosc!
ostatni mohikanin- pogon za maguą
pulp fiction- wybór broni , scena w barze , walken i jego opowieśc
imie rózy-palenie na stosie i spiew salvatora do dzis potrafie zanucic ta piosnke:P
wsciekle psy- jak vince tnie ucho policjantowi
czas apokalipsy- jak sheen morduje kurtza
mroczne widmo- pojedynek 2 na 1 - darh maul rzadzi ! i ta muzyka duel of the fates.....
fight club- schizy nortona
ali g - jak jedzie przez swoja dzielnice:)
pila- cala koncowka mocno psycho....
harry angel- chyba moj uubiony film .... jak mikey sie dowiaduje oco w tym bieha hehe to ma chlopak twardy orzech

i mnóstwo innych jak sobie przypomne  to dopisze:)

btw. harrego po prostu trzeba obejrzec....ze tesh mikey tak sie stoczył, aha czy ktos wdział ćmę barową??dobre??

Offline Doc

  • Czeladnik
  • ***
  • Wiadomości: 255
Najlepsza scena filmowa jaką widziałeś(aś)...
« Odpowiedź #62 dnia: Wrzesień 11, 2005, 09:43:34 pm »
Martwica mózgu - masakra za pomocą kosiarki do trawy
Dzika banda - końcowa jatka
Drabina Jakubowa - przejazd przez szpital
Podejrzani - ostatnia scena
Urodzeni mordercy - początek oraz rebelia w więzieniu

Później może coś dodam.
 want a god who stays dead
not plays dead
I, even, I, can play dead

Offline sa7o

  • Młodszy Mistrz
  • ***
  • Wiadomości: 328
    • http://www.thongsdaily.com/
Najlepsza scena filmowa jaką widziałeś(aś)...
« Odpowiedź #63 dnia: Wrzesień 12, 2005, 01:13:32 am »
Cytat: "Doc"
Martwica mózgu - masakra za pomocą kosiarki do trawy

toz to balet, powinna byc omawiana w temacie z "najlepsza scena tanca"
I used to think that I was stupid, and then I met philosophers."

-- (Terry Pratchett, Small Gods)

Offline Zenobi

  • Wyzwoleniec
  • *
  • Wiadomości: 6
Najlepsza scena filmowa jaką widziałeś(aś)...
« Odpowiedź #64 dnia: Wrzesień 12, 2005, 12:06:04 pm »
Ta scena z czapkami wojskowym, to z "O jeden most za daleko".

Odyseja kosmiczna 2001 - przelot Bowmana przez inny wymiar,
Ringu - dokonczenie sekwencji wideo, kiedy Sadako wychodzi ze studni,
Wejscie smoka - walka Bruce'a ze straznikami w podziemiach  :D  ,
Pewnego razu na dzikim zachodzie - oczekiwanie zbirow na stacji na przyjazd Harmonijki,
Gwiezdne Wojny: Nowa nadzieja - pierwszy przelot Gwiezdnego Niszczyciela :D

Na razie tyle.  ;)

Offline Ziggy

  • Młodszy Terminator
  • **
  • Wiadomości: 131
Najlepsza scena filmowa jaką widziałeś(aś)...
« Odpowiedź #65 dnia: Wrzesień 12, 2005, 04:07:39 pm »
Cytat: "Doc"

Urodzeni mordercy - początek oraz rebelia w więzieniu


Oj - pod tym się podpisuję całym sercem :) Szczególnie jednak pod tą sceną więzienną - cudownie się komponowała z muzyką.
ańce wojenne między religiami
Tyle setek lat. Cele zawsze te same
Tylko formy inne. I to mnie przeraża
To co dla Boga, jest dla cesarza

***

  • Gość
Najlepsza scena filmowa jaką widziałeś(aś)...
« Odpowiedź #66 dnia: Wrzesień 12, 2005, 04:38:10 pm »
Scena walki na miecze świetlne Gil-Galada z potworkiem ;) Jak się nazywał film, niestety nie wiem... Gil-Galad ! Jeśli to czytasz to napisz jaki był tytuł ;)

Offline Mewa

  • Młodszy Terminator
  • **
  • Wiadomości: 97
Najlepsza scena filmowa jaką widziałeś(aś)...
« Odpowiedź #67 dnia: Wrzesień 12, 2005, 05:44:57 pm »
Muszę przyznać, ze bardzo bliskie są mi typy cadavera, choć z wymienionych scen mam swój numer jeden,czyli rozmowę o pochodzeniu Sycylijczyków z Prawdziwego romansu.
Warte wzmianki wydają mi się też sceny z Gry pozorów: anegdota Whiteakera o skorpionie i żabie, jego ucieczka przez las i piosenka Dil w nocnym klubie.

Offline Zenobi

  • Wyzwoleniec
  • *
  • Wiadomości: 6
Najlepsza scena filmowa jaką widziałeś(aś)...
« Odpowiedź #68 dnia: Wrzesień 12, 2005, 09:36:47 pm »
Oni zyja - bijatyka glownych bohaterow podczas nakladania okularow  :D
Przekret - cala sekwencja scen od momentu wyrzucenia kartonika z mlekiem do przejechania ruska. Caly film jest swietny ale na tej scenie wymieklem tak ze musialem przerwac ogladanie  :D

Offline sa7o

  • Młodszy Mistrz
  • ***
  • Wiadomości: 328
    • http://www.thongsdaily.com/
Najlepsza scena filmowa jaką widziałeś(aś)...
« Odpowiedź #69 dnia: Wrzesień 12, 2005, 11:43:56 pm »
Ja przerwałem ogladanie na Martwicy Mozgu, podczas sceny, gdy wyprowadza dzieciaka na spacer
I used to think that I was stupid, and then I met philosophers."

-- (Terry Pratchett, Small Gods)

Offline kapeluch

  • Młodszy Terminator
  • **
  • Wiadomości: 130
Najlepsza scena filmowa jaką widziałeś(aś)...
« Odpowiedź #70 dnia: Wrzesień 13, 2005, 07:48:10 pm »
Jak dla mnie najlepsze sceny to
-Początek " Z zupełnie innej beczki" ( how not to be seen)
- Pierwsza walka gangów z "Gangs of New York"
-Piłat w " Zywocie briana" ( biggus dickus)
- Wysadzenie Statku pułapki w "eksplozji"

Pewnie jest tego więcej, zle teraz mi nic więcej nie przychodzi do głowy.

ps. Ale dawno mnie tu nie było...
And then I says, tell me I'm wrong! And she says, I can't baby, 'cause you're not!"
The Evil Midnight Bomber What Bombs at Midnight

Offline Beda Venerabilis

  • Zbieracz Zwłok
  • *
  • Wiadomości: 41
Najlepsza scena filmowa jaką widziałeś(aś)...
« Odpowiedź #71 dnia: Wrzesień 14, 2005, 02:11:22 pm »
Najlepsze z najlepszych:
- Scena polowania i ostatni monolog nexusa w Blade Runerze. Zauwazyliscie gwozdzie w nadgarstakach? Odlatujacy golab i ten glos "Widzialem rzeczy..." Genialne!
- Pierwsze sceny (te z napisami) z Ghoust in the Shell. Ta Muzyka naprawde robi wrazenie.
- Modlitwa w 13 wojowniku przed ostatnia bitwa ("Oto widze ojca swego...").
- Niesmietelny i "Can be only one"
- Ostatnia scena z filmu (zapomnialem tytul  :cry: ) o ucieczce zydow z francuskiego miasteczka. Czekalem na heppy end, byl happy end a potem to. Bylem wstrzasniety.
- Ostatnie Tango w Paryzu jak ktos widzial to wie opisywac nie bede ;)
- Czego pragna kobiety. Mel Gibson depilujacy nogi po raz drugi i to jak przyznal sie ze jest gejem  :badgrin:
- Sami swoi + Konopielka caloksztal!
- Scena kiedy Constantin ma umrzec mknie w kierunu swiatla i zegna sie z Lucyferem ;) (jak dla mnie najlepszy kawalek tego filmu)
Tyle sobie przypomnialem!
Jerusalem you take me high, make my fly like arrow in the sky..."

Offline steelie

  • Radca bracki
  • ******
  • Wiadomości: 4266
  • Płeć: Mężczyzna
Sceny, które przeszły do historii kina
« Odpowiedź #72 dnia: Kwiecień 01, 2006, 11:35:43 am »
Jakie znacie takie sceny? Przez scenę, która przeszła do historii kina rozumiem, że nawet, jeśli ktoś nie interesuje się kinem, to ją zna. Ciężko jej nie znać nawet jeśli w ogóle nie widziało się filmu, z którego pochodzi - takie sceny są zwykle bardzo często parodiowane i wspominane w przeróżnych tekstach. Hasła takie jak "scena pod prysznicem z Psychozy" czy "wózek dziecięcy na schodach odeskich" są od razu rozpoznawane. Później, jak się troche ich uzbiera, można będzie zrobić ankietę na najsłynniejszą scenę.

Moje typy:
-scena pod prysznicem - "Psychoza"
Doskonale wyreżyserowana, ze świetną muzyką, pełna napięcia. Wzór idealnej horrorowej sceny morderstwa.
-masakra na schodach odeskich - "Pancernik Potiomkin"
Zapiera dech w piersiach, zwłaszcza wózek dziecięcy zjeżdżający pośród stosu trupów.
-"Jestem twoim ojcem" - "Star Wars: Imperium kontratakuje"
Ile to razy nie parodiowano tego wyznania? Nie interesujesz się SW? Ale to na pewno znasz...
-ucieczka przed samolotem na polu kukurydzy - "Północ - północny zachód"
Kolejna świetna scena z filmu Hitchcocka.
-"Nikt się nie spodziewa hiszpańskiej inkwizycji!" - "Monty Python's Flying Circus"
Ten tekst stał się już kultowy, a hiszpańska inkwizycja w kontekście komediowym nasuwa jednoznaczne skojarzenia z tym odcinkiem ;)
-ukrzyżowani śpiewają "Always Look on the Bright Side of Life" - "Żywot Briana"
Nie jestem pewien, czy ta scena jest już w panteonie "tych wielkich", ale nie umniejsza to jej ogromnego ładunku absurdalnego, czarnego humoru.

Offline Spartan

  • Czeladnik
  • ***
  • Wiadomości: 228
Najlepsza scena filmowa jaką widziałeś(aś)...
« Odpowiedź #73 dnia: Kwiecień 02, 2006, 08:53:58 pm »
"Popiół i diament" scena z zapalaniem spirytusu;
"25. godzina" monolog przed lustrem;
"Terminator" - "I'll be back";
"Forrest Gump"- "Run, Forrest, run"
"Ghost in the Shell" major Kusanagi skacząca z wieżowca;
"Bitwa o Ardeny"- niemieccy pancerniacy śpiewający "Panzer lied";
"Dzika banda"- strzelanina otwierająca film;
"Za kilka dolarów więcej" pojedynek, kiedy czas do strzału odmierzany jest melodią z pozytywki (motyw wykorzystany w "Porachunkach"- śmierć Harrego Topora);
"Szeregowiec Ryan" licytowanie okrwawionymi "nieśmiertelnikami";
"Człowiek z Blizną" koniec Tony'ego Montany;
"Pluton" śmierć Eliasa;
"Matrix" scena na dachu wieżowca, pierwsze unikanie kul Neo.
nbowed, Unbent, Unbroken

Offline alkoboy

  • Wyzwoleniec
  • *
  • Wiadomości: 14
Najlepsza scena filmowa jaką widziałeś(aś)...
« Odpowiedź #74 dnia: Kwiecień 13, 2006, 02:04:41 pm »
Koncówka "Dzikosci serca"

-Przepraszam bardzo, ze nazwałem panów homoseksualistami i dziekuje za ta cenna, życiowa lekcję...Lula!!!!!!
No i te "Love me tender"
Jeśli przez cały miesiąc będzie pan pił, a potem nagle przestanie, to napisze pan fascynujące rzeczy, naprawdę fascynujące i głębokie(..)A jeśli dołączy pan do tego filozofię, tak czy inaczej sformułowaną to juz sie robi prawdziwa poezja"